Dodaj do ulubionych

Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im

06.04.10, 15:18
Panie Ministrze Handke!
Rozpocznijmy od wspomnień, czyli od tego, że nie potrafi Pan liczyć.
Przypomnę, że to pana ekipa źle policzyła wydatki na oświatę. To po pierwsze,
a po drugie proszę pokazać kraje europejskie, które z powodzeniem realizują
wprowadzony przez Pana model edukacyjny. Ma Pan wyjątkowo krótką pamięć!
Dodatkowo warto sobie przypomnieć, że przed wprowadzeniem szkół gimnazjalnych
prowadzono ciekawą dyskusję prasową, z której wynikało, że włoski model z
gimnazjami stał się wyjątkowo chybionym pomysłem. A na koniec przypomnę, że
ponoć o uruchomieniu szkół gimnazjalnym poinformował Pan pana Książka po
niedzielnej mszy (pan Książek sam o tym opowiadał). Czy coś jest w tym złego?
Pewnie że nie... Z tym że takie decyzje podejmuje się w gronie fachowców, a
nie poprzez boże natchnienie... Na tym polega demokracja...
Obserwuj wątek
    • nika_j Re: Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 08.04.10, 09:17
      Gimnazja sa rejonowe. Dlaczego więc jedni mają mieć możliwość uczęszczania do
      gimnazjów przy liceach, choć wcale nie są nauka w tymże liceum zainteresowani, a
      inni mają skończyć w gimnazjum przy zawodówce, choć mają ambicje uczenia się
      dalej? Gimnazjum przy kiepskim LO tez nie jest wyjściem dla zdolniejszych, bo i
      tak do niego nie pójdą. Nie lepsze było 4-letnie liceum?
        • megasceptyk minister tornister mija się z prawdą i sieje zamęt 22.04.10, 11:32
          po pierwsze lobby podręcznikowe przekupuje urzędników,
          jest totalna korupcja i brak kontroli
          nad materiałem do nauki.
          To co jest w obecnych podręcznikach
          woła o pomstę do nieba.

          Dwa, to żenująco niskie pensje nauczycieli,
          które powodują selekcję negatywną.
          Nauczycielami zostają dziś czesto albo kompletne miernoty
          bez grosza kompetencji
          albo raz na 100 jakiś pasjonat nauczania.

          System nie działa.
          Produkujemy skretyniały naród.
    • truten.zenobi kiedy w końcu skończy się mieszanie w oświacie? 15.04.10, 13:17
      cały czas zmiany i reorganizacje które niczego nie wnoszą... czemu ma to służyć
      poza mnożeniem etatów urzędniczych i trwonieniu publicznej kasy na "nowe"
      programy i podręczniki?

      by poprawić poziom polskiej oświaty należny wykonać 3 "proste" kroki
      1. zwiększyć ilość szkół i zmniejszyć liczebność klas
      2. podnieść płace i wymagania wobec nauczycieli
      3. tworzyć racjonalne programy, klasy profilowane itp. - czyli dostosowywać
      poziom do możliwości uczniów - zwłaszcza tych najzdolniejszych!!!

      tylko tyle i aż tyle...

      za to dziwi mnie u osób ponoć wykształconych wiara w magię... np. że zmiana
      szyldu na murze magicznie zmieni poziom edukacji...

      --
      chcesz by parlamentarzyści wzięli się w końcu do roboty?
      to ich nie wybieraj!
      • ludwikowiec właśnie 22.04.10, 09:53
        tymczasem wygląda to tak, że w gimnazjum upycha się zdolnych, chcących się uczyć
        razem z tymi którzy mają edukację głęboko w d.. i niepotrzebnie obciążają
        budżet. Bo przecież obowiązek edukacji do lat 18 jest tak doskonale przemyślany...
        Nie rozumiem dlaczego zawsze musimy równać w dół, nawet kosztem najzdolniejszych?
    • cotbus76 A świnie zaczną latać ;) 22.04.10, 09:48
      Ciekawe skąd mają pochodzić środki na te ulepszenia. Pewnie jak
      zwykle z budżetów samorządów, którym ciągle dorzuca się zadań z
      zakresu oświaty i stale obcina kasę z subwencji oświatowych.
      Pracowałam w gminie (miasto ponad 20 tys. mieszkańców) i zamurowało
      mnie gdy na komisji omawiającej projekt budżetu,na posiedzenie
      której zostałam zaproszona,okazało się, że obligatoryjne wydatki
      gminy na oświatę nie pokrywane z subwencji to ponad 20 % całego
      budżetu. Nawet nie chcę myśleć jak wygląda to w mniejszych gminach.
      Pewnie skończy się tak jak wyborem zajęć sportowych gdy obiecano
      uczniom, że każdy z nich będzie mógł wybierać preferowaną przez
      siebie formę aktywności fizycznej. A potem nastała zwykła szara
      rzeczywistość i okazało się, że w wielu przypadkach owa osławiana
      wolność wyboru zachęcająca do aktywności fizycznej to zwykła
      fikcja.
    • emeryt21 Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 22.04.10, 10:56
      Uczniowie gimnazjum to dzieci w takim szczegolnie trudnym wieku.W
      innych krajach tez maja ten problem,ale jakos radza sobie...
      Wniosek stad,ze wszystko zalezy od umiejetnosci nauczycieli....
      Oczywiscie na to potrzebne sa pieniadze,ale bez wlasciwych pedagogow
      to i pieniadze nie pomoga.....
    • wielki_czarownik A komu przeszkadzał system 8+4? 22.04.10, 11:08
      8 lat podstawówki + szkoła ponadpodstawowa. Komu to przeszkadzało? Źle było? Widać po wynikach matur (czy to jeszcze powinno się nazywać maturą??) jaki jest efekt grzebania w oświacie. Społeczeństwo debili nam rośnie.
      --
      "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
      FELIKS DZIERŻYŃSKI
    • 1_mimi Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 22.04.10, 11:09
      Jestem za zlikwidowaniem gimnazjów, niestety nic dobrego z tego nie wyszło!!

      Dzieciaki w najgorszym wieku zostają rozłączane , i podejmują wyścig szczurów, bo my rodzice wymagamy od nich podejmowania decyzji na które nie są gotowe.

      Mój syn i jego połowa klasy ustalili że próbują dostać się do jednego gimnazjum , i tej samej klasy .

      Trzymam za nich kciuki :)

      I nadal mam nadzieje że gimnazja zostaną zlikwidowane i moja córka będzie miała szkołę 8 klasową:)

    • tanczacy.z.myslami "Po pierwsze - nie mamy armat..." 22.04.10, 11:14
      Po kolei:

      Zmniejszenie liczebności klas, tworzenie zespołów szkół, (...) 1. odejścia od tzw. gimnazjów molochów, na rzecz tworzenia mniejszych, z liczbą uczniów, która nie przekroczy ok. 500.

      Czyli zmniejszać szkoły a jednocześnie łączyć je w zespoły? 2 - 3 mniejsze szkoły połączone w ZS to i tak będzie moloch.

      5. zatrudniania nauczycieli z odpowiednimi kwalifikacjami, w tym specjalistów od (...)

      W tej chwili szkoły przyjmują do pracy przede wszystkim nauczycieli młodszych stażem, bo im mniej trzeba płacić. Najchętniej zatrudniliby dyplomowanych i mianowanych a płacili im jak stażystom...

      7. stałej analizy i korekty podstaw programowych, standardów egzaminacyjnych, programów nauczania, podręczników;

      Co rok zmiana / korekta programów, podręczników i zasad egzaminów?!

      Według autorów listu nie da się tych zadań zrealizować bez zapewnienia - głównie prowadzącym gimnazja gminom - dodatkowych środków finansowych.

      I to podsumowanie powinno być zaraz po wstępie, jeszcze przed listą pobożnych życzeń. "Po pierwsze - nie mamy armat..."

      --
      Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
      • heavy-metal Re: "Po pierwsze - nie mamy armat..." 22.04.10, 12:10
        Ja kończyłem normalną szkołę podstawową 8 letnią, trzeba było się sporo uczyć i
        na prawdę dużo umieć żeby dostać się do szkoły średniej.

        Teraz są jakieś banalne prezentacje, których i tak gimnazjalistom się nie chce
        robić i zamawiają u studentów za pieniądze, i matury pisemne które trzeba
        napisać na dobrą sprawę nie pod kątem tego, żeby było ciekawie i na temat, tylko
        pod kątem jakiegoś durnego klucza.

        Ten system premiuje idiotów.

        Do tego dodajmy jeszcze kwestie ściągania. Już w podstawówce poziom trudności
        prac klasowych równa do osoby, która najlepiej ściąga a Ci, którzy chcą uczciwie
        zaliczać mają trudniej.

        Na zachodzie materiał nie jest tak przeładowany jak u nas, za to ściąganie czy
        jak to po prostu się po imieniu nazywa oszukiwanie jest kategorycznie
        zabronione, zakaz egzekwowany a sam proceder powszechnie potępiany również przez
        uczniów.
        • tanczacy.z.myslami Re: "Po pierwsze - nie mamy armat..." 22.04.10, 16:07
          heavy-metal napisał:

          > Ja kończyłem normalną szkołę podstawową 8 letnią, trzeba było się sporo uczyć i
          > na prawdę dużo umieć żeby dostać się do szkoły średniej.

          Bo do liceum zdawało się wtedy egzaminy, przynajmniej ja zdawałem. I traktowaliśmy naukę tam poważnie, bo wiedzieliśmy, że idziemy do szkoły, która kończy się maturą i która będzie miała duży wpływ na dalszą edukację. A dziś ci idący do gimnazjum wiedzą, że i tak się dostaną do niego (bo rejonowe musi ich przyjąć) i że ukończą je tak czy inaczej (bo obowiązek szkolny).

          --
          Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
    • hart5 Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 22.04.10, 12:27
      Utrudniono pracę w liceach i technikach, okaleczono podstawówki,
      zebrano młodzież w najtrudniejszym wieku w jednym miejscu zupełnie
      ignorując znane powszechnie uwarunkowania psychologiczne i
      społeczne.Czekam na głos PO w tej sprawie, bo likwidacja gimnazjów
      może się okazać jedynym powodem poparcia PIS w wyborach. A
      cały "program naprawczy" tych "mędrców" to rutynowe działania, które
      powinny być cały czas podejmowane we wszystkich typach szkół,
      oczywiście po zapewnieniu środków z budżetu.Czytając te przemyślenia
      panów byłych urzędników myślę sobie jakie to super kwalifikacje
      trzeba mieć by zostać ministrem w naszym pięknym kraju.
      • m_finka Re: Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 22.04.10, 13:17
        Ja mam szczerą nadzieję, że zanim moja córka osiągnie wiek gimnazjalny, to już tego dziadostwa nie będzie. Dziecko buduje swoją pozycję wśród rówieśników od pierwszych dni w szkole. Idąc do gimnazjum musi zaczynać budować ją od początku, a z racji "głupiego" wieku robi to w najgłupszy i najgorszy z możliwych sposobów.
        Komu przeszkadzało to co było? Po co eksperymentować na dzieciach (najczęściej nie własnych)? I - proszę o wybaczenie - ale niespecjalnie obchodzą mnie ci, którzy "notorycznie łamią obowiązek szkolny". Kiedyś dla takich było OHP, a w całej szkole trafiały się pojedyncze egzemplarze takowych, w mojej podstawówce trafiło się takich trzech - oczywiście tych, o których wiem.
    • tomasso3 Re: Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 22.04.10, 13:05
      Nie likwidujmy PGR-ów - pomóżmy im.
      Nie likwidujmy 49 województw - j.w.
      Nie likwidujmy państwowych domów dziecka - j.w.

      Wszystko można ulepszać, dofinansowywać, obsadzać lepszą kadrą itp. Tylko, że to
      samo można było robić wcześniej zamiast wprowadzać chybione pomysły.

      Reforma okazała się błędem, zamiast polepszyć, pogorszyła jakość kształcenia i
      trzeba to uczciwie przyznać, a nie szminkować trupa i wygłaszać ogólnie słuszne
      i oczywiste dla każdego postulaty.
    • skrzaciczek Z calym szacunkiem - przestanmy chrzanic... 22.04.10, 13:49
      Chodzilem do podstawowki majac 35 osob w klasie i wszystko bylo
      dobrze.
      Uczyli mnie ci sami nauczyciele, co ucza teraz i wszystko bylo
      dobrze.
      Zajec pozalekcyjnych nie mialem.
      Uczniowie rowniez sprawiali problemy "natury wychowawczej".
      Programy byly stale, niezmienne przez pare lat, dzieki temu moglem
      korzystac z ksiazek ludzi o 5-6 lat starszych.

      I co? I bylo lepiej. Te zmiany w niczym nie pomoga, to gimnazjum
      jest jakas porazka.
      Dawalem korepetycje ludziom bez gimnazjum i po gimnazjum i roznica
      jest przerazajaca. Program zmieniany co rok, nauczyciele sie nie
      wyrabiaja z materialem, bo maja go wiecej niz sa w stanie realnie
      zrobic, ludzie po 3 razy powtarzaja dokladnie to samo (podstawowka,
      gimnazjum, liceum), a zanizenie poziomu matury tylko pozwala im na
      wieczne opierniczanie sie.
    • nosorozecwlochaty Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 22.04.10, 13:50
      Gimnazja to wielka pomyłka.

      Zauważcie, że gdy do mediów dostaje się informacja, że uczniowie
      dręczyli kolegę, albo nauczycielowi dosypali narkotyki do kawy, albo
      ktoś walił konia na lekcji, to gdzie to się dzieje?

      Nigdy w podstawówce czy w liceum, zawsze w gimnazjum.

      Rozbija się klasy i grupy znajomych z podstawówki, obce sobie
      małolaty trafiają do gimnazjum, gdzie walczą o ozycję w grupie,
      najczęściej próbując się popisać w podobny sposób.

      Przypomniał mi się stary nauczycielski dowcip (lepiej brzmi mówiony
      niż pisany:

      Pytanie: Podaj brzydkie słowo na H
      Odpowiedź: Handke
    • jathor Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 22.04.10, 13:54
      Należę do pierwszego rocznika, który musiał przechodzić przez tę "pomysłową"
      instytucję i z tej perspektywy oceniam pomysł jako chybiony ze względu na
      jedną, podstawową sprawę: podział materiału do przyswojenia. Długie partie
      materiału (jak historia) muszą być nauczane "ciągiem", od początku do końca -
      a temu krótkie, trzyletnie gimnazjum tylko przeszkadza.

      Co ciekawsze - nie słyszałam jeszcze ani jednego głosu, który świadczył by za
      tym chybionym pomysłem krojenia podstawówki na dwie części. Jakie są jego
      plusy? Może więcej etatów?

      Narzekanie na poziom edukacji nic nie da, jeśli nie zapewni się warunków do
      tego, aby realizacja programu była realna - czyli nie zlikwiduje się gimnazjów.
    • three-gun-max Zrobili bubel i próbują odwracać kota ogonem 22.04.10, 15:13
      1. Jasne, 500 osób to nie moloch ;-) Oczywiście kasa na budowanie albo adaptowanie nowych budynków, zatrudnienie nauczycieli spadnie z nieba?
      2. No genialne. To nie lepiej zrobić jedną szkołe zamiast dwóch tworów w jednym budynku? Zdaje się, że według tych samych osób celem rozdzielenia podstawówki było oddzielenie dzieci starszych od młodszych? :-)
      3. Fajnie ale to można zrealizować niezależnie od istnienia/nieistnienia gimnazjów
      4. I tutaj znowu kasa spadnie z nieba.
      5. Oczywiście specjaliści od informatyki nie marzą o niczym innym niż praca w żałosnej państwowej szkole?
      6. Ble ble, dzieciaki mają gdzieś szkolne kółka zainteresowań. Dobrze wiedzą, że od wszystkiego co państwowe śmierdzi na kilometr.
      7. Te wasze genialne "standardy" spowodowały, że kształci się masę bezmózgich yeti bojących się samodzielnie mysleć bo dany pogląd może nie zmieścić się w urzędniczym "kluczu".
      8. Pierdu, pierdu. Jednym słowem utrzymywanie menelstwa za cudze pieniądze. Nie wiem co mają gimnazja z tym wspólnego. Dzieciom meneli chodzącym do 8-letniej podstawówki już nie można gotować zupek?

      Ludzie odpowiedzialni za reformę powinni mieć dożywotniego bana na jakiekolwiek stanowiska powyżej babci klozetowej.
      • aha444 Re: Zrobili bubel i próbują odwracać kota ogonem 22.04.10, 15:36
        Jesteś zwyczajnie głupiutki stetryczały wolnorynkowy dogmatyk (bo tylko krowa
        nie zmienia swojego zdania - vide kapitalizm amerykański a Chiny).
        Do 8-letniej podstawówki chodziło może 0,5% meneli, do gimnazjum raczej 50% i to
        niezależnie od statusu rodziców ...
        A jak tak wierzysz koleś w moc prywatnego szkolnictwa - to jedź kształcić swoje
        dzieci do Ameryki, tam ci je "odpowiednio" wykształcą.
      • tanczacy.z.myslami "Moloch" to określenie względne :) 22.04.10, 16:11
        three-gun-max napisał:

        > 1. Jasne, 500 osób to nie moloch ;-)

        Kończyłem podstawówkę na warszawskim nowym osiedlu. W klasie było około 40 osób
        a w całej szkole około 1700. Dwa czy trzy razy w tygodniu szliśmy do szkoły na
        12.00 lub 13.00.
        Marzyłbym o nauce w szkole zaledwie 500-osobowej :)

        --
        Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
    • izzo Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 22.04.10, 15:50
      Pomijając bezsens tego, co zrobiono, chciałabym tylko zauważyć, że w
      większości szkół nie da się wrócić do starego systemu, bo szkoły dostosowały
      się do potrzeb młodszych dzieci, wprowadzając nawet klasy przedszkolne. Nie ma
      więc fizycznej możliwości wepchnięcia ponownie starszych uczniów do szkół
      podstawowych. Powrót do starego jest więc w zasadzie niemożliwy, cokolwiek
      byśmy chcieli. Nie wiem, jak można rozsądnie poprawić istniejący system. Jest
      natomiast faktem, że mieszanie młodzieży chcącej się dalej uczyć i tej
      niezainteresowanej niczym jest pomyłką.
      • tanczacy.z.myslami Odgórne dzielenie uczniów na lepszych i gorszych? 22.04.10, 16:15
        izzo napisała:

        > Jest
        > natomiast faktem, że mieszanie młodzieży chcącej się dalej uczyć i tej
        > niezainteresowanej niczym jest pomyłką.

        Ale z drugiej strony często są protesty rodziców w tych szkołach, gdzie dyrekcje zarządziły odgórnie dzielenie uczniów na klasy "lepsze" i "gorsze".

        --
        Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
        • izzo Re: Odgórne dzielenie uczniów na lepszych i gorsz 22.04.10, 17:16
          Co to znaczy dzielenie na lepszych i gorszych? Kiedyś się taki podział dokona -
          przy wyborze liceum chociażby, studiów? Jesteś z tym, żeby do końca życia nie
          dzielić ludzi na tych, którzy są w stanie się więcej nauczyć i tych, co nie są w
          stanie? Dawać tytuł profesora wszystkim, bo to przeciez też dzielenie - dlaczego
          jeden ma być gorszy? Rozumiem podstawówka. Ale na poziomie gimnazjum wyraźnie
          klarują się predyspozycje uczniów - jedni prą do nauki, inni wystają po pubem -
          nie widzisz tego? Czy dla poprawności politycznej powinniśmy utrzymywać, że to
          wciąż dzieci o równych możliwościach? Do kiedy?
          • tanczacy.z.myslami Re: Odgórne dzielenie uczniów na lepszych i gorsz 04.05.10, 18:00
            izzo napisała:

            > Ale na poziomie gimnazjum wyraźnie
            > klarują się predyspozycje uczniów - jedni prą do nauki, inni wystają po pubem -
            > nie widzisz tego?

            ja widzę, ale rodzice uczniów nie zawsze :)

            > Czy dla poprawności politycznej powinniśmy utrzymywać, że to
            > wciąż dzieci o równych możliwościach? Do kiedy?

            Wobec tego może trzeba "przemieszać" uczniów dopiero po ukończeniu I klasy gimnazjum? Wtedy już widać kto się uczy a kto jest kandydatem na klienta systemu penitencjarnego albo coś koło tego. Więc I klasy powinny być normalne/losowe a od II klasy już podział na klasy z uczniami lepszymi i gorszymi. Niech gorsi nie przeszkadzają lepszym w nauce, bo z nich i tak już nic dobrego nie wyrośnie?

            Ale co ze "średniakami"? To o ich dusze idzie walka, o to, żeby wzięli przykład z tych lepszych a nie z tych gorszych.

            --
            Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)
    • lulu_oi Re: Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 22.04.10, 18:09
      Korekty, a przedtem głębokiej refleksji wymagają przede wszystkim
      programy nauczania.

      Wedle pierwszej idei chciano odejść od nauczania w ujęciu
      historycznym ("kucie faktów na pamięć") na rzecz systematycznego
      ("nauka myślenia zamiast wkuwania dat"). w imię 'doganiania Europy'.

      Dzisiaj tąpnięcie odczuwają wykładowcy uniwersyteccy.
      • ewa9717 Re: Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 22.04.10, 21:54
        O tym, że ta "reforma" to idiotyzm, mądrzy ludzie mówili na długo
        przed jej wprowadzeniem. Po 10 latach niektórzy "mądrzy" proponują
        programy naprawcze (jak to słyszę, chce mi się szczekać) majace
        równie wiele sensu jak leczenie złamania kręgosłupa naklejeniem
        plasterka.
        Precz z gimnazjami!
        • chinwag Re: Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 23.04.10, 06:59
          Nie leczmy wrzodów zabiciem pacjenta.

          Nikt nie zagwarantuje, że ten "nowy" system cokolwiek zmieni.

          Pozytywne opinie o starej podstawówce wypowiadane są z perspektywy czasu - a
          wtedy łatwiej nie zauważa się wad.

          Po drugie są one oparte na wspomnieniach sprzed 15-20, a niekiedy więcej lat.
          Świat był wtedy inny.
          Łobuzerki było też sporo, ale mało któremu łobuzowi przyszłoby by do głowy
          wsadzać kosz na głowę nauczyciela, czy obrzucać go wyzwiskami.
          Na to nikt by sobie nie pozwolił...ze strachu, respektu, czy czego tam jeszcze.

          Tego nikt z krytykujących nie bierze pod uwagę.

          Każde rozwiązanie ma swoje dobre i złe strony.
          Dlatego radykalne działania budzą moje obawy.

          Gdy się okaże, że jednak w naszej rzeczywistości powrót do systemu podstawówka +
          szkoła ponadpodstawowa nie przynosi właściwych rezultatów?
          Co wtedy, znowu reforma i podział?

          Gimnazjum nie jest "sztucznym tworem", jak ktoś tu napisał, ten typ szkoły
          funkcjonuje w wielu krajach.

          • three-gun-max Re: Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 23.04.10, 11:55
            Doprawdy? To powiedz jakim cudem mój nauczyciel dostał kiedyś po mordzie jak nie chciał lokalnego elementu wpusćić na szkolną potańcówkę? Jak to się stało, że innemu nauczycielowi ukradziono pensję a wychowawczyni poprzebijano opony w dużym fiacie? I to wszystko za tego wspaniałego PRL-u kiedy to przecież wszystkie dzieci były grzeczne :-)
    • angrusz1 Jesli trzeba pomóc im 23.04.10, 22:19
      to przede wszystkim zaprowadzić elementarny porządek - dyscyplinę .

      Czyli koniec z bezkarnością - każde przewinienie musi być ukarane - kara
      dolegliwą .

      Dawniej były tzw łapy , teraz nie ma , więc wpisanie uwagi do dziennika albo
      jeszcze gorzej do zeszytu uwag ( zawsze ginie pod koniec roku ) to tylko
      zapraszanie to totalnej bezkarności czy do zalewu przez chuligaństwo na lekcji .
      Trudno wtedy uczyć jeśli uczniowie śpiewają odzywki stadionowe .

      No ale " postępowi spece od oświaty " wiedza i narzucają swoje metody i tak
      jest od wielu lat i skutki widać .

      Pora odsunąć od władzy tych speców - lewiznę liberalną .
      • baba67 Re: Jesli trzeba pomóc im 25.04.10, 13:29
        Jedyny facet, ktory rozumial problem i usilowal cos z nim zrobic zostal
        osmieszony i odsuniety od wladzy. A dzialal sensownie.
        --
        Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych.
        Paganini (zdaje się)
          • angrusz1 Ale oświatą 27.04.10, 08:21
            Do Danki już niemłodej :

            ciągle rządzą , ci którzy wierzą , że odchyła psychicznego i kompletnie
            zdemoralizowanego można resocjalizować w grupie normalnych uczniów i ... bez
            kosztów - wpływu negatywnego na uczniów jeszcze nie zdemoralizowanych i zwykłych
            utrudnień w prowadzeniu lekcji .

            A może podasz szczegóły jakieś na czym polegało zastraszanie .

            A mundurki to dobry pomysł .
            Oczywiście w takim tempie wprowadzony spowodował przegięcia .
            Mundurek - mundurek - kompletny strój a nie byle jaka koszulka i takiż sweter .

            Ale w niektórych krajach pracowano nad tym latami i w dobrych szkołach to
            całkiem ładnie wygląda .
    • 5korka Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 27.04.10, 16:05
      Reforma sprzed 10 laty była tylko przykrywką aby ukraść pieniądze podatników
      przeznaczane na edukację.
      Tworząc gimnazja, zlikwidowano w skali kraju tysiące miejsc pracy i
      doprowadzono do zniszczenia tyleż budynków, przede wszystkim w małych
      miejscowościach-gdzie klasy były mniej liczne. Dawna 7 i 8 klasa szkoły
      podstawowej są dziś pierwszą i drugą klasą w gimnazjum. Reforma sprzed 10 laty
      była wymierzona głównie w wiejskie środowiska i to ich dzieci dziś wstają o
      godz 5ej aby dotrzeć przez pola i zaspy na godz ósmą na lekcje.Gimnazja
      powstały jako ośrodki grupujące młodzież z kilku szkół podstawowych, a więc
      zjeżdżające się grupy uczniów tworzą liczne klasy w gimnazjum-czyli jeden dziś
      nauczyciel uczy jakby 3 dawne klasy, po prostu tu zaoszczędzono na etatach
      dwóch nauczycieli!!!
      Obecne dyskusje zapewne także mają takie samo podłoże, nietrudno policzyć już
      urodzone dzieci zameldowane w poszczególnych obwodach i dostrzec tam
      miliardowe pieniądze na rozstawienie płotków na Placu Piłsudskiego/ za 146 tys
      zł/.
    • dreznonaloty Nie likwidujmy gimnazjów, pomóżmy im 13.05.10, 09:14
      jestem z mielca. ja właśnie kończę gimnazjum. będę wspominał je
      bardzo źle. Odkąd chodzę tam boli mnie czesto brzuch mam kłopoty ze
      snem. Z historii i geografii, z których mam ogromną wiedzę ledwo mam
      czwórki na koniec, kiedy w mojej klasie idiotki bez żadnej wiedzy
      dostają szóstki za nic. nauczyciele zupełnie wszystko przekręcają
      np. (mój geograf twierdzi, że polska jest na pierwszym miejscu jeśli
      chodzi o wydobycie ropy naftowej, ale 90% zysku jedzie do Izraela, a
      reszta do Rosji - przecież to jest chore)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka