Na ostatnim zebraniu w szkole dowiedziałam się, że nauczycielka na bieżąco kontroluje kiedy i o jakiej godzinie sprawdzam oceny i nieobecności dziecka. W szkole mają dziennik elektroniczny, czy system do kontroli frekwencji i tam wychowawczyni analizuje jak ja interesuje się swoim dzieckiem. Co prawda sprawdzam i pani mnie pochwaliła ale chyba nie tędy droga!!! Dlaczego nauczyciele analizują jak często sprawdzam oceny i na tej podstawie wnioskują jak wychowuję dziecko. Zostałam porażona taką informacją, nie dość, że płacę za dostęp to jeszcze mnie kontrolują. Czy ktoś też się z tym spotkał, czy może wychowawczyni w przypływie śmiałości się wygadała? A może więcej osób jest tak nieświadomych, że są kontrolowani przez szkołę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.