Na maturze czarny długopis i żadnych maskotek Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Przecież to zaczyna być chore... Nie mają innych problemów? Gdzieś czytałem,
    że jeszcze tylko brakuje interpretacji czy majtki mogą być czerwone.
    • Gość: haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 13:22
      LOL
    • Gość: sylwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 13:24
    • Gość: Poki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 13:25
      u mnie w szkole nauczyciele roznosili kanapki, zamiast sera były ściągi...
    • Gość: rysio z klanu IP: 212.160.172.* 22.02.05, 13:25
      absurd

    • > Przecież to zaczyna być chore... Nie mają innych problemów?

      Rany, czy jest to egzamin panstwowy, czy nie? Misie i sloniki mozna sobie
      trzymac w sypialni.

      --
      Xiv (de Vratislavia)
      Londyn FAQ
    • teoretycznie zamiar jest logiczny:
      po co mlody czlowiek, zdajacy egzaminy
      w maju, ma je powtarzac na uczelni
      pare tygodni pozniej, przeciez zakres
      jest ten sam.

      Popieram zatem rozwiazanie z matura
      jako wejsciowka na studia ale
      z paroma zastrzezeniami:

      1. Uczniowie zdaja mature
      w innej szkole (innym budynku)
      niz w tej, w ktorej sie ucza
      2. Uczniowie zdaja mature
      pod kontrola innych nauczycieli,
      niz ci, ktorzy ich wiele lat
      uczyli we wlasnej szkole
      3. Matura zdawana jest anonimowo;
      uczen ma tylko numer identyfikacyjny
      i nauczyciel nie wie jakiego
      ucznia i z jakiej szkoly ocenia.

      Takich absolwentow z dobrymi maturami
      chetnie przyjme na moja uczelnie.

      W przeciwnym wypadku obiektywizm matury
      jest zagrozony. A to oznacza, ze
      problem selekcji przenosi sie
      na pierwszy semestr studiow
      - tu przykrecam srube a dziekanaty
      nie maja prawa do zadnych warunkowych
      wpisow na nastepny semestr i po co
      te rozczarowania i cala wedrowka ludow,
      ktora potem sie odbywa?

      Ilu ludzi zdaje z sukcesem egzamin
      na studia? Polowa? No to na maturze
      nie moze byc wiecej.
      • Gość: aja74 IP: 212.244.166.* 22.02.05, 14:42
        Popieram w zupelnosci.
        Zapominasz o jednym mniej studentow mniej kasy Wam wplywa :P
        Ale mimo to lepiej odsiac przez przyjeciem na studia wiecej miajsc dla innych
        naprawde zainteresowanych konkretnym kierunkiem.

        AJA
      • Gość: Andrzej IP: 82.139.155.* 22.02.05, 15:56
        AD.2
        Na pisemnej maturze nie ma praw być żadnego nauczyciela z danego przedmiotu.
        Nauczyciele nie maja prawa podchdzic do uczniów pod zadnym pozorem.

        AD.3
        I tak jest. Matura jest kodowana i wysyłana do egzaminatorów z innego miasta,
        którzy ją sprawdzają.
        • względów "logistycznych", wiesz, znajomy
          woźny w kiblu jako łącznik itp.

          I UWAGA na te słowniki czy tablice, znam przypadek, że służyły one
          do kontroli wyników z matmy - uczeń podchodził,
          na umówionej stronie zostawiał karteczkę z rozwiązaniem
          itp. W innym wariancie wpisywano wyniki na stronę słownika;
          podobnie wymieniano kluczowe informacje na polaku...
      • Gość: jack IP: *.icpnet.pl 25.02.05, 08:42
        założenie przez Ciebie poczynione jest chore i może sugerować chęć utrzymania
        rynku korepetycji i ograniczonej dostępności do wiedzy za wszelką cenę.
        Oczywiście że nie każdy nadaje się na studenta. Ale też o tym decyduje także
        system nauczania. A jaki on jest to widzimy. W tym systemie lepsi (czytaj:
        nauczyciele ze szkół wyzszych) mużą z czegoś żyć. A że to współgra z lenistwem
        i niskimi kompetencjami nauczycieli oraz bałaganem programowym w szkołach to
        się akurat składa do kupy. A przecież na wysokim poziomie wiedzy całej
        populacji winno nam wszystkim zależeć. Nie chce upaństwowić umiejętności
        indywidualnych ale dawno udowodniono zależność bogactwa od poziomu wiedzy. I
        tak kolejny raz dobro ogółu zostało rozmienione na drobne,
        A ta sztuczna dyscyplina z brakiem maskotek to ... śmiechu warte. I ten
        komentarz " ,,, że świadczą o niedojrzałości". To aki komnetarz świadczy o
        niedojrzałości. Miśka można schować do kieszeni tak jak palcem można w bucie ...
      • Gość: zizza IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 25.02.05, 12:25
        twoje uzasadnienie tego, ile osob "musi" oblac jest niedorzeczne! pzreciez nie
        kazdy po maturze musi isc na studia. teraz nawet sprzataczka dobrze zeby miala
        mature i jeszce znala jezyki. nie mowiac juz o osobach ktore pojda na studium
        pomaturalne itp
      • Czesciowo masz racje, ale ja bym pozwolil ludziom studiowac na pierwszym roku.
        Niech sie sprawdza i sami sparza. Inaczej tylko gasisz ich marzenia.
        A z tym przykrecaniem sruby to glupota. Roznica miedzy liceum a szkola wyzsza
        jest tak duza ze nie trzeba przykrecac sruby.
        W innych (normalnych) krajach nie ma tak, ze skreslaja cie z listy studenta
        dlatego ze nie zdales kilku egzaminow. Po prostu zdajesz je az zdasz albo sam
        zrezygnujesz. Po prostu nie ma mozliwosci ze zdasz je po znajomosci. Ale nie ma
        tez ryzyka, ze ktos cie wywali za niezdane egzamimy.
      • A postaw sie w sytuacji maturzysty, albo przypomnij sobie swoją mature. na
        pewno nie wiedziałes wszystkigo. A gdybyś tak to ty odpadł w tej połowie, bo
        byli lepsi...A może jesteś takim geniuszem, że tobie to nie groziło. Nie
        denerwowałeś sie przed maturą, bo byłes pewien, że zdasz??
    • Gość: Puchatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 13:39
      Panowie urzędasy nie mają co robić?
      A co komu ten miś przeszkadza? Że niby ściągi w misu ;))))) To już prędzej
      ściągi w kanapkach...
      A dlaczego nie może być długopis niebieski? Czy teraz ktoś wymyśli, że jakieś
      unijne dyrektywy? Co to za brednie? Jakie znacznie ma kolor atramentu? Rozumiem,
      że nie czerwony (jakoś trzeba sprawdzać), ale dlaczego nie może być niebieski, u
      licha? Czy ktoś zna jakieś RACJONALNE uzasadnienie?
      • Gość: oggie IP: *.spsk5.am.wroc.pl 22.02.05, 13:50
        kolejna parodia... zgadzam sie ze zdaniem kolegow... co komu ten mis przeszkadza?
        moze jeszcze inne dodatki:
        - zakaz trzymania kciukow za maturzystow
        - zakaz modlitw o zdanie
        - zakaz pisania lewa reka
        - absolutny zakaz wychodzenia do toalety (mozliwosc sciagania)
        ****
        - zakaz wpuszczania na stolki glupkow ktorzy takie bzdury wymyslaja! Pozalowania
        godne...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • zgadzam się. Moze boja się bo sami pamietają jak ściągali na egzaminach. Wydaje
          mi sie że jeśli ktos nie ma wewnętrznych zasad które nie pozwalaja na
          oszukiwanie podczas egzaminów to nic nie pomoże. poza tym słowniki
          ortograficzne na maturze z polskiego ?? rozumiem dla dysortografików ale dla
          wszystkich ?? Z resztą jeśli na dobrej bądź co bądź AE w Poznaniu zdarzaja sie
          wykładowcy typu: pierwszy termin zdaje 10% (egzaminator siedzi i czyta ksiązkę
          studenci robia co chcą) drugi termin zdają wszyscy (zachowanie egzaminujacego
          podobne), to oczym my mówimy. Jesli wyniki egzaminu pisanego przez mniej więcej
          400 osób sa na drugi dzień i wszyscy zdaja (to ta poprawka) to co myslec o
          takim wykładowcy i uczelni która toleruje takie zachowania.
        • Gość portalu: oggie napisał(a):

          > kolejna parodia... zgadzam sie ze zdaniem kolegow... co komu ten mis
          przeszkadz
          > a?
          > moze jeszcze inne dodatki:
          > - zakaz trzymania kciukow za maturzystow
          > - zakaz modlitw o zdanie
          > - zakaz pisania lewa reka
          > - absolutny zakaz wychodzenia do toalety (mozliwosc sciagania)
          > ****
          > - zakaz wpuszczania na stolki glupkow ktorzy takie bzdury wymyslaja!
          Pozalowani
          > a
          > godne...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          NIe bronię nowej matury, ale z tym atramentem jest uzasadnione. Zadania
          zamknięte z karty odpowiedzi sprawdzane są komputerowo. Były przypadki , iż
          komputer nie odczytał niebieskiego koloru jako odpowiedź zaznaczoną, i stawiał
          0 pkt !!!! pozdro
          • Gość: Sówka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.05, 18:52
            Pytania zamknięte- owszem były z polaka i języka, ale jakoś nikt z ministerstwa
            nie skusił się, aby przygotować nam jakieś karty odpowiedzi. po prostu trzeba
            było zaznaczyć kółkiem wybraną odpowiedź. czyżby prawdziwa matura miała sie tak
            bardzo zmienic?
        • Gość: groszek16 IP: *.crowley.pl 25.02.05, 12:20
          dokładnie to wszystko jakieś chore, ja na maturze miałam pełną torebkę
          amuletów:)))))
          jakieś misie, sowy itp. co to komu przeszkadza???
          A juz kolor atramentu to nie jest chore TO DEBILIZM!!!!!!
          Niedłogo wykładnikiem wiedzy stanie sie kolor, długość i gęstość włosów:)))
          • Gość: funia81 IP: *.aster.pl 25.02.05, 15:23
            > A juz kolor atramentu to nie jest chore TO DEBILIZM!!!!!!

            K... mac! Czy naprawde tak trudno kupic sobie czarny dlugopis??? Albo zostawic
            misia w domu??? Sorry, ale jesli wspolczesny maturzysta wierzy w lepsze i gorsze
            ju-ju, to niech jedzie zdawac do Afryki.
      • Gość: Aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:16
        Ten absurd podobno ma uzasadnienie w tym, ze skanery nie czytają niebieskiego
        koloru. A tak będą wprowdzane dane do komputerów.
        Ten kolor to jeszcze nic - zabawne są przepisy dotyczące zachowania się i
        ubioru (!) nauczycieli pilnujących - np. nakaz włożenia przez Panie na tę
        okoliczność obuwia na płaskiej podeszwie - bo stukot obcasów może przeszadzać...
        • Gość: Rafal IP: *.urscorp.com 22.02.05, 14:35
          A nie moze? Mysle, ze to wlasnie my musimy sie przyzwyczaic do pewnych
          standardow postepowania. Egzamin panstwowy ma swoje wymogi, jednym z nich jest
          stworzenie kandydatom jak najlepszych (i rownych) warunkow. Mnie stukot
          obcasow moze nie przeszkadzac, ale wiem jak rytmiczne stukoty moga wyprowadzic
          z rownowagi, szczegolnie w stresie.

          Mysle, ze polski problem z egzaminami to za malo standardow. Jesli mamy
          przywiazywac wage do wyniku i ma on decydowac o przyszlosci kandydata, powinno
          sie stwarzac rowne warunki, a nie w Pcimiu klimatyzowana i akustycznie
          izolowana sala, a w Pszczonowie duszna i ciasna klitka. Skoro zdrowy rozsadek
          nie pomaga i pani polonistka nie rozumie, ze obcasy i krotka czerwona
          spodniczka nie bardzo pasuja na okazje, to trzeba napisac instrukcje...
          Powiedzialbym, ze dzieki nim jest wlasnie szansa na porownywalnosc wynikow, a
          tylko wtedy bedzie mozna mowic o rozpoczeciu wyrownywania szans. Zachod juz
          dawno to rozpoznal, szczegolnie USA (pewnie dzieki prawnikom, ktorzy by
          rozniesli w puch szkoly ktore nie zapewnily minimum egzaminacyjnych waunkow).




          Ten kolor to jeszcze nic - zabawne są przepisy dotyczące zachowania się i
          > ubioru (!) nauczycieli pilnujących - np. nakaz włożenia przez Panie na tę
          > okoliczność obuwia na płaskiej podeszwie - bo stukot obcasów może
          przeszadzać..
          > .
      • Gość: Rafal IP: *.urscorp.com 22.02.05, 14:19
        Takie przepisy to zupelnie nic nadzwyczajnego. W USA wiekszosc testow
        standaryzowanych (SAT, TOEFL, GRE, egzaminy na uprawnienia itp) ma wlasnie taki
        ksztalt. Czasem nawet olowek zapewniaja. Jest bardzo scisla lista przedmiotow
        jakie mozna wniesc i koniec. A chcialbym przypomniec, ze Amerykanie generalnie
        nie sciagaja na egzaminach, bo jest to uwazane za ciezkie przewinienie nawet na
        zwyklej klasowce, nie wspominajac egzaminu panstwowego. Podobnie zreszta nie
        cofaja licznikow w samochodach, nie jezdza na gape, nie probuja wykiwac
        ubezpieczenia, itd. A jak sie komu juz zdarzy to sie nie chwali na lewo i
        prawo, nawet przed dobrymi przyjaciolmi. Jest tu takie powiedzenie: zamki sa
        nie przeciw zlodziejom, ale po to, by uczciwi ludzie takimi zostali.

        A czy maskotki to krok za daleko, to juz inna dyskusja. Gdyby nie bylo
        pierwotnego problemu, nie bylo by i tego...


        Gość portalu: Puchatek napisał(a):

        > Panowie urzędasy nie mają co robić?
        > A co komu ten miś przeszkadza? Że niby ściągi w misu ;))))) To już prędzej
        > ściągi w kanapkach...
        > A dlaczego nie może być długopis niebieski? Czy teraz ktoś wymyśli, że jakieś
        > unijne dyrektywy? Co to za brednie? Jakie znacznie ma kolor atramentu?
        Rozumiem
        > ,
        > że nie czerwony (jakoś trzeba sprawdzać), ale dlaczego nie może być
        niebieski,
        > u
        > licha? Czy ktoś zna jakieś RACJONALNE uzasadnienie?
        • Gość: Zibi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:35
          Gość portalu: Rafal napisał(a):

          > Takie przepisy to zupelnie nic nadzwyczajnego. W USA wiekszosc testow
          > standaryzowanych (SAT, TOEFL, GRE, egzaminy na uprawnienia itp) ma wlasnie taki
          >
          > ksztalt. Czasem nawet olowek zapewniaja. Jest bardzo scisla lista przedmiotow
          >
          > jakie mozna wniesc i koniec. A chcialbym przypomniec, ze Amerykanie generalnie
          >
          > nie sciagaja na egzaminach, bo jest to uwazane za ciezkie przewinienie nawet na
          >
          > zwyklej klasowce, nie wspominajac egzaminu panstwowego. Podobnie zreszta nie
          > cofaja licznikow w samochodach, nie jezdza na gape, nie probuja wykiwac
          > ubezpieczenia, itd. A jak sie komu juz zdarzy to sie nie chwali na lewo i
          > prawo, nawet przed dobrymi przyjaciolmi. Jest tu takie powiedzenie: zamki sa
          > nie przeciw zlodziejom, ale po to, by uczciwi ludzie takimi zostali.
          >
          > A czy maskotki to krok za daleko, to juz inna dyskusja. Gdyby nie bylo
          > pierwotnego problemu, nie bylo by i tego...
          ================
          a czy ci genialni hamerykanie wiedza kiedy rozpoczęla się II wojna
          światowa,znają gegrafię świata i choćby w zarysie historię Europy nie mówiąc juz
          o tabliczce mnożenia .Obecny prezydent na początku poprzedniej kadencji dał
          przykład swej "wiedzy" - prezydent największego mocarstwa światowego dał "ciała"
          ale jaki pan taki kram.
          • Gość portalu: Zibi napisał(a):

            > Obecny prezydent na początku poprzedniej kadencji dał
            > przykład swej "wiedzy" - prezydent największego mocarstwa światowego
            > dał "ciała" ale jaki pan taki kram.

            Za to prezydent Twojego kraju to jasnieje wiedza i moralnoscia. :P

            --
            Xiv (de Vratislavia)
            Londyn FAQ
          • Gość: Rafal IP: *.urscorp.com 22.02.05, 16:37
            Co ma piernik do wiatraka? Kiedy slysze takie wstawki o tym, ze oni durni a my
            tacy genialni, to od razu staja mi przed oczami moi genialni koledzy z
            podstawowki, ktorzy nie potrafili odroznic Budapesztu od Bukaresztu. Albo ci
            ze studiow, ktorzy do samego dyplomu przeszli na "podkladkach" i nic,
            ABSOLUTNIE NIC nie zrobili samodzielnie. Albo kto w Polsce wie gdzie jest
            Wisconsin, czy Idaho, nie mowiac o ich stolicach stanow (a chcialbym zaznaczyc
            ze jest ich wiecej niz panstw w Europie)? Dodajmy, ze wiedza o tym, gdzie ow
            Wisconsin lezy jest rownie przydatna Polakowi, jak Amerykaninowi wiedza, gdzie
            jest Warszawa. Owszem ciekawe, ale po co? Historia? A czy Polacy znaja
            wlasna historie? Kilka komunalow wykutych na pamiec, albo sciagnietych na
            klasowkach: bitwa pod Grunwaldem, Hold Pruski i to co pokazali wczoraj w
            telewizorze. Zupelnie tak samo jak oni, ja nie widze roznicy, jesli chodzi o
            prawdziwy poziom wiedzy. Roznica jest wlasnie z atmosferze i stosunku do
            akademickiego oszustwa. Szkola w Polsce jest odzwierciedleniem spoleczenstwa -
            jedno wielkie oszukiwanie i udawanie ze go nie ma. Absurdalne wymagania wobec
            uczniow, ktorych nikt poza piecioma procentami najlepsyzch nie jest w stanie
            wypelnic i udawanie, ze jest inaczej. Jak sie juz kogos na czyms zlapie,
            wszyscy robia oburzone miny i po cichu dziekuja Bogu, ze nie ich zlapano.
            Zreszta nawet kary nie sa zbyt wysokie.


            a czy ci genialni hamerykanie wiedza kiedy rozpoczęla się II wojna
            > światowa,znają gegrafię świata i choćby w zarysie historię Europy nie mówiąc
            ju
            > z
            > o tabliczce mnożenia .Obecny prezydent na początku poprzedniej kadencji dał
            > przykład swej "wiedzy" - prezydent największego mocarstwa światowego
            dał "ciała
            > "
            > ale jaki pan taki kram.
          • Zibi, Zibi, genialny Polaku, a ile ty wiesz o historii Azji lub Afryki? Na ile
            znasz geografię Australii (mimo, że mało skomplikowana...)? Jednak w naukach
            techniczno-biologicznych Amerykanie są w ścisłej światowej czołówce, a Polacy -
            ojj... niezbyt.
            • Gość: Zibi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 22:10
              p.s.j napisał:

              > Zibi, Zibi, genialny Polaku, a ile ty wiesz o historii Azji lub Afryki? Na ile
              > znasz geografię Australii (mimo, że mało skomplikowana...)? Jednak w naukach
              > techniczno-biologicznych Amerykanie są w ścisłej światowej czołówce, a Polacy -
              >
              > ojj... niezbyt.
              =============================
              oj tak na bombkach to się znają od "A" do "N" no cóz przemysł zbrojeniowy
              napędza gospodarkę i o ile mi wiadomo specjalistami w tych dziedzinach nie sa
              amerykanie tylko własnie fachowcy pozyskani przeważnie z Europy . Niedługo
              kończy się termin przechowywania bombek i trzeba wymyślić jakąś wojenkę
              najlepiej następną na Bliskim Wschodzie. To jest właśnie amerykańskie pojęcie
              czołówki naukowej-skończyły się czasy zimnych wojen -wyścigu zbrojeń i coś
              trzeba z tym potencjałem "naukowym" i militarnym zrobić-życzę powodzenia i
              szybkiego wyjścia z kompleksu "Polaka gamonia"
              • Gość: Rafal IP: *.urscorp.com 25.02.05, 18:55
                Nie tak szybko. Na badania zbrojeniowe trzeba miec "security clearance", a
                byle kto jej ne dostanie. Owszem, sa obcokrajowcy, ale najczesciej tacy ktorzy
                juz sa zasymilowani od kilknunastu lat i najczesciej skonczyli amerykanskie
                uniwersytety. Import "gotowych" naukowcow odbywa sie w otwartych galeziach
                przemyslu. Poza tym, czy ktos zabronil robic to samo Niemcom czy Francuzom?
                Maja podobne srodki, ale nie pozwalaja na to ich antyimigracyjne fobie, nie
                wspomne o socjalistycznym systemie, ktory jedyne co potrafi wydac z siebie to
                jakas "strategia lizbonska", ktora sie skonczyla zanim sie nawet zaczela.

                Druga czesc odpowiedzi chyba sie nawet nie nadaje na powazne potraktowanie, ale
                niech tam: chocby kilka przykladow dziedzin badan i wiodacych przemyslow:
                1. biotechnologia
                2. przemysl farmaceutyczny
                3. przemysl informatyczny
                4. badania kosmiczne

                Oczywiscie w Chinach produkuja komputery, ale ich projektowanie nadal odbywa
                sie w Krzemowej Dolinie, Austin i Bostonie.

                Na koniec: nie chodzi o Polaka-gamonia, ale o Polaka-oszusta i megalomana,
                przekonanego o wlasnej wyzszosci wbrew oczywistym faktom. Chodzi o tych, co
                niczego na studiach nie zrobili samodzielnie, a sa swiecie przekonani, ze z
                samego faktu ze mieli wiecej godzin w tygodniu wynika ze wiedza i umieja
                wiecej. Jest mnostwo utalentowanych i pracowitych Polakow, tak samo jak
                Chinczykow, Australijczykow, czy Amerykanow. Fakty sa takie, ze Amerykanie
                wystrzeliwuja promy kosmiczne i nawet jesli raz na jakis czas ktorys sie
                rozpadnie, to Polakom sie nawet skrzydlo do promu nie sni, ale za to pierwsi sa
                wrzasku, ze tu i ch oszukali, tamci to kretyni a owi to nic nie umieja. Troche
                pokory...


                > oj tak na bombkach to się znają od "A" do "N" no cóz przemysł zbrojeniowy
                > napędza gospodarkę i o ile mi wiadomo specjalistami w tych dziedzinach nie sa
                > amerykanie tylko własnie fachowcy pozyskani przeważnie z Europy . Niedługo
                > kończy się termin przechowywania bombek i trzeba wymyślić jakąś wojenkę
                > najlepiej następną na Bliskim Wschodzie. To jest właśnie amerykańskie pojęcie
                > czołówki naukowej-skończyły się czasy zimnych wojen -wyścigu zbrojeń i coś
                > trzeba z tym potencjałem "naukowym" i militarnym zrobić-życzę powodzenia i
                > szybkiego wyjścia z kompleksu "Polaka gamonia"



        • Gość: zaopatrzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 17:36
          Gość portalu: Rafal napisał(a):
          > Takie przepisy to zupelnie nic nadzwyczajnego. W USA wiekszosc testow
          > standaryzowanych (SAT, TOEFL, GRE, egzaminy na uprawnienia itp) ma wlasnie
          taki ksztalt. Czasem nawet olowek zapewniaja. Jest bardzo scisla lista
          przedmiotow jakie mozna wniesc i koniec. A chcialbym przypomniec, ze Amerykanie
          generalnie nie sciagaja na egzaminach, bo jest to uwazane za ciezkie
          przewinienie nawet na zwyklej klasowce, nie wspominajac egzaminu panstwowego.
          Podobnie zreszta nie cofaja licznikow w samochodach, nie jezdza na gape, nie
          probuja wykiwac ubezpieczenia, itd. A jak sie komu juz zdarzy to sie nie chwali
          na lewo i prawo, nawet przed dobrymi przyjaciolmi. Jest tu takie powiedzenie:
          zamki sa nie przeciw zlodziejom, ale po to, by uczciwi ludzie takimi zostali.
          A czy maskotki to krok za daleko, to juz inna dyskusja. Gdyby nie bylo
          > pierwotnego problemu, nie bylo by i tego...

          Wszystko świetnie, tylko dlaczego, skoro nie wolno mieć nie tylko maskotki, ale
          nawet butelki z wodą to jednak WYMAGA SIĘ przyniesienia własnego odtwarzacza
          CD, słuchawek i zapasowych baterii. Skoro ustala sie rygorystyczne standardy
          zdawania egzaminu to może szkoła powinna zapewnić wszystkim jednakowe warunki -
          taki sam odtwarzacz, takie same słuchawki i może jednak kawałek kabla, żeby to
          ustrojstwo podłączyć do prądu.
      • Gość: szan IP: *.zeto.bydgoszcz.pl 25.02.05, 09:15
        Czarne długopisy są pomysłem Ministerstwa. Komisje dostaną ciche dyrektywy
        odnośnie oczekiwanych wyników matur, bo nie mogą skompromitować się zbyt złymi.
        Wtedy prawda o tym całym systemie nauczania i idiotycznej reformie wyszłaby na
        jaw. Niebieskie długopisy mogą mieć wiele odcieni, a czarny wygląda zawsze tak
        samo. Znakomicie ułatwi to pracę komisjom i podniesie poziom matury 2005.
        Więc nie bójcie się drodzy maturzyści, większość musi zdać a wyniki nie mogą za
        bardzo różnić się od poprzednich lat. Zadbają o to ci, którzy za mało dbają o
        Waszą edukację. Żeby się nie wydało. ;)
        A w ogóle to od lat uważam, że czas już pomyśleć o likwidacji matur. Matury do
        niczego nikomu nie są potrzebne, nie sprawdzają wiedzy, są nieobiektywne, do
        niczego właściwie nie służą. Uczeń, który z powodzeniem kończy naukę w szkole
        średniej, nie ma prawa nie zdać matury. A jego kwalifikacje na studenta powinny
        być badane tylko i wyłącznie przez uczelnie. Pozwoliłoby to uniknąć wielu
        niewłaściwych wyborów i rozczarowań. Na uczelniach nikt już nie daje czasu na
        wyrównanie poziomu szkół o różnych poziomach i systemach oceniania.
        Najczęściej radzą sobie trójkowi maturzyści dobrych szkół, a wypadają prymusi z
        innych. Czy ktoś w Ministerstwie policzył, jaki procent studentów nie kończy
        pierwszego roku. Zapewniam, że to liczba ogromna. (>50%). Poza tym uczelniane
        komisje rekrutacyjne są mniej kosztowne niż powołane komisje do sprawdzania
        nowych matur.
        • Gość: a IP: *.net.autocom.pl 25.02.05, 12:10
          >
          > komisje rekrutacyjne są mniej kosztowne niż powołane komisje do sprawdzania
          > nowych matur.

          No pewno, ze mniej kosztowne, bo opłata egzaminacyjna na studia wynosi 75 zł i
          płacia kandydat. Matura jest za darmo. Aleś palnął.
          • Gość: szan IP: *.zeto.bydgoszcz.pl 25.02.05, 15:46
            Opłata za przyjęcie na studia nazywa się rekrutacyjna i płaci się ją za samo
            złożenie papierów, nawet jak egzaminu nie ma. A koszty komisji maturalnych to
            opłacenie dodatkowej pracy setek nauczycieli, zakwalifikowanych do Komisji
            Egzaminacyjnych, nie zrobią tego w ramach swoich etatów. Ty nic nie rozumiesz...
          • Matrua nie jest za darmo. Kandydat płaci za arkusze, nauczycielom nie płaca za
            dodatkowe godziny pracy spedzone w komisjach i na poprawianiu, ale moga zwrócic
            za bilety (w komisji musi byc nauczyciel z zewnątrz). Kpina
            • Gość: a IP: *.net.autocom.pl 25.02.05, 21:31
              Kolejny nauczyciel? Polonista może? To gratuluję umiejętnosci czytania z
              zrozumieniem.

              Najpierw przeczytaj zacytowany przez mnie fragment innej wypowiedzi. Potem moją
              odpowiedź. Potem pomyśl. Za 5 godzin, jak zrozumiesz, odpisz.
      • Gość: Student w USA IP: *.client.comcast.net 25.02.05, 14:08
        W USA KAZDY egzamin pisze sie OLOWKIEM (i to konkretnie Nr 2). Powod bardzo
        prosty: skaner moze nie przeczytac nawet dlugopisu, stad ten OLOWEK. A co do
        misiow - w dzisiejszym swiecie "high tech" Latwo mozna przemycic w misiu
        kamerke. Tak, ze logicznie rzecz biorac, wydaje mi sie, ze to chyba nie taki
        zly pomysl.
        PS - mkowiac "egzamin" mialem na mysli test "multiple choice". Niektore
        egzaminy (co prawda jeden przedmiot) pisalem NIEBIESKIM PIOREM, ale byly
        sprawdzane recznie.
    • Gość: s_500@wp.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 13:48
      Ci ludzie sa chorzy, ciekawe czy jak oni zdawali mature to tez im to tak
      utrudniano!!
      • Gość: Adam Weishaupt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:58
        Tak czytam, czytam i oczom nie wierzę. Wszystko chyba rozbija się o to, że młodzież licealna nie jest po prostu przygotowywana do zdawania normalnego egzaminu. Wszyscy gorączkują się maturą, a wzaledwie pół roku później, spora część z nich będzie zdawać pierwsze egzaminy na studiach i to nierzadko znacznie trudniejsze. Standardyzacja standardyzacją, ale wprowadzenie normalnych egzaminów czy rocznych (bo przecież i tak pisze się klasówki) dałoby znacznie więcej niż wszystkie sztuczne obostrzenia.

        Poza tym - od pilnowania, żeby uczniowie nie ściągali są nauczyciele. Pomijam już fakt, że ściąganie przy pisaniu otwratej wypowiedzi czy pisaniu złożonego testu jest bardzo trudne, choćby ze względu na samą objętość ściąg.
    • Gość: Szpilka IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 22.02.05, 13:51
      Przecież nie miało być słowników na maturze z języków obcych. Znów zmiana?
      • niech w tych glupoli piorun trzasnie! kolejne bzdury wymyslili!
        uwaga mis pluszowy moze byc narzedziem terroru stosowanym wobec nauczycieli...
        innego logicznego uzasadnienia dla tego nie widze...
        BZDURA!!!!!!!!!!!!!!
        Szanowni "dorosli" ***
        czy wam tez tak zycie umilano?



        *** dorosly:= osbnik >= 40 lat z glupimi pomyslami
    • Gość: ~siostra genowefa IP: *.bgz.pl / 193.108.194.* 22.02.05, 13:52
      .... zdawać maturę na golasa, i nie będzie żadnych 'materiałów pomocniczych'
      • wiesz to bylaby jawna prowokacja wobec zdewocialej nauczycielki od polskiego,
        ktora wlasnie siedzi w komisji...
        tak przeciez nie mozna:) nie zapomnij ze ona jest stara panna z zasadami i na
        widok mezczyzny w stroju adama moze dostac zawalu...a wtedy biednego uczniaka
        pozwa za nieumyslne spowodowanie smierci....
        itd....
        :)
      • Gość: sroczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:26
        Gość portalu: ~siostra genowefa napisał(a):

        > .... zdawać maturę na golasa, i nie będzie żadnych 'materiałów pomocniczych
        ---------
        a mój "misiu" ?- mam się ogolić :((((
    • Gość: chep IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.05, 14:10
      Moze jeszcze okreslic rodzaj majtek marke i kolor koszuli spodni garnituru
      spudniczki dokaldne wymiary i dlugosc moze wytycze odnosnie rajstop i marke
      dyscmena :)

      pzdr.
    • Gość: Przemas IP: 195.150.233.* 22.02.05, 14:12
      Za moich czasów wystarczył długopis plus to co w głowie. Słownik ortograficzny
      na maturze z Języka Polskiego...to już chyba przesada!
    • Gość: xp IP: *.swan.ac.uk 22.02.05, 14:23
      USA a nie Polska) podczas zdawania testu
      GRE (Graduate Record Examination). Jego
      wynik jest brany pod uwage przy przyjeciach
      na studia nie mozna przyniesc ze soba nic
      oprocz dlugopisu. Zreszta tempo testu
      wlasciwie uniemozliwia sciaganie.
      • Gość: sloneczko IP: *.onlink.net 22.02.05, 17:07
        i na egzaminy dorosli ludzie nie chodza z misiaczkami, laleczkami bo to
        swiadzczy o braku dojrzalosci.Czy ktos wyobraza sobie doktora , inzyniera czy
        dziennikarza piszacego koncowe egzaminy z laleczka u boku? Rozumu prosze
        panstwa, rozumu.
      • Gość: Student w USA IP: *.client.comcast.net 25.02.05, 14:18
        Gość portalu: xp napisał(a):

        > USA a nie Polska) podczas zdawania testu
        > GRE (Graduate Record Examination). Jego
        > wynik jest brany pod uwage przy przyjeciach
        > na studia nie mozna przyniesc ze soba nic
        > oprocz dlugopisu. Zreszta tempo testu
        > wlasciwie uniemozliwia sciaganie.
        Prawda, tylko: OLOWEK nie dlugopis. GRE - test na studia MAGISTERSKIE (tzn. po
        zaliczeniu studiow podstawowych na poziomie "bachelor" = "licencjat"). Jest
        jeszcze pare innych: MAT, LSAT - prawo, MCAT - studia medyczne..... Inna rzecz,
        ze coraz wiecej tego typu egzaminow zdaje sie komputerowo (np. TOEFL prawie
        wszedzie jest komputerowy).
    • Gość: nutka IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 22.02.05, 14:23
      Jeślo ktoś tu przesadza to dzieciaki. Na egzamin dojrzałości, który jest w
      dodatku egzaminem państwowym po prostu nie wypada przychodzić z pluszowymi
      zabawkami, porcelanowymi słonikami i innymi duperelami. Długopisy wystarczą +
      wiedza w głowie. A ujednolicenie kolorów długopisów - czy to na prawdę taki
      problem napisać maturę czarnym a nie niebieskim? Jeśli uważacie, że to
      błahostka to tym bardziej będzie łatwiej się wam do niej dostosować.

      Pozdrawiam i radzę: więcej pracy zamiast narzekania.
    • Gość: nemo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:25
      Informacje podawane tu są nieścisłe. Słowniki będą tylko na maturze z języka
      białoruskiego, ukraińskiego, kaszubskiego i litewskiego. Komunikat
      (www.oke.waw.pl/html/oke_21_02_2005.html) nie mówi nic o innych językach.
    • Gość: AnEcZkA IP: *.herc.net.pl / *.herc.net.pl 22.02.05, 14:28
      Po prostu wysmienicie, nei ma to jak wspaniałomyslnośc oprganizatoró!!! Czyli na
      polski opróćz długopisu nie moge wziąć okularów,bez których źle mi się czyt
      tekst????? Ani gumki i ołówka,,w razie gdy nie ebde pewna odpowiedzi?? A
      porzepraszam bardzo na WOS nie przewiduje się kalkulatorów,,?? przeciez podobnie
      jak na gegrze sa tam wykresy,,przeliczenia rózne:( nei wyobrazam sobie tego
      wszystkiego,,,,Uschne tam bez wody do picia,,a może akurat bede przeziębiona i
      co?? zabronią wnieść mi chusteczek higienicznych PFff :(
    • Gość: ktuśśśśś IP: *.herc.net.pl / *.herc.net.pl 22.02.05, 14:40
      Po prostu wysmienicie, nei ma to jak wspaniałomyslnośc oprganizatoró!!! Czyli na
      polski opróćz długopisu nie moge wziąć okularów,bez których źle mi się czyt
      tekst????? Ani gumki i ołówka,,w razie gdy nie ebde pewna odpowiedzi?? A
      porzepraszam bardzo na WOS nie przewiduje się kalkulatorów,,?? przeciez podobnie
      jak na gegrze sa tam wykresy,,przeliczenia rózne:( nei wyobrazam sobie tego
      wszystkiego,,,,Uschne tam bez wody do picia,,a może akurat bede przeziębiona i
      co?? zabronią wnieść mi chusteczek higienicznych PFff :(
    • Gość: bbc IP: *.crowley.pl 22.02.05, 14:45
      Przed matura polecam zapoznac sie ze znaczeniem slow ktorych nie rozumiesz.
      Na poczatek dobre beda: "interpelacja" "intepretacja" "interpolacja"
      (zadne z nich tu nie pasuje).

      Bez tego mozesz oblac lub przynajmniej byc uwazanym za blandynke/blondyna
      • Gość: sa IP: 195.117.28.* 22.02.05, 14:52
        chyba z tego nic nie pojales, coz trudno...widac interpolacja nie taka, zdarza
        sie..
        • Gość: bbc IP: *.crowley.pl 22.02.05, 14:55
          czyba nie
          ...ale na maturze radze poslugiwac sie j.polskim
          • Gość: sa IP: 195.117.28.* 22.02.05, 15:14
            chetnie zrobilbym to ale niestety juz mam to dosyc dawno za soba, studia tez,
            nie mam czasu cie poduczac i toczyc dziwne spory, pisanie to niejako moj zawod
            i nawet dobrze mi idzie, jak chcesz zeby ci przyznac racje to moge to zrobic i
            dac ci jednoczesnie rade, zebys nie spieszyl sie zbytnio z wydawaniem sadow
            douczony-nieduczony, czasem dobrze to posprawdzac, na tym koncze, mozesz sobie
            jeszcze podokazywac...
            • Gość: bbc IP: *.crowley.pl 22.02.05, 15:28
              ...to juz wiem dlaczego stan dziennikarstwa i literatury tak wyglada:))
              (Bez urazy)

              Pozdrawiam
    • Gość: bbc IP: *.crowley.pl 22.02.05, 14:53
      Przed matura polecam zapoznac sie ze znaczeniem slow ktorych nie rozumiesz.
      Na poczatek dobre beda: "interpelacja" "intepretacja" "interpolacja"
      (zadne z nich tu nie pasuje).

      Bez tego mozesz oblac lub przynajmniej byc uwazanym za blandynke/blondyna
    • Gość: wicurpix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 14:54
      Cały Świat jest chory i coraz mniej człowieczństwa we wszystkim co robimy. Powoli ludzie stają sie automatami, które można zaprogramowac i wykorzystac do określonych celów. Po co uczucia? Po co mysleć? Wyjałowiny ze wszystkich ludzkich cech będziesz łatwiejszy do MANIPULOWANIA! O to chodzi? Taki jest cel? Komu to ma służyc? K O M U ???
      • Gość: Orwell IP: *.crowley.pl 22.02.05, 14:59
        Logiczny sposob myslenia!!!
        Wiesz ze 90% Hiszpanow nie czytalo traktatu konstytucyjnego, ale na niego
        glosowali??!!

        Chodzi o to by otumanic spoleczenstwo zniechecic do szerokiego interesowania
        sie swiatem (wg. UE interesowac powinno sie tylko lokalna spolecznoscia,
        regionami) - A MY BEDZIEMY ZA CIEBIE I TOBA RZADZIC BO SAM NIE POTRAFISZ O
        SIEBIE ZADBAC!!
        Typowy 1984-Orwell
      • Gość: wicurpix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 15:26
        Czy to nie nasz wieszcz narodowy mówił:" Bez serc bez ducha to szkieletów ludy.."?
      • Gość: maturzystka... IP: *.kalety.net / *.kalety.net 22.02.05, 16:53
        witam, czytam te wszystkie wypowiedzi i jestem w szoku. Ok moze i standardy i
        wymagania unii sa takie a nie inne i musimy sie ich trzymac , rozumiem ze w
        innych krajach tak wygladaja egzaminy i wogole tak powinno byc, jednakze
        dlaczego kiedy wprowadza sie nowa mature to dodatkowo mamy zdawac egzamin
        wstepny z tego samego materialu i dlaczego matura ktora my mamy traktowac jako
        europejska nie jest taka dlaczego jeszcze na 2 miesiace przed matura jest
        jeszcze tyle niedomowien i problemow, a swoja droga to dlaczego my maturzysci
        2005 mamy zdawac taki rodzaj matury a juz mowi sie ze za kilka lat maja ja
        zmienic bo jest to bez sensu ?? jezeli nie zda okolo 50 % maturzystow to bedzie
        ze sie nie uczylismy dostatecznie i to nasza przyszlosc legnie w gruzach a nie
        Was wszystkich doroslych ktorzy juz siedzicie na swoich stanowiskach i
        smiejecie sie z nas i probujecie douczac??!!! pozdrawiam i Trzymajcie sie
        maturzysci POWODZENIA bo neistety my juz nic nie zmienimy nam zostala tylko
        nauka (w sumie kucie ktorego przy nowych standardach mialo nie byc) i nadzieja
        ze jakos przebrniemy przez te "widzimisie" naszych wladz...
    • Gość: Przemo IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 22.02.05, 15:01
      Nieciezko sie domyslec, ze czarny atrament jako bardziej kontrastowy da lepsze
      wyniki w przypadku skanowania prac.

      1. archiwizacja prac

      Czasy papierowych archiwow, na ktorych sie pracuje mijaja. Dazy sie do tego,
      zeby papierowe archiwa byly co najwyzej kopiami zapasowymi ktoregos tam rzedu;
      prace codziennie przeprowadza sie na wersjach elektronicznych.
      To akurat moze miec cos wspolnego z wymogami unijnymi dot. szkolnictwa

      2. systemy antyplagiatowe

      Wszelkie systemy antyplagiatowe polegaja na wprowadzaniu jak najwiekszej ilosci
      prac do systemu. Bynajmniej nie recznie.
      • Gość: Puchatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 15:21
        Ja bardzo przepraszam, ale czasy, w których skanery miały kłopoty z kolorem
        niebieskim (podobnie zrseztą, jak kserokopiarki) skończyły się już dosyć dawno.
        Zapewniam, że najtańszy skaner, który można kupić w sklepie za 200 zł (a na
        Allegro za 150) znakomicie sobie radzi z tekstem pisanym niebieskim długopisem.

        To raczej bezwład i uzrędowe zboczenia urzędników, krtórzy muszą decyzdować o
        wszystkim, żeby się poczuć ważymi.
        Bodaj pięć czy sześć lat temu Ministerstwo Oświaty wydało specjalny przepis,
        pozwalający (!!!) wypełniać świadectwa szkolne na maszynie do pisania (bo do
        tego czasu wolno było wyłącznie piórem lub długopisem).
        Kto dziś uzywa maszynm do pisania? Wszyscy używają komputerów i drukarek.
        Ciekawe, ila lat zajmie ministerstwu zauważenie,że istnieją komputery ;)
    • Gość: Maciej Z USA IP: *.wdc2-4.16.136.165.wdc2.dsl-verizon.net 22.02.05, 15:12
      Ja ledwo mature zdalem z polskiego bo obok mnie siedzial kolezanka nie tylko z
      maskotkami ale i miala ladne nogi takze widzialem jej majtki jak sciagala.
      Ciezko bylo sie skoncentrowac na pisaniu. Podobnie mialem problemy z pisaniem
      jednego z egzaminow w US jak jakas Serbka ciagle manewrowala nogami.

      Maskotki to nie jest jedyna rzecz co powinna byc zabroniona na tak waznych
      egzaminach.
    • Racja z zakazem wnoszenia maskotek, matura to nie prywatka walentynkowa u
      koleżanki. Jak ktoś umie, to zda bez głupiego pluszaka.
    • Gość: Eryk IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 22.02.05, 15:32
      I prawidlowo.Trzeba w koncu skonczyc z sciaganiem i kombinowaniem.Jak sie umie
      to sie zda.
    • Gość: jurek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 15:41
    • Gość: kajtus czarodziej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.05, 15:59
      Całkowicie się zgadzam: np. takiego miśka można wypatroszyć i wypchać masą
      niedozwolonych ściąg, które zwinięte w rulonik, w jego pluszowych jelitach będą
      kłębić się niczym żarłoczne tasiemce. Potem na maturze wystarczy pociagnąć za
      wystający z biednego zwierzaczka "odwłok" owego pasożyta i w ten
      najniewinniejszy na świecie sposób nasz kochany maturzysta popełnia odrażającą
      zbronię.( W razie wpadki może powiedzieć że chciał zrobić tylko ulubionemu
      pluszaczkowi płukanie jelit )
    • Gość: cozaidiotyzm! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 16:04
      JEDEN słownik na 25 osób?! czarny długopis, a nie niebieski? a dlaczego? co to
      komu przeszkadza? ci ludzie są naprawdę niepoważni. sami (miejmy nadzieję, bo
      nic na to nie wskazuje) mają już pozdawane matury, więc ich to nie obchodzi!...
      oto chory świat dorosłych...
      • Gość: Pit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 16:10
        Co za wymagania !!! Czarny tusz.. buahah... moze jeszcze dodadza ze koniecznie
        czarny tus zfirmy tej i tej z tego i z tego sklepu? No bo chyba egzaminatorzy
        beda oceniali bo kolorze tuszu prace... i inteligencje... czarny tusz... co za
        poj*** polska... Miało nie byc egzaminow i co? Egzaminy an studia beda... Mialo
        byc jasno i prosto, a jest burdel i chaos... mial byc wiekszy looz a jest
        wiekszy stres... nie rozumiem ekip rzadzacych... powinnismy sie wszyscy zebrac i
        zglosic ze ustawa o edukacji jest chora, do trybunalu !!! mozemy sobie tylko
        wspolczuc, pozdro...
        • Współczuję Wam Drodzy Maturzyści!
          Pisałam swoją maturę ulubionym piórem, do którego mam duży sentyment, bo to
          prezent od bliskiej osoby i nie wyobrażam sobie pisać kilkunastu stron podczas
          najważniejszego egzaminu w życiu jakimś zwyczajnym długopisem!!!

          Mam nadzieje, ze pomysłodawcy tego szalonego pomysłu zrezygnują z niego.
          Walczcie!
        • Gość: nnn IP: *.crowley.pl 22.02.05, 16:39
          ...to nie krzycz ze to u nas tak jest.
    • Gość: belcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 20:30
      matura jest zamiast egzaminu z jezyka na wszystkie filologie. o ile wiem, to na
      wstepnych ze slownikow korzystac nie mozna bylo. to co ta matura ma
      sprawdzac???? czy znasz alfabet i wiesz w ktorym miejscy otworzyc dictionary?
      :( do dupy z tym wszystkim
przejdź do: 1-100 101-146
(101-146)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.