Dodaj do ulubionych

Nauka dziennikarstwa w "Gazecie Wyborczej"

IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 02.08.02, 21:18
Bardzo żałuję, ze takie "akcje" organizowane są tylko w
Warszawie. A co z tymi spoza stolicy? :-(
Edytor zaawansowany
  • Gość: brydzia26 IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 00:09
    Ja zaś bardzo żałuję, że moja niebiegła znajomość angielskiego
    zamknie mi drogę do porażającej kariery dziennikarskiej, jaką
    niewątpliwie bym zrobiła (od. aut. to nie zarozumialstwo, to
    optymizm niepoprawny)...A tak to muszę zakuwać słówka i może
    koło 40, ktoś mnie odkryje:) normalnie zabić to może!!!
  • Gość: tawananna IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 21:12
    A ja żałuję, że nie ma jeszcze podobnej akcji dla młodzieży marzącej o
    dziennikarstwie.
  • lucek990 11.09.02, 09:50
    Ciekawe ilu z WAs obecnie pracujących na niezle płatnych etatach
    w GW spełnia te kryteria???? ... 3% ????
  • Gość: IZABELA IP: *.gorzow.mm.pl 03.08.02, 21:05
    Szkoda że taką możliwość mają tylko osoby bardzo młode i bez
    zobowiązań wobec rodziny.Sama bardzo chętnie zgłosiłabym się na
    wszystkie testy.Może pomyślicie o możliwości zrobienia wakatu
    tzw. wolnego strzelca w Waszej gazecie?Wtedy napewno się
    zgłoszę.Pozdrawiam Was Izabela
  • Gość: magda IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 04.08.02, 07:51
    no właśnie. dlaczego tylko Warszawa? na "prowincji też się coś
    dzieje, też są inteligentni i chetni do pracy ludzie. pomyślcie
    o tym.
  • Gość: JarJar IP: *.acn.waw.pl 17.08.02, 14:48
    Co ty myslisz ze Warszawa to zywy twor ktory decyduje o tym ze tam a nie gdzie
    indziej odbywa sie rekrutacja?! Nie moja wina ze akurat tam jest centrala
    Gazety Wyborczej. Jak cos to sie Wawe krytykuje i gardzi, a jak sa takie akcje
    to od razu pretensja i zazdrosc.
  • Gość: Krakowianin IP: 194.204.151.* 04.09.02, 13:27
    Wszędzie ta cholerna Warszawa!!! Najwięcej inwestycji - w
    Warszawie, najwięcej miejsc pracy w Warszawie, staże, szkolenia,
    wszystko w STOLICY, co za paranoja. Najlepiej wszyscy przenieśmy
    się do Warszawy i będziemy mieli w Polsce największe miasto na
    świecie!

    Gość portalu: magda napisał(a):

    > no właśnie. dlaczego tylko Warszawa? na "prowincji też się coś
    > dzieje, też są inteligentni i chetni do pracy ludzie.
    pomyślcie
    > o tym.
  • Gość: zwierz IP: *.wisniox.bogus / 192.168.0.* 04.08.02, 14:12
    dla mnie bomba, ale mam kilka uwag.
    1. jak większość, dlaczego tylko Warszawa? dla osób, które
    mieszkają na prowincji same koszty są nie do przeskoczenia,
    chyba że liczycie na młodzież z bogatych rodzin (10 miesięcy w
    Warszawie to spory wydatek).
    2. co, jeśli ktoś (tak jak np. ja) ma już okresloną
    specjalizację i niekoniecznie interesuje go praca w dziale
    stołecznym (osobiscie jestem latynoamerykanistą).
    3. kwestia języka. wprawdzie znam angielski, ale nie jest to
    zadowalający poziom i cały czas go szkolę. czy to od razu
    oznacz dyskfalifikację?
    4. czy ta propozycja dotyczy tylko studentów? czy np.
    absolwentów także?

    to tyle, pewnie o czymś zapomniałem ale nic to
    zwierz23@wp.pl
  • eve111 05.08.02, 06:03
    GAZETKO WYBORCZA dziekuje CI NIEZMIERNIE.Kocham Cie jeszcze
    bardziej!!!!!Moze i moja milosc bede mogla ci wyjawic sadnego
    wrzesnia???!!!!!
  • Gość: Sarin IP: *.man.lodz.pl / *.bg.am.lodz.pl 28.08.02, 13:00


    > GAZETKO WYBORCZA dziekuje CI NIEZMIERNIE.Kocham Cie jeszcze
    > bardziej!!!!!Moze i moja milosc bede mogla ci wyjawic sadnego
    > wrzesnia???!!!!!

    Ach, żeby tak Gazetka była skłonna odwzajemnić Twoją miłoć!
    Podejrzewam jednak, że jesli pokocha swoich praktykantów, to
    jedynie starotestamentową ojcowską surową miłocią - bat na dupę
    i tyle!!!
  • Gość: Michnik IP: *.hoga.pl / 192.168.1.* 05.08.02, 09:08
    Ludzie, robiłem kiedyś w tej firmie i wierzcie mi - nie warto!
    Wycisną Was jak gąbki, będziecie mieć najwyżej "satysfakcję".
  • Gość: Michnikowa IP: *.supermedia.pl / *.cza.warszawa.supermedia.pl 05.08.02, 23:19
    Gość portalu: Michnik napisał(a):

    > Ludzie, robiłem kiedyś w tej firmie i wierzcie mi - nie warto!
    > Wycisną Was jak gąbki, będziecie mieć najwyżej "satysfakcję".

    Zgadzam się całkowicie! Też tam pracowałam i sama zrezygnowałam.
    Znam kolesia, który od lat próbuje awansować a i tak nie ma
    szans, bo tylko garstka się tam liczy a reszta to zwykli
    wyrobnicy. Ludzie, szkoda czasu!
  • Gość: Martini IP: *.idea-mc.pl 09.09.02, 14:05
    Generalnie program praktyk to nic innego jak metoda na
    pozyskanie taniej sily roboczej. Przez rok praktykant poharuje
    sobie za darmo albo za stypendium, a potem zostanie zatrudniony
    za gorsze w "Stolku"...
  • Gość: Jurgen IP: *.gdansk.nask.pl 03.09.02, 09:20
    Heh - widać że młodzi jesteście i zaślepieni przez chęć
    zrobienia kariery dziennikarskiej. A ja w Gazecie pracowałem i
    oto garść dziennikarskich faktów: praca jest ciężka, zwłaszcza,
    że trzeba sobie radzić samemu - starsi koledzy nie pomogą komuś,
    kto jest dobry i może zająć ich miejsce. Mniej więcej po pół
    roku człowiek uodparnia się na wszelkiego rodzaju ludzkie
    nieszczęscia - kolejne panie opowiadające o bijacym mężu wysyła
    się na drzewo. Alkoholu jest dużo - i w pracy i po. Satysfakcja
    żadna, bo 90 proc. dziennikarstwa to dłubanie tekstów o dziurach
    w jezdni i zalanych piwnicach. Pieniądze żadne, bo GW płaci
    symbolicznie, zwłaszcza za staż, a szanse na etat niemal żadne
    (obecnie polityka firmy polega raczej na redukcjach).
    Uważam, że naciąganie ludzi na taką harówkę, bez zapewnienia im
    dobrej pensji to zwykłe naciągactwo, a nie droga do kariery. Po
    prostu bardziej się opłaca dopuścić do gazety młodych i
    naiwnych, którzy bedą pracować dla satysfakcji płynącej z
    zobaczenia własnego nazwiska na łamach. Może to dobre dla
    studentów, ale potem przychodzi czas, że chciałoby się mieć
    jakieś minimum socjalne - ZUS, ubezpieczenie zdrowotne, prawo do
    urlopu po którym nie okaże się, że na nasze miejsce przyszedł
    juz ktoś nowy. I dlatego właśnie ja się z GW pożegnałem. I nie
    żałuję.
  • Gość: Asia M IP: 213.17.190.* 05.08.02, 09:15
    Uważam, to za naprawde niesamowitą pomoc dla młodych osób,
    którzy chca w przyszłosci zostać dziennikarzami, gdyz ukończenie
    studiów dziennikarskich nie da tak dużej wiedzy praktycznej ,
    jak samo ptrzebywanie w redakcji czemu dopiero teraz taki pomysł
    a nie np. 3 lata temu kiedy to ja zaczynałam studiowac jako
    dziennikarstwo, a teraz pracuje w innym zawodzie mimo ukonczenia
    studiów dziennikarskich , dlatego zachecam wszystkich i zycze
    powodzenia w podbijaniu słowem świata;-)) pozdrawiammm!!!!!
  • Gość: Kasia IP: *.pai.pl 05.08.02, 10:30
    Uważam akcję gazety za świetną inicjatywę skierowaną do młodych
    ludzi. Chyba jednak nie do zbyt młodych, ponieważ jednym z
    warunków jest dyplom magistra. Ten wymóg dyskwalifikuje wielu
    zdolnych i ambitnych studentów. Ja jestem studentką 4. roku
    dziennikarstwa UW, a plan zajęć na tym roku spokojnie pozwoliłby
    mi nawet na 8-9 godz. codzienną obecność w redakcji Gazety.
    Powinniście coś z tym zrobić, inaczej zacznę żałować że nie
    urodziłam się dwa lata wcześniej
  • Gość: Pini IP: *.wave.net.pl 09.08.02, 15:56
    Przepraszam, skad wiadomo, ze dotyczy to osob po mgr?
  • Gość: Sarin IP: *.man.lodz.pl / *.bg.am.lodz.pl 28.08.02, 13:18
    Gość portalu: Pini napisał(a):

    > Przepraszam, skad wiadomo, ze dotyczy to osob po mgr?

    Było na papierze, w któryms z poniedziałkowych wydań. Czytaj
    uważniej, przyszły dziennikarzu.
    Na papierze było, w necie nie ma. Zresztą co z tego, że
    napisali? Może im się odwidzi to kryterium. Większoć firm
    stosuje tą taktykę: "Poszukujemy młodych do 27rż, z biegłą
    znajomoscią czterech języków, z conajmniej 5-letnim
    doswiadczeniem na stanowisku kierowniczym" - a potem biorą
    żóltodzioba zaraz po studiach czy babkę koło czterdziestki. I
    jest dobrze. Nie ma co tak skrupulatnie sugerować się trescią
    ogłoszeń, wiem z doswiadczenia moich znajomych.
  • Gość: Bartek IP: *.pai.pl 05.08.02, 11:01
    Ja też jestem studentem czwartego roku i chcę wziąć udział w
    akcji Wyborczej. Też będę miał mało zajęć, poza tym mogę chodzić
    z wieczorowymi, po godzinie 17. Panie redaktorze Rawicz, w
    imieniu wszystkich starszych studentów, my też chcemy wziąć w
    tym udział.
  • Gość: getaa IP: 212.160.141.* 05.08.02, 11:26
    Też na czwartym roku. Nie mam jeszcze magistra, a za kilka
    miesięcy mieć będę. Mam głowę pełną ópmysłów, więc ozwólcie im
    się ułotnić. Na pewno redakcja zyska na tym. Pomyślcie o tym.
  • Gość: Eledue IP: 213.134.132.* 13.08.02, 11:18
    W tekście zamieszczonym przez GW, ani razu nie pada słowo, że
    mają być to magistrzy, studenci, czy ktokolwiek inny. Po prostu
    kilkanaście osób, które przejdą przez kwalifikacyjne sito. Może
    być więc równie dobrze samotna matka, bezrobotny górnik i
    magister prawa.
  • Gość: mia IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 12:30
    Sorry ale chyba nie widziales tego ogloszenia:OO) Wyraznie jest
    powiedziene ze trzeba byc absolwentem wyższej uczelni i posiadać
    dyplom magistra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    A tak poza tym wiesz ile absolwentow jest bez
    pracy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: mia IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 12:31
    Sorry ale chyba nie widziales tego ogloszenia:OO) Wyraznie jest
    powiedziene ze trzeba byc absolwentem wyższej uczelni i posiadać
    dyplom magistra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    A tak poza tym wiesz ile absolwentow jest bez
    pracy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Monika IP: *.cps.pl 15.08.02, 14:23
    Pozwol, ze zacytuje "14 i 15 września odbędą się pierwsze testy,
    online - z wiedzy ogólnej i z angielskiego; będziecie je robić u
    siebie, w domu, kawiarence czy na uczelni, o szczegółach
    zawiadomimy Was mailem.". Zaznaczam, ze przez testy online
    mozna "przejsc" na uczelni. Jaki absolwent ma jeszcze dostep do
    uczelnianych komputerow? Chyba tylko ten, ktory zostaje
    pracownikiem naukowym. Pozdrawiam i radze czytac uwaznie...
    slowo po slowie!
  • Gość: Sarin IP: *.man.lodz.pl / *.bg.am.lodz.pl 28.08.02, 14:12
    Gość portalu: Monika napisał(a):

    > Pozwol, ze zacytuje "14 i 15 września odbędą się
    pierwsze testy,
    > online - z wiedzy ogólnej i z angielskiego; będziecie
    je robić u
    > siebie, w domu, kawiarence czy na uczelni, o
    szczegółach
    > zawiadomimy Was mailem."

    Ha! A widzicie? Na UCZELNI! Nie tacy oni wybredni,
    jakimi się w ogłoszeniu podali. Nie ma co tak
    skrupulatnie sugerować się trescią ogłoszeń. Znam
    pewnego dziennikarza w Wyborczej, który zaczął tam
    działać w połowie trzeciego roku studiów. Do tej pory
    studiów nie skończył, a pracuje nadal i nikt od niego
    dyplomu nie wymaga. Zajmuje się poważnymi sprawami,
    m.in. rozbuchał aferę w łódzkim pogotowiu. Często bywa
    redaktorem wydania.
    Nie sugeruję, że GW nałapie studentów i pozwoli im
    zlewać uczelnię, ale mam przeczucie, że nie pogardzi
    studentami, którzy mają łeb na karku, dryg do pisania,
    trochę czasu i...dyplom w bliskiej perspektywie.
    Odsyłam też do mojej odpowiedzi na list Pini
    (28.08.2002)
    Co wy na to?
  • Gość: Jurgen IP: *.gdansk.nask.pl 03.09.02, 09:22
    Heh - widać że młodzi jesteście i zaślepieni przez chęć
    zrobienia kariery dziennikarskiej. A ja w Gazecie pracowałem i
    oto garść dziennikarskich faktów: praca jest ciężka, zwłaszcza,
    że trzeba sobie radzić samemu - starsi koledzy nie pomogą komuś,
    kto jest dobry i może zająć ich miejsce. Mniej więcej po pół
    roku człowiek uodparnia się na wszelkiego rodzaju ludzkie
    nieszczęscia - kolejne panie opowiadające o bijacym mężu wysyła
    się na drzewo. Alkoholu jest dużo - i w pracy i po. Satysfakcja
    żadna, bo 90 proc. dziennikarstwa to dłubanie tekstów o dziurach
    w jezdni i zalanych piwnicach. Pieniądze żadne, bo GW płaci
    symbolicznie, zwłaszcza za staż, a szanse na etat niemal żadne
    (obecnie polityka firmy polega raczej na redukcjach).
    Uważam, że naciąganie ludzi na taką harówkę, bez zapewnienia im
    dobrej pensji to zwykłe naciągactwo, a nie droga do kariery. Po
    prostu bardziej się opłaca dopuścić do gazety młodych i
    naiwnych, którzy bedą pracować dla satysfakcji płynącej z
    zobaczenia własnego nazwiska na łamach. Może to dobre dla
    studentów, ale potem przychodzi czas, że chciałoby się mieć
    jakieś minimum socjalne - ZUS, ubezpieczenie zdrowotne, prawo do
    urlopu po którym nie okaże się, że na nasze miejsce przyszedł
    juz ktoś nowy. I dlatego właśnie ja się z GW pożegnałem. I nie
    żałuję.
  • Gość: Nam nie dane IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.08.02, 12:17
    Fajnie, że składacie taką propozycję. Tylko do kogo ona jest
    kierowana? Dlaczego kiedy młodzi ludzie są na praktykach w
    Waszej gazecie, wykorzystuje się ich przez dwa tygodnie, albo
    miesiąc, a potem daje się kopa w dupę. Dlaczego przez okres
    praktyk mówi się, że ktoś jest świetnym dziennikarzem i obiecuje
    mu się "złote góry", a potem nawet się go nie poznaje na ulicy.
    Dwa lata temu skończyłyśmy dziennikarstwo z wyróżnieniem.
    Odbyłyśmy liczne praktyki w "GW" i innych wspaniałych pismach
    (np. "Wprost"). Jednak do dziś nie możemy znaleźć ŻADNEJ pracy.
  • Gość: asia IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 13:28
    Dlaczego tylko Warszawa???Taka rekrutacja powinna byc
    przeprowadzona we wszytskich wiekszych oddziałach Gazety!Sama
    jestem z Krakowa i na pewno strałabym sie rozpocząc naukę w
    gazecie.Niech autorzy pomysłu pomysla takze o innych miastach -
    chetnych na pewno bedzie mnóstwo!
  • Gość: Roma IP: *.presscd.pl 05.08.02, 16:06
    CZy w innych miastach Polski ludzie nie moga szię uczyć
    dziennikarstwa? CZy w innych miastach nie wychodzi codzienna
    prasa, również "Gazety Wyborczej"???? Szkoda, że znowu i tlyko
    Warszawa....
  • Gość: Syl IP: *.upc-e.chello.nl 05.08.02, 16:26
  • sombre 05.08.02, 19:44
    Dać tu Polakom szansę, a zaraz zaczną biadolić i marudzić. A to to się nie
    podoba, a to tamto. Dla mnie ta propozycja to bomba i jeśli tylko będą mnie
    chcieli, to na skrzydłach miłości do Gazety i pisania przylecę do Wawy, by
    wziąć w tym udział! A mieszkać mogę choćby i pod mostem Poniatowskiego :) Albo
    w ogóle z redakcji nie wychodzić :) Studenci, nie narzekajcie, bo tym sposobem
    ja też mógłbym płakać, że nie urodziłem się parę lat wcześniej i nie załapałem
    na "szybkie kariery". Wyraźnie jest to oferta dla ludzi w pełni dyspozycyjnych
    i gotowych CAŁKOWICIE się temu poświęcić. Organizowanie tego w ośrodkach
    regionalnych ewidentnie jest sprzeczne z ideą akcji - uczyć tylko kilkanaście
    osób pod okiem najlepszych piór Gazety. Nie chcę nikogo urazić, ale te pióra
    pracują raczej w Wawie, prawda? Nie wiem, czy podołam wymaganiom, ale spróbuję,
    bo to oferta jakby dla mnie szyta :)
  • Gość: Monika IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 20:28
    Super!Czy jednak będzie też taka możliwość w innych miastach?
    Byłoby genialnie
  • Gość: Paweł D. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 22:25
    Nauka praktycznego dziennikarstwa! Rewelacyjny pomysł, choć z
    góry czuję się przekreślony. I to bez możliwości obrony. No bo
    ten wszędobylski ANGIELSKI. Jestem po Germanistyce, uwielbiam
    pisać i wolałbym ten językowy "egzamin" w wersji do wyboru. Czy
    to aż tak trudne do przyjęcia, że czasami "dobre pióro" czuje
    się na co dzień pewniej w innym języku, niż angielskim? Czy
    naprawdę musi być ten ENGLISH? Redakcjo, litości!!!
  • Gość: zyta IP: *.magma.com.pl / 192.168.0.* 06.08.02, 00:18
    ...to coś dla mnie...
    wchodzę w to! :)
  • Gość: sombre IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 06.08.02, 00:55
    Zyta...ja będę lepszy! ;-)
  • agoncerz 19.08.02, 17:13
    Moim zdaniem angielski nie powinien byc traktowany jak inne jezyki obce, ktore przeciez nie sa az tak wykorzystywane na swiecie. A jesli Ty po skonczeniu germanistyki nie czujesz sie dobrze w angielskim, to nie wiem czy to dobrze o Tobie swiadczy. Zeby nie bylo watpliwosci: koncze studia w Niemczech. Tan znajomosc angielskiego jest traktowana prawie jak naturalna cecha czlowieka...
  • Gość: Marcin IP: *.ea.com / 10.20.20.* 30.08.02, 09:30
    Czy wszyscy musza byc tak zadufani w sobie?! "...nie wiem czy to dobrze o tobie
    swiadczy...", smiechu warte. Ja aktualnie pracuje w Niemczech i nikt nie
    szykanuje drugiej osoby za nieznajomosc jezyka angielskiego. Mimo, iz jest to
    firma komputerowa.
  • agoncerz 31.08.02, 23:19
    zle mnie zrozumiales. poza tym moja wypowiedz jest po czesci spowwodowana tym, z czym zetknelam sie niedawno zaczynajac studiowac informatyke w polce. wiekszosc osob 'stamtad' zarowno studentow jak i pracownikow naukowych nie wiedzac o mnie nic uznala ze nie znam angielskiego w ogole (bo to przeciez widac)...
    a niestety jestem tak malego charakteru ze musialam te "zniewage" na kims odreagowac...
    a i tak uwazam ze angielski po prostu WYPADA znac
    poza tym to bardzo ulatwia zycie
  • Gość: ptwo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.08.02, 13:41
    Szkoda, że tylko w W-wie...
  • Gość: Angel IP: *.devs.futuro.pl 06.08.02, 14:03
    Katowice to też duże miasto. Może czas pomyśleć o zorganizowaniu
    nauki również tutaj? Byłabym bardzo wdzięczna.
  • Gość: Asia IP: *.ipartners.pl 06.08.02, 14:11
    Dajcie mi tylko szanse. We wrzesniu odezwe sie ponownie i niech
    mnie kule bija jesli nie spotkamy sie na praktykach. Podobno
    stypendium juz na mnie czeka... a ja na nie, hm...
    Bardzo dobry pomysl; generalnie musze tylko poszukac jakiejs
    malo stresujacej i pracochlonnej chalturki (z czegos trzeba zyc
    - jak to dobrze ze na Starowce jest tylu Japonczykow, sprzedam
    kilka obrazkow i jakos to bedzie). Jestem taka naladowana
    pozytywnie. Do zobaczenia.
  • Gość: simplus IP: *.pl 06.08.02, 17:00
    zdecydowanie wiecej. tylko ciekawe skad? praktyk jest
    kilkanascie, zalozmy ze 19, i to jest malo. osoby z innych miast
    buszujace w tym miejscu portalu wlasciwie juz moga sobie
    przesurfowac gdzie indziej, bo potrzebny jest staz w stolecznej.

    Poza tym acja mocno traci ideologia - dbamy o, rozumiemy ze,
    pomagamy wiec i tak dalej, dalej az do momentu gdy mozemy mowic
    o wylawianiu na prawde zdolnych. bo z pewnoscia takich znajda,
    czy dadza im awansowac? to juz inna sprawa.

    Co do samej akcji, zawsze warto pytac czemu sluzy? Bo zapaleni
    i zdolni w zasadzie dobijaja sie pewnie na co dzien do drzwi
    Wyborczej. Ale marketing polega na tym aby sprzedawac. Ze
    zwyklej wiec relacji: piszesz dobrze, po latach pracujesz w
    gazecie robi sie Show: "Jaka to uczynna i pomocna jest nasza
    czwarta wladza". Tyle, ze nie dla kogoś z Pułtuska i nie dla
    kogoś na studiach - angielski powinni wszyscy znac. Nie
    pasujecie? To sie dopasujcie. Takie jest w koncu myslenie
    redakcji. I dlaczego mialoby byc inne?

    ps: marzeniem moim jest drugi taki moloch jak wyborcza, byloby
    ciekawiej na tym zmonopolizowanym dobrocia rynku.byloby tez
    wiecej stazy.
  • Gość: ankka IP: *.proton.net.pl 02.09.02, 16:00
    Cieszę sie że są jeszcze ludzie którzy patrzą na to wszysko tak
    jak ja( jak dobrze że nie jestem sama ... buuu)POpieram krytykę
    Warszawki no i odrobinę angileskiego. prezcież i tak na początek
    każdy będzie musiał napisac takst dotyczący np. wypadku
    drodgowego albo konferencji biskupów... no i co co mi wtedy ten
    mój znakomity angileski.Jestem z Wrocławia i niestety nie
    przeprowadzę się do Warszawy... czyli jeszcze jedno miejsce
    wolne.POzdrawiam!
  • Gość: Dk IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 17:06
    Wszystko ok napiszcie tylko jak wysokie będzie stypendium...
  • Gość: sombre IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 06.08.02, 18:46
    ...wszystko okej, ale powiedz mi proszę, dlaczego osoby z innych miast nie
    nadają się na staż w Stołecznej? Bo miasta nie znają? A jesteś pewien, że
    tubylcy znają idealnie wszelkie instytucje Wwy i tak dalej? Miasta można szybko
    się nauczyć. Chyba, że masz inny argument. Chętnie poczytam.

    pzdr.
    sombre
  • Gość: simplus IP: *.pl 06.08.02, 19:50
    jakby ci to powiedziec. kazdy ma szanse. na przyklad murzyn moze
    zostac papiezem. ale szanse na ta posade ma mniejsze niz jego
    bialy kolega. co nie znaczy, ze - jak mowi obiegowa opinia -
    nastepnym papiezem nie bedzie wlasnie czarny: to kwestia jego
    zdolnosci i umiejetnosci znalezienia sie w sytuacji.

    mysle, ze lepiej w warszawie znajda sie warszawiacy. z prostych
    powodów, czy powiedziec ci jakich? znaja numery autobusow. i nic
    wiecej.

    zamiarem organizatorow, moze byc oczywiscie
    wylowienie "talentow krajowych" - jednak osoby z prowincji
    szanse maja mniejsze. sami o tym wiedza, poczytaj.

    ale nic nie jest przesadzone, moze najlepiej w wielkim miescie
    znajduja sie wlasnie obywatele malych wsi? bo sa skupieni na tym
    co maja zrobic i nic ich nie rozprasza? w koncu Warhol pochodzil
    z Medzialiborcow, inne przyklady na razie nie przychodza mi do
    glowy.

    pozdrawiam
    simplus.
  • Gość: Radio IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 12:01
    Gość portalu: simplus napisał(a):

    > jakby ci to powiedziec. kazdy ma szanse. na przyklad murzyn
    moze
    > zostac papiezem. ale szanse na ta posade ma mniejsze niz jego
    > bialy kolega. co nie znaczy, ze - jak mowi obiegowa opinia -
    > nastepnym papiezem nie bedzie wlasnie czarny: to kwestia jego
    > zdolnosci i umiejetnosci znalezienia sie w sytuacji.
    >
    > mysle, ze lepiej w warszawie znajda sie warszawiacy. z
    prostych
    > powodów, czy powiedziec ci jakich? znaja numery autobusow. i
    nic
    > wiecej.
    >
    jak by Ci to powiedzieć - się chłopcze nie znasz - Warszawa się
    na autobusach ani nie zaczyna, ani nie kończy - dorośniesz to
    pogadamy

    > zamiarem organizatorow, moze byc oczywiscie
    > wylowienie "talentow krajowych" - jednak osoby z prowincji
    > szanse maja mniejsze. sami o tym wiedza, poczytaj.
    >
    > ale nic nie jest przesadzone, moze najlepiej w wielkim
    miescie
    > znajduja sie wlasnie obywatele malych wsi? bo sa skupieni na
    tym
    > co maja zrobic i nic ich nie rozprasza? w koncu Warhol
    pochodzil
    > z Medzialiborcow
    tak się chłopcze składa, że z "Medzilaborców", jak się ślicznie
    wyrażasz, to pochodziła rodzina tego Pana

    , inne przyklady na razie nie przychodza mi do
    > glowy.
    >
    szkoda
    > pozdrawiam
    > simplus.
    pozdrawiam

  • Gość: simplus IP: *.pl 09.08.02, 17:48
    tak sie zastanawiam: zawarczec, odklocic sie czy olac. postawie
    kropke. po dziennikarsku.
  • Gość: danona IP: *.arbuzowa.2a.pl 07.08.02, 22:35
    Wysokie musialoby byc to stypendium, zeby utrzymac sie w Wwie...
  • mevillian 06.08.02, 19:35
    10 miesiecy. Nauka codziennie i obowiazkowe obecnosci. Duze
    wymagania [;)]... ale oferta kuszaca. Szkoda, ze w Warszawie.
    Bardzo szkoda ;(
  • Gość: Asia B IP: *.chello.pl 06.08.02, 23:49
    jaki jest przedzial wiekowy na kursie ?
  • Gość: Mała IP: *.pai.pl 07.08.02, 09:48
    Czy ktoś z Gazety to w ogóle czyta? Co z naszymi pytaniami?
    Czy mogę wziąć w tym udział skoro jeszcze nie mam tytułu
    magistra, (ale już nie długo)? Czy mam zadzwonić do pana red.
    Rawicza?
    Sam pomysł testów on-line uważam za chybiony, choć może
    innego wyjścia nie ma. Bo kto zagwarantuje, że wszyscy napiszą
    je samodzielnie, a nie z pomocą zanjomych etc. Oczywiście osoby,
    które zrobią je z czyjąś pomocą odpadną podczas testów na
    miejscu w GW, ale co ztymi którzy nie przejdą do tego etapu, bo
    wiedzę mają trochę mniejszą niż 5 osób razem wziętych.
    Sprawiedliwość objawia się na świecie tylko w jeden sposób -
    wszyscy umrzemy, ale i tak niektórzy w bardziej uprzywilejowany
    sposób!
  • Gość: Pini IP: *.wave.net.pl 09.08.02, 17:21
    Moim zdaniem wszystko zależy od tzw. uczciwości własnej (dot.
    samodzielnego skreślania odpowiedzi na testach rekrutacyjnych).
    Może naiwnie, jednak uważam, że prędzej czy później wiedza, czy
    raczej jej brak szybko ujrzą światło dzienne.
    pozdrawiam
  • Gość: Edzka IP: 213.25.182.* 07.08.02, 13:32
    uważam że jest to rewelacyjna sprawa. Mam tylko takie małe
    pytanie dlaczego znowu nasza stolica? w innych miastach też są
    lokalne redakcje gazety. Wiem ile kosztuje miesięczne utrzymanie
    w Warszawie i wątpię aby ktoś z "prowincji" dał radę. Warszawo
    pomyśl także o reszcie kraju bo nie jesteś sama.
  • Gość: Paweł IP: 217.97.149.* 08.08.02, 14:01
    TRZEBA MIEĆ MAGISTRA! A co z ludźmi, którzy jeszcze studiują a
    mają praktykę w codziennej pracy dziennikarskiej (ponad 3 lata),
    w redakcji POLSKIEGO RADIA. Szkoda, że szansa jest tylko w
    Warszawie.Ale cóż? Wasz wybór droga Gazeto! (w tej sytuacji
    wybór nieco okrojony). Życzę powodzenia!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka