Uwazam, ze matematyka na maturze to pomysl poroniony. Sam zdawalem matme na
maturze, wiec prosze nie traktowac mnie jak uposledzonego humanyste.
Obecnie sam egzamin maturalny sie kompletnie zdewaluowal. Jednym z powodow jest
proba sztucznego zawyzenia ilosci maturzystow w Polsce, wiec jednoczesnie
przyzwolenie na rozne proby oszustw typu sciaganie, interwencja nauczycieli
itd. W ten sposob w ostatnich latach zaroilo sie od maturzystow, ktorzy nawet
dostali w ten sposob free ticket na studia i odsiew glabow zostal przerzucony
na uczelnie wyzsze.
Fakty sa takie, ze mimo obowiazujacej wszystkich matury z jezyka polskiego
wiekszosc maturzystow nie potrafi poslugiwac sie poprawna literacka
polszczyzna, co wiecej, zalatwia sobie rozne ulgi i przywileje w postaci
papierka o dys-.
CO TO ZA MATURZYSTA, KTORY NIE POTRAFI PISAC PO POLSKU?
Zachodzi wiec podejrzenie, ze wprowadzenie nowej matury z matematyki niczego
nie zmieni, bo i tak potencjalny maturzysta bedzie sie gubil na procentach i
ulamkach, no ale ministerstwo bedzie szczesliwe, ze odsetek umyslow scislych
wzrosl w Polsce.
Na papierze oczywiscie.
Kogo obchodza realia?
A realia sa takie, ze to uczelnie wyzsze powinny wywrzec nacisk na to, jakie
przedmioty powinny byc zdane na poziomie maturalnym. Politechniki zazyczylyby
sobie matematykii i fizyki a Akademie Medyczne matury z biologii i chemii, a te
no Wyzsze Szkoly Plastusiow matury z polskiego, plastyki i muzyki.
Po co plastykowi, poloniscie, historykowi etc maturalna znajomosc matematyki?
Im naprawde wystarczy do zycia poziom sredni.
Mam dosc w tym kraju takich specjalistow od wszystkiego, ktorzy naprawde nic
nie umieja, bo zamiast ksztalcic sie w swoim kierunku marnowali czas na
zaspokajanie potrzeb ministerstwa.
Chce, zeby lekarz mnie dobrze uleczyl, a nie zeby umial rozwiazywac rownania z
dwiema niewiadomymi, a inzynier ma dobrze konstruowac, a nie celowac w opisie
rozterek bohaterow literackich.
--
Aurë entuluva!