Znam trochę warszawskie szkoły z I dziesiątki i uczniów klas matematycznych z
nich.
1.Ze względu na nabór (trzeba było i to nieźle zdać egzamin do liceum z
matematyki i to znacznie trudnijszy niz dzisiejszy gimnazjalny!) ci ucZniowie
byli nieźli z matematyki już na wejściu.Dlatego mogłaś w pamięci rozwiązywać te
zadania z chemii - tam też trzeba liczyć.
2.Jest zupełnie nieporawdopodobne aby nikt w Twojej klasie o takim naborze i
profilu nie był w stanie samodzielnie zdać matury z matematyki.
3.Wybrałaś(Ty!) profil matematyczny to miałaś całki i poochodne(różniczek na
pewno nie, chyba że byłas w Staszicu/Gottwaldzie).To jest profil dla kandydatów
na studia przyrodnicze, ścisłe, techniczne i ambitniejsze ekonomiczne!
Dla kandydatów na medycynę jest profil bilogiczno-chemiczny, a dla
niezdecydowanych -ogólny.
4.Obecnie w żadnym profilu nie ma już całek nawet na poziomie rozszerzonym.
Obowiązkowa matura z matematyki na poziomie podstawowym oznacza elementarną
sprawność w liczeniu, rozwiązywaniu równań, przekształcaniu wyrażeń i tym
podobnych "ambitnych" umiejętnościach, które kiedyś sprawdzał nienajgorzej
egzamin wstępny do liceum.Chyba nie napiszesz, że taki poziom znajomości
matematyki(była klasa 8 podstawówki!)też jest niepotrzebny lekarzowi(bo na
farmacji te całki i różniczki są!)!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.