Też tak pomyślałem. Niechby tylko ktoś uderzył moje dziecko, to bym mu za to
pięknie odpłacił. Nie wyobrażam sobie, że ktoś mógłby podnieść rękę na moje
dziecko, nawet jakby coś przeskrobało. Od wychowywania i karania jestem ja.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.