> A jak bedziesz tych pasjonatów weryfikował, tą "miłość" do dzieci?? Bo takie
> rzeczy troche trudno zweryfikować.
Nie wiem , nie znam się na tym . To problem fachowców.
Utworzy się sejmową komisję dobromyslności
> nauczycieli, albo wprowadzi konieczność przynalezności do PZPR, sorry chciałem
> powiedzieć do PiS-SO-LPR-u?
A po co.
Znam w "mojej szkole" nauczycieli , ktorzy np chętnie jeżdzą z młodzieżą na
wycieczki i młodzież ich wręcz uwielbia. I znam takich , którzy nie chcą
zielonej szkoły , bo "nie bedą się za te grosze użerać z cudzymi bachorami".
Pewnie więc ten element "pasjonatu" jakoś da się zweryfikować przez fachowców.
> Wychowanie zaczyna się w domu
Ale nie kończy się w domu . W tym problem.
Posyłam dziecko na parę godzin w "obce ręce" i chciałbym , aby to był fachman a
nie olewcz, który dostał tę robotę po znajomości.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.