Dostawałem wielokrotnie po łapach w szkole, a ukończyłem ją w 1995 r. I jakoś
nie odczuwałem że mnie straszliwie biją "faszyści". Jak rozrabiałem to
naturalną rzeczą był fakt, że dostanę po łapach linijką. A teraz wsadzą
nauczycielowi kubeł na łeb i broń Boże mówić tu o jakiejś karze dla smarkaczy.
Tolerancja, otwarcie na świat??? ma być równoznaczne z pozwoleniem bachorom na
robienie wszystkiego czego im się żywnie podoba???
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.