Re: Drwić łatwo. Kto ma pomysł na dobrą szkołę ?
koloratura1 napisała:
> remik.bz napisał:
>
> > ale juz pomysł z
> > rekrutacja nauczycieli wyłącznie wśród "pasjonatów" napewno jest wart
> > przemyślenia.
>
> Życzę szczęścia w poszukiwaniu "pasjonatów" za 1000 zł. na miesiąc, zwłaszcza
> wśród specjalistów od, powiedzmy, informatyki czy jęz. angielskiego.
>
> To właśnie dziesięciolecia pauperyzacji w tym zawodzie sprawiły, że rekrutacja
> do niego odbywa się od lat na zasadzie selekcji negatywnej.
>
W gimnazjum mojej córki jest "Pan od matematyki". Organizuje ( często w sporze
z szefostwem) różnego rodzaju wycieczki , biwaki, łazęgi , wędrówki po górach i
schroniskach, śpiewania przy ognisku, wyjazdy na narty. Uczy "młodych" piosenk
Wolnej Grupy Bukowina , Starego Dobrego Małżeństwa , czy Leonarda Cohena.
Pokazuje chłopakom pierwsze "chwyty" na gitarę.Opowiada o Jacku Kaczmarskim ,
tłumaczy kto byli Hłasko czy Stachura.
Mlodzież go uwielbia , chociaż podobno co do matematyki jest bardzo wymagający.
Dla mnie to pasjonat.I takich chciałbym mieć w w szkole jak najwięcej.
I są nauczyciele , którzy dostali robote jako "krewni i znajomi królika",
ciągle tylko mowią o wyjeździe "do Londynu" ( ci mlodsi) , a na samą myśl ,ze
mogliby "za darmo" pojechac z dzieciakami na wycieczkę mają odruch wymiotny.
Jak myslisz , kogo szanują rodzice i dzieci?
Zawód nauczyciela , to nie tylko "zawód" ale i powolanie. W końcu spoczywa na
nich niesamowita odpowiedzialnośc i przyjmowanie do tej pracy ludzi z
kompleksami "małej kasy" to po prostu głupota ( nasza).