No i wyglada na to, ze obietnice Giertycha o powstrzymaniu sie z
ideologizowaniem szkolnictwa to tylko czcza gadanina. Pomysl z blokowaniem
adresow/wyszukiwarek jest po pierwsze absurdalny (filtry internetowe sa
nieskuteczne, a mlodzi ludzie naprawde poradza sobie z ich omijaniem), po drugie
kosztowny (ktos musi cala akcje przeprowadzac i koordynowac), po trzecie -
niepotrzebny (czy nie ma wazniejszych problemow w szkolnictwie?). Pierwsza
decyzja Giertych to dobry probiez tego jak ma wygladac edukacja pod jego
zwierzchnictwem. Straszno sie robi.
Na Warszawe! -
krytyka.org/pokaz_opinie.php?id=32
--
"Krytyka Społeczna":
www.krytyka.org
prawda nie leży pośrodku