Dodaj do ulubionych

Kierunki studiów ... -->

22.08.06, 15:34
Muszę podjąć decyzję- mam do wyboru dzienną administrację albo wieczorowe
prawo. Proszę o jakieś Wasze przemyślenia... Nie wiem zupełnie co robić :(
Edytor zaawansowany
  • kriejtiw 22.08.06, 16:04
    Proszę tylko o sugestie... Nic więcej :(
  • no-surprises 22.08.06, 16:52
    To Twoja decyzja. Nie dziw się, że nikt nie chce Ci popowiedzieć.

    Co wzięłabym pod uwagę?
    - czy obydwa kierunki sa na tej samej uczelni? prestiż/dojazd/opłaty?
    - gdyby obydwa kierunki były albo dzienne albo wieczorowe - co bym wybrała?
    - z czym wiążę przyszłość? kim chcę być/ gdzie pracować?
    - czy jest możliwe przeniesienie się np. na dzienne prawo za jakiś czas z
    jednego lub drugego kierunku?
    - czy mam znajomych na tych kierunkach, co mówią?



    --
    I'll take a quiet life
    No alarms and no surprises
    Silent, silent
  • milczek11 23.08.06, 14:43
    Trudna sprawa...ja bym wybral administrację, gdyż osobiście interesuje się
    rozwojem regionalnym i rolą władz publicznych w kształtowaniu tegoż rozwoju...
    Prawo to prawo...pamięciówa...na pęczki jest teraz prawników i bez znajomości
    po studiach trudno o dobrą pracę.
  • ossa2002 24.08.06, 19:15
    Ja na twoim miejscu wybrałabym administrację, bo ten kierunek jest bardziej
    elastyczny niż prawo. A jeżeli pójdziesz na prywatne studia, to będziesz miał
    możliwość wyboru przedmiotów, które cię najbardziej interesuja.
  • ajala1 24.08.06, 21:26
    To zależy, co chcesz w "dalszym postudenckim" życiu robić. Bo rozumiem, że
    wolisz prawo, ale chcesz również zasmakować życia "studenta dziennego".
    Mam bardzo dużo "ciekawych przypadków" znajomych, którzy zmieniali kierunki po
    pierwszym lub drugim roku. Sama jestem "przypadkiem", który na dwa tygodnie
    przed egzaminami zdecydował, że za bardzo lubi historię, żeby ją studiować. Bo
    studia z pewnością by mi ją obrzydziły. Zdecydowałam się na inny kierunek i
    odkryłam, że to moja pasja.
    Koleżankę namówiłam, żeby zmieniła chemię na geologię. Co zrobiła po pierszym
    roku chemii. Niestety po drugim roku geologii rzuciła wszystko, wyjechała za
    ocean i ... wróciła do chemii /ale do Polski już niestety nie/. Inna znajoma
    przez całe liceum trwała w postanowieniu studiowania prawa, przed samymi
    egzaminami zmieniła zdanie - skończyła japonistykę. Kolega zawsze chciał
    skończyć filologię romańską, poszedł na dziennikarstwo /a i tak włada biegle 3
    językami/.
    Zaliczyłam dwie uczelnie i w pewnym momencie odkryłam, że najwięcej jest
    studentów prawa lub administracji. Np. w latach 90-tych w którymś momencie na
    jednej z nich na pierwszym roku prawa studiowało 2 tysiące "optymistów", zaś na
    administracji - 3 tysiace /czy też odwrotnie, ale to bez znaczenia/. Wszyscy
    chyba mieli świadomość, że po pierwszym roku zostanie max 50%, zaś magisterkę
    zrobi najwyżej 10-20%.
    Wybierz to, co chcesz dalej w życiu robić. Jeśli jeszcze nie wiesz, co to jest -
    odpocznij rok /jeśli stać na to Twoich rodziców/ lub idż do jakiejkolwiek
    pracy /np. w sklepie ogrodniczym). Za rok będziesz mieć pewność, że nie
    zmarnowałaś pieniędzy (podatników/rodziców/własnych).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka