Dodaj do ulubionych

adhd vs IQ -wyrównać do szeregu

28.08.06, 19:04
dzieci nadpobudliwe zawsze stanowiły problem w szkołach od zarania dziejów .

dzisiejsze traktowanie tych dzieci przez szkoły nie jest inne niż w 100
czy 200 lat temu , tylko bardziej "naukowe" , zwłaszcza w systemach
autorytarnych .

symptomy tzw adhd bardzo często występują wśród populacji dzieci o wysokim
IQ , a często zapewne stawia się wobec nich zwłaszcza w wieku do 8-9 lat
błędną diagnozę adhd i poddaje "leczeniu" i zapewne ta ilość błędnych diagnoz
jest tym większa im gorszy sytem edukacyjny .

dzieci z wysokim IQ stanowią problem zwłaszcza dla systemów autorytarnych -
to one jako dorośli już obywatele kwestionują prawdę autorytarną , to im
trudno przystosować się do reszty i to wobec nich istniała w systemie
komunistycznym zmodyfikowana definicja sojopatii inna od istniejących
standardów w świecie ( nieprzystosowujący się do środowiska ) inna niż w
krajach demokratycznych ( "socjopata" i "sociopath" to ciągle dwie różne
definicje ) .



--
jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
Obserwuj wątek
      • unsatisfied6 stwierdzam fakty 28.08.06, 21:57
        sunnysmile napisała:

        > pytasz? czy stwierdzasz fakty? po co ten wątek?

        stwierdzam fakty - nic po polsku na ten temat nie znalazłem , tylko
        w języku angielskim .


        --
        jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
        fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
      • unsatisfied6 po co ten wątek ? 28.08.06, 22:04
        sunnysmile napisała:

        > po co ten wątek?

        myślę , że głównym tematem tego forum to skuteczność
        kształcenia potencjału ludzkiego naszej gospodarki i
        ładu społeczengo przyszłej generacji .


        --
        jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
        fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
    • scanner2 Re: adhd vs IQ -wyrównać do szeregu 28.08.06, 22:14
      to oczywiste ze dzieci najbardziej inteligentne nudza sie na lecki, bo szybko wykonują wszystkie zadania, zadania sa dla nich za proste, mało motywujace, hamujące raczej niż przyspieszające rozwój

      dla takich dzieci (a moze i dla wszystkich) najwłasciwszą forma edukacji właściwiej (czyli zdobywania wiedzy o swiecie) powinien być tutorial, zajęciaw grupach traktując wówczas jako naukę postaw społecznych

      sam pomysł zamyakania dzeici w klasach na 45 min bez mozliwości ruchu to barbarzyństwo

      to oczywiste że inteligentni buntują się przeciw aurtorytaryzmowi władzy bo widza jacy debile nami rządzą (względnie rozumieją doskonale mechanizmy wykorzystywane przez innych inteligentnych do manipulowania społeczeństwem)
      • unsatisfied6 to nie takie oczywiste w przypadku 28.08.06, 22:20
        scanner2 napisał:

        > to oczywiste ze dzieci najbardziej inteligentne nudza sie na lecki, bo szybko
        w
        > ykonują wszystkie zadania, zadania sa dla nich za proste, mało motywujace,
        hamu
        > jące raczej niż przyspieszające rozwój
        >
        > dla takich dzieci (a moze i dla wszystkich) najwłasciwszą forma edukacji
        właści
        > wiej (czyli zdobywania wiedzy o swiecie) powinien być tutorial, zajęciaw
        grupac
        > h traktując wówczas jako naukę postaw społecznych
        >
        > sam pomysł zamyakania dzeici w klasach na 45 min bez mozliwości ruchu to
        barbar
        > zyństwo
        >
        > to oczywiste że inteligentni buntują się przeciw aurtorytaryzmowi władzy bo
        wid
        > za jacy debile nami rządzą (względnie rozumieją doskonale mechanizmy
        wykorzysty
        > wane przez innych inteligentnych do manipulowania społeczeństwem)

        to nie takie oczywiste w przypadku siedmio lub ośmiolatka - dziecko
        wtedy nie rozwiązuje praktycznie żadnych zadań , których wykonanie
        wskazywałoby na wyższy iloraz IQ dziecka . gorzej , często buntując
        się przymusowi szkolnemu i znudzone powtarzaniem prostych czynności wykonuje je
        gorzej niż inne dzieci .


        --
        jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
        fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
        • scanner2 Re: to nie takie oczywiste w przypadku 28.08.06, 22:23
          a Ty z edukacji wszesnoszkolnej?

          nie wiem co dzieci rozwiązują wtedy, nie pamiętam, na pewno z matematyki jest dodawanie, odejmowanie, potem tabliczka mnożenia

          zapominasz o tym bezcennym wskaźniku jakim jest czas wykonania zadania....nawet łatwe zadanie jest dla niektórych łatwiejsze niź dla innych

          o rozróżnianiu pomiędzy adhd (?) i IQ nic nie pisze, bo mało wiem o adhd
          • unsatisfied6 szkoda 28.08.06, 22:35
            scanner2 napisał:

            > a Ty z edukacji wszesnoszkolnej?

            też chodziłem do pierwszej klasy - wiele lat temu , ale sporo pamiętam :))
            >
            > nie wiem co dzieci rozwiązują wtedy, nie pamiętam, na pewno z matematyki jest
            d
            > odawanie, odejmowanie, potem tabliczka mnożenia

            z pozoru tylko jest to nauka matematyki - praktycznie nie różni się
            od zapamiętywania . może trochę logicznego myślenia wymaga , ale
            nie myślenia takiego myślnie które da się rozpoznać jako wyjątkowe .
            >
            > zapominasz o tym bezcennym wskaźniku jakim jest czas wykonania
            zadania....nawet
            > łatwe zadanie jest dla niektórych łatwiejsze niź dla innych

            o ile dziecko będzie je wykonywać - może przejąć rolę błazna klasowego
            popisując się przed innymi uczniami zamiast odpowiadać poprawnie na
            pytanie ile to jest 2+7 ?
            >
            > o rozróżnianiu pomiędzy adhd (?) i IQ nic nie pisze, bo mało wiem o adhd

            szkoda- symptomy i jednego i drugiego są często takie same .


            --
            jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
            fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
            • scanner2 Re: szkoda 28.08.06, 22:40
              trudno w tych czasach być dobrym błaznem, bo polityków nikt nie przebije

              a wracając do tematu, nie mam potrzeby rozpoznawania adhd więc do niczego mi to nie jest potrzebne

              kiedyś była na to bardzo brutalna ale i nadspodziewanie skuteczna metoda - ojcowski pas, nie mówie zeby do tego wracać ale pozostaje faktem ze skutkowało...

              zresztą my chyba o czym innym w tym wątku mówimy, więc srednio jest sens się spierwac
    • ajala1 Re: adhd vs IQ -wyrównać do szeregu 28.08.06, 23:39
      Teraz mam pewność - unsatisfied6 jest teoretykiem, ewentualnie bardzo
      początkujacym i poszukującym w kwestii ADHD.
      Tak na marginesie - jest wielu dorosłych ADHD-owców.
      Ponieważ tylko "stwierdzasz fakty" - nie będę się rozwijać w tym wątku.

      • scanner2 Re: adhd vs IQ -wyrównać do szeregu 28.08.06, 23:49
        zresztą moze teraz się zbłaźnie, ale napisze to

        mało wiem o adhd, tyle co nic własciwie

        ale postaram się wywnioskowac jak coś takiego mozna odróznic od wysokiego IQ (przyjmując za unsatisfied, ze w oóle taki problem istnieje)
        dziecko inteligentne bedzie się generalnie wiercic nudzic itp, po tym gdy błyskawicznie zrobiło proste dla nie niego zadanie
        ewentualne będzie marudzić: eee, znowu? takie proste?

        natomiast dziecko z adhd w ogóle na dobra sprawę nie przystąpi do rozwiązywania zadania (w każdym razie bardzo szybko się zniechęci i porzuci zadanie robiąc tylko jego część)
        dalsze objawy są zapewne takie same, czyli wiercenie się itp
      • unsatisfied6 odpowiem wam dwóm 29.08.06, 00:10
        scanner2 napisał:

        > ide o zakład ze jesteś studentem psychologii, bywa i tak, choć to cięzki
        bagaż.


        ajala1 napisała:

        > Teraz mam pewność - unsatisfied6 jest teoretykiem, ewentualnie bardzo
        > początkujacym i poszukującym w kwestii ADHD.
        > Tak na marginesie - jest wielu dorosłych ADHD-owców.
        > Ponieważ tylko "stwierdzasz fakty" - nie będę się rozwijać w tym wątku.
        >
        scanner2 napisał:

        > zresztą my chyba o czym innym w tym wątku mówimy, więc srednio jest sens się
        sp
        > ierwac

        to może być zalążkiem bardzo ciekwej i owocnej dyskusji - o ile macie
        cierpliwość i dotyczy i wyciętych wątków przez admina , mobbingu ,
        adhd i miernej skuteczności nauczania w szkołach i innych wielu spraw , w
        których których nie wykonujecie więszkego wysiłku by się poważniej zastanowić .


        --
        jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
        fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
          • unsatisfied6 stwierdzam fakty 29.08.06, 00:31
            scanner2 napisał:

            > poczytaj sobie wątek zmęczona nauczycielka, szczególnie te podwątki w których
            i
            > mój login się pojawia, tam juz cos takiego jest (bez adhd )

            uwierz mi , nie ma - o czym juz pisałem a co zapewne przeoczyłeś

            sunnysmile napisała:

            > pytasz? czy stwierdzasz fakty? po co ten wątek?

            stwierdzam fakty - nic po polsku na ten temat nie znalazłem , tylko
            w języku angielskim .

            nie znalazłem w języku polskim informacji , że uczniowie z wysokim IQ
            mają często symptomy adhd i są błędnie diagnozowani na "dysfunkcyjnych"
            i "leczeni" ze swojej choroby .


            --
            jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
            fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
            • unsatisfied6 tutaj jest ta informacja po angielsku 29.08.06, 00:37
              unsatisfied6 napisał:

              > nie znalazłem w języku polskim informacji , że uczniowie z wysokim IQ
              > mają często symptomy adhd i są błędnie diagnozowani na "dysfunkcyjnych"
              > i "leczeni" ze swojej choroby .
              >
              >
              Gifted children often display ADHD behavior because most of the time they are
              bored with school and what other kids their age are doing. Behaviors
              associated with giftedness are poor attention, boredom, daydreaming, low
              tolerance for persistence on tasks that seem irrelevant, power struggles, and
              high activity level. They may need less sleep compared to other children, and
              they may question rules, customs, and traditions. If your child scores above
              average on IQ tests, aces exams, has no trouble with homework,
              has no apparent learning disabilities, and primarily exhibits his or her
              problems mostly at school, seeking a more challenging class or school may help.

              www.focusas.com/AttentionalDisorders.html
              wielu innych autorytetów w tej dziedzinie nie zauważa realcji
              między IQ a adhd - biorąc średnią , owszem można jej nie zauważyć ,
              a tym bardziej jeżeli robi się statystyki na "leczonych" farmakologicznie wśród
              tej grupy dzieci z wyższym IQ .

              --
              jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
              fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
              • scanner2 Re: tutaj jest ta informacja po angielsku 29.08.06, 00:52
                widze że Twój błąd polega na tym że słabo znasz angielski, zacytuj ten fragment w którym pisze że dzieci z wysokim IQ sa: A)DIAGNOZOWANE i B) LECZONE jako dzieci z adhd

                tam pisze tylko ze przejawiaja symptomy takie jak w adhd...

                zrozumiałeś nie w pełni i teraz dorabiasz do tego teorie....
                • unsatisfied6 cóż,miałem nadzieję,że dyskuję traktujesz poważnie 29.08.06, 01:08
                  scanner2 napisał:

                  > widze że Twój błąd polega na tym że słabo znasz angielski, zacytuj ten
                  fragment
                  > w którym pisze że dzieci z wysokim IQ sa: A)DIAGNOZOWANE i B) LECZONE jako
                  dzi
                  > eci z adhd
                  >
                  > tam pisze tylko ze przejawiaja symptomy takie jak w adhd...
                  >
                  > zrozumiałeś nie w pełni i teraz dorabiasz do tego teorie....

                  cóż,miałem nadzieję,że dyskuję traktujesz poważnie i wysilisz się na
                  przeczytanie całego atrykułu

                  "Although health professionals often state that ADD/ADHD is a brain-based
                  biological disorder caused by a brain chemical imbalance, there is simply no
                  reliable test to prove this -- no physical or chemical abnormality validates
                  ADHD as a medical disease. As there can be no diagnosis without a disease,
                  what is there?



                  There is a description of behaviors -- symptoms -- that health professionals
                  use as a checklist in deciding whether your child has an attentional disorder."

                  psycholodzy stwierdzają adhd na podstawie symptomów , a te syptomy występują
                  również u dzieci z wysoki IQ .



                  --
                  jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
                  fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
                  • scanner2 Re: cóż,miałem nadzieję,że dyskuję traktujesz pow 29.08.06, 01:19
                    dobra, za mało wiem o adhd (nic włąsciwie) zeby dyskutowac, owszem istnieje potencjalne ryzyko błędu

                    nie wiem jakie jest przeciętne IQ dla dzieci z adhd zeby dyskutowac dalej

                    poza tym wysokie IQ chyba nie wyklucza adhd?

                    więc być moze cała dyskusja jest bezcelowa...gdyż wychodzisz z błędnego punktu widzenia, ze sa dzieci z wysokim IQ i sa dzieci z adhd
                    a moze te dzieci z wysokim IQ które przejawiaja wspomniane objawy w zbyt silnej formie etż mają adhd?

                    wiem jak to jest nudzic się na lekcji bo zadania są zbyt proste, ale nikomu nawet nie przyszło na mysl diagnozować u mnie adhd, bo potrafiłem rozpoznać pewne granice których rpzekroczyć nie mozna, choc za gadanie i tak wylatywałem za drzwi, ale co mialem robić? siedziec i sie nudzic jak już wszystko zdązyłem zrobić?
                    • unsatisfied6 obawiam się , że tutaj nie ma żadnego błędu 29.08.06, 01:30
                      scanner2 napisał:

                      > dobra, za mało wiem o adhd (nic włąsciwie) zeby dyskutowac, owszem istnieje
                      pot
                      > encjalne ryzyko błędu
                      >

                      w systemach autorytarnych nie ma błędów - nie dyskutuje się a przyjmuje tezy
                      ekspertów i autorytetów bedyskusjnie .

                      nikt nie kwestionuje różnicy znaczenia "socjopata" w polskiej postkomunistycznej
                      psychologii i "sociopth" amerykańskiej lub angielskiej psychologi , wyrzucając
                      na margines potencjał ludzki w Polsce "który nie potrafi się przystosować"
                      a w USA "który jest groźny dla innych członków społeczeństwa i brak mu
                      wrażliwości dla dobra innych " - trochę uprościłem , znajdziesz dokładne
                      definicje na internecie .
                      --
                      jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
                      fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
                        • unsatisfied6 Re: obawiam się , że tutaj nie ma żadnego błędu 29.08.06, 01:39
                          scanner2 napisał:

                          > błąd = mozliwośc popełnienia pomyłki diagnostycznej, to miałem na mysli

                          piszesz o możliwości popełnienia tej pomyłki - znajdź mi na interenecie taką
                          informację zwerbalizowaną przez eksperta po polsku . ja nie znalazłem .


                          --
                          jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
                          fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
                          • scanner2 Re: obawiam się , że tutaj nie ma żadnego błędu 29.08.06, 01:44
                            a ja nawet nie mam zamiaru szukać

                            założenia formalne przyjmuje za Tobą i tekstem przez Ciebie cytowanym i tylko na tej podstawie wyciągam wnioski, nie poddaję tych załozen natomiast analizie merytorycznej, b oani czas ani miejsce na to...

                            naprawdę moglibyśmy dyskutowac gdybym znal się na rzeczy
                            • unsatisfied6 dziękuję ci scanner za dyskuję 29.08.06, 02:17
                              dalszą część sam przeprawadzę - twoje wtrącenia mogą kompletnie zamazać
                              główną myśl tego wątku . chcesz , to czytaj , ale proszę cię , nie pisz
                              w tym wątku .
                              --
                              jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
                              fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
                      • scanner2 Re: obawiam się , że tutaj nie ma żadnego błędu 29.08.06, 01:40
                        być moze źle mnie zrozumiałeś
                        wówczas tylko częsci Twojego postu brakuje koherencji z poprzednimi

                        gwoli ścisłości, amerykański system jest jednym z najbardziej autorytarnych na świecie, szafowanie słowem demokracja nic tu nie zmieni..(jak kraj w kórym wybory wygrywa kandydat z mniejszą ilościa głosów moze nazywac się w ogóle demokratycznym??)

                        ze szczątków cytowanych przez Ciebie: tzw def autorytarna oznacza tylko brak przystosowania (ale to nie oznacza bezposrednio groźby dla aspołeczeństwa), w tzw "wolnej" definiecji taki człowiek jest groźny, niebezpieczny dla społeczeństwa..która więc definicja jest tak naprawdę ostrzejsza?? bo moim zdaniem ta amerykańska...
                        niepotrafiących przystosowac sie wyrzuca się na margines społeczeństwa, groźnych zamyka w zakładach zamkniętych ... a teraz sam sobie porównaj co lepsze a co gorsze...
                        • unsatisfied6 prosiłem cię o dokładniejsze zapoznanie się 29.08.06, 01:44
                          scanner2 napisał:

                          > być moze źle mnie zrozumiałeś
                          > wówczas tylko częsci Twojego postu brakuje koherencji z poprzednimi
                          >
                          > gwoli ścisłości, amerykański system jest jednym z najbardziej autorytarnych
                          na
                          > świecie, szafowanie słowem demokracja nic tu nie zmieni..(jak kraj w kórym
                          wybo
                          > ry wygrywa kandydat z mniejszą ilościa głosów moze nazywac się w ogóle
                          demokrat
                          > ycznym??)
                          >
                          > ze szczątków cytowanych przez Ciebie: tzw def autorytarna oznacza tylko brak
                          pr
                          > zystosowania (ale to nie oznacza bezposrednio groźby dla aspołeczeństwa), w
                          tzw
                          > "wolnej" definiecji taki człowiek jest groźny, niebezpieczny dla
                          społeczeństwa
                          > ..która więc definicja jest tak naprawdę ostrzejsza?? bo moim zdaniem ta
                          ameryk
                          > ańska...
                          > niepotrafiących przystosowac sie wyrzuca się na margines społeczeństwa,
                          groźnyc
                          > h zamyka w zakładach zamkniętych ... a teraz sam sobie porównaj co lepsze a
                          co
                          > gorsze...

                          prosiłem cię o dokładniejsze zapoznanie się z dwoma definicjami .
                          widzę , że wolisz króty myślowe . jutro ci znajdę i wkleję - teraz
                          idę spać .

                          dobranoc :))


                          --
                          jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
                          fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
            • scanner2 Re: stwierdzam fakty 29.08.06, 00:48
              unsatisfied6 napisał:

              > scanner2 napisał:
              >
              > > poczytaj sobie wątek zmęczona nauczycielka, szczególnie te podwątki w któ
              > rych i mój login się pojawia
              >
              > uwierz mi , nie ma - o czym juz pisałem a co zapewne przeoczyłeś
              >

              pisałes cos o usuwaniu wątków, w wątku zmęczona nauczycielka jest tyle postów ile było, własnie sprawdzałem, moje tez są

              >
              >
              >
              > stwierdzam fakty - nic po polsku na ten temat nie znalazłem , tylko
              > w języku angielskim .
              >
              > nie znalazłem w języku polskim informacji , że uczniowie z wysokim IQ
              > mają często symptomy adhd i są błędnie diagnozowani na "dysfunkcyjnych"
              > i "leczeni" ze swojej choroby .
              >
              >
              więc moze w Polsce nie diagnowuje się tego błednie, i dzieci z wysokim IQ nie są leczona jako dzieci z adhd?
              podkreślam "moze"
              • unsatisfied6 nie powiem "może", bo sam tego doświadczyłem 29.08.06, 01:02
                scanner2 napisał:


                > więc moze w Polsce nie diagnowuje się tego błednie, i dzieci z wysokim IQ nie
                s
                > ą leczona jako dzieci z adhd?
                > podkreślam "moze"

                nie powiem "może", bo sam tego doświadczyłem

                wtedy nie było adhd , były szkoły dla mniej rozwiniętych umysłowo dzieci .
                kilku specjalistów i wszyscy nauczyciele postawili błędną diagnozę , na
                szczęście rodzice natrafili w końcu na psychologa , który stwierdził , że
                muszę zmienić środowisko na szkołę dla utalentowanych - pamiętam jego
                słowa "dla niego ta szkoła wydaje się nienormalna dlatego zachowuje się
                nienormalnie" .

                była tylko muzyczna , zapisali więc mnie do muzycznej - po zdanych oczywiście
                egzaminach z rokiem do przodu . w muzycznej wcale nie było lepiej - byłem
                materiałem na zawodówkę i tylko przypadek sprawił , że stało się inaczej .
                nie miałem nawet zielonego pojęcia , że potrafię z matematyki znacznie więcej
                niż to na ile byłem oceniany - miałem wówczas 3 z matmy .




                --
                jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
                fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
                • scanner2 Re: nie powiem "może", bo sam tego doświadczyłem 29.08.06, 01:12
                  moze przeceniasz trochę swoje zdolności? nie chciałbym Cię obrazic, ale same umiejętnosci matematyczne jednak nie świadczą o wysokiej inteligencji ogólnej (jak to zwał tak zwał)
                  vide forrest gump
                  jak mówie, bez urazy, nie znam Cie, tylko spekuluje, a robie to dla tego że jak sam mówisz zmiana szkoły nic nie dała...

                  a tak swoją droga z matmy sprawa jest prosta: dobra metoda rozwiązywania zadania i dobry wynik = 5
                  więc cos było jednak nie tak....
                  • unsatisfied6 cóż , myśl jak uważasz 29.08.06, 01:22
                    scanner2 napisał:

                    > moze przeceniasz trochę swoje zdolności? nie chciałbym Cię obrazic, ale same
                    um
                    > iejętnosci matematyczne jednak nie świadczą o wysokiej inteligencji ogólnej
                    (ja
                    > k to zwał tak zwał)
                    > vide forrest gump
                    > jak mówie, bez urazy, nie znam Cie, tylko spekuluje, a robie to dla tego że
                    jak
                    > sam mówisz zmiana szkoły nic nie dała...
                    >
                    > a tak swoją droga z matmy sprawa jest prosta: dobra metoda rozwiązywania
                    zadani
                    > a i dobry wynik = 5
                    > więc cos było jednak nie tak....

                    w ciądu roku nauczyłem się angielskiego na tyle dobrze , by przyjęto mnie
                    na 13 uniwerek w rankingach uniwersytetów świata - może to pechowo :))
                    w Polsce uczyłem się niemieckiego .

                    zastanawiam się jakich prawd oczywistych bronisz ?


                    --
                    jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
                    fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
                    • scanner2 Re: cóż , myśl jak uważasz 29.08.06, 01:29
                      w Twoich wypowiedziach dostrzegam pewną niezbornośc, jesteś inteligentny a mimo to coś nie gra (skąd np to pytanie o obronę "prawd oczywistych"?)

                      zresztą nie chce Ci urazic, nie znam Cię, sądze wiec tylko po poszlakach, porównując Cie do innych przypadków

                      gdybys nauczył się w rok chińskiego ucząc sie wczesniej niemieckiego, byłby to duzo większy wyczyn
                      ang i niem są dość podobne więc zadanie miałes ułatwione
                      • unsatisfied6 niemieckiego nie znam i nie znałem 29.08.06, 01:36
                        scanner2 napisał:

                        > w Twoich wypowiedziach dostrzegam pewną niezbornośc, jesteś inteligentny a
                        mimo
                        > to coś nie gra (skąd np to pytanie o obronę "prawd oczywistych"?)
                        >
                        > zresztą nie chce Ci urazic, nie znam Cię, sądze wiec tylko po poszlakach,
                        porów
                        > nując Cie do innych przypadków
                        >
                        > gdybys nauczył się w rok chińskiego ucząc sie wczesniej niemieckiego, byłby
                        to
                        > duzo większy wyczyn
                        > ang i niem są dość podobne więc zadanie miałes ułatwione

                        uczyłem się czegoś co nazywali "niemiecki" a faktycznie trzeba było wstawić
                        w puste miejsca "der","die","das" i miało się dobrą oceną - mniej więcej
                        tak jak w większości szkół dzisiaj uczą "angielskiego" .

                        owszem , ci co chcą zawsze mogą się nauczyć - samouk zawsze znajdzie sposób
                        ale to już nie rola szkoły w jego sukcesie .


                        --
                        jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
                        fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
                          • unsatisfied6 dziękuję 29.08.06, 01:51
                            scanner2 napisał:

                            > tymniemniej nie jest to wyczyn rzucający na kolana
                            > ale i tak gratujuje

                            dziękuję - sporo w to pracy włożyłem . kłamliwa polska szkoła o
                            ta;enetach zdobywających sukces bez żadnego wysiłku - owszem
                            tego wysiłku się nie czuje a nawet ten wysiłek przynosi przyjemność , ale
                            trzeba go wykonać a nie jak w naszych realiach wmawia się jeden drugiemu ,
                            że kompletnie nic się nie uczył i się nauczył .

                            --
                            jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
                            fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
                • unsatisfied6 przypadek 29.08.06, 01:17
                  unsatisfied6 napisał:

                  > nie powiem "może", bo sam tego doświadczyłem
                  >
                  > wtedy nie było adhd , były szkoły dla mniej rozwiniętych umysłowo dzieci .
                  > kilku specjalistów i wszyscy nauczyciele postawili błędną diagnozę , na
                  > szczęście rodzice natrafili w końcu na psychologa , który stwierdził , że
                  > muszę zmienić środowisko na szkołę dla utalentowanych - pamiętam jego
                  > słowa "dla niego ta szkoła wydaje się nienormalna dlatego zachowuje się
                  > nienormalnie" .
                  >
                  > była tylko muzyczna , zapisali więc mnie do muzycznej - po zdanych oczywiście
                  > egzaminach z rokiem do przodu . w muzycznej wcale nie było lepiej - byłem
                  > materiałem na zawodówkę i tylko przypadek sprawił , że stało się inaczej .
                  > nie miałem nawet zielonego pojęcia , że potrafię z matematyki znacznie więcej
                  > niż to na ile byłem oceniany - miałem wówczas 3 z matmy .
                  >
                  w szkole zjawił się jakiś nauczyciel z przypadku ( z wykształcenia inżynier) ,
                  który robił nabór dla kółka matematycznego uczniów z miasta - koniecznie
                  po zrobionych testach , chciał bym tam uczęszczał mimo kategorycznych sprzeciwów
                  i sarkazmu ze strony nauczycielki ... w tym jeszcze semstrze oceny podskoczyły
                  do pięć z wyjątkiem polskiego i muzyki - w tym też dużo bajek polskiej
                  pedagogiki .


                  --
                  jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
                  fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
            • unsatisfied6 szukajcie a znajdziecie 08.12.06, 12:50
              unsatisfied6 napisał:

              > scanner2 napisał:
              >
              > > poczytaj sobie wątek zmęczona nauczycielka, szczególnie te podwątki w któ
              > rych
              > i
              > > mój login się pojawia, tam juz cos takiego jest (bez adhd )
              >
              > uwierz mi , nie ma - o czym juz pisałem a co zapewne przeoczyłeś
              >
              > sunnysmile napisała:
              >
              > > pytasz? czy stwierdzasz fakty? po co ten wątek?
              >
              > stwierdzam fakty - nic po polsku na ten temat nie znalazłem , tylko
              > w języku angielskim .
              >
              > nie znalazłem w języku polskim informacji , że uczniowie z wysokim IQ
              > mają często symptomy adhd i są błędnie diagnozowani na "dysfunkcyjnych"
              > i "leczeni" ze swojej choroby .
              >
              >

              w końcu coś po polsku znalazłem :))

              "Zbyt pochopne zaszufladkowanie dziecka do grupy dotkniętej objawami ADHD może
              przynieść poważne konsekwencje dla jego prawidłowego rozwoju. Może np. się
              wiązać z odmiennym traktowaniem go przez nauczyciela, stawianiem mu mniejszych
              wymagań albo - w celu zdopingowania go - nieustannym karceniem za złe
              zachowanie i słabe wyniki w nauce. Należy brać pod uwagę także zmianę stosunku
              innych dzieci wobec kolegi z etykietką chorego.

              Wiele zaburzeń w rozwoju objawia się podobnie do ADHD. Zanim postawi się
              diagnozę, trzeba się zastanowić i wykluczyć inne przyczyny nadpobudliwości bądź
              nadmiernej impulsywności. Dziecko może bowiem mieć problemy ze słuchem lub
              wzrokiem, dlatego kręci się na swoim krzesełku, chcąc usłyszeć, co się do niego
              mówi, lub zobaczyć, co jest napisane na tablicy"

              www.vulcan.edu.pl/eid/archiwum/2005/07/jak.html
              autor jednak w przeciwieństwie do informacji ( nie wiem , gdzie to umieściłem ,
              a może wycięta :)) strony napisanej w języku angielkim nie podaje faktu ,
              że symptomy adhd są podobne do zachowań niektórych wrażliwych dzieci o wysokim
              IQ .



              --
              a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
    • unsatisfied6 wrócę do punktu 29.08.06, 02:25
      wrócę do punktu , od którego chciałbym kontynuować

      scanner2 napisał:

      > ide o zakład ze jesteś studentem psychologii, bywa i tak, choć to cięzki
      bagaż.


      ajala1 napisała:

      > Teraz mam pewność - unsatisfied6 jest teoretykiem, ewentualnie bardzo
      > początkujacym i poszukującym w kwestii ADHD.
      > Tak na marginesie - jest wielu dorosłych ADHD-owców.
      > Ponieważ tylko "stwierdzasz fakty" - nie będę się rozwijać w tym wątku.
      >
      scanner2 napisał:

      > zresztą my chyba o czym innym w tym wątku mówimy, więc srednio jest sens się
      sp
      > ierwac

      to może być zalążkiem bardzo ciekwej i owocnej dyskusji - o ile macie
      cierpliwość i dotyczy i wyciętych wątków przez admina , mobbingu ,
      adhd i miernej skuteczności nauczania w szkołach i innych wielu spraw , w
      których nie wykonujecie więszkego wysiłku by się poważniej zastanowić
      --
      jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
      fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
      • unsatisfied6 poprę przykładami z różnych dziedzin 29.08.06, 10:00
        unsatisfied6 napisał:


        >
        > to może być zalążkiem bardzo ciekwej i owocnej dyskusji - o ile macie
        > cierpliwość i dotyczy i wyciętych wątków przez admina , mobbingu ,
        > adhd i miernej skuteczności nauczania w szkołach i innych wielu spraw , w
        > których nie wykonujecie więszkego wysiłku by się poważniej zastanowić

        autorytet ma wielkie i opinia eksperta ma wielkie znaczenie w ocenie i
        podejmowaniu decyzji każdego z nas - zaprzątnięci pracą zawodową ,
        pracą w domu i masą innych obowiązków narzucanych na nas przez państwo
        biurokratyczne nie mamy czasu by wysilić się na własne przemyślenia .

        rozwinę w następnych postach następujące przykłady negatywnych skutków oceny
        czynników opiniotwórczych

        1. negatywne zjawisko nadpodaży pieniądza kredytowanego w postaci kredytów
        walutowych

        2. zepchnięcie z polskiej sceny przez czynniki opiniotówrcze Alicji Janosz

        3. podam definiję socjopata w języku polskim i sociopath w języku angielskim-
        nauka polska wyrzucająca na margines ludzi , którzy mogą być tylko potencjalnym
        zagrożeniem dla systemu autorytarnego , a są niezbędni w tworzeniu państwa
        obywatelskiego .

        4. rozwinę wątek adhd vs IQ

        5. rozwinę temat wyciętego wątka dotyczącego gorszej jakości scentralizowanego
        postkomunistycznego systemu kształcenia




        --
        jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
        fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
        • unsatisfied6 ad 2 - ko-alicja - "skąd się biorą tacy dranie" 29.08.06, 10:04
          Panie i panowie
          Panowie i panie
          Czy ktoś z was zna odpowiedź
          Na moje pytanie?
          Mianowicie chcę zapytać skąd się biorą tacy dranie,
          Którzy wszystkim dookoła narzucają swoje zdanie.

          Którzy zawsze mają rację,
          Którzy zawsze mają rację,
          Którzy zawsze mają rację i poglądy najsłuszniejsze,
          Którzy wiedzą co w niej ważne, a co dużo ważniejsze,
          Którzy chcą mi znajdować przyjaciół, jak i wrogów,
          Skąd się biorą tacy ludzie o ambicjach bogów

          Ktoś mi życzył kiedyś tak
          Bym dotknęła szybko dna
          On najlepiej pragnął dla mnie
          Wreszcie znam sens jego słów
          Kiedy dno ujrzałam już
          Tam znalazłam własną prawdę

          A nie tylko sen
          Który śnił mi się
          By w kolejną noc
          Śnił go inny ktoś
          Marionetką snu
          Nie zostanę tu
          Ogłaszam bunt!

          www.alicjajanosz.fan.pl/
          kilka lat temu alicja została wybrana przez Polaków ich idolem .

          z jakim niesmakiem jednak oglądałem jej występ tuż po idolu -zespół
          eksperci i autorytety dziedzienie promocji zadbali o ten image ,
          który wywołał u mnie i zapwne i wielu jej fanów niesmak ? zaglądnąłem
          do internetu . pod hasłem Alicja Janosz znajdowała się masa stron porno .
          wrzuciłem inne hasła : Wydra , Ewelina Flinta - nie było stron porno .

          Alicja Janosz została zmieciona z polskiej sceny a czynniki opiniotwórcze
          i autorytety wskazały publiczności innych idoli . na koncert dla elit państwa
          została tuż po zakończonym programie pierwszej edycji idola zaproszono Ewelinę
          Flintę .

          to co zrobił Kuba Wojewódzki w programie światowego idola przypominało mi
          to co robi tutaj wielu forumowiczów usilnie dykredytujących autorów postów ,
          którzy mają inny pkt widzenia od opinii ukształtowanej przez ośrodki
          opiniotwórcze . Alicja była zrozpaczona , pamiętam jej słowa "nie wybaczę
          ci tego , Kuba" . nie dziwię się jej - włożyła tyle pracy i zamiast
          mieć wsparcie , znalazł się Kuba , który deptał jej marzenia i nadzieję na
          sukces .

          --
          jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
          fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
          • unsatisfied6 to nie żaden wyczyn rzucający na kolana 29.08.06, 10:58
            Alicja Janosz nie wyskoczyła na scenę znikąd po roku treningu swojego
            talentu

            pl.wikipedia.org/wiki/Alicja_Janosz
            scannera nie rzuca na kolana wyczyn nauczenia się dobrze
            angielskiego w ciągu roku - dlaczego ? jest to wynik przeciętny
            czy powyżej przeciętnej ? pisząc z sarkazem co sugeruje ?
            sam nauczył języka obcego się w ciągu miesiąca ?
            może chce powiedzieć , że nie warto wkładać wyisłku
            w pracę nad swoją edukacją bo "to żaden wyczyn rzucający
            na kolana" , są tacy co 30 języków znają biegle i są ekspertami od
            wszystkiego -zrzucą alicję janosz ze sceny , bo jej występy
            "nie rzucają nikogo na kolana " .

            scanner2 napisał:

            > tymniemniej nie jest to wyczyn rzucający na kolana
            > ale i tak gratujuje

            dziękuję - sporo w to pracy włożyłem . kłamliwa polska szkoła o
            talentach zdobywających sukces bez żadnego wysiłku - owszem
            tego wysiłku się nie czuje a nawet ten wysiłek przynosi przyjemność , ale
            trzeba go wykonać a nie jak w naszych realiach wmawia się jeden drugiemu ,
            że kompletnie nic się nie uczył i się nauczył .

            pamiętam swojego kolegę - dzieliła nas przepaść mimo , że mało czasu
            poświęcałem uczeniu się , jego umiejętności wydawały mi się
            niezwykle mierne . po kilku latach jego solidnej i żmudnej pracy
            sytuacja się zmieniła - ale nigdy nie pochwalił się kolegom , że jego
            sukces był wsparty ciężką pracą a nie samym talentem .

            z jednym posłem niegdyś rozmawiałem - zaprosił mnie do swojego biura , bo
            chciał ode mnie kupić program komputerowy , potwierdzający talent muzyczny jego
            dzieci - powiedziałem mu , że program nie jest do sprzedaży dla niego a dla
            wszystkich , a sprzedam jemu , gdy będę mógł sprzedać ten program każdemu
            dziecku za 20 zł - miał wnieść w tej sprawie i innych interpelację . o ile mi
            wiadomo , nie wniósł .
            --
            jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
            fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
        • unsatisfied6 błędna ocena Kowalskiego kredytu walutowego ad1 29.08.06, 10:19
          przeciętny Kowalski podejmuje zasadniczo swoje decyzje w oparciu o
          ocenę czynników opiniotwórczych - zajmuje się albo naucaniem , albo
          sprzątaniem , albo ma mały sklepik , albo leczy ludzi - musi bazować
          w znakomitej więszkości przypadków na opinii ekspertów - niezwykla rzadko
          kiedy podejmuje wysiłek a rzadziej jeszcze posiada odpowiednie instrumenty, by
          samemu ocenić wiele zjawisk , które go otaczają .

          75% kredytowbiorców w Polsce w tym roku zaciągnęło droższe kredyty walutowe -
          wielu z nich nie będzie w stanie ich spłacić . skąd wziął się ten ich
          pęd do pożyczek , na które ich często nie stać i spłaty których są
          droższe od innych form kredytowania ?

          klienta nie można bardziej wprowadzić w błąd o produkcie
          bankowym w postaci kredytów walutowych , niż umieszczając
          list pana dr Teluka , krytykującego "rekomendacje S" na stronach NBP .

          www.waluty.com.pl/article.php?id=12297

          autor listu jak wielu innych , dr Teluk , został wprowadzony w błąd przez
          "znamienitych ekonomistów m.in. z Centrum im. Adama Smitha,
          Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową oraz konsultantów z Foresight SA"
          dochodząc do błędnego wniosku , że "po 1 lipca konkurencja ze strony małych
          banków preferowanych przez konsumentów w przypadku kredytów walutowych
          zmniejszy się, a przeciętny Kowalski zapłaci za kredyt o 40 tys. zł więcej. "

          w lutym tego roku , przypadkowo znajomy powiedział mi o zamiarze zaciągnięcia
          kredytu walutowego . gdy wspomiał o wysokości spłat , myślałem
          że musiał się przesłyszeć - wg wiedzy , którą uzyskał z banku , spłaty zaledwie
          pokrywały spłaty kapitałowe i taki kredyt musiałby być praktycznie darowizną ze
          strony banku , a nie żadnym kredytem o dodatniej rentowności dla
          banków .

          okazało się , że znajomy nie popełnił błędu a został jak miliony
          innych Polaków wprowadzony w błąd , o czym , opierając się na
          podstawie swoich wnikliwych badań , pisze w powyższej cytowanym
          liście dr Teluk odnośnie kredytów walutowych :"O regulacjach
          Komisji Nadzoru Bankowego negatywnie wypowiedzieli się także uznani ekonomiści
          z całego świata (np. z Heritage Foundation, Atlas Foundation, Institute of
          Economic Affairs) oraz Polacy, co wykazało badanie w TNS OBOP".

          każdy oczywiście analityk mając te dane ( 777 zł spłaty w ciągu 30 lat
          za kredyt w sysokości 200 tys zł ), jakie ja posiadałem w lutym
          tego roku , mógł dojść do jednego wniosku w lutym a
          do jakiego doszli 08.08.2006 "Podniesienie głównej stopy EBC
          do trzech procent nie zaskoczyło ekonomistów."

          banki.wp.pl/POD,9,wid,8452521,wiadomosci.html?ticaid=122db

          opinie tych analityków i ekonomistów są praktycznie Polakom niezanane , zostały
          zepchnięte na margines inforamcji i prawdy obiektywnej .
          przez czynniki opiniotwórcze i media rozpowszechniono wśród Polaków
          przekonanie o opłacalności formy kredytowania walutowego co spowodowało ,
          że 75% kredytobiorców zaciągnęło kredyt w walucie obcej a znaczna część
          z nich nie będzie w stanie spłacić tego kredytu , reszta zapłaci więcej niż
          w gdyby wzięli kredyt w złotówkach .

          można ewentalnie dyskutować na temat rentowności kredytu walutowego -
          absurdem jest udzielenie tych kredytów kredytobiorcom , obliczając ich
          wypłacalność na podstawie pierwszej spłaty kredytu walutowego , co miało
          miejsce przed wejściem w życie "rekomendacji S" .

          przypuszaczam , że rentowność kredytu walutowego jest nieco wyższa niż
          złotówkowego-kto by się trudził w takich spekulacjach , by tyle samo zarobić .
          nawet gdyby była jednakowa , ze względu na nierównomierny rozkład spłat
          rosnących kredytu walutowego , koszt kredytu walutowego jest dla
          kredytobiorcy wyższy niż kredytu złotówkowego ( zakładając jednakową
          rentowność procentową ) . sam fakt zwiększenia progów wypłacalności o
          około 15% kredytu walutowego względem kredytu złotówkowego może
          świadczyć o tym , że kredyt walutowy jest droższy.



          --
          jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
          fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
          • unsatisfied6 funkcja potęgowa względem czasu 29.08.06, 11:08
            unsatisfied6 napisał:

            > przeciętny Kowalski podejmuje zasadniczo swoje decyzje w oparciu o
            > ocenę czynników opiniotwórczych - zajmuje się albo naucaniem , albo
            > sprzątaniem , albo ma mały sklepik , albo leczy ludzi - musi bazować
            > w znakomitej więszkości przypadków na opinii ekspertów - niezwykla rzadko
            > kiedy podejmuje wysiłek a rzadziej jeszcze posiada odpowiednie instrumenty,
            by
            > samemu ocenić wiele zjawisk , które go otaczają .
            >
            > 75% kredytowbiorców w Polsce w tym roku zaciągnęło droższe kredyty walutowe -
            > wielu z nich nie będzie w stanie ich spłacić . skąd wziął się ten ich
            > pęd do pożyczek , na które ich często nie stać i spłaty których są
            > droższe od innych form kredytowania ?
            >
            > rentowność procentową ) . sam fakt zwiększenia progów wypłacalności o
            > około 15% kredytu walutowego względem kredytu złotówkowego może
            > świadczyć o tym , że kredyt walutowy jest droższy.
            >
            >
            >

            nieprawdą jest , że to czy spłaty wzrosną czy zmaleją , to wróżenie
            z fusów , jak podawały częstokrotnie media . spłaty kredytu walutowego
            są w ścisłej relacji do przyrostu potęgowego - o czym empirycznie przekonali
            się kredytobiorcy kredtów w Euro , którzy zaciągnęli kredyty sześć lat temu .


            --
            jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
            fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
            • unsatisfied6 ja ciebie przepraszam :)) 29.08.06, 22:27
              scanner2 napisał:

              > to nie wpadniesz w pułapke, poza tym z taka wiedza mozesz zostać doradzcą eko
              > nomicznym np i brać za takie rady duże pieniądze

              jaką pułapkę ?

              o tych kredytach walutowych piszę już od przypuszczam 5 lat - wątpię by
              ktoś zatrudnił takiego doradcę , który likwidowałby tę pułapkę :))


              --
              jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
              fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
            • unsatisfied6 czynniki opiniotwórcze 29.08.06, 23:45
              scanner2 napisał:

              > co to ma wspólnego z adhd?
              >
              > i czemu interesuja Cię pieniądze innych? skoro sam wiesz, co się bardziej
              opłac
              > a to nie wpadniesz w pułapke, poza tym z taka wiedza mozesz zostać doradzcą
              eko
              > nomicznym np i brać za takie rady duże pieniądze

              czynniki opiniotwórcze to ekperci , uczelnie , instytucje , media - te
              kształtują ocenę , klasyfikują lub nadają priorytet i w przypadku
              adhd i w przypadku kredytów walutowych i w przypadku Alicji Janosz .

              przeciętny obywatel podejmuje decyzję lub dokonuje oceny pod silnym
              wpływem tych czynników - nawet jakby mógł sam ewentualnie dokonać
              takiej oceny to w bardzo marginalnym zakresie , ale najczęściej
              nie podejmuje tego wysiłku nawet , jakby mógł - zwyczajna cecha
              życia w społeczeństwie , jeden polega na ekspertyzie lub autorytecie drugiego .

              fundamentem naszej wiedzy są czynniki opiniotwórcze , a kredytami zacząłem
              się interesować , gdy źle mi podano procent na który miałem spłacać kredyt -
              nie interesują mnie czyjeś pieniądze .



              --
              jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
              fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
            • unsatisfied6 dziwi mnie taka postawa nauczyciela 30.08.06, 22:50
              scanner2 napisał:


              > i czemu interesuja Cię pieniądze innych? skoro sam wiesz, co się bardziej
              opłac
              > a to nie wpadniesz w pułapke, poza tym z taka wiedza mozesz zostać doradzcą
              eko
              > nomicznym np i brać za takie rady duże pieniądze

              dziwi mnie taka postawa nauczyciela .

              choć nie wiem czy powinna mie dziwić - zaobserwowałem brak tej empatii i
              wrażliwości na dobro innych u ciebie i twojej rozmówczyni poprzednio .

              dla sprostowania - nie interesują mnie pieniądze innych , a ich straty .


              --
              jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
              fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
              • unsatisfied6 nie rozumiem twojego braku współczucia 01.09.06, 00:50
                unsatisfied6 napisał:

                > scanner2 napisał:
                >
                >
                > > i czemu interesuja Cię pieniądze innych? skoro sam wiesz, co się bardziej
                >
                > opłac
                > > a to nie wpadniesz w pułapke, poza tym z taka wiedza mozesz zostać doradz
                > cą
                > eko
                > > nomicznym np i brać za takie rady duże pieniądze
                >
                > dziwi mnie taka postawa nauczyciela .
                >
                > choć nie wiem czy powinna mie dziwić - zaobserwowałem brak tej empatii i
                > wrażliwości na dobro innych u ciebie i twojej rozmówczyni poprzednio .
                >
                > dla sprostowania - nie interesują mnie pieniądze innych , a ich straty .
                >
                >

                nie rozumiem twojego braku współczucia dla 75% kredytobiorców , którzy
                wpadli w tę "pułapkę" .


                --
                a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
    • ajala1 Szkoda, że nie merytorycznie 29.08.06, 21:35
      Niestety o ADHD wiesz tyle, co przeczytałeś. I to w obcym języku.
      Miałam nadzieję na merytoryczną dyskusję, a tu znowu jakaś teoria spisku.
      Mam kilka pytań, ale obawiam się, że znów nie zrozumiesz i rozpoczniesz
      kolejne "seminarium" nie na temat. Wydaje mi się, że mógłbyś prowadzić blog, bo
      koniecznie chcesz podzielić się swoimi przeżyciami i dokonaniami z całym
      światem.
      Nie ironizuję, zwyczajnie zrobiło mi się smutno. Ktoś Ci najwyraźniej zwichnął
      psychikę w dzieciństwie - być może nieudolny lub leniwy nauczyciel /tacy też
      się zdarzają/.
      Czytaj więcej po polsku, niekoniecznie tylko w internecie. Jeśli masz
      możliwość /i odpowiednie kwalifikacje/ popracuj w szkole integracyjnej.
      Najlepiej w gimnazjum. Tam oprócz dzieci niepełnosprawnych ruchowo,
      niedowidzących, z autyzmem, jest też wielu adhd-owców. Większośc z nich to
      bardzo sympatyczne dzieciaki, część wyróżnia się zdolnościami w określonych
      dziedzinach, są też uczniowie ze sprzężonymi problemami rozwojowymi.
      Ale rozumiem, że tak jak dyskusja o Plutonie nie może opierać się na
      praktycznych doświadczeniach kogoklowiek z nas, tak w przypadku ADHD jesteśmy
      zorientowani tylko w "jednej stronie medalu". Ty się za takiego
      uważasz /zdiagnozowałeś się sam?/, ja z takim pracuję. Odwołujac sie do innego
      wątku - lubię swoją pracę i dzieci z adhd oraz te ponadprzeciętnie inteligentne
      nie są moim problemem. Owszem, muszę poświęcic im więcej czasu, np. opracować
      inne lub dodatkowe zestawy zadań, ale to tylko powoduje przypływ energii i
      satysfakcji, gdy osiagną dużo lub jeszcze więcej. A jeśli ich umiejętności są
      ocenione "na 3; to według odpowiednich kryteriów, specjalnie dla nich
      opracowanych.
      Nie odpowiadaj mi, już tu nie zajrzę.
      • unsatisfied6 szkoda , że nieobiektywnie 29.08.06, 22:31
        obiektywnie , znaczy z różnych pktów widzenia

        ajala1 napisała:

        > Niestety o ADHD wiesz tyle, co przeczytałeś. I to w obcym języku.

        i co sam na własnej skórze doświadczyłem .

        > Miałam nadzieję na merytoryczną dyskusję, a tu znowu jakaś teoria spisku.

        żadna teoria spisku - zwyczajna praktyka szkoły autorytarnego systemu .

        skąd twoje przypuszczenie , ze ty jesteś tym , który może odróżnić
        dziecko z wysokim IQ od dziecka z adhd ?
        --
        jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
        fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
      • unsatisfied6 tego bym nie polecał:)) 29.08.06, 22:35
        ajala1 napisała:

        > Czytaj więcej po polsku, niekoniecznie tylko w internecie.

        język polski jest skorumpowany wg definicj w języku agielskim ,
        bo inna definicja korupcji jest w języku polskim :))

        chciałem polecić książkę do lektury w języku polskim - to nie
        jest tak prosto :))
        --
        jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
        fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
      • unsatisfied6 i w tym jest sęk 29.08.06, 22:43
        ajala1 napisała:

        > zorientowani tylko w "jednej stronie medalu". Ty się za takiego
        > uważasz /zdiagnozowałeś się sam?/, ja z takim pracuję. Odwołujac sie do
        innego
        > wątku - lubię swoją pracę i dzieci z adhd oraz te ponadprzeciętnie
        inteligentne
        >
        > nie są moim problemem.

        sam potwierdzasz - pracujesz z dziećmi z adhd oraz tymi ponadprzeciętnie
        inteligentnymi .

        nie chcesz kontynuować rozmowy ze mną - szkoda . miałbym pytanie ,
        o ile raczyłbyś zmienić zdanie - czy te ponadprzeciętnie inteligentni
        uczniowie , których uczysz też mają zdiagnozowane adhd ?

        --
        jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
        fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
        • unsatisfied6 pytanie do ajala1 01.09.06, 09:23
          unsatisfied6 napisał:


          >
          > sama potwierdzasz ,że pracujesz z dziećmi z adhd oraz tymi ponadprzeciętnie
          > inteligentnymi .
          >
          > nie chcesz kontynuować rozmowy ze mną - szkoda . miałbym pytanie ,
          > o ile raczyłabyś zmienić zdanie - czy te ponadprzeciętnie inteligentni
          > uczniowie , których uczysz też mają zdiagnozowane adhd ?
          >

          może przeoczyłaś to pytanie , więc je powtówrzę .

          czy wśród dzieci z adhd , które uczysz , masz uczniów ponadprzeciętnie
          inteligentnych ?



          --
          a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
    • unsatisfied6 jest jeszcze gorzej niż przypuszczałem 29.08.06, 22:55
      skopiuj sobie i przemyśl - coraz mniej informacji na ten temat znajdziesz .

      unsatisfied6 napisał:

      > odnośnie kodowania językiem polecam pracę alfreda korzyckiego -
      > niestety chyba nie ma w języku polskim :((
      >
      >

      po angielsku też na internecie z terenu Polski nic nie znajdziesz :((

      kiedyś było sporo stron po angielsku - zamieszczę moje refleksje
      po przeczytaniu naszego wybitnego rodaka :

      programowanie neurolingwistyczne

      "mapa to nie jest terytorium" - słowa powiedziane przez naszego
      rodaka Alfreda Korzyckiego sprzed 65 laty . ta ewidentna prawda
      w naszych warunkach staje się jakby kompletnie niedostrzegana .
      mapa nie jest oczywiście terytorium a jego interpretacją .
      programowanie neurolingwistyczne służy zasadniczo
      tworzeniu "mapy" na użytek jednostek lub grup społecznych
      dla efektywnego eksploatowania potencjału tego terytorium .

      prace Alfreda Korzyckiego spotkały się z uzaniem w USA i w oparciu
      o nie i innych naukowców kontynuujących prace Korzyckiego
      tworzono mapy dla odpowiedniej interpretacji terytorium celem
      skuteczniejszego eksploatowania na własne potrzeby .
      Korzycki doskonale zdawał sobie sprawę z implikacji
      języka codziennego w interpretacji terytorium .

      mapa tworzona przez scentralizowane media przez skupione
      wokół nich elity tworzą terytorium Polska . ta mapa to prawdy
      oczywiste i aksjomaty tworzone przez media , które mają
      decydujący wpływ na interpetację i ocenę każdego z nas otaczającącej
      nas rzeczywistości .

      mapa ta jest diametralnie różna od map tworzonych przez przykładowo media
      w USA . wielokrotnie pisałem kilka lat temu o nadużyciach w języku
      polskim , które z brzmienia tylko przypominają słowa w języku
      angielskim , a są faktycznie czymś innym . w mediach zastosowano
      modelowanie inteligencji społeczeństwa stosując słowa , hasła ,
      interpretację zjawisk i ich wybiórczość , która moim zdaniem przyczyniła się i
      przyczynia w sposób znaczacy na kształt naszego społeczeństwa w
      warunkach postkomunistycznych .





      --
      jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
      fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
    • unsatisfied6 adhd , dysleksja , dysortografia , dyskalkulia .. 30.08.06, 22:28
      adhd , dysleksja , dysortografia , dyskalkulia lub inna dysfunkcja

      dziecko nie rozumie tych pojęć - rozumie w uproszczony sposób .
      w jego świadomości jest innymi słowy ograniczone , z jakimś
      defektem . i dziecko i często rodzic intepretują informację o dysfunkcji ,
      która głęboko koduje się w podświadomości o ograniczonych
      perpektywach na przyszłość - marzenie o wielkich osiągnięciach ,
      bez którego te osiągnięcia sa niemożliwe do zrealizowania zostaje
      zmienione na inny mniej przyziemny cel - być przynajmniej przeciętnym ,
      marzy rodzic a dziecko buntując się przeciwko przeciętności
      może np. pełnić rolę błazna , albo z powodu zwyczajnej miłości
      dziecka do rodzica podporządkować się dążeniu osiągnięcia
      przeciętności .

      z taką wiarą w siebie i takimi marzeniami na przyszłość , trudno
      oczekiwać od osobnika nawet o wyższym IQ jakiegokolwiek sukcesu w
      edukacji .

      miałem koleżankę , u której dziecka zdiagnozowano dyskalkulię -
      największym problem , by chłopak zaczął normalnie rozwiązywać
      zadania na czwórki i piątki było wykorzenie z niego silnie zakodowanego
      przekonania wspartego diagnozą autorytetu , że go nie stać i że jest inny
      od pozostałych dzieci , że jego celem może być przeciętność . mimo
      olbrzymiego wysiłku pracy jaki wkładała matka ,
      on sam i nauczyciele , z brakiem wiary w siebie , miernymi perpektywami
      postępu ,chłopak mozolnie i z masą błędów ślęczał nad setkami przykładów
      z matematyki bez żadnych pozytywnych rezultatów . sprawa wydawała
      się jeszcze bardziej beznadziejna , gdyż jego znacznie starszy brat miał
      też zdiagnozowaną dyskalkulię . ponad kilka godzin w kilku spotkaniach
      starałem się "wkodować" w niego własne poczucie wartości , inne emocjonalne
      spojrzenie na przedmiot , którego nienawidził i wiarę w siebie i swój sukces
      bez ograniczeń w tym przedmiocie jak i w każdym innym , gdy będzie wierzył w
      siebie .

      przedtem wykonywał ćwiczenia z matematyki , bo jego matka była
      dobra z matematyki a on czuł , że nie sprostał oczekiwaniom
      osoby od której najbardziej oczekiwał zaakceptowania - ale wykonywał je
      z brakiem wiary w siebie i z nienawiścią do przedmiotu , bo
      kochał matkę i pragnął sprostać jej wymaganiom .

      udało się - z ułamków dwie ostatnie prace napisał na 4 , przeszedł
      bez problemów juz do następnej klasy . nie wiem jednak na jak długo będzie
      miał tą wiarę w siebie i nie zamazane wiedzą o swoim defekcie marzenia na
      przyszłość . bez wiary w siebie , nawet dziecko z IQ ponad 130 nie jest
      w stanie normalnie się rozwijać .




      --
      jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
      fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
        • unsatisfied6 a to znowu na temat coś napisałaś ? 31.08.06, 09:38
          toolkien napisała:

          > Zauważyłam, że co pewien czas zakładasz jakiś nowy wątek, a potem dyskutujesz
          > sam ze sobą, wypisując tasiemcowe elaboraty, skopiowane z Matrixa :). Jaki to
          > ma sens?
          > Pozdrawiam ciepło :)

          miałem nadzieję , że ktoś się odniesie do argmentów które w poprzednim
          poście zaprezentowałem - szkoda , że znajdujesz w tym argumencie "kopiowanie
          z Matrixa" .

          myślę , ża zapoznałaś się z treścią postu- dziwi mnie zatem twoja postawa
          wobec zaprezetnowanego tematu , bo tak tak mało w niej przejawiasz empatii w
          stosunku do uczniów w swojej wypowiedzi .

          wolę dyskutować ze sobą niż z kilkoma forumowiczami na tym forum , którzy
          nie chcą dyskutować na poruszone przeze mnie tematy - może dla nich niewygodne
          a może nie mają nic do powiedzenie w tych tematch . jeżeli już coś
          "na temat" napiszą w wątku dotyczy to błędu ortograficznego , "nieznajowmości
          używanej termionologii" lub "mniejszych od zera kwalifikacji do dyskusji bo
          zdobytych w USA" .


          --
          jeśli prawda jest taka , jaką znacie , to dlaczego wokół nas tyle
          fałszu ,nieuczciwosci i krzywd ludzkich ?
          • toolkien Re: a to znowu na temat coś napisałaś ? 31.08.06, 12:46
            Serdecznie dziekuję za udzieloną mi lekcję z pedagogiki specjalnej i
            przywołanie do porządku w sprawie braku empatii. Na szczęście moi uczniowie
            mają o mnie diametralnie różne zdanie od Twojego i ich opinia wydaje mi się w
            tej kwestii bardziej miarodajna niż Twoja, który to znasz mnie raptem z jednego
            postu :).
            Przepraszam najmocniej, że żartobliwym zapytaniem zakłóciłam Twój spokój
            osobisty na tutejszym forum. Sądziłam, że masz większe poczucie humoru, a tym
            bardziej większy dystans do życia i relacji międzyludzkich.
            Pozdrawiam ciepło, życzę dobrego i udanego dnia i dużo sukcesów dydaktyczznych
            i pedagogicznych w nowym roku szkolnym :)
            • unsatisfied6 nie raz mistrzu tolkien:)) 31.08.06, 14:44
              toolkien napisała:


              > Przepraszam najmocniej, że żartobliwym zapytaniem zakłóciłam Twój spokój
              > osobisty na tutejszym forum. Sądziłam, że masz większe poczucie humoru, a tym
              > bardziej większy dystans do życia i relacji międzyludzkich.
              > i pedagogicznych w nowym roku szkolnym :)

              nie raz zakłóciłaś ten spokój - w taki sam sposób .niestety nie mam na to
              wątek został wycięty . poczucie humru nauczycielko tolkien mam - ale śmieję się
              z innymi a nie z innych .


              --
              a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
              • toolkien Re: nie raz mistrzu tolkien:)) 31.08.06, 15:59
                unsatisfied6 napisał:

                > nie raz zakłóciłaś ten spokój - w taki sam sposób .niestety nie mam na to
                > wątek został wycięty . poczucie humru nauczycielko tolkien mam - ale śmieję
                się
                >
                > z innymi a nie z innych .
                >

                nie raz??? w taki sam sposób??? chyba się Pan przejęzyczył albo pomyliły się
                Panu osoby. To jest pierwszy i ostatni Pański wątek, do którego dopisałam swój
                post.
                >niestety nie mam na to wątek został wycięty - a tego zdania nie rozumiem, ale
                domyślam się, że usunięto Panu wątek - to nie ja, nawet nie mam na to wpływu :)

                Pozdrawiam ciepło :)

                • unsatisfied6 mamy inne poczucie humoru :)) 31.08.06, 17:59
                  toolkien napisała:

                  > unsatisfied6 napisał:
                  >
                  > > nie raz zakłóciłaś ten spokój - w taki sam sposób .niestety nie mam na to
                  > > wątek został wycięty . poczucie humru nauczycielko tolkien mam - ale śmie
                  > ję
                  > się
                  > >
                  > > z innymi a nie z innych .
                  > >
                  >
                  > nie raz??? w taki sam sposób??? chyba się Pan przejęzyczył albo pomyliły się
                  > Panu osoby. To jest pierwszy i ostatni Pański wątek, do którego dopisałam
                  swój
                  > post.
                  > >niestety nie mam na to wątek został wycięty - a tego zdania nie rozumiem,
                  > ale
                  > domyślam się, że usunięto Panu wątek - to nie ja, nawet nie mam na to
                  wpływu :)
                  >
                  > Pozdrawiam ciepło :)
                  >

                  "w taki sam sposób" , zapewne inaczej rozumiemy - wytłmaczę zatem .
                  podjęłaś dyskuję ale nie na temat w dwóch przypadkach . w jednym chciałaś
                  się pochwalić znajmością słowa "alternatywa" a moim rzekomym brakiem
                  tej znajomowći , w drugim , jak sama mówisz , chciałaś zażartować , porównując
                  mój wątek do fabuły filmu "Matrix" - uważam , że żart jest beznadziejny i
                  nie na miejscu . jak juz powiedzałem , mamy inne poczucie humoru .
                  ja lubię się śmiać z innymi a nie z innych .


                  --
                  a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
                  • toolkien Re: mamy inne poczucie humoru :)) 31.08.06, 18:27
                    rzeczywiście mam inne poczucie humoru niz Pan. A` propos "matrix" (celowo
                    napisane małą literą a nie wielką), miałam na myśli nie film, a Internet, który
                    tak równiez jest nazywany wśród internautów.
                    Znajomością jakichkolwiek słów nie muszę się chwalić, bo to nawet nie leży w
                    mojej naturze - a że Pan to tak odebrał - trudno - Pana prawo, żyjemy w wolnym
                    kraju. Trudno mi jednak przejść obojętnie, gdy czytam w zdaniu wyrażenia, które
                    zaprzeczają się same w sobie np. wiele alternatyw - skoro wiadomo, że są tylko
                    dwie i wynika to z brzmienia słowa :). Proszę zatem darować sobie swoje kąśliwe
                    uwagi wywołane tylko tym, że ktoś Panu zwrócił uwagę, a Panu to niekoniecznie
                    się podoba, bo uważa się Pan za "besserwissera". Śmieje sie Pan z innymi? Nie
                    zauważyłam tego w żadnym z Pana wątków. Ciekawe, chyba nie tym forum, gdzie
                    krytykuje i atakuje Pan wszystko i wszyskich.
                    Proszę również darować sobie dalsze cyniczne odpowiedzi na moje posty - nie
                    jestem już nawet ciekawa Pana opinii i tak tu więcej nie zajrzę.

                    PS
                    zdaje się , że to Pan zarzucał mi brak empatii - jakie to wzruszające, że
                    właśnie Pan...:)
                    Pozdrawiam ciepło
                    • unsatisfied6 group-thinking 31.08.06, 19:03
                      toolkien napisała:

                      > Trudno mi jednak przejść obojętnie, gdy czytam w zdaniu wyrażenia, które
                      >
                      > zaprzeczają się same w sobie np. wiele alternatyw - skoro wiadomo, że są
                      tylko
                      > dwie i wynika to z brzmienia słowa :). Proszę zatem darować sobie swoje
                      kąśliwe
                      >
                      > uwagi wywołane tylko tym, że ktoś Panu zwrócił uwagę, a Panu to niekoniecznie
                      > się podoba,

                      nie podoba się , bo nie na temat i bardzo niekulturalne - nie myślę o kulturze
                      czerwonej burżuazji ale kulturze którą doświadczyłem w innych społeczeństwach .

                      przejawiasz wyraźne symptomy grupowego myślenia

                      pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_grupowego_my%C5%9Blenia
                      "Do wyróżnionych defektów zaliczył on:

                      ograniczenie dyskusji do rozważania zaledwie paru działań bez analizowania
                      pełnej gamy alternatyw, "

                      może napisz do autora tego tekstu , żeby zrobił korktę , skoro "nie potrafisz
                      przejść obojętnie" wobec tak "rażącego błędu" .


                      --
                      a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
                    • unsatisfied6 wzruszyłem się do łez 31.08.06, 19:11
                      toolkien napisała:


                      > Śmieje sie Pan z innymi? Nie
                      > zauważyłam tego w żadnym z Pana wątków. Ciekawe, chyba nie tym forum, gdzie
                      > krytykuje i atakuje Pan wszystko i wszyskich.

                      nie uważam , by problem dysleksji , adhd , dyakalkulii był tematem do
                      żartów - śmieję się nie z tymi co robią sobie z poważnej dyskusji żarty ,
                      bo faktycznie niewiele ich temat obchodzi .


                      > zdaje się , że to Pan zarzucał mi brak empatii - jakie to wzruszające, że
                      > właśnie Pan...:)
                      > Pozdrawiam ciepło


                      uwierz mi - naprawdę robię to z powodu empatii dla twoich uczniów - nie
                      wyłącznie dla twoich pupilków , którzy być może ciebie uwielbiają - dla tych
                      pozostałych , dla których tobie brak chęci zrozumienia - chociażby
                      przedyskutowania na tym forum spraw , które ich dotyczą a dla ciebie
                      stanowią temat do żartów .
                      --
                      a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
                    • unsatisfied6 w realu jestem inny :) 31.08.06, 19:20
                      toolkien napisała:


                      > Śmieje sie Pan z innymi? Nie
                      > zauważyłam tego w żadnym z Pana wątków.

                      ja też w żadnym twoim wątku wątku stwierdziłem u ciebie brak empatii wobec
                      uczniów .
                      --
                      a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
      • titta Re: adhd , dysleksja , dysortografia , dyskalkuli 04.09.06, 17:43
        Totalna bzdura.
        1. dziecko swietnie moze rozumiec znaczenie tych slow (szczegolnie to
        inteligentne) a jego obraz samego siebie zalzy w duzej mierze od rodzicow
        (jesli poszczegaja go jako matola, bedzie sie czul matolem).
        2. Nie musi to wplywac na przyszlosc. W moim instytucie wsprod doktorantow jest
        3 dyslektykow (dwuch z problemami z ortografia, jedna osoba o ciezkiej
        dysleksji, nieczytelnym pismie, ale radzi sobie z pomoca komputera i chlopak,
        ktory z ADHD (cala szkole przeszedl na nauczaniu indywidualnym, co mu tylko na
        dobre wyszlo). Nie ma co wiedz budowac na sile stereotypow. W srod aktorow jest
        wiele ludzi z dyskalkulia.
        • unsatisfied6 efekt placebo ( leku obojętnego) 04.09.06, 19:02
          titta napisała:

          > Totalna bzdura.
          > 1. dziecko swietnie moze rozumiec znaczenie tych slow (szczegolnie to
          > inteligentne) a jego obraz samego siebie zalzy w duzej mierze od rodzicow
          > (jesli poszczegaja go jako matola, bedzie sie czul matolem).
          > 2. Nie musi to wplywac na przyszlosc. W moim instytucie wsprod doktorantow
          jest
          >
          > 3 dyslektykow (dwuch z problemami z ortografia, jedna osoba o ciezkiej
          > dysleksji, nieczytelnym pismie, ale radzi sobie z pomoca komputera i chlopak,
          > ktory z ADHD (cala szkole przeszedl na nauczaniu indywidualnym, co mu tylko
          na
          > dobre wyszlo). Nie ma co wiedz budowac na sile stereotypow. W srod aktorow
          jest
          >
          > wiele ludzi z dyskalkulia.

          jednak przyda się ta matura z matematyki wg propozycji R.Giertycha- ale to
          nawiasem mówiąc

          pewnie słyszałeś o efekcie placebo - pacjent zachowuje się tak , jakby
          lek nie był obojętny .

          zastanawiam się jak zachowa się dwóch identycznych osobników , gdy u jednemu
          autorytatwynie stwiedzi się np adhd a u drugiego wysokie IQ . który z nich
          będzie uzyskiwał lepsze wyniki w nauce ?

          piszesz o przypadku , który faktycznie się zdarzył , że to bzdura .
          z mojego punktu widzenia , to nie jest bzdura , bo po prostu się zdarzyło ,
          że uczeń ze zdiagnozowaną wcześniej dyskalkulią , gdy mu po kilku godzinach
          próbowałem wykorzenić to z jego podświadomości , dostał kolejne dwie czwórki
          i to z trudnego tematu ułamków i bez problemów ( jak na razie ) zdał
          do następnej klasy - nie wiem na jak długo mu starczy wiary w siebie ,
          jak natrafi na takich specjalistów jak ty .


          --
          a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
    • unsatisfied6 przemyślałem wypowiedzi swoich rozmówców 02.09.06, 17:33
      przyznaję ci rację ajala1 - nigdy nie miałem doświadczenia z adhd .
      nigdy o tym nie słyszałem i tylko przypadek sprawił , że temat
      mnie kilka dni temu zainteresował - była to sporych rozmiarów
      informacja zamieszczona na stronach gazety wyborczej . z ciekawości
      zajrzałem i zwyczjnie oniemiałem - niekóre z symptomów tej choroby opisywane
      przez ekspertów , oczywiście wg mojej subiektywnej oceny ,wydawały mi się
      pasować do dzieci o wyższej wrażliwości , bywa że z wyższym IQ i takie , które
      często buntują się przed narzucanym im zaszeregowaniem ich w szare tło na
      scenie życia.

      zarzuciłaś mi , że nic na ten temat nie czytałem po polsku - i prawda i
      nieprawda - niewiele wogóle na ten temat czytałem , ale to czego dowiedziałem
      się z informacji po polsku doprowadziło mnie do przekonania , że żadnych
      informacji po polsku nie znajdę . zacząłem myśleć trochę jak skanner , po
      przeczytaniu wielu stron inforamcji po polsku .

      zacytuę scannera2:
      "to oczywiste ze dzieci najbardziej inteligentne nudza sie na lecki, bo szybko
      wykonują wszystkie zadania, zadania sa dla nich za proste, mało motywujace,
      hamujące raczej niż przyspieszające rozwój"

      dzieci w wieku 6-8 lat nie wykonują zadań z matematyki i nawiasem
      mówiąc nie tylko matematyka świadczy o wyższym IQ - lekcja matematyki ,
      to zasadniczo nauka pisania cyfr . pamiętam swoją reakcję w pierwszej klasie
      gdy któryś tam z kolei miałem zrobić ślaczek i napisać następny rząd piątek
      na lekcji matematyki - miałem tego po prostu dosyć . nigdy zapewne nie
      skosztowałbym smaku rozwiązywania zadań , o których pisze scanner2 , gdyby
      zastosowano wobec mnie inne metody edukacyjne stosowne dla dzieci z defektem .

      matematyka to był przypadek - ktoś kto tworzył kółko matematyczne
      dla najzdolnieszych uczniów w mieście po prostu był mi bardziej życzliwy i
      dlatego się tym przedmiotem zainteresowałem . po roku treningu rozwiązałem
      5/6 zadań olimpijskich , drugie miejsce zajął uczeń który zrobił 1/6 .
      nie jestem wielkim fanem matematyki - lubię ją , ale nie mam w tym
      powołania chyba . czuję się czegoś pozbawiony tego -nie wiem dokładnia czego ,
      gdyby nie ta polska klasyfikacja na umysły ścisłe i humanistyczne - takiej
      nie było przed II wojną światową .

      z matematyką w Polsce też nie było tak prosto , by się wykazać - może
      faktycznie niewiele się do tego przykładałem ale jak juz się trochę
      czymś zainteresowałem zdarzały się przykre incydenty - na egzaminie
      dostałem do udowdnia tw , kórego dowód zajmował ponad 70 stron - każdemu
      w naszym systemie edkacji można udowodnić braki , jak ktoś koniecznie
      chce te braki udowodnić .

      wracjąc do swoich przemyśleń po przeczytaniu lektury po polsku - pomyślałem
      że może jakieś mniej stronnicze informacje znajdę po angielsku i okazało
      się , że długo nie musiałem szukać . autorzy tego tekstu , do którego
      podałem link uważają dokładnie tak jak ja to intuicyjnie czuję - duża
      część dzieci z wyższym IQ przejawia symptomy adhd . nie jestem ekspertem
      ani nauczycielem , ale moja intuicja popata argumentem innych fachowców
      jest dla mnie ( oczywiście jest to subiektywne ) zdecydowanie silniejszym
      argumentem od twoich argumentów przedstawionych w wątku .

      tak jak scanner napisał , może być , że "zadania ..są hamujące raczej" rozwój
      inteligentnego dzieciaka - można zniechęcić dzieci do każdego przedmiotu .

      jeszcze mam inne pytanie do ciebie ajala1 - jak ciebie sklasyfikował
      nasz system ? na umysł ścisły czy humanistyczny ?

      przed wojną było sporo publicystów i pisarzy wśród matematyków , w Kalifornii
      jednym z bardziej poczytnych był Broniarek ( matematyk ) - u nas matematyk ,
      jak sama słusznie zauważyłaś , może uczyć w szkole ( wyższej lub niższej ) albo
      liczyć semafory , bo się go zniechęca od najmłodzych lat do kształcenia
      języka .


      --
      a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
      • ajala1 Re: w kwestii intuicji 02.09.06, 23:05
        unsatisfied6 napisał:
        nie jestem ekspertem
        > ani nauczycielem , ale moja intuicja popata argumentem innych fachowców
        > jest dla mnie ( oczywiście jest to subiektywne ) zdecydowanie silniejszym
        > argumentem od twoich argumentów przedstawionych w wątku .
        A moja intuicja, poparta moim doświadczeniem zarówno jako nauczyciela, jak i...
        kobiety, mówi mi, że jescze coś chcesz mi przekazać. I wcale mnie to nie
        cieszy, bo mam kiepskie przeczucia. Coś zostało niedopowiedziane.
        Nie będę moralizować, odniosę się do Twojego postu z innego wątku - ten uśmiech
        mnie zastanowił. Dlatego nie odpowiedziałam, bo w pierwszej chwili pomyślałam,
        że to sarkazm, zaś w drugiej poczułam niepokój. A tak czuję się tylko w
        określonych sytuacjach przy określonym typie ludzi. I nie jest to miłe uczucie.
        Odpowiem na ten inny post /nie chce mi się szukać, gdzie to było/ - o autystyku
        pisałam nie w kontekście adhd, a ewentualnego IQ. PPP nie potrafiła okreslić,
        czy mieści się on w normie intelektualnej.
        Jak zmienisz nick na zadowolonego, to może porozmawiamy o tym.
        • unsatisfied6 w kwestii niedopowiedzeń 03.09.06, 10:53
          ajala1 napisała:

          > unsatisfied6 napisał:
          > nie jestem ekspertem
          > > ani nauczycielem , ale moja intuicja popata argumentem innych fachowców
          > > jest dla mnie ( oczywiście jest to subiektywne ) zdecydowanie silniejszym
          > > argumentem od twoich argumentów przedstawionych w wątku .
          > A moja intuicja, poparta moim doświadczeniem zarówno jako nauczyciela, jak
          i...
          >
          > kobiety, mówi mi, że jescze coś chcesz mi przekazać. I wcale mnie to nie
          > cieszy, bo mam kiepskie przeczucia. Coś zostało niedopowiedziane.
          > Nie będę moralizować, odniosę się do Twojego postu z innego wątku - ten
          uśmiech
          >
          > mnie zastanowił. Dlatego nie odpowiedziałam, bo w pierwszej chwili
          pomyślałam,
          > że to sarkazm, zaś w drugiej poczułam niepokój. A tak czuję się tylko w
          > określonych sytuacjach przy określonym typie ludzi. I nie jest to miłe
          uczucie.
          > Odpowiem na ten inny post /nie chce mi się szukać, gdzie to było/ - o
          autystyku
          >
          > pisałam nie w kontekście adhd, a ewentualnego IQ. PPP nie potrafiła okreslić,
          > czy mieści się on w normie intelektualnej.
          > Jak zmienisz nick na zadowolonego, to może porozmawiamy o tym.

          albo jak mówisz zostało niedopowiedziane ablo wycięte - może dlatego
          nie mozesz znaleźć tego postu .

          trudno mi dyskutować z tobą lub innymi forumowiczami , gdy co pewien jestem
          banowany albo część informacji którą chcę przekazać jest wycinana .

          na forum jestem codziennie - jeżeli nie ma mojego wpisu znaczy , że po prostu
          nie mogę go umieścić .


          --
          a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
      • titta Re: przemyślałem wypowiedzi swoich rozmówców 04.09.06, 17:50
        dzieci w wieku 6-8 lat nie wykonują zadań z matematyki
        Widac nie tylko nie masz pojecia o ADHD ale oo nauczaniu dzieci tez. Juz w
        zerowce porownuje sie zbiory, dodaje, odejmuje - to sa zadania z matematyki.
        Osmiolatki chyba maja juz wprowadzane pojecie nniewiadomej. Ale masz racje
        inteligencja to nie tylko matematyka. to tez mozliwosc znajdowania informacji i
        rozumienia ich. Problem z ADHD jest przeciwwny do podejzewanego przez ciebie:
        czesciej dziecia nadpobudliwym przypisuje sie nizsze mozliwosci intelektualne
        niz maja w rzeczywistosci niz inteligentnym nadpobudliwosc.
        • unsatisfied6 buhahahahaha 04.09.06, 18:38
          titta napisała:

          > dzieci w wieku 6-8 lat nie wykonują zadań z matematyki
          > Widac nie tylko nie masz pojecia o ADHD ale oo nauczaniu dzieci tez. Juz w
          > zerowce porownuje sie zbiory, dodaje, odejmuje - to sa zadania z matematyki.

          jedna wielka pomyłka - dziecko nie porównuje zbiorów jak to górnolotnie
          nazwałeś - często nie jest w stanie zrozumieć podstawowych działań
          mnogościowych - przykładem jest ajala1 , która nie rozumie różnicy między
          każdy i wszyscy .

          dodawanie i odejmowanie to nie matematyka - są matematycy którzy miernie
          dodają i niematematycy którzy świetnie dodają i odejmują . nie wiem czy
          to fakt czy filmowa fikcja , ale podobno niektóre dzieci autystyczne świetnie
          potrafią liczyć ( "rain man"). matematyk który nie potrafi zinterpretować
          liczby to nie matematyk a dodawanie i odejmowanie nie mają nic wspólnego
          z interpretacją uzykanych wyników - to zwyczajne wprawki w zdobywaniu
          umiejętności w liczeniu a nie matematyka .


          --
          a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
    • titta Re: adhd vs IQ -wyrównać do szeregu 04.09.06, 17:34
      Jesli kiedykolwiek miales doczynienia z dzieckiem z ADHD to bedziesz wiedzial,
      ze nie da sie tego pomymyc z wysoko inteligencja. (Z inteligentnym dzieckiem da
      sie porozmowac kilka-kilkanascie minut - w zaleznosci od wieku, utrzymujac
      niewymuszony kontakt wzrokowy, z kims kto ma ADHD raczej nie). Diagnoze stawia
      zazwyczaj psychiatra. Inna sprawa, ze majac ADHD mozna miec wysoka/bardzo
      wysoka inteligencje.
      • unsatisfied6 jak ty to rozpoznajesz ? 04.09.06, 17:46
        titta napisała:

        > Jesli kiedykolwiek miales doczynienia z dzieckiem z ADHD to bedziesz
        wiedzial,
        > ze nie da sie tego pomymyc z wysoko inteligencja. (Z inteligentnym dzieckiem
        da
        >
        > sie porozmowac kilka-kilkanascie minut - w zaleznosci od wieku, utrzymujac
        > niewymuszony kontakt wzrokowy, z kims kto ma ADHD raczej nie). Diagnoze
        stawia
        > zazwyczaj psychiatra. Inna sprawa, ze majac ADHD mozna miec wysoka/bardzo
        > wysoka inteligencje.

        no i w kółko macieju - tekstu , do którego linkowałem sam nie napisałem .
        po kontakcie wzrokowym rozponajesz IQ i adhd? ciekawe - jak nie patrzy
        ci w oczy to adhd a jak patrzy to geniusz ?



        --
        a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
        • titta Re: jak ty to rozpoznajesz ? 04.09.06, 17:54
          . Oczywoscie nie poznaje po kontakcie wzrokowym ale dziecko z ADHD nie potrafi
          utzrymac kontaktu wzrokowego w czasie rozmowy. Jest to tylko jeden z objawow.
          Oczywiscie nie musi swiadczyc o ADHD.
          • unsatisfied6 możliwe 04.09.06, 18:07
            titta napisała:

            > . Oczywoscie nie poznaje po kontakcie wzrokowym ale dziecko z ADHD nie
            potrafi
            > utzrymac kontaktu wzrokowego w czasie rozmowy. Jest to tylko jeden z objawow.
            > Oczywiscie nie musi swiadczyc o ADHD.

            ale możliwym jest , że dziecko jest zaszczute jak pies , który kuli
            ogon i spuszcza wzrok . możliwym jest , że zdiagnozowane adhd nie jest
            przyczyną a skutkiem . dziecko wie z kim rozmawia i dlaczego rozmawia a
            tym bardziej inteligentne dziecko potrafi ocenić sytuację - dlaczego nie
            miałoby zachować się inaczej od zaszczutego psa ? czy ty popatrzysz prosto
            w oczy swojemu mobberowi po dłuższym czasie doświadczania mobbingu i
            poprowadzisz z nim kilkuminutową konwersację ?


            --
            a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
        • titta Re: jak ty to rozpoznajesz ? 04.09.06, 18:02
          Tak upraszczajac do bolu: jesli dziecko jest nadpobudliwe, czasem agresywne,
          jest z nim utrudniony kontakt, ma natrectwa, nie potrafi utrzymac kontaktu
          wzrokowego, to nie zastanawiasz sie czy jest geniuszem czy nie, bo to nie ma
          znaczenia. Udajesz sie do psychologa/psychiatry zeby potwierdzil wykluczyl
          ADHD. Zapewniam ze czesciej dla laika jest problem z odroznieniem syndromow
          zwiazanych z traumatycznymi przejsciami od ADHD niz znudzenia wynikajacego z
          wysokiej inteligencji.
          • unsatisfied6 co z bzdury 04.09.06, 18:15
            titta napisała:

            > I ostatnie: jak patrzy w oczy, szczegolnie w stresowej sytuacji, to ADHD
            mozna
            > raczej wykluczyc.

            co za bzdury - spójrz w oczy ludziom na ulicy , są zaszczuści jak psy .
            spróbuj ten kontakt wzrokowy nawiązać w Niemczech albo USA - to
            zupełnie inne doświadczenia . człowiek zestresowany , pod presją spuszcza
            wzrok, a nie z powodu braku inteligencji .

            z drugiej strony znam dzieci o poważnych defektach psychicznych z bogatych
            rodzin - nie spuszczają wzroku .

            inaczej zachowa się Polak na przyjęciu , gdy ma podejść z jednego końca
            sali do bufetu a inaczej Amerykanin . Polak ( trzeźwy ) będzie szedł
            wzdłuż ścian a Amerykanin prosto do bufetu .


            --
            a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
    • niktwazny126 Re: adhd vs IQ -wyrównać do szeregu 08.12.06, 21:44
      Nauczyciel nie jest w stanie zbadać, czy dziecko jest adhd, czy geniusz, bo do
      tego potrzebne są narzędzia i wiedza, jak z nich korzystać. Nauczyciel bez
      diagnozy psychologa/psychiatry może "na oko" i w oparciu o sladową wiedzę może
      oceniać dziecko, ale to tylko domysły. Od diagnoz są fachowcy. Ja, nauczyciel
      dziecka z adhd, mimo, ze problem mnie bardzo interesuje i szperam w
      poszukiwaniu informacji nt adhd, fachowcem nie cuję się w żadnym stopniu.
      "Moje" dziecko z adhd (diagnoza lekarza- psychiatry i psychologa klinicznego)
      jest rzeczywiście bardzo zdolne. Niestety, "zawiesza" się na bardzo prostych
      zadaniach, szybko traci zainteresowanie tematem, ma problem z koncentracją
      uwagi. Zachowania hałaśliwe i wulgarne (nie adhd) pomijam. Otóż mój uczeń , nie
      słuchając, nie uważając pozornie, zapamiętuje z lekcji bardzo wiele. Jak ma
      dobry dzień ( np. dostał od rodziców tabletkę "na spokojność"), wykazuje się
      dużą wiedzą i umiejętnościami. Niestety, takich dobrych dni ma niewiele.Szkoda,
      dzieciak jest wartościowy, ale mam ogromne obawy, ze w dalszym etapie edukacji
      nauczyciele po prostu uznają go za kłopotliwego i dadzą spokój z jakimikolwiek
      wymaganiami. Co gorsza, nie można liczyć na rozsądną wspólpracę z rodzicami.
      Oni mają "papier" i uważają, że to rozgrzesza ich z wszelkich obowiązków.
      • unsatisfied6 adhd a dzieci-indygo 28.09.07, 14:53
        osobiście nie wierzę w nieziemskie pochodzenie wrażliwszych czy
        inteligetniejszych dzieci , ale uważam że dzieci-idygo tak
        scharakteryzowane jak poniżej istnieją i istniały od wieków i
        robi się poważny błąd gdy próbuje się je "leczyć" na wyimaginowaną w
        ich przyadku chorobę adhd :

        "Niestety, często zjawisko Indygo sprowadzane jest do zdiagnozowania
        u nich ADD (zespół zaburzeń koncentracji uwagi) lub ADHD (zespół
        nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi), czego
        konsekwencją jest faszerowanie ich środkami farmakologicznymi
        różnego typu, takich jak Ritalin. Pod wpływem lekarstw Dzieci Indygo
        łatwiej poddają się wymogom systemów i dostosowują się do oczekiwań
        otoczenia, jednak ceną "świętego spokoju" rodziców i opiekunów jest
        ograniczenie duchowych darów tych dzieci i opóźnienie realizacji ich
        celów życiowych.

        integra.boo.pl/dziecinowejery.html
        --
        a słowo ciałem się staje i zamieszkuje między nami
        • woyytek Re: adhd a dzieci-indygo 04.10.07, 17:02
          Kiedys natknalem sie na artykul osoby zajmujacej sie dziecmi
          z ADHD w ktorym autor twierdzil, ze w swojej karierze
          nie spotkal sie z ADHD u dziecka z QI mniejszym niz 95.
          Generalnie srednia QI w tej grupie dzieci jest wieksza niz
          srednia ogolna czyli 100.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka