30 października 2007 - 11:30
AP Edukacja zamknięta, ale uczniów przyjmuje
Rzeszowski oddział szkoły policealnej AP Edukacja stracił
uprawnienia szkoły publicznej.
AP Edukacja nie zamierza zawieszać działalności do czasu
rozpatrzenia odwołania przez wojewodę. Mimo to cały czas trwa tu
nauka, a na zamknięte kierunki przyjmuje się nowych słuchaczy.
- Jesteśmy zrozpaczeni i nie wiemy, co dalej robić. Zapłaciliśmy za
naukę, a teraz nie możemy z niej zrezygnować, nie tracąc czesnego.
13 i 14 października lekcje już w ogóle się nie odbyły, a szkoła
lada dzień może zostać zamknięta - zaalarmowali nas w mailu
słuchacze drugiego roku.
Nie mieli gdzie uczyć
Ich obawy potwierdzają pracownicy Wydziału Edukacji Urzędu Miasta
Rzeszowa.
- Na wniosek kuratorium, 18 października wykreśliliśmy szkołę z
ewidencji szkół i placówek edukacyjnych - mówi Zbigniew Bury, dyr.
Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Rzeszowa.
Oznacza to, że nie dostaje już od Urzędu Miasta dotacji i nie może
prowadzić dwuletnich liceów i policealnej szkoły zawodowej. Od
decyzji dyrekcji przysługuje odwołanie do wojewody.
Uchybień było sporo
Za co szkoła straciła uprawnienia zapytaliśmy w kuratorium.
- Przede wszystkim nie miała odpowiedniej bazy dydaktycznej i pomocy
naukowych. Nie przestrzegano zasad promocji uczniów, w tym także
osób nie chodzących na zajęcia - wylicza dyr Andrzej Bajorski z
kuratorium.
- Nieprawidłowo prowadzono też dokumentację nauki, a dyrekcja nie
informowała na bieżąco urzędników o zmianach liczby uczniów. Drugi
rok z rzędu nie zatrudniono na czas nauczycieli.
Przyjmują nadal
Mimo cofnięcia uprawnień rzeszowskie biuro AP Edukacji, co
sprawdziliśmy, pracuje jak zwykle i przyjmuje nowych słuchaczy.
Także na zamknięte kierunki. Sekretarka twierdziła, że nic o
kłopotach firmy nie wie.
- Odwołaliśmy się od decyzji miejskich urzędników do wojewody -
tłumaczy Małgorzata Rokosz z warszawskiej centrali AP Edukacji.
- Dopóki ten nie wyda prawomocnego postanowienia pracujemy
normalnie. Mam nadzieje, że przywróci nam uprawnienia. A jeśli
będzie inaczej zwrócimy słuchaczom pieniądze.
Decyzja wojewody będzie znana w ciągu miesiąca.
www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071030/RZESZOW/71029021&SearchID=73300176004532