Firanki, kafelki, krzaki, lustra, kosiarkę... i to bez pieniędzy. "Liczy się kawa, herbata, ładne filiżanki i umiejętność rozmawiania z ludźmi" - zdradza Małgorzata Olejnik z Gimnazjum nr 37 w Łodzi.
Najczęściej praktyka jest taka , że zamożny rodzic, właściciel firmy
( remontowej , hurtowni ...itp ) przekazuje szkole to i śmo za
darmo ??!! za stopnie , za tolerowanie złego zachowania synalka .
Ale przecież subwencja winna pokrywać konieczne wydatki .To znaczy
nie tylko na prąd i skromne ogrzewanie do godziny 13.00 .
Tak jak człowiek winien zarabiać nie tylko tyle zapełnić skromnie
żołądek i przykryć grzbiet odzieżą z lumpeksu .
A co obiecywał Tusk ?
Gdzie ta kasa się podziewa ?
Ano dotacje do ZUS - ok 30 mld zł rocznie .
To tyle co dla miliona !!! ( a jest nas mniej niż 600 tys )
nauczycieli po 2500 zł brutto przez 12 miesięcy . !!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.