Rozpoczęły się matury. Ponad 440 tys. maturzystów z ponad 8 tys. szkół ponadgimnazjalnych przystąpiło do obowiązkowego pisemnego egzaminu z języka polskiego.
Drodzy tegoroczni maturzyści, szczególnie wy, którzy narzekacie tu na forum, że
"tematy masakra", "czytanie ze zrozumieniem mega trudne" (sic!) - napiszę w
prostych żołnierskich słowach: żal dupę ściska. Jak wy w ogóle trafiliście do
szkół średnich dających maturę i kto was tam przez parę lat uczył? Co było "mega
trudne" - przeczytanie ze zrozumieniem prostego tekstu z jakiegoś popularnego
miesięcznika? To co wy czytacie? Napisy na pudełku fajek?
Mam nieodparte wrażenie, że przed tą całą "reformą" nie bylibyście w stanie zdać
egzaminów wstępnych do ogólniaka, o maturze nie wspominając. Ktoś wam zrobił
dużą krzywdę sprowadzając egzamin (który przecież, niestety, jest też egzaminem
na studia) do zwykłego testu, z którego można się tylko pośmiać (u mnie takie
były na języku OBCYM) i kruciuchnego wypracowanka, które wcześniej uczniowie
pisali w ogólniaku jakieś dwa razy na miesiąc.
ŻE-NU-A
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.