Re: Czy szkolne biblioteki przeżyją?
Autor:
aw34
12.06.09, 21:47
szanowny p.dyrektorze
Jeśli jest Pan dyrektorem szkoly średniej to w zasadzie się z panem
zgadzam (chociaż ważne jest też to w jakim środowisku szkoła ta sie
znajduje). Jeśli natomiast mówimy o bibliotece szkoły podstawowej
czy (może w mniejszym stopniu) gimnazjum to się nie zgadzam. W
takiej bibliotece oprócz, co jasne, wszelkich źródeł służących
zdobywaniu wiedzy powinno znaleźć się miejsce na beletrystykę. Dla
uczniów podstawówki czy gimnazjum jest ona także elementem edukacji.
Małe dziecko powinno mieć dostęp do beletrystyki w tym miejscu, w
którym przebywa najdłużej. Małe dziecko samo nie pójdzie do
biblioteki publicznej, jest zależne od dorosłego opiekuna, który
zazwyczaj nie ma na to czasu. Rodzice (jeśli owgóle się nad tym
problemem zastanawiają) chcą by dziecko w bibliotece szkolnej mogło
odrobić lekcje pod fachową opieką, nauczyć się korzystania z
komputera, mieć dostęp do ciekawej książki, którą doradzi mu
fachowa, wykształcona do pracy z dzieckiem osoba.Moi mali
czytelnicy są u mnie na każdej przerwie, są u mnie w trakcie
przebywania w świetlicy szkolnej. Biegną by pooglądać i poczytać
książeczki i beletrystykę i popularnonaukowe przeznaczone dla nich.
Jeśli chodzi o gimnazjum to dzieciak nastawiony negatywnie do
czytania do biblioteki publicznej nie pójdzie bo i po co. W czasie
wielu lat pracy udało mi się wielu takich oporników zarazić
czytaniem. Bez dobrej beletrystyki nic by z tego nie wyszło. Trudno
zachęcić do czytania mając tylko lektury szkolne. To właśnie
nauczyciel bibliotekarz mając stały kontakt z uczniami, nawet tymi
niechętnymi, ma największą okazję do zarażenia czytaniem. Obecność
beletrystyki nie wyklucza przecież innej, bardzo ważnej roli
biblioteki, o której z takim zacięciem Pan pisze. Beletrystyka nie
wyklucza nowoczesności. Musi ona być oczywiście starannie dobrana,
tak jak Pan uważam za bzdurę przeniesienie księgozbioru biblioteki
publicznej do szkoły. Nie wiem czemu by to miało slużyć. Mam tylko
nadzieję, że więcej jest światłych dyrektorów, którzy sprzeciwią się
takim pomysłom. Mam nadzieję, że szkolne biblioteki zostaną
uratowane.