A co np. z Lazarskim? Czemu nie zamykaja tej pseudoczelni za razaco
niski poziom nauczania?
www.rp.pl/artykul/55718,235867_Najlepiej_studiowac_prawo_w_Krakowie_.html
Tak np. z Wyższej Szkoły Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego w
Warszawie zdawało (na aplikacje: adwokacką, radcowską bądź
notarialną) najwięcej osób w sektorze prywatnym, czyli
575, a dostało się ledwie 25, czyli 4,5%.
Wyższa Szkoła Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego to więc
typowy diploma mill (
en.wikipedia.org/wiki/Diploma_mill),
czemu wiec jest tolerowany przez MNiSW?