Dokladnie. Kampania prasowa przeciwko łódzkiej AHE rozpoczęła się w
lipcu 2009 roku, podczas rekrutacji na studia wyższe, na łamach
Gazety Wyborczej (np.
serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51505,6910518,Ostatni_skok_AHE_na
_kase.html).
Oparta była ona na manipulacjach informacjami pochodącymi z
Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, mającymi na celu
zdyskredytowanie AHE w oczach potencjalnych studentów, celem ich
przejęcia przez konkurencję, stojącą najprawdopoodbniej za ową
kampanią. AHE została na łamach
Gazety Wyborczej
przedstawiona w bardzo niekorzystnym świetle i nazwana "lipną
uczelnią", pomimo iż miała ona pełne prawo prowadzić rekrutację.
Reakcja czytelników
Gazety Wyborczej była mieszana, a
kampania ta uderzyła w jej sponsorów, poprzez zepsucie obrazu
("image") całego sektora prywatnego w polskim szkolnictwie wyższym
(wiąże się to z typowym odbiorem społecznym czarnego PR, jako
działania na granicy etyki).