I nie tylko nie zamierzam sobie darować, ale też nie zamierzam darować władzom okupacyjnym. Poza szybszym wypchnięciem na rynek pracy cała ta "reforma" ma jeszcze jeden debilny cel. Otóż np. w Warszawie brakuje przedszkoli, nigdy ich dostatecznie dużo nie było, a jeszcze w okresie niżu demograficznego polikwidowali. Wiecie co wymyśliła sobie pani Waltz, że skoro sześciolatki mogą iść do szkoły, to ona polikwiduje w przedszkolach zerówki, stawiając rodziców przed wyborem albo szkoła, albo prywatne przedszkole na jeden rok. Wiecie po co ta zdzira to robi, otóż nie chce mieć łachudra awantur o brak miejsc w przedszkolach w trakcie kampanii wyborczej w przyszłym roku. Więc teraz zrobi w przedszkolach po dwa oddziały dla maluchów i miejsc wystarczy, tylko co to da, za rok problem powróci bo przedszkoli żadnych nie wybudują, więc albo wyślą pięciolatki do szkół, albo znowu będzie problem z miejscami dla maluchów. Wszystko żeby gruba zdzira i jej szef rudy oszust wygrali wybory. Do tych gadów trzeba strzelać.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.