Dodaj do ulubionych

Dominikana wedłyg "Zenkaspawacza"

12.11.09, 18:14
Drogi Zenkuspawaczu, może dośc tych dołujących informacji o
Dominikanie, które tak na prawdę mało intersują turystów
przyjeżdzających na wymarzony wypoczynek.
Według Twoich spostrzeżeń Dominikana to kraj gdzie:
szaleją choroby, jest ogólna bieda, po ulicach biegają płatni
mordercy, a skorumpowana policja pomaga gangom narkotykowym.
A może napiszesz cos pozytywnego że Dominikna to kraj ludzi
usmiechniętych, że przez cały rok swieci słońce na jednych z
najpiękniejszych plaż na świecie. Nie wspominając już o tym że
w końcu znalazły sie pieniądze na dokończenie autostrady Santo
Domingo - Punta Cana, że oddano autostradę ze stolicy na Samanę,że
mamy Metro w Santo Domingo i przede wszystkim że znacznie podniósł
sie poziom zycia przecietnego Dominikańczyka przez ostatnie 10 lat.
Uwierz mi większość krajów ma podobne problemy którymi starasz sie
karmić potencjalnych turystów nie koniecznie szukających tego typu
informacji, szcególnie że jako turystów wogóle ich nie dotyczą. Dla
wiekszości z nich to tylko dwa tygodnie, które chca spędzić na
pieknych plażach i pić drnki pod palmą na tle lazurowego oceanu.Moze
należałoby pokazac ta pozytywna stronę, tego wspaniałego kraju, a
informacji takich tu pod dostatkiem.
Pozdrawiam
Marcin
Edytor zaawansowany
  • manstain-1 13.11.09, 00:07
    Absolutnie sie z toba nie zgadzam. Kazdy ma prawo wiedziec, ze "karaiby" to nei tylko bajeczne plaze, mojit, sals itd ale tazke bieda i syf. Uwazam, tazke, ze turysci jezdzacy tylko po to aby siedziec w hotelu i pic drinki pod palma sa zwyklymi pasozytami nabijajacymi kase zagranicznym hotelarskim konglomerata.
    Twoj "pocztowkowy" widok Dominikany jest troche smieszny bo hotele w gruncei rzeczy sa wszedzie takie same a jedyne co je odroznia to kolor skory serwujacego tobie "all inclusive" drinki i tyle.
    To dzieki tego typu "wizja" jak widzialbys na tym forum taka Kuba jest kraina miodem i lekiem plynaca.

    Co do jego postow to prosta sprawa nie lubisz nie czytaj i tyle. Moim jednak zdaniem, ludzie maja okazje dowiedzeic sie czegos wiecej i tyle a jak to potraktuaj to ich sprawa.

    --
    pare fotek z Kuby ze skoczną muzyczką wink
    uk.youtube.com/watch?v=DjWFY9JwA6s

    oraz
    globalneocieplenie.com
  • zenekspawacz 13.11.09, 01:07
    W sumie Panie Marcinie jestes jednym z niewielu , ktorzy podejmuja dyskusje , co prawda wedlug Pana pozycja tego kraju jest diametralnie inna ale... Chyle czolo !!!
    Mam tylko nadzieje , ze jest Pan w stanie poprzec swoje teorie "raju" karaibskiego faktami i oprocz pieknych slowek jest Pan w stanie nawiazac do sytuacji , ktora mamy tu w kraju.
    Prawda jest , ze krajobrazy , pogoda , plaze i cale zaplecze ekologiczne to prawdziwy skarb Republiki Dominikanskiej .
    Jest tylko maly problem. Zeby przytaczac te fakty ,ktore Pan w swoim poscie pozwolil sobie zaznaczyc , trzeba zerknac nieco glebiej , bo inaczej mozna sie wyglupic i zasluzyc na miano nieuka , cynika albo falszerza. .
    Wiem , ze wiekszosc czytelnikow nie zna realii dominikanskich ale to nie oznacza wcale , ze nie obowiazuje rowniez Pana minimum obiektywnosci.
    Dlaczego Pan nie napisze , ze metro , ktore zbudowano , jest wykonczone za obce pieniadze i do tego w kraju , ktory ma mozliwosci pokrycia tylko i wylacznie 60 % zapotrzebowania na prad.Prosze napisac , ze przerwy w doplywie elektrycznosci dziennie dochodza do 18 godzin! prosze rowniez napisac o tym , ze rzad ma dlug u producentow pradu w wysokosci ponad pol miliarda dolarow! Prosze napisac , ze sprzedano dwie elektrownie kanadyjskiej firmie wydobywajacej zloto i beda one wyjete z sieci w przyszlym roku! Zobaczymy co sie stanie..I uwierz mi , ze takich problemow nie ma wiekszosc krajow . Wiec nie pisz Pan glupot.Mozesz Pan rowniez dodac , ze tylko czesc mieszkancow kraju placi za prad , reszta go kradnie! Wie Pan jaki dlug ma w tej chwili Republika Dominikanska ? Zna Pan historie Ekwadoru i Argentyny i wie Pan moze dlaczego o tym tu mowie ?
    Zna Pan ostatnie wiadomosci ? Zna Pan nazwisko Sobeida Felix?
    Nie ? To ja Panu opowiem o co tu chodzi ...
    Sobeida zostala niedawno zatrzymana z suma prawie pieciu milionow dolarow w samochodzie w ktorym jechala. Jest znana jako "narcotraficante" czyli handlarz narkotykow i to na wielka skale. Pare dni pozniej zostala zwolniona za kaucja pol miliona peso czyli prawie 14 tysiecy dolarow (prosze zauwazyc proporcje!) i oczywiscie zniknela... Wnioski mozesz sobie Pan sam wyciagnac albo przeczytac w dominikanskiej prasie! na zyczenie podam linki.
    CALA POLICJA MIASTA AZUA !!!! zostala odkryta jako handlarze narkotykow! Czytal Pan o tym ?
    Zna Pan dane na temat edukacji , medycyny w tym kraju ?
    Powiem krotko ... sa dwie mozliwosci .
    Albo jest Pan czlowiekiem slepym i nie widzi tego co tu sie dzieje ( popularnie nazywa sie takiego glupkiem ) albo jest Pan wyrachowanym cynikiem , ktory wie o co idzie i probuje sprzedac ludziom zafalszowany wizerunek kraju.Oba przyklady nie sa pozytywne!
    Ja tutaj zaznaczylem tylko o co idzie. Jezeli Pan lub ktos inny chce , przytocze dokladne dane na poruszane tematy lacznie z linkami do prasy dominikanskiej doglebnie poruszajacej te tematy.Sprzedaje Pan wycieczki i jeszcze raz zaznacze ! Pana rowniez obowiazuje minimum obiektywnosci! Jezeli opowiada Pan na swoich Tourach takie glupoty jakie Pan wypisuje na roznych forumach to ocena Panskich uslug moze sie otrzec o miano oszustwa i falszerstwa!
  • testiculo 13.11.09, 01:14
    manstain-1 napisał:

    > Uwazam, tazke, ze turysci jezdzacy tylko po to aby siedziec w
    hotelu i pic drinki pod palma sa zwyklymi pasozytami...<

    Zgodzilismy sie juz, ze kazdy ma prawo do swoich opinii.
    Twoja lekko pogieta zwrocila moja uwage. Uwazam, ze piepszysz
    jak potluczony. Przeczytaj raz jeszcze to co wyklepales na
    klawiaturze i zastanow sie nad bzdura ktora splodziles.
    Byc moze ty jestes pszczolka-robotnica na swoich karaibskich
    wakacjach. I to jest twoje prawo. Odbierdol sie jednak uprzejmie
    od tego gdzie siedza i gdzie pija inni na swoich wakacjach.
    Zgodzisz sie ze mna?

    Pozdrowienia.
  • manstain-1 14.11.09, 12:25
    hmm przeczytalem jeszcze raz i podtrzymuje co napisalem.
    Jak pisal zenekspawacz trzeba widziec troceh dalej niz okolice hotelu i
    darmowych drinkow. Trzeba tez pamietac, ze miejscowe biedaki- doslownie, zyja na
    bardzo ale to bardzo niskim poziomie.
    Nie jestem zadna pszczolka i jak bywam w tych stronach to te zostro sie bawie,
    jednazke w maire moich skromnych mozliwosci odwiedzam szkoly(kuba) ktore
    doposazam w jakis drobny sprzet, chodzilem po biednych wioskach i rozdawalem
    lekarstwa na ktorych sam lamana hiszpanszczyzna poprzyklejalem tlumaczenia.
    Oczywiscie pomoc to zadna ale zawsze cos. Generlanie o takie drobne rzeczy mi
    chodzi aby dac cos od siebie a nie tylko siedziec i wygrzewac tylek w 4 i wiecej
    gwiazdkwocyh hotelach.

    Zenekspawacz - super historyjka o dominkanie- polakach i jeszcze raz dzieki za
    ten "niepocztowkowy" wyglad.


    --
    pare fotek z Kuby ze skoczną muzyczką wink
    uk.youtube.com/watch?v=DjWFY9JwA6s

    oraz

    globalneocieplenie.com
  • pietnacha40 16.11.09, 19:29
    Pomijając ,że to bardzo ciekawe,co zenekspawacz pisze,nie zgodzę się
    z tym,ze "trzeba wiedzieć".Nie ma takiego prawa,że trzeba.Jeżeli
    jadę na wakacje,to jedyne co trzeba,to spędzić je jak chcę.Mam prawo
    chcieć jechać z wymaganiem,żeby było ciepło i luksusowo i mam
    prawo ,przez dwa tygodnie w roku nie interesować się niczym.Jeśli
    właśnie tego chcę,to nikt nie ma prawa mi wmawiać,że jest inaczej i
    że coś powinnam.Wkurza mnie ,kiedy ktoś próbuje pokazać swoją
    wyższość tylko dlatego,że on z plecakiem i na kwaterze i taki on
    wielki podróżnik i inelektualista,a do tego dobry człowiek rozdający
    aspirynę.Ja mam być niby ta gorsza pijawka,bo chcę mieć drinka pod
    palmą ? Muszę mieć pęd do wiedzy i poznawania ? Bo co ? Bo ktoś
    uważa,że powinnam ? Bo ktoś,kto nie ma zielonego pojęcia czym się
    zajmuję przez rok,widzi mnie na leżaku i stwierdza - o pasożyt ?
    Za kogo Ty się masz,wydając tu takie oceny ?



    --
    http://tiny.pl/vnbm
  • xym0x 17.11.09, 17:35
    manstain, jaka masz pewnosc ze przytoczony przez Ciebie "pasozyt" na lezaku w AI
    jest gorszy od Ciebie? proponuje wiecej pokory i moze w tym pedzie do wiedzy
    uda Ci sie zauwazyc inne ciekawe zjawiska na Dominikanie, Kubie, w Meksyku,
    Hondurasie, etc.
    poszukaj info o Mike Fisher, Punta Cana Mike, albo poczytaj troche tutaj
    www.beyondthebeach.ca/

    jak to bylo? krowa, ktora duzo ryczy...

    --
    do konkursu, czy nie? NO I PO KONKURSIE!!! YIPPEE!!! big_grin -->
    PRALNIA
  • voodoo8 17.11.09, 19:18

    Mainstain, twoje argumentacja zanurzona jest ciagle we wczesnym
    polskim socjalizmie. Wychodzi z ciebie ubogie zakompleksienie
    i nieodparta chec sugerowania innym co maja robic na swoich
    wakacjach. Jezeli odpoczywajacy na lezakach pod palma sa wedlug
    ciebie "zwyklymi pasozytami" to ty jestes niezwyklym polskim
    burakiem pastewnym z splesnialym tak jak figa rozumkiem.
    Nastepnym razem poszerz swoj asortyment rozdawanych medykamentow
    o czopki przeciwgoraczkowe. Wyprobuj jednak najpierw na sobie
    wpychajac sobie czopek gleboko palcem w swoja glupawa i
    zakompleksiona socjalistyczna doope.
  • manstain-1 17.11.09, 19:59
    Uwielbiam jak ludize zamiast przedstawic swoje poglady, zwyczajnie wyzywaja i obrazaja , nawet nie bede tego komentowal i znizal sie do tego poziomiu. MOge obiecac, ze ja na pewno nikogo nei obraze.

    Ale do rzeczy, absolutnie sie nie wywyzszam ani nie prawie jakis moralow to po pierwsze. To co pisalem i pisze odnosi sie glownie do Kuby i tak troche "sorki", ze wpierniczam sie w arcyciekawe zenkowe rzeczy o dominkanie. Tymniemniej tam ludzie jednak nie sa az tak zniewolenie jak na Kubie na ktorej to wszystkie hotele sa wlasnoscia rzadu i bodajze 40% bugetu kubanskiego pochdozi z turystyki. Prosze wiec czytac moj post z tego punktu widzenia, jak jzu tam jedziemy/jedziecie to starajcie sie pomoc lokalnej ludnosci, ktora nigdy zaadncyh korzysci nie uswiadczy z pobytu turystow w 4 i wiecej gwiazdkowym hotelu.
    PO drugie przyrownywanie mnie do jakis kumuchow to juz czysta obraza. Naprawde nic nie szkodzi wziasc troche lekarstw ze soba, kredek i innych drobiazgow i udac sie do pobliskiej szkoly czy nawet zwyklych chat. Gwarantuej ze w zamian otrzymacie szczery usmiech i tyle albo az tyle.

    Panowie/ panie nie obrazajmy sie tylko spokojnie porozmawiajmy.


    --
    pare fotek z Kuby ze skoczną muzyczką wink
    uk.youtube.com/watch?v=DjWFY9JwA6s

    oraz

    globalneocieplenie.com/
  • testiculo 18.11.09, 01:02

    Zadziwiajace jaki wrazliwy i obrazony poczules sie nagle.
    Subtelnosci do ciebie nie docieraja. Zapytalem ciebie wczesniej
    czy rzeczywiscie uwazasz, ze podrozni rozrywajacy sie inaczej
    niz ty (chodzenie po wsiach i rozdawanie aspiryny) to >zwykle
    pasozyty<. Potwierdziles. Ja ciebie nie obrazam. Wyrazam tylko
    swoja opinie, ze na podstawie tego co piszesz uwazam, ze jestes
    malorozgarnietym chlopkiem-roztropkiem ktory pisze bzdety.
    Ty, oczywiscie, masz prawo sie z moja opinia nie zgodzic.
    Ktos wyzej zwrocil tobie uwage, ze na swoich wakacjach nikt nic
    nie musi. I wiekszosc forumowiczow ma podobne zdanie. Opisuj swoje
    peregrynacje kubanskiego Judyma bez narzucania innym swojego
    nadasanego stylu. Byc moze powinienes podrozowac po Kubie
    z namiotem. Mozesz kupic tanio uzywany namiot na Allegro.
  • zenekspawacz 13.11.09, 02:36
    Na specjale zyczenie Marcina z Villapolonia , przytocze kilka pozytywnych stron dominikanskiej rzeczywistosci.
    Nie zalicze jednak do niej hoteli , gdyz sa one w absolutnej wiekszosci w rekach cudzoziemskich koncernow.Dominikanczycy sa tam zatrudniani weglug stawek minimalnych ktore na zyczenie moge w detalach przytoczyc ale nie maja one jednak nic wspolnego z pozytywna strona kraju...
    Zasoby ekologiczne kraju sa nieslychane! W ciagu jednego dnia mozna znalezc sie w dwoch absolutnie odmiennych strefach tropikalnego otoczenia...Z jednej strony strefa lasu suchego (bosque seco) z drugiej las tropikalny wilgotny (Bosque nublado) ... Roznice sa niesamowite i fascynujace! Oczywiscie dla tych , ktorzy chca temat doglebnie poznac!
    Jest wiele rodzai drzew , ktore zasluguja na uwage. Ebano Verde (zielony heban , czyli magnolia pallescens) Caoba( Swietenia marcophylia , prawdziwy mahon).Warto jest na wycieczkach miec przewodnika , ktory wytlumaczy znaczenie tych wszystkich zasobow ekologicznych.
    Plaze , sa roznego rodzaju , w Republice Dominikanskiej najczesciej sa to "produkty".. ·W Punta Cana najlepiej jest sie udac poza "zestaw" obiektow hotelowych aby zobaczyc jaka jest roznica miedzy , sztuczna "hodowana" plaza na rzecz turystow a normalnym wybrzezem. Mozna tez odwiedzic "naturalne" plaze , gdzie piekno jest ksztaltowane przez nature i nie zaklocone ingerencja czlowieka ... Mowie o Bahia de las Aguilas niedaleko Pedernales! Osiem kilometrow piasku bez ingerencji ulepszaczy krajobrazow!
    Hispaniola jest miejscem , gdzie historia jest obecna do tej pory. Gdzie mozna znalezc wrak statku Kapitana Kidda , gdzie Kapitan Morgan stoczyl swoje pierwsze boje. Gdzie po stronie haitianskiej jest wyspa Tortuga i wyspa krowia znane z dzialalnossci pirackiej.
    Mamy rowniez polskie akcenty na Dominikanie... Czesc legionow polskich zostala wyslana tutaj w celu tlumienia antyfrancuskiego powstania niewolników murzynskich.
    Znane sa fantastyczne historie zwiazane z udzialem polskich legionistow... jedno jest pewne. Na wycieczkach Villapolonia sie o tymm nie dowiecie !
  • an26d 13.11.09, 09:46
    Zaczyna mi sie podobać ta "wymiana poglądów", bo można sie wiele
    ciekawych rzeczy dowiedzieć.
    Kontynuujcie Panowie, kontynuujcie.......
  • zenekspawacz 14.11.09, 00:17
    an26d!!
    O Republice Dominikanskiej , tutejszej ekologii , historii i obecnie panujacych stosunkach mozna mowic bez konca.
    Zeby sie nie nudzic , czekajac na odpowiedz Marcina z Vilapolonia vel Goldenvacation , napisze tutaj troche o zolnierzach polskich wyslanych do tlumienia powstania antyfrancuskiego. Moze ktos sie na ten temat "podepnie" z ciekawymi informacjami.
    Tragedia przy tym jest , ze wiekszosc polakow bioracych udzial w walkach nigdy juz europy nie ujrzalo. Na Hispaniole wyslano (rok 1801) jedna z polbrygad polskich liczaca 3710 zolnierzy.Podobno ilosc wszystkich polakow bioracych udzial w wyprawie wynosila okolo 6 tysiecy.Z tej liczby wrocilo okolo 300 a 400 osiedlilo sie na wyspie.
    Nasi zolnierze podobno niechetnie uczestniczyli w ekspedycji gdyz mieli swiadomosc walki w nieslusznej sprawie. Wielu zdezeterowalo i walczylo po stronie haitianskiej. Po zakonczeniu wojny polacy ci zalozyli rodziny i zamieszkali w Haiti.
    Istnieje zabawna anekdota dotyczaca pewnego amerykanskiego marynarza polskiego pochodzenia , ktory za czasow pierwszej okupacji amerykanskiej w 1916 roku podrozowal po wyspie.
    Niesiony przez poslugaczy haitianskich uslyszal w pewnym momencie jak jeden z nich zaklal po polsku.Okazalo sie , ze wynajeci przez niego murzyni nie tylko potrafia kilka slow w naszym jezyku ale takze uwazaja sie za polakow!
    Powazanie marynarza wzroslo podobno nieslychanie , gdy wyjawil on im swoja narodowosc. Okazal sie on rowniez przebojem wsrod okolicznych dziewczyn , rowniez obnoszacych sie ze swoja polskoscia. Goraco przyjety zostal w Haiti i pozniej oglosil sie nawet "Imperatorem Gonave" , malej wysepki u wybrzeza Haiti...Spowodowalo to nawet incydent dyplomatyczny.
    Inni Polacy tacy jak np Kazimierz Lux (dowodca pirackiego statku "Mosquito") , Ignacy Blumer czy Izydor Borowski trudnili sie na wodach karaibskich piractwem ale o tym nastepnym razem...
  • zenekspawacz 15.11.09, 01:57
    Dalszy ciag polskich akcentow na Hispanioli ...
    Wdlug mnie jedna z najciekawszych polskich postaci zwiazanych z Hispaniola i karaibami jest Ignacy Blumer.Uczestnik insurekcji kosciuszkowskiej i dowodca batalionu ekspedycji przeciw powstaniu antyfrancuskiemu na Hispanioli.Poteznej budowy o olbrzymiej sile fizycznej oparl sie zoltej febrze , ktora byla jednym z powodow porazki oddzialow generala Leklerka na wyspie.Urodzony w Olszy na podolu , podczas ataku armii haitianskiej wyprowadzil swoj odzial bez straty ani jednego zolnierza odpierajac ataki kilkutysiecznej armii haitianczykow.Wyczyn zostal zauwazony przez dowodztwo i Blumer zostal awansowany na podpulkownika.Wyprowadzony z obleznia polski oddzial (112 ludzi) zaokretowano na statek w celu powrotu do Europy.Podczas rejsu okret zostal zaatakowany przez anglikow.Zaloga francuska zostala pojmana , polakom pozwolono plynac dalej.Blumer zostal dowodca i na czele polskich bylych legionistow rozpoczal piracki proceder.Celem polskiego pirackiego statku byly przede wszystkim jednostki angielskie. Podobno uciekajac przed ich poscigami znalazl on schronienie na Florydzie u amerykanskich indian. W koncu Blumer wrocil jednak do europy ze swoimi zolnierzami , mimo iz piracka dzialalnosc byla bardzo lukratywna.
    Dosluzyl sie on stopnia generala i zginal rozstrzelany przez rosyjskich zolnierzy podczas Nocy Listopadowej .
    Podczas pobytu Blumera na Florydzie myslano podobno o zalozeniu polskiej kolonii z nim jako szefem , z planow jednak jak wiemy nic nie wyszlo.Bylaby to druga po Beniowskim spekulacja o ewentualnych polskich koloniach...

    Takich opowiesci i historii sa tysiace. Nie ograniczaja sie naturalnie tylko do polskich watkow. Rowniez najslynniejsi piraci , korsarze i konkwistatorzy maja swoj udzial w przeszlosci Dominikany.Kazda miejscowosc , kazde miejsce ma swoja , czasami fascynujaca przeszlosc. Interesujacym jest jak nazwy miejscowosci , regionow , rzek czy innych geograficznych miejsc sa zwiazane z historia , zdarzeniami i wypadkami obrastajacymi z czasem w legendy...
    Jeszcze mala dygresja ...Roznica miedzy mna a Goldenvacation jest to , ze mam szczescie mieszkac w miejscu gdzie sasiadami sa dominikanscy historycy i nauczyciele. Codziennie rozmawiamy przed miejscowym colmado o tym co bylo , co bedzie , co moze sie zdarzyc , codziennie slysze kometnarze zdarzen z ust rodowitych dominikanczykow. Trudno w takim wypadku "naginac" rzeczywistosc dominikanska to poziomu chcianego przez Marcina z Villapolonia. Ja nie chce nic sprzedac i probuje opisywac wszystko tak jak wyglada i tak jak widza to moi znajomi i moja dominikanska rodzina. Marcin to sprzedawca kitu ... Turysci wedlug niego chca raju i on im go w tej swojej smiesznej formie probuje dostarczyc. Zalosne proby na zalosnym poziomie , ktory nie jest w stanie wytrzymac proby czasu...


  • ktost 16.11.09, 08:23
    czy moge prosic o kontakt do "zenkaspawacza"????

    kasik
  • zenekspawacz 17.11.09, 04:15
    kontakt do Zenka to email zenekspawacz@gazeta.pl
    Wystarczy napisac ...
  • tropikey 16.11.09, 11:43
    zenekspawacz napisał:

    > Podczas pobytu Blumera na Florydzie myslano podobno o zalozeniu polskiej koloni
    > i z nim jako szefem , z planow jednak jak wiemy nic nie wyszlo.Bylaby to druga
    > po Beniowskim spekulacja o ewentualnych polskich koloniach...
    >
    Zenek, po pierwsze gratuluję zasobu wiedzy o polskich wątkach na Hispanioli.
    Jestem pod wrażeniem! Mam jednak małą uwagę. Otóż, na Karaibach był wcześniej
    inny związany z Polską akcent kolonizatorski. Nie był ona aż tak dobitnie
    polski, jak ten opisywany przez Ciebie, ale jednak. W XVII w. obecne Tobago było
    w całości lub w części (w zależności od źródeł) skolonizowane przez
    Kurlandczyków (obecni Łotysze), którzy w tamtym czasie byli poddanymi króla
    polskiego, a Kurlandy były lennem Polski. Do dziś jest tam trochę śladów po
    tamtym okresie, np. pomnik ku pamięci dzielnych Kurlandczyków, albo tablica
    informująca o istniejącym wcześniej forcie zwanym Fort Casimir (hm, skąd może
    pochodzić ta nazwa wink
    Co ciekawe, zanim Kurlandczycy dotarli na Małe Antyle, wcześniej skolonizowali
    tereny dzisiejszej Gambii na zach. wybrzeżu Afryki.
    Tak więc, nawet rejony tak odległe geograficznie mogą mieć w swej historii
    momenty, w których jakąś tam rolę odegrało nasze państwo.

    Przy okazji, jak Twoim (i Dominikańczyków) zdaniem powinno się mówić: "jadę do
    Dominikany", czy "na Dominikanę"? Osobiście jestem za tym pierwszym, bo
    Dominikana to nie wyspa, tylko jeden z dwóch krajów leżących na wyspie
    Hispanioli. Jak ktoś udaje się do tego drugiego kraju, to nie mówi przecież
    "jadę na Haiti", tylko "do Haiti". Inna sprawa, że "jadę na Dominikanę" tak się
    już przyjęło w jęz. polskim, że pewnie trudno byłoby z tym walczyć...

    Pozdrawiam i liczę na kolejne ciekawe wnioski z dyskusji z dominikańską
    inteligencją.

    Bartek
    --
    Zapraszam na naszą stronę o podróżach na wyspy egzotyczne (i nie tylko): www.tropikey.com
    oraz na nasze forum wyspiarskie: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35815
  • zenekspawacz 17.11.09, 03:38
    Sprawa ksiecia Jakuba Kettlera i Kurlandii bedacej w tym czasie lennikiem Polski to nastepny akcent polski na Karaibach.Niezbyt mocny ale zawsze...
    Rowniez St John ma dalekie powiazania z Leszczynskim: Pisze o tym Maciej Swulinski na swojej stronie , z tym , ze to juz karkolomne pokrewienstwo...
    Bardziej bezposrednie i brzmiace "przygodowo" sa historie Izydora Borowskiego , polskiego pirata ale nie tylko.Borowski byl adiutantem Simona Bolivara. Walczyl na kontynencie poludniowoamerykanskim i zostal rowniez bohaterem Persji. Postac barwna , nietuzinkowa. Zginal w Afganistanie.
    Niesamowite historie lacza sie z Kazimierzem Luxem , korsarzem , dowodca statku "Mosquito" , koneserem plci pieknej , szczegolnie tej o ciemnej skorze. Zwolennik fiest i zabaw , pirackiego trybu zycia ale takze patrioty polskiego , ktory na wiadomosc o wejsciu wojsk napoleonskich do Polski rzucil lukratywne zajecie pirata karaibskiego aby walczyc o sprawe polska.
    Historia mowi , ze specjalne imprezy Lux urzadzal u innego polaka o nazwisku Grzywalski , ktory mial knajpe w Santiago de Cuba.Podawano tam polskie potrawy , przyrzadzane przez czarna zone Grzywalskiego i jego pomocnikow .
    Lux jak na prawdziwego specjaliste plci pieknej przystalo, podzielil kobiety karaibskie na osiem rodzai w zaleznosci od koloru skory i temperamentu. najwiecej punktow uzyskaly podobno najciemniejsze. Opisal to w listach do Polski.
    Na szczegolna uwage zasluguje jego dzialanosc jako rozbojnika morskiego , walczyl z anglikami , amerykanami , slynna jest jego ucieczka przed okretem blokujacym jego statek w Vera Cruz.

    najzabawniejsze jest tylko to , ze nie mozemy sie dowiedziec o tych wszystkich sprawach od niejako "profesjonalnego" touroperatora Marcina z Villapolonia... (nie moglem sie powstrzymac od tej malej zlosliwosci)....
    Dominikana to wlasciwie nieprawidlowa nazwa , ktora oznacza albo wyspe albo kraj , rzecz jest wlasciwie niesprecyzowana , gdyz oficjalnie panstwo zajmujace czesc wyspy Hispaniola nazywa sie Republika Dominikanska. Gdy rozmawiamy o wyspie i nazwiemy ja Dominikana , powiemy naturalnie , ze jedziemy na Dominikane ale gdy przez Dominikane zrozumiemy kraj to powiemy zapewne , ze jedziemy do Dominikany. Sa to moje luzne spostrzezenia , aby rzecz rozwiazac trzeba by zapytac zapewne poloniste -jezykoznawce , ktorym nie jestem...
  • tres.pimientos 19.11.09, 13:06
    zenekspawacz napisał:

    > Nasi zolnierze podobno niechetnie uczestniczyli w ekspedycji gdyz
    mieli swiadom
    > osc walki w nieslusznej sprawie. Wielu zdezeterowalo i walczylo po
    stronie hait
    > ianskiej. Po zakonczeniu wojny polacy ci zalozyli rodziny i
    zamieszkali w Haiti
    > .

    Ten "romantyzm" polskich wojaków uratował ich od niechybnej
    egzekucji, jaka spotkała walczących (i przegranych) po stronie
    oddziałów wysłanych na Haiti przez Napoleona.

    Mało tego, zdolność oceny przez Polaków tego, co może być słuszne a
    co nie - na tyle spodobała się wielkiemu wygranemu, nowemu władcy -
    cesarzowi Haiti Jean-Jacques Dessalines'owi, że wpisał ich (i to
    literalnie!) do ogłoszonej przez siebie "Constitution d'Haïti de
    1805". Miało to miejsce 20 maja 1805 roku.

    Istotnym dla Polaków fragmentem tej konstytucji, fragmentem, który
    pozwolił im się na Haiti "ustawić" po działaniach wojennych były
    powiązane ze sobą dwa jej punkty: 12 oraz 13.

    Tekst konstytucji został przetłumaczony i wydrukowany w New York
    Evening Post, 15 lipca, 1805. Pozwolę sobie przekleić stamtąd
    wspomniane wyżej punkty w wersji angielskiej:

    ---
    12. No whiteman of whatever nation he may be, shall put his foot on
    this territory with the title of master or proprietor, neither shall
    he in future acquire any property therein.

    13. The preceding article cannot in the smallest degree affect white
    woman who have been naturalized Haytians by Government, nor does it
    extend to children already born, or that may be born of the said
    women. The Germans and Polanders naturalized by government are also
    comprized in the dispositions of the present article.
    ---

    Polacy mogli zatem pozostać na Haiti i swobodnie osiedlać się na
    terenach nowopowstałego państwa.

    Tekst konstytucji po francusku można odczytać tutaj:
    www.crijhaiti.com/ht/pdfs/Constitution_Haiti_de_1805%5B1%5D.pdf

    I jeszcze jedna ciekawostka wizualna - obraz polskiego malarza
    Januarego Suchodolskiego (ur. 1797), uwieczniający wspomniane
    wcześniej zmagania wojenne: -Bitwa na San Domingo-

    artyzm.com/obrazy/Suchodolski_San_Domingo.jpg

    Saludos,

    --
    tres.pimientos
    www.dominicana.blox.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka