zaniajka napisała:
> Robię tak samo, ale z reguły przyszywam taśmę u samej góry materiału i przypinam
> do żabkami za taśmę i materiał.
w przypadku prostej firanki zakończonej taśmą na samej górze to zdaje egzamin..
jeśli chcesz jednak, żeby ponad taśmą była "grzywka" to wszycie taśmy na samym
brzegu spowoduje, że nie będziesz miała za co chwycić żabką.. wtedy zostają
jedynie spinki- takie agrafki..
>Twój pomysł z odstępem 2,5cm bardzo fajny
sam pomysł fajny, ale wystawienie 2,5 cm to jednak trochę mało.. akurat w tej
zasłonce nie mogłam sobie pozwolić na więcej bo miałam wyjątkowo mało materiału,
ale najładniej wygląda grzywka wysokości 5 cm.. widziałam takie w sklepach z
materiałami, gdzie usługowo szyją zasłony i firany.. sama w następnej firance
też takie wystawienie zrobiłam- wygląda naprawdę dużo lepiej..
mam zamiar sfotografować moje prace i zamieścić na fotoforum to będziesz mogła
sobie porównać..
> Zauważyłam że niektóre firanki gotowe mają przeszycie pośrodku między tasiemkami
> które marszczą, ale nie wiem czy to jest aż takie konieczne, osobiście
przeszywam dwa razy
w międzyczasie poczytałam trochę i podpytałam i faktycznie, robi się dodatkowe
przeszycia poza szwami skrajnymi, ale w przypadku znacznie szerszej taśmy..
widziałam piękną firanę uszytą w sklepie z taśmą szer. 15 cm i tam były 4
szycia: 2 skrajne i 2 środkowe..
ale np. przy taśmie typu "smok" szerokości 7-8 cm niekoniecznie przeszywa się
przez środek..
przy okazji- ważna zasada, którą podkreślają w literaturze: wszywając taśmę
należy pilnować, aby wszystkie szwy były prowadzone w tą samą stronę (czyli
należy je zaczynać zawsze z tego samego brzegu).. zapobiega to późniejszemu
marszczeniu tkaniny między szwami trzymającymi taśmę..
teraz już wiem, dlaczego moja pierwsza w życiu firanka uszyta na taśmie tak
nieładnie wyglądała u góry