W miarę jak coraz więcej szyję, rośnie mi górka ścinek. Nawet nie resztek, które można kiedyś wykorzystać, ale ścinek po kilka milimetrów szerokości, czasem jakiś trójkącik bądź inny kształt. Na tyle małe, że raczej nic się z nich nie da zrobić, naszyć itd.
Czy używacie takich ścinek do wypełniania Waszych wyrobów (mam tu na myśli jakieś serducha, choinkowe zawieszki, maskotki...)? Kiedyś to się chyba gałgankami zwało

Nie wiem czy jest sens to przechowywać.