Dodaj do ulubionych

chce kupic maszyne ale ..... pomożecie???

16.07.07, 16:35
Witam!
Dziewczyny poradzcie , chcialabym kupic masdzyne do szycia jestem
poczatkująca, dlatego nie musze miec jakies super maszyny, podpowiedzcie mi
czy kupic taka za 200zl nową czy lepiej jakas lepszej firmy ale uzywana?
znalazlam na allegro takie firmy elna typ lotus sp i druga veritas spezial
nutznaht automatic. Czy mozna sie pokusic na ktorąs z nich? dzieki za pomoc
Edytor zaawansowany
  • czeremcha4 17.07.07, 09:19
    Skoro dopiero zaczynasz szyć - to można podejrzewać, że możesz mieć problemy z
    obsługą maszyny.

    Nie radziłabym Ci kupowania używanej maszyny do szycia sprowadzanej z jakiś
    niemieckich lub jakichkolwiek innych wystawek. Weź pod uwagę, że nikt Ci nie
    zagwarantuje, czy maszyna jest sprawna, a jeśli tak - to jak długo będzie
    sprawna. Potem możesz mieć problem z częściami i naprawą. Poza tym - mogą nie
    pasować akcesoria dostępne w naszych sklepach /szpulki do bębenka czy nawet
    igły/. Będziesz poszukiwać instrukcji do niej itp.

    Jeśli używaną - to najlepiej poczciwego polskiego łucznika. Każdy punkt
    serwisowy Ci ją naprawi.

    Jeśli nową - to moim zdaniem możesz kupić taki tani, "supermarketowy"
    model /mimo, że nie jestem ich zwolenniczką/. Zdarzają się narzekania, że te
    maszyny się psują, ale na ile jest to wina obsługujących je osób - to raz, ale -
    masz kartę gwarancyjną z możliwiścią naprawy lub zwrotu felernego sprzętu - a
    to nie jest bez znaczenia. Wywalić 200 zł na maszynę z allegro - i potem nie
    mieć do kogo pójść z pretensjami, albo "założyć" 200 zł na maszynę, którą
    możesz zwrócić - oto twój wybór.

    Z tymi tanimi zresztą też jest różnie. Ja kupiłam taniego Brothera 2125 - jako
    sprzęt na wypadek awarii mojego Łucznika - i Łucznik poszedł w kąt. Maszyna
    szyje już dwa lata, a eksploatuję ją bardzo mocno.

    I nie daj się namówić na maszynę z "bajerami" - i tak nie będziesz z większości
    z nich korzystać. A w stosunku do sprzedających trzeba mieć twardą /.../.

    Ostatnio na innym forum też zadano pytanie - jaka maszyna /z tym, że pytająca
    miała konkretne wymagania/. Podsunęłam jej maszynę za 700 zł - poszła do sklepu
    i dała się naciagnąć /bo trudno to inaczej nazwać/ na maszynę za dwa tysiące, w
    dodatku mającą mniej funkcji...

    Ania
  • ka_thy 17.07.07, 11:50
    Uważam, że należy kupić markowy sprzet, może być tani niższy model byle była to
    jakaś sprawdzona marka czyli Brother, wspomniana Elna, Toyota, nie wiem jak z
    Łucznikiem, jest jeszcze Jenome - wiecej firm nie moge sobie przypomnieć. Te
    tanie niemarkowe to loteria - jak trafisz, będziesz zadowolona.
  • czeremcha4 17.07.07, 12:14
    Jest jeszcze jedna możliwość - można kupić drogą, markową maszynę i stwierdzić,
    że jednak szycie to nie to... Albo - z braku doświadczenia i
    umiejętności "zajechać" sprzęt tak, że utraci się prawo do naprawy
    gwarancyjnej. Uszkodzić maszynę mechanicznie wcale nie jest trudno.

    To tak samo, jak z nauką jazdy - kto kupuje mercedesa dwa dni po otrzymaniu
    prawa jazdy? Pomijam szpanerów i tych ponadprzeciętnie bogatych. Ja7911 chyba
    to jednych ani drugich nie należy, skoro celuje w określony przedział cenowy.

    Ania
  • magdalenabojan 17.07.07, 19:54
    Tenwątek co jakis czas sie przewija na forum.
    Jezeli spojrzysz nizej znajdziesz opinie o maszynach.
    Jezeli zakladasz ze bedziesz zszywac rozprute szwu i czasem wymieniać zamki kup
    cokolwiek ,coc wydaje mi sie ze za 200 zl nie bedzie nowej maszyny.

    Jezeli chcesz jednak nauczyc sie szyc to nawet jezeli jestes poczatkująca kup
    od razu dobra maszynę najprostszy model.Ja mam Janome 415 (800 zł) ale równie
    fajne są Brothery,Pfafy,Elny,Toyoty ,Huskwarny.
    Moja Janome uzywam w pracowni projektancko-krawieckiej.Jest prosciutka ale
    bardzo dobra.

    Maszyn z bajerami nie wykorzystuje sie w 100%.
    Maszyna powinna miec :obszywanie dziurek (wygodnie jest na wymiar guzika),scieg
    stebnowy,scieg zygzak,scieg zygzak do wszywania gumek.
    Majac to reszte mozesz zrobic dobierając stopki lub poslugujac sie klasyczną
    wiedza krawiecką.
















    --
    www.magdabojan.fr.pl
    FORUM: MODA DLA PROFESJONALISTÓW
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23054
  • ja7911 18.07.07, 08:53
    kurcze teraz to troche zgłupiałam, byłam juz prawie zdecydowana na elne 2110
    albo TOYOTA CB 04T – JEANS,ale teraz tak mnie naszło moze faktycznie wydac
    mniej skoro to sa moje poczatki, a moze wiecie gdzie na Slasku, w okolicach
    Katowic jest sklep z uzywanymi maszynami, moze jak sie przejade tam poogladam
    na zywo bedzie mi latwiej sie zdecydowac?
  • ka_thy 18.07.07, 10:04
    A nie masz w swojej okolicy sklepu z maszynami z prawdziwego zdarzenia? Tam
    gdzie wyjma Ci maszynę i pozwolą na niej poszyć? Te maszyny co wybrałas to sa
    niezłe maszyny, ja bym jednak poszukała mnaszyny z automatyczna dziurką - jesli
    oczywiście masz zamiar szyc ubrania, dla mnie przejście na maszynę z
    automatyczną dziurką to był milowy krok.
  • ja7911 18.07.07, 11:51
    no wlasnie pytalam czy nie wiecie gdzie na slasku sa takie sklepy, piszesz o
    automatycznej dziurce ? a co to? i np przy jakiej maszynie taka funkcja jest?
  • czeremcha4 19.07.07, 00:17
    Najlepiej wejdź na stronę jakiegoś sklepu internetowego, tam sobie porównasz w
    ciszy i spokoju i ceny, i możliwości maszyn /np. www.globar.pl - podają, że
    mają też "normalny" sklep w Katowicach!/. Tam jest opisana owa tajemnicza
    dziurka na wymiar.

    Ania
  • mariolaccc 19.07.07, 08:42
    Popieram, ja kupowałam przez internet właśnie w sklepie globar.pl, bardzo
    profesjonalna i miła obsługa, jestem bardzo zadowolona, a wcześniej
    odwiedziałam sklep tej firmy na Marszałkowskiej w Wwie i wszystkiego się
    dowiedziałam. Polecam takie rozwiązanie.
  • czeremcha4 19.07.07, 00:23
    Toyota jeans - jak dla mnie - odpada. Ma "przypisaną" gęstość zygzaka do jego
    szerokości /nie ma odrębnie regulowanej _i_ szerokosci _i_ długości ściegu/.
    Nie będziesz mogła szyć wąskim zygzakiem o średniej długości ściegu /zalecany
    ścieg przy zszywaniu dzianin/ ani szerokim zygzakiem o gęstym ściegu /np. przy
    naprawie przetarć/. To pierwsza i główna wada, która wpadła mi w oczy.

    Ania

  • mariolaccc 18.07.07, 12:33
    Jestem od kilku dni szczęśliwą posiadaczką maszyny do szycia. Miałam mnóstwo
    dylematów co wybrać, co mi będzie potrzebne, a za co zapłacę i nie będę używać.
    Ostatecznie zdecydowałam się na Berninę Bernette E80E. I wiem już, że warto
    było m.in. ze względu na automatyczną dziurkę, funkcję regulacji prędkości
    szycia (cudowny wynalazek) i funckję start/stop pozwalającą na szycie bez
    nożnego pedału.
    Ja osobiście zwróciłabym uwagę na jakość i funkcje, które rzeczywiście mogą Ci
    się przydać, no i na sprawę serwisu, dostępność dodatkowego wyposażenia (zawsze
    może się okazać, że potrzebujesz stopek specjalnych itd). Z używanymi
    maszynami, zwłaszcza sprowadzanymi z zachodu może być kłopot jeśli chodzi o
    naprawę i akcesoria dodatkowe.
    Na pewno nie polecam Łuczników z hipermarketu - mówię o tych nowych, które
    tłuczone są w Chinach z napisem "Łucznik", nie ma to nic wspólnego ze słynnym
    Łucznikiem sprzed kilkunastu lat.
    Sprzedałam właśnie swojego starego Łucznika, różnica między nim a tą nową
    maszyną jest mniej więcej jak między Maluchem a VV Passatem :).
    Jeżeli miałaś wydać 800 zł, to zrób to, bo będziesz żałować, że wydałaś 200 na
    używaną maszynę, a nadal nie masz porządnej maszyny. Nowoczesne maszyny mają to
    do siebie, że przez lata są udoskonalane i wierz mi - naprawdę jest różnica.
    Teraz szyję z wielką przyjemnością, wcześniej to była wielka męka i wyciągałam
    maszynę kiedy już naprawdę musiałam.
  • ka_thy 19.07.07, 09:46
    Wpadło mi do głowy gdzie jeszcze możesz się poradzic odnośnie zakupu maszyny.
    Jest w Krakowie takie miejsce, Małopolskie Centrum Szycia i Robótek Ręcznych
    się nazywa, znam je z comięsięcznych spotkań krakowskiej grupy robótkowej. Jest
    to sklep m.in. z maszynami, prowadzi tez sprzedaz wysyłkową. Tu jest link do
    sklepu:
    www.axal.pl/
    Andrzej, własciciel jest osoba kompetentną, możesz napisać, myślę że udzieli Ci
    informacji jaka maszyna byłaby dla Ciebie najlepsza.

    A tutaj sa zdjęcia z naszych spotkań:
    www.axal.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=6&id=19&Itemid=37

  • magdalenabojan 21.07.07, 22:43
    jak w temacie :)
    i jest takie niemieckie powiedzonko "ze taki rzemieslnik jaki jego warsztat"

    Jezeli masz niewiele kaski to dozbieraj i kup markową maszynę polecana przez
    forumowiczki po uprzednim osobistym "zasiądzięciu" przed maszyną .

    Dziurka obszywana automatycznie lub półautomatycznie na wymiar guzika - to
    prawdziwe blogosławieństwo !

    Kiedy pracowalam w Krakowie pierwsze maszyny (Pfaffa i Brothera ) kupiłam
    właśnie w Globarze,w tamtych czasach to był szok przesiąśc sie z ruskiej
    żeliwnej machiny na zgrabnego Pfafa który wytrzymał ponad 15 lat :)))
    Byłam wtedy zadowolona z obsługi i dobrze to wspominam.

    Potem pojawili sie i inni markowi dystrybutorzy :Viking -Huskvarny ,Eti -
    Brothery i Janome i inni.

    Kup dobra maszynę i dobre nożyczki (fiskars lub mundial bodajze) ,kto wie moze
    kiedys maszyna bedzie cie musiala utrzymać :))






    --
    www.magdabojan.fr.pl
    FORUM: MODA DLA PROFESJONALISTÓW
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23054
  • regata7 22.07.07, 20:33
    ja mam Brothera P-57. Kupiony kilka lat temu zastąpił wysłużonego Łucznika z
    lat osiemdziesiątych. To było jak przesiadka ze starego fiata do, powiedzmy,
    Toyoty :-) Szyje ładnie, różne grubości. Jest to maszyna mechaniczna,
    elektroniczne wtedy były bardzo drogie.
    Wspaniale sprawdza się automatyczna dziurka, nawlekacz igły, "bieliźniany" -
    potrójny zygzak, i niektóre ściegi elastyczne i ozdobne.
    Gdybym miała kupowac teraz, wybrałabym maszynę z kilkoma rodzajami
    automatycznych dziurek.

    Gdybym jednak nie miała pieniędzy na to, co mi się marzy, wolałabym podstawowy
    model dobrej firmy, niż tanią "marketową" produkcję nieznanego producenta, albo
    zostałabym przy starym Łuczniku...
    Ostatnio wiele tańszych maszyn nie ma płynnej regulacji szerokości a nawet
    długości ściegu. Mają ozdobne ściegi, a nie mają regulacji (tylko np. trzy
    gotowe ustawienia). To nonsens.
    Nie wiem, jak inni, ale ja wolałabym zrezygnować z większości ozdobnych
    ściegów, byle tylko mieć tę płynną regulację.


    Oglądałam też współczesne Łuczniki - sprzedawca maszyn, jak i niektórzy
    użytkownicy przestrzegają przed modelami nazywanymi imionami żeńskimi. To ponoć
    nawet nie chińszczyzna, tylko produkcja garażowa...
    Jeśli już ktoś jest bardzo przywiązany do tej marki, to sprzedawca polecał
    modele z nazwami-numerami. Tylko trzeba pamięać, że firma Łucznik nie produkuje
    już maszyn do szycia, pozostała tylko marka (logo), którą posługują się różne
    firmy.

    --
    Maja z myszką
    img475.imageshack.us/img475/5935/zmyszk1kg.jpg
  • zuza120 10.08.07, 09:22
    Model 834
    34 programy szycia: w tym ściegi: owerlokowe, kryte, elastyczne,
    wzmocnione, półautomatyczna dziurka (na wymiar guzika), płynna
    regulacja szerokości i długości ściegu, regulacja pozycji igły,
    wolne ramię, metalowe podzespoły. kosztuje 600 zł ale przy zwrocie
    starej jest rabat, aż 400 zł mniej.Co o tym myślicie ?
  • zuza120 10.08.07, 09:35
    Okazuje się, że ta maszyna już z rabatem kosztuje 600 zł. Na razie
    nie natrafiłam na wasze uwagi o tej maszynie, może możecie coś o
    niej napisać? Czy będzie problem z dokupieniem części ? na stronie
    globar.pl wśród maszyn dla tych mniej wymagających nie ma maszyn,
    np. polecanej firmy Brother.
  • 1majsterek 10.08.07, 10:33
    Witam!
    Śledzę forum od jakiegoś czasu i trochę mnie zastanawiają pytania o maszyny do
    szycia, rozumiem, że potrzeby są różne, ale wygląda to trochę tak: Maszyna do
    szycia to nie jest wydatek rzędu zakupu samochodu. Wszystkie, głównie panie
    zwracają uwagę na cenę i pytają o maszyny stosunkowo tanie a tym samym niestety
    niezbyt trwałe. To wygląda trochę tak jakby ktoś chciał kupic trabanta i jeździc
    nim w miarę komfortowo przez ładnych parę lat ( trabant to trochę nawet dużo )
    Zastanawiam się czy nie prościej dołożyc kilkaset złotych ( często nie wiele )
    za 700-900zł można kupic już trwałą solidną markową maszynę, która nie jest
    produkowana w Chinach.
  • mariolaccc 10.08.07, 13:37
    Ja w sklepie firmy, która jest dystrybutorem Berniny dowiedziałam
    się, że Veritas (też go sprzedają) jest nowością na polskim rynku i
    trudno powiedzieć jak się zachowuje tzn. np. jak często trafiać
    będzie do serwisu. Na pewno jest to mało popularna maszyna u nas i
    dlatego może być problem z częściami, serwisem, akcesoriami itd. Ja
    też miałam ochotę na Veritasa za 2000 tys. ale dałam sobie spokój i
    wybrałam Berninę za połowę mniej. Jestem nią zachwycona.
  • 1majsterek 10.08.07, 23:02
    Ten "niemiecki" Veritas to produkcja chińska, a te bernette to chyba także?
    Mariolaccc mogę się dowiedziec? Pytam ponieważ jak widzę posiadasz dużo informacji.
    Dziękuję za odpowiedź :)
  • zuza120 11.08.07, 22:35
    pytałam o maszynę, która poza promocją kosztuje 1000 zł, skąd wiesz,
    że to produkcja chińska ? Dopiero mam zamier nauczyć się szyć ale
    wcale nie jestem pewna, że mi się to uda więc po co mam wydawać kupę
    kasy na odjazdowy sprzęt?
  • mariolaccc 13.08.07, 19:32
    Co masz na myśli pisząc "produkcja chińska"? Można to rozumieć na
    dwa sposoby:
    1) na przykładzie Łucznika, którego syndyk sprzedał znak towarowy i
    opatruje nim towar tłuczony w Chinach (wystarczy się przejść do
    jakiegoś hipermarketu i podotykać jak taki tłuczony w Chinach sprzęt
    wygląda, skrzypi i trzeszczy :), rozpoznać go można po
    nazwie "Łucznik";
    2) produkcja w Chinach (bo tam jest taniej, nawet ipody są w taki
    sposób produkowane) z całym systemem kontroli firmy, pod marką
    której sprzedawny jest sprzęt. Tak właśnie jest z Berniną - Bernina
    to szwajcarska firma, jej produkty składane są w Chinach, ale cała
    myśl techniczna, kontrola jakości itd. nie jest oddawana w chińskie
    ręce :). Prawdopodobnie to samo jest z Veritasem.
    Dzisiaj naprawdę trudno o jakikolwiek sprzęt, na którym będzie napis
    inny niż "Made in China", zwłaszcza ten ze średniej półki, bo nie
    rozmawiamy przecież o maszynach za 15 tys.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka