Dodaj do ulubionych

Jak nauczyć się szyć?

29.07.09, 13:37
Witam!Przejrzałam to forum i jest wiele wątków traktujących o nauce
szycia, większość z nich jest starej daty, a być może coś się
zmieniło w tym temacie.
Wracając do tytułu wątku. Od jakiś dwóch lat marzę o kursie szycia.
Niestety w moim małym mieście ofert brak. Muszę zrobić to na własną
rękę. Jak zacząć? Nie mam maszyny do szycia, nie wiem na jakiej
zasadzie działa, jestem zupełnie zielona w tych kwestiach. Nigdy w
życiu nic samodzielnie nie uszyłam. Jedyny mój kontakt z nitką i
igła, to przyszycie guzika. Mam za to sporą wyobraźnie, większość
ciuchów widzianych w sklepie najchętniej bym przerobiła gdybym tylko
wiedziała jak ? :)
Może mi coś podpowiecie, opiszecie jak u Was wyglądała nauka szycia.
Czy muszę najpierw zakupić maszynę czy lepiej w pierwszej kolejności
poczytać jakieś poradniki, a potem dopiero mierzyć siły na zamiary ?
Edytor zaawansowany
  • 29.07.09, 18:39
    Bez maszyny ciężko będzie.

    Zamiast poradników polecałabym raczej wydawnictwa typu "Szycie krok po kroku"
    Burdy i zadawanie w razie czego pytań na forum ;-)

    Ania
  • 17.08.09, 12:42
    hey! Ja tez zaczynałam bez maszyny! Szyłam ręcznie. Uszyłam sobie całkowicie
    recznie plecak z dżinsu, spodnie zapinane z boku na zamek, spódniczkę i
    kamizelkę.Nie czytałam żadnych poradników, wykrój robiłam "z głowy", mierzyłam
    na sobie, a gdzie było coś nie tak to spinałam szpilkami i poprawiałam...
    Dopiero potem dorobiłam sie maszyny .Moja pierwsza maszyna była kupiona w
    lombardzie, bez instrukcji, więc sama dochodziłam co i jak. Służyła mi bardzo
    długo, prawie 10lat! Był to Łucznik Finesse chyba 834.
    Spróbuj może zacząć od szycia ręcznego, a jak zobaczysz że Cię to wciaga to
    zacznij myśleć o maszynie...
    Pozdrawiam serdecznie i życze powodzenia!

    --
    gazynia.blox.pl/html
  • 17.08.09, 16:42
    gazynia, podziwiam twoje zaangażowanie w tym co robisz.Trochę szyję, ale bardzo
    amatorsko i bardzo proste rzeczy ,nie wyobrażam sobie szyć ręcznie.pozdrawiam
    maria
  • 20.08.09, 16:09
    a ja w koncu postanowialm, ze od wrzesnia ide n a kurs szycia i kroju, w
    Warszawie. tyle czasu nie moglam sie zebrac ;/
    jak jest ktos chetny to pisac na maila : dazen@o2.pl
  • 20.08.09, 19:45
    A ja właśnie taki kurs kończę i bardzo sobie chwalę. Na początku, jak
    zaczynałam, to nie potrafiłam nawet nawlec igły na maszynę, a teraz, po 120
    godzinach kursu, szyję prawie wszystko i w ogromnych ilościach. I coraz bardziej
    mi się to podoba.

    Sugeruję, żebyś po prostu kupiła sobie jakąś maszynę, może być używana i
    najlepiej nie za droga, (żebyś się nie bała, że coś zepsujesz), i ćwicz, ćwicz,
    ćwicz... Ja kupiłam maszynę za 200 zł, i też nieźle szyje. A Burdę sobie odpuść,
    bo tam to tylko wykroje są super, ale same opisy jak szyć są do d... (my z
    dziewczynami na kursie ciągle się śmiejemy z tych opisów, bo nic nie można z
    nich zrozumieć).
  • 23.08.09, 12:26
    gaska.balbinka.78 napisała:
    A Burdę sobie odpuść
    > ,
    > bo tam to tylko wykroje są super, ale same opisy jak szyć są do
    d... (my z
    > dziewczynami na kursie ciągle się śmiejemy z tych opisów, bo nic
    nie można z
    > nich zrozumieć).

    Moze to kwestia tlumaczenia? Ja niby szyc nie umiem, ale ostatnio
    wyprodukowalam fajny kostium dla syna na szkolne przedstawienie,
    pierwszy raz w zyciu wszywalam zamek , w dodatku kryty i rowno
    wyszedl, wlasnie wedlug wskazowek z Burdy. Korzystam z
    holenderskiego wydania i nie mam zadnego problemu ze zrozumieniem
    opisow.
  • 26.08.09, 09:57
    a mogłabys zdradzić gdzie robiłas taki kurs i odrobinę szczegółów na
    jego temat.

  • 06.09.09, 00:00
    Ja się wychowałam właśnie na "Burdach". Opisy są bardzo pokręcone i
    dla osób po kursach tym trudniejsze do zrozumienia podobno. Ja nie
    znam innych i daję radę. Czytam kilka razy i krok po kroku jakoś
    idzie. Zaczynałam od szycia prostych ciuszków na starej maszynie
    mamy. Rozregulowałam Łucznika totalnie ale teraz nie mam problemów
    przy nowej maszynie. Z "Burdą" nauczyłam się wszystkiego i uważam,
    że jeśli ktoś chce, potrafi.
  • 03.09.09, 20:31
    alicjo - a gdzie można znaleźć taki kurs w warszawie? szukałam w necie, jakoś mi
    nie wychodzi. będę bardzo wdzięczna za informację. pozdrawiam!

    --
    _____________
    kasia + panna groszek (luty'09)
  • 11.09.09, 15:16
    Ja byłam na kursie przy ul. Estrady na Bielanach. 130 godzin, ustalasz je sobie
    indywidualnie. Szyjesz to, co chcesz i ile chcesz, mimo, że oficjalnie w
    programie są 2 bluzki, 2 spódnice, 2 spodnie i coś tam jeszcze.
  • 11.09.09, 16:07
    Ja zastanawiałam się nad tym kursem, ale trafiłam na średnie opinie:
    pani dużo gada, plotkuje, do tego dosyć daleko z centrum.
    Na razie ćwiczę na wykrojach z Burdy. Dużo pruję, zszywam i znowu
    pruję. Nie wiem czy robię coś dobrze, czy źle, ale oswajam się z
    maszyną do szycia, wypróbowałam już stopkę do przyszywania guzików i
    automatycznej dziurki - niesamowita sprawa. Jeszcze muszę poćwiczyć
    z zamkami. Jak sie nauczę zszywać, jakoś będzie to wyglądać, to
    zacznę szyć na miarę.
    Nie trafiłam na żadną atrakcyjną ofertę kursu. Rozważałam nawet
    studium policealne roczne lub 2-letnie, ale jednak musiałabym się
    wtedy wyrzec weekendów, no i nie wiem jaka byłyby rezultaty tego
    studium, nie wiem czy cokolwiek by mi to dało.
    Pracuję od 9:30 do 18 i jakoś ciężko poza tymi godzinami o jakiś
    kurs. Chyba lepiej byłoby zaprzyjaźnić się z jakimś krawcem i
    pomagać, przyglądać się.
  • 11.09.09, 17:53
    Ja też się nauczyłam szyć z Burdy i bardzo sobie chwalę to wydawnictwo. Nie
    zawsze mają/mieli modele na czasie ale podstawowe wykroje zawsze są do
    wykorzystania. No i nie wiem, czemu niektóre z Was mają problemy z opisami
    Burdy. Przy nauce szycia dały mi dużo. Teraz starczą mi same wykroje. I zawsze
    będę polecała to wydawnictwo początkujacym.
    --
    koroneczki.blox.pl
    moja ceramika
  • 12.09.09, 11:32
    wielkie dzieki za info o kursie!
    pozdr
    --
    _____________
    kasia + panna groszek (luty'09)
  • 28.09.09, 19:51
    ja ide na kurs na ul narbutta -mokotow- i tam ejst pani ktora uczy szyc, zajeica
    2x w tyg, od 18.
    zaczyna sie w pazdzierniku,
    mam tez nadzieje ze poznam tam fajne kobietki, bo cos ostatnio czuje sie samotna
    w tym miescie;/
    a swoja droga marzy mi sie projektowanie ubran i praca ktora sie kocha, czyz to
    nie jest piekne?
    pozdrawiam
  • 21.08.09, 15:10
    kup maszynę - nawet jeśli nie zapałasz miłością do szycia, to taki
    sprzęt w każdym domu się przyda, choćby do obszycia zasłon czy
    skrócenia spodni :-)

    jeśli masz możliwość, to idź na kurs.

    Ja jestem samoukiem, ale... moi rodzice oboje szyli dla siebie i
    córek (mama sukienki, taka spodnie, kurtki) i po prostu "weszłam w
    to" niejako naturalnie. A że mi się spodobało, to szyję do dziś, dla
    przyjemności.
    Lubię coś zaprojektować, własnego, niepowtarzalnego.
    Z burdy też czasem korzystam - tylko dopasowuję wykrój do siebie.
    Z instrukcji czasem też ;-)
    Lepsze instrukcje są w książkach Zofii Hanus (mam nadzieję, że nie
    pokręciłam nazwiska).

    --
  • 26.08.09, 13:34
    Ja mam ta przewage że moja mam jest krawcową. Często coś szyłam na
    jej maszynie będąc nastolatką, a to zamek do swoich spodni, a to
    skracałam lub zwężałam je itp. takie drobnostki.

    Potem wyprowadziłam się daleko od mamy ;)
    Kiedy byłam w ciąży zaczęłam szyć dla mojego dziecka proste rzeczy.
    Kocyk z aplikacjami własnoręcznie robionymi, ochronkę do lóżeczka i
    pościele. Potem jak się dzidziuś urodził to szyłam rzeczy z burdy
    dla niego :)
    --
    Moin, moin....Nordsee :)
  • 02.09.09, 14:30
    Ja też szyłam najpierw ręcznie, zanim nauczyłam się na maszynie:)
    Ale też przychyliłabym się do zdania, że może lepiej na początek kupić jakąś
    nawet najprostszą maszynę, bo na ręczne dłubanie szkoda w sumie czasu...Uczyłam
    się szyć na podstawie opisów z Burdy i osobiście sobie chwalę, pewnie, że nie
    zawsze wszystko rozumiałam, ale uporem i samozaparciem dochodziłam w końcu do
    tego, czego początkowo nie pojmowałam:)
    --
    www.olli.pl - ubranka do chrztu
    www.narzuty.com - patchwork artystyczny

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.