Dodaj do ulubionych

endometrioza i blizna po cc

10.11.05, 10:34
Szukam wiadomości na ten temat. Jak się leczy? Czy są nawroty? Jakie są
badania?
Edytor zaawansowany
  • spczolka 10.11.05, 22:57
    Hmm... Nie da się wszystkiego wytłumaczyć tak w kilku zdaniach. Przewertój wątki
    na tym forum. Na pewno znajdziesz tu odpowiedź na większość swoich pytań. Są tu
    też podane linki do innych stron poświęconych endometriozie. Powodzenia w szperaniu.
    Pozdrawiam serdecznie. W razie jakichś szczegółowych pytań pisz na forum lub np.
    do mnie na gg: 9152316
    --
    ***Zachęcam wszystkich do dyskusji o endometriozie***
    ***Razem damy sobie radę***
  • basikrzy 02.02.06, 12:48
    hej gruchotka, mamy luty, napisz co słychać, czy już po wszystkim i jak się
    czujesz,
    ja byłam na usg gin i lekarz powiedział, że jajniki i jajowody są ok, czyli
    jest szansa, że endo mam tylko w bliźnie, teraz czekam na termin wizyty u
    chirurga i ustalenie terminu zabiegu
    pozdrawiam Baśka
  • gruchotka 03.02.06, 10:41
    Witaj basikrzy.
    W przyszłym tygodniu idę ustalić termin zabiegu. Ta miesięczna przerwa
    w przyjmowaniu tabletek anty mija w połowie lutego, , potem @, więc
    podejrzewam, że dopiero pod koniec lutego, albo na początku marca odbędzie
    się zabieg. Mam nadzieję, że już za miesiąc bedę miała paskudę z głowy.
    A czy stan jajników i jajowodów lekarz może stwierdzić na podstawie USG,
    zewnętrznego, czy musi być wykonane, że tak powiem wewnętrzne ;)
    --
    H.
  • basikrzy 03.02.06, 13:11
    ja miałam usg "wewnętrzne", ale tak do końca to nie jestem pewna, czy wszystko
    tak można zobaczyć, sądzę, że można wykluczyć większe torbiele (też dobrze!)
    ale np. zrosty chyba trudno zobaczyć na usg,
    ja z wynikami idę do chirurga 22-ego lutego i dowiem się co dalej (pewnie
    termin zabiegu, ale uprzedzał, że jest kolejka)
  • kidimim 12.11.05, 10:47
    Dziękuję za odpowiedzi i wskazówki. Pozdrawiam i życzę zdrowia.
  • basikrzy 15.01.06, 13:03
    ja też teraz szukam wiadomości
    mam guzek pod lizną po cc (od 4 lat), powolutku się powiększa i coraz bardziej
    boli (głównie przed i w trakcie @) - wstępna diagnoza: endometrioza do
    potwierdzenia w badaniu USG i u gina (na razie) a potem do cięcia
    napiszcie o Waszych doświadczeniach
    (dodam jeszcze, że byłam wcześniej u dwóch innych chirurgów i 1 stwierdził ze
    to przepuklina a 2 ze to torbiel dookoła supełka, dopiero 3-i wymyślił, że to
    endo)
    byłabym wdzięczna za polecenie dobrego gina od endo w Warszawie
    pozdrawiam
    Baśka
  • basikrzy 21.01.06, 13:07
    USG potwierdziło na 90% endo, guzik ok. 10 mm, teraz jeszcze wizyta u gina (oby
    tylko niczego nie znalazł) i czekam na kwalifikację do zabiegu
    B
  • gruchotka 21.01.06, 17:41
    basikrzy napisała:
    > czekam na kwalifikację do zabiegu

    Witaj!
    Czy mogłabyś napisać jaki badania czekają Ciebie przed zabiegiem.
    Jak pisałam wczesniej musiałam się zaszczepić p. WZWB, wystarczą dwie dawki. No
    i okazało się, że przed zabiegiem musi być zachowana 30-dniowa przerwa w
    przyjmowaniu tabletek anty, więc data mojego zabiegu przesunęła się ze stycznia
    prawdopodobnie na luty. Z tego co wiem, to będęe musiała się przygotować jak do
    każdej operacji, łącznie z EKG, RTG płuc i okulistą. Po cichu mam nadzieję, że
    uda mi się, w właściwie lekarzom pozbyć się endo laparoskopowo. Chociaż, lekarz
    już nastawił mnie, że trzeba będzie przeciąć bliznę po CC, a taka piękna
    jest ;) No, ale najważniejsze jest, żeby się pozbyć endo.
    --
    H.
    "Mały Książę" Antoine de Saint-Exupery
  • basikrzy 21.01.06, 18:21
    nie wiem jeszcze jakie badania, piszę na bieżąco, na USG byłam wczoraj,
    powiedzieli, że laparo nie potrzebne, bo sprawa jest ewidentna, do gina idę we
    wtorek - tu mogą być jeszcze jakieś badania, szczepienie na WZWB mam z głowy,
    bo robiłam 2 lata temu, myślę, że już na oddziale morfologia i tyle, ale to
    dopiero przede mną...
  • dorotaww 21.01.06, 18:56

    Czy której dziewczynie lekarz zalecał zajście w ciązę aby wyleczyć
    endometrioze i jakie były rezultaty leczenia, czy przeszło dzięki ciązy i czy
    były nawroty?
  • dorotaww 21.01.06, 13:54

    moja endo ma 9mm , wiele znalazłam informacji o endometriozie i leczeniu,
    zrozumiałam jedno, że zabieg niczego nie zmieni, bo po wycięciu zdarza się, że
    komórki zostają i znowu endometrioza rośnie i lubi sie przemieszczać, ja
    osobiście zdecydowałam się na ciąże, podobno to na dłuższy czas uspokoi chorobę
    a może i spowoduję że zniknie, bo tak też się zdarza
    Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny
    pozdrawiam
  • igusia2 22.01.06, 19:40
    Witam,
    ja miałam stwierdzoną endometriozę po cc - jakiś rok po porodzie synka potem po
    3 latach zaszłam w ciąże urodziłam córeczkę niestety też przez cc i przy okazji
    wycięli mi endometrioozę .Córeczka teraz ma 2,5 roku no i....mam te same
    dolegliwości co kiedyś i wyczuwalny guzek w okolicy blizny.Pewnie odrósł:(pójdę
    do lekarza żeby potwierdzić.Z tego co wiem to usunięcie nie daje gwarancji że
    się pozbyliśmy endometriozy raz na zawsze....
    Pozdrawiam

    p.s. Mi z apierwszym razem mówili, że to niemożliwe żeby tak krótko po porodzie
    czyli rok urosła endometrioza, podejrzewali różne inne rzeczy miedzy innymi
    przepuklinę.Na szczęście nie miało to wpływu na drugą ciąże a przy porodzie
    została potwierdzoną diagnoza-endometrioza.
  • basikrzy 23.01.06, 11:16
    ja też mniej więcej po roku od cc byłam u pierwszego chirurga, bo pojawił się
    guzik, no i lekarz wymyślił przepuklinę...
  • igusia2 03.02.06, 21:42
    Byłam u lekarza zrobił USG i okazało się,że to endometrioza odrosła:( ma
    narazie 6,5mm więc niewielka ale bardzo widoczna na Usg.Poprezdnio wyhodowałam
    większą ale na Usg była mniej wyrażna ... Lekarz powiedział, że ją
    poobserwujemy- a lekarz zaufany więc narazie będę spokojna chyba , że zacznie
    bardzo boleć póki co to staje się dokuczkliwa podczas owulacji i miesiączki.
    Pzdrawiam cieplutko i zdrowiutko
    Aga
  • basikrzy 13.02.06, 09:23
    podbijam dla nowych forumowiczek, jest tu już trochę info, dopisujcie swoje
    doświadczenia
  • dorotaww 13.02.06, 10:18

    Tak się zastanawiam czy latwo jest zajść w ciąże po stwierdzonej endometriozie
    bez innego leczenia, czy nie będzie problemów z zajściem
  • pannajoanna1 18.02.06, 21:18
    W czwartek idę do szpitala, mają mi wycinać "coś".
    Lekarze do końca nie są pewni czy to endometrioza czy przepuklina. Na 100 %
    będzie wiadomo po otwarciu blizny.

    Jeden gin twierdzi, że to może być przepuklina , ale przy ostatnim badaniu usg
    wyszło, że jest tam jakaś postać płynna - wcześniej nie było tago widać ( a
    miałam 6 razy usg)
    Guzek ma 16mm i boli. Okres mam bardzo skąpy -właściwie to takie plamienia. Czy
    to ma znaczenie przy endo (długość okresu i jego "obfitość")

    A tak w ogóle to jestem spanikowana. Mam dwuletnie dziecko i strasznie się boję
    tej operacji, szczególnie narkozy. Cc miałam bo zagrożone było życie dziecka i
    zanim się zorientowałam (czytaj wystraszyłam) było już po wszystkim. Mam
    stracha.
  • gruchotka 25.03.06, 15:09
    Witaj!
    Dawno nie zaglądałam na forum, ale w końcu zajrzałam, bo w ten czwartek
    czeka zabieg wycięcia endo z blizny. A gdybym zajrzała wcześniej chociaż
    dobre fluidy bym Ci wysłała, ale mam nadzieję, że juz jest OK.
    Czy mogłbyś napisać mi jak wyglądał zabieg, jaka była zastosowana narkoza,
    ile czasu spedziłaś w szpitalu? No i ogólnie jak sama przeszłaś ten zabieg
    i co, to jest za lek, ten Danazol?
    Przepraszam, że tak Ciebie zasypałam pytania, chociaż się nie znamy, ale
    tak trudno spotkać kobietkę z takim nietypowym przypadkiem, więc coś nas
    łaczy ;)
    Pozdrawiam serdecznie.
  • pannajoanna1 27.03.06, 20:19
    Jestem już miesiąc po operacji i wlaściwie to prawie o niej zapomniałam:)

    Sama operacja trwala pół godziny. Przyszłam do szpitala w czwartek rano na
    czczo i ze wszystkimi wynikami (krew i mocz) Dostałam kroplówkę rozszerzającą
    naczynia krwionośne i coś na rozluźnienie bo byłam bardzo spięta. Anestezjolog
    zdecydował jednak o znieczuleniu podpajęczynkowym a nie o pełnej narkozie. Na
    sali operacyjnej wbił mi igłę w kręgosłup i podał środek znieczulający. Trochę
    nieprzyjemne uczucie - takiego rozpychania. Po pary minutach już nic nie czułam
    od pasa w dół. Kilka pierwszych minut operacji to nawet przedrzemałam. Jak
    otworzyłam oczy to akurat uslyszałam - proszę wysłać na badania histo-. Czyli
    już mi to wycięli:).Później zaszyli mnie i zawieźli na salę pooperacyjną.
    Czucie w nogach odzyskalam po południu( ok 5 godzin po operacji). Nie mogłam
    podnosić głowy do góry bo to powoduje okropny ból głowy na następny dzień.
    Samo cięcie niestety bolało:(.Przez dwa dni to nawet bardzo. W piątek wieczorem
    wyjęli mi cewnik i pielęgniarka zaprowadzila mnie do ubikacji. Taka trochę
    słaba byłam:)
    W sobotę już bylo dużo lepiej. Wstawałam bez większego problemu i wieczorem
    wyszlam do domu.Dostałam jeszcze środki przeciwbólowe w tabletkach - tak na
    wszelki wypadek. W szpitalu dostałam 4 zastrzyki przeciwbólowe.
    Zrobilam sobie tydzień wolnego w pracy i leniuchowałam w domu. Pomagała mi
    siostra bo sama nie dałabym rady z dwuletnim dzieckiem. Nie wolno niestety nic
    dźwigać.

    W następną środę bylam w szpitalu na kontroli a w piątek wyjąć szwy. Zrobili mi
    taki piękny szew ,że jest nawet ładniejszy niż po cesarce:)
    W piątek to już czułam się bardzo dobrze:)

    Niestety badania histo potwierdzily endometriozę:(
    Na następnej wizycie lekarz przepisał mi Danazol. Ale tyle złego się o nim
    naczytałam, że poszłam jeszcze do innego lekarza. Ten znowu stwirdził, że nie
    muszę go brać bo przecież chyba dobrze mi wszystkie chore tkanki usunęli. I
    bądż tu mądry czlowieku, bo wszędzie piszą , że zdiagnozowaną endo trzeba
    leczyć a tu ci takie rzeczy gada ginekolog. Na razie nie zaczęłam brać bo idę
    jeszcze do innego lekarza sprawdzić i podpytać o inne leki bo danazol ma
    mnóstwo skutków ubocznych. Jak już coś postanowię to napiszę o tym.

    Trzymam za ciebie kciuki i szybko wracaj do zdrowia.
    Bałam się bardzo ale po fakcie okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go
    malują:)

    A skąd jesteś ? Ja z Bytomia a operację mialam w Katowicach.
    Pytaj jeszcze o co chcesz!
    Pozdrawiam Joanna
  • nombre 28.03.06, 08:07
    Witaj!
    Je tez ide na laparoskopowe usuwanie endometriozy do Katowic do szpitala SAM,
    tez tam bylas?.Ja jestem przerazona narkozom i bardzo bym chciala to
    znieczulenie co ty.Mam dwa terminy do wybrania albo polowa kwietnia albo polowa
    maja, bo w maju dopiero wezme druga dawke szczepionki.Lecze sie u prof.Violetty
    Skrzypulec a ty?
  • pannajoanna1 29.03.06, 07:12
    Byłam w szpitalu na Raciborskiej.Operował mnie dr Migacz i dr Świtała. To dr
    Migacz zdecydował o operacji. I co ciekawe byla to bardzo szybka decyzja.
    Położyl mnie do szpitala w ciągu dwóch tygodni i nawet się nie zaszczepiłam na
    żółtaczkę.
    Nie mam pojęcia dlaczego tak szybko to się odbyło?

    A gdzie przyjmuje prof.Skrzypulec?
    Chcialbym skonsultować to wszystko z jakimś lekarzem, który się na tym naprwdę
    zna. Bo jak dotąd to mam wrażenie, że każdy coś wie ale po łebkach:(
    Pozdrawiam Joanna
  • nombre 29.03.06, 10:39
    Witaj ponownie.Ja od od zawsze regularnie chodzilam do ginekologa i dbalam zeby
    zawsze miec aktualna cytologie, o co jak o co ale spraw kobiecych nie
    zaniedbywalam.Odwiedzalam roznych lekarzy i w Rybniku(bo tam mieszkam) i w
    innych miastach.Oczywiscie zawsze byly to gabinety prywatne. Tak sobie zylam z
    mysla ze jestem zdrowa az do momentu w ktorym zaczely mnie potwornie bolec
    jelita.Wybralam sie do lakarza na usg jamy brzusznej i takie tam, a on mi na to
    ze jelita sa ok, tylko na prawym jajniku mam zmiane ok 4cm.I to byl punkt
    zwrotny.Przypomnialam sobie wtedy o Pani ginekolog o ktorej juz slyszalam od
    dawna i do ktorej co najsmieszniejsze chodzila rowniez moja mama i w ktorej
    gabinecie juz nawet bylam ale tylko jako tz. osoba towarzyszaca.Los chcial ze
    akurat moja mama mial wyznaczony termin wiec wskoczylam na jej miejsce, bo
    normalnie to trzeba dosyc dlugo czekac na wizyte.Pani profesor pobadala mnie,
    zrobila usg, zlecila badania i po miesiacu z wynikami stawilam sie u niej
    ponownie.Nie miala watpliwoscie ze to endo i ze czeka mnie laparo ze wzgeldu na
    moj mlody wiek.Poswiecil mi kupe czasu zeby wszystko mi wyjasnic i odpowiedziec
    na moje pytania.Mimo iz jestem z Rybnika dostalam skierowanie do szpitala
    klinicznego w Katowicach.Wlasciwie nie musze nic specjalnie robic,wykonala
    jeden telefon do szpitala i wszystko bylo zalatwione.Umowilam sie tylko
    telefonicznie na termin operacji z pania polozna oddzialowa i dwa dni przed
    laparo mam zadzwoniec do osobistych asystentow pani prof.(dostalam numery na
    komorke) i oni juz na miejscu sie mna zajmuja i sa do mojej dyspozycji.Ze
    strachem czekam laparo a szczegolnie na znieczulenie ale wierze ze bedzie
    dobrze.Pani prof. powiedzial mi ze napewno mama zostane, zreszta ufam jej bo
    sciany jej poczekalni sa cale wyklejone zdjeciami noworodkow i listami z
    podziekowaniami.Dodam ze Pani prof. jest specjalista ginekologiem-poloznikiem i
    endokrynologiem oraz wojewodzkim konsultantem do spraw seksuologii.Dostala tez
    mase wyroznien w tym wyroznienie "Twojego Stylu".Polecam przeczytanie
    informacji o niej w internecie.Pod haslem Violetta skrzypulec, badz Violetta
    Ciszek(to jej poprzednie nazwisko) wyskakuje naprawde bardzo wiele ciekawych
    informacji o niej .Przyjmuje w Mikolowie, ul.Stara droga.Gdyby bylo wiecej
    pytan chetnie na nie odpowiem oraz podam numer tel. do lekarza
    termin laparo mam na 15 maja!!
  • gruchotka 28.03.06, 13:51
    Dzięki Joanna za tak szczegółowy opis.
    Ja mam się zgłosić do szpitala w czwartek, operacja odbędzie się w piątek.
    Ja do operacji musiałam mieć co najmniej 2 dawki szczepionki p.WZWB, EKG, RTG,
    pełną morfologię jak przed każdą operacją łacznie z grupą krwi.
    Z Twojego opisu wynika, że cały zabieg wygląda podobie jak przy CC, no i na
    szczęście można brać środki przeciwbólowe, nie tak jak po CC. Ja przy CC
    miałam znieczulenie zewnątrzoponowe, teraz nie wiem, chyba wolałabym pełną
    narkozę. Ale nie boje się teraz, pewnie inaczej będę "gadac" w piatek rano.
    U mnie juz wiadomo, że jest to endometrioza, bo miałam wcześniej zrobioną
    biopsję.
    Szew po CC miałam idealny, teraz już mi tak nie zależy, ważne, żeby w końcu
    przestało mnie boleć. Przez ostatnie 3 cykle nie brałam tabletek anty, a
    tabletki zapobiegały temu bólowi, który jest okropny przez pierwsze dwa tyg.
    cyklu. Nie wiem jak tu było u Ciebie z bólem, ale ja już jestem 4 lata po CC,
    więc może dlatego ból jest bardziej intensywny. No i ja ten guzek wyczułam w
    zeszłe wakacje i też myślałam, że to przepuklina, ale nie znikał i tak w
    październiku zaczęła się moja droga z endo, ale mam nadzieje, że ją zakończe
    i to skutecznie.
    Zobaczę co, mi lekarz powie odnośnie leczenia Danazolem, czy tez innym lekiem,
    bo nawet nie pomyslałam, ze będzie potrzebny.
    Acha i jestem z Gdańska.
    Pozdrawiam towaryszkę niedoli ;) jeszcze raz dziękuję za odpowiedź i odezwę
    się po powrocie ze szpitala.
  • basikrzy 29.03.06, 09:28
    bardzo mocno trzymam kciuki i będę intensywnie przesyłać dobre fluidy,
    ja na razie czekam na sygnał ze szpitala (mam już skierowanie do szpitala i na
    badania - kwalifikacja do zabiegu, teraz czekam w kolejce, a czeka się podobno
    około roku)
    też miałam cc 4 lata temu i też guzik trochę boli, ale da się wytrzymać, mój
    gin powiedział, że nie będę musiała brać hormonów, ale nie wiem, co powiedzą
    chirurdzy
    pozdrawiam Baśka
  • gruchotka 14.05.06, 17:14
    Mój zabieg był podobny jak u pannajoanna1. Zgłosiłam się w czwartek z wynikami
    krwi jak do operacji, łącznie z grupą krwi. Wywiad z anestezjologiem i
    zdecydował z znieczuleniu ogólnym. W piątek rano przygotowanie do zabiegu ,
    dostałam zastrzyk, po którym poczułam się jak na "haju" i to jest standartowa
    procedura. No i co mnie zaskoczyło, zabandażowano mi łydki na czas zabieg i
    leżenia po zabiegu, żeby zapobiec zakrzepom, a z krążeniem nie mam problemu i
    okazuje się, że to standard w tym szpitalu niezależnie od płci. Na sali
    operacyjnej inny anestezjolog zdecydował o znieczuleniu podpajęczynkowym, bo
    nie choruję, nie biorę żadnych leków, więc wystarczy "płytsza" narkoza. Zabieg
    razem z szyciem trwał niecałą godzinkę. Potem leżenie plackiem przez 24 godziny
    i kroplówki. No i przez 5 dni dostawałam zastrzyki przeciwzakrzepowe. Ogólnie
    czułam się znacznie lepiej nic po CC, ale wizyta w kibelku i siadanie było tak
    samo trudne jak wtedy, i tak przez tydzień.
    Okazało się, że ten mój "guz" był wielkości mandarynki <szok>, bo ja wyczuwałam
    wielkość troszkę mniejszą od orzecha włoskiego, lekarz powiedział, że usunął
    całego guza, na szczęście był tak umiejscowiony, że nie "zaatakował" mięśni i
    powięzi. Badanie histo potwierdziło endometriozę. Lekarz nie zalecił podawania
    Danazolu, ale mam brać tabletki antykoncepcyjne. Troszkę nie rozumiem tej
    zależności między tabletkami anty a ewentualnym (tfu, tfu odpukać) ponownym
    pojawieniem się endo. No i okres pojawił mi się po 48 dniach od pierwszego dnia
    poprzedniego cyklu , ale co za ulga zero bólu.
    Starą bliznę mi wycięto i nowa jest jakby ładniejsza, ale to nie istotne, bo
    poprzednia blizna była piękna i co z tego skoro pod blizną się nieciekawie
    dzało...
    To tak w skrócie. Mam nadzieję, że to nieszczęsne endo zostało wycięte
    ostatecznie i żadne nawroty mi nie grożą.
  • kidimim 04.07.06, 13:17
    Dziękuję gruchotko!!!
    I wszystkim pozostałym za odpowiedzi
    Ja również jestem po usunięciu endo. Poszłam także w czwartek (Boże Ciało), z
    badań miałam morfologię (dość duzo róznych parametrów), mocz i EKG. Rozmowa z
    anastezjologiem. W piatek przed zabiegiem jakiś uspakajacz (byłam jak naćpana).
    Cały zabie trwał ponad godzinę. Endo siedziała dosyć głęboko. Wstałam tego
    samego dnia po odleżeniu 12 godzin. w poniedziałek do domciu. W piątek
    pojechałam na zdjęcie szwów i okazało się, że muszą mi założyć jeszcze na
    tydzień, bo połowa blizny rozchodzi się.Po tygodniu już wszystko ok. Blizna
    ładniejsza niż po cc. W chwili obecnej czuję się dobrze. Tylko nie bardzo mogę
    podnosić synka. I teraz to mój największy problem. W razie pytań proszę pisać,
    na pewno odpiszę, tylko nie wiem jak szybko. Pozdrawiam serdecznie.
  • basikrzy 28.06.06, 15:00
    podciągam do góry
  • basikrzy 05.07.06, 20:09
    w końcu i ja doczekałam się terminu (po pół roku)
    wcześniej miałam badania - USG, RTG, EKG, krew i mocz
    na szczęsie 2 lata wcześniej miałam szczepienie WZW B trzy dawki, teraz się
    bardzo przydało
    do szpitala zgłosiłam się w niedzielę po południu (dali mi na wieczór czopek na
    wypróżnienie i nic nie jadłam, piłam do 22-ej)
    w poniedziałek miałam zabieg opisany jako wycięcie guzka powłok brzucha z
    cięcia Fanensteela (to chyba fachowa nazwa cc)
    trwało około pół godziny, znieczulenie podpajęczynówkowe, potem najgorsze - ok
    5 godzin leżenia plackiem na POP-ie, a potem na oddział i wieczorem mogłam już
    wstawać do kibelka
    w środę (dziś) wyszłam do domu a w poniedziałek mam się zgłosić na zdjęcie szwów
    no i czekam na wyniki histo, które powiedzą ostatecznie co to było
    pozdrawiam
    --
    Baśka mama Bartka HLHS
  • gruchotka 19.07.06, 15:35
    Up, czyli do góry, bo widzę, że ten temat się pojawił na forum.
    --
    Jak okiem sięgnąć zmienił się świat… To było przecież niedawno tak… KAZIK
  • pannajoanna1 21.07.06, 22:55
    Dawno nie pisałam chociaż zaglądam regularnie.

    Jestem pół roku po wycięciu endo z blizny.Mimo przepisanego danazolu nie
    zdecydowałam się go brać.Byłam u trzech różnych lekarzy na konsultacji i
    wszyscy stwierdzili, że nie zalecają danazolu w moim przypadku. Dostałam cilest
    jako hamujący rozwój endo i tak go sobie biorę 5 miesiąc. Byłam w poniedziałek
    na kontroli i lekarz nic nie znalazł podejrzanego. Nic mnie też nie boli.
    Miesiączki ma raczej skąpe i niebolesne.

    Nie wiem, czy dobrze zrobiłam nie decydując się na danazol ale na razie nie
    żałuję tej decyzji.

    Pozadrawiam Joanna
  • 35kaska 30.08.06, 22:42
    Ja zdecydowałam się na danazol,lekarz planuje mi go zastąpic czymś innym!Póki co
    biorę i za tydzien po badaniach zobaczymy czy wszystko jest dobrze!
  • pannajoanna1 30.08.06, 22:32
    Podciągam:)
  • 35kaska 07.09.06, 22:35
    Cześć dziewczyny!Ja miałam ogólne znieczulenie,operacja trwała około
    godziny,wycieli mi dwa guzy:jeden wielkości orzecha włoskiego drugi podobno
    więkrzy.Ale u mnie lekarz od razu stwierdził,że musze brać danazol bo nigdy nie
    ma 100% pewności,ze wycieli wszystko i mogły pozostać komórki niewidoczne gołym
    okiem.Wy piszecie,że nie zdecydowałyście sie na leczenie chormonami,teraz to ja
    zgłupiałam bo być może nie było takiej potrzeby by brać?Teraz przechodze walkę
    ze skutkami ubocznymi,czyli dosłownie piekło...Ale mam bóle brzucha,więc mam być
    pod obserwacją,być może coś tam się dzieje bo prawa strona jest twarda i czuję
    ciągnięcie od środka.Już teraz nic nie wiem??Co myslicie?prosze o jakąś
    opinię?Pozdrawiam..
  • basikrzy 08.09.06, 12:44
    fajnie, że masz to już za sobą
    skoro lekarz zlecił hormonoterapię, to pewnie są jakieś podstawy,

    ja nie brałam hormonów, bo lekarz nie zalecił, ale czy to dobrze - tego nie
    wiem na razie (za krótki czas żeby coś ewentualnie odrosło)
    --
    Baśka mama Bartka HLHS
  • 35kaska 10.09.06, 22:45
    Hej!No cieszę się,że to cholerstwo wycieli,że tak sie wyrażę!!Oby to szybko nie
    odrosło,ale juz wątpię bo ból odczuwam i ciagnięcia tak jak przed
    laparotomią.Mam nadzieję,że przesadzam,może to skutki brania danazolu.Czas
    wszystko pokaże!!!Pozdrawiam Was wszystkie i życzę dużo zdrowia,bo przecież ono
    jest najważniejsze:)))
  • basikrzy 24.10.06, 16:28

    podciągam
  • gruchotka 11.08.07, 16:57
    podciągam
    --
    *Czego nie można dostać, wydaje się zawsze lepsze niż to, co się
    ma.* E. M. Remarque
  • beatak111 11.08.07, 23:01
    Witam serecznie!Trafiłam na ten wątek dzisiaj .Bardzo mnie
    zaciekawiły wasze wypowiedzi.Miesiąc temu dowiedziałam się,że mam
    Endometriozę podczas corocznej wizyty u ginekologa.Strasznie mnie to
    zszokowało bo co roku się kontroluję ,robię cytologię.Jednak
    wszystko jest możliwe. Mam guzek w bliżnie po CC,jestem 4 lata po
    porodzie.Jest to dopiero 1 stopień,wielkość 7 mm.Dolegliwości mam od
    kilku miesięcy ,bardzo boli mnie ten guzek przed okresem i w
    pierwsze dwa dni.Myślałam po prostu że to zwykłe zrosty
    pooperacyjne.Lekarz przepisał mi narazie lek antykoncepcyjny
    Jasmin,na wyregulowanie cykli i ponoć od nich guzek ma się nie
    powiększać.Następna wizyta za 5 miesięcy.Lekarz twierdzi ,że nie da
    się tego wyleczyć żadnymi lekami tak czy tak czeka mnie zabieg
    wycięcia kawałka tej blizny.Ja strasznie się stresuję ponieważ
    bardzo się boję kolejnej narkozy ,miałam znieczulenie w
    kręgosłup ,nie boję się bólu ale miałam potem straszne bóle
    głowy.Zobaczę ,narazie czekam .Mam pytanie do was czy wiecie może
    czy taki zabieg można gdzieś wykonać prywatnie,mój lekarz może mi to
    zrobić tylko w szpitalu.Jestem z Radomia ,jeżeli coś wiecie na ten
    temat proszę piszcie.Przepraszam,że sie tak rozpisałam ,żadnych
    ciekawostek tu nie wniosłam.Musiałam się chyba komuś
    wygadać.Pozdrawiam serdecznie!!!
  • issa25 16.08.07, 12:14
    witaj,
    w kwietniu miałam zabieg. endo też po cc, 4 lata temu.
    pisałam na forum na temat zabiegu i wrażeń po. poszukaj w wyszukiwarce moich
    wypowiedzi.
    teraz uważam, że zabieg, to nic strasznego, gdybym musiała iść jeszcze raz, to
    nie zwlekałabym tyle (ja swój guzek wykryłam ok 10 mcy po cc i urósł do prawie 3 cm.
    teraz po zabiegu biorę Jasmin. lekarka powiedziała, ze w moim przypadku leki
    typu danozol czy zastrzyki nie jest konieczny.
    życzę powodzenia
    i nie zwlekaj za długo, bo bez zabiegu raczej się nie obejdzie.
  • beatak111 27.08.07, 23:45
    Dzięki Issa25,za odpowiedż.Trochę poczytałam już sobie na ten temat
    i zdaję sobie sprawę ,że bez operacji się raczej nie obędzie.Na
    razie to upłynęło jeszcze mało czasu od diagnozy i kontrolę mam
    dopiero w styczniu.Zobaczę czy mój guzek się owiększy .Nawet nie
    boję się samego zabiegu ,tylko bardziej znieczulenia ponieważ po
    cesarce żle się czułam .Ciekawa jestem jak się czujesz po tabletkach
    Yasmin , ja zaczęłem je brać kilka dni temu były to moje pierwsze
    tabletki antykoncepcyjne w życiu .I niestety przestałam je
    brać,miałam straszne mdłości i wymioty ,dałam sobie spokoj .Trudno i
    tak lekarz mi powiedział,że one nie wyleczą endo.jeżeli już to tylko
    guzek nie będzie się powiększał .Próbowałam ale nie dam rady tak się
    męczyć .Chyba ,zę myśłałam żeby zapytać lekarza o coś
    słabszego ,sama już nie wiem .A jak zaczynam czytać niektóre
    wypowiedzi na temat tej choroby ,to coraz bardziej jestem
    zszokowana jakie to paskudstwo.Ja narazie nie miałam jeszcze takich
    dużych dolegliwości ,ewentualnie trochę mnie boli ten guzek w
    okres.Zobaczymy jak będzie dalej .Pozdrawiam was wszystkie gorąco !!!
  • adela27 28.08.07, 07:33
    hej
    ja miałam w maju zabieg i wycięli mi guzka wielkości piłeczki
    pingpongowej wraz z dwoma ścięgnami.Też miałam wcześniej
    yasmin,orgamentil ale mój organizm strasznie zareagował na hormony.
    Tak się źle po nich czułam że wyłam z bólu całymi dniami. W końcu
    poszłam do kolejnego lekarza który stwierdził że na to żadne
    tabletki nie pomogą i trzeba wyciąć. u tego lekarza byłam 12 maja a
    25 maja już miałam zabieg.Myśle,że powinnaś zdecydować się na zabieg
    i to w miarę szybko.Bo ja chodziłam z tym 3 lata a widzę że ty
    dłużej.
    A nie chcę cię straszyć ale moje endo wlazło mi na ścięgna i dlatego
    dwa były nie do uratowania.
    Sorki mam nadzieję że się doczytasz co i jak...ja dopiero wstałam i
    synek już skacze mi nad głową:-)

    pozdrawiam
  • beatak111 29.08.07, 23:55

    Hej!Dzięki adela,za rady.Nie no ja też nie zamierzam zwlekać z
    zabiegiem .A szczerze mówiąc sama nie wiem od kiedy mam to
    choróbsko ,ja jakieś zgrubienie zauważyłam kilka miesięcy
    temu .Myślałam ,ze to zwykłe zrosty .Dopiero w lipcu podczas zwykłej
    kontroli mój ginekolog zdiagnozował endometriozę.Byłam zaskoczona i
    bardzo zdziwiona ,ponieważ równiutko co roku biegałam na kontrolę
    robiłam cytologię.Mimo tego nie uchroniłam się ,a lekarz też
    wczesniej nic nie widział.Narazie poczekam do stycznia do ustalonej
    wizyty.Teraz chociaż bym chciała nawet nic nie zrobię ,ponieważ w
    moim mieście są cały czas strajki w szpitalu .Robią tylko zabiegi
    ratujące życie.W między czasie chcę się dowiedzieć czy mogę to u nas
    zrobić gdzieś prywatnie.Pozdrawiam was wszystkie !!!


  • guga23 31.08.07, 00:19
    witajcie
    ja za 4 tyg lece do Pl na zabieg,i powiem szczeze ze wyczuwam
    zgrubienie juz od 3 i pol roku prawie.Pol roku po cesarce zaczelo
    mnie bolec i tylko bol sie zaczyna w okresem i trwa ok 2 tygodnie
    wtedy tez bardziej jest wyczuwalne.Boje sie rowniez znieczulenia bo
    podczas cesarki nie znosilam tego dobrze,cisnienie mi skakalo,prawie
    cala cesarke wymiotowalam a pozniej film mi sie urwal i zasnelam.Nie
    wiem na jakie znieczulenie sie zdecydawac,czas tak szybko leci ja
    sie denerwuje juz tak niedlugo na stole wyladuje operacyjnym,a poza
    tym nie wiem jak teraz mnie z operuja jesli sa strajki w
    szpitalu.Mam wizyte prywatna u lekarza mojego na 1pazdziernika i
    nastepnego dnia mam isc do szpitala bo dostane skierowanie./boje
    sie.....podrawiam Was goraco...:)
  • beatak111 31.08.07, 02:03
    Czesc guga23! Nie denerwuj się na pewno wszystko będzie dobrze.Ja
    też najbardziej boję się znieczulenia .Przy porodzie miałam w
    kręgosłup ,więc wszystko słyszałam co mówili lekarze.Ogólnie czułam
    się dobrze nie miałąm żadnych wymiotów .Mój lekarz przed samą
    cesarką dał mi do wypicia jakiś płyn ,powiedział ,że to właśnie
    żebym nie wymiotowała.I było ok.Mnie tylko za jakieś dwa dni po
    porodzie bardzo przez 2 - 3 dni bolała głowa ,mimo że leżałam całą
    dobę z głową na płasko.Nie martw się ,z tego co rozmawiałam z
    lekarzem myślę ,ze nie jest taki straszny ten zabieg .Wydaje mi
    się ,że po porodzie jest gorzej to w końcu większa zmiana dla
    organizmu kobiety.No ciekawe tylko ,jak z tą naszą służbą
    zdrowia ,żebyś nie trafiła na strajki .W moim mieście jak pisałam są
    cały czas.Dziś byłam po wynik cytologii i ku mojemu zdziwieniu
    wyszła mi jedynka.I niby wszystko ok.a człowiem ma tą paskudną
    chorobę .Głowa do góry ,napisz jak już będziesz coś wiedzieć po
    wizycie u lekarza .Pozdrowionka !
  • adela27 31.08.07, 07:43
    witajcie
    Dziewczyny zabieg naprawdę nie jest taki straszny...ja przed
    strasznie się bałam.Cesarkę też mialam ze znieczuleniem w kręgosłup
    i skutki tego odczuwałam bardzo długo bóle
    głowy,zawroty,omdlenia,być może dlatego że 7 godz. po wstałam...
    Zabieg wycięcia endo mialam chyba w narkozie.Po zabiegu czulam się
    rewelacyjnie.
    Trzymam kciuki,pozdrowionka.
    Jak coś to pytajcie:-)
  • guga23 08.09.07, 00:35
    Jasne,dam znac jak bede po,ale to jeszcze 3 tygodnie....;(
    pozdrowienia ze Szkocji

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka