Dodaj do ulubionych

Laparo tuz tuz...wiec pomozcie

09.02.08, 21:39
Witajcie
Mam pytanie do dziewczyn po laparo...
Czy kazda z was miala przy zabiegu cewnik i czy robili lewatywe?
Jakie bylo przygotowanie do operacji bo co kraj to inaczej...
Prosze o pomoc bo za tydzien ide juz na zabieg i stresuje sie ...
Pozdrawiam serdecznie
Edytor zaawansowany
  • gosia16161616 10.02.08, 00:18
    Witam,
    laparoskopię miałam robioną już 5 lat temu i miałam lewatywę, cewnik oraz byłam
    golona. Jakbym pomyślała, że jest to potrzebne, to sama bym to zrobiła.
    Poza tym nie wspominam tego zabiegu jako coś strasznego. Jedyny mankament po
    zabiegu przez chyba 2 dni miałam problem z ruszaniem się, bo odczuwałam przy
    przewracaniu się na bok lub wstawaniu jak "spadają mi" w dosłownym tego słowa
    znaczeniu wszystkie narządy wewnętrzne.
    Ale poza tym bardzo szybko doszłam do siebie. Podczas zabiegu znaleziono u mnie
    endometriozę, usunięto ją i to chyba na tyle skutecznie, że po 3 miesiącach
    zaszłam w ciążę i do dnia dzisiejszego nie mam bóli.
    Życzę powodzenia i trzymam kciuki.
    Naprawdę nie taki diabeł straszny, jak go malują.
  • wt.misia 10.02.08, 08:59
    Witaj!
    Miałam laparotomię prawie 2 m-ce temu. Cewnik jak najbardziej
    zakładają bo przez dzień czy dwa po zabiegu nie będziesz w stanie
    sama iść do łazienki. Szczerze mówiąc ten cewnik to wielkie
    ułatwienie, bo masz przynajmniej problem łazienki z głowy (mocz się
    wytwarza bo podają kroplówki). U nas na oddziale nie robili
    lewatywy, tylko dawali czopki na wypróżnienie. Ja też mioałam przed
    zabiegiem ogromnego stracha, ale naprawdę nie ma się co stresować,
    nie jest tak strasznie jak sobie człowiek wyobraża i wszystko da się
    znieść. Głowa do góry i wracaj szybko do zdrowia.
  • rewolka404 10.02.08, 10:20
    Hej, ja zamiast miałam czopiki i zamiast cewnika był basen. Wolałabym opcję
    cewnika, ale nikt mnie nie pytał, co wolę...z resztą przed operacją nie
    wiedziałam, że z siusianiem mogę być problemy ;)
  • olka981 10.02.08, 11:33
    ja znowu mialam laporoskopie sama sie ogolilam noc przed dostalam
    jakos orenzadke do picia i mnie to czyscilo i rano o 7 bylam w
    szpitalu o 8 mialam laporoskopie zrobilam siusiu po poludniu razem z
    pielegniarka i wieczorem maz mnie zabral do domku cysta byal 8 cm a
    teraz bede miec druga beda mi usuwac reszte co tam jest i nie bede
    sie spieszyc do domu poleze sobie niech nademna poskacza troche
  • kamyczek27 10.02.08, 13:02
    Dziekuje dziewczynki jestescie kochane:)
    Trzymajcie sie
    buzka
  • al_ina 10.02.08, 15:57
    pod czas mojej laparo zakładali cewnik którego załozenie mocno mnie
    bolałao, było to w państwowym szpitalu, teraz jakbym miała wybór
    zrobilabym jak docia na www.endometrioza.sos.pl przeczytaj na
    forum, dziewczyna miała w prywatnej klinice, na nfz i czuła się
    super juz na 2 dzień,!
  • kamyczek27 11.02.08, 18:23
    al_ina - nie chce czytac tego wszystkiego bo za bardzo nie mam czasu, czy mozesz
    mi w skrocie opisac jak ona to miala robione i ze ja nie bolalo? A cewnikowanie
    zakladaja podczas laparo jak juz spie czy przed?
    I dlaczego ciebie to tak bolalo? ale narobilas mi stracha!!!!:(
    pozdro
  • pani_prezess 11.02.08, 09:57
    Mam dla Ciebie dobrą rade, nie bierz za bardzo do siebie tego co piszą
    dziewczyny na forum, ja przed zabiegiem byłam przerażona po tym jak to wszystko
    tu przeczytałam :)
    wszystko zalezy od szpitala, od metod jakimi w danym szpitalu pracują.
    ja przed operacją dostałam do wypicia pyszny napój ;)po ktorym sie calkowicie
    wyproznilam, a lewatywe mialam tylko dlatego, ze dzien zabiegu sie przesunął(w
    końcu miałam 2 dni później niż powinnam)w czasie ani po zabiegu NIE MIAŁAM
    żadnego cewnika! po obudzeniu z narkozy jak zeszły wszystkie kroplówki odrazu
    wstałam i poszłam razem z pielegnarką do toalety zeby zrobic siusiu, pozniej do
    mojej sali spac, a rano wygonili mnie SAMĄ pod prysznic! nie bylam tez golona!
    (dostalam co prawda maszynke i informacje od pielegniarki ze musze to zrobic,
    ale zrobilam to juz wczesniej sama rzecz jasna :)
    niedawno moja siostra miala laparo w innym szpitalu i miała cewnik, a po zabiegu
    byla podmywana.. sama widzisz, co szpital to inaczej.
    Laparo to owszem duże przezycie, ale nie jakies super-straszne i na pewno dasz
    rade :) głowa do góry! :)

    pozdrawiam
    Ania
  • kamyczek27 11.02.08, 18:18
    Ale fajnie ze mnie tak wspieracie, ale ciagle stresuje sie tym cewnikowaniem i
    wogole wyszly mi dzis jakies dziwne wyniki ze ciezar wlasciwy moczu mam troche
    za duzy, ciekawe co to ozn...?
    Zakladanie cewnika boli?????
    Ja do laparo kamicy zolciowej nie mialam zadnego cewnika, w dzien operacji
    dawali mi basenik:) a na drugi dzien rano juz smigalam sama do toalety po
    sciagnieciu drenu....
    A wlasnie jest dren???? I slyszalam ze pozniej sie krwawi??
    Kurcze coraz blizej i coraz wiekszy stres, do moich kamyczkow sie tak nie balam...
    Buziaki dla was dziewczyny...dziex za wszysko....

  • wenusonline 11.02.08, 19:22
    bez przesady nie bylo tak zle raczej pieczenie przy zakładaniu ale
    wiesz panie pięlegniarki byly naprawde niemile takze sie nie
    sugeruj, najlepiej jakbys wogole nie miala, zamiast lewatywy tez
    wiem ze sa srodki przeczyszczajace, a ta dziewczyna na
    www.endometrioza.sos.pl leczyla sie prywatnie i tam jej
    zaproponowano ze zrobia jej laparo na nfz ale mozesz sama ją zapytać.
  • pani_prezess 12.02.08, 08:16
    dren jest, ale ja znikąd :) nie krwawiłam :)
    tak naprawde to po tygodniu zwolnienia (a mialam 2 tyg.) bylam juz na silach
    zeby isc do pracy..
  • kamyczek27 12.02.08, 17:21
    Pani prezesowo:) ale mialas fajnie, ja tez tak chce:)
    Dziex za info:) podnioslas mnie troche na duchu....
    pozdrawiam
  • pani_prezess 12.02.08, 19:33
    hehe polecam sie na przyszłość :)
    glowa do gory, juz niedlugo Ty bedziesz podnosić na duchu innych :)

    pozdrawiam :)
  • kamyczek27 13.02.08, 18:21
    Prezesowa sluchaj.... ty rozumiem dobrze sie czujesz i tez jestes po laparo i
    jakas kuracje lakami przechodzilas... tak?
    Bo jak czytam to niektore z was maja bole nawet po laparo i po lekach??? Wiec o
    co w tym chodzi? Nawet po operacji nadal bede cierpiec? Ja ogolnie boli nie mam
    tylko podczas okresu, a tak przez reszte czasu nie odczuwam za bardzo.... Moze
    ty mi to wytlumaczysz?:)
    Pozdro
  • pani_prezess 14.02.08, 10:46
    Sluchaj Kamyczku, ja nie mialam zadnych bóli (bólów?;) przed laparoskopią.. na zwyklej wizycie, moja gin wyczula torbiel a po zrobieniu usg okazalo sie ze jest OGROMNA i trzeba ją usunąc..usunęłam i wykryli u mnie endo :/ no i od zabiegu lecze sie tabletkami anty (cilest, teraz yasminelle) po ktorych okresy są skąpe i prawie bezbolesne
    nie znam dokladnie Twojej sytuacji, ale jesli normalnie boli Cie tylko w czasie okresu (torbiel?)to po zabiegu juz nie powinno jak Ci to cholerstwo wytną :) a kiedy masz laparo?
  • kamyczek27 14.02.08, 19:24
    Prezesowa - laparo mialam miec 20 lutego ale wlasnie dzis zadzwonili ze
    przesuwaja moj zabieg na 6 marca bo wczesniejsze pacjentki mialy opoznienie w
    okresie i trzeba bylo przesunac...
    Ja tez poszlam do mojego gin i powiedzialam ze lekko mnie boli przy stosunku a
    on wyczul torbiela, zrobil usg wew i powiedzial ze to torbiel czekoladowa i ze
    trzeba to usunac.... powiedzial ze to endometrioza i ze po zabiegu mam szybko
    starac sie o dziecko... a drugi u ktorego mam miec zabieg w sumie powiedzial ze
    go wytnie i nic wiecej..wiec sama nie wiem co bedzie... czy bede miala jakies
    leki i dalsze leczenie czy nie... ale jak czytam forum to kazda z was jest dalej
    leczona farmakologicznie...
    Wiec i ja pewnie bede....
  • pani_prezess 15.02.08, 09:16
    Slonce, pierwsze co lekarze proponuja to zeby zajsc w ciąze.. (przy leczeniu endo wazne jest zeby na jak najdluzej zatrzymac okres/krwawienie, dlatego ciaza jest skuteczna i czesto podobno pozwala wyleczyc endo) mi powiedzieli ze powinnam sie decydowac na ciąze i nie zwlekac z tym do 30tki bo za 3,4 lata moze byc za pozno..:( ale powiedzialam im zeby sobie odpuscili bo mam dopiero 24 lata i na razie troche inne plany, a poza tym do cholery do ciązy i dziecka trzeba byc gotowym emocjonalnie a ja jeszcze nie jestem..
    wlasnie dlatego zaczeli mnie leczyc tabletkami anty i powiedzieli ze bede je brac do momentu decyzji o zajsciu w ciąze..:(
  • pani_prezess 15.02.08, 09:17
    i współczuje ze przesuneli Ci zabieg bo wiem ze najgorsze jest to czekanie :(
  • kamyczek27 15.02.08, 19:42
    Kochana prezesowo ... dostalam wczoraj okres a dzis nie mialam sily
    nawet siedziec, juz mialam jechac na pogotowie ale wstrzymalam sie,
    wzielam kilka apapow i zasnelam, moj gin nie odbieral komorki a jak
    juz oddzwonil po 3 godzinach to bole troche ustapily, ale i tak
    bylam zaskoczona ze oddzwonil...
    Juz myslslam ze nie bede miala tych boli a jednak.... mam nadzieje
    ze do jutra przejda...
    Pozdrawiam i sciskam.... ja chce juz laparo bo ile mam cierpiec....:(
  • pani_prezess 21.02.08, 10:51
    współczuje :( i w takim razie trzymam kciuki zebys szybko poszła na laparo i juz
    dluzej nie cierpiała.
  • olka981 16.02.08, 10:21
    ja tez chce laporoskopie juz mam dosyc wszystko mnie boli a nawet
    jak potzrba to wszsytko wytne musze jakos zyc
  • sylwia622 18.02.08, 21:52
    Prawie 2 lata temu mialam cesarke i po jakims czasie poczulam guzek na jajniku
    ktory odczuwalam podczas okresu. Kiedy w koncu zdecydowalam sie wybrac do gina
    dowiedzialam sie ze mam endo i musze to wyciac. Niestety wtedy byly strajki
    lekarzy i musialam czekac. Teraz mam studia, dziecko, ciezka sytuacje w domu bo
    sie rozwodze i boje sie tego zabiegu. Powiedzcie mi ile trwa powrot fizyczny po
    endo ? Czy to przypomina cesarke po ktorej wszystko boli przez 3 miesiace i
    dluzej czy raczej jest znacznie lżej ? Chcialabym wiedziec bo mam teraz studia
    i chce zaczac prace i nie wiem czy czekac z tym jeszcze troche przynajmniej do
    wakacji czy juz teraz sie wybrac.
    Prosze was o pomoc
  • pani_prezess 21.02.08, 10:50
    To zalezy jak duzy jest ten guzek (torbiel?) i od tego czy zrobią Ci laparoskopie czy laparotomie. Laparoskopia to "operacja" gdzie robią Ci w brzuchu 3 dziurki, wprowadzają do srodka narzedzia i kamerke i robia tam porzadek, caly zabieg trwa ktotko a pobyt w szptalu 2-3 dni. Dochodzi się do siebie bardzo szybko (ja po tygodniu byłam w stanie isc do pracy). Laparotomia to operacja cięcia brzucha, chyba podobnie do cesarki, więc pewnie dochodzi sie do siebie odpowiednio dłuzej. Idz do lekarza i porozmawiaj, powiedz mu o swojej sytuacji i zaznacz ze wolałabys laparoskopie ze wzgledu na mniejsze zamieszanie, jesli to co masz w srodku nie jest jakies super-duze to mysle ze nie powinni sie upierac na laparotomie. I nie zniechecaj sie jesli lekarz powie Ci ze to niemozliwe bez uzasadnionej przyczyny, idz do innego (z mojego doswiadczenia wynika ze jesli lekarz jest doswiadczony to nawet duza torbiel jest w stanie usunac laparoskopowo). Głowa do góry!
  • ikakole 21.02.08, 15:47
    drogi kamyczku doskonale cie rozumiem kiedy dwa lata temu mialam
    laparo.panicznie balam sie cewnikowania .na szczescie nie mialam ani
    lewatywy ani cewnika .po operacji podano mi kroplowke ze srodkiem
    przeciw bolowym ,przespalam caly dzien a na drugi dzien wieczorem
    wyszlam do domu .to byl jedyny najmilszy czas w moim 15-stoletnim
    cierpieniu.mysle ze mozesz powiedziec swojemu lekarzowi ze nie
    chcesz cewnika i po wszystkim to nie jest takie konieczne .czymam
    kciuki.
  • ikakole 21.02.08, 15:58
    ikakole napisała:

    > drogi kamyczku doskonale cie rozumiem kiedy dwa lata temu mialam
    > laparo.panicznie balam sie cewnikowania .na szczescie nie mialam
    ani
    > lewatywy ani cewnika .po operacji podano mi kroplowke ze srodkiem
    > przeciw bolowym ,przespalam caly dzien a na drugi dzien wieczorem
    > wyszlam do domu .to byl jedyny najmilszy czas w moim 15-stoletnim
    > cierpieniu.mysle ze mozesz powiedziec swojemu lekarzowi ze nie
    > chcesz cewnika i po wszystkim to nie jest takie konieczne trzymam.
    > kciuki.

  • kamyczek27 22.02.08, 21:21
    ikakole - dziekuje bardzo za wsparcie:)
    Fajnie byloby gdybym nie miala ani oprozniania ani cewnikowania, no ale coz jak
    trzeba to trzeba:) Czekam bo juz 5 marca ide, juz nie moge sie doczekac bo chce
    miec to z glowy!! Mam nadzieje ze nie bede za duzo cierpiala...
    Trzymajcie sie dziewczynki:)
  • oleksa0 24.02.08, 20:10
    A mi wlasnie skonczylo sie zwolnienie po laparo. Szczerze? gorsze sa wizyty u
    dentysty. Mialam cewnik i lewatywe i zyje :p no nie powiem cewnik nie jest
    przyjemny ale nie boli.. moze zaszczypie ale to trwa m oze sekunde-dwie. a
    lewatywa? ej no sorki nie wiem po co bo nic ze mnie nie "wyszlo" :P (2 dni mnie
    glodzili :P) sam zabieg - hmm potwornie zimno w pomiszczeniu w ktorym dostalam
    pierwsze kroplowki i siniak na tylku od "glupiego jasia" :) pod narkoza bylam..
    5 godz :D prawie 2 mnie meczyli na stole ( co z reszta nie pytajcie bo nei
    pamietam:P) po zabiegu podyskutowalam sobie ze stazysta na temat studiow i zycia
    studenckiego. pozniej pielegniarki zabraly mnie na sale a ja pierwsze co
    zrobilam to zadwonilam do chlopaka (z czego wszyscy mieli niezly ubaw - ach ta
    mlodziez) a potem przespalam reszte dnia.. i w nocy sie obudzilam bo bylam juz
    wyspana. Dren i cewnk zdjeli mi nastepnego dnia rano bo mnie piekly i
    przeszkadzaly w przerwacaniu sie na bok (nie potrafie spac na plecach). juz
    przed 7 rano (czyli kilkanascie godzin po zabiegu) chodzilam i chcieli mnie
    wypisac do domu.. no ale zostalam bo wyskoczyla mi goraczka (37,8) ktora rano
    spadla do 36.6 :) (podobno taka podwyzszona temparetura to normalna rzecz po
    zabiegu ale ja chcialam zostac pomimo tego w szpitalu.. na wszelki wypadek). W
    szpitalu bylam 3 dni ( w tym jeden przed). po powrocie do domu wwszystko
    normlanie poza swedzacymi ranami (jak to mowil lekarz - dobrze bo znaczy ze sie
    goja). W zaszadzie moglabym wracac na uczelnie juz wtedy ale zlapalam angine i
    sie troche to przeciagnelo. Dziewczyny nie ma czego sie bac! super przyjemne to
    moze nie jest ale o wiele gorsze sa wizyty u dentysty!!
  • blannka 23.03.08, 19:51
    Hej dziewczyny!
    Ja też jestem już po laparoskopii- miałam ją 4 dni temu. Już normalnie siedzę, chociaż najgorszy jest szew w pępku bo najmocniej ciągnie ;/.
    Wcześniej czytałam o laparo i tez się bałam, ale dużo mi to dało, bo wiedziałam co mnie mniej więcej czeka.
    Też miałam levativ (2 razy), cewnik zakładany gdy byłam już w narkozie (ps.nic go potem nie czułam, a i wyjmowanie nie było takie najgorze-nic nie szczypało potem przy oddawaniu moczu), sama sie ogoliłam ale nie dużo.
    Z operacji pamietam tylko jak mnie kuło po obu bokach- chyba już się budziłam z narkozy (bo wątpie żeby w taki sposób wybudzali :D) i pytałam czy to była endo ;). Potem doba na sali pooperacyjnej- bez zastrzykow znieczulających, bo mnie wcale nie bolało. Wcześniej przyłożyli mi lód i go oddać nie chciałam, bo lepiej mi było z nim na brzuchu.
    Wyszłam ze szpitala w drugiej dobie po operacji. Chyba najgorze to ból barku, ale spokojnie w moim przypadku zwykły paracetamol go zwalcza. Niedługo zdjęcie szwów, potem wynik histo i pewnie jakieś leki.
    Dziś mam "okres" ale to chyba też normalne.
    Nie taki diabeł straszny :)))
    Wesołych świąt!
    Ps. A laparo miałam w szpitalu państwowym :)
    --
    mój suwaczek
  • madda29 24.03.08, 18:29
    Witam, ja mogę podzielić się wrażeniami po laparoskopii w Klinice
    Uniwersyteckiej na Kopernika. Pobyt 3 dni (w tym pierwszy wg mnie bez sensowny)
    cały dzień leżenie czekanie i denerwowanie się. Ale teoretycznie dzień służący
    do zbadania i kwalifikacji na zabieg. Wieczorem lewatywa( nie taki diabeł
    straszny ) mała buteleczka płynu powodująca mały zamęt w jelitach:). Na drugi
    dzień rano kolejna lewatywa i spacer na sale operacyjną. Sam zabieg krótki i
    bezbolesny;). Pod skończonym zabiegu zakładają pod narkozą cewnik i dren do
    rany. Wybudzanie całkiem spokojne i zero skutków ubocznych. Aż sama nie mogłam
    się nadziwić, że nie miałam zawrotów głowy i odruchu wymiotnego, a raczej
    wielką ochotę na czekoladę, pizze i pierogi. Muszę powiedzieć, że pielęgniarki
    na sali wybudzeniowej to złote kobiety. Miłe, delikatne, spokojne i naprawdę z
    całego serca służące pomocą. Przynajmniej ja trafiłam na kobiety z powołaniem.
    Ciężko powiedzieć to samo o lekarzach, którzy raczej nie pokazują się na oczy i
    nic nie wyjaśniają. Dzień po zabiegu odpinają wszelkie ustrojstwa od człowieka i
    można iść do domu:))
  • ela_legnica33 25.03.08, 13:36
    kamyczek27 napisała:

    > Witajcie
    > Mam pytanie do dziewczyn po laparo...
    > Czy kazda z was miala przy zabiegu cewnik i czy robili lewatywe?
    > Jakie bylo przygotowanie do operacji bo co kraj to inaczej...
    > Prosze o pomoc bo za tydzien ide juz na zabieg i stresuje sie ...
    > Pozdrawiam serdecznie
    kamyczek nie badz taka przerazona.mialam laparoskopie 28 stycznia we
    wroclawiu w praywatnej klinice.cewnik zalozono mi na sali
    operacyjnej juz pod narkoza.zabieg wykonuje sie pod narkoza.do jamy
    brzusznej wprowadza cie gaz zeby uniesc powloki brzuszne.lewatywe
    mialam ale sama ja sobie zrobilam.kupuje sie w aptece gotowe
    enemy,nic strasznego.napawde nie obawiaj sie.operacje mialam o 14"a
    nastepnego dnia rano dostal;am sniadanko,zdjeto mi cewnik i wstalam
    na nogi.owszem brzuch boli a raczej jego miesnie,to skutek uboczny
    po wpuszczonym gazie.bola tez barki ale uwierz na slowo ze wszystko
    wcale nie ejst takie straszne i bol tez nie.ja zauwazylam ze wiele
    kobiet bardziej opanikuje i pokazuje to w swietle bardziej
    dramatycznym niz rzeczywistosc.po tym czego naczytalam sie na forum
    to sama balam sie laparoskopi,na szczescie okazalo sie ze nie jest
    tak jak przedstawiaja to inne kobiety.tydzien po laparoskopi mialam
    niestety laparotomie i to bylo naprawde inwazyjne.pozdrawiam cie i
    jezeli masz jakies pytania to chetnie ci odpowiem ela-leg@wp.pl
  • koralit 10.03.09, 16:55
    laparo miałam 6 marca w klinice w Poznaniu, czyli czwarata doba po.
    bałam się głównie narkozy i fakt śrdnio przeszłam wybudzanie ale
    taka moja uroda.Cieszę się, że zdecydowałam się na laparo.
    Usg u dwóch lekarzy pokazywało tylko torbiel 5 cm, a ból miałamm
    odjazdowy non stop do zabiegu.
    Laparo wwykazała jeszcze pełno tego badziewia za jajowodem, który
    trzeba było usunąć i częściowo jajnik. Do zabiegu oczywiście trzeba
    się ogolić ale to chyba żaden problem, na rozluźnienie i
    oczyszczenie jelit musiałam wypić 3 l niezbyt fajnego płynu.
    Ale popijałam go co jakiś czas wodą i herbatą ziołową bez cukru.
    Wieczorem wlewka i tabletka na spanie.
    Rano też tabletka na luz (pomaga) i na salę zabieg.
    Wybudzenie było u mnie kiepskie bo wymiotowałam i siusiałam
    jednocześnie. Panie były bardzo miłe i wszystko rozumiały, nie
    robiły mi przykrości wręcz pocieszały.
    Myślę, że nie możemy jednak nad wszystkim do końca zapanować w
    naszym organiżmie.
    Jestem już w domu i jest coraz lepiej. Podbrzusze praktycznie mnie
    nie boli, jestem tylko słaba i jedyny ból to przy oddawaniu stolca.
    mam nadzieję, że też minie.Biorę drugi miesiąc cilest i myślę, że
    jeszcze będą następne opakowania.
    Nos do góry, trzy dni zawirowania i wszysto idzie na lepsze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka