Dodaj do ulubionych

najgorszy stomatolog w dąbrowie górniczej!!!

19.06.06, 21:11
Najgorszym stomatologiem w DG jest pan doktor Paweł Piaskowski, proszę uważać
na tego faceta chorego psychicznie (schizofremia). Dostal się na studia i je
skończył dzięki pieniążkom tatusia. Imbecyl, a potem jak tatuś wyciągnął nogi
to wżenił się w znajomości i układy.
Edytor zaawansowany
  • to_tylko_ja2 20.06.06, 00:01
    a gdzie ten stomatolog przyjmuje???
  • kelo 20.06.06, 21:07
    Nie licz, że koleś ci odpowie. Tak samo jak ten od Szpitala co mu ordynator za
    skórę zalazł. Pewnie go ząb bolał, teraz przeszło i emocje opadły.
    --
    The one easy day was yesterday
  • le_szek 20.06.06, 22:37
    Nie liczę, prawdę mówiąc. Wkurza mnie tylko to, że każdy może coś takiego
    napisać i błotem rzucić :-(
    Sam jestem stomatologiem, nie ukrywam, że nie chciałbym zostać tak potraktowany.
    --
    Zakręcone lata 90-te:-)
    Moje dawne miasto
    Moje obecne miasto
  • rolko_mania 20.06.06, 23:14
    Leszku ! Tez jestem dentystką, Pawła znam od x lat, jest kompetentny IMHO ;)-
    był moim szkolnym kolegą ....Buziaki dla maleńkiego synka Pawła :))))
    A Ciebie Leszku endodontycznie pozdrawiam ( niech żyje lista :));))) i zgadzam
    się z Tobą w 100%...To masakrycznie takie opinie o sobie poczytać...I jeszcze
    nie wiadomo dlaczego?????
  • alpepe 21.06.06, 10:35
    właśnie dlatego pytałam o moderatora, żeby takich kalumnii nikt nie rzucał, a
    tak, to to wisi, wisi, wisi...
    --
    Kury, kaczki, droga na Ostrołękę...
  • kelo 21.06.06, 10:54
    Ludziom się wydaje, że internet jest anonimowy. To tylko pozory.
    --
    The one easy day was yesterday
  • le_szek 21.06.06, 16:34
    Zgadzam się, w takich przypadkach moderator sią bardzo przydaje. To co,
    zdejmiesz posta otwierającego wątek, jak już zostaniesz moderatorką? :-)

    W zeszłym roku też był podobny post, gość oskarżał mojego kolegę o niezapłacenie
    należności za rzekomą umowę (której, jak wiem z drugiej strony, nie było).
    Wymysły swe zamieścił na wszystkich (znanych mi) forach DG.
    --
    Zakręcone lata 90-te:-)
    Moje dawne miasto
    Moje obecne miasto
  • alpepe 21.06.06, 16:36
    prawdopodobnie tak, a przynajmniej napisałabym odpowiedź z ptaszkiem z ultimatum
    o wyjaśnienia szczegółów ze strony wątkodawcy, dałabym mu czas np, tygodnia a
    potem won z forum.
    --
    Kury, kaczki, droga na Ostrołękę...
  • a-just-a 26.07.06, 10:41
    Nie wiem czy najgorszy ten stomatolog w Dąbrowie, ale faktycznie nie można
    powiedzieć żeby sie przykładał do pracy. Pan doktor przyjmuje w przychodni na
    Skibińskiego. Byłam u niego kilka razy. Ząb do poprawy, bolał po zapląbowaniu.
    Opinii słyszałam bardzo dużo. Ale niestety, pozytywne tylko jezeli chodzi o
    usuwanie a nie leczenie. Pozdrawaiam
  • kiwikasia 14.09.06, 23:07
    a ja polecam :-) żadnych zarzutów! Niech każdy sam sprawdza, precz
    inwektywom ! ;-)
  • mamkube 15.09.06, 13:24

    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • kelo 15.09.06, 14:26
    I na tym, jakże optymistycznym poście, zakończmy ten wątek.
  • Gość: logik IP: 93.175.80.* 15.09.15, 11:06
    Jak wynika z treści wpisu z dnia 19.06.2006r. na FORUM GAZETA.PL znajdującego się w wyszukiwarce Google, autor jjaccekk dobrze znał stomatologa Pawła Piaskowskiego, o czym dwukrotnie przekonałem się na własnej skórze. Raz kilkanaście lat temu, kiedy po ekstrakcji trzonowego zęba niegoił się bolący zębodół, dopiero chirurg szczękowy pani dr Krakowska pozostawiony korzeń usunęła, wypowiadając przy tym uwagę, że ślepaga niepowinien być dentystą. Drugi raz w tymże samym Ośrodku Zdrowia przy ul. Skibińskiego dnia 24.06.2015r., kiedy po otwarciu dzień wcześniej dolnej lewej trójki i usunięciu martwego nerwu przez współpracującego z nim lekarza, miał kontynułować przeleczenie kanałowe tegoż zęba, gdyż zdjęcie rendg. wykazało, że ząb mając zdrowy mocno osadzony korzeń, nadaje się do nałożenia nań korony. Po przeczyszczeniu kanału gwintowaną szpilką powiedział do asystentki (wciąż słyszę te słowa): proszę chloroheksanal, jeszcze jedną strzykawkę i jeszcze jedną (w sumie trzy strzykawki). Pamiętam dokładnie słyszane słowa, bo przy każdej w bijanej (przez perforację po wypadniętej u podstawy zęba kiedysiejszej plomby) w dziąsło do samej kości igły strzykawki, czułem niesamowicie rozdzierająco- piekący ból, bo dentysta koniecznie chciał zobaczyć wypływający z płukanego kanału płyn dezynfekujący. Gdyby nie to, że obficie płynąca z dziąsła krew zalała zęba i otaczającą go ligninę tortury mogły trwać dalej. Kazał wypluć z ust, przy czym w myślach zdziwiła mnie duża ilość krwi, na co on wogule nie zwracał uwagi. Poprosił asystentkę o wacik i zatkał kanał w zębie, mówiąc, że na dziś to wszystko. W ciągu godziny od tego zabiegu, przebywając z powodu wielkiego bólu w domu, zapuchła mi cała lewa strona twarzy, gruczoł limfatyczny, dziąsła i z lewej strony język. Bojąc się że może mnie puchlizna udusić pobiegłem po ratunek do gabinetu stomatologa Piaskowskiego. Pytam co za chlor z czymś w dziąsło mi trzykrotnie wstrzyknął, że tak boli i puchnę. Odpowiedział, że on tylko przedezynfekował mi zęba. Ja na to, i w zębie pozbawionym nerwu było tyle krwi, że kazał mi pan ją wypluć aby móc założyć wacik do kanału? Zdenerwowany kazał mi usiąść w fotelu, aby przelustrować zęba. Kilkakrotnie wkładał do oporu szpile do kanału i albo nic nie czułem kiedy szpila zatrzymywała się w zębie na końcu kanału, albo uciekałem z głową kiedy przez perforację w bijała mi się w dziąsło. Przyznał, że jest przy nasadzie wyjście z zęba i że dlatego płyn dostał się do dziąsła. Wtedy zaproponowałem mu aby skierował mnie na wykonanie kroplówki z soli fizjologicznej celem oczyszczenia organizmu z zatrucia. Odpowiedział, że żadnego zatrucia niema, bo chloroheksanal jest jak chlorchinaldin, który służy do ssania przy leczeniu chorego gardła, mogę spokojnie iść do domu, nic mi niebędzie a ból i opuchlina same ustąpią.
    I tu przytoczę część wpisu autora jjaccekk, cytując jego pierwsze zdanie:"Najgorszym stomatologiem w DG jest pan doktor Paweł Piaskowski, proszę uważać na tego faceta chorego psychicznie (schizofrenia)." Faktycznie, czy zdrowy na umyśle człowiek już przy pierwszej strzykawce wciskanego płynu w malutki kanał zębowy (w porównaniu do wielkości strzykawki) nie zastanowiłby się nad tym gdzie ten płyn się podział skoro nie wypłynął fontanką obok włożonej do kanału igły? Przecież cudownie nie wyparował ! Nie powtarzałby bezmyślnie trzykrotnie tej samej czynności, aż krew zalała włożoną przeciw ślinie ligninę razem z zębem !! Zdrowy człowiek zastanowiłby się skąd tyle krwi, a dla niego nie miało to żadnego znaczenia.
    Następnie, kiedy przekonał się, że chloroheksanal wstrzyknięty mi w dziąsło spowodował opuchliznę, jego porównanie chloroheksanalu do chlorchinaldinu jest chore. Przedewszystkim chlorchinaldin nie trafia bezpośrednio do żywej tkanki mięsnej i krwi a w żołądku osłoniętym błoną śluzową jest rozkładany przez soki trawienne.
    W dalszej części jjaccekk pisze: "Dostał się na studia i je skończył dzięki pieniążkom tatusia. Imbecyl, a potem jak tatuś wyciągnął nogi to wżenił się w znajomości i układy." Cała treść wpisu jjaccekk-a dobitnie wyjaśnia, że zapewnienia stomatologa Pawła Piaskowskiego jakoby nic miało mi nie być a ból i opuchlina same ustąpią, były tylko bredzeniem chorego człowieka.
    Całą noc z 24 na 25 czerwca niesamowicie cierpiałem, nawet zażywany apap niewiele pomagał. Z samego rana udałem się do najbliższego gabinetu stomatologicznego z prośbą o pomoc. Lekarka stomatolog nie mogła w to uwierzyć, że inny lekarz mógł mi wstrzyknąć w dziąsło chloroheksanal. Mówiła, że przecież nawet jak ząb ma perforację, to i tak przy pierwszym przeleczaniu nie wolno używać chloroheksanalu, bo ten jako najsilniejszy środek jest stosowany dopiero przy zakończeniu przeleczania, przed samym plombowaniem. - Refleksja; teraz kiedy znam wpis jjaccekk-a to wiem, że schizofrenik ustala sobie zasady postępowania według własnego urojenia, a nie postępuje według wypracowanych medycznych zasad. Dlatego należy uważać na tego faceta.- Poinformowałem lekarkę, że ząb został otwarty w dniu 23 czerwca, a robiący to stomatolog stwierdził zgorzel i usunął resztkę martwego nerwu. Nie czułem żadnego bólu. Przeleczenie w dniu następnym po południu rozpoczął lekarz Piaskowski. Ból poczułem dopiero przy wbijaniu strzykawki z chloroheksanalem w dziąsło. Lekarka stomatolog aby powstrzymać ból i pozbyć się opuchliny w dniu 25 czerwca usunęła mi zęba. W zębodół założyła lek przyspieszający gojenie, mimo kilkakrotnego zmieniania opatrunku gojenie nienastępowało, nie wytwarzała się ziarnina, nieustępowało powiększenie i ból gruczołu limfatycznego, oraz kłujący ból i opuchlina brody w formie podskórnego guza a takżę drętwienie w czasie nocnego snu twarzy. Aby temu zaradzić 1 lipca dokonała gruntownego łyżeczkowania zębodołu, rozpoczynając leczenie od nowa z równoczesnym zaaplikowaniem mi przez 6 dni 12 sastrzyków antybiotyku. Przez dwa i pół tygodnia, co parę dni monitorowała leczenie, aż wreszcie zębodół w połowie wypełnił się dziąsłem, ale nieustąpiły powiększenie i ból gruczołu limfatycznego oraz kłujący ból i opuchlina brody w formie podskórnego guza, a także zdażąjące się w czasie nocnego snu drętwienie twarzy. Przez cały czas leczenia przepłukiwałem ( co robię to nadal, aby zmniejszyć powracający ból) dziąsła wywarem z liści szałwi i koszyczka rumianku. Pani doktor stomatolog na dalsze leczenie, dała 20 lipca skierowanie wraz z opisem leczenia, do chirurga szczękowego. Lekarz chirurgii szczękowej po zbadaniu mnie powiedział, że naruszony jest nerw trójdzielny i proponuje zastosowanie blokady dla uśmierzenia bólu. Ze względu na zły aktualnie stan zdrowia niezgodziłem się na blokadę, dlatego aby znaleść wyjście z sytuacji kazał mi (za opłatą) w specjalnym gabinecie prześwietlić i wykonać panoramiczne zdjęcie twarzy. Po przeanalizowaniu wraz z asystentem i radiologiem z najdującego się w komputerze obrazu, orzekł, że mam dalej płukać dziąsła stosowanym dotychczas wywarem z ziół, a po tygodniu zgłosić się do kontroli. 28 lipca, w czasie kontrolnego badania zadecydował o skierowaniu mnie na ewentualną operację, gdyż podejrzewa oprucz naruszonego nerwu, częściową martwicę, co mogą dookreślić i wykonać lekarze chirurgii szczękowej Szpitala Górniczego w Sosnowcu. W szpitalu ponownie wykonano mi prześwietlenie panoramiczne (wynik którego posiadam zeskanowany na specjalnej płycie) i szczegułowe badania, potwierdzające uszkodzenie działaniem chloroheksanalu, najbardziej nerwu bródkowego. Prowadzący badania, lekarz poradni chirurgii szczękowej orzekł, że wyleczenie takiego uszkodzenia jest bardzo trudne i trwa najmniej rok czasu. Brak jest odpowiednich lekarstw, dlatego przepisuje mi do codziennego zażywania Neurolipon-MIP 600 stosowany do leczenia uszkodzonej tkanki nerwowej, tak jak u cukrzyków. Zalecił dalej płukania wywarem z ziół, oraz przychodzenie na okresowe badania kontrolne. Ponieważ po prawie dwóch i pół miesiąca dalej mam powiększony lewy podżuchwowy gruczoł limfatyczny i przy zmniejszaniu częstotliwości płukania
  • Gość: logik10 IP: 93.175.80.* 15.09.15, 12:26
    Jak wynika z treści wpisu z dnia 19.06.2006r. na FORUM GAZETA.PL znajdującego się w wyszukiwarce Google, autor jjaccekk dobrze znał stomatologa Pawła Piaskowskiego, o czym dwukrotnie przekonałem się na własnej skórze. Raz kilkanaście lat temu, kiedy po ekstrakcji trzonowego zęba niegoił się bolący zębodół, dopiero chirurg szczękowy pani dr Krakowska pozostawiony korzeń usunęła, wypowiadając przy tym uwagę, że ślepaga niepowinien być dentystą. Drugi raz w tymże samym Ośrodku Zdrowia przy ul. Skibińskiego dnia 24.06.2015r., kiedy po otwarciu dzień wcześniej dolnej lewej trójki i usunięciu martwego nerwu przez współpracującego z nim lekarza, miał kontynułować przeleczenie kanałowe tegoż zęba, gdyż zdjęcie rendg. wykazało, że ząb mając zdrowy mocno osadzony korzeń, nadaje się do nałożenia nań korony. Po przeczyszczeniu kanału gwintowaną szpilką powiedział do asystentki (wciąż słyszę te słowa): proszę chloroheksanal, jeszcze jedną strzykawkę i jeszcze jedną (w sumie trzy strzykawki). Pamiętam dokładnie słyszane słowa, bo przy każdej w bijanej (przez perforację po wypadniętej u podstawy zęba kiedysiejszej plomby) w dziąsło do samej kości igły strzykawki, czułem niesamowicie rozdzierająco- piekący ból, bo dentysta koniecznie chciał zobaczyć wypływający z płukanego kanału płyn dezynfekujący. Gdyby nie to, że obficie płynąca z dziąsła krew zalała zęba i otaczającą go ligninę tortury mogły trwać dalej. Kazał wypluć z ust, przy czym w myślach zdziwiła mnie duża ilość krwi, na co on wogule nie zwracał uwagi. Poprosił asystentkę o wacik i zatkał kanał w zębie, mówiąc, że na dziś to wszystko. W ciągu godziny od tego zabiegu, przebywając z powodu wielkiego bólu w domu, zapuchła mi cała lewa strona twarzy, gruczoł limfatyczny, dziąsła i z lewej strony język. Bojąc się że może mnie puchlizna udusić pobiegłem po ratunek do gabinetu stomatologa Piaskowskiego. Pytam co za chlor z czymś w dziąsło mi trzykrotnie wstrzyknął, że tak boli i puchnę. Odpowiedział, że on tylko przedezynfekował mi zęba. Ja na to, i w zębie pozbawionym nerwu było tyle krwi, że kazał mi pan ją wypluć aby móc założyć wacik do kanału? Zdenerwowany kazał mi usiąść w fotelu, aby przelustrować zęba. Kilkakrotnie wkładał do oporu szpile do kanału i albo nic nie czułem kiedy szpila zatrzymywała się w zębie na końcu kanału, albo uciekałem z głową kiedy przez perforację w bijała mi się w dziąsło. Przyznał, że jest przy nasadzie wyjście z zęba i że dlatego płyn dostał się do dziąsła. Wtedy zaproponowałem mu aby skierował mnie na wykonanie kroplówki z soli fizjologicznej celem oczyszczenia organizmu z zatrucia. Odpowiedział, że żadnego zatrucia niema, bo chloroheksanal jest jak chlorchinaldin, który służy do ssania przy leczeniu chorego gardła, mogę spokojnie iść do domu, nic mi niebędzie a ból i opuchlina same ustąpią.
    I tu przytoczę część wpisu autora jjaccekk, cytując jego pierwsze zdanie:"Najgorszym stomatologiem w DG jest pan doktor Paweł Piaskowski, proszę uważać na tego faceta chorego psychicznie (schizofrenia)." Faktycznie, czy zdrowy na umyśle człowiek już przy pierwszej strzykawce wciskanego płynu w malutki kanał zębowy (w porównaniu do wielkości strzykawki) nie zastanowiłby się nad tym gdzie ten płyn się podział skoro nie wypłynął fontanką obok włożonej do kanału igły? Przecież cudownie nie wyparował ! Nie powtarzałby bezmyślnie trzykrotnie tej samej czynności, aż krew zalała włożoną przeciw ślinie ligninę razem z zębem !! Zdrowy człowiek zastanowiłby się skąd tyle krwi, a dla niego nie miało to żadnego znaczenia.
    Następnie, kiedy przekonał się, że chloroheksanal wstrzyknięty mi w dziąsło spowodował opuchliznę, jego porównanie chloroheksanalu do chlorchinaldinu jest chore. Przedewszystkim chlorchinaldin nie trafia bezpośrednio do żywej tkanki mięsnej i krwi a w żołądku osłoniętym błoną śluzową jest rozkładany przez soki trawienne.
    W dalszej części jjaccekk pisze: "Dostał się na studia i je skończył dzięki pieniążkom tatusia. Imbecyl, a potem jak tatuś wyciągnął nogi to wżenił się w znajomości i układy." Cała treść wpisu jjaccekk-a dobitnie wyjaśnia, że zapewnienia stomatologa Pawła Piaskowskiego jakoby nic miało mi nie być a ból i opuchlina same ustąpią, były tylko bredzeniem chorego człowieka.
    Całą noc z 24 na 25 czerwca niesamowicie cierpiałem, nawet zażywany apap niewiele pomagał. Z samego rana udałem się do najbliższego gabinetu stomatologicznego z prośbą o pomoc. Lekarka stomatolog nie mogła w to uwierzyć, że inny lekarz mógł mi wstrzyknąć w dziąsło chloroheksanal. Mówiła, że przecież nawet jak ząb ma perforację, to i tak przy pierwszym przeleczaniu nie wolno używać chloroheksanalu, bo ten jako najsilniejszy środek jest stosowany dopiero przy zakończeniu przeleczania, przed samym plombowaniem. - Refleksja; teraz kiedy znam wpis jjaccekk-a to wiem, że schizofrenik ustala sobie zasady postępowania według własnego urojenia, a nie postępuje według wypracowanych medycznych zasad. Dlatego należy uważać na tego faceta.- Poinformowałem lekarkę, że ząb został otwarty w dniu 23 czerwca, a robiący to stomatolog stwierdził zgorzel i usunął resztkę martwego nerwu. Nie czułem żadnego bólu. Przeleczenie w dniu następnym po południu rozpoczął lekarz Piaskowski. Ból poczułem dopiero przy wbijaniu strzykawki z chloroheksanalem w dziąsło. Lekarka stomatolog aby powstrzymać ból i pozbyć się opuchliny w dniu 25 czerwca usunęła mi zęba. W zębodół założyła lek przyspieszający gojenie, mimo kilkakrotnego zmieniania opatrunku gojenie nienastępowało, nie wytwarzała się ziarnina, nieustępowało powiększenie i ból gruczołu limfatycznego, oraz kłujący ból i opuchlina brody w formie podskórnego guza a takżę drętwienie w czasie nocnego snu twarzy. Aby temu zaradzić 1 lipca dokonała gruntownego łyżeczkowania zębodołu, rozpoczynając leczenie od nowa z równoczesnym zaaplikowaniem mi przez 6 dni 12 sastrzyków antybiotyku. Przez dwa i pół tygodnia, co parę dni monitorowała leczenie, aż wreszcie zębodół w połowie wypełnił się dziąsłem, ale nieustąpiły powiększenie i ból gruczołu limfatycznego oraz kłujący ból i opuchlina brody w formie podskórnego guza, a także zdażąjące się w czasie nocnego snu drętwienie twarzy. Przez cały czas leczenia przepłukiwałem ( co robię to nadal, aby zmniejszyć powracający ból) dziąsła wywarem z liści szałwi i koszyczka rumianku. Pani doktor stomatolog na dalsze leczenie, dała 20 lipca skierowanie wraz z opisem leczenia, do chirurga szczękowego. Lekarz chirurgii szczękowej po zbadaniu mnie powiedział, że naruszony jest nerw trójdzielny i proponuje zastosowanie blokady dla uśmierzenia bólu. Ze względu na zły aktualnie stan zdrowia niezgodziłem się na blokadę, dlatego aby znaleść wyjście z sytuacji kazał mi (za opłatą) w specjalnym gabinecie prześwietlić i wykonać panoramiczne zdjęcie twarzy. Po przeanalizowaniu wraz z asystentem i radiologiem z najdującego się w komputerze obrazu, orzekł, że mam dalej płukać dziąsła stosowanym dotychczas wywarem z ziół, a po tygodniu zgłosić się do kontroli. 28 lipca, w czasie kontrolnego badania zadecydował o skierowaniu mnie na ewentualną operację, gdyż podejrzewa oprucz naruszonego nerwu, częściową martwicę, co mogą dookreślić i wykonać lekarze chirurgii szczękowej Szpitala Górniczego w Sosnowcu. W szpitalu ponownie wykonano mi prześwietlenie panoramiczne (wynik którego posiadam zeskanowany na specjalnej płycie) i szczegułowe badania, potwierdzające uszkodzenie działaniem chloroheksanalu, najbardziej nerwu bródkowego. Prowadzący badania, lekarz poradni chirurgii szczękowej orzekł, że wyleczenie takiego uszkodzenia jest bardzo trudne i trwa najmniej rok czasu. Brak jest odpowiednich lekarstw, dlatego przepisuje mi do codziennego zażywania Neurolipon-MIP 600 stosowany do leczenia uszkodzonej tkanki nerwowej, tak jak u cukrzyków. Zalecił dalej płukania wywarem z ziół, oraz przychodzenie na okresowe badania kontrolne. Ponieważ po prawie dwóch i pół miesiąca dalej mam powiększony lewy podżuchwowy gruczoł limfatyczny i przy zmniejszaniu częstotliwości płukania
  • Gość: logik7 IP: 93.175.80.* 15.09.15, 13:23
    Ciąg dalszy do poprzednich wpisów logik i powtórzonych w logik10, gdyż cały tekst widocznie nie zmieścił się przy jego przenoszeju z kolumny "Odpowiedz" :W szpitalu ponownie wykonano mi prześwietlenie panoramiczne (wynik którego posiadam zeskanowany na specjalnej płycie) i szczegułowe badania, potwierdzające uszkodzenie działaniem chloroheksanalu, najbardziej nerwu bródkowego. Prowadzący badania, lekarz poradni chirurgii szczękowej orzekł, że wyleczenie takiego uszkodzenia jest bardzo trudne i trwa najmniej rok czasu. Brak jest odpowiednich lekarstw, dlatego przepisuje mi do codziennego zażywania Neurolipon-MIP 600 stosowany do leczenia uszkodzonej tkanki nerwowej, tak jak u cukrzyków. Zalecił dalej płukania wywarem z ziół, oraz przychodzenie na okresowe badania kontrolne. Ponieważ po prawie dwóch i pół miesiąca dalej mam powiększony lewy podżuchwowy gruczoł limfatyczny i przy zmniejszaniu częstotliwości płukania ziołami jamy ustnej nabrzmiewają dziąsła, oraz w czasie nocnego snu bywa, że drętwieje mi twarz z równoczesnym kłującem bólem brody, na zlecenie lekarza przeprowadzono mi w dniu 2015-09-02 badanie krwi. Wynik z analizy krwi wykazuje w segmencie oboj.(NEUT) znaczne zaniżenie neutrofili, norma 52 - 66 a wynik 39, bo wciąż w nadmiarze giną one w walce z zatruciem chemicznym organizmu. Natomiast przekroczone są limfocyty (LYMPH), norma 20 - 40 a wynik 51, gdyż podżuchwowy gruczoł limfatyczny mimo zwiększenia ich wytwarzania, nie jest w stanie zatrzymać ciągłego rozprzestrzeniania się chemicznego zatrucia.
    Gdybym wcześnej wiedział o dentyście Pawle Piaskowskim to, co przeczytałem w Google po 20 lipca, kiedy hirurg szczękowy zażyczł sobie do wglądu karty historii choroby z poradni stomatologicznej gdzie zaaplikowano mi chloroheksanal, a ja szukałem w internecie numeru telefonu aby poprosić o przygotowanie dla mnie jej kopii i właśnie natrafiłem na wpis, że:
    "najgorszy stomatolog w dąbrowie górniczej!!! - Dąbrowa Górnicza ...
    forum.gazeta.pl ? Forum ? Regionalne ? Śląskie ? Dąbrowa Górnicza
    19.06.2006 - Najgorszym stomatologiem w DG jest pan doktor Paweł Piaskowski, proszę uważać na tego faceta chorego psychicznie (schizofremia)."
    to nigdy bym do niego nie poszedł. Widać jak ważne jest w porę otrzymane ostrzeżenie, ile możnaby było uniknąć cierpienia i szkody. Dlatego zwracam się do wszystkich poszkodowanych przez Pawła Piaskowskiego zprośbą: w pisujcie się pod jego nazwiskiem do tego Forum, wpisujcie ostrzeżenie przed tym facetem dla waszych bliskich i znajomych we wszytkich komunikatorach, aby dotrzeć do jak największej ilości potęcjalnych jego ofiar !!!
    Aby osiągnąć lepszy skutek BROŃMY SIĘ RAZEM




  • Gość: logik IP: 93.175.80.* 15.09.15, 16:33
    Jak wynika z treści wpisu z dnia 19.06.2006r. na FORUM GAZETA.PL znajdującego się w wyszukiwarce Google, autor jjaccekk dobrze znał stomatologa Pawła Piaskowskiego, o czym dwukrotnie przekonałem się na własnej skórze. Raz kilkanaście lat temu, kiedy po ekstrakcji trzonowego zęba niegoił się bolący zębodół, dopiero chirurg szczękowy pani dr Krakowska pozostawiony korzeń usunęła, wypowiadając przy tym uwagę, że ślepaga niepowinien być dentystą. Drugi raz w tymże samym Ośrodku Zdrowia przy ul. Skibińskiego dnia 24.06.2015r., kiedy po otwarciu dzień wcześniej dolnej lewej trójki i usunięciu martwego nerwu przez współpracującego z nim lekarza, miał kontynułować przeleczenie kanałowe tegoż zęba, gdyż zdjęcie rendg. wykazało, że ząb mając zdrowy mocno osadzony korzeń, nadaje się do nałożenia nań korony. Po przeczyszczeniu kanału gwintowaną szpilką powiedział do asystentki (wciąż słyszę te słowa): proszę chloroheksanal, jeszcze jedną strzykawkę i jeszcze jedną (w sumie trzy strzykawki). Pamiętam dokładnie słyszane słowa, bo przy każdej w bijanej (przez perforację po wypadniętej u podstawy zęba kiedysiejszej plomby) w dziąsło do samej kości igły strzykawki, czułem niesamowicie rozdzierająco- piekący ból, bo dentysta koniecznie chciał zobaczyć wypływający z płukanego kanału płyn dezynfekujący. Gdyby nie to, że obficie płynąca z dziąsła krew zalała zęba i otaczającą go ligninę tortury mogły trwać dalej. Kazał wypluć z ust, przy czym w myślach zdziwiła mnie duża ilość krwi, na co on wogule nie zwracał uwagi. Poprosił asystentkę o wacik i zatkał kanał w zębie, mówiąc, że na dziś to wszystko. W ciągu godziny od tego zabiegu, przebywając z powodu wielkiego bólu w domu, zapuchła mi cała lewa strona twarzy, gruczoł limfatyczny, dziąsła i z lewej strony język. Bojąc się że może mnie puchlizna udusić pobiegłem po ratunek do gabinetu stomatologa Piaskowskiego. Pytam co za chlor z czymś w dziąsło mi trzykrotnie wstrzyknął, że tak boli i puchnę. Odpowiedział, że on tylko przedezynfekował mi zęba. Ja na to, i w zębie pozbawionym nerwu było tyle krwi, że kazał mi pan ją wypluć aby móc założyć wacik do kanału? Zdenerwowany kazał mi usiąść w fotelu, aby przelustrować zęba. Kilkakrotnie wkładał do oporu szpile do kanału i albo nic nie czułem kiedy szpila zatrzymywała się w zębie na końcu kanału, albo uciekałem z głową kiedy przez perforację w bijała mi się w dziąsło. Przyznał, że jest przy nasadzie wyjście z zęba i że dlatego płyn dostał się do dziąsła. Wtedy zaproponowałem mu aby skierował mnie na wykonanie kroplówki z soli fizjologicznej celem oczyszczenia organizmu z zatrucia. Odpowiedział, że żadnego zatrucia niema, bo chloroheksanal jest jak chlorchinaldin, który służy do ssania przy leczeniu chorego gardła, mogę spokojnie iść do domu, nic mi niebędzie a ból i opuchlina same ustąpią.
    I tu przytoczę część wpisu autora jjaccekk, cytując jego pierwsze zdanie:"Najgorszym stomatologiem w DG jest pan doktor Paweł Piaskowski, proszę uważać na tego faceta chorego psychicznie (schizofrenia)." Faktycznie, czy zdrowy na umyśle człowiek już przy pierwszej strzykawce wciskanego płynu w malutki kanał zębowy (w porównaniu do wielkości strzykawki) nie zastanowiłby się nad tym gdzie ten płyn się podział skoro nie wypłynął fontanką obok włożonej do kanału igły? Przecież cudownie nie wyparował ! Nie powtarzałby bezmyślnie trzykrotnie tej samej czynności, aż krew zalała włożoną przeciw ślinie ligninę razem z zębem !! Zdrowy człowiek zastanowiłby się skąd tyle krwi, a dla niego nie miało to żadnego znaczenia.
    Następnie, kiedy przekonał się, że chloroheksanal wstrzyknięty mi w dziąsło spowodował opuchliznę, jego porównanie chloroheksanalu do chlorchinaldinu jest chore. Przedewszystkim chlorchinaldin nie trafia bezpośrednio do żywej tkanki mięsnej i krwi a w żołądku osłoniętym błoną śluzową jest rozkładany przez soki trawienne.
    W dalszej części jjaccekk pisze: "Dostał się na studia i je skończył dzięki pieniążkom tatusia. Imbecyl, a potem jak tatuś wyciągnął nogi to wżenił się w znajomości i układy." Cała treść wpisu jjaccekk-a dobitnie wyjaśnia, że zapewnienia stomatologa Pawła Piaskowskiego jakoby nic miało mi nie być a ból i opuchlina same ustąpią, były tylko bredzeniem chorego człowieka.
    Całą noc z 24 na 25 czerwca niesamowicie cierpiałem, nawet zażywany apap niewiele pomagał. Z samego rana udałem się do najbliższego gabinetu stomatologicznego z prośbą o pomoc. Lekarka stomatolog nie mogła w to uwierzyć, że inny lekarz mógł mi wstrzyknąć w dziąsło chloroheksanal. Mówiła, że przecież nawet jak ząb ma perforację, to i tak przy pierwszym przeleczaniu nie wolno używać chloroheksanalu, bo ten jako najsilniejszy środek jest stosowany dopiero przy zakończeniu przeleczania, przed samym plombowaniem. - Refleksja; teraz kiedy znam wpis jjaccekk-a to wiem, że schizofrenik ustala sobie zasady postępowania według własnego urojenia, a nie postępuje według wypracowanych medycznych zasad. Dlatego należy uważać na tego faceta.- Poinformowałem lekarkę, że ząb został otwarty w dniu 23 czerwca, a robiący to stomatolog stwierdził zgorzel i usunął resztkę martwego nerwu. Nie czułem żadnego bólu. Przeleczenie w dniu następnym po południu rozpoczął lekarz Piaskowski. Ból poczułem dopiero przy wbijaniu strzykawki z chloroheksanalem w dziąsło. Lekarka stomatolog aby powstrzymać ból i pozbyć się opuchliny w dniu 25 czerwca usunęła mi zęba. W zębodół założyła lek przyspieszający gojenie, mimo kilkakrotnego zmieniania opatrunku gojenie nienastępowało, nie wytwarzała się ziarnina, nieustępowało powiększenie i ból gruczołu limfatycznego, oraz kłujący ból i opuchlina brody w formie podskórnego guza a takżę drętwienie w czasie nocnego snu twarzy. Aby temu zaradzić 1 lipca dokonała gruntownego łyżeczkowania zębodołu, rozpoczynając leczenie od nowa z równoczesnym zaaplikowaniem mi przez 6 dni 12 sastrzyków antybiotyku. Przez dwa i pół tygodnia, co parę dni monitorowała leczenie, aż wreszcie zębodół w połowie wypełnił się dziąsłem, ale nieustąpiły powiększenie i ból gruczołu limfatycznego oraz kłujący ból i opuchlina brody w formie podskórnego guza, a także zdażąjące się w czasie nocnego snu drętwienie twarzy. Przez cały czas leczenia przepłukiwałem ( co robię to nadal, aby zmniejszyć powracający ból) dziąsła wywarem z liści szałwi i koszyczka rumianku. Pani doktor stomatolog na dalsze leczenie, dała 20 lipca skierowanie wraz z opisem leczenia, do chirurga szczękowego. Lekarz chirurgii szczękowej po zbadaniu mnie powiedział, że naruszony jest nerw trójdzielny i proponuje zastosowanie blokady dla uśmierzenia bólu. Ze względu na zły aktualnie stan zdrowia niezgodziłem się na blokadę, dlatego aby znaleść wyjście z sytuacji kazał mi (za opłatą) w specjalnym gabinecie prześwietlić i wykonać panoramiczne zdjęcie twarzy. Po przeanalizowaniu wraz z asystentem i radiologiem z najdującego się w komputerze obrazu, orzekł, że mam dalej płukać dziąsła stosowanym dotychczas wywarem z ziół, a po tygodniu zgłosić się do kontroli. 28 lipca, w czasie kontrolnego badania zadecydował o skierowaniu mnie na ewentualną operację, gdyż podejrzewa oprucz naruszonego nerwu, częściową martwicę, co mogą dookreślić i wykonać lekarze chirurgii szczękowej Szpitala Górniczego w Sosnowcu. W szpitalu ponownie wykonano mi prześwietlenie panoramiczne (wynik którego posiadam zeskanowany na specjalnej płycie) i szczegułowe badania, potwierdzające uszkodzenie działaniem chloroheksanalu, najbardziej nerwu bródkowego. Prowadzący badania, lekarz poradni chirurgii szczękowej orzekł, że wyleczenie takiego uszkodzenia jest bardzo trudne i trwa najmniej rok czasu. Brak jest odpowiednich lekarstw, dlatego przepisuje mi do codziennego zażywania Neurolipon-MIP 600 stosowany do leczenia uszkodzonej tkanki nerwowej, tak jak u cukrzyków. Zalecił dalej płukania wywarem z ziół, oraz przychodzenie na okresowe badania kontrolne. Ponieważ po prawie dwóch i pół miesiąca dalej mam powiększony lewy podżuchwowy gruczoł limfatyczny i przy zmniejszaniu częstotliwości płuk
  • Gość: logik IP: 93.175.80.* 15.09.15, 16:42
    Ciąg dalszy do poprzedniego wpisu logik, gdyż cały tekst widocznie nie zmieścił się przy jego przenoszeju z kolumny "Odpowiedz" : Ponieważ po prawie dwóch i pół miesiąca dalej mam powiększony lewy podżuchwowy gruczoł limfatyczny i przy zmniejszaniu częstotliwości płukania ziołami jamy ustnej nabrzmiewają dziąsła, oraz w czasie nocnego snu bywa, że drętwieje mi twarz z równoczesnym kłującem bólem brody, na zlecenie lekarza przeprowadzono mi w dniu 2015-09-02 badanie krwi. Wynik z analizy krwi wykazuje w segmencie oboj.(NEUT) znaczne zaniżenie neutrofili, norma 52 - 66 a wynik 39, bo wciąż w nadmiarze giną one w walce z zatruciem chemicznym organizmu. Natomiast przekroczone są limfocyty (LYMPH), norma 20 - 40 a wynik 51, gdyż podżuchwowy gruczoł limfatyczny mimo zwiększenia ich wytwarzania, nie jest w stanie zatrzymać ciągłego rozprzestrzeniania się chemicznego zatrucia.
    Gdybym wcześnej wiedział o dentyście Pawle Piaskowskim to, co przeczytałem w Google po 20 lipca, kiedy hirurg szczękowy zażyczł sobie do wglądu karty historii choroby z poradni stomatologicznej gdzie zaaplikowano mi chloroheksanal, a ja szukałem w internecie numeru telefonu aby poprosić o przygotowanie dla mnie jej kopii i właśnie natrafiłem na wpis, że:
    "najgorszy stomatolog w dąbrowie górniczej!!! - Dąbrowa Górnicza ...
    forum.gazeta.pl ? Forum ? Regionalne ? Śląskie ? Dąbrowa Górnicza
    19.06.2006 - Najgorszym stomatologiem w DG jest pan doktor Paweł Piaskowski, proszę uważać na tego faceta chorego psychicznie (schizofremia)."
    to nigdy bym do niego nie poszedł. Widać jak ważne jest w porę otrzymane ostrzeżenie, ile możnaby było uniknąć cierpienia i szkody. Dlatego zwracam się do wszystkich poszkodowanych przez Pawła Piaskowskiego zprośbą: w pisujcie się pod jego nazwiskiem do tego Forum, wpisujcie ostrzeżenie przed tym facetem dla waszych bliskich i znajomych we wszytkich komunikatorach, aby dotrzeć do jak największej ilości potęcjalnych jego ofiar !!!
    Aby osiągnąć lepszy skutek BROŃMY SIĘ RAZEM
  • Gość: logik IP: 93.175.80.* 16.09.15, 11:55
    Prowadzący badania, lekarz poradni chirurgii szczękowej orzekł, że wyleczenie takiego uszkodzenia jest bardzo trudne i trwa najmniej rok czasu. Brak jest odpowiednich lekarstw, dlatego przepisuje mi do codziennego zażywania Neurolipon-MIP 600 stosowany do leczenia uszkodzonej tkanki nerwowej, tak jak u cukrzyków. Zalecił dalej płukania wywarem z ziół, oraz przychodzenie na okresowe badania kontrolne. Ponieważ po prawie dwóch i pół miesiąca dalej mam powiększony lewy podżuchwowy gruczoł limfatyczny i przy zmniejszaniu częstotliwości płukania ziołami jamy ustnej nabrzmiewają dziąsła, oraz w czasie nocnego snu bywa, że drętwieje mi twarz z równoczesnym kłującem bólem brody, na zlecenie lekarza przeprowadzono mi w dniu 2015-09-02 badanie krwi. Wynik z analizy krwi wykazuje w segmencie oboj.(NEUT) znaczne zaniżenie neutrofili, norma 52 - 66 a wynik 39, bo wciąż w nadmiarze giną one w walce z zatruciem chemicznym organizmu. Natomiast przekroczone są limfocyty (LYMPH), norma 20 - 40 a wynik 51, gdyż podżuchwowy gruczoł limfatyczny mimo zwiększenia ich wytwarzania, nie jest w stanie zatrzymać ciągłego rozprzestrzeniania się chemicznego zatrucia. Obecnie obok jeszcze odczuwalnego bólu słabo gojącej się kości po wyrwanym zębie, zachodzą bolesne zmiany w samym policzku przy zębodole, zgrubienie, guzki, nierówność wewnętrznej strony policzka. Ból tym spowodowany disiaj to jest 16 września obudził mnie przed 3 nad ranem, aby przestać chodzić z bólu po pokju musiałem zażyć apap. Ponadto bóle te niepozwalają mi na korzystanie z protezy i muszę spożywać pokarm aż do znudzenia w postaci papkowatej. Muszę też z tym nowym rozwijającym się objawem choroby pojechać do Szpitala Górniczego. Oby tylko nie skierowali mnie na onkologię. Już teraz w moim sędziwym wieku, wielu schorzeniach i licznych przyjmowanych lekarstwach, mój osłabiony organizm więcej niewytrzyma. Staje się faktem, że bezmyślne zaaplikowanie mi przez stomatologa Pawła Piaskowskiego w dziąsło trzech strzykawek chloroheksanalu jest przysłowiowym gwoźdiem do mojej trumny.
    Gdybym wcześnej wiedział o dentyście Pawle Piaskowskim to, co przeczytałem w Google po 20 lipca, kiedy hirurg szczękowy zażyczł sobie do wglądu karty historii choroby z poradni stomatologicznej gdzie zaaplikowano mi chloroheksanal, a ja szukałem w internecie numeru telefonu aby poprosić o przygotowanie dla mnie jej kopii i właśnie natrafiłem na wpis, że:
    "najgorszy stomatolog w dąbrowie górniczej!!! - Dąbrowa Górnicza ...
    forum.gazeta.pl ? Forum ? Regionalne ? Śląskie ? Dąbrowa Górnicza
    19.06.2006 - Najgorszym stomatologiem w DG jest pan doktor Paweł Piaskowski, proszę uważać na tego faceta chorego psychicznie (schizofremia)."
    to nigdy bym do niego nie poszedł. Widać jak ważne jest w porę otrzymane ostrzeżenie, ile możnaby było uniknąć cierpienia i szkody. Dlatego zwracam się do wszystkich poszkodowanych przez Pawła Piaskowskiego zprośbą: w pisujcie się pod jego nazwiskiem do tego Forum, wpisujcie ostrzeżenie przed tym facetem dla waszych bliskich i znajomych we wszystkich komunikatorach i portalach, by dotrzeć do jak największej ilości potęcjalnych jego ofiar !!!
    Aby osiągnąć lepszy skutek BROŃMY SIĘ RAZEM

  • Gość: Anonim q IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 27.09.15, 22:44


    Panie Aleksandrze!!!
    Pana Pawła bardzo sobie chwalę. Nie mam nic do zarzucenia. Korzenie bardzo fachowo wyrywa. Żadnego bólu po znieczuleniu nie miałam. Nie mam pojęcia czemu tu go tak Pan oczernia. Czcze pomówienia. Pan Paweł najlepszym stomatologiem w Zaglebiu Dabrowskim.
  • Gość: logik IP: 93.175.80.* 25.11.15, 18:34
    A pani jest najlepszym wynajętym kłamcą. Ja przynajmniej, oprucz osobistych cierpień, przytaczam opinie różnych chirurgów szczękowych, oraz posiadam zeskanowane na dysku wyniki badań panoramicznych i wyniki badania krwi potwierdzające uszkodzenie mojego zdrowia wskutek wstrzyknięcia mi przez Pawła Piaskowskiego chloroheksanalu w żuchwę. Za błąd w sztuce lekarskiej podam go o odszkodowanie do Sądu! Cały czas zbieram za leczenie wszystkie rachunki.
  • Gość: PITER IP: *.centertel.pl 10.02.16, 21:30
    BRAWO! TAKI PALANT POWINIEN MIEC ZAKAZ WYKONYWANIA ZAWODU!!
  • incognito12061992 13.09.16, 13:55
    jjaccek Bardziej obleśnego w wypowiedzi typa od CIEBIE NIE ZNAŁAM I OSOBIŚCIE DZIĘKUJĘ PANU BOGU , ŻE NIE MUSZE PATRZEĆ NA PEWNIE RÓWNIE OBLEŚNY RYJ !!!....Ludzie nie czytajcie tego co pisze ten człon ....chłopie nie wiń lekarza , że Twoja szczena wygląda jak bunkier po drugiej wojnie światowej ...człowiek Robi co może , żeby być delikatny i skuteczny w swojej specjalizacji a Ty masz pretensje , że nikomu sie nie udaje Twojej mordy naprawić....schizofrenia ? widocznie Ty masz dwubiegunówke ...albo rezydualną bo na paranoidalną już za późno !!!!....Dla sprostowania znam Lekarza bo leczył mi zęby od 7 roku życia i to był dentysta któremu jako pierwszemu udało się mnie do siebie przekonać ...mam teraz 25 lat moja córka ma 4 i jest zadowolona również....świetne podejście do dzieci i miły dla dorosłych takżę polecam gorącym sercem ...!!!
  • incognito12061992 13.09.16, 13:57
    jjaccek Bardziej obleśnego w wypowiedzi typa od CIEBIE NIE ZNAŁAM I OSOBIŚCIE DZIĘKUJĘ PANU BOGU , ŻE NIE MUSZE PATRZEĆ NA PEWNIE RÓWNIE OBLEŚNY RYJ !!!....Ludzie nie czytajcie tego co pisze ten człon ....chłopie nie wiń lekarza , że Twoja szczena wygląda jak bunkier po drugiej wojnie światowej ...człowiek Robi co może , żeby być delikatny i skuteczny w swojej specjalizacji a Ty masz pretensje , że nikomu sie nie udaje Twojej mordy naprawić....schizofrenia ? widocznie Ty masz dwubiegunówke ...albo rezydualną bo na paranoidalną już za późno !!!!....Dla sprostowania znam Lekarza bo leczył mi zęby od 7 roku życia i to był dentysta któremu jako pierwszemu udało się mnie do siebie przekonać ...mam teraz 25 lat moja córka ma 4 i jest zadowolona również....świetne podejście do dzieci i miły dla dorosłych takżę polecam gorącym sercem ...!!!
  • esmeralda03 03.02.19, 20:50
    Nie ma gorszego od dra Łukasza Babczyńskiego- to jest dno dna nie tylko jako lekarz, ale jako człowiek, za wystawienie prawdziwej negatywnej opinii wytacza sprawy karne swoim pacjentom odwracając kota ogonem. Nie mogąc pogodzić się z tym, że jest kompletnym partaczem w dziedzinie ortodoncji.
  • sfinks1234 17.03.19, 17:48
    Serio? założył ci ten mały na wpółłysy sprawę w sądzie za wystawioną opinie? ahahahahaha on chyba jaj nie ma ahahaha.

  • esmeralda03 19.03.19, 20:25
    dentysty Łukasza Babczyńskiego NIE POLECAM NAWET WROGOWI. Nie ma specjalizacji z ortodoncji ( jest tylko dentystą) wiedzĘ o ortodoncji czerpie z kursików weekendowych trwających godzinkę czy dwie, którymi obwiesza dumnie ściany. Niestety nie sprawdziłam tego wcześniej. Leczenie szło opornie. Na rozmowie konsultacyjnej usłyszałam stos bzdur, niemających pokrycia w rzeczywistości. Chciałam szybko wyprostować 4 krzywe zęby i bez wyrywania. Ortodonta więc powiedział mi a ja głupia uwierzyłam, że moje leczenie potrwa 1,5 roku i że będzie bez wyrywania,( trwało prawie 4 lata! u niego – nabijał sobie po prostu kasĘ) a po półtorej roku wyrwał mi zdrowego trzonowego zęba ( gdy trzy zęby obok miałam w stanie fatalnym !) bo nie mógł podobno iść dalej... i teraz najlepsze.....leczył u mnie wadę która była w granicach normy! - tylnozgryz. Na tego wyrwanego zęba mam miejsce i do dziś żałuję, że pozwoliłam sobie wyrwać.

    Uważajcie - gdy usłyszycie tę diagnozę - TYLNOZGRYZ, to weźcie pod uwagę, że co druga osoba ma tylnozgryz w granicach normy a po "leczeniu tego" zmienia się radykalnie kształt twarzy i profil ( u mnie na niekorzyść, wiele osób twierdzi podobnie) . Ortodonta nie informuje, że leczenie może się odbyć szybciej i przede wszystkim taniej ! przez tzw. kamuflaż. Mało mówi o rzeczach istotnych. Nie informuje na bieżąco co robi. . Samo leczenie tylnozgryzu trwa ze dwa lata.....i zwyczajnie wprowadził mnie w błąd na wizycie konsultacyjnej ( bo przecież musiał raczej wiedzieć ile trwać może), by mi wepchnąć aparat damona za 8 tys. choć w moim przypadku najzwyklejszy aparat był wskazany ( tak mówili inni ortodonci). Po kieszeni poszło mi już 4-5 tysięcy na starcie. Polecam konsultacje u co najniej dwóch/trzech ortodontów ale ze specjalizacją ortodoncji. (radzę nie żałować na to kasy).

    Dentysta nie robi przeglądów zębów ( choć był o to proszony nie informował że zaświtała próchnica), mam w sumie ze 4 głębokie borowania w trakcie jeden ząb prawie do wyrwania. Nie wierzycie? zapraszam, pokaże moją kartotekę.
    Ten lekarz nie znosi krytyki a gdy ją usłyszy, staje bardzo złośliwy. To tak na marginesie. Przypiłował mi też mojego zęba bez pytania, bez mojej zgody!! i mam go krótszego obecnie. Lampa niebieska polimeryzacyjna ta do utwardzania plomb pozostawia wokół ust blizny (dołki) na brodzie.. ta najnowszej generacji... Ze swojej strony dodam, uważajcie na lekarzy ze specjalizacją z medycyny estetycznej i przeglądajcie swoją twarz po wizytach u takiego ortodonty. Zwłaszcza gdy ortodonta ma w zwyczaju zaniżać dziwnie fotel na wizytach.... a wizyty same w sobie przedłużają się....

    Oczywiście to moja opinia i moje perypetie, życzę wam czytającym przyjemniejszych wrażeń!
  • esmeralda03 19.03.19, 20:27
    dentysty Łukasza Babczyńskiego NIE POLECAM NAWET WROGOWI. Nie ma specjalizacji z ortodoncji ( jest tylko dentystą). Niestety nie sprawdziłam tego wcześniej. WiedzĘ o ortodoncji czerpie z kursików weekendowych trwających godzinkę czy dwie, którymi obwiesza dumnie ściany. Leczenie szło opornie. Na rozmowie konsultacyjnej usłyszałam stos bzdur, niemających pokrycia w rzeczywistości. Chciałam szybko wyprostować 4 krzywe zęby i bez wyrywania. Ortodonta więc powiedział mi a ja głupia uwierzyłam, że moje leczenie potrwa 1,5 roku i że będzie bez wyrywania,( trwało prawie 4 lata! u niego – nabijał sobie po prostu kasĘ) a po półtorej roku wyrwał mi zdrowego trzonowego zęba ( gdy trzy zęby obok miałam w stanie fatalnym !) bo nie mógł podobno iść dalej... i teraz najlepsze.....leczył u mnie wadę która była w granicach normy! - tylnozgryz. Na tego wyrwanego zęba mam miejsce i do dziś żałuję, że pozwoliłam sobie wyrwać.

    Uważajcie - gdy usłyszycie tę diagnozę - TYLNOZGRYZ, to weźcie pod uwagę, że co druga osoba ma tylnozgryz w granicach normy a po "leczeniu tego" zmienia się radykalnie kształt twarzy i profil ( u mnie na niekorzyść, wiele osób twierdzi podobnie) . Ortodonta nie informuje, że leczenie może się odbyć szybciej i przede wszystkim taniej ! przez tzw. kamuflaż. Mało mówi o rzeczach istotnych. Nie informuje na bieżąco co robi. . Samo leczenie tylnozgryzu trwa ze dwa lata.....i zwyczajnie wprowadził mnie w błąd na wizycie konsultacyjnej ( bo przecież musiał raczej wiedzieć ile trwać może), by mi wepchnąć aparat damona za 8 tys. choć w moim przypadku najzwyklejszy aparat był wskazany ( tak mówili inni ortodonci). Po kieszeni poszło mi już 4-5 tysięcy na starcie. Polecam konsultacje u co najniej dwóch/trzech ortodontów ale ze specjalizacją ortodoncji. (radzę nie żałować na to kasy).

    Dentysta nie robi przeglądów zębów ( choć był o to proszony nie informował że zaświtała próchnica), mam w sumie ze 4 głębokie borowania w trakcie jeden ząb prawie do wyrwania. Nie wierzycie? zapraszam, pokaże moją kartotekę.
    Ten lekarz nie znosi krytyki a gdy ją usłyszy, staje bardzo złośliwy. To tak na marginesie. Przypiłował mi też mojego zęba bez pytania, bez mojej zgody!! i mam go krótszego obecnie. Lampa niebieska polimeryzacyjna ta do utwardzania plomb pozostawia wokół ust blizny (dołki) na brodzie.. ta najnowszej generacji... Ze swojej strony dodam, uważajcie na lekarzy ze specjalizacją z medycyny estetycznej i przeglądajcie swoją twarz po wizytach u takiego ortodonty. Zwłaszcza gdy ortodonta ma w zwyczaju zaniżać dziwnie fotel na wizytach.... a wizyty same w sobie przedłużają się....

    Oczywiście to moja opinia i moje perypetie, życzę wam czytającym przyjemniejszych wrażeń!
  • mirabelka33 02.03.19, 00:55
    dr Łukasz Babczyński z Codziennej Stomatologii - nie polecam NIKOMU.

    Pod kątem leczenia ortodontycznego zrobił mi ten 'lekarz' zabiegi z medycyny estetycznej a powikłań nie chce leczyć. Efekt: cała skóra nierówna i blizny na twarzy. Po czym wypowiedział mi umowę leczenia ortodontycznego. Iście etyczna postawa. Ponaświetlał wtedy moje ciało w asyście higienistki jakąś lampą zabiegową, diodową, która spowodowała m.in. poparzenie ciała i redukcję i deformacje tkanki miękkiej na całym ciele.
    Z leczeniem też kiepsko szło, założył mi w/w aparat najprawdopodobniej na zęby z próchnicą i nawet nie powiedział, że ją mam. Efekt: pod koniec czwartego roku leczenia ortodontycznego aparatem Damona u pana babczyńskiego , ( a miało trwać półtorej roku i bez wyrywania...) mam dwa głębokie borowania i ząb o krok przed wyrwaniem, sam to powiedział. Wyrwał mi zdrowego trzonowego zęba nie tkniętego nawet próchnicą ! gdy trzy zęby obok mam w stanie krytycznym....

    Ruszcie sami głowami wszyscy Pacjenci różnych punktów medycznych dlaczego tak się stało? (bo nie jestem jedyną pacjentką, która to samo o tym lekarzu napisała), W CODZIENNEJ STOMATOLOGII JEST TEŻ PRZECIEŻ PROTETYKA... I rekomendowana IMPLANTOLOGIA ( na boniolu, m-ce), A BIZNES MUSI SIĘ PRZECIEŻ KRĘCIĆ ! czyim kosztem ?
  • esmeralda03 15.03.19, 22:56
    Bo to jest doktorek od wszystkiego, a jak od wszystkiego to WSZYSCY WIEDZĄ, ŻE DO NICZEGO !!!
  • sfinks1234 17.03.19, 17:54
    Mirabelka33 Ja chce zobaczyć wypowiedzenie tej umowy wyślesz na priv?

    bo jeśli ci wypowiedział umowę leczenia ortodontycznego to na sumieniu coś musi ewidentnie mieć ahahaha jest jeszcze jedna opcja.... może się rzeczywiście nie znał na tym, co robi. W końcu ma dopiero 39 lat i wciąż się uczy na naszych zębach i ciałach ahahaha. Głupie baby poprawiać chcą coś wiecznie i efekty mają gorsze niż przed. Nie żal mi was. Ahahaha
  • sfinks1234 18.03.19, 22:08
    Mirabelka33 wklej to wypowiedzenie tutaj, niech inni też wiedzą, że ten dr nie wywiązał się z podjętego leczenia. i mimo wszystko współczuję, ale z niego saaaaaaadysta, skoro aż śmiał się na cały regulator gdy przyszłaś zgłosić te wszystkie bolesne powikłania. Psychopatów w tym zawodzie nie brakuje.

    A wy dziewczyny bądźcie ostrożne jak wchodzicie do gabinetów stomatologicznych, nigdy nie wiadomo jak głębokie upośledzenie ma wasz ortodonta ahahaha ( sorki mirabell) i jaką lampą was zechce ponaświetlać? Widocznie byłaś mirabell ładniejsza niż jego stara, skoro cię tak oszpecił.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka