Dodaj do ulubionych

Trasy rowerowe

30.08.06, 21:24
Podzielcie się swoimi ulubionymi trasami po Dąbrowie i okolicach.

Wiadomo - Pogoria III kółeczko, Kuźnica Warężyńska - kółeczko (lub obie
naraz), objazd wszystkich trzech Pogorii - ale co jeszcze? Ja na przykład
lubię trasę Gołonóg - Strzemieszyce (przez Myśliwską) - Kazimierz (park) -
Staszic - Gołonóg. Cała asfaltem, ruch nieduży, można sobie siąść w parku nad
wodą.

Całkiem przyjemnie można też przejechać się do Łośnia przez Zbiornik Łosień
(dość ostry podjazd od strony Huty), dalej albo Okradzionów albo powrót przez
Strzemieszyce (pod taśmociągiem).

Kolejna bezstresowa trasa - Pogoria - Zielona - wzdłuż Przemszy - Będzin
(zamek). Teoretycznie wyznakowana, w praktyce -trzeba jechać na czuja (chyba,
że coś sie zmieniło, jechałem tam chyba rok temu).

--
Zakręcone lata 90-te:-)
Moje dawne miasto
Moje obecne miasto
Edytor zaawansowany
  • bmwd 30.08.06, 22:10
    Trasa na Pogorię oraz Kuźcica Warężyńska - jest bardzo fajna. Na Zieloną - też
    polecam .Pozostalych nie znam ale chętnie skorzystam .( Od niedawna mam rower
    więc tym bardziej propozycja jest ciekawa).
  • kelo 31.08.06, 11:53
    Przyjemna i łatwa jest trasa z Podlesia przez Jamki do Strzemieszyc. Można
    zobaczyć po drodze wapiennik Bordowicza z wypisaną inskrypcją na murze. Polecam
    również rowerową wycieczkę do Piekar Sląskich. W jedną stronę przez Czeladź a
    powrót przez Rogoźnik. Trasa wprawdzie całodniowa i dla zaprawionych bajkerów
    ale niezwykle ciekawa. Można po drodze jeszcze wjechać na Dorotkę. Zjazd z góry
    jest bardzo emocjonujący. Z łatwiejszych polecam skręt w kierunku dolomitów w
    Ząbkowicach i potem polnym drogami w kierunku Łęki przez kol. Zagrabie. Zmęczeni
    wracają przez Łosień, wytrwali jadą przez Lipówkę . Kolejna bardzo ładna
    wycieczka to do Sikorki a następnie przed przejazdem w lewo i w las i przez las
    do Trzebiesławic. Zapomnicie, że mieszkacie w mieście. I na koniec wyjazd w
    kierunku Zakawia i polnymi drogami w kierunku Sławkowa. Tam krótki odpoczynek na
    rynku i powrót przez Bukowno. Jest gdzie jeździć, to pewne.
  • rolko_mania 01.09.06, 21:15
    A jkaie trasy polecacie na rolki?
    Kuźnica warężyńska to wiadomo, a co poza tym?????
  • le_szek 01.09.06, 23:39
    Nienienie!!! Od Kuźnicy wara! Plączą się tacy, pod koła roweru wjeżdżają... ;-)

    A serio - możesz jechać do Kazimierza (wspominany przeze mnie park "Leśna"),
    Zielona w Dąbrowie. Nic więcej mi do głowy nie przychodzi.
    --
    Zakręcone lata 90-te:-)
    Moje dawne miasto
    Moje obecne miasto
  • rolko_mania 02.09.06, 15:27
    Zielona jest tragiczna dla rolek, kółka wtapiają się w asfalt :(( wertepów dużo
    . kazimierz ? Nie próbowałam ....ale dzięki za pomysł.

    "Od Kuźnicy wara! Plączą się tacy, pod koła roweru wjeżdżają... ;-)"

    Jak jeżdżę po Kuźnicy na rowerku to też mnie denerwują rolkarze hi hi - taki
    komizm sytuacyjny.
  • kelo 21.02.07, 15:01
    Chyba trochę za wcześnie. Wsiadłbym już na siodełko ale słońca nie ma i mi się nie chce. Nie czuję wiosny jeszcze.
  • le_szek 21.02.07, 15:12
    Ja już czuję :-)
    Gdyby nie brak czasu w dzień (a po nocach jeździć mi się nie chce, zwłaszcza jak
    kończę pracę o 20), już bym chyba gdzieś pojeździł. A słońce bardzo ładne (choć
    i wiatr dość ostry) było w niedzielę. Przynajmniej nad Pogorią.
    --
    Moje dawne miasto
    Moje obecne miasto
  • reivena 21.02.07, 16:37
    Ja byłam w niedzielę na rolkach na Pogorii. W jedną stronę koszmar, ale za to w
    drugą jazda z wiatrem.
  • kelo 21.02.07, 20:59
    a mnie żona nie chce rolek kupić bo zna mój słomiany zapał...a..
  • reivena 21.02.07, 21:51
    Podaje na początek trzy fajne trasy na rower:

    I. TRASA - Na Sosinę
    Ul. Staszica, ul. Armii Krajowej, ul. Maczkowska w kierunku Maczek. Potem w
    stronę Jaworzna Szczakowej. Następnie przejeżdża się przez zwężenie pod mostem
    i cały czas do góry. Potem w lewo w ul. Możdzieżowców, aż do skrzyżowania
    (lekko pod górkę) Wjechać w ul. Sobieskiego (będzie widać kościół po lewej
    stronie jak się będzie zjeżdżać z górki) Na drugim skrzyżowaniu w lesie skręcić
    w lewo. Cały czas jechać prosto aż do przejazdu kolejowego z zaporami. Za
    wiaduktem kolejowym (nad sobą) skręcić w prawo. Wracać można tą sama trasą lub
    wzdłuż bocznicy kolejowej i wylatuje się na Starych Maczkach. TRASA ok. 40 km.

    II. TRASA
    Z Dąbrowy do Siewierza, może być przez Ujejsce. W Siewierzu - ruiny zamku.
    Z Siewierza zielonym szlakiem do Łaz. Przed Ciągowicami są 3 malownicze stawy.
    Trasa wiedzie cały czas lasem. Jest to szlak pieszy ale można też jechać
    rowerem, teren raczej płaski. Z Łaz zielonym szlakiem do Hutki Kanki. (Można
    też zahaczyć o Centurię z Hutek Kanek żółtym szlakiem-potem do Ogrodzieńca)
    Z Hutki Kanki jechać na Chechło czerwonym szlakiem. Teren trochę piaszczysty
    ale w lesie. Z Chechła można wjechać na punkt widokowy na Pustynię Błędowską i
    z niego kierować się na Klucze niebieskim szlakiem rowerowym (W Kluczach też
    jest punkt widokowy-góra Jałowiec) Z Klucz jechać w stronę Bolesławia, Bukowna
    i do Dąbrowy chyba niebieskim szlakiem. Lub wcześniej z Klucz do Olkusza na
    pociąg. TRASA ok. 80 km.

    III. TRASA
    Z centrum DG w kierunku Huty Katowice.Na światłach w prawo ul. Tworzeń, a potem
    Torową, ul.Jodłową cały czas prosto, aż pod górę do budynku PKP( chyba
    opuszczony) Potem jest z górki. Na dole jest skrzyżowanie gdzie ul. Zakawie
    skręca w prawo, ale trzeba jechać pod górę. Wykonać lekki skręt w lewo. Będzie
    się jechać ulicą asfaltową, ale trzeba uważać bo ona jest praktycznie
    nieuczęszczana i na środku są studzienki bez przykryw. potem będzie droga
    żwirowa i po jakims odcinku pojawi się łąka. Cały czas po lewej stronie są tory
    kolejowe i mija się opuszczone budki dróżników. Trzeba przejść przez podwójne
    torowisko w lewo i wyskoczy się na granicy Sławkowa i Dąbrowy. W lewo można
    skręcić w stronę Łośnia lub w prawo w Stronę Sławkowa. Jeżeli jedziemy w lewo
    to należ skręcić w ul. Chwaliboskie i potem kierować sie w stronę Krzykawki i
    Krzykawy. Po drodze napotka się na niebieski szlak - Szlak Powstańców 1963 r -
    którym trzeba zjechać w prawo w dół do Sławkowa. Ze Sławkowa można jechać na
    Sosinę niebieskim szlakiem lub do Dąbrowy. TRASA ok. 50 lub 60 km.
  • dami7 22.02.07, 04:26
    Testowałem kiedyś takie trasy:
    Pierwsza: (z dowozem rowerków na bagażniku): Jedziemy sobie do Ogrodzieńca,
    zostawiamy pojazd pod Urzędem Gminnym, wsiadamy na "koło" i posuwamy w kierunku
    Ryczowa. Choć jedzie się drogą "ancfaltową" łatwo nie jest, wcale niezłe
    podjazdy do pokonania. W Ryczowie można się pokręcić trochę po wsi, pojechać
    sobie w kierunku Ruskich Gór, ruin strażnicy, połazić, pofotografować itp.
    Z "centrum" Ryczowa jedziemy ulicą Leśną (obok kościoła) w kierunku powrotnym,
    za studnią odbijamy w lewo w kierunku Kolonii Ryczów. W Kolonii odnajdujemy
    szlak do Podzamcza, szlakiem dojeżdżamy do rynku, jeśli pora obiadowa zjadamy
    sobie ruskie pierogi w restauracji (bardzo dobre!). Potem różnymi wariantami
    wracamy do Ogrodzieńca, gdzie przesiadamy się do tego, co zostało z naszego
    autka. Ekstremiści oczywiście pojadą sobie do Ogrodzieńca na rowerach, ja do
    wyczynowców nie należę, więc testowałem taki wariant. Do przejechania około
    18-20 km, teren urozmaicony, nawierzchnie różne ("ancfalt", drogi piaszczyste,
    dukt leśny). Można wybrać wariant powrotu z Ryczowa do Ogrodzieńca przez Zelazko
    i Ryczówek. A jeśli komuś nie zależy na samochodzie, to może wracać do domu na
    rowerze przez Chechło.

    Druga: postanowiliśmy kiedyś z kolegą pojechać wzdłuż Białej Przemszy, więc
    przez Kazimierz i Maczki dotarliśmy do mostu kolejowego(z drogi na Jaworzno w
    lewo przed Przemszą, kiedyś granica między Galicją a Kongresówką). Dalej już
    fajnie nie było, po przejechaniu kilku km odepchnęło nas bowiem od rzeki i
    wpakowaliśmy się w jakieś chynchy (zdaje się, że pozostałości po wyrobiskach
    piaskowych pod Szczakową). Dojechaliśmy (czy też właściwie dopchaliśmy rowery)
    do takiej drogi bitej, przecinającej te chynchy, gdzie skręciliśmy w stronę pn i
    nagle znaleźliśmy się... na mostku nad Białą Przemszą! Później przez Dębową Górę
    (Sławków) dotarliśmy do tzw. starej drogi krakowskiej (możliwe różne warianty,
    można też się przebijać w kierunku Maczek). My akurat wracaliśmy przez
    Strzemieszyce do DG. Trasa urozmaicona, częściowo w bardzo trudnym, piaszczystym
    terenie, przyjemny moment to kiedy się zjechało z piaskowej "patelni" na mostek
    nad Przemszą, ocieniony, wśród drzew, nic tylko usiąść i posiedzieć... Około 35 km.

    Trzecia: Różnymi wariantami docieramy do Łośnia, dalej do Łęki, w Łęce szukamy
    drogi polnej w kierunku Tucznawy (wariant łatwiejszy to nie jechać do Łęki tylko
    jechać prosto do Tucznawy drogą "ancfaltową"). Z Tucznawy nie jedziemy do Bugaja
    (podkreślam - nie jechać do Bugaja!), tylko na Sikorkę, z Sikorki do Ząbkowic,
    później na Antoniów a stamtąd już wszędzie blisko. Najbliżej do "13-tki". W
    zależności od obranego wariantu różne nawierzchnie, jechałem z bratem, który ma
    rower crossowy, ja mam górala. On się męczył w terenie, ja miałem gorzej na
    szosie, wyszło statystycznie po równo. Około 40 km włącznie ze zwiedzaniem
    Łośnia i Bugaja oraz pól i lasów między Łęką a Tucznawą.

    Jeśli ktoś lubi sobie pojeździć po górkach to polecam okolice Wisły. Taka
    wycieczka z Czarnego w kierunku Baraniej Góry, sam miód. Do przetestowania
    wariant z pozostawieniem rowerów w schronisku na Przysłopie i wycieczce pieszej
    na szczyt Baraniej.
    --
    Czy ktoś zabrania kundlom sikania na pomniki???
  • kelo 22.02.07, 13:08
    > III. TRASA

    Wspomniałem kiedyś o tej trasie, ale nie potrafiłem tak szczegółowo opisać. Jest naprawdę świetna. Tylko my ze Sławkowa ruszyliśmy jeszcze na Olkusz i powrót przez Klucze, Błędów.
  • kelo 22.02.07, 13:58
    proponuję wiosennego forumowego, rowerowego, spota na 3ce . Są chętni np. na długi majowy łykend.
  • reivena 22.02.07, 18:58
    To ja mogę jeszcze zaproponować wypad na rower, ale taki dłuższy. Może być
    majowy lub wakacyjny.

    I. TRASA z 2004 roku.
    Pociągiem dojeżdżamy do Myszkowa. Następnie jedziemy w kierunku Helenówki,
    Młyny, wyskakujemy w Porębie. Potem jedziemy na Rachwalec i Dół. Koniec drogi
    asfaltowej i trzeba jechać polnymi, aż do Łutowca. Po zaklepaniu noclegu u pani
    sołtys wybraliśmy się jeszcze na wycieczkę do Przewodziszowic-tam jest
    Strażnica i Klasztor Paulinów-potem na Ostrężnik i Bramę Twardowskiego i z
    powrotem do Łutowca. Następnego dnia jedziemy niebieskim szlakiem przez Zdów do
    Podlesic. (Jak ktoś chce to może zahaczyć Mirów i Bobolice) Potem z Morska
    czerwonym szlakiem do Żerkowic. (Po drodze Zamek Morsko i Wielki Okiennik). Z
    Żerkowic drogą asfaltową na Giebło do Pilicy. (Zespół pałacowo-parkowy) Kolejny
    nocleg w Smoleniu w ośrodku ZPK-Dabrowa Górnicza. Do zwiedzenia ruiny zamku
    Smoleń. W kolejnym dniu jedziemy czerwonym szlakiem na Załęże, Krzywopłoty i
    Bydlin. Po drodze ruiny zamku.Następnie w Jaroszowcu Olkuskim przchodzimy przez
    stacje i jedziemy w lesie czerwonym szlakiem do Rabsztyna. Do zwiedzenia ruiny
    zamku. Z Rabsztyna do Olkusza, gdzie nocujemy w motelu. Z Olkusza do Pieskowej
    Skały. W Ojcowskim Parku zwiedzanie Jaskini Łokietka i reszta atrakcji. Z
    tamtąd do Krakowa i pociągiem do Dąbrowy. TRASA ok. 200 km.

    II. TRASA z 2005 roku.
    Pociągiem jedziemy do Jędrzejowa. Do zwiedzenia muzeum zegarów im.
    Przypkowskich. Niektóre eksponaty robią wrażenie. Z tamtąd przez Mnichów,
    Tokarnie do Chęcin. Bodajże w Mnichowie bardzo stary drewniany kościółek. W
    Chęcinach ruiny zamku , wjazd 4 zł. Gmina zbiera na renmowację zamku
    królewskiego. Tutaj pierwszy nocleg w schronisku młodzieżowym. Podczas
    kolejnego dnia zwiedzamy Jaskinię "Raj" i z tamtąd niebieskim szlakiem przez
    Górę Biesak, Pierścienice, Telegraf i Otrocz wyskakujemy w radlinie. Troche
    asfaltem przez Krajno Drugie i Pierwsze do Św. Katarzyny. Tam następny nocleg.
    Ze Św. Katarzyny zahaczyliśmy trochę nielegalnie o górę Łysice i Agaty, gdyż na
    dole w budce siedzi pan, który kasuje za wjazd, ale bez rowerów. Więc trzeba
    było go trochę ominąć i zboczyć ze szlaku. Góry zaliczone. Pod samym szczytem
    mnóstwo kamini i rower trzeba było prowadzić. potem pojechaliśmy do Nowej
    Słupi. Tutaj nocleg. Wczesnym rankiem jedziemy do Ujazdu. Tutaj boskie ruiny
    zamku "Krzyżtopór" Wjazd 4 zł. Potem kawałek czerwonym szlakiem i ulicą, aż do
    Sandomierza. Ogólne zwiedzanie miasta: Podziemna Trasa Turystyczna, Zamek,
    Wąwozy. Nocleg. Z Sandomierza pociągiem do Skarżyska-Kamiennej.I potem
    rowerkiem na Zagnańsk gdzie dąb "Bartek". Potem kierunek Kielce i pociągiem do
    Dąbrowy. TRASA ok. 200 km

    III. TRASA z 2006 r.
    Podjazd do Olkusza pociągiem i z tamtąd czerwonym szlakiem rowerowym przez
    Zimnodół, Zawade, wyskoczyliśmy na polu golfowym. Zjechaliśmy do Paczółtowic. Z
    Paczółtowic do Czernej i do Krzeszowic. Po zwiedzeniu miasta-nocujemy. Na
    następny dzień jedziemy szlakami do Rudna do ruin zamku Tenczyn. Z Rudna robimy
    małe kółeczko i jedziemy przez Las Zwierzyniec i wyskakujemy koło Baczyna.
    Zahaczamy o rezerwat Dolina Mnikowska i Zimny Dół.Potem na Sanke i rezerwat
    Dolina Potoku Rudno przez Porębe Żegoty (ruiny Pałacu Szemlaków) na Alwernie. Z
    Alwerni przez Kwaczałe, Babice do Wygiełzowa. Tutaj Skansen i ruiny zamku
    Lipowiec. Potem z Chrzanowa przez Trzebinię do olkusza i z tamtąd pociągiem do
    Dąbrowy.

    Oczywiście trasy można modyfikować. Warto ze sobą zabrać przewodnik lub
    zciągnąć z netu jakieś ciekawe informacje o miejscach, przez które się
    przejeżdża.

    IV. TRASA z 2007 r.
    ?????? Jeszcze nie sprecyzowana.
  • reivena 22.02.07, 18:59
    Coś mi się dwa razy klikło.
  • reivena 28.02.07, 22:56
    Na forum miasta sąsiadującego znalazłam taką stronkę:
    www.rowery.subregion.pl/
  • kelo 16.04.07, 11:19
    Widziałem na Zielonej takie tabliczki niebieskie z napisem terenowa trasa rowerowa. Jedne miały strzałki czerwone a inne białe. Skąd różnica, czy kto wie ?
    Druga rzecz. Zawitałem pod ruinę w Ząbkowicach, obejrzałem budynek. Zakładam, że jest to była siedziba jednej z pierwszych dyrekcji kopalni dolomitów. Rozesłałem wici po Ząbkowicach, zobaczymy jaki będzie efekt.
    --
    Czasami lepiej jest spać/W cieniu ogrodu dzikich traw
    We śnie budować nowy świat/Czasami lepiej spać ...
  • sebastian22_dg 16.04.07, 14:32
    Ja zaproponuję trasę na Pustynię Błędowską bądź dalej - choćby do chechła -
    punkt widokowy "czubatka" czy jak tam sie ta "pętla" nazywa...
  • dami7 16.04.07, 14:53
    kelo napisał:

    > Widziałem na Zielonej takie tabliczki niebieskie z napisem terenowa trasa rower
    > owa. Jedne miały strzałki czerwone a inne białe. Skąd różnica, czy kto wie ?
    Różnica jest pewnie taka, że jedne strzałki są "wte" a drugie "wewte"...
    --
    Czy ktoś zabrania kundlom sikania na pomniki???
  • kelo 17.04.07, 00:01
    No też tak sobie pomyślałem, ale jechałem za szybko, żeby poogarniać kolory strzałek.
    --
    Czasami lepiej jest spać/W cieniu ogrodu dzikich traw
    We śnie budować nowy świat/Czasami lepiej spać ...
  • kelo 26.04.07, 20:08
    No i właśnie sobie przyjechałem. Stuknąłem sobie dziś 50 km. Zacząłem ostro od wjazdu na Borówkę. Prze chwilę myslałem, ze to już koniec wyprawy. Chłopaki zrobili wspaniałe chopki, az kusi. Niestety to jeszcze nie ten poziom, nie ta waga i nie ten sprzęt. Potem Strzemieszyce, Łosień, Łęka i Chruszczobród. W lewo na Gołuchowice i aż kusiło żeby w prawo do Siewierza. Zaplanowałem sobie jednak piwko na czwórce w sklepiku i skręciłem w lewo. Potem na Podwarpie i szutrową drogą przed światłami w lewo na Pastwiska. Potem Wojkowice i Pogoria. Nic nie boli, samopoczucie jak po dobrze wykonanej robocie.

    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • baja88 26.04.07, 21:57
    masz krzepę i wigor :)
  • kelo 27.04.07, 17:12
    Rzecz wtym ,że nie mam. Mam zamiar znowu nabrać. Auto rozleniwia strasznie.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • baja88 27.04.07, 18:59
    własnie!
    pisząc o tej krzepie i wigorze, zdziwiona byłam takim maratonem rowerowym, że go
    jeszcze masz, posiadasz, a Ty po prostu go szukasz:)))
  • le_szek 27.04.07, 19:07
    On się tylko kryguje ;-)
  • reivena 27.04.07, 21:43
    Baja , a Ty masz rower????
  • baja88 27.04.07, 23:21
    aha
  • kelo 01.05.07, 17:06
    Wybrałem się dziś na dłużej, ale skończyło się na 20 km. Nawet w sylwestra, gdy wybrałem się na Pogorię III tak mi uszy nie zmarzły jak dzisiaj. Dojechałem jedynie do Ratanic na piwny popas i z zamiarów by do Wojkowic i dalej na Piekło wyszło nic. Jeździł ktoś dziś jeszcze?
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • baja88 01.05.07, 20:15
    widziałam dzis cyklistow, ale to kawalkady syberiady raczej mnie mijały:)
  • baja88 01.05.07, 22:31
    Ola nie ma, pilotkę nałozył, a wcześniej uszy obłożył cebulą:))))))))
  • kelo 27.04.07, 21:43
    15 sierpnia szykuje się, jak co roku 170 km do Częstochowy i z powrotem, więc czasu aby nabrać krzepy trochę zostało. W trzecią niedzielę maja Piekary Sląskie ok. 90 km. Poza tym mam zamiar w tym roku zaliczyć również Równicę z Wisły i którąś z dolinek jurajskich - może ponownie Będkowską.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • reivena 27.04.07, 22:20
    A ja chciałabym się przejechać Szlakiem Husarii Polskiej, który rozpoczyna się
    na Warpiu , a kończy w Krzanowicach koło Raciborza.
  • kelo 27.04.07, 22:22
    To może opisz po krótce szlak, zapodaj jakieś namiary, wszak trochę czasu jest.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • reivena 27.04.07, 22:49
    Jak wspomniała szlak zaczyna sie na Warpiu, Grodziec, Góra Dorotka, Rozbark,
    zabytkowy cmentarz, szarlej, Piekary Śląskie, Kozłowa Góra, Lasowice (tu
    znajduje się zabytkowy układ urbanistyczny), Repty Śląskie, Wieszowa, Żerniki,
    Szobieszowice (maszt radiostacji z 1934 r.). Wójtowa wieś, Pilchowice, jak
    Kuźnia Raciborska i pocysterski zespół pałacowo-klasztorny (Park Krajobrazowy
    Cysterskich Kompozycji Rud Wielkich) , Nędza, Markowice k/ Raciborza,
    Pietrowice Wielkie, Krzanowice. Oczywiście trase można dostosować do siebie.
  • kelo 27.04.07, 22:50
    To ile to tak pirazydrzwi będzie. Chyba dość sporo. Jak na razie to podjarał mnie zjazd z Dorotki. Ostatnim razem jak zjeżdżałem to odmawiałem paciorek.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • reivena 27.04.07, 22:54
    Koło setki lub więcej, z Dorotki też zjeżdżałam, było bosko :D
  • kelo 27.04.07, 22:59
    Uwielbiam zjazdy. Najlepszy jaki pamiętam to w słowackich górkach koło Beszanowej w górę. Po czterech kieliszkach Beherovki z przygodnym, zagubionym czeskim turystą. Ależ tam była adrenalina ze wspomaganiem. Az się chciało jeszcze raz, gdyby nie 24 pod górę.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • kelo 26.05.07, 18:02
    Zafundowałem sobie dziś niezłą przygodę. Wybrałem sie rowerem do Ratanic i na ścieżce, ze 100 m za wjazdem z Marianek zaskoczyła mnie nawałnica. Sciana wody z gradem wielkości małego orzecha laskowego, przeraźliwe zimno i pioruny walące ok ze 100 m ode mnie. Zsiadłem z rowera, kucnąłem sobie kilkadzesiąt metrów dalej i dałem na przeczekanie. Jak zaczęły pioruny walić raz za razem to myslałem, że się niebo otwiera. Niestety zawróciłem, ponieważ zostawiłem w domu szeroko otwarte okna. Okazało się jednak, że na plaży Pogorii III prawie wogóle nie padało a i dom też był bezpieczny. Raz już przeżyłem burzę w Bieszczadach pod Okrąglikiem, ale tam przynajmniej piorunów nie widziałem.

    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • baja88 26.05.07, 21:39
    tiaaa, a jeszcze jak dopiszesz,że sie nic a nic nie bałeś, to uwierzę :))))
  • kelo 27.05.07, 09:54
    Nie powiem. Bałem się jak diabli. W pewnym momencie poczułem się jak na jakimś cholernym oceanie. Widoczność na wyciągnięcie ręki, burza, deszcz,wiatr okrutny, tyle że nie kołysało. Jak żyję takiej burzy nie przeżyłem w terenie.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • reivena 28.05.07, 10:35
    A my w niedziele, postanowiliśmy jechać szlakiem Zamonitu, który niestety od
    naszej strony, aż do Niegowonic jest zamalowany. Biegnie od Dąbrowy, koło
    Pogorii, Ząbkowice, Łękę, w lesie Bienia trochę pobłądziliśmy, a las Mokrznia
    nie na rowery. Droga zarośnięta, drzewa porozwalane. Wyskoczylismy drogą polną
    przed granicą Niegowonic. Gdzieś po drodze natknęliśmy się na czarny szlak
    rowerowy. Chyba leci do Łaz. Tereny super, polecam.
  • kelo 28.05.07, 10:58
    Lubię taką traskę gdzie z Ząbkowic się zjeżdża przez Kamionki albo trochę dalej koło dolomitów. Potem już według uznania przed siebie i chyba również przez las Bienia.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • le_szek 15.10.07, 23:10
    reivena napisała:

    > A my w niedziele, postanowiliśmy jechać szlakiem Zamonitu, który niestety od
    > naszej strony, aż do Niegowonic jest zamalowany. Biegnie od Dąbrowy, koło
    > Pogorii, Ząbkowice, Łękę, w lesie Bienia trochę pobłądziliśmy, a las Mokrznia
    > nie na rowery. Droga zarośnięta, drzewa porozwalane. Wyskoczylismy drogą polną
    > przed granicą Niegowonic.

    Właśnie dziś czytałem, że szlak Zamonitu obecnie zaczyna się właśnie w
    Niegowonicach, więc to nie jakiś wandal w DG zamalował :(
    Ciekawe czemu skrócili...
  • reivena 16.10.07, 09:42
    Dlaczego to zrobili, nie wiem. Nie mam teraz mapy przed sobą, ale
    wydaje mi się i o ile dobrze pamiętam (choć trzeba to sprawdzić) las
    Mokrznia leży w obrębie rezerwatu lub granic czegoś. Może dlatego
    nie chcieli, żeby był uczęszczany bądź rozjeżdżany przez rowery.
    Szlak Zamonitu to kawał fajnej trasy i szkoda, że nie jest w 100 %
    wykorzystany.

    Najciekawsze jest to, ze kupując nową mapę, tak jak my ostatnio
    kupiliśmy mapę Okręgu Katowickiego, szlak biegnie od Dąbrowy. Prosto
    się domyśleć, że nikt nie weryfikował tej informacji tylko zrobił
    przedruk.
    Parokrotnie miałam pisać do wydawnictw, ale sobie odpuszczałam.
    To tak jak z Twoimi błędami ortograficznymi, akurat nas w oczy kolą
    takie rzeczy.
  • le_szek 16.10.07, 11:24
    Może uznali, że odcinek prze Dąbrowę jest zbyt ruchliwy? Ale wtedy
    wystarczyłoby, żeby szlak zaczynał się w Ząbkowicach (nie byłoby potrzeby
    przecinania DK1). Rezerwat nie powinien być przeszkodą, wiele szlaków biegnie
    przez nie (choćby Góra Chełm, żeby daleko nie sięgać.

    Na mapach często niestety są stare przebiegi szlaków, z tego, co słyszałem, dość
    aktualne są mapy Compassa. A pisać do wydawnictw IMHO warto, ale lepiej nie
    robić sobie nadziei, że coś to zmieni :(

    Też nie lubię nieaktualnych map, zwłaszcza, że nie znalazłem jakiegoś sensownego
    podsumowania/mapy szlaków z naszego rejonu w sieci.
  • le_szek 28.05.07, 11:03
    reivena napisała w wątku zagadkowym:

    > Przejedź się w tamte rejony na rowerze dookoła Huty i Koksowni. Lubię te trasy,
    > fajny klimat.

    Tam na rowerze byłem raz czy dwa razy - Roździeńskiego, zbiornik Łosień, Łosień
    i drogą do Strzemieszyc (po drodze na skrzyżowaniu, gdzie chyba skręca się na
    Małe Strzemieszyce, z podporządkowanej w ostatniej chwili wyjechał ch.j
    autobusem zakładowym z Koksowni. Jechaliśmy z górki, koło 35km/h, brakowało
    kilku metrów, żebyśmy się rozmazali na jego boku).
  • reivena 28.05.07, 15:03
    "Mapa "Skocz na rower", zawierająca opisy sześciu tras dla rowerzystów, ukazała
    się nakładem dąbrowskiego magistratu. Oprócz szlaków dla mniej i bardziej
    doświadczonych miłośników dwóch kółek wydawnictwo zawiera też inne informacje
    przydatne na wycieczce, np. gdzie można coś zjeść. Mapa będzie rozdawana za
    darmo na imprezach organizowanych przez Centrum Sportu i Rekreacji"

    Fajny tytuł "Skocz na rower" - macie może już tą mapkę, bo jestem
    zainteresowana?
    Ciekawe też czy szlaki są powielane i czy robiły ją osoby, które jeżdżą na
    rowerach, czy osoby które siedzą za biurkiem i pierdzą w stołek? I oczywiście
    czy znajdę tam trasę , po której jeszcze nie jechałam?
  • kelo 28.05.07, 17:00
    A czy tej mapy nie można by opublikować w sieci. Jest już paru co ma drukarki to jakoś byśmy poradzili.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • reivena 28.05.07, 17:01
    Pewnie by można, ja mam skaner ale musiałbym ją dorwać.
  • reivena 18.06.07, 22:52
    Niedzielna trasa rowerowa:
    Pociągiem z Dąbrowy do Poraja. Zielonym pieszym szlakiem, potem zielonym
    rowerowym do Olsztyna. Potem czarnym rowerowym do Zrębic, czerwonym rowerowym
    do Suliszowic, zielonym rowerowym przez Żarki do Myszkowa. Razem 45 km.
  • reivena 24.06.07, 23:14
    Niedzielna trasa rowerowa 2:
    Zaczęliśmy dziś w starym grodzie Leszka. Kierowaliśmy się na Centurię, najpierw
    niebieskim szlakiem, potem kawałkiem czarnego i czerwonym. Potem zółtym w
    kierunku Nigowonic. Z Niegowonic czarnym do Chruszczobrodu. W sumie
    wylecieliśmy trochę wcześniej bo w okolicy Trzebyczka-pętla. W Chruszczobrodzie
    jest podobny wiadukt kolejowy, taki co Leszek robił w okolicy DG Południowej
    (img 522-chyba w Dworcach) Z tamtąd przez Sikorkę do DG. Nie wiedziałam, że
    Sikorka to taka fajna okolica. Razem 50 km.
  • le_szek 24.06.07, 23:36
    Tego typu wiaduktów jest sporo w naszej okolicy, aczkolwiek z reguły w mało
    dostępnych miejscach.
  • le_szek 24.06.07, 23:45
    Następnym razem możecie zmodyfikować trasę - z Zawiercia wyjechać czerwonym
    (wzdłuż torów, potem wchodzi w las), wjechać na czarny, nim dojechać do Krępy
    (stare kąpielisko w lesie koło Ogrodzieńca). Z Krępy żółtym na Centurię (albo w
    drugą stronę do Podzamcza, albo po dojechaniu do szosy na Olkusz jechać w stronę
    Klucz i przez Błędów wrócić. Widoki piękne, ale podjazdy dość solidne - jechałem
    tam tylko samochodem).
  • reivena 25.06.07, 07:54
    Okolice Ogrodzieńca, Klucz, Błędowa już zwiedzone, dlatego pokręcilismy się po
    Zawierciu.

    >jechałem tam tylko samochodem - to wskakuj na rower :) widoki będą piękniejsze.


  • reivena 02.07.07, 09:40
    www.jura.art.pl/pl/turystyk.php?go=szlakir
    Zakładka po lewej: Pozostałe: mapy

    Otworzy sie mapka i tam kwadrat: 2 poziomo - 6 pionowo. Jak sie najedzie myszką
    pokazuje napis PORĘBA.

    Tym razem jechaliśmy: DG Ząbkowice-Łazy-Ciągowice-Kuźnica Sulikowska-Siewierz_-
    Trzebiesławice-Ujejsce-DG. ok 50 km. Z tygodnia na tydzień coraz więcej.
  • reivena 02.07.07, 09:50
    Na trasie doznania cielesne. Lewą nogą weszłam w mrowisko z czerwonymi
    mrówkami, a przy stawach było ciasno oraz błotniście i prawą stroną wpadłam w
    pokrzywy :)
  • zimne_piwo1 02.07.07, 22:57
    reivena napisała:

    > Na trasie doznania cielesne. Lewą nogą weszłam w mrowisko z czerwonymi
    > mrówkami, a przy stawach było ciasno oraz błotniście i prawą stroną wpadłam w
    > pokrzywy :)

    Bidulka ;) No chyba że chciałaś wpaść lewą w pokrzywy a prawą w mrowisko
    czerwonych...
  • reivena 09.07.07, 08:03
    " Następnym razem możecie zmodyfikować trasę - z Zawiercia wyjechać czerwonym
    (wzdłuż torów, potem wchodzi w las), wjechać na czarny, nim dojechać do Krępy
    (stare kąpielisko w lesie koło Ogrodzieńca)"

    Z Krępy pojechaliśmy droga do Śrubarni-tutaj mała pomyłka i zamiast czarnym na
    Rodaki, pojechaliśmy na Ryczów, z Ryczowa żółtym przez Golczowice do Jaroszowca.
  • le_szek 10.07.07, 10:11
    A jak wracaliście z Jaroszowca? Pociągiem?
  • reivena 10.07.07, 11:57
    Tak, udało nam się trafić na pociąg. Co najlepsze na dworcu, na rozkładzie
    odjazd pociągu był o 17.54, a na peronie 17.40. Dobrze, że nie pojechaliśmy do
    sklepu, bo byśmy nie zdąrzyli.

    Trasa była raczej przyjemna. Mało rowerów, jeden piechur. Jedyny minus to taki,
    że drogi są już wyjeżdżone przez motory i kłady. Trzeba się napedałować po
    piachu. Ale polecam.
  • reivena 27.08.07, 10:56
    My tu gadu-gadu, a ja miałam napisać o trasie niedzielnej.

    Pojechaliśmy do Wolbromia z rowerami na dachu. A z tamtąd niebieskim
    pieszym do Budzynia, potem czarnym przez Wąwóz Ostryszni na
    Małyszyce. Potem znów niebieskim przez Grodzisko Zagórowa na Tyciąż
    do Wolbromia. Niestety trasę trzeba było skrócić, mieliśmy jechać
    jeszcze przez Las Michałowiec. Starcilismy trochę czasu, bo szlak
    trzeba szukać i nie można jechać płynnie. Zależało nam na wąwozie,
    do którego trzeba było się przedzierać przez pokrzywy, bo jest mało
    uczęszczany. Ogólnie widoki ładne, pola, łąki, lasy.

    A dreszczyk jest wówczas jak się dojedzie na miejsce i sobie
    człowiek przypomni, że zapomniał dowodu rejestracyjnego :)
  • le_szek 01.02.08, 23:14
    Widzę, że pora odkurzyć i ten wątek :)

    sulno napisał:

    > Jeżeli na rowerze to polecam tereny między Przemszą a Łgiszą chyba
    > że kondycja dobra to proponuję kierunek na Przeczyce.
  • sulno 01.02.08, 23:26
    Polecam też dłuższą wyciezkę trochę lasem,trochę drogą na lotnisko w
    Pyrzowicach.Warto spojrzeć wcześniej o której jest najwięcej odlotów
    i lądowań samolotów.
  • reivena 01.02.08, 23:46
    My kiedyś trafiliśmy na pokazy i kabarety.
  • kelo 02.02.08, 08:49
    Trafiliśmy tam dawno temu z Gregolem, kiedy jeszcze nic, lub prawie nic nie lądowało i nie startowało. Ale jazda ku jest świetna.
    --
    Wszyscy walczą o pokój
    ... aż się leje krew (Dezerter)
  • le_szek 17.06.08, 09:39
    W tym temacie chyba najlepiej zapodać - dowiedziałem się właśnie o serwisie
    pozwalającym tworzyć mapki z zapisem dowolnej trasy - np. rowerowej, świetna
    sprawa :)

    quikmaps.com/

    Tu moje pierwsze nieudolne próby ;)

    quikmaps.com/show/69235
  • mamkube 17.06.08, 11:28
    własnie sie zastanawiałam gdzie ten wątek;-)
    Ja narazie zaliczam Podlesie, okolice Kasprzaka oraz Pogorię ale
    starą. Na dalsze podróze niestety nie da rady narazie, bo syn na
    swoim rowerku tak daleko nie pojedzie, albo nie wróci i nie bardzo
    po drogach mozemy jeździć...boję sie tak z nim jechać.
    --
    Edyta
  • le_szek 17.06.08, 11:52
    Możecie zrobić sobie kółeczko, częściowo wykorzystując czarny szlak - Laski,
    skręt w prawo wzdłuż torów, Jamki, wapiennik, Strzemieszyce i powrót na
    Kasprzaka Myśliwską i Laskami. Gdyby młody marudził, z Jamek można wrócić przez
    Podlesie, ta część przylegająca do Jamek/mikrohuty jest bardziej 'dzika', nawet
    strumyczki płyną :)
  • mamkube 17.06.08, 13:15
    az tak daleko nie pojedzie...ostatnio poejchaliśmy wszyscy na
    podlesie za straż pozarna, potem lasem z 1/2 godziny pojeździliśmy i
    marudził ze juz nie ma siły. Chyba trzeba mu na wiekszy rower
    zamienić ten co ma.
    --
    Edyta
  • le_szek 23.06.08, 11:04
    Tu właściwszy wątek do tego tematu :)

    mamkube napisała:

    > no dookoła IV, chyba jak dobrze policzyłam to jest około 15 km, ale
    > moze sie mylę??? Ale na Pogorie autem pojechliśmy bo juz i tak syn
    > miał dość a co dopiero jeszcze z domu...ale sama tak jeżdże.
    > Ostatnio z paularą zaliczyłyśmy podobna wycieczkę.
    > Tylko teraz jak jechalismy to chyba pobładzilismy i pote jechalismy
    > asfaltówką przez Antoniów aż do ścieżki rowerowej...podobno na
    > moscie powinniśmy wjechać w las a my pojechalislmy droga bo tam
    > wszyscy jechali;-) A startowalismy własnie z Marianek, koło tej
    > karczmy.

    Kiedyś tu pisałem, ile jest wokół czwórki - nie mogę teraz znaleźć, ale
    niespełna 15 kilometrów (z tym, że tą część bez ścieżki rowerowej objeżdżaliśmy
    prawie że wzdłuż brzegu. W tej chwili na pełny objazd najbardziej podoba mi się
    wariant wspominany
    (Piekło-Marianki-Ratanice-Wojkowice-Pierkowskie-Ujejsce-Ząbkowice), podjazdy
    między Ujejscem a Ząbkowicami dają co prawda w kość na koniec trasy, ale za to
    potem przyjemnie zjeżdża się do Ząbkowic.
    A jak od karzczmy startowaliście to chyba od Ratanic? Marianki są zaraz przy
    zaporze i budynku technicznym (no chyba, że zrobili tam też jakąś knajpę i nie
    zwróciłem uwagi).
  • mamkube 23.06.08, 11:14
    wiesz jak jechalismy autem to pisało Marianki wiec moze dlatego tak
    mi sie wydaje....jak bede nastepnym razem to zobacze dokładnie:-)
    Ale pewnie masz racje bo ja nie bardzo znam te tereny z nazw.
    A my jechalismy własnie nie wzdłuż brzegu tylko do drogi do
    Antoniowa a potem asfaltówką. Musze na mape popatrzec to sie
    zorientuje o jakiej ty drodze mówisz to sobie ja zrobimy nastepnym
    razem.
    --
    Edyta
  • le_szek 23.06.08, 11:30
    > Musze na mape popatrzec to sie zorientuje o jakiej
    > ty drodze mówisz to sobie ja zrobimy nastepnym razem.

    Dojeżdżasz do Wojkowic (czyli po minięciu mostu nad wpustem z Przemszy i
    dojechaniu do tablic z mapami) skręcacie w lewo, przez mostek nad Trzebyczką, do
    drogi, skręcacie w prawo i jedziecie aż do Ujejsca nie zjeżdżając na DK1 (a tak
    chyba jechaliście, skoro piszesz że przez Antoniów?). W Ujejscu skręcacie w
    prawo i jedziecie Ujejską do skrzyżowania ze Zwycięstwa. Można teraz skręcić w
    Zwycięstwa i jechać do Ząbkowic, a potem przez Pogorię do Gołonoga, albo dalej
    prosto (to już Konstytucji), przeciąć DK1 i dojechać Spacerową (przez Antoniów
    do Piekła).
  • reivena 15.07.08, 15:21
    Miałam napisać gdzie byliśmy, a więc na początek zahaczyliśmy o park
    Zielona, Pogorię, Stawiki w Sosnowcu, Kazimierz, trochę po naszym
    parku pospacerowaliśmy. Zuźka w wózku przesypia jakieś 2 godziny,
    czyli od karmienia do karmienia, zwłaszcza jak jeździmy po
    nierównościach :)
  • mamkube 17.07.08, 15:57
    :-)
    --
    Edyta
  • reivena 21.07.08, 15:00
    Wczoraj był spacer wokół Pogorii, nie zdążyliśmy dojechać do
    samochodu i mała dała koncert na jeden głos, co ja mówię wrzask. No
    i trzeba było zrobić piknik na trawie, dobrze że od strony Zielonej
    jest trochę drzew i krzaków. :)))
  • le_szek 08.10.08, 22:20
    W MPI w Realu można nabyć drogą kupna mapę tras rowerowych w Dąbrowie (3 albo 5
    zł, nie pamiętam, bo kupowałem jakiś czas temu).
  • kelo 30.04.09, 19:01
    No to drugą wycieczkę mam już za sobą. Pierwsza tydzień temu do Siewierza i z powrotem. Dzisiaj trochę dalej. Gołonóg, Sławków, Bukowno, Olkusz, Jaroszowiec, Chechło, Błędów, Gołonóg. 86.4 km. Fantastyczna trasa. Prawie cały czas lasami, a nawet piachami. Czy wszyscy już wyjechali?
    --
    Budzę się rano chce powiedzieć dobranoc
    Bo to co widzę ciągle jest takie samo - WW
  • reivena 04.05.09, 09:12
    A co jechałeś przez pustynię? :)
  • kelo 04.05.09, 09:43
    reivena napisała:

    > A co jechałeś przez pustynię? :)

    Przyznam, że odniosłem takie wrażenie. Wpuściłem się w ścieżkę przez las przy torach kolejowych w Bukownie. Przez 1 km było ok, ale potem zaczął się grzązki piach i pozostałe 4 km trzeba było rower w tym piachu prowadzić.
    --
    Budzę się rano chce powiedzieć dobranoc
    Bo to co widzę ciągle jest takie samo - WW
  • mamkube 04.05.09, 10:33
    o mój boze 86 km....chyba bym umarła;-) My bylismy na Kazimierzu z
    dziećmi na rowerach, 15 km w dwie strony wyszło....a ja miałam dość.
    A dziś dupsko boli od siedzonka;-)
  • baja88 04.05.09, 11:57
    ostro wziąłeś się za kondycje nadszarpniętą zimą,ilość km powala!!!! a jak z
    samopoczuciem było wieczorem, nazajutrz rano, po odstawieniu roweru?
  • reivena 04.05.09, 13:36
    My byliśmy teraz w Brennej ze znajomymi, którzy zabrali rowery z
    siodełkiem dla córki. Przejechaliśmy się z naszym maluchem i nawet
    było całkiem, całkiem. W maju planujemy zakupić dla niej siodełko i
    ruszamy w trasę. Narazie na jakieś małe odcinki, ale wreszcie wsiądę
    na rower :)

    Okolice Bukowna są fajne na rower.
  • baja88 04.05.09, 14:56
    kiedy odpisywałam , myslałam o Tobie, kiedy Ty pochwalisz sie przejechanymi
    trasami tym razem we trojkę, i stało sie, pasja górą :)
  • reivena 05.05.09, 10:13
    Coś Ty, mój mąż by nie odpuścił :)
  • mamkube 04.05.09, 17:56
    my mamy własnie taki fotelik dla Asi, dzięki temu ona jest najmniej
    zmeczona;-)
  • reivena 05.05.09, 10:15
    Jaki konkretnie masz fotelik? Asi jest wygodnie?
  • mamkube 06.05.09, 23:42
    Hamaxa, kupowaliśmy w Decathlonie, ten nie rozkładany do spania,
    Smiley sie nazywa model.
    Taki:

    fotelik
  • mamkube 07.05.09, 10:41
    Rozumiem ze zalezy ci żeby mała spała??
    Ja jestem przeciwna spaniu dziecka na rowerze, bo jakos nie
    wyobrazam sobie jeżdżenia z takim dzieckiem, ok zaśnie i go wyciagam
    jak dojade ale nie jeździć i jeździc z nim. Dlatego wybrałam taki
    który sie nie rozkłada.

    A wybór....no cóż każdy ma cos w sobie. Wszystkie chyba są dobre,
    mają wszystkie atesty, wiec wybierz kolorystycznie i juz;-) Albo
    cenowo. Hamax jest znany w produkcji fotelików na rowery, tak samo
    OK Baby, Romer - sama nazwa jest marką dobrą ale o fotelikach na
    rower opinii nie słyszałam.
  • reivena 07.05.09, 12:33
    Właśnie o to chodzi, że nie wiem jak ona będzie się zachowywać.
    Kurcze jak ja nie znoszę takich wyborów. Wcześniej wózek, niedawno
    fotelik samochodowy a teraz rowerowy.
  • reivena 11.05.09, 09:05
    A więc, stało się... Mamy fotelik, rozkładanego Hamaxa. Pierwsza
    trasa - standard - Pogoria. Mała nie protestowała, nawet coś tam do
    siebie mówiła, uśmiechała się, chyba jej pasowało, przynajmniej mam
    taką nadzieję. Przysnęła, a fotelik można było bez problemu rozłożyć
    do pozycji leżącej.
    Pojeździmy po okolicy, a jak wszystko będzie dobrze, bierzemy rowery
    nad morze :)
  • kelo 11.05.09, 10:49
    Mam nadzieję, że i w kasku dzieciaka wozicie? A co do rowerowego bezpieczeństwa to i ja zwiększyłem swoje finansowe bezpieczeństwo wykupując na pół roku, do połowy listopada, polisę OC i NNW. Myślę, że większych szkód niż na 10000 nie uda mi się poczynić.
    --
    Budzę się rano chce powiedzieć dobranoc
    Bo to co widzę ciągle jest takie samo - WW
  • reivena 11.05.09, 14:42
    Niestety Cię rozczaruję, pierwszy wyjazd był bez kasku. Przed następnym
    zakupimy. Kiedyś jeździło się bez kasków i w fotelikach z wikliny, a teraz cała
    nagonka na kaski i kamizelki.
  • kelo 11.05.09, 23:36
    Kiedyś, gdy jechałem do pracy, to na 500 m drogi mijało mnie 8 szmochodów. Dzisiaj to 80. Gdybyś zobaczyła dwie dziury w moim kasku, obie złapane na ulicy, nie w terenie, mówiłabyś o konieczności a nie o nagonce. Kiedyś pod sklepem w Ząbkowicach byłem świadkiem jak tatuś zachwiał się, przekładając nogę przez rurę. Rower poleciał wraz z fotelikiem i zawartością. Na szczęście dzieciak był przypięty, a tatuś zdołał opanawać bicykl nim ten przyziemił. Warto.
    --
    Budzę się rano chce powiedzieć dobranoc
    Bo to co widzę ciągle jest takie samo - WW
  • mamkube 13.05.09, 10:01
    Reivena nie popieram, kask musi być, nie pozwalam nawet synowi
    jeździc bez. To dla bezpieczeństwa nie dla nagonki.
    Ja zaliczyłam w tamtym roku wypadek, koło koscioła na kasprzaka,
    idealna droga, zero utrudnien a ja wywaliłam sie i rozwaliłam nogę,
    gdyby nie kobitka która była na balkonie to nie wiem czy dałabym
    sobie rade, a tak pilnowała czy nie zemdleję i teściu zawiózł mnie
    do szpitala bo sie uparłam ze nie wezwę karetki. Całe szczęscie ze
    na głowe nie poleciałam.
  • reivena 13.05.09, 11:04
    Dla małej kupię, dla siebie nie zamierzam.
  • mamkube 14.05.09, 09:10
    Mówię o małej, ty to pal licho;-)
    --
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Asi (23.03.2005)
  • reivena 14.05.09, 09:56
    He, he, no ładnie :) Ja to sobie powinnam założyć kask na d..., bo
    ostatnio na Kazimierzu zjeżdżałam na zjeżdżali i uszkodziłam sobie
    kość ogonową, boli jak pieron :)
  • kelo 14.05.09, 10:13
    Dziewczyny, zjeżdżacie również z tematu.
    --
    Budzę się rano chce powiedzieć dobranoc
    Bo to co widzę ciągle jest takie samo - WW
  • mamkube 14.05.09, 21:08
    kelo napisał:

    > Dziewczyny, zjeżdżacie również z tematu.

    Juz stoję na baczność Szefie:-)
  • kelo 15.05.09, 09:01
    Gdybym miał ustalać trasę to poprowadziłbym ją z Zielonej przez mostek nad Przemszą, starą drogą przez las do Preczowa. Następnie do Ratanic, wśród sielskiego wiejskiego krajobrazu i brzegiem Pogorii do Wojkowic. Potem powrót przez Antoniów na Piekło i brzegiem III na Zieloną.
    --
    Budzę się rano chce powiedzieć dobranoc
    Bo to co widzę ciągle jest takie samo - WW
  • kelo 05.05.09, 10:55
    Nienajgorzej. Nazajutrz było jeszcze 20 km rodzinnego spaceru rowerowego.
    --
    Budzę się rano chce powiedzieć dobranoc
    Bo to co widzę ciągle jest takie samo - WW
  • baja88 07.05.09, 10:00
    brawo za odwagę,siłę i motywację

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.