Dodaj do ulubionych

Co Wam poprawia humor?

17.10.06, 20:00
Mnie do życia zawsze przywraca ta poleczka
loituma.zeus.inten.com.pl/Loituma.swf
Kiedyś urochomiłem winampa i leciała całą bitą dniówę. Powtarzanie tekstu to
dopiero łamacz dla języka.
Edytor zaawansowany
  • kelo 17.10.06, 21:18
    Doskonałe. dawno si.ę tak nie pośmiałem
  • dami7 18.10.06, 12:26
    Wybieram Italię!
    --
    Czy ktoś zabrania kundlom sikania na pomniki???
  • mamkube 18.10.06, 09:58
    Moim dzieciom to na pewno poprawił sie dzięki temu humor, cały czas każa sobie
    puszczać;)
    A ja lubie wieczorem bez zgiełku moich dzieci posiedzieć przed kompem lub sie
    poprostu położyc:) i cisza błoga.....ech.....i wiele innych bardziej może
    praktycznych reczy.
    --
    Edyta
  • kelo 18.10.06, 14:49
    mamkube - oczym piszesz, że fajne? Co do kompa, to u mnie odwrotnie. Wieczór,
    kiedy mogę, bez przeszkód, spędzić przed kompem w domu, to wyjątkowy wieczór -
    syn okupuje.
  • mamkube 18.10.06, 23:26
    moim dzieciom to sie podabało:)
    www.svt.se/hogafflahage/hogafflaHage_site/Kor/hestekor.swf
    Kuba ciagle klika na te zwierzątka;)
    --
    Edyta
  • paulara 17.10.06, 21:37
    dobra wypłata, zakupy...
    teraz drobne rzeczy:
    -fakt ,że nie muszę jutro rano wstawać i śpiące dziecko, które nie truje mi nad
    uchem;
    a tak naprawdę najlepiej poprawia mi humor leżakowanie na powietrzu z książką
    oraz wizyta w teatrze rozrywki, mam wtedy doładowanie pozytywnej energi na dość
    długo, tylko nawet nie pamiętam kiedy ostatnio byłam i chyba dlatego jestem
    smętna i ponura;
    tych linków niestety nie otworzę bo mam popsute głośniki;
    --
    Paulina mama Szymona Łobuziaka
  • paulara 17.10.06, 21:49
    mam, ale gdzie?:))
    --
    Paulina mama Szymona Łobuziaka
  • paulara 17.10.06, 21:58
    hmmm nie wiem musiałabym się ruszyć z mojego wygodnego fotela i dobry humor by
    prysł jak bańka mydlana;celebruje wolne chwile;
    --
    Paulina mama Szymona Łobuziaka
  • sibeliuss 17.10.06, 21:44
    Różnie, czasami tafelek czekolady, czasami muzyka, ale najlepszy jest uśmiech
    drugiego człowieka.
    --
    świat w zupełnie starym stylu
    ---------------
    "Wszyscy i wszystko inne srodze mnie zawiodło" Johan Julius Sibeliuss.
  • le_szek 17.10.06, 21:53
    Pozakomputerowo zaś - spacer nad Pogorią, kawa + ciacho z żoną (polecam cafe
    toffino w auchanie lub chopina w Katowicach), przejażdżka samochodem (nie musi
    być daleka, wystarczy pokręcić się po okolicy - coś na kształt amerykańskiego
    cruisingu). Mała sesja w Diablo II. Książki(np. o przygodach Mikołajka). Muzyka
    (ostatnio np. 'The Wall' Floydów leciało mi prawie na okrągło w samochodzie,
    dopóki miałem odtwarzacz, dobrze działa też 'Zehn Kleine Jägermeister' Die Toten
    Hosen).
    --
    Zakręcone lata 90-te:-)
    Moje dawne miasto
    Moje obecne miasto
  • reivena 18.10.06, 13:08
    Mnie ostatnio premie w pracy, dzięki którym mogłam zapłacić kurs na prawo jazdy
    i dokupić jazdy, potem 12 października egzamin - zdany z wynikiem pozytywnym.
    Teraz czekam na plastik i własną bryczkę. Czyli do końca roku będę miała dobry
    humor. Ale mogę tu też dorzucić jakąś dobrą czekoladkę, ciacho i kawkę. I to ,
    że w sobotę i niedzielę mogę się porządnie wyspać. O tak chyba to najbardziej
    bo niecierpię wstawać do pracy o 6 rano.
  • le_szek 18.10.06, 15:23
    Czyli byłaś niedawno jeszcze jednym z nieszczęśników przyprawiających mnie o
    dreszcze, kiedy uczyli się parkować za lub przed moim samochodem na ulicy... ;-)
    --
    Zakręcone lata 90-te:-)
    Moje dawne miasto
    Moje obecne miasto
  • baja47 18.10.06, 17:37
    hmmmmm,z humorów to ja już wyrosłam, lecz miewam stany......usposobienie, nastrój
    a odnosząc sie do treści wyżej napisanych postow, z lubością włączam koniki i
    śmieje się na komendę instalując kotka:
    www.spokorobi.prv.pl/

    uwaga: chwilę się instaluje i trzeba mieć głosniki
  • reivena 18.10.06, 22:46
    le_szek napisał:

    > Czyli byłaś niedawno jeszcze jednym z nieszczęśników przyprawiających mnie o
    > dreszcze, kiedy uczyli się parkować za lub przed moim samochodem na
    ulicy... ;-
    > )

    A na jakiej ulicy mieszkasz? Może czasem podjadę i poparkuje he, he. Daj znać
    jeśli bedziesz potrzebował troszkę adrenaliny. Ale swoją drogą z moim
    instruktorem nie straszne było parkowanie, więc nie musiałeś sie obawiać.
    Pozdrawiam.
  • reivena 19.10.06, 08:32
    Przy głównej ćwiczyłam parkowanie równoległe. Tam jak 116 skręca z
    Piłsudskiego. Napewno wiesz. Szeroka ulica, a w godzinach wieczornych niewielki
    ruch. Prostopadłe głównie na parkingu REALa i na żółtych (teraz sa białe)
    blokach, a skośne u mnie po ZUSem. Moje prawko już się drukuje!
  • kelo 20.10.06, 21:13
    Mnie teraz poprawia humor World Music z radia sky.fm/
  • reivena 10.11.06, 08:43
    A ja dziś po raz pierwszy przyjechałam do pracy moim samochodem - SAMA. To moja
    pierwsza bryka więc cieszę się BAAAAARDZO. Nawet nie potrafię tego opisać.
    Radość ze mnie tryska na maxa. Jazda swoim samochodem to doskonały sposób na
    poprawianie humoru.
  • reivena 10.11.06, 13:24
    2 tygodnie temu jechałam TIREM (niestety jako pasażer) z pracy po towar w
    okolice Żor. Taka przejażdżka z mojej strony. Bosko się jechało. Nie
    wjeżdżaliśmy do centrum ale o godzinie 8.00 przed Katowicami były kory na
    wysokości IKEI. W sibiradio (nie wiem jak to się pisze) można było posłuchać co
    nie co. Postaram sie być cierpliwym kierowcą. Jako kierowca jestem nowa,
    niewyrobiona prawie jak dziewica (tylko po kursie) może nie nabiorę od Was
    doświadczonych kierowców złych nawyków. Bardzo bym tego chciała.
  • sandwich1 10.11.06, 15:45
    Nic się nie martw. Proponuję się puścic na głęboką wodę. Ja, dwa tygodnie po
    uzyskaniu prawa jazdy pojechałem via Europa w Pireneje. Albo przeżyjesz, albo
    zostaniesz dobrym kierowcoą.

    --
    Zapraszam

    Forum Dąbrowa Górnicza
  • reivena 10.11.06, 18:25
    Jak na razie z dalekich podróży to planuję wypad na Słowacje na gorące źródła.
    Jak się uda to jeszcze w tym roku. O reszcie pomyślę później. Wypadałoby się
    zapoznać najpierw z naszą dżunglą na ulicach. Dlaczego ludzie nie włączacie
    kierunkowskazów, nie jestem przecież wróżką albo jasnowidzem???

    ****
    Najcierpliwszy facet to mój INSTRUKTOR :-))))))
  • dami7 10.11.06, 12:07
    Gwarantuję Ci, że za 10 lat zmienisz zdanie...
    --
    Czy ktoś zabrania kundlom sikania na pomniki???
  • reivena 10.11.06, 13:40
    Jak forum będzie jeszcze istniało to dam znać.
  • dami7 10.11.06, 13:59
    OK, trzymamy za słowo!
    --
    Czy ktoś zabrania kundlom sikania na pomniki???
  • watanabe.miharu 10.11.06, 21:16
    - czasem pogaduszki na gg albo forum ze znajomymi z internetu
    - koncert Myslovitz (wyśmienity humor gwarantowany na co najmniej tydzień po i
    tydzień przed;))
    - spacer z pieskiem po lesie
    - wyjazd w góry
    - dobry film z dvd
    i tym podobne drobnostki:P
    --
    "Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś
    przeciwnego."
  • sandwich1 10.11.06, 21:21
    Świadomość tego, że jest weekend.

    --
    Zapraszam

    Forum Dąbrowa Górnicza
  • reivena 22.02.07, 11:20
    Na dzień dzisiejszy nic :((( Mam jakąś głęboką deprechę. Za oknem ponuro i
    najchętniej przespałabym ten tydzień i następny i następny. Proszę o jakiś
    rozbrajający kawał.
  • kelo 22.02.07, 13:11
    Popatrz w lustro i powiedz znudzonym głosem: Bo ja to się już qwa urodziłam optymistką.
    A dolinki nie są przyjemne, brak słońca skutecznie rozwala chęć do czegokolwiek.
  • reivena 22.02.07, 15:58
    Eh, działa na trochę. Jutro idę do teatru na "MAYDEY". Ponoć super śmieszna
    sztuka. Weekand zacznie się z humorkiem. Tydzien temu byłam na "Prywatnej
    Klinice". Polecam, też śmieszna. Trzeba sobie jakoś radzić jak słoneczka brak.
    Ale nawet bzykać mi się nie chce "bzzzzzz" , jak widzę tą opłakaną aurę za
    oknem.
  • kelo 22.02.07, 20:16
    Ja poprawię sobie humor 4 marca spotkaniem z Farben Lehre.
  • baja47 28.02.07, 16:59
    no nieee, i trzech wariatów chcących kupić te śmierdziuchy znalazło sie :)))
    3 wariatow, jak 3 wariatow, ale oni są z pokaznym dorobiem punktowym, cos jest
    na rzeczy z tymi "wejściowkami"
    nie chce mi sie sprawdzać , co potencjalni kupujacy do tej pory kupowali, ale
    śledzić będę aukcję, zaraz daje do Obserwuję :))))))
  • baja47 02.03.07, 20:17
    klapki wyjściowe do kotłowni, mimo że cieszyły sie dużym powodzeniem, nie poszły
    pod młotek z sukcesem, bo: cena minimalna nie została usyskana :)))))))
    aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=168614703
  • baja47 27.03.07, 16:35
    jajcarz, pomylił strony miał sie wypozyczyć na Sympatii albo Randki24, w pore go
    usunęli
    www.allegro.pl/show_item.php?item=179788596
  • le_szek 28.02.07, 16:26
    Piękne :-D

    Choć dla mnie oni zawsze chyba będą się kojarzyć z pierwszym ich skeczem, jaki
    widziałem - o Svenssonach.

    --
    Prawdziwy mężczyzna umie wycierać kurze, szyć, gotować, odkurzać, myć podłogi, a
    nawet wynosić śmieci, ale z wrodzonej skromności się nie popisuje.
  • reivena 28.02.07, 22:47
    Dzięki za tą stronkę.
  • reivena 05.03.07, 21:49
    He, he pośmiałam się...

    U mnie wogóle na pierwszym miejscu jest Kabaret Moralnego Niepokoju, Potem -
    teraz Hrabi, DNO, Neo-nówka, Ani Mru Mru. Resztę również oglądam.
    Ale najbardziej nie trawię, wprost nieznoszę Halamy, Jachimka, Formacji
    Chatelet, Łowcy.B - Jedna wielka pomyłaka, wcale nie są śmieszni. Beznadzieja
    do kwadratu.
  • le_szek 05.03.07, 21:52
    Dito (poza Neo-nówką, bo ich nie kojarzę). No i jeszcze Halama czasem mnie bawi
    ('Ja wiedziałem, że tak będzie').
    --
    Prawdziwy mężczyzna umie wycierać kurze, szyć, gotować, odkurzać, myć podłogi, a
    nawet wynosić śmieci, ale z wrodzonej skromności się nie popisuje.
  • reivena 07.03.07, 13:56
    le_szek napisał:

    > Dito (poza Neo-nówką, bo ich nie kojarzę). No i jeszcze Halama czasem mnie
    bawi
    > ('Ja wiedziałem, że tak będzie').

    Halama Cie bawi?????? le_szek proszę Cię!!! O matko!!!!! Ale on nie jest
    śmieszny, nie rozumię jego skeczy o kurach, jak chodzi w tym żółtym sweterku, a
    włosy ma tłuste jakby go krowa polizała.
  • le_szek 07.03.07, 15:23
    Pan Józek mnie nie bawi, w nawiasie miałaś, co mi się podobało.
    Jeszcze kilka razy go słyszałem w jakichś skeczach innych niż Józek i naprawdę
    był zabawny. Aczkolwiek nie pamiętam co to było.

    --
    "Spieszmy się oglądać Mateję - tak krótko leci"
  • baja47 07.03.07, 15:33
    Halama jest obleśny, nie apetyczny, brzuszysko mu sterczy, krotkie grube nogi,
    włosy juz opisano i ta kura w ręku.....
    Przyniosła corka skądś tez takiego gumowego ptaka i wyeksponowała go sobie w
    pokoju, ileż to bylo moich przekonywań, by go usunąć
    - jawiedziałemżetakbędzie -
    a, manieryczny głosowo monolog tez sie opatrzył
  • reivena 07.03.07, 16:01
    Dobrze powiedziane.
  • le_szek 07.03.07, 16:35
    Wiesz, de gustibus...
    --
    "Spieszmy się oglądać Mateję - tak krótko leci"
  • le_szek 07.03.07, 16:36
    Ps. A co Twoja córka robiła w swoim pokoju z gumowym ptakiem? ;-D

    --
    "Spieszmy się oglądać Mateję - tak krótko leci"
  • baja47 07.03.07, 16:41
    wiesz, był czas Halamy i jego kury, a mlodzież, wszystko co na topie, to łapie i
    musi być trędi i dzezi :)))))
  • baja47 07.03.07, 16:45
    z czasem wszystko sie opatrzy i znudzi, ciągle musimy mieć nowe, by nas
    zaintrygowało..
    tak było z nastepnym niedoubranym Ireneuszem Krosny, ciekawił mnie , jego
    mimika, ruchy i swoisty rodzaj teatru jaki nam dawał, a teraz....
    teraz to widzę tylko konwulsyjnie wykrzywioną nienaturalną twarz w czarnych
    rajstopach :)))))))
  • le_szek 07.03.07, 18:21
    Widzisz, a mnie Krosny nigdy nie bawił... Ale ja w ogóle nie lubię mimów i klaunów.
  • le_szek 07.03.07, 18:21
    Tego się domyślałem, piłem do tego, że mnie gumowy ptak się trochę inaczej
    skojarzył ;-)

    --
    "Spieszmy się oglądać Mateję - tak krótko leci"
  • baja47 07.03.07, 19:11
    Leszek, czytam Ciebie i po raz nie wiadomo który zaśmiewam sie do łez :)))))
    ...."piłem do tego".......
    ej, no co Ty, pić z czegoś, z kimś, coś , ale "do tego" hahahahahaha
    a jak smakuje to "do tego" ????????
    a ptak gumowy to z czym ??????
  • reivena 08.03.07, 14:11
    a propo kury, ale nie gumowej:

    Co myśli kura ucikająca przed kogutem?
    "Zrobię jeszcze trzy okrążenia dookoła kurnika, żeby nie pomyślał, że jestem
    łatwa"
  • le_szek 08.03.07, 17:38
    A co myśli kura uciekając przed starym kogutem?
    'Może za szybko biegnę?'
  • kelo 31.03.07, 11:43
    Chyba sobie dziś poprawię humor i pojadę do Bielska na koncert Farbenów, odwiedzić farbenową rodzinkę. O czwartej mam być w Katowicach a stamtąd to już blisko. Jakoś tak nic mi się na razie nie chce.
  • baja47 31.03.07, 11:53
    aż zajrzę do ich dyskografii :)
    co to takiego Cie porywa i frapuje !!!!!!
  • kelo 31.03.07, 11:58
    www.farbenlehre.plocman.pl/
    Pomijam fakt, że muzyka jest niezwykle enegetyczna, ale chłopaki z kapeli nie mają w sobie nic z gwiazdorstwa, cieszą się z każdej naszej obecności. Rodzina Forum Farben Lehre to wielka rodzina. Potrafimy jechać na koncert na drugi koniec Polski byle się spotkać ze sobą. Koncert to zawsze gratka, ale dla nas równie duże znaczenie ma afterparty.
  • kelo 01.04.07, 17:37
    I jak tam Baja, spodobało się?. W tej serii koncertów grają jeszcze Zabili Mi Żółwia i Koniec Świata. Koniec Świata ma prosty adres: koniecswiata.art.pl/. Gdyby zagrali w Didżi z pewnością ten koncert długo by pamiętali ludziska. R&R nie umarł, R&R żyje. A koncert w BB był rewelacyjny. Boli, że w Dąbrowie nie ma klubu, gdzie by chłopaki mogli zagrać. A zagrali by na bank.
  • baja47 01.04.07, 21:19
    Olo :) odsłuchałam,do tańczenia, na dobry humor w sam raz..
    słuchając polecanego i ulubionego przez Ciebie zespołu, momentalnie
    przypomniałam sobie o takim od serca, jakim dla mnie jest Rzepczyno
    są z Wielkopolski, graja folk wymieszany z reggae, rock i ska, mówia,że to folk
    z nizin
    kocham ich, a w chwilach cienkich dla siebie, słucham ich
    rzepczyno.mp3.wp.pl/?tg=L3Avc3RyZWZhL2FydHlzdGEvNDU0Lmh0bWw=
  • baja47 01.04.07, 21:24
    jak już piszemy o oddaniu sie pewnym nurtom muzycznym, to powiem o córce ktora
    fanem jest SDM i tak jak Ty jeżdzi ,za nimi, do nich..
    pamietam, kiedy jeszcze nie była pełnoletnią, a wybrała sie na 2-dniowe
    spotkanie z nimi w Bieszczadach..
    Załuje,że nie wykonują obecnie na koncertach Majki ( to jej imię)
  • kelo 02.04.07, 10:57
    Kocham SDM, ale ten starszy, dzisiejszy Myszkowski mnie nie przekonuje. Może to brak czasu, żeby się wsłuchać co ma do przekazania. SDM i Stachura, choć może odwrotnie; Stachura i SDM to cała moja młodość. Dzięki Stedowi nauczyłem się pisać, był moim najlepszym nauczycielem w komunikacji pisanej z moją dzisiejszą małżonką podczas wakacyjnych autostopowych włóczęg po naszym pięknym kraju. Jego dzinsowe tomy, towarzyszyły mi każdego lata na dworcach, w pociągach, knajpach dworcowych i połoninach i ostanim piętrze mojego mieszkania na X piętrze, kiedym jeszcze sam mieszkał i nikt nie przyszedł na urodziny. Zniszczone okładki jeszcze wydają się pachnieć tamtym czasem zaprzeszłym. Kiedy otworzyłem tego posta z głosników śpiewał mi właśnie Satanowski i będzie mi jeszcze śpiewał długo. Niech żyje ziemia, niech żyje niebo...Na koncercie SDM byłem tylko raz i nie pójdę więcej, chcę zapamiętać ten jedyny koncert, choć kto wie? A Bieszczady? Byłem pięć, czy sześć lat temu, szukałem śladów, nie odnalazłem. Spotkałem jednego starego bieszczadnika, powspominaliśmy Pulipit i niedaleką Beczkę z piwem, pole namiotowe u Stacha, bazę u Tabazy. Pogadaliśmy o Tosi, o Słomie ech...kończę bo mi się tak popod powiekami ckliwie zrobiło.
  • baja47 02.04.07, 11:50
    miło się Ciebie czyta :)
    tak, żądzą nami tzw. momenty, przychodzi chwila,dłuzsza lub krotsza, do tego
    jakas szczególna sytuacja, krajobraz,a wrażenia jakie nas wtedy opanowują,
    zostaja na stałe w duszy i pamięci, niejednokrotnie tez i podbarwiane,
    przejaskrawione po czasie, no bo jak ich nie pielęgnować, choćby poprzez
    mimowolne ubarwianie
    a zatem wszystko co za nami to piekne :))))
  • baja47 02.04.07, 11:51
    z tego nurtu to i Wolna Grupa Bukowina , chwyta tez, lecz tego co ją lubi
  • baja47 02.04.07, 11:54
    kelo napisał:. Dzięki Stedowi nauczyłem się pisać, był
    moim najlepszym nauczycielem w komunikacji pisanej z moją dzisiejszą małżonką
    podczas wakacyjnych autostopowych włóczęg po naszym

    tego nie wiem, co to Sted !!!
    wszak róznimy się czasem dorastania, a może i miejscem, wytłumacz starszej
    koleżance :))
  • le_szek 02.04.07, 11:58
    > tego nie wiem, co to Sted !!!

    Stachura Edward
  • baja47 02.04.07, 12:35
    moja mlodośc i otwarcie na świat i inne horyzonty przypadła na schyłek lat
    60-tych i pózniejsze lata, a to był okres żelaznej kurtyny, szarzyzny,
    przysiadalności szczególnej, bunty i te wyraznie artykułowane były mocno
    skrywane przed społecznością, lub ich wcale nie bylo...
    a więc gładko i równo mi się w mlodzienczym zyciu wszystko układało, bo nie
    miałam chyba pojecia o innych wartościach i celach, stąd w czasie, kiedy
    chlonęło sie najbardziej zakazane tematy, nie było tematu,bo nie wolno go bylo
    mieć, a Stachura to wykreował się i wyrósl na bohatera troche póżniej,kiedy mnie
    juz frapowało może co innego
    przyznaje, obojetnie do tego podchodze, ale zapewniam, zglębię i jego
    (oczywiście Stachurę )



  • kelo 02.04.07, 14:40
    Każda generacja ma swoich idoli, antyidoli albo nie ma ich wcale. Ja miałem to szczęście, że miałem.
  • baja47 02.04.07, 15:54
    kelo napisał: Każda generacja ma swoich idoli, antyidoli albo nie ma ich wcale.
    Ja miałem to szczęście, że miałem.
    IDOL
    a pisząc o tymże , rozumiem,że masz na myśli literaturę, jaką stworzył ów Stachura
    IDOL, fascynacja, można ją rozpatrywać na różnej niwie
    powiem Ci,że pamięc zmienia bardzo proporcje ,kiedy zastanowię się co mnie
    najbardziej pochłaniało i fascynowało kiedyś, dziś wydaje się bardzo miałkie,
    ale wtedy to był problem być albo nie być :)
    lecz przyznaję tworczośc Stachury jest ponadczasowa
  • kelo 02.04.07, 18:33
    Masz najzupełniej rację. Czas wypłukuje nieco nasze patrzenie na, dojrzewamy, zmieniamy fascynacje. Ale wędrowanie nigdy się nie skończy.
  • kelo 03.04.07, 11:56
    Aleś mnie forumowa koleżanko ponownie przecudną poezją, śpiewaną zwaną, zaraziłaś. Sił przybyło jakby. Wczoraj po raz pierwszy raz od długiego czasu wybrałem się na spacer z aparatem. Długi spacer. A dziś od rana w domu pusto i znów stare czarne płyty kręcą wianki na talerzu gramofonu. Fajnie mi się sprząta. Lokomotiv GT, Omega, stary Issrael etc. etc.
  • baja47 03.04.07, 12:19
    Omega - Dziewczyna o perłowych wlosach !!!!!
    niesmiertelny kawałek, mozna go słuchać na okrągło :)
    a ja sobie dziś Leszka Długosza, jeszcze bardziej lirycznie i nastrojowo u mnie
    w domu, niz u Ciebie :))
  • kelo 03.04.07, 12:29
    A przewinęła mi się wczoraj pierwsza płyta długosza czarna, piekna, winylowa. Ale nie ten był nastrój.
  • reivena 03.04.07, 12:43
    baja47 napisała:

    > Omega - Dziewczyna o perłowych wlosach !!!!!
    > niesmiertelny kawałek, mozna go słuchać na okrągło :)

    Jak spytałam się mojej koleżanki węgierki czy zna ten zespół, bo poszukuje tej
    piosenki to odpowiedziała: NIE. A ja wtedy jej tak szukałam :(
  • le_szek 04.04.07, 08:59
    Ale już znalazłaś? Bo jak nie, mogę odesłać.
  • le_szek 02.04.07, 12:01
    > Kocham SDM, ale ten starszy,

    Ja też - ostatnią strawną płytą była dla mnie 'Dolina w długich cieniach'. Potem
    już mi w ogóle nie dźwięczało...
  • baja47 02.04.07, 12:05
    a mnie dżwięczy, nie jestem zbyt wymagająca, a ucho tez niezbyt wprawne w
    wychwytywaniu niuansów :)
    skoro mnie bierze Rzepczyno, to subtelności nie wychwytuję, ni zauważam :)
  • reivena 03.04.07, 13:17
    Właśnie Prezesi ogłosili, że piątek mamy WOLNE: YES! YES! YES!
  • baja47 03.04.07, 13:41
    reivena napisała: Właśnie Prezesi ogłosili, że piątek mamy WOLNE: YES! YES! YES!

    to jedna z najlepszych i najbardziej pożądanych wiadomości w tym wątku
    to teraz dopiero Ci w serduchu gra :)
  • reivena 03.04.07, 13:55
    Od razu odżyłam :) Krzysiu na 7.00 do pracy, a ja będę spała do 9.00. Cały
    dzień dla mnie.
  • le_szek 03.04.07, 14:22
    No, chyba że sąsiad od wiertary też będzie miał wolne ;-)
  • baja47 03.04.07, 14:24
    jedną na spólke macie ;) ???
  • le_szek 03.04.07, 14:25
    Jakby tak było - mogłaby spać spokojnie (ja pracuję, niestety).
  • reivena 03.04.07, 14:28
    le_szek napisał:

    > No, chyba że sąsiad od wiertary też będzie miał wolne ;-)


    On jedzie od poniedziałku codziennie. Ja nie jestem gorsza bo mam BOSHA z SDSem
    młoto-wiertarkę. Zrobiłam sobie prezent. W razie czego tez zapuszcze :)
  • reivena 04.04.07, 08:56
    Od jakiegoś czasu chodzi za mną "Relax.Take it easy". Przeprosiłam się wczoraj
    z eMulem.
  • le_szek 04.04.07, 09:01
    Mika?
  • reivena 04.04.07, 09:17
    Tak. Zciągam cały album. Strasznie rusza mnie ten utwór. Słucham go na okrągło,
    nawet w pracy. Choć teraz leci HEY, to kolejny jest ON.
  • reivena 04.04.07, 10:59
    Teraz "The Gathering" - rozpływam się :)))
  • reivena 04.04.07, 12:42
    Muszę Wam to napisać bo mi szczęka opadła. Mój współpracownik, który obok
    siedzi w pokoju przyniósł mi właśnie na talerzyku przekrojone na pół truskawki,
    na górę położył łyżeczkę śmietany i posypał cukrem. Pycha... I jak tu pracować.
    Chętnie podzieliłabym się z Wami. :)
  • baja47 04.04.07, 13:25
    eee, to mi nie pachnie współpracownikiem :)
  • reivena 04.04.07, 13:41
    Hi, hi. pan Zdzisiu jest nieszkodliwy pod tym względem, o którym myślisz :)
    Dogadza mi w inny sposób np. jakieś dobre ciacho, wafelek, a to znowu owoc.
    Pomalował mi mój pokój, przed budynkiem mamy ładne bratki i róże. To jest
    Specjalista d/s inwestycji - jak nie mamy robót to inwestuje w moje
    samopoczucie :D .
    Aha, i zapomniałam dodać, (na poważnie) że ma zdolności bioterapeutyczne i robi
    masaże.
  • baja47 04.04.07, 15:20
    o w mordę :) i to ma byc współpracownik!!!!!! jeszcze te masaże!!!
    rozumiem,że jak funduje przyjemności ,to ten też (masaż) :))))
  • reivena 04.04.07, 15:43
    Na masaże takie rozbierane, całego ciała jeszcze sie nie skusiłam.;) Aczkolwek
    mój tata do niego chodził bo bardzo bolał go bark i pomogło. Czasem tylko jak
    jestem taka rozbita to "porządkuje mi pole magnetyczne". Kładzie ręce na
    głowie, masuje kręgosłup, barki. Taki zabieg działa jak drzemka.
  • kelo 04.04.07, 20:15
    reivena napisała:

    > Na masaże takie rozbierane, całego ciała jeszcze sie nie skusiłam.;) Aczkolwek mój tata do niego chodził bo bardzo bolał go bark i pomogło. Czasem tylko jak jestem taka rozbita to "porządkuje mi pole magnetyczne". Kładzie ręce na głowie, masuje kręgosłup, barki. Taki zabieg działa jak drzemka.
    ----------------------------------------
    No, no, robi się coraz ciekawiej. Poczekam na kolejny odcinek.
  • reivena 04.04.07, 20:25
    Ten wątek idzie w niebezpiecznym kierunku :P
  • baja47 04.04.07, 20:32
    reivena:)))))
    śmieję sie w głos ponownie czytając o walorach Twego współpracownika :)))))))
    jak opatrznie na nie patrzymy, takie dwa satyry sie za niego "nieodpowiednio wzięły"

    a to dlatego,że nie ma zajączkow, kwiatkow, bociankow i innych "...dupereli".....
    jeszcze w okolicach godz.15-tej bronił sie przed tym nowy, tj.Zygor :))
  • reivena 04.04.07, 21:05
    Protestuje, słowo "duperele" jest nagminnie używane :)

    Ja go mam cały tydzień, dodam jeszcze, że raz na dzień usłysze taki komplement,
    ze z butów wyskakuje. Nie wiem czym sobie tym zasłużyłam. Raz mi było nawet
    głupio, jak zrobiłam awanturę, że ostatni wylał śmietanke do kawe i zostawił
    puste opakowanie zamiast do kosza. A on dla mnie taki miły.

  • baja47 04.04.07, 21:08
    no nieee, mnie tam jednak pachnie.......
  • reivena 04.04.07, 21:26
    To układ najzupełniej koleżeński,relacja powiedziałabym jeszcze pan-pani,
    zresztą ja już mam swojego Anioła Stróża :) innym nie jestem zainteresowana.
    Amen. Nawiazując do wątku to milej się pracuje.
  • baja47 04.04.07, 21:30
    NO przecież, inaczej być nie może :)
  • roberto83 26.09.07, 14:23
    Dobra komedia dobra na wszystko
  • le_szek 13.04.07, 12:22
    Właśnie słucham Miki - faktycznie, bardzo przyjemna, relaksująca muzyczka -
    trochę brzmi jak Bee Gees pomieszane z Fool's Garden :-)

    --
    Są kobiety, które nie lubią zadawać cierpień kilku mężczyznom równocześnie i
    wolą zajmować się jednym: to kobiety wierne
  • reivena 13.04.07, 12:34
    :) ja tylko wyrzuciłam jeden: Lolipop, reszta jest w porządku.
  • le_szek 12.04.07, 11:35
    W takim razie wyskakując z wątku o dentystach przechodzę do właściwego:

    thrillingwonder.blogspot.com/2007/04/new-lords-of-logistics.html
    Trochę zdjęć z Polski też się trafiło. Ale mistrzowski jest traktor na trzech
    kołach :-)

    --
    Są kobiety, które nie lubią zadawać cierpień kilku mężczyznom równocześnie i
    wolą zajmować się jednym: to kobiety wierne
  • baja47 12.04.07, 12:26
    a ile masz w zanadrzu mam, cioć i babć ????
  • reivena 12.04.07, 12:49
    Hm, niech no policzę. Ode mnie babcia, ciocia, ciocia, siostra ewentualnie
    jeszcze kuzynka. Druga strona najbliżej tylko mama. Malauteńko... ;(
  • baja47 12.04.07, 13:07
    to lepiej zostać przy absurdalnej sumie z dodawania: 1 + 1 = 3
    szkoda Twego zdrowia,zycia na gromadkę, zwazywszy ,że większośc obowiazkow
    zwiazanych z odchowaniem, wychowaniem spoczywa na matce........
  • baja47 12.04.07, 17:42
    lavira.pl/lustracja
  • le_szek 12.04.07, 18:12
    TW le_szek Was pozdrawia :-D

    --
    Są kobiety, które nie lubią zadawać cierpień kilku mężczyznom równocześnie i
    wolą zajmować się jednym: to kobiety wierne
  • reivena 13.04.07, 14:48
    Koniec pracy !!!!!!
  • le_szek 13.04.07, 14:50
    Szczęściara... Ja jeszcze 5 godzin :-(

    --
    Są kobiety, które nie lubią zadawać cierpień kilku mężczyznom równocześnie i
    wolą zajmować się jednym: to kobiety wierne
  • reivena 16.04.07, 11:37
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=334&w=58868491
    zegor napisał:

    > Zubrówka jest dobra,
    > a spróbuj pomieszać ją ze Spritem ;-)
    > A dla mnie nie ma nic lepszego
    > jak zwykły Gin Lubuski
    > pomieszany właśnie ze Spritem ;-)
    > Nie z Tonickiem,nie z Colą
    > ale właśnie ze Spritem

    Popróbuję i opiszę wrażenia :)
  • kelo 16.04.07, 11:46
    A mnie cieszy fakt, że za pół godziny wsiądę, po trzech dniach spędzonych na rowerze (mimo pampersa i tak dupsko boli)do auta, zapuszczę sobie jakiś soundsystem i przejadę się, ot tak dla relaksu parę kilometrów przed póściem do pracy.
    --
    Czasami lepiej jest spać/W cieniu ogrodu dzikich traw
    We śnie budować nowy świat/Czasami lepiej spać ...
  • kelo 19.04.07, 01:45
    Wiem, wiem już się umówiłem z Suchym na trójkolorowe chlaństwo piwska i niestety kupa. Na noc do pracy. Ale może wpadnę, bo jestem niezmiernie ciekaw co z nogą Żaby z Konopiansów. No i Dubska przewspaniałe. Dam się skusić mimo wszystko...
    --
    Czasami lepiej jest spać/W cieniu ogrodu dzikich traw
    We śnie budować nowy świat/Czasami lepiej spać ...
  • reivena 21.04.07, 22:34
    No i spróbowałąm i weeee zostaje przy apple juice. Kuurceze ale mi teraz
    dobrze, troszkę tylko skaczę mi literyy na klawiaturze, makto lekko sią
    załatwiłam. :))
  • niedobry_duszek 21.04.07, 22:43
    Jesteś tradycjonalistką.....
    Próbuj,do północy daleko ;-)
    --
    ^(- -)^
  • reivena 21.04.07, 22:45
    kak tiebia zawód, co ty nowy u nas na DG???
  • niedobry_duszek 21.04.07, 22:48
    Jeśli Ci poprawiam humor ;-)
    --
    ^(- -)^
  • kelo 22.04.07, 14:46
    Wreszciem trafił na letniom muzyke, przywiozłem se sądeckom śliwowice i zapodałem www.maxior.pl/?p=index&id=40421&0
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • baja88 22.04.07, 17:06
    to ja Ci serdecznie współczuwalam,kiedy podałes swoj napięty plan weekendowy, a
    Ty w takie bzdziny się bawisz??????
  • kelo 22.04.07, 17:21
    Takiego profesjonalnego pastiszu dawno nie widziałem. Nie znasz się kobito. Plan wzioł w łeb. I dobrze.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • baja88 22.04.07, 21:51
    no skoro chop pedził,że sie kobita nie zno, to może i mo racyje ( on, czy ona? )
  • reivena 24.04.07, 08:16
    No, po majowym weekandzie, mam zadzwonić i umówić się na autobus. Będzie jazda,
    ale super :) Wybrałam sobie trasę, a o godzinie jeszcze pomyślę.
  • baja88 24.04.07, 09:33
    ej, doprawdy, będziesz uczyła sie prowadzić autobusy ??????
  • reivena 24.04.07, 09:43
    Nie wiem czy mi da, ale i tak będę miała radochę że przejadę się w kabinie ;)
  • reivena 24.04.07, 13:47
    Forum Dąbrowy Górniczej :)))
  • le_szek 24.04.07, 14:10
    Jeśli chodzi o pastisz disco-polo, dla mnie najlepszy jest Kukiz/Piersi "Zośka".
    Ponoć na niektórych weselach to nawet śpiewają ;-)
  • kelo 19.04.07, 12:40
    George W. Bush i Tony Blair maja lunch w Białym Domu.
    Jeden z ważnych gości podchodzi do nich i pyta o czym rozmawiają.
    - Robimy plan Trzeciej Wojny Światowej
    - O, to ciekawe, a jakie są plany? - pyta gość
    - Zamierzamy zabić 14 milionów Muzułmanów i jednego dentystę. Gość
    wygląda na zdezorientowanego:
    - Jednego dentystę? Czemu chcecie zabić dentystę?
    Blair klepie Busha po plecach mówiąc:
    - A nie mówiłem? Nikt nie będzie pytał o Muzułmanów


    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • baja47 19.04.07, 14:27
    napie...ala mi ciągle GP, a dzis szczególnie, wywaliła mnie i całą historię, a
    pod paskiem nie mam nic, dosłownie nic :(((((((((
    trzeba kombinować z pozostałą informacją jaka została ewentualnie w glowie

    wwrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
  • reivena 19.04.07, 16:39
    Mnie się też coś dziej, bo co jakię czas musze się logować, jakieś błędy na
    stronie.

    --
    Zdrowia, szczęścia... pomarańczy ;)
  • reivena 20.04.07, 10:14
    Wczoraj moja koleżanka wzięła sobie godzinkę jazdy u mojego instruktora. Potem
    jak zadzwoniła to opowiadała z takim przejęciem, że wprowadziła mnie w taki
    super nastrój, który trzyma mnie do tej pory. Kurs prawa jazdy to był porządny
    kop w dupę i zastrzyk energi, gdzie nie myślało się o innych problemach. Myślę
    od dawna o "C" i nie wiem czy się nie skuszę. Jechałam TIRem , niestety jako
    pasażer, ale i tak bylo bosko, mam zaproszenie na autobus też będzie fajnie.
  • kelo 20.04.07, 10:27
    A nie interesuje Cię "T". Miasta dostały akcje, będą nowe tory, nowy tabor, będzie jak dawniej od Merkurego do Centrum 80km/h
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • baja47 20.04.07, 10:30
    reivena, ale Ci dogadza nasz Olo w propozycjach, a jeszcze gdyby tak bez nożyc
    chodził, to bysmy sobie pochulali, że hej!!!!!
  • kelo 20.04.07, 10:33
    Demonizujesz te nozyce. Wszystkie wycięte wątki są dla mnie nadal widoczne i jest tego tak znikoma ilość, że nawet statystyki nie poprawi. A i tak hulacie kobitki, jak zające. Na innych forach koszowi są bardziej skrupulatni.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • reivena 20.04.07, 10:32
    E tam, nie miałabym sumienia kasować tych co wjeżdżają na tory. Duże samochody
    to jest wyzwanie :)
  • le_szek 20.04.07, 11:45
    Ja jak widzę tych głąbów, co to muszą się przed tramwajem wcisnąć, żałuję, że
    nie jestem motorniczym ;-)
  • reivena 20.04.07, 11:50
    Motorniczy to ma lajtowa pracę, jeździ jednym torem, delikatnie go buja, a jak
    chce mieć rozrywkę to się rozpędza i hamuje, co by pasażerowie Ci stojący
    trochę sie rozruszali. Z rurki na rurkę, z rurki na rurkę....
  • reivena 20.04.07, 12:17
    leci Relax.take it easy
  • le_szek 20.04.07, 12:22
    Jechałem kiedyś z Chorzowa do Katowic tramwajem, w którym kiepsko działały
    hamulce (tak w każdym razie mówił potem motorniczy, chwilę wcześniej jechałem
    nim z Katowic i nic się nie działo, ale może coś faktycznie nawaliło). Tylko, że
    motorniczy zamiast powiedzieć o tym od razu, uprzedzić ludzi, żeby się trzymali,
    wykonał kilkakrotnie manewr polegający na bardzo gwałtownym hamowaniu (tak, że
    parę osób spadło z siedzeń, a ci, co stali owijali się wokół rurek czy foteli),
    a kiedy wściekli ludzie zaczęli na niego krzyczeć - obraził się i powiedział, że
    on dalej nie jedzie i kazał wszystkim wysiąść (na szczęście było to tuż przed
    miejscem, gdzie z boku dochodzi druga linia, którą zaraz jechał inny tramwaj do
    Katowic i mogliśmy sie szybko przesiąść).
  • le_szek 20.04.07, 11:37
    Od merkurego do centrum 80 km/h? Przeca zanim się rozpędzi, już będzie musiał
    hamować. Lepiej, żeby w drugą stronę tak jechały.
  • reivena 20.04.07, 11:44
    A to do Huty nie będzie torów? :)
  • le_szek 20.04.07, 11:49
    Zanim je wyremontują, będziemy poduszkowcami latać :-(
  • reivena 25.04.07, 18:58
    Ależ Dąbrowa ślicznie wygląda wiosną :)))
  • baja88 05.05.07, 09:42
    ha, ha, ha , ha a Olo to widział i słyszał??
  • kelo 05.05.07, 15:41
    Otworzył pora, eeeee głupie, ale se słuchał w tle.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • reivena 11.05.07, 13:53
    Zabawne i śmieszne wpisy na forum :))))

    (Niestety niedługo będą na wymarciu, a może by je tak wziąć pod ochronę? ;)
  • kelo 12.05.07, 02:33
    reivena napisała:

    > Zabawne i śmieszne wpisy na forum :))))
    > (Niestety niedługo będą na wymarciu, a może by je tak wziąć pod ochronę? ;
    Są pod ochroną, w archiwum.


    A to mój sztandarowy dowcip z serii długie:

    Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
    Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
    - No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
    - Jedną, szefie.
    - Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
    - Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
    Szefa zatkało.
    - Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
    - No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
    - Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
    - Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
    - I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
    - Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • baja88 12.05.07, 19:10
    tak to jest w supermarketach :))
    ja idę tam zawsze z listą potrzebnych mi rzeczy, produktow, wczesniej liczę
    pieniadze w portfelu, ...starczy na to co na kartce, a potem płacę....kartą
    płatniczą :)))))
  • bmwd 16.05.07, 14:48
    Od razu chce się żyć jak bliscy miło odezwą się do człowieka , pochwalą np. za
    obiad - tak mało a cieszy
  • kelo 16.05.07, 15:46
    Mnie już nie chwalą za dobry obiad. Na pytanie czy smakowało, odpowiadają "jak zwykle". Jedynie za pizzę chwalą. Przedwczoraj pochwalili.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • reivena 16.05.07, 16:52
    A u mnie jest tak "Smakowało Ci" odp: "NIE". Jakoś mu nie wierzę :)
  • kelo 16.05.07, 16:56
    Nie smakowało? To do baru, kurna jego twoja mać. To ja się staram a wy....co
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • baja88 16.05.07, 17:03
    u mnie kiedyś bylo tak (jeszcze jako początkujaca byłam) smakowalo ci? odpowiem,
    kiedy zjem..
    a po zjedzeniu pytał tak: dużo tego ugotowałaś, czy bedzie na drugi dzień?
    a ja skruszona, że tylko na jeden, wtedy gębusia malża smiejąca sie mówiła tak:
    TO DOBRZE :)))))
  • kelo 16.05.07, 17:06
    Ja bym go rzucił. U mnie to nie do przyjęcia. Małżonka jest od dziecka szczęśliwa, że to ja przejąłem kuchenne obowiązki. I dobrze nam z tym.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • baja88 16.05.07, 17:11
    niooo, rzuciłam, baa, lepiej wyrzuciłam, bo pierogi podawac musiałam mu na duzym
    półmisku (za drogi w utrzymaniu był)
  • reivena 16.05.07, 17:12
    A ja się zastanawiałm wczoraj czy lepiej mieć dziewczynkę , czy chłopczyka. I
    chłopczyk jakiś taki bardziej ekonomiczny w obejściu.
  • kelo 16.05.07, 17:15
    Dziewczynkę czy chłopaka za męża??? Coś nie kumam.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • reivena 16.05.07, 17:17
    Dziewczynke za żonę !!!
  • kelo 16.05.07, 17:20
    No jak dwie lezbijki to jedna musi być żoną...
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • reivena 16.05.07, 17:25
    Wiesz to teraz jest modne, Mówisz: Byłem agentem i jestem gejem :)
  • kelo 16.05.07, 17:28
    Mówi się trendy. To jest trendy. Nie jesteś trendy mówiąc: modne. Tak, poseł Palikot postanowił być trendy. Chyba mu się nie udało.
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • reivena 16.05.07, 17:29
    Ten temat już kiedyś poruszaliśmy i nawet ktoś mnie poprawiał, że nie trendy
    tylko dżezi.
  • baja88 16.05.07, 17:30
    KULL
  • kelo 16.05.07, 17:32
    chyba nawet ja poprawiałem. Ale Baja ma rację przede wszytkim trzeba być kulllll
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • le_szek 16.05.07, 18:08
    edżi albo si
  • kelo 16.05.07, 18:22
    Przychodzi gruba baba do lekarza a lekarz się pyta
    - łyka pani tetabletki na odchudznie co je pani przepisałem/
    - no pewnie, że łykam
    - a ile dziennie pani łyka?
    - co ile, co ile.Łykam, aż się nie najem.

    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • reivena 18.05.07, 21:38
    Słuchajcie! Jadę jutro autobusem :))))
  • le_szek 18.05.07, 21:41
    > Słuchajcie! Jadę jutro autobusem :))))

    Też mi coś, tysiące ludzi w naszej aglomeracji codziennie jeździ autobusami ;-p
  • reivena 18.05.07, 21:48
    Ale to było tak dawno, że już zapomniałam, jadę sprawdzić może jakieś nowinki
    techniczne wprowadzili :)))
  • baja88 18.05.07, 21:55
    mieszkała u mnie zmotoryzowana dziewczyna (auto) , kiedys zmuszona była jechać
    autobusem
    pytała mnie o instrukcje przejazdu.....
    tak, bardzo szybko sie zapomina, kiedy sie mialo gorzej :)))
    Rei- dasz radę:))przeżyjesz tę traumę :)))
  • reivena 18.05.07, 21:56
    No powiem Wam w końcu... bo ja pojade w kabinie :)
  • baja88 18.05.07, 21:58
    aaaaaaaaaaaa, pilot?
  • reivena 18.05.07, 22:14
    baja88 napisała:

    > aaaaaaaaaaaa, pilot?


    Tak, kupiłam sobie kask i mapę, będzie prawa, prosta, ciąć , lewa... :)
  • le_szek 18.05.07, 22:05
    Nie naprawdę? W życiu bym się nie domyślił ;-p

    Przecież pamiętam, jak o tym marzeniu niedawno pisałaś...
  • reivena 18.05.07, 22:16
    Pamiętałeś??? Naprawdę??? :DDDDD

    Nie trudno przejechać pare linijek w dół, ale coś mi mówi, że jedanak
    pamiętałeś :)))
    Eh, fajnie tu jest :)
  • baja88 18.05.07, 22:23
    nawet pokazywał nam zdjęcia takich czterokolowych robotów :)
  • reivena 18.05.07, 22:23
    To było chyba w Walcach.
  • le_szek 18.05.07, 22:24
    > Pamiętałeś??? Naprawdę??? :DDDDD
    >
    > Nie trudno przejechać pare linijek w dół, ale coś mi mówi, że jedanak
    > pamiętałeś :)))

    To, że było to w tym wątku, skojarzyłem dopiero potem - pamiętałem. A poza tym,
    u mnie trzeba przewinąć w górę ;-p
  • baja88 18.05.07, 22:26
    a jak sie robi na forum automatyczne "od najnowszego" ?
  • le_szek 18.05.07, 22:32
    > a jak sie robi na forum automatyczne "od najnowszego" ?

    Moje forum - Ustawienia
  • reivena 18.05.07, 22:33
    Pojętny chłopak :)
  • baja88 18.05.07, 22:36
    o, dziekuje Leszku :)
  • le_szek 18.05.07, 22:37
    Prącie bardzo ;-)
  • baja88 18.05.07, 22:39
    oby nie z farbowanych spodni :))))
  • reivena 18.05.07, 22:58
    Dotknę sobie jutro pedała i drążka :P
  • reivena 21.05.07, 13:32
    Drażka sobie nie dotknęłam , bo był automat. Ale mówię Wam, super wrażenia.
  • baja88 21.05.07, 13:42
    w jakim aucie jechałas ?
  • reivena 21.05.07, 13:47
    Autobus - Jelcz
  • baja88 21.05.07, 13:52
    łoooo
  • reivena 21.05.07, 14:15
    Miałam nadzieje na nowinki techniczne i były, oni mają w kabinach gprs, kokpit
    raczej taki zabawkowy :)każdy kurs jest rejestrowany, a jak się spóźnisz to
    musisz pisać raporty i się tłumaczyć, nawet z półtorej minuty. Komfort jazdy
    ok, w kabinie cicho i przytulnie. czasem miałam tylko wrażenie, ze zahaczy
    krawężnik, ale wchodził jak w masło, żadnego draśnięcia.
  • reivena 23.05.07, 14:17
    I kto cięzko pracował za 45 minut idzie do domku tralalala :)
  • le_szek 23.05.07, 15:46
    > I kto cięzko pracował za 45 minut idzie do domku tralalala :)

    Doigrasz się kiedyś i w ucho dostaniesz ;-p
  • reivena 23.05.07, 16:06
    To dzisiaj i Olo do mnie dołączył :)
  • reivena 24.05.07, 11:01
    Fajnie dzień się zapowiada :DDDDDD
  • le_szek 24.05.07, 11:04
    Polecam cały ten blog - niektóre fotki naprawdę zwalają z nóg :-D
  • reivena 24.05.07, 11:31
    Mam parę rzeczy do sprzedania na allegro, jakoś nie mogę się zebrać. Ale jak
    widzę co ludzie wystawiają to mnie śmiech ogarnia :))))
  • baja88 24.05.07, 12:02
    chciałam kiedys je Wam pokazać, nie miałam jednak odwagi, nooo, pisany jeszcze
    myslę, ujdzie,lecz pokazany, może będzie odczytany jako pornografia ??????? lub
    jej szerzenie, a może edukacja hahahahahahahah
  • reivena 24.05.07, 12:04
    Nie ma się czym krępować, widziesz że ostatnio posty krążą wokół "tych spraw".
    Lepiej otwarcie niż "ą, ę , bułkę przez bibułkę, a ch... gołą ręką"
  • reivena 24.05.07, 12:10
    Eh , mój samochód ma ładny tyłeczek :))))
  • le_szek 24.05.07, 13:45
    Iiii, to miałaby być pornografia? Spoko, nie masz się czego obawiać. Jak znajdę
    czas na grzebanie na dysku, puszczę jeszcze parę fotek tego typu.
  • kelo 24.05.07, 18:42
    Rozwalił mnie ten dowcip dzisiaj:

    Siedzą dwaj Białorusini w mieszkaniu, popijają wódeczkę.
    - A gdzie twoja żona ? - pyta gość
    - W Mińsku.- odpowiada zapytany i nalewa następną szklankę
    - Taaaak - mówi przyjaciel - Mińsk to bardzo dobra lodówka
    --
    Nikt nie odważy się nas dzielić/Na tych, co bardziej na tych, którzy mniej Mówca z krzyżykiem pan ze scyzorykiem Nie podzieli nas za grzech
  • baja88 30.05.07, 20:29
    www.snopes.com/photos/risque/kettle.asp
    trzeba sie dokładnie wpatrzyc w tło jak i odbicia w poszczególnych meblach :)))))
  • reivena 30.05.07, 20:35
    To chyba ten sam facet robił sesje :)
  • reivena 02.06.07, 11:29
    Jak to co - podwyżka pensji :))))
  • le_szek 02.06.07, 11:31
    Dostałaś? To gratulacje :-D
  • reivena 03.06.07, 16:35
    A dziękuję. Na szczęście mam szefów, którzy chcą się dzielić :)))
  • reivena 03.06.07, 21:16
    Dzwięk skanera, czuję się jak na fotelu u .....
    Można się psychicznie przygotować :DDDD
  • le_szek 04.06.07, 17:29
    Składałem 30 kwietnia, dziś dostałem przelew :-D

    I rym cym cym
    I hopsasa
    Idziemy przez życie w podskokach...
  • le_szek 04.06.07, 17:30
    dokładniej 'G' na 'L'

    Mała rzecz, a ile radości :-DDD
  • baja88 04.06.07, 18:28
    ?????????????????????????
  • le_szek 04.06.07, 18:57
    Szczegóły wkrótce :-)
  • baja88 04.06.07, 19:52
    tylko pozazdrościć Ci dzisiejszego wigoru :))))
  • reivena 05.06.07, 09:14
    Ja coś zakumałam :))))
  • le_szek 05.06.07, 12:31
    Można się domyślić z moich obecnych zajęć.
  • reivena 05.06.07, 12:42
    No, zwłaszcza gdzie bywasz :)
  • le_szek 05.06.07, 12:45
    To właśnie miałem na myśli - dziś KRS (który wczoraj mnie doprowadził do pasji,
    ale o tym innym razem i w innym wątku).
  • reivena 05.06.07, 12:52
    Jakby to ująć.
    Jeśli w załatwianie owych spraw wkładasz tyle serca co w gabinecie to śmiem
    twierdzić, że będziesz miał wszystkie dokumenty dopieszczone na cacy. Grunt to
    porządek w papierach. A ta jedna literka "L" :) to takie przypieczętowanie
    całego procesu :)))
  • le_szek 05.06.07, 12:53
    Ach, dzięki, moja próżność została bardzo mile połechtana :-)
  • reivena 05.06.07, 12:59
    Od czasu do czasu nie zaszkodzie się połechtać :P
  • reivena 05.06.07, 22:18
    :)))) Właśnie JAN mi przyniósł do kompa żubróweczkę z sokiem jabłkowym, co za
    miłe zakończenie dnia.
  • baja88 05.06.07, 22:23
    moja corka zakonczyła dzis letnia sesję, ze średnią...ach, i tak nikt nie uwierzy..
    jutro wraca i znow będe czatowac na wolną klawiature
  • reivena 05.06.07, 22:32
    To skorzystaj z propozycji Leszka, albo nie bądź sknera tylko odłóż ze swej
    wcześniejszej emeryturki na laptopa, co byś się prosić nie musiała i kawy się z
    nami rano napiła.
  • baja88 05.06.07, 22:37
    daje rade, a i w mieszkaniu czyciej
  • baja88 05.06.07, 22:38
    winno byc czysciej :)
  • baja88 05.06.07, 23:04
    images21.fotosik.pl/351/0f51bed5f27ce578.jpg
  • reivena 05.06.07, 23:28
    Dobre :)
  • reivena 06.06.07, 18:24
    Klima już napełniona, jedzie się aż miło :)))
  • le_szek 06.06.07, 21:23
    Bo to jedną :-D
  • reivena 08.06.07, 19:51
    Zimny sok pomidorowy - uwielbiam, pychaaaaaaa
  • reivena 28.06.07, 12:01
    Sobie wyobraziłam :)))
  • baja88 28.06.07, 12:21
    nie jedz w taki razie sniadania :))
    a jak juz to , zmień menu, radze jednak wyznawać zasade wg watku o najwiekszej
    ilości postow :)
    będzie wtedy git :)
  • le_szek 28.06.07, 12:23
    Ja (z rzadkimi wyjątkami) zawsze zaczynam od kawy, a śniadanie jem wtedy, kiedy
    głód zwycięży z lenistwem ;-D

    Poza tym zwróć uwagę, że koleś ma filiżankę obok talerza, no, chyba że z herbatą.
  • baja88 28.06.07, 12:33
    Poza tym zwróć uwagę, że koleś ma filiżankę obok talerza, no, chyba że z herbatą.

    może być np ze .......zgr....m
    widziałam taką sytuację:(((((
  • le_szek 28.06.07, 12:36
    > może być np ze .......zgr....m

    Że co, pszepani?
  • baja88 28.06.07, 12:42
    Drogi Kolego



    blisko Twych zawod.zainteresowań, lecz nie powiem do końca, bo on budzi we mnie
    odruch wymiotny (zapamiętany widok)
  • reivena 28.06.07, 13:42
    > może być np ze .......zgr....m

    Dłubię w pamięci, ale nie znam takiego słowa :)
  • baja88 28.06.07, 13:46
    nie dłub, lecz uzyj lancetu swej inteligencji , sprytu i domysłu..
    no, chyba,że ja taka zagmatwana jestem :)
  • baja88 28.06.07, 13:47
    aaa, w narzędniku użyłam tego okreslenia :)))
  • baja88 28.06.07, 13:54
    odpowiedż kierowałam do autora obrazka :)))))
    skojarzyłam sobie Twoje dłubanie z jego zawodowym :)))))
  • reivena 01.07.07, 00:57
    "Okulista nie widzi,
    urolog się wstydzi,
    psychiatra je myszy jak kot.
    Chirurg bez serca, ma czerwony nos.
    On może skalpelem zmienić los.

    Ref: Daleko od noszy, od noszy najdalej
    Najlepiej nie choruj, omijaj szpitale
    Daleko od noszy, od noszy najdalej.
    Nie choruj, omijaj szpitale.

    Gdy w kraju, nad Wisłą, chorować ci przyszło,
    w szpitalu na wszystko znajdą lek.
    Opieka lekarza,
    jak grabarza sen,
    w zaświaty, zaprowadzi cię.

    Ref: Daleko od noszy, od noszy najdalej
    Najlepiej nie choruj, omijaj szpitale
    Daleko od noszy, od noszy najdalej.
    Nie choruj, omijaj szpitale"

    Jakie uniwersalne przesłanie, szczególnie refren :)))
  • reivena 09.07.07, 08:55
    "TESTOSTERON" - mam go w końcu :))))
  • kelo 14.07.07, 20:33
    I nie będzie mnie trzy tygodnie. Życzę wszystkim miłych pogaduszek.
    Forum zostaje pod Waszą kontrolą
    --
    Wszyscy walczą o pokój
    ... aż się leje krew (Dezerter)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka