Dodaj do ulubionych

Prywatna szkoła w Dabrowie Górniczej Serce Szkole

09.04.07, 22:51
Chodzi mi konkretnie o szkołę fundacji "Serce Szkole" pod adresem: al.
Piłsudskiego 4
41-300 Dąbrowa Górnicza
Czy ktoś słyszał opinie o tej szkole???
Napiszcie proszę
Edytor zaawansowany
  • inus_123 30.07.07, 22:32
    Witam
    Moje dziecko chodzi do tej szkoły. Ogólnie mogę powiedzieć, że jestem
    zadowolona. Jasne, że są rzeczy do których mozna się przyczepić, ale dla mnie
    jest najważniejsze, że dzieci uczą się w kameralnych kilkuosobowych klasach,
    każde dziecko ma szanse na naukę swoim tempem i rozwijanie własnych
    zainteresowań. Jest piękny ogrodzony, zielony teren. Dzieci lubią chodzić do
    tej szkoły i są zadowolone. Nie jest ona dla nich źródłem stresu, tak jak to
    bywa w "masówkach". Nie wyobrażam sobie, zeby moje dziecko chodziło do szkoły
    tzw. publicznej z trzydziestoma innymi osobami.
    Dla dobra dziecka gorąco polecam, choć nie mówię, że wszystko jest super,
    różowe i bez problemu, ale te sprawy odbywają się na linii dyrekcja - rodzice i
    nie dotyczą dzieci.
  • hebanova 31.07.07, 09:24
    czy mozesz napisac jaki jest koszt nauki?
  • inus_123 31.07.07, 12:07
    Obecnie czesne wynosi 400 zł miesięcznie. Przez wakacje płaci się 75% czyli w
    tej chwili 300 zł. Jeżeli dziecko je obiady, to w zeszłym roku obiad kosztował
    4 zł dziennie. Jest też jednorazowe wpisowe, ale na chwile obecną nie wiem ile
    wynosi (ale napewno nie więcej niż czesne). Jeżeli do szkoły chodzi dwójka
    dzieci, to na drugie i kolejne jest rabat.
  • inus_123 17.09.07, 10:43
    Już wiem, że wpisowe wynosi 500 zł.
  • inus_123 31.07.07, 14:25
    strona internetowa
    www.serceszkole.iq.pl
  • bokate 12.02.08, 08:00
    Rozważam posłanie syna do zerówki w tej szkole, z jednej strony
    cieszą małe grupy i szansza indywiadualnej pracy z dzieckiem, z
    drugiej boje sie wychowywania syna w snobistycznym środowisku.
    Prosze o opinie i rady!!!!!!!!
  • lara73 09.12.08, 15:15
    Mój syn chodzi do tej szkoły i naprawdę jej nie polecam. Nie
    przepisuję go tylko z jednego powodu- nie chcę zmieniać mu
    środowiska, ponieważ syn kiepsko adaptuje się do nowych warunków.
    Do gimnazjum na pewno pójdzie gdzie indziej.
    Co mogę jeszcze powiedzieć o szkole? Niski poziom, drożyzna-w tej
    chwili 460zł mies.,i przede wszystkim fatalna współpraca z ciałem
    pedagogicznym. A słyszałam, że dyrektorka gimnazjum jest dopiero
    ciężka we współpracy. Klasy są nieliczne, bo coraz mniej rodziców
    chce tu posłać swoje dziecko.
  • Gość: adela22 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.14, 14:15
    ja też NIE polecam szczególnie gimnazjum i liceum, poziom zerowy, wystarczy popatrzeć na "sukcesy dzieci" na stronie internetowej skłodowska.iq.pl, dlaczego nie piszą w którym roku jakie sukcesy, albo kto był organizatorem konkursów? totalny brak profesjonalizmu- finaliści konkursów niewiadomo przez kogo organizowanych szkolnych, miejskich? a może z innej prywatnej szkoły- no i ta miss śląska-to dopiero osiągnięcie.popatrzcie jak to jest w innych szkołach przedstawione. cała szkoła tam tak wygląda. może w podstawówce dzieci są dopilnowane bo ich mało ale o edukacji nie ma tam mowy. dużo otoczki słów i gadania, konkretów brak no ale za pieniadze niektórym się da wmówić że mają genialne dzieci
  • Gość: Lil IP: *.devs.futuro.pl 11.10.15, 22:29
    A za jakie te pieniądze się tak wmawia? Ponieważ aktualnie szkoła jest BEZPŁATNA, droga Pani "doinformowana" :)
    Jeśli ekspozycja o osiągnięciach uczniów jest wyznacznikiem poziomu szkoły, to nie wiem, kogo bardziej współczuć uczniom... Nauczycieli, czy raczej rodziców?
  • patryk.pomoc 12.02.14, 14:42
    Szukam bardzo dobrego człowieka z małym wielkim gestem.
    Jeśli masz zbedny komputer, laptop i mógłbyś go podarować potrzebującej osobie to proszę, skontaktuj się:
    patryk.laptop@o2.pl
    apelopomoc.wordpress.com
  • Gość: abso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.14, 10:34
    beznadziejna szkoła. nie polecam!!!!!!!!!
  • nalka2 22.02.16, 15:47
    Beznadziejna szkola!!!!
    Absolutnie nie polecam!
    Moje dziecko uczy sie w tej szkole juz rok i kolejnego roku na pewno tam nie bedzie kontynuowalo!
    Jest tyle minusow ze nie wiem, jakie wymieniać!
    Co z tego, że inny poziom i styl nauczania niz w masowkach? Moje dziecko przebywajac na swietlicy nie robi kompletnie nic! W ogole nazywajac swietlica pomieszczenie w ktorym te dzieci przebywaja jest smieszne! To kwadrat, o wymiarach 5*5 m w ktorym codziennie rozwijane i zwijane sa dywany, na ktorych siedza dzieciaki i bawia sie zabawkami ktore sie mieszcza w 1 pudelku! Bo nic wiecej tam nie ma!!!! Nikt nigdy nie odrobil z dzieckiem lekcji! Swietlica to zwykla przechowalnia! Zerowe podejscie do dzieci! W szkole nie ma kompletnie zadnych zajec dodatkowych!!! Żadnych! Dzieci przybywajace w swietlicy skazane są na swoja wyobrażnię, jak spedzic kilka godzin nie majac czym i jak sie bawic! Osoby dyzurujace na swietlicy nigdy nic z dzieciakami nie robia!A ja glupia myslalam ,ze beda zajecia z plastyki, malowania, muzyki! Ludzie zapomnijcie! Moje dziecko sie cofa w tej szkole! Nikt nie rozwija w nim zadnych zainteresowan lub talentu! Szkola jest zalosna!!!! Kontakt z nauczycielami zerowy! Jak sie sama nie spytasz to sie nic nie dowiesz! Obiady??? Dno dna! Makaron z serem i cukrem i kluski na parze oczywiscie tez z cukrem! I tak codziennie!!!!!!!Przez rok czasu moje dziecko zjadlo tam moze z 5 razy mieso!!!! Oczywiscie bez surówki!
    Szatni nie ma! Wszystkie kurtki podstawówki wisza na kilku żałosnych wieszakach na ścianie! Po klka ubran na wieszaku! Codziennie zbieram ubrania córki z ziemi!!! Zrzucone i zdeptane! Codziennie! To cud ze jeszcze nic ze szkoly nie zginelo bo drzwi sa otwarte i nikt nie pilnuje kto wchodzi na jej teren! Do szatni moze wejsc kazdy i wyjsc z kompletem ubran innego dziecka! Teren zielony...hmmmm. Brzmi fajnie, ale biorąc pod uwage ze jest to trawa, na której dzieciaki nie maja co robic to juz brzmi inaczej. Co z tego, ze dzieciaki tam spedzaja czas po lekacjach w sloneczne dni. Na TRAWIE nie ma absolutnie nic oprocz TRAWY. Jest 1 pilka! 1!!!!!!!!!!!!!! Dziwie sie tym dzieciom ze jeszcze nie zwariowaly z nudów! Ręce opadaja! Myslicie, że nauczyciel pozwoli grac w klasy? Skakac na skakance? Grac w gumę czy kosza? Zapomijcie! Raz ze pracujace tam muły nawet o tym nie pomysla aby to dzieciom zorganizowac, a dwa dzieci maja przebywac na trawie i tylko trawie. A ze boisko na ktorym mozna cos zorganizowac jest o 2 metry dalej to dzieciom juz tam wchodzic nie mozna! Zapomnijcie o placu zabaw! Ba! 1 hustawce, czymkolwiek co dzieci lubia! Dno dna!
    Tak sie chwala mloda i zdolna kadra? A ta mloda kadra to zbiór niedoswiadczonych zyciowo podlotków, któzy jedza z licealistami hamburgery z maca na swietlicy przy dzieciach! Ale naszym dzieciom mowia ze tak odzywiac sie nie mozna bo to niby niezdrowe! Propaguja zdrowe zywienie a najmlodze dzieciaki w szkole w zyciu jablka, surowki czy mleka nie dostaly!!!!Szkola przepelniona absurdami! Z gory na dol!
    Nauczyciele oczekuja szacunku i autorytetu? A widzieliście TYCH nauczycieli? W spodniach z kolanem do kroku lub dziewczynie, ktora jest wychowawczynia pierwszaków a chodzi w bluzie i adidasach jak moja córka! Ci ludzie nie wiedza o nauczaniu i dzieciakach nic!!!!
    Poslanie dziecka do tej szkoly to najwiekszy zyciowy blad!
  • Gość: Zdegustowana IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.16, 16:36
    Zdecydowanie NIE polecam tej szkoły .Bardzo niski poziom nauczania, żadnej pomocy dla słabszych uczniów z trudnych przedmiotów np.chemii .Przykład 11 zagrożeń oceną niedostateczną z jednego przedmiotu w jednej klasie .Bardzo dużo lekcji przepada, mało wywiadówek ok. 4 na cały rok szkolny . Informacja o zagrożeniu oceną niedostateczną smsem i tyle .Nie podają ocen proponowanych na półrocze więc rodzic też się może zdziwić ocenami na półrocze .Nauczyciele religii poniżej norm edukacyjnych i wychowawczych. Podsumowywując - pracujący rodzic + wykorzystujący luz szkolny uczeń może skończyć się katastrofą. Warto też spojrzeć na osiągnięcia szkoły na jej stronie, nic szczególnego ...Opłata na jedno półrocze to ok.230 zł tytułowana komitetem rodzicielskim jest jednak obowiązkowa. Duża rotacja nauczycieli co może świadczyć o niezbyt dogodnych warunkach pracy.Nie polecam i wręcz żałuję ,że moje dziecko tam uczęszczało ponieważ zaległości są ogromne !
  • Gość: ok IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 23.09.16, 11:28
    Chyba pisze pani o innej szkole. Wpisowe płacone jest raz do roku, zamiast innych opłat takich jak komitet, składki klasowe, itp.
  • podworkoszkolne 31.10.16, 23:37
    Zastanawiam się która z nauczycielek tak rzewnie tu odpisuje :)) haha tylko pisać na str internetowej, gazecie pl ,you tube umiecie ale uczyć hmm no ale rozumiem że do tego jest potrzebne ukończenie odpowiednich studiów a nie administracji... socjologii..bo nauczanie wczesnoszkolne nie ma nic wspólnego z tamtymi kierunkami. Pozdrawiam
  • Gość: Lila IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 23.09.16, 10:44
    Mam nadzieję, że zabrała pani już swoje dziecko ze szkoły? Bo jeśli nauczyciele muszą dalej współpracowac z takim rodzicem, to ręce mi opadną...
    Mam dwojke dzieci w Skłodowskiej - jedno w podstawówce, drugie w gimnazjum. Syn jest przeszczęśliwy, że kiedy jego koledzy z innych szkół opowiadają, że na dwór wychodzą raz na długi długi czas, on może pochwalić się tym, że codziennie gra w piłkę, biega po dworze i niezbyt cieszy się na mój widok, jak odbieram go ze świetlicy. Ale to nic - w zimę też ciężko go było wyciągnąć, bo jak pani zorganizowała w ferie turniej skakania przez skakankę, to nawet dyrektor wziął udział, jestem świadkiem! Syn często opowiada, że wychodzą z paniami na plac zabaw w ramach wf, dzieciaki mają na zajęciach lekcyjnych organizowane atrakcje, o których patrząc na dzieci znajomych - uczniowie w masówkach mogą pomarzyć. Jak oczekuje pani nie wiadomo jakich luksusów to proszę sobie posłać dziecko do szkoły, w której pani zapłaci za wszelkie wymagania, bo ta szkoła jest bezpłatna. Jak córka chodziła tam do podstawówki, to nie przypominam sobie, żeby sale były tak fajnie zorganizowane, zaopatrzone w planszówki, książki, klocki, dzisiaj miłe zaskoczenie - na korytarzu zawisł duży telewizor, żeby dzieciaki mogły korzystać z materiałów multimedialnych. Syn ma zawsze odrobioną pracę domową, ponieważ taką mamy wspólną umowę, więc wie, że najpierw szoruje do ławki i pracuje, a później może się bawić do oporu. W temacie nauczycieli chyba nawet bardziej niż ja zbulwersowała się córka, która czytała ze mną ta opinie sama się przyznała, że czasem z koleżankami jak nie ćwiczą na wf chętnie przychodzą właśnie do podstawówki, żeby podpatrzeć sobie ich lekcje z zazdrością, że panie się z dzieciakami wygłupiają, tarzają po dywanie, bo swoją nauczycielkę wspomina jako starszą panią z kawą, która nawet nie ćwiczyła z nimi, bo przeszkadzały jej szpileczki i garsonki... Jeśli więc nauczyciel wygodnie ubrany, ćwiczący z dziećmi, tańczący, siedzący z nimi w kole to takie zło - kolejny raz mam nadzieję, że przeniosła pani już dziecko pod opiekę emerytowanej DOŚWIADCZONEJ wychowawczyni, której strój nie będzie już tak nikogo gorszył.
    Na koniec taka sprawa chyba najważniejsza - syna odbieram i ja i teściowa, czasem słyszy się różne rozmowy, "mądrości". Skoro ja je słyszę to nie wyobrażam sobie jakby się poczuły te kobiety gdyby to usłyszały, skoro wkładają mnóstwo serca i energii żeby te maluchy wyrosły na mądrych ludzi. Jak mnie coś nie pasuje to z tego rezygnuje zamiast siać takie paskudztwa. Tylko jak tu zrezygnować, jak się widzi dziecko uśmiechnięte od ucha do ucha co?
    Pani i wszystkim innym rodzicom polecam poszukać sobie na fejsbuku Skłodowskiej i pooglądać filmy z występów dzieciaków i z tego, co robią w szkole albo na wycieczkach. Ja tam w życiu nie wyobrażam sobie, żeby mój młody był gdziekolwiek indziej taki szczęśliwy
  • zawiedzionyrodzic2016 29.10.16, 00:15
    Jak to czytałam to zastanawiałam się który nauczyciel ze Skłodowskiej to pisał :) a dlaczego? Bo przynajmniej połowa rzeczy o których Pani pisze to prosze mi wybaczyć ale kompletne bzdury. Oczywiście każdy ma własne odczucia i inne wymagania, ja to rozumiem ale precyzujmy pewne kwestie np: na plac zabaw a i owszem czasem dzieci wychodzą na pobliskie osiedle na plac zabaw bo na terenie szkoły nie ma niczego prócz .... trawy, a dlaczego wychodzą na wf na plac zabaw na który może iść z dzieckiem każdy rodzic po szkole... bo niestety w szkole albo nie ma kto albo zwyczajnie nie ma nikt na to ochoty żeby dzieciaki miały zorganizowane typowe zajecia wf gry zespołowe, zwykłą gimnastykę, biegi itp. żeby miały poczucie że uprawiają jakiś sport. No ale do tego trzeba chęci i zaangażowania czego niestety w dużej mierze w tej szkole brakuje więc najprościej jest iść z grupą dzieciaków na plac zabaw bo zajmą się sobą a nauczyciel w tym czasie posiedzi na ławce. Brutalne ale i niestety prawdziwe. Co do argumentu zdjęć ze strony... proszę spojrzeć na częstotliwość ich zamieszczania, nie dlatego tak rzadko bo nie mają czasu wszystkiego "uwiecznić" na fotografi tylko dlatego że nie mają czego uwieczniać. A że dzieci na zdjęciach uśmiechnięte, nic dziwnego bo jak w szkole wreszcie coś się działo więc i dzieci ucieszone od ucha do ucha bo to w tej szkole niestety rzedkość takie atrakcje dlatego argument słaby.... Nuczyciele i argument emerytowanej wychowawczyni, wolałabym wypaloną ale doświadczoną niż bezdzietną z rocznym stażem która skończyła pedagogikę bo nie kolidowało to z jej weekendowym życiem towarzyskim i spokojnie po nocnej imprezie mogła iść w niedzielę zaliczyć jakiś tam egzamin z "edukacji wczesnoszkolnej" a na Politechnice ta matma ojjjj byłoby ciężko. To tak żartobliwie jednak nie można mówić że ta doświadczona jest gorsza od młodej i odwrotnie, każdy kij ma dwa końce. Można by tak polemizować na argumenty kto ma solidniejsze ja jedynie podsumuję jako matka dziecka które zabrałam z tej szkoły i proszę mi wierzyć, bez oporów, choć też wydawało mi się przez cały rok że syn był uśmiechnięty i zadowolony ze szkoły. Nie piszę tutaj dlatego żeby wylewać żale, czy obrzucać szkołę błotem bo mam jakieś wygórowane wymagania .Proszę mi wierzyć, chcę zaoszczędzić wszystkim rodzicom rozczarowania. Ja odbieram tą szkołę jako miejsce gdzie można posłać tak zwane trudne dziecko, nie chcę nikogo obrazić jedynie dać wskazówkę. Oczywiście że dzieci się w tej szkole uczą ale jest to jedynie minimum jakie każdy człowiek czy mały czy duży powinien znać, nauczą się w przyjaznej atmosferze, bez stresu i pośpiechu. Jednak każdy rodzic który chce żeby jego dziecko umiało coś więcej po skończeniu podstawówki niż czytać, pisać i liczyć do 100 niech zaoszczędzi sobie stresów. Ta szkoła jest zwykłą przechowalnią. Nic prócz niezbędnego minimum jak i edukacyjnego tak i rozwojowo socjalnego. Piszę to dlatego że ja też kiedyś wybrałam tą szkołę bo trudno mi było znaleźć jakieś obszerniejsze opinie niż " super, polecam" albo "beznadziejna, poziom jak szkoła specjalna" GORĄCO ODRADZAM TĄ SZKOŁĘ WSZYSTKIM RODZICOM I ZAPENIAM ŻE JESTEM JEDNĄ Z NIEWIELU.
  • zawiedzionyrodzic2016 29.10.16, 00:25
    Jak to czytałam to zastanawiałam się który nauczyciel ze Skłodowskiej to pisał :) a dlaczego? Bo przynajmniej połowa rzeczy o których Pani pisze to prosze mi wybaczyć ale kompletne bzdury. Oczywiście każdy ma własne odczucia i inne wymagania, ja to rozumiem ale precyzujmy pewne kwestie np: na plac zabaw a i owszem czasem dzieci wychodzą na pobliskie osiedle na plac zabaw bo na terenie szkoły nie ma niczego prócz .... trawy, a dlaczego wychodzą na wf na plac zabaw na który może iść z dzieckiem każdy rodzic po szkole... bo niestety w szkole albo nie ma kto albo zwyczajnie nie ma nikt na to ochoty żeby dzieciaki miały zorganizowane typowe zajecia wf gry zespołowe, zwykłą gimnastykę, biegi itp. żeby miały poczucie że uprawiają jakiś sport. No ale do tego trzeba chęci i zaangażowania czego niestety w dużej mierze w tej szkole brakuje więc najprościej jest iść z grupą dzieciaków na plac zabaw bo zajmą się sobą a nauczyciel w tym czasie posiedzi na ławce. Brutalne ale i niestety prawdziwe. Co do argumentu zdjęć ze strony... proszę spojrzeć na częstotliwość ich zamieszczania, nie dlatego tak rzadko bo nie mają czasu wszystkiego "uwiecznić" na fotografi tylko dlatego że nie mają czego uwieczniać. A że dzieci na zdjęciach uśmiechnięte, nic dziwnego bo jak w szkole wreszcie coś się działo więc i dzieci ucieszone od ucha do ucha bo to w tej szkole niestety rzedkość takie atrakcje dlatego argument słaby.... Nuczyciele i argument emerytowanej wychowawczyni, wolałabym wypaloną ale doświadczoną niż bezdzietną z rocznym stażem która skończyła pedagogikę bo nie kolidowało to z jej weekendowym życiem towarzyskim i spokojnie po nocnej imprezie mogła iść w niedzielę zaliczyć jakiś tam egzamin z "edukacji wczesnoszkolnej" a na Politechnice ta matma ojjjj byłoby ciężko. To tak żartobliwie jednak nie można mówić że ta doświadczona jest gorsza od młodej i odwrotnie, każdy kij ma dwa końce. Można by tak polemizować na argumenty kto ma solidniejsze ja jedynie podsumuję jako matka dziecka które zabrałam z tej szkoły i proszę mi wierzyć, bez oporów, choć też wydawało mi się przez cały rok że syn był uśmiechnięty i zadowolony ze szkoły. Nie piszę tutaj dlatego żeby wylewać żale, czy obrzucać szkołę błotem bo mam jakieś wygórowane wymagania .Proszę mi wierzyć, chcę zaoszczędzić wszystkim rodzicom rozczarowania. Ja odbieram tą szkołę jako miejsce gdzie można posłać tak zwane trudne dziecko, nie chcę nikogo obrazić jedynie dać wskazówkę. Oczywiście że dzieci się w tej szkole uczą ale jest to jedynie minimum jakie każdy człowiek czy mały czy duży powinien znać, nauczą się w przyjaznej atmosferze, bez stresu i pośpiechu. Jednak każdy rodzic który chce żeby jego dziecko umiało coś więcej po skończeniu podstawówki niż czytać, pisać i liczyć do 100 niech zaoszczędzi sobie stresów. Ta szkoła jest zwykłą przechowalnią. Nic prócz niezbędnego minimum jak i edukacyjnego tak i rozwojowo socjalnego. Piszę to dlatego że ja też kiedyś wybrałam tą szkołę bo trudno mi było znaleźć jakieś obszerniejsze opinie niż " super, polecam" albo "beznadziejna, poziom jak szkoła specjalna" GORĄCO ODRADZAM TĄ SZKOŁĘ WSZYSTKIM RODZICOM I ZAPENIAM ŻE JESTEM JEDNĄ Z WIELU KTÓRA MA TAKIE ZDANIE.
  • zaczarowanaszkola 30.10.16, 11:08
    moje zdanie jest takie samo BEZNADZIEJNA SZKOŁA nie realizują tego co powinni, chodzą bezsensu po osiedlach w ramach wf , tańczą, lekcje odbywają się w klasach łączonych ,albo mają co chwile dni wolne?? pań choć są w pracy nie ma przy dzieciach, panie chyba powinny się dokształcać bo dla mnie mają niski poziom wiedzy i raczej z tego co wiem mało który nauczyciel jest po pedagogice...i sama się zastanawiam jak to szkoła przeskoczyła że bez wykształcenia mają nauczycieli dlatego nie dziwię się że nie uczą dzieci bo nie wiedzą jak ...myślę że panie w sklepie na kasie wiedzą więcej niż panie uczące w szkole.Panie nie chcą rozmawiać o problemach, udają że coś robią...poziom jest bardzo niski i dlatego zabrałam syna z tamtej szkoly, teraz wiem że moja decyzja byla sluszna. W nowej szkole pokazano nam braki w nauce:(,,,ale my z synem damy rade to nadrobić. współczuje wszystkim dzieciom i rodzicom którzy tam jeszcze są i ostrzegam i proszę rozmawiajcie ze swoimi dziecmi o tym co się tam dzieję, co mowią panie i jak się zachowują(używanie gwizdka jak na pieski ), obserwujcie to co się dzieje a oczy wam się otworzą...Kadra i dyrekcja nie przychylna w ogóle w niczym, dyrektor chyba się z innej epoki urwała , jest niesympatyczna i zamiata problemy pod dywan, nauczyciele , dyrektor krzyczą na dzieci i rodziców jeżeli jest problem zgłaszany, brak świetlicy- tylko szatnio, jadalnia , swietlica...haha teraz kwadrat na 1 pietrze tzw korytarz.Mimo iż mają fajny teren to trawy tam brak...dzieci po błocie biegają, panie na ławeczkach siedzą ze starszą młodzieżą i śmieją się , opowiadają nie wiem co ale młodszymi dziećmi nie są zainteresowane...toalety hmm obsikane, zakupkane, zatkane kibelki generalnie pytanie się nasuwa GDZIE JEST SANEPID...moj syn wiele razy trzymał swoje potrzeby bo nie było gdzie się załatwić.Mimo iż problemy są zgłaszane nic z tym nie robią...przyjmują dzieci problemowe z innych szkół z dąbrowy, które czytac i pisać nie umieją i niby ok ale te panie też nie nauczą bo w nauczaniu 1-3 umieją czytac i pisać tylko te dzieci które przyszły do tej szkoły z tą wiedzą już, to nie zasługa tych pań, tylko przedszkola i bardzo często rodziców.Jestem przerażona że takie szkoly istnieją, dla mnie powinno się je zamykać, kontrolować. Mimo iż nie jestem jedyną matką która ma taką opinie i zgłaszała problemy, to każdej z nas ( osób która coś zgłaszala) mówiono tylko pani coś ma do tego...A ja już wiem że nie tylko JA że jest nas duża liczba osób która ma te same spostrzeżenia, chcą nam zamydlić oczy ale mam nadzieję że ta bańka pęknie i w końcu wszyscy zrozumieja że ta szkoła ma niższy poziom niż szkoła specjalna.
  • kruella.demon 10.11.16, 21:52
    Szkoła w chwili obecnej przechodzi największy kryzys od lat. Zresztą to było tylko kwestią czasu! Skala niezadowolenia rodziców sięgnęła w tym roku zenitu. Praktycznie z każdej klasy podstawówki w ciągu kilkunastu (!!!!!) dni odeszło minimum 5 dzieci! Biorąc pod uwagę i liczebność klas (tylko po 1 z każdego rocznika) i ilości dzieci w klasie ( około 15 osób) to tą sprawą powinno zainteresować się kuratorium. Jest wręcz rzeczą niespotykaną aby nagle ze szkoły odeszło kilkanaście dzieci! 'A powodów do rozwiązania umowy ze szkołą było mnóstwo. Każdy z rodziców miał praktycznie te same zastrzeżenia. Wszystkie były sygnalizowane od dawna zarówno indywidualnie, jak i zbiorowo. Szkoła nie zrobiła absolutnie nic aby problemy rozwiązać , a tym samym zapobiec masowym odejściom.
    Pusty śmiech mnie ogarnia czytając wypowiedź -Gość: Lila (oczywiste, że jedna z nauczycielek) - opina jest szczytem bezczelności tej osoby w stosunku do uczniów, rodziców i samej szkoły jako instytucji. Żałosna próba podważenia wszelkich negatywnych opinii na temat skłodowskiej na tym forum. 1 pozytywna opinia przeciw kilkunastu negatywnym...
    Zapewniam, że wszystko co zostało napisane przez pozostałych forumowiczów jest prawdą.
  • podworkoszkolne 13.11.16, 21:09
    Mnie już nic nie zdziwi :) ta szkoła to jedna wielka porażka tak jak i większa część kadry która w ogóle nie ma uprawnień do nauczania w nauczaniu początkowym :) np Pani kl 2- ukończyła Uniwersytecie Zielonogórskim studiując Animację Kultury która daje uprawnienia tylko i wyłącznie do prowadzenia zajęć pozalekcyjnych , a nie do Nauczania na Pierwszym etapie edukacyjnym 1-3 nauczanie początkowe(metodycznie i dydaktycznie totalne zero punktów:))) Pani nie wie i nie ma pomysłu na prowadzenie lekcji, nie rozumie treści w podręcznikach, nie zna podstawowych zasad ortografii bo nie zauważa błędów ortograficznych u swoich wychowanków ... Pani ta też przeprowadza diagnozy logopedyczne do których nie ma uprawnień bo logopedą nie jest(myślę że uczelnia H będzie zachwycona jak i wydział oświaty i kuratorium...nazywa się logopedą choć dopiero zaczęła przygodę na studiach podyplomowych, ale nie wróże dobrze ponieważ jeśli ktoś uczy dzieci to powinien umieć mówić poprawnie a nie np"bede" nie bede" :) tak było na zebraniu z rodzicami ...hmmm a potem nasze dzieci tak mówią :)) Pani kl 3 ukończyła administrację na uniwersytecie śląskim K-ce i I stopień szkoły muzycznej hmmm czy ma uprawnienia do nauczania ??? odpowiedzcie sobie sami ...aczkolwiek jest na pewno o niebo lepsza niż pani z kl 2 :)) Nie wiem dlaczego chcieli zrobić z naszych dzieci upośledzone ale wiem że w porę zareagowaliśmy i teraz mimo wielkiej przepaści nasze pociechy nadrobią braki i będą szczęśliwe bo nikt im nie będzie kazał zakładać rąk za krzesła, nikt na nie nie będzie gwizdał i wpajał nieprawdy a tym bardziej nie będą straszyć państwową szkołą że tak tam jest źle...reszta mam nadzieję że się obudzi z letargu i da szanse swoim dzieciom na rozwój o edukację :) Życzę Wam powodzenia
  • szkolainnanizwszystkie 24.11.16, 19:11
    Zarzucacie tu Państwo, że każdą pozytywną opinię o szkole piszą nauczyciele.
    No, więc zgodnie z państwa życzeniem, chciałabym wyrazić swoją opinię, właśnie jako nauczyciel i odnieść się do kilku kwestii. Nie jestem nauczycielem nauczania początkowego, ani nie pracuję w szkole podstawowej.
    Po pierwsze
    Piszecie państwo, że warunki lokalowe są kiepskie. Przecież od czasu gdy zapisaliście swoje dziecko do szkoły nic się zmieniło, więc chyba wiedzieliście jak sprawa wygląda. Nikt przecież nie zabrania przejść się po szkole( szkoła jest otwarta).
    Po drugie. Sprawa sposobu ubierania się Pań - zarzut poniżej krytyki i świadczy o tym ,że to państwo macie ogromny problem ze sobą i akceptacją własnej osoby. Czyżby przemawiała przez Państwa zazdrość?
    Kolejna sprawa. Podobno dzieci masowo odchodzą z naszej szkoły. Proszę podać konkretne liczby. Z tego co wiem, w szkole uczy się powyżej 400 uczniów i obserwuję, że uczniów przybywa.
    Ktoś zarzuca,że przychodzą do szkoły dzieci problemowe. A i owszem, przychodzą również takie, ponieważ potrafimy zapewnić im to czego gdzie indziej nie znajdują: akceptację zrozumienie i przede wszystkim chęć rozmowy z nimi, anie tylko „wymaganie regułek i dat”. I są to słowa uczniów.
    I jeszcze jedno: pracuję w tej szkole niezbyt długo, wcześniej pracowałam w szkole, która to miała aspiracje tzw „wysokiego poziomu” i w innej z tzw ”trudnego środowiska”. Nigdzie jednak nie spotkałam się z tak wielkim wsparciem, zarówno dla mnie jak i dzieci (nie moich).
    Czy naprawdę chcieli by państwo żeby po latach Wasze dzieci powiedziały…
    ”Nauczyli nas regułek i dat
    Nawbijali nam mądrości do łba
    …..
    Nie zostało pominięte już nic
    Tylko jakoś wciąż nie wiemy, jak żyć”
  • podworkoszkolne 25.11.16, 16:35
    no właśnie dziwne że szkoła otwarta- gdy byłam zapisać dziecko do szkoły spytałam się czy można zobaczyć budynek gdzie uczą się młodsze klasy- powiedziano mi że nie podczas lekcji(wiec kiedy?)... niestety było już po dniach otwartych więc siłą rzeczy nie widziałam...ale zapewniano mnie że jest świetlica...że są zajęcia pozalekcyjne na świetlicy...dodatkowe godziny z matematyki w tygodniu w małych grupach,
    dodatkowe godziny języka angielskiego w tygodniu,klasy z rozszerzeniami artystycznymi , matematycznymi i przyrodniczymi i językowymi...Niestety ale tego nie było:(Tu nie chodzi tylko o to Droga Pani co napisane powyżej, ale też o to że rodzice chcieli rozmawiać, prosili o zebranie (i to nie był jeden rodzic - a wielu) tym bardziej że niektórzy rodzice nie zostali powiadomieni że zebranie się odbędzie...nie było takiej informacji. O tym że zebranie się odbyło dowiadywaliśmy się od rodziców(a było ich aż np 5 na 19) i jakież było nasze zdziwienie : Tak -jak to?? my nie dostaliśmy informacji?? Dlatego też oczekiwaliśmy że się odbędzie jeszcze raz i poruszymy sprawy dla nas ważne...może gdyby do tego doszło inaczej byłoby??Ale Panie nie były chętne...Ignorowano nasze prośby- czy tak powinno być?? Tak powinien się zachowywać Nauczyciel??Raczej chyba nie takiego podejścia uczą na studiach przyszłych nauczycieli??
    Cyt " …..
    Nie zostało pominięte już nic
    Tylko jakoś wciąż nie wiemy, jak żyć” hmmm gdy coś się działo, były jakieś konflikty To panie mówiły dzieciom ' musicie sobie radzić sami"....No to radzimy sobie i to dobrze :) A sposób ubierania się Pań- hmm jest najmniej ważny- chodzicie w tym co lubicie i to w czym się dobrze czujecie.Powiem tak od września odeszło ponad 20 osób- to bardzo chyba dużo??I gdyby szkole zależało na dzieciach to szkola zorganizowałaby zebranie z rodzicami jeszcze raz, rozmawiano z nami- A nie olewano i traktowano jak intruzów. Po ponad 3 latach bycia tam i tkwienia w martwym punkcje pojęliśmy decyzję o zabrani syna ze szkoly- pewnie ja , jak każdy inny rodzic chcieliśmy jak najlepszej szkoly dla naszych dzieci, obiecywano nam niestety wiele, ale na tym się tylko kończyło...myslę też że jeżeli nie jest pani nauczycielem który mial jakikolwiek minimalny kontakt z tymi sytuacjami to nie powinna pani wyrażać opinii na temat szkoły podstawowej(bo nie jest pani w temacie) tylko gimnazjum czy liceum w którym Pani uczy.
  • panienkazokienka2000 04.12.16, 18:24
    CUD JAKIŚ! NAGLE ZNALAZŁA SIĘ GRUPA WSPARCIA DLA TEJ ŻAŁOSNEJ SZKOŁY! GDZIE ZATEM BYLISCIE DO TEJ PORY ŻAŁOŚNI OBROŃCY SKŁODOWSKIEJ? DLACZEGO WCZEŚNIEJ NIE OPISYWALIŚCIE TAK RZEWNIE ZALET SZKOŁY ABY ZROBIC JEJ REKLAME TYLKO TERAZ KIEDY SZKOLA ZBIERA BATY? SMIERDZI KLAMSTWEM NA ODLEGLOSC! JAK CZYTAM TE WASZE BREDNIE W OBRONIE SZKOLY TO AZ MI SIE NIEDOBRZE ROBI! WIELCY OBRONCY SZKOLY! W ZALOSNEJ I ZAKLAMANEJ LICZBIE 2 SZTUK!
    TYLKO TAKIE ZALOSNE PLACOWKI JAK SKLODOWSKA NIE WIDZA PROBLEMU ZE NAGLE W PRZECIAGU TYGODNIA ODESZLO IM 20 DZIECI! PRZECIEZ W SZKOLE UCZY SIE 400, WIEC CO TAM 20... NORMALKA! W SZKOLACH PANSTWOWYCH JEST CZASEM PONAD 1000 I JAK TRACA 2 UCZNIOW NA ROK TO JEST NORMA. ALE TU ?????? TAK SAMO JAK KILKA LAT TEMU CALA 5 KLASA ODESZLA ZE SZKOLY. TEZ NORMALKA. PROSZE POCZYTAC SOBIE W INTERNECIE JAKIE BYLY POWODY REZYGNACJI CALEJ KLASY TO MOZE WAM SIE OCZY OTWORZA!
    ---PISZECIE ZE JESTESCIE DUMNI Z TEGO ZE SZKOLA PRZYJMUJE I RADZI SOBIE Z DZECMI PROBLEMATYCZNYMI. SUPER. GDYBY BYLA TO PLACOWKA Z OFICJALNIE UJAWNIONYM STATUSEM INTEGRACYJNOSCI MOZE INACZEJ PATRZYLIBY RODZICE I DZIECI NA DZIECI SKACZACE PO LAWKACH JAK MAŁPY I WPADAJACE W AMOK CZY HISTERIE NA OCZACH NASZYCH POCIECH. KTORE OBSERWUJA JAK PANIE SILA RADZA SOBIE Z NADPOBUDLIWYM DZIECKIEM AZ DO MOMENTU JEGO USPOKOJENIA. BO MOJE DZIECKO NIE RAZ OPOWIADALO CO IKSINSKI WYPRAWIAL NA LEKCJACH CZY PRZERWIE I JAKIE METODY STOSUJA WOBEC NIEGO PANIE... SADZE ZE NIEJEDEN RODZIC NIE JEST ZACHWYCONY SLYSZAC O WYBRYKACH OWYCH PROBLEMATYCZYCH DZIECI Z KTORYMI UCZY SIE ICH DZIECKO.
    --KOLEJNA KWESTIA ZWIAZANA Z NASZYMI OCZEKIWANIAMI WOBEC SZKOLY. OCZYWISCIE BYLY DNI OTWARTE SZKOLY. NA NASZE PYTANIA ZWIAZANE Z WYPOSAZENIEM SZKOLY PADALY ZAPEWNIENIA ZE SZKOLA DO WRZESNIA PRZEJDZIE REMONT I MODERNIZACJE. MAM TU NA MYSLI TA PRZEKLETA SWIETLICE I SZATNIO-JADALNIE. PROSZE NIE ROBIC Z NAS RODZICOW CZEPIALSKICH. ZOSTALISMY PERFIDNIE OSZUKANI. SZKOLA GWARANTOWALA ZE DO WRZESNIA WIELE SIE W NIEJ ZMIENI. NIE ZMIENILO SIE NIC! I CZYTAJAC POSTA JEDNEJ MADREJ ZE NA SWIETLICE CHODZI RAPTEM 20 DZIECI TO PO CO COS ZMIENIAC I OCZEKIWAC TO AZ I SIE WYĆ CHCIALO! TO ZNACZY ZE SKORO TYLKO 20 DZIECI TO MAJA NA ZIEMI SIEDZIEC! JAK PSY! ZAL MI TAKICH MATEK!
    ---KOLEJNY SMIERDZACY KLAMSTWEM POST! ZNALAZL SIE ZNAWCA I DOINFORMOWANY O ZDAWALNOSCI UCZNIOW SKLODOWSKIEJ DO INNYCH SZKOL (JAK GIMNAZJUM CZY LICEUM). TAKIE BREDNIE TO KAZDY O SZKOLE MOZE SOBIE NAPISAC! PAN RODZIC AKURAT WIE ILE DZIECIAKOW ZDALO A ILE NIE! ZALOSNE! O ILE SIE ORIENTUJE TAKIE INFORMACJE SA W WEWNETRZNEJ BAZIE DYREKCJI I NIE W REKACH RODZICA! PROSZE WZIAC POD UWAGE ZE SKLODOWSKA PRZYJMUJE DO SIEBIE WSZYSTKICH NIEUDACZNIKOW Z REJONU BO MA ZA KAZDEGO UCZNIA PIENIADZE! I PRAWDA JEST ZE LESER KTORY Z PANSTWOWEJ SZKOLY WYSZEDL NA SAMYCH JEDYNKACH TO W SKLODOWSKIEJ DOZNAL OLSNIENIA I MA NAGLE 4! TAKA POLITYKE SZKOLA UPRAWIA OD ZAWSZE!!!!!!!!!!!
    -- NIE WIERZE W POSTA Gość: gość12 IP: *.centertel.pl 25.11.16, 17:02
    MOJE DZIECKO CHODZILO TAM KILKA LAT. ANI RAZU DYREKCJA NIE WYSTAPILA KU NASZYM PROSBOM I PROPOZYCJOM! DOPOKI DYREKCJA SIE NIE ZMIENI DOPOTY BEDZIE SZKOLA FUNKCJONOWAC TAK A NIE INACZEJ! NIE DA SIE NAPISAC INACZEJ JAK PO PROSTU- DYREKCJA MA W DUPIE WSZYSTKO I WSZYSTKICH!
  • podworkoszkolne 11.12.16, 12:10
    Gdzie można znaleźć inf.na temat w/w zdarzenia??czy można linka do strony??
  • Gość: jedenzwieluzadowol IP: *.systel.pl 17.11.16, 20:50
    to się zgadza - jesteś jedną z niewielu
  • podworkoszkolne 18.11.16, 11:18
    Zastanawiam się która to z tzw "nauczycielek" pisze ;)))
  • zaczarowanaszkola 30.10.16, 11:42
    mam nadzieję że kiedyś się otworzą Pani oczy dla dobra dziecka...proszę zwracać uwagę nie tylko na to co jest na stronie szkoly a jest nie wiele, youtoobie ale i na to co tak naprawdę się dzieje. Każdy ma swoje zdanie, swoją opinię a proszę mi wierzyć że dzieci lawinowo odchodzą ze szkoły, a przychodzą "inne" problemowe. Radzę obserwację , rozmowy z dzieckiem, przyglądanie się co powinie umieć uczeń ...życzę powodzenia
  • podworkoszkolne 30.10.16, 17:09
    ZDECYDOWANIE NIE POLECAM SZKOŁY SKŁODOWSKA W DĄBROWIE GÓRNICZEJ. Moja przygoda z tą szkolą zaczęła się 3 lata temu i wiem że to był najgorszy wybór jaki mogłam wybrać dla swoich dzieci. Miało być pięknie, a tak naprawdę nic się nie dzieje ani na lekcjach ani na tzw świetlicy którą jest korytarz szkolny :)wyposażony w cztery ściany, nawet dywanu tam nie ma aby dzieciaki mogły usiąść.Podstawa programowa leży , tzn nie jest realizowana , lekcje nie odbywają się z wychowawcami(nauczanie wczesnoszkolne) , szkoła robi sobie dni wolne np: dzień nauczyciela -rodzice poinformowani że szkoła zamknięta , lekcji nie ma, a prawda jest taka że i owszem lekcji nie ma ale powinny się odbyć zajęcia opiekuńczo-wychowawcze bo nie jest to dzień wolny od szkoly dla dzieci a tym bardziej dla nauczycieli...Obchodzony 14 października Dzień Edukacji Narodowej jest dniem wolnym od zajęć lekcyjnych, ale nie dniem ustawowo wolnym od pracy. Nauczyciel w tym dniu nie prowadzi zajęć edukacyjnych, ale powinien być szkole. Po opuszczeniu szkoły, w swoim czasie wolnym może świętować ten dzień według własnych upodobań. Dzień Edukacji Narodowej uznaje się za święto wszystkich pracowników oświaty i jest on wolny od zajęć lekcyjnych. W rocznym planie pracy każdej szkoły ten dzień jest jedną z ważniejszych dat związanych z organizacją roku szkolnego. O tym, w jaki sposób w szkole obchodzone będzie święto pracowników oświaty, decyduje:
    Źródło: www.experto24.pl/oswiata/czas-pracy-w-oswiacie/dzien-edukacji-narodowej-wolny-od-zajec-ale-nie-od-pracy.html?cid=K000KN Nie ma zajęć lekcyjnych, ale nauczyciel powinien być w szkole W tym dniu nie prowadzi się z uczniami zajęć edukacyjnych, ale nie jest to podstawą do zwolnienia ich z obecności w szkole. W szkole obecni są także nauczyciele i inni pracownicy niepedagogiczni. Obecnym w szkole uczniom dyrektor ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo i opiekę (art. 39 ust. 1 pkt 3 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty oraz § 2 rozporządzenia ministra edukacji narodowej i sportu z 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach). W Dniu Edukacji Narodowej trzeba zapewnić opiekę uczniom Tak jak w żadnym dniu pobytu uczniów w szkole, tak i w święto pracowników oświaty dyrektor nie może zwalniać nauczycieli z wykonywania zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom (art. 6 pkt 1 Karty Nauczyciela). Niedopuszczalne jest bowiem prowadzenie jakichkolwiek zajęć bez nadzoru upoważnionej do tego osoby (§ 13 ww. rozporządzenia). Nie można pozostawić uczniów w szkole bez opieki czy zwolnić ich do domu po to, by świętować Dzień Edukacji Narodowej w restauracji czy w teatrze w gronie nauczycieli. Zwykle tak organizuje się Dzień Edukacji Narodowej, by wszyscy pracownicy szkoły wspólnie z uczniami i ich rodzicami mogli uczestniczyć w zorganizowanej z tej okazji uroczystości. Podstawa prawna: art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz.U. z 2004 r. nr 256, poz. 2572 ze zm.), art. 74 ustawy z 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (tekst jedn.:Dz.U. z 2006 r. nr 97, poz. 674), § 2; § 13 rozporządzenia ministra edukacji narodowej i sportu z 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz.U. z 2003 r. nr 6, poz. 69).
    Źródło: www.experto24.pl/oswiata/czas-pracy-w-oswiacie/dzien-edukacji-narodowej-wolny-od-zajec-ale-nie-od-pracy.html?cid=K000KN....I tak jest zawsze np gdy dzieci nie jadą na wycieczkę to mają zostać w domu, świeża sprawa poniedziałek przed wszystkimi świętymi JEST TO DZIEŃ WOLNY OD SZKOŁY DLA SKŁODOWSKIEJ gdzie inne szkoły pracują :) Panie zamiast zabrać dzieci na cmentarz ,porozmawiać z dziećmi na temat święta:
    - kiedy obchodzimy „Wszystkich świętych";
    - co wiecie na temat tego święta;
    - co oznacza słowo święty...to olały ten temat, ale za to Był Halloween(wyjaśniać nie muszę z czym wiąże się ten dzień)....spacery wokół osiedla w ramach lekcji wf-rewelacja po prostu ;) moje córki ani razu nie założyły stroju na wf , jak na początku roku dostają nowiutki wyprasowany, tak na koniec roku wraca nowiutki wyprasowany TYLKO ZA MAŁY :))Sala gimnastyczna ponoć tylko jest dla gimnazjum i liceum a nasze dzieciaki TO CO kosmici którzy nie mają prawa do niczego?? toalety straszne ....jadalnio-świetlico-przebieralnia Koszmar. Z Paniami nie da się porozmawiać normalnie bo ignorują rodzica , a i sama Pani Dyrektor o czym się przekonałam do sympatycznych nie należy, krzyczy na rodziców przy nauczycielach, dzieciach. Jaka gitara takie struny :) Parę razy zdarzyło mi się że nauczyciel nie wiedział gdzie są moje dzieci (świetlica tzw klepisko na terenie szkoły) bo fakt nauczyciel był zajęty chyba omawianiem repertuaru churu z tzw perełkami, śmiechu mieli co nie miara:) a dla mnie to śmieszne nie było. Jako rodzic nie zostałam poinformowana o zebraniu i większość rodziców też, prośby moje o zorganizowanie zebrania jeszcze raz kończą się tym aby się zwrócić do dyrekcji przez sekretariat na piśmie o wyrażenie zgody na takowe zebranie :)))Pani z nauczania początkowego nie wie który etap edukacyjny to jest jej klasa, nie mają bo nie piszą rocznych planów nauczania- bo papierologii nie tworzą(A powinny zgodnie z przepisami), nie mają planu działań prowadzenia lekcji dlatego jest jak jest, uczą z błędami dzieci ...Na świetlicę godz. 7:30 bez przerwy się spóźniają, wpadają 7:45 głupkowato się uśmiechając:) Reasumując ta szkołą nie daje nic :) już wiele dzieciaków odeszło, ale przychodzą nowe nabytki Te które nie dawały rady w masówkach :) Moje dzieciaki już wkrótce tam chodzić nie będą i mam nadzieję że nie napotkają już na swojej drodze nie dokształconą kadrę .Patrząc i czytając te opinie ciesze się że nie jestem sama bo wiem że tak jak napisano wcześniej na forum -mydlono nam oczy - reszta może się sama przekona, jak szerzej się poprzygląda temu co tam się dzieję :) Pozdrawiam
  • kruella.demon 10.11.16, 22:48
    Szkoła na swojej stronie internetowej reklamuje się jako jedna z najlepszych! Ba najlepsza!
    To stek bzdur i kłamstw!
    --budynki z klimatem - tynk z elewacji spada dzieciom na głowę!Szkoła nie była remontowana od początku istnienia!
    --aulę ze sceną, na której każdy może wystąpić- nasze dzieci nigdy nie miały żadnej akademii!!!! Nigdy nie nauczyły się żadnego wierszyka! Żadne ze świąt typu -dzień mamy, taty, babci, dziadka nie był celebrowany!
    -- - tereny zielone, boisko do siatkówki i koszykówki dla spragnionych sportu i tych, którzy przerwy lubią spędzać na świeżym powietrzu...- teren zielony, na którym kiedyś była trawa, a teraz jest klepisko, po którym biegają dzieciaki! Nasze dzieci nigdy nie były na boisku ponieważ nigdy nie zostały tam zorganizowane żadne zabawy sportowe!!!!Żadne! Dzieci na dworze bawią się w błocie! Żadna z pań nigdy nie wymyśliła i nie poprowadziła żadnych zabaw sportowych dla dzieci!
    --stół bilardowy i piłkarzyki-- ???
    --wykwalifikowaną kadrę, do której możesz zwrócić się z każdym naukowym i nienaukowym problemem - kadra to jak już jeden z forumowiczów stwierdził- młoda bez doświadczenia zawodowego i życiowego! Kadra, która doprowadziła szkołe do kryzysu bo NIE ROZWIĄZYWAŁA ZGŁASZANYCH PROBLEMÓW!
    --świetlicę z odrabianiem lekcji, douczaniem.-Tam nie ma świetlicy. Dzieci siedzą na ziemi w korytarzu, który jest połączeniem pomieszczeń klasowych. Douczanie??? Żaden wychowawca nie prowadził ani indywidualnie ani grupowo żadnych zajęć dokształcających dzieci! Mimo, że różnice w poziomie wiedzy w 1 klasie były drastyczne!
    --ciekawe dodatkowe zajęcia...- zapał szkoły do organizowania codziennie 30 min zajęć dodatkowych po lekcjach skończył się na wywieszeniu kartki informacyjnej o tym.
    --Szkoła posiada własną kuchnię z jadalnią , gdzie dzieci spożywają śniadania oraz obiady gotowane w szkole. ...- śniadań nie ma!!!!!! dzieci na obiad raz w miesiącu jadły mięso :), surówki nigdy! poza tym kluski na parze z dżemem, kopytka z cukrem, naleśniki z dżemem, makaron z serem i cukrem. Menu w sam raz dla małych, rozwijający się dzieci!
    --bezpieczeństwo ...- Były przypadki wypadków. Żaden rodzic nie został o nim wcześniej poinformowany-dopiero w momencie odebrania dziecka- Mimo próśb dzieci i logiki nakazującej to zrobić.
    -biblioteka w szkole podstawowej- ????
    --sala sportowa- jest, ale naszych dzieci na niej nie było. Dzieci w ramach zajęć wf miały spacer lub nic. Dzieciaki nie wiedzą co to znaczą prawdziwe zajęcia sportowe :(
    --plac zabaw????- to już jest skandal,żeby tak pisać!!! Skandal!!!! Dzieci na trawie-klepisku- nie mają nic!!!!!NICCCCC !!!
    --skuteczność nauczania-- zerowa. Poziom nauki na poziomie przedszkola. Tempo realizacji materiału w porównaniu ze szkoła publiczną- zatrważające. Czego dowodem jest masowa utrata uczniów.
    --odkrywająca ukryte talenty tkwiące w każdym dziecku -- jest jedna dziewczynka, którą szkoła do znudzenia kreuje na utalentowaną gwiazdę. W żadnym innym dziecku nie wydobyto żadnego potencjalnego talentu czy zainteresowania. Przez brak zajęć dodatkowych, które mogłyby sprecyzować uzdolnienia dzieci :(
    --poszerza znajomość języka angielskiego-- dzieci w przedszkolu rozumieją i wiedzą wiecej. poziom nauki angielskiego na poziomie 3 latka.

    Cóż więcej pisać...
  • kruella.demon 10.11.16, 23:02
    Problemy były zgłaszane, rodzice próbowali coś zmienić! Dla dobra dzieci. Jednak dobrą wolę wykazywali tylko oni. Nie Szkoła.
    Szkoła potraktowała nas/rodziców jak intruzów bezpodstawnie wymagających (proszących) zmian. To my byliśmy źli i niedoceniający. Żaden rodzic, a tym samym nasz problem nie został potraktowany poważnie. Szkoda. Bo odbiło się to na naszych dzieciach, które najbardziej na tym ucierpiały.
  • zawiedzionamama2016 14.11.16, 19:53
    Spectrum zastrzeżeń jest porażające ale podpisuję się pod wszystkimi wymienionymi tu zarzutami pod adresem szkoły!!!!
    Ta placówka to skandal.
    Od siebie dodam jeszcze, że zrezygnowaliśmy z tej szkoły po 3 latach uczęszczania tam naszego dziecka. Praktycznie z dnia na dzień. Idąc za tłumem. Rodzice z różnych klas nagle jakby dostali olśnienia i pozabierali dzieci. Rezygnacji podjęło się tylu rodziców, że i my zdecydowaliśmy się na ten krok. Już bez obaw i żadnych "ale". Czara goryczy się przelała.
    I czym jeszcze na koniec zaskoczyła mnie/nas szkoła? Oczywiście negatywnie?
    Postawa dyrektorki.
    W momencie rozwiązywania umowy (po 3 latach, kiedy nie byliśmy już anonimowi, a tym bardziej nasze dziecko) Szanowna Pani Dyrektor odwróciła się od wszystkiego i wszystkich na pięcie na zasadzie: Nie podoba wam się - to tam są drzwi. Dosłownie.
    Umowę rozwiązaliśmy bez słowa, w milczeniu...
    Bez podstawowego pytania- co na waszą decyzję wpłynęło?
    To pytanie na naszą decyzję już nie miało wpływu, ale było tak oczywiste, że zostanie zadane, że byłam przygotowana aby na nie odpowiedziec.
    Tymczasem nie było żadnej reakcji ze strony dyrektorki. Totalne zlekceważenie rodzica, ucznia i sprawy.
    Nawet nie wiem jak to nazwać...

    To był policzek.

    I teraz napiszę do pani (dyrektor) w imieniu rodziców, którzy zostali tak samo potraktowani-


    Człowieka poznasz nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy. Nie w sytuacji, w której jest dobrze, tylko wtedy kiedy źle. Człowiek właśnie w tej niekorzystnej sytuacji, pokazuje na co go stać, albo po prostu nie stać.

    Pani dyrektor jest pani u mnie skreslona jako czlowiek,.
    pokazala pani totalny brak klasy a przed wszystkim kompletne znieczulenie na sprawy uczniow, szkoly i rodziców.
    Proszę się zastanowić czy nazywanie siebie reprezentantem dzieci - nie ośmiesza pani samej siebie i nie obraża nas?

  • Gość: szczesliwejdrogiju IP: *.systel.pl 17.11.16, 21:14
    "Cóż więcej pisać..." może prawdę?
    odpowiem tylko na kilka zastrzeżeń, zacznę od dołu bo mi tak łatwiej
    - mój syn zdobył 3 miejsce na poziomie kraju w konkursie angielskiego - to chyba coś więcej niż wiedzą dzieci w przedszkolu,
    - mój syn występował kilka razy przed szerszą publicznością w tym na festiwalu w Sosnowcu prowadzonym przez Jacka Cygana, a zapewniam że nie jest kreowaną na gwiazdę dziewczynką
    - proszę przytoczyć dane o poziomie zdawalności do gimnazjum wśród absolwentów szkoły a następnie podać średnią dla miasta i województwa, a następnie przeprosić za podłe kłamstwa na temat poziomu
    - nie wiem jaki jest poziom zajęć sportowych i świetlicowych w innych szkołach, wiem że mój syn ma po świetlicy odrobione lekcje, jest szczęśliwy i na ogół prosi czy może zostać jeszcze trochę dłużej, jak będę chciał go wychować na sportowca to poślę go na treningi
    - podczas zajęć sportowych na świetlicy (tych których nie ma) miał zderzenie ze starszym chłopcem i skarżył się na ból brzucha - zostałem o tym poinformowany telefonicznie przez panią, zaraz po zdarzeniu, więc proszę nie kłamać pisząc: "Żaden rodzic nie został o nim wcześniej poinformowany-dopiero w momencie odebrania dziecka"
    - nie mogę się wypowiadać na temat posiłków bo mój syn ich nie je
    - kadra i owszem jest młoda ale to akurat zaleta bo panie mają wciąż jeszcze poczucie misji i dają dzieciom bardzo dużo serca i czułości
    - mojemu dziecku tynk nie spadł na głowę
    na resztę bredni nie chce mi się odpisywać, bo i po co
  • podworkoszkolne 18.11.16, 11:17
    Cieszę się że jest Pan jeden z niewielu zadowolonych :) ale myślę że do czasu ...Powiem tak WSZYSTKO CO TU ZOSTAŁO OPISANE TO PRAWDA...proszę pomyśleć dlaczego tak krótkim czasie odeszło TYLE DZIECIACZKÓW?? Proszę się zorientować u rówieśników chodzących do innych szkól na jakim etapie programu nauczania są...My którzy opuściliśmy muru M c Sklodowskiej zdajemy sobie sprawę z tego iż nasze dzieci nie realizowały podstawy programowej...i to był jeden z wielu powodów dlaczego dzieciaki uciekają...Panie nauczycielki bez przygotowania do nauczania w ed. wczesnoszkolnej...ukończone zarządzanie, animacja kultury, I st. szkoły muzycznej- czy to daje uprawnienia ...Dla mnie nie i jest to nie zgodne z prawem:) ale szkola rządzi się swoimi prawami...prawami P. Dyrektor która jako fundacja sprawuje nadrzędną kontrolę, ale inne instytucje do tego też mają prawo i pewnie się tym prędzej czy póżniej zainteresują...Pewna Pani z tej szkoly spytała się mnie i paru jeszcze rodziców JAKIEGO POZIOMU OCZEKUJECIE JEŻELI SZKOŁA JEST BEZPŁATNA?? żenada po prostu tzn że jak bezpłatna to nie realizujemy podstawy programowej? to że brak świetlicy, zajęć na świetlicy- tylko wywieszona kartka co to się nie dzieje i z kim??Wszystko zamiatane jest tam pod dywan..Jest paru nauczycieli którzy dpiero od niedawna mówią- dobrze zrobiliście że dzieci zabraliście, nie moglam uwierzyć że daliście tutaj swoje dziecko?? Ale nie powiedzą tego głośno bo to ich miejsce pracy i w każdej chwili mogą zostać zwolnieni:)) Nie zrobją tego bo się boją!!I ja to rozumiem bo w tych czasach ciężko o pracę.Proszę mi wierzyć gdyby ta kadra trafiła do szkoły publicznej nie dała by sobie rady..bo tam się pisze roczne plany nauczania, konspekty, lekcje są hospitowane...a skłodowska żadnych dokumentów takich nie robi BO jak to mi odpowiedziano ONI PAPIEROLOGII NIE TWORZĄ!!! DO Diaska każda szkoła czy to prywatna czy nie ma obowiązek mieć takie dokumenty!!! Więc zanim Pan się zacznie wypowiadać to proszę się zapoznać z tym jak powinna wyglądać nauka w szkole i co powinno być realizowane!!! Życzę powodzenia i moja dobra rada proszę być obserwatorem , stanąć nie raz zboku, porozmawiać z dzieckiem może choć troszkę się Panu oczy otworzą , a jak nie to życzę powodzenia, które będzie Państwu potrzebne.
  • Gość: Gość IP: *.systel.pl 21.11.16, 21:55
    Odeszły dzieci grupki rodziców, którzy razem się trzymali od początku szkoły i mimo usilnych prób pociągnięcia za sobą innych im się nie udało, także nie przesadzałbym z tym odejściem TYLU DZIECIACZKÓW. Prawdą jest że zupełnie inaczej przebiega proces nauczania w innych szkołach,ale to właśnie był powód dla którego wybrałem Skłodowską. Ja nie chcę żeby moje dziecko uczyło się w myśl zasady 3xZ- zakuć zdać zapomnieć. Od samego początku było podkreślane że szkoła stawia na wyrabianie w dziecku poczucie pewności, wiary we własne możliwości, uczy wyrażać własne zdanie i ogólnie stawia na rozwój osobowości - I TO JEST KONSEKWENTNIE REALIZOWANE. I ogromna zasługa w tym tych tak krytykowanych Pań Nauczycielek. Jeśli wiecie Państwo o jakimś przestępstwie związanym z funkcjonowaniem szkoły to macie obowiązek zgłosić to na prokuraturę - w przeciwnym wypadku możecie odpowiadać za ukrywanie przestępstwa. Natomiast jeśli są to tylko Wasze przypuszczenia to za ich publiczne wygłaszanie możecie zostać oskarżeni o celowe działanie na szkodę szkoły i osób których Wasze twierdzenia dotyczą. To tak tylko w kwestii formalnej. Proszę również podać których punktów podstawy programowej szkoła nie realizuje- tylko proszę nie pisać o swoich odczuciach ani o tym co robią inne szkoły lecz wskazać konkretne punkty podstawy programowej - dla ułatwienia podaję link: men.gov.pl/wp-content/uploads/2014/08/zalacznik_2.pdf ; Proszę podać jakie ma Pan kompetencje by oceniać czy ta kadra by sobie dała radę w publicznej szkole. Co do rozmów jakie miały miejsce między Państwem a nauczycielami i dyrekcją się nie wypowiadam bo nie byłem ich świadkiem. Na szczęście wypowiadać się mogę bez pytania nikogo o zgodę, a wygląda na to że na temat tego jak powinna wyglądać nauka w szkole i co powinno być realizowane wiem od Pana więcej. Ale niezależnie od tego że mam zupełnie odmienne zdanie, życzę Wam, a przede wszystkim Waszym dzieciom powodzenia i żeby w miarę bezboleśnie przeszły aklimatyzację w nowej szkole.Pozdrawiam,
  • podworkoszkolne 18.11.16, 11:29
    Ps...szczęśliwej drogi w Skłodowskiej :) bo będzie wam potrzebna na każdym etapie tam nauczania :) ale problemy pojawią się już w dorosłym życiu, skłodowska przepcha wszystko:) niech mają 5, 6 , 4 za nic ale to życie później zweryfikuje że nic nie nauczyli się, prócz tańca i reakcji na gwizdek:) Proszę się zastanowić dlaczego trafiają tam dzieci z innych szkól które miały same oceny ndst czyt.1 :) a w sklodowskiej nagle 5, 6- cóż za olśnienie , rety no po prostu cudnie...i proszę mi wierzyć że znam dzieci które chodziły do Skłodowskiej i rodzice ich wypisali 5,4, 3 lata temu bo nie umiały czytać i pisać...bo grafomotorycznie nic nie było robione nie jest i nie będzie...proszę się też zastanowić dlaczego 4 lata temu zniknęła cała klasa 4?? dlaczego wszyscy rodzice z tej klasy zabrali swoje dzieci ??wielu z nas szukało dobrej szkoły dla dziecka, chcieliśmy tam być, ale... powyższe powody z tych postów SĄ PRAWDĄ dlatego te dzieci już tam nie chodzą...były tylko obiecanki cacanki a ....jest nas zbyt wielu którzy potwierdzają tą wersje, Pan tylko JEDEN , więc chyba coś na rzeczy jest??
  • Gość: gość IP: *.systel.pl 21.11.16, 21:19
    To ja też pozwolę sobie powróżyć, życzę wiele szczęścia Waszym dzieciom, bo właśnie odebraliście im szansę na to by chodziły do szkoły która uczy ich samodzielnego myślenia, kreatywności i pewności siebie, a w zamian daliście im szkołę gdzie od rana do wieczora będą musiały wkuć całą masę informacji, które do niczego im nie będą potrzebne. Lub prościej pisząc, przepisaliście ich Państwo do tradycyjnej szkoły, w której zabija się w dziecku indywidualność. Właśnie to że większość naszych szkół funkcjonuje w ten sposób doprowadziło do tego że pośród 500 najlepszych uczelni na świecie są tylko 3 z Polski i to nie w pierwszej 100, a noblistów możemy policzyć na palcach jednej ręki. Na całym świecie najlepsze szkoły odeszły od tzw. pamięciówki, a stawiają na rozwój cech osobowościowych jako najkorzystniejszych dla dziecka i bardzo podobny system jest właśnie w Skłodowskiej. I nie jestem tylko JEDEN, który tak uważa, lecz tylko JEDEN któremu chce się odpisywać. Myślę również że dalsze dyskusje na temat tego która metoda nauczania jest lepsza nie mają sensu, bo nikt nikogo tu nie przekona do zmiany zdania. Rozumiem i szanuję to że zdecydowaliście się na zmianę szkoły kierowani troską o własne dzieci, ale nie akceptuję tego ataku na szkołę oraz na nauczycieli, którzy wkładają mnóstwo serca w swoją pracę. Skoro Wasze dzieci są już bezpieczne, to chyba lepiej skupić się na własnym życiu niż marnować czas na pisanie elaboratów na forach. Swoim dzieciom już tym nic nie pomożecie,a cudzym (w tym mojemu) możecie zaszkodzić. Dlatego proponuję życzyć sobie wzajemnie powodzenia na nowej / starej drodze i zakończyć na tym dyskusję, pozdrawiam,
  • podworkoszkolne 18.11.16, 11:38
    cyt"nie wiem jaki jest poziom zajęć sportowych i świetlicowych w innych szkołach, wiem że mój syn ma po świetlicy odrobione lekcje"- świetlicy nie ma i nie było, chyba że jest coś o czym nie wiemy?? lekcje zadane?? hmmm też ciekawe bo może zdarzyło się 2 razy ,Puste zeszyty i książki o czymś świadczyły u Naszych dzieci ...jak odrabiać lekcje jak czysto wszędzie, pusto wszędzie...;)nic nie będzie :)
  • Gość: gość IP: *.systel.pl 21.11.16, 20:50
    W po co jakaś osobna świetlica biorąc pod uwagę że w klasach 1-3 jest może łącznie z 50 dzieci, z czego na świetlicę chodzi tylko jakaś część z nich? Co więcej osobnego pomieszczenia świetlicy nie było również podczas dni otwartych na które każdy mógł przyjść przed zapisaniem dziecka do szkoły. Wtedy to jakoś nie przeszkadzało?
  • zawiedzionamama2016 14.11.16, 19:55
    Ta wypowiedź to chyba jakieś kpiny???
  • zawiedzionamama2016 14.11.16, 19:58
    Ta wypowiedź to chyba jakieś kpiny??? dotyczy - Gość: Lila IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 23.09.16, 10:44
  • Gość: zadowolonyrodzic IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.16, 15:24
    Przepisałem swoje dziecko do Prywatnej Szkoły kilka miesięcy temu. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej szkoły, jeszcze nigdy nie dowiedziałem się tyle o moim dziecku co od Pań pracujących w nauczaniu początkowym. I to nie tylko od wychowawczyni z klasy 3, ale również od pozostałych nauczycielek ze świetlicy. Kadra bardzo młoda, ale jednocześnie kompetentna. Chyba właśnie ta młodość powoduje ich zapał, chęć do pracy i ciekawe nowoczesne podejście. Nie żałuję swojej decyzji i będę zawsze bardzo polecał tą szkołę.
  • podworkoszkolne 20.11.16, 23:07
    Apropo Sklodowskiej :))) Czy jakieś dziecko miało coś dodatkowego??? Chyba raczej nie a wręcz przeciwnie nawet zajęcia z wychowawcą się nie odbywały:)) Kłamstwo kłamstwo i obłuda.
    Cyt z str .Skłodwskiej: Jeśli boisz się matematyki, jeśli brakuje Ci godzin języka angielskiego, to przyjdź do naszej szkoły! U nas bez problemu wysoko zdasz sprawdzian po klasie szóstej bez dodatkowych wydatków!

    Dlaczego? U nas w każdej klasie możesz mieć:

    - dodatkowe godziny matematyki w tygodniu w małych grupach

    - dodatkowe godziny języka angielskiego w tygodniu

    - rozszerzenia z każdego wybranego przedmiotu

    Model lekcji gwarancją sukcesu!

    Specjalnie dla uczniów opracowany został przez specjalistów nowy model lekcji, który pozwoli Ci w lepszy sposób przyswoić wiedzę. To naprawdę działa! Sam sprawdź jak świetnie nasi uczniowie zdają wszystkie zewnętrzne egzaminy!

    Nie chcesz zginąć w tłumie?

    Nasza szkoła podstawowa jest dla Ciebie wymarzoną szkołą! Dobrze wiemy, że każdy młody człowiek jest niepowtarzalny i bardzo cenimy jego indywidualność i zainteresowania.

    Chcemy żebyś się rozwijał i tworzymy Ci do tego warunki!

    Z myślą o Tobie proponujemy klasy z rozszerzeniami artystycznymi , matematycznymi i przyrodniczymi i językowymi

    co oznacza w praktyce dodatkowe godziny dla rozśpiewania , sprawności ręki , giętkości głowy w rozwiązywaniu matematycznych łamigłówek i sprawności językowej w celu zrozumienia przyjaciół z Europy.Więcej co PROPONUJĄ TYLKO NA STRONIE na www.sklodowska.iq.pl/
  • Gość: Kaśka Morgala IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.16, 16:34
    Witam serdecznie wszystkich,
    Jestem na etapie poszukiwania szkoły podstawowej dla mojego syna i od dłuższego czasu przyglądam się Państwa dyskusji. Z każdym Waszym postem nabieram przekonania sięgającego pewności, że Skłodowska to szkoła do jakiej ja chodziłam jako dziecko i w której byłam bardzo szczęśliwa. Dzięki niej jestem jaka jestem:) - otwarta, zaradna, szczęśliwa. Ona dała mi solidne podstawy do dalszej nauki (skończyłam cztery fakultety). Tak, Skłodowska jest jak moja szkoła z dziecięcych lat. Dziękuję Wam wszystkim za tak gorącą dyskusję bo dzięki Wam znalazłam szkołę dla mojego syna :-). Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego :-).
  • panienkazokienka2000 04.12.16, 18:29
    OJEJU...ZARAZ SIE NORMALNIE WZRUSZĘ!!!!
    SKĄD JA TO ZNAM...?
    NIECH SOBIE PRZYPOMNĘ...
    JAKBYM SLYSZALA PANIE ZE SWIETLICY ZACHWALAJACE SZKOLE...

  • podworkoszkolne 22.11.16, 23:08
    Korzystamy ze słoneczka! :))
    W nowy tydzień weszliśmy z potężną dawką energii i ruchu na świeżym powietrzu! Zabawy i ćwiczenia z piłkami nie tylko sprawiają nam radość, ale rozwijają też nasze umiejętności, co widać po coraz lepszym poziomie rozgrywek piłkarskich! 😍
    Zdjęcie użytkownika Maria Skłodowska.
    Zdjęcie użytkownika Maria Skłodowska.
    Zdjęcie użytkownika Maria Skłodowska.
    Zdjęcie użytkownika Maria Skłodowska.
    Zdjęcie użytkownika Maria Skłodowska.
    +15
    Lubię to!Zobacz więcej reakcjiKomentarzeUdostępnij
    15 Maria Skłodowska i 14 innych użytkowników
    Komentarze
    Anna Sebastian Kubańscy
    Anna Sebastian Kubańscy Super popieram Angela byla szczesliwa jak nigdy milo widziec ze jej sie podoba w nowej szkole ale co sie dziwic☺☺☺☺ dobrzy nauczyciele dobra szkola to dziecko szczesliwe...
    Lubię to! · Odpowiedz · 2 · Wczoraj o 21:27

    SZKODA TYLKO że jak odeszło tyle dzieci to nagle odbywać się zaczęły lekcje wf na ORLIKU...A co z spacerami 2 h w kolo osiedla morcinka, kasprzaka,piłsudskiego i podziwianiu szarości oraz nauki reakcji na gwizdek...hmmm Aż zachwyt bierze że się ktoś budzi ze snu...;)
  • podworkoszkolne 22.11.16, 23:13
    p.s.w ciągu ponad 3 lat jak chodziło tam moje dziecko teraz nagle 2 raz Odbywają się zajęcia z wf na Orliku- spacery w rakach zajęć ed.wf nagle nie ma :) Postępy -Gratulacje
  • Gość: gość12 IP: *.centertel.pl 25.11.16, 17:02
    Moje dziecko uczęszcza do tej szkoły. Tydzień temu Pani Dyrektor spotkała się z nami - rodzicami chcąc wysłuchać naszych opinii na temat tego miejsca. Zarówno ja, jak i reszta rodziców byliśmy zgodni, że nasze dzieci kochają tą szkołę, są tu szczęśliwe a osoby, które miały wątpliwości już odeszły. Moim zdaniem zarzuty tu przestawiane świadczą o problemach tych osób a nie szkoły.
  • podworkoszkolne 25.11.16, 17:50
    No to osobiście cieszę się że Pani dyrektor rozmawiała z Państwem, tylko dlaczego teraz a nie wtedy jak reszta rodziców chciała rozmawiać??Gdy prosiliśmy nauczycieli i dyrekcję o rozmowy...A może dopiero teraz bo się głośno zrobiło na temat M.C.S, a może dlatego aby wyciszyć sytuację...dla mnie to już nie ważne.Wiem jedno ze gdyby była rozmowa z nami -nauczyciele plus dyrekcja- to może udałby się jakoś inaczej rozwiązać pewne problemy, aczkolwiek śmiem twierdzić że nic by się nie zmieniło.Przykre bylo to że dyrekcja ucieka na nasz widok, że udaje że jej nie ma, przykre było to jak nauczyciele udawali że nie słyszą pewnych naszych próśb -ignorując nas w ten sposób...Myślę że dyrektor powinien być człowiekiem który wysłuchuje rodziców i dzieci, jest przyjacielem a nie wrogiem.
  • bylominelo2000 08.12.16, 15:37
    W ferworze emocji,zawiedzenia,żalu i złości opinie zostaly przedstawione.
    Ocenilismy szkole. Taką mieliśmy potrzebę.
    Było minęło. Życie toczy się dalej. I dla nas -zawiedzionych rodziców i naszych dzieci w nowych szkołach. Czasu nie cofniemy. Z jednej strony szkoda. Z drugiej nie.
    Emocje niech już opadną. Dalsze drożenie sprawy nie ma sensu.

    Sądzę że dla dobra ogółu dyskusje na forum powinniśmy zakończyć.
  • podworkoszkolne 11.12.16, 11:46
    Grupa wsparcia to zapewne jedna z Pań nauczania początkowego :) Powiem tak z perspektywy czasu "opuszczenia murów Skłodowskiej "ZALEGŁOŚCI SĄ OLBRZYMIE !!!! Nie wiem gdzie miałam oczy wcześniej ,ale cieszę się że otworzyły mi się :) zaległości te widzą te także dzieci które teraz cierpią z powodu nie realizowanej podstawy programowej...Ale damy rade :)nadrobimy wszystko :) A tak na marginesie ostatnio moje dziecko opowiadało Babci jak to jedna z Pań Rozmawiała z nimi na temat sexu!!!że w innych krajach już nawet 8 letnie dzieci mogą go uprawiać!!!!...Myślałam że mnie trafi !!!!Podstawa programowa w klasach 1-3 nie realizowana a tu proszę Temat dla dzieci adekwatny do ich wieku 7,8 i 9 latków!!!Gratulacje Skłodowska !!! Opinie sobie sami wyrabiacie!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka