Dodaj do ulubionych

zaczynam dzien od kawy część IV:)

23.06.07, 15:26
przeniosłam kawę, jeszcze ciepła, do nowego pokoju :)
Edytor zaawansowany
  • reivena 23.06.07, 15:37
    To może salonu? pokoje już za ciasne.
  • reivena 23.06.07, 18:42
    W oczekiwaniu na magiczne słowo PRZEPRASZAM, chyba zrobię sobie kawy z
    mleczkiem, taką małą na dobranoc. Dziś niestety się nie doczekam :(
  • baja88 23.06.07, 19:02
    taaa, zaraz na salony byś chciała,wkur...e watki zakładasz, potem sie w nich
    wkur...sz lub wpieprzasz i z tym chadziajstwem na salony???????
    a reszta tylko kawę żłopie, siorbie i macza w niej palce, do tego nieżle
    przeklinając, zberezne kawały serwując,przeklinając za kierownicą niczym szewc w
    swej pasji i z tym badziewiem tematycznym na salony??????
    a pokoj w M - ileśtam nie wystarczy???????
    no ostatecznie, wpuścili by nas może do pokoju w domu jednorodzinnym. gdzie
    kominek i kilka kanap, a pod nogami tepich :)
  • reivena 23.06.07, 19:10
    Ah, Baju, ten wątek kawowy od dziś będzie dla dam, będzie grzecznie, miło i
    przytulnie. Nie będziemy siorbać, tylko delektować się, delikatnie unosząc
    filiżankę z paluszkiem ostatnim do góry. Buciki ładnie wypastowane, ubranko
    schludne, pachnące. Oł, Eł... Zachciało mi się do wyższych sfer...


    Łe, ależ by tu było nudnie :P
  • baja88 23.06.07, 19:26
    tiaaaa, bot ton, ę, ą, pardon, a gdzie pierdolon ???????
  • baja88 24.06.07, 09:05
    piję w przelocie, w gorączce przygotowań....
  • reivena 25.06.07, 08:12
    Napijmy się kawy, nie ma co rozpaczać, czasami trzeba liczyć tylko na siebie.
    Kawa przy poniedziałku wskazana.
  • le_szek 25.06.07, 10:54
    O tak, bez kawy w poniedziałek ani rusz...
  • reivena 25.06.07, 11:27
    Mam w pracy taki malutki, czerwony kubeczek z Nescafe, muszę pić podwójną :)
  • reivena 25.06.07, 12:38
    Koniec na dziś z kawą, coś mnie mdli.
  • le_szek 25.06.07, 12:57
    Hmm, mdłości poranne, zmienne nastroje, kłótnie z ukochanym...

    Ogóreczka? ;-p
  • reivena 25.06.07, 13:14
    Od środy mam założony pas cnoty :)
    Nic z tego w tym miesiącu, kto by pomyślał, że to taki pracochłonny i mozolny
    okres :)
    - Normalnie ślepaki hi,hi
  • baja88 25.06.07, 17:46
    a kto Ci go zalożyl, gdzie sie takie kupuje????
  • baja88 25.06.07, 17:48
    widac zmęczona jestem dziś, bo przeczytałam: od środka mam zalożony pas cnoty
    buahahahahahaa

    taki tez możliwy :))))
  • baja88 26.06.07, 06:30
    rozpoczynam dzien od westchnięcia, po spojrzeniu przez okno :( i z kawką
  • reivena 26.06.07, 09:12
    Ja też już wypiłam, nawet dwie małe.
    Pasa już popuściłam, miło się poprzytulać :)
  • le_szek 26.06.07, 09:18
    Dołączam z kawą. Koniec ciszy, Reivena?
  • baja88 26.06.07, 11:10
    Pora na drugą, troche za tłusta,bo z kuchenną śmietanką...
    Rei, rób leczo dla dwóch :))))
  • le_szek 26.06.07, 11:44
    Mmm, kawa ze śmietanką, najlepiej kremówką 30%... Pociekło mi, kurde :-)
  • baja88 26.06.07, 11:57
    no co Ty?????? z taka omastą lubisz?????
  • reivena 26.06.07, 13:34
    Wreszcie się dorwałam do kompa, nadrabiam posty, zaraz poodpisuje :)
  • reivena 26.06.07, 13:49
    Fuck, znów przyjechał informatyk :(
  • baja88 26.06.07, 13:57
    sie przez ostatnie lata pozmienialo, informatyk wpasowal sie w miejsce cerbera
    bądz kadrowca :)))
  • le_szek 26.06.07, 14:01
    Nie no, coś Ty - on przychodzi z własną kawą i wywala Reivenę sprzed komputera ;-)
  • reivena 26.06.07, 14:01
    Według zaleceń Leszka, miał być dziki seks, (wierze mu, bo wie co mówi:P)
    niestety jednak po zakupach padliśmy jak betki, to chyba przez to ciśnienie, bo
    wczoraj spadało bardzo szybko :)))
    Było takie małe przytulanko do podusi, wszystko wychodzi na prostą.

    A i wiecie co, jednak takie kłótnie są bardzo potrzebne. Wczoraj do mnie dzwoni
    i mówi, że jest w "Szyneczce" tzn w sklepie z wędlinami i co kupić, czy piersi
    i zrobi kotlety czy nogi na rosół? Same plusy :))))
  • reivena 26.06.07, 14:03
    Coś nam się dzieje z siecią i jak to bywa nikt nie wie co. Wywala nas
    z "Handlu" i nie zapisuje dokumentów.
  • baja88 26.06.07, 14:06
    A i wiecie co, jednak takie kłótnie są bardzo potrzebne.

    a nie mowił Ci tak Leszek????
    teraz Ci odpowiem jako kobieta: chlopem trza od czasu do czasu potrząsnąć, by
    wiedzial , gdzie jest jego miejsce w hierarchii domowej, potem chodzi jak
    zegareczek, na odpowiednim szczeblu tej drabinki, ale niechybnie go to nudzi i
    zaczyna znowu "swoje" więc Ty ponownie...itd.itp.....
  • le_szek 26.06.07, 14:08
    > teraz Ci odpowiem jako kobieta: chlopem trza od czasu do czasu potrząsnąć, by
    > wiedzial , gdzie jest jego miejsce w hierarchii domowej, potem chodzi jak
    > zegareczek, na odpowiednim szczeblu tej drabinki, ale niechybnie go to nudzi
    > i zaczyna znowu "swoje" więc Ty ponownie...itd.itp.....

    Baju, moja Ty szowinistko ;-)

    Jak zamiast 'chłopem' wstawić 'babą' i pozmieniać rodzaj, też będzie się zgadzać ;-p
  • baja88 26.06.07, 14:12
    buahahahahahahahahahahahahahah
    Leszku, wszakże solidarność jajnicza wieść tu bedzie prym :)))))))
    a i z tym trzepaniem, tez tak nie do końca, bo ile mozna to robic, kiedy sie
    wszystko wytrzepie, trzeba szukać nowego tepicha lub klopaczki ( wg bronkanotgeld)
  • reivena 26.06.07, 14:15
    Pracuje niedaleko, zresztą ja też tam pracowałam i pewnego dnia odkryliśmy ten
    sklep. Jako, że do pracy jeździ rowerem więc miał niedalego, a zresztą czego
    się nie robi dla ukochanej kobiety, czyż nie?

    Muszę mu więc wybaczyć tego ostatniego ZONKA (do następnego)
  • reivena 26.06.07, 14:19
    A wiecie co jest najlepsze w tym wszystkim? Mnie się pyta czy już mi przeszło
    i czy będę się do niego odzywać? Więc wyszło na to , że to ja się obraziłam.
    Zabawne te sytuacje są czasami :)
  • le_szek 26.06.07, 14:23
    > A wiecie co jest najlepsze w tym wszystkim? Mnie się pyta czy już mi przeszło
    > i czy będę się do niego odzywać? Więc wyszło na to , że to ja się obraziłam.

    Bo to zawsze tak jest, że to kobieta się obraża i zwala winę na faceta ;-p

    (A co, precz z solidarnością jajników!)
  • baja88 26.06.07, 14:30
    bo najwygodniej kopie sie najbliższego :)))


    "Mnie się pyta czy już mi prze szło"

    tylko za długo i analitycznie nie doszukujcie sie, czyja wina, kto zaczął
    itp...bo nastepny kanał juz za rogiem widzę
  • reivena 26.06.07, 14:43
    Jako, że juz mi przeszło, opiszę Wam co się stało i ocenicie, oczywiście przy
    kawie.

    Jak to zwykle bywa kobieta ma okres. Niestety należę do grona tych, które
    pierwszy dzień najlepiej jakby przeleżały. Ból, wymioty i mdlenie. Dopadło mnie
    w pracy koło 13.00, dzwonię więc do lubego, że jak będzie wracał, żeby po mnie
    podjechał, bo nie chce jechać samochodem. Przyjechał, ale że trochę mi się
    poprawiło, to nawet nie spytał jak się czuję. Problem okazał się z samochodem,
    bo trzeba go gdzieś zostawić i potem po niego wrócić. I tu się okazało, ze on
    musiałby potem po niego drałować rowerem. Niestety akurat wyszło tak, że mój
    tata na drugi dzień miał wolne i nie miałabym z kim jechać. Ale on mówi tak, ze
    bez auta już się nigdzie nie ruszam, co jest nie dokońca prawdą. Nie wspomnę
    już o tym, że dostałam okres i zabawa zaczęła się od początku. Pojechałam bryką
    do domu bez łaski sama, chyba z 40 na godzinę. Byłam wściekła na to, że go
    potrzebowałam, a on mnie zostawił. czasem bywało tak, ze w tych dniach jak ja
    sie wkurzałam to on się usuwał, bo wiadomo... nastroje.

    No, to po krótce. Pisałam na szybko, bo wymieniają kable. I co myślicie?
  • reivena 26.06.07, 14:45
    Bardzo bym chciała, żeby mężczyźni choć raz w życiu poznali ten ból.
  • reivena 26.06.07, 14:49
    A i jeszcze dodam , że bywają takie sytuacje, z którymi się niedyskutuje. I ta
    właśnie wywołała u mnie myśli na temat słuszności i sensu przysięgi małżeńskiej.
  • reivena 26.06.07, 14:54
    Leszek, my się niekłócilismy ze sobą przez 3 lata, mieszkając ze sobą, teraz
    chyba nadrabiamy.
  • le_szek 26.06.07, 15:01
    > Leszek, my się niekłócilismy ze sobą przez 3 lata, mieszkając ze sobą, teraz
    > chyba nadrabiamy.

    Chyba tak, raczej nienormalny jest brak kłótni przez 36 miesięcy :-D
    Dopiero teraz odkrywacie, że coś Was różni ;-)

    Z własnego doświadczenia wiem, że najwięcej kłótni bierze się ze złej
    komunikacji i założenia, że druga osoba przecież doskonale wie, o co mi chodzi.
    A tak jest niestety tylko w doskonałym świecie. A jak się zacznie warczeć, to z
    reguły jest tak, że chęć do ugody pojawia się niejednocześnie, i kiedy jedna
    osoba wyciąga dłoń na zgodę zostaje owarczana ponownie. A potem na odwrót. A
    potem rozchodzi się po kościach i zaczynasz się zastanawiać, o co właściwie się
    kłóciło...
  • reivena 26.06.07, 16:09
    Wniosek chyba nasuwa się sam, rozmowa, rozmowa, rozmowa...
    Aha, no i jest jeszcze jedna rzecz, która mnie zastanawia. Wiadomo, że każdy ma
    swoje zdanie na różne tematy. Dlaczego jednak mężczyźni czasem odbierają to jak
    narzekanie. Nie można powiedzieć, że to mi się nie podoba, tamto mi się
    niepodoba. Nie zawsze muszę przecież godzić się na wszystko. Potem ni gruszki,
    ni z pietruszki słyszę, że narzekam. Szczerze powiem, że tego nierozumiem.
  • baja88 26.06.07, 16:30
    ja tu widzę kozetkę :)))
  • le_szek 26.06.07, 16:34
    > Dlaczego jednak mężczyźni czasem odbierają to jak
    > narzekanie. Nie można powiedzieć, że to mi się nie podoba, tamto mi się
    > niepodoba. Nie zawsze muszę przecież godzić się na wszystko. Potem ni gruszki,
    > ni z pietruszki słyszę, że narzekam. Szczerze powiem, że tego nierozumiem.

    Taka to już męska cecha jest. Nie musisz rozumieć, po prostu bierz na to
    poprawkę :-)

    A tak serio - musisz zwracać uwagę na ton, wbrew obiegowej opinii faceci są
    wyczuleni na ton wypowiedzi - ale tylko kobiety, swojej nie ;-)
  • baja88 26.06.07, 16:49
    Leszek, Leszek :)))))))
    ostatnia uwaga przebiła wszystkie Twoje ,jak dotąd, dobre rady:))))))
  • le_szek 26.06.07, 17:08
    > Leszek, Leszek :)))))))
    > ostatnia uwaga przebiła wszystkie Twoje ,jak dotąd, dobre rady:))))))

    A co, nie mam racji? Z autopsji to znam ;-)
  • reivena 26.06.07, 19:05
    >A tak serio - musisz zwracać uwagę na ton, wbrew obiegowej opinii faceci są
    wyczuleni na ton wypowiedzi - ale tylko kobiety, swojej nie ;-)

    Ale ja przecież mówię normalnie, spokojnie, łagodnie itp. Czasem ton tylko
    lekko podniosę, aaaallllleee to mi się zdarza raz na jakiś czas :)


  • reivena 26.06.07, 19:09
    Ah, ta męska natura, potrzeba wieków, żeby ją zgłębić :P
  • reivena 26.06.07, 19:13
    Panie doktorze będzie dzisiaj ostro :)))))
    Ale radocha !
  • le_szek 26.06.07, 14:49
    > No, to po krótce. Pisałam na szybko, bo wymieniają kable. I co myślicie?

    Co myślę? Oboje zawiniliście (nie podejmuję się stopniować, kto bardziej). On
    był za mało wrażliwy, Ty za bardzo drażliwa i zamiast po prostu od razu wyjaśnić
    sobie sytuację pożarliście się na tydzień niemal. Same old situation ;-)
  • baja88 26.06.07, 14:37
    le_szek napisał:A co, precz z solidarnością jajników!


    jak mi usuną, bede z Tobą, przy Tobie i za Tobą :)))))
  • le_szek 26.06.07, 14:21
    To był bardzo fajny sklep dopóki nazywał się 'Hary' (czy 'u Harego', nie
    pamiętam już). Potem zmienił się właściciel i już nie było tak fajnie - byłem
    raz czy dwa, ale nie przypadł mi do gustu :-(

    Co do wędlin i mięsa polecam kiosk Wojciechowskich (mam nadzieję, że nie
    przekręciłem) na ryneczku przy Tysiąclecia.
  • le_szek 26.06.07, 14:07
    > A i wiecie co, jednak takie kłótnie są bardzo potrzebne.

    Nie chwaląc się, już o tym pisałem :-)

    > Wczoraj do mnie dzwoni i mówi, że jest w "Szyneczce"

    Gdzie go na Manhattan wyniosło?
  • reivena 26.06.07, 14:21
    > Rei, rób leczo dla dwóch :))))

    Podzieliłam się z nim, z tej złości zrobiłam tyle, że na drugi dzień zostało :)
  • baja88 27.06.07, 08:31
    witam sie czarna kawą :( i petami :(

    trzeba mi po aprowizację......
  • reivena 27.06.07, 08:52
    Hej wszystkim w nowym dniu. Ja się ładnie dziś wybrałam w krótkim rękawku.
    Brrr zimno jak pieron.
  • le_szek 27.06.07, 09:18
    Ja podobnie, tyle, ze zamiast fajek mam wodę :-D
  • reivena 27.06.07, 09:43
    Do kawy dzisiaj jogurt biszkoptowy.
  • baja88 27.06.07, 09:48
    ble, co to za maczanka?????
    zęby postradałaś, czy krosty na jezyku ?????
  • reivena 27.06.07, 09:56
    Taki jakiś kupiłam na spróbowanie z firmy D...NE. Eh, Baja pożałowałaś mi i
    spadło na spódnice. Chodzę w nich od święte, dziś wypada ten dzień :) i jak
    prosie będę teraz wyglądać :)))


    A swoją drogą to taki smak z dzieciństwa. Pamiętam jak jadło się serek
    waniliowy z maczanymi biszkoptami, albo starte jabłko z biszkoptem. Mniam...
  • baja88 27.06.07, 10:01
    nie, jak Britney Spears :)))
    ona ciągle zachlapana i poplamiona , bynajmniej takie jej foty, moje oko wyłapuje :)
  • reivena 27.06.07, 10:11
    Masz szczęście, nic nie widać :)
  • baja88 27.06.07, 10:14
    bo "biszkoptowy", z jagodowym, czy wiśniowym , walczyłabys jeszcze :)
  • baja88 27.06.07, 19:10
    kawa dopiero druga, lecz tym razem okraszona odpowiednim mlekiem i odpowiedniej
    długości papierosem :)
  • reivena 28.06.07, 07:18
    W górę serca Słoneczka!!! Parzymy kawę :)
  • baja88 28.06.07, 09:14
    o w doope jeża, chyba sie nią udławię lub oddam !!!!!!!!

    K O S I A R Z !!!!!!
    W I E R T A R K A w akcji nade mną !!!!!
  • reivena 28.06.07, 09:25
    To nie ten wątek :)
  • baja88 28.06.07, 09:56
    jak to nie ten????
    "chyba sie nią udławię lub oddam !!!!!!!!"

    pisząc "nią", miałam na mysli kawę :)))

    takie 3 w 1
  • le_szek 28.06.07, 10:01
    Kawą się nie dław, lepiej odstaw, krzyknij 'Czy panowie muszą tak napierdalać od
    samego rana!' i spokojnie wypij :-)
  • baja47 28.06.07, 10:11
    wreszcie sie radosnie i głosno roześmialam !!!!!!!!!
    dziekuje :)))))
  • reivena 28.06.07, 10:22
    Ah, ten cytat, ah ten DZIEŃ ... :)))
  • le_szek 28.06.07, 10:27
    Nie wiem, jak Wy, ale nieraz czuję się jak bohater 'Dnia świra'. Za to mój
    kolega stwierdził ostatnio, że nie rozumie tego filmu, nie wie, o co chodzi temu
    facetowi i czemu się tak zachowuje... Skwitowałem, że jest szczęśliwym
    człowiekiem, który nigdy nie mieszkał w bloku ;-)
  • reivena 28.06.07, 10:33
    Pewnie, że TAK, wiele razy. Wiesz,jak jest podobna sytuacja co w filmie i się
    przypomną cytaty to od razu śmiać się chce i nerwy przechodzą. Zwłaszcze ten
    wspomniany przez Ciebie. A ile razy była sytuacja z płatkami i nie tylko, się
    zbierało potem :)
  • le_szek 28.06.07, 10:36
    Do mnie zwłaszcza przemówiła sytuacja na plaży i w pociągu.
  • reivena 28.06.07, 10:55
    Nie będę dopatrywać się ukrytego podtekstu to płci przeciwnej :) ale to
    najprawdziwsza prawda.
  • le_szek 28.06.07, 10:59
    > Nie będę dopatrywać się ukrytego podtekstu to płci przeciwnej :)

    Na hałaśliwych facetów też nieraz trafiałem, więc nie było tam żadnego podtekstu.
  • baja88 28.06.07, 10:42
    Tak, prawda, ktorą sobie dopiero teraz uświadamiam, albowiem wzmożony hałas,
    agresywny dżwiek powtarzajacy sie cyklicznie w pewnym czasie , powoduje u mnie
    uczucie strachu, a wyzwalany stres z powodow j/w doprowadza do napiecia układu
    nerwowego...
    czytałam ,że taki "hałasliwy" stres może zamęczyć prawie na smierć :(
    No coz, refleksja jest, pora by to zmienić....
    Lecz nie w moich realiach...
    A realia to q..a i stopery
  • reivena 28.06.07, 10:58
    > A realia to q..a i stopery

    Ja co noc zakładam stopery, całą szafkę miałam zawaloną, zielonymi i żółtymi
    korkami. Tak się przyzwyczaiłam, że bez nich nie usnę, chyba że byłabym bardzo
    zmęczona.
  • le_szek 28.06.07, 11:00
    > Ja co noc zakładam stopery

    To może w zeszłym tygodniu zapomniałaś je wyjąć i stąd to milczenie TŻ? ;-p
    Wiedział, że nie ma co strzępić języka :-D
  • reivena 28.06.07, 11:08
    To może w zeszłym tygodniu zapomniałaś je wyjąć i stąd to milczenie TŻ? ;-p
    > Wiedział, że nie ma co strzępić języka :-D

    Coś mi się zdaję, że musimy sobie porozmawiać na osobności, proszę pana L. :))))
  • baja88 28.06.07, 11:04
    Rei, u Ciebie takie skumulowanie hałasu????
    moje kolorki to pomarancz i purpura :)))
    wiesz, te nowe bardzo uwierają, takie jeszcze nie wyrobione :)
  • reivena 28.06.07, 11:09
    > Rei, u Ciebie takie skumulowanie hałasu????

    Krzysiek pochrapywał w nocy i przyniósł mi z pracy kilka korków na próbę :)
  • reivena 28.06.07, 11:12
    Swoją drogą korek tam, korek tu :D Człowiek się z czasem przyzwyczaja :)
  • le_szek 28.06.07, 11:22
    > Swoją drogą korek tam,

    To w uszach

    > korek tu

    A to gdzie? Boję się myśleć, o pasie cnoty coś ostatnio wspominałaś o_O
  • reivena 28.06.07, 11:31
    > A to gdzie? Boję się myśleć, o pasie cnoty coś ostatnio wspominałaś o_O

    Tam też może być :)))
    Otworków, a otworków, no nie? :P
  • reivena 28.06.07, 11:34
    Kawa i drugie śniadanko.
    A propos trochę droga ta kawa Nescafe Espreso (ta co miała być z pianką) 17,00
    zł.
  • le_szek 28.06.07, 11:45
    Ostatnia cena, jaką pamiętam to 13 zł, ale dość dawno.

    Ale mnie smakowała w każdym razie, znacznie bardziej od Classica, porównywalnie
    z goldem (teraz za to z rozpuszczalnych tylko golda piję).
  • baja88 28.06.07, 11:52
    od wczoraj testuje Tschibo family intense , ładny kształt opakowania w formie
    klepsydry i wieczko, ktore zadziwia mnie nasyceniem koloru starej cegły, to
    wszystko, co miałabym do powiedzenia w kwestii smaku tej nowej :))
    łolaboga, a jest tego całe 200 g :((((
  • le_szek 28.06.07, 11:55
    Tchiba family zwykłą mieliśmy dawniej w pracy (w Zawierciu), bo tania. Bleh, co
    to było za paskudztwo, podobnie jak żółty jacobs, nie pomnę nazwy...
  • baja88 28.06.07, 11:57
    Tchiba family zwykłą

    a na czym polega niezwykłośc tej zwykłej wg Ciebie?
  • le_szek 28.06.07, 12:00
    Eee, jaka niezwykłość? Chodziło mi o to, że nie 'intense', tylko family bez
    dodatkowych określeń.
  • baja88 28.06.07, 12:12
    ta, ktorą zmuszona jestem od wczoraj pić ma mocny smak i najmocniejsza z
    dostepnych, sądząc po kolorze etykiety
    granulat, lecz czy "mocny smak i wyrazisty aromat" to to ,czego sie spodziewałam???
    ja winnam pic kawe jednak w caffeteriach, barach, kawiarniach, tylko tam smakuja
    mi one najbardziej :)
  • le_szek 28.06.07, 12:21
    Kup sobie kawiarkę (taką aluminiową, do stawiania na kuchence), mówię Ci,
    espresso jak z porządnej kawiarni :-D
  • baja88 28.06.07, 12:23
    mam takową, lecz sporo przy niej zachodu, tym bardziej,że nie uchwyce momentu
    kropelkowania, a potem plyta kuchenna do gruntownej odnowy
  • le_szek 28.06.07, 12:30
    > mam takową, lecz sporo przy niej zachodu, tym bardziej,że nie uchwyce momentu
    > kropelkowania, a potem plyta kuchenna do gruntownej odnowy

    ??? Moja 'pyrka' kiedy kończy przelewanie, a żeby zachlapać kuchenkę, musi stać
    jeszcze dobre kilka minut. Poza tym ta mała (czyli określana jako
    trzyfiliżankowa) robi kawę w czasie, jaki jest potrzebny na wyjęcie i
    zaniesienie do pokoju filiżanek :-D
  • reivena 28.06.07, 13:23
    Ja sobie chyba sprawię coś takiego, bo piłam z takiego czajniczka kawę u taty i
    bardzo dobra była. Lepiej niż z takiego zwykłego ekspresu. Ma głębszy smak, 2
    filiżanki od razu wyduldałam.
  • baja88 28.06.07, 13:32
    Leszek nazywa to kawiarką, a ja posługuję sie nazwą z lat 80-tych, ekspresem :)
    co to wtedy byl za cymes, ultranowoczesny ekspres w domu!!!!! przywieziony chyba
    z Austrii lub kraju opodal, bo w gorniczych sklepach blyszczał na pólce, lecz do
    sprzedazy dla posiadających książeczki gornicze, gdzie jakies asygnaty chyba
    były, to byly czasy :(((((
  • reivena 28.06.07, 13:41
    Ale on jest na kawę sypaną?
  • baja88 28.06.07, 13:42
    tak
  • reivena 29.06.07, 08:43
    Jak dobrze, że to ostatni dzień w pracy, byle do 15.00.
  • baja88 29.06.07, 09:13
    jeZdem z Tchibo rozpuszczalną , bleeee
  • reivena 29.06.07, 09:15
    A wracając do czajnikia, gdzie ja go mogę kupić? w Medii, w sklepach ze
    sprzętem ADG?
  • baja88 29.06.07, 09:16
    3 Maja, sklep z kawą i rajtuzami, tudzież bielizna, opodal b.Sądu
  • le_szek 29.06.07, 12:45
    > A wracając do czajnikia, gdzie ja go mogę kupić? w Medii, w sklepach ze
    > sprzętem ADG?

    Duży wybór (wielkości i kształtów) jest w 'Pożegnaniu z Afryką' w Katowicach na
    Mickiewicza. Mają tam też części zamienne - gumki, sitka.
  • reivena 01.07.07, 01:11
    Nikt dzisiaj nie pił, a to ciekawe.
  • le_szek 01.07.07, 01:17
    Ja trzy, ale w pracy, a net nie działał.
  • reivena 02.07.07, 09:08
    Witajcie przy kawie :) Ja juz po jednej. Dlaczego w poniedziałek tak ciężko
    wstać, nie tylko w poniedziałek zresztą :)
  • le_szek 02.07.07, 12:22
    Oj, dzisiaj strasznie ciężko było. Jedna kawa zaraz rano, druga zaraz w pracy,
    trzecia teraz - do wieczora dojdę chyba do sześciu :-D
  • reivena 02.07.07, 12:27
    No tak i potem się kładziesz o 1.00, chyba że wogóle nie chodzisz do łóżka
    tylko na fotelu kimasz :)
  • le_szek 02.07.07, 12:49
    Ostatnio nawet kawa nie przeszkadza mi w zasypianiu, chyba, że ją wypiję po 20.
  • reivena 02.07.07, 13:38
    W końcu sobie zmieniłam rozdzielczość w monitorze i już się nie muszę do niego
    tak przytulać.

    Pora na drugą.
  • reivena 03.07.07, 08:09
    Nie wiem co za siła przygnała mnie do pracy, ale to było głupie z jej strony,
    ja chcę do łóżka z powrotem :(
  • le_szek 03.07.07, 09:20
    Ta siła nazywa się stan konta ;-)

    Najpotężniejszy motor napędzający ludzkość (przynajmniej, jeśli chodzi o pracę)...

    Dziś do kawy bomba cholesterolowa :-D
  • reivena 03.07.07, 10:41
    Zciągam trzeciego łyka z drugiej kawy. Dziś parzona, jakaś Markus Mild
    zagraniczna od koleżanki.

    Jakie to ciasteczko wcinasz? Ja mam czekoladę z orzechami :)
  • reivena 03.07.07, 10:43
    Stan konta niestety dziś musi ulec zmianie, nie lubię tej chwili.
  • le_szek 03.07.07, 10:55
    > Jakie to ciasteczko wcinasz? Ja mam czekoladę z orzechami :)

    To nie było ciasteczko, tylko jajecznica na boczku :-D
  • reivena 04.07.07, 08:11
    Przyjdzie mi znów pić w samotności, o ja nieszczęśliwa buuuu
  • le_szek 04.07.07, 09:17
    Dołączam z szybką kawą - jeszcze 10 minut wolnego, nie płacz :-D
  • reivena 04.07.07, 10:04
    Ja dziś do kawy miałam ciasto i ciasteczka, bo prezes ma urodziny i przyniósł
    coś na ząb :)
  • reivena 04.07.07, 11:19
    A Ty dzisiaj góry, doliny, lasy ...
  • le_szek 04.07.07, 12:51
    > A Ty dzisiaj góry, doliny, lasy ...

    ??? Ja?

    Szybka kawa poobiednia, ale że mnie otrząchało dziś po rozpuszczalnej,
    nastawiłem sobie kawiarkę :-D
  • reivena 04.07.07, 13:20
    Myślałam, że poza terenem DG jesteś.

    Ta kawiarenkę na ile masz filiżanek? Gdzieś to już pisałeś i Olo też, ale nie
    chce mi się szukać.
  • le_szek 04.07.07, 21:05
    Dopiero po południu byłem w Pszczynie.
    Kawiarki mam dwie - na 3 i na 9 filiżanek. Filiżanki rewelacyjne są w Makro -
    gruba porcelana, lekko zaokrąglone czworokątne, dwa rozmiary (mam oba komplety).
    Echhh, rozmarzyłem się, a tu za późno na kawę :-(
  • reivena 05.07.07, 07:57
    > Echhh, rozmarzyłem się, a tu za późno na kawę :-(

    A teraz jest odpowiednia pora??? :)
  • le_szek 05.07.07, 11:39
    No, niedługo po ósmej piłem ,tyle, że u siostry. Teraz druga w domu :-D
  • reivena 06.07.07, 08:02
    Ja chcę już do domu :(
  • reivena 07.07.07, 16:51
    Widzę, że nikt dziś nie pije albo już pił. Ja dopiero pierwszą.
  • reivena 10.07.07, 08:20
    Nie no, pora na kawę, ma ktoś ochotę to nich się dosiądzie.
  • le_szek 10.07.07, 10:08
    Witam, witam, pierwszy raz od dawna mam czas na poranną kawę przy komputerze :-)
  • reivena 10.07.07, 11:52
    Jejku, od dość dawna. Już starciłam nadzieje, że ktoś tu zaglądnie :)
  • reivena 16.07.07, 09:57
    Hej wszystkim. Jak to przy poniedziałku czuje sie fatalnie. Zgon na maksa. Kawa
    nie pomoże.
    W sobotę praca. Potem wolne i pieczonki. W niedzielę góry. Dzisiaj jestem nie
    do życia.
  • le_szek 16.07.07, 11:18
    Hello, hello!

    Ja też jestem nieprzytomny od rana, ale postanowiłem spróbować najpierw zielonej
    herbaty, na kawę przyjdzie czas potem :-)

    Na szczęście ten tydzień ma przyjemną przerwę - wolne w czwartek :-DDD
  • reivena 16.07.07, 12:44
    Na dodatek jestem tak objedzona, że szok. Prezes wyprawia dziś imieniny. Stół
    zastawiony szyneczką swojską, sałatkami, ciastem itp. Nie jem dziś obiadu.
  • reivena 18.07.07, 07:56
    Dzień dobry! witam przy kawie, może ktoś się dziś pojawi na łyka.
  • le_szek 18.07.07, 09:25
    Ja jestem, ale z wodą - może być?
  • reivena 18.07.07, 09:44
    Może, może.
    Ja przed momentem też miałam dostawę wody, aż 10 skrzynek po 24 szt.wody po
    0,33 ml. Fajne, poręczne, szklane, woda niegazowana lub gazowana, ale tak
    lekko. Smakuje lepiej niż EDEN.
  • le_szek 18.07.07, 10:32
    > Chociaż kartka HPL55 bardziej pasuje do wątku :)

    Świetna :-D
    I jaka prawdziwa...
  • reivena 23.07.07, 08:44
    I tak moi drodzy, zaczynamy nowy tydzień, ostatni pełny tydzień lipca. Jeden
    miesiąc wakacji za nami. Wakacji??? Lepiej o tym nie myśleć :(

    Pora na kawkę z mleczkiem :)
  • le_szek 23.07.07, 10:43
    Wakacji? Jakich wakacji, @#$%# mać?
    Ja mam urlop dopiero we wrześniu i już nie mogę się doczekać :-(

    A dziś rano była latte z ptysiem w czekoladzie (empik w Katowicach takie
    dobrości ma) :-D
  • reivena 23.07.07, 11:22
    Wrzesień też jest ładny. Ten zapach lasu, łąk, liści, ściółki, grzybów,
    palonych ognisk, ziemniaczków... Ja się napewno w góry przejadę.
  • le_szek 23.07.07, 11:38
    Ja (mam nadzieję) do bratanków ;-)
  • le_szek 29.06.07, 12:10
    Ja z neską gold, mniam ;-p
  • reivena 29.06.07, 12:35
    Mnie swego czasu smakowała Tchibo Mild, niebieska rozpuszczalna.
  • baja88 28.06.07, 12:30
    ta akustyczna przewałka była skutkiem wyrywanych z płyt betonowych ościeżnic i
    montowania nowych...

    se sumsiod nowe wprawił, a co, niech widzom, że mie stac..
    a jeszcze niedawno pytał mnie: paaaaani, a co to awizo, to dzie na te płocte....
  • le_szek 25.07.07, 09:15
    No, dawno już nie piłem kawy o tak wczesnej porze - ale pogoda dziś paskudna i
    bez dopalacza się nie obejdzie...
  • reivena 25.07.07, 11:56
    Ja piję drugą i jem napoleonka. Pycha budyń, a ciasteczko takie chrupiące :)))
  • le_szek 25.07.07, 12:12
    > Ja piję drugą i jem napoleonka.

    PAC! Napoleonkę.

    Chyba, że znalazłaś sklep, gdzie sprzedają miniaturki cesarzy ;-)
  • reivena 25.07.07, 12:19
    A niech Ci będzie, że Napoleonkę :)))

    Jeszcze mi się przypomniało, że chyba w M1 na pasażu piłam kawę z gałką lodów,
    zachciało mi się takiej.
    Hej Słońce, czy teraz dobrze ortograficznie?
  • reivena 25.07.07, 12:19
    Na roxy fm leci piosenka!!! Co to jest????
  • le_szek 25.07.07, 12:22
    Piosenki niestety nie rozpoznałem (zdążyłem na ostatnich 10s) :-(

    Ortograficznie prawie OK (niepotrzebna wielka litera ;-p
  • reivena 25.07.07, 12:26
    Kurcze, wiem ,że to jest polski zespół lub wykonawczyni. Nazwa bardziej żeńska.
    Widziałam ją w TV na rozdaniu nagród, ale nie pamiętam jakich. Mieli problem ze
    sprzętem.
  • le_szek 25.07.07, 12:38
    Napisz do nich maila (strona to www.roxy.fm ) i zapytaj.
  • reivena 25.07.07, 13:07
    Leszek a to co teraz leci?
  • reivena 25.07.07, 13:09
    Wkurza mnie jak nie mówią co leci :(
  • reivena 25.07.07, 13:20
    Masz rację zakręciłam się tym ciastkiem, to nie jest roxy.fm tylko Antyradio,
    ale obciach he,he.
  • le_szek 25.07.07, 13:33
    I tak bym Ci nie pomógł - wtedy jechałem przez Tychy :-)
  • reivena 25.07.07, 13:36
    Napisałam emaila, zobaczymy co mi odpiszą.
  • reivena 25.07.07, 14:57
    Baw się dobrze, wyrywaj zęby, a ja lecę do domu, a po drodze kupię winko :)
  • reivena 25.07.07, 19:08
    Leszek!!!!
    Odpisał mi Tomek Sadowy z Antyradia to była PATI YANG!!!!
    Resztę już znajdę. Hip, hip, hura!!!
  • le_szek 25.07.07, 20:50
    Echh, kiedyś się mnie to strasznie czepiało :-D
  • reivena 25.07.07, 22:51
    Jutro do kawy będę miała serniczek robiony przez mojego lubego :)
  • reivena 26.07.07, 09:25
    Mnie się już nie chce pracować, nie dziś, za tydzień czy miesiąc. Po prostu
    już mi się nie chce. Nie chce mi się wstawać o 6.15.

    Proszę, jak ładnie pisze Tetmajer.
    "Żyjemy często, jako te smutne jelenie
    urodzone i w puszczy wyrosłe za młodu,
    które - stworzone wielkie przebiegać przestrzenie -
    zamknięto do zwierzyńca, w trzy morgi ogrodu.
    Mogą w biegu korzystać z sił swoich zapasu
    mają drzewa i wodę w potoku do picia,
    żyją całkiem jak w puszczy - na trzech morgach lasu - -
    zabija je smutek tej parodii życia."

  • reivena 26.07.07, 09:29
    Z Młodej Polski najbardziej podchodził mi Miciński. A urzekł mnie 'Lucifer'

    Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży,
    lecący z jękiem w dal - jak głuchy dzwon północy -
    ja w mrokach gór zapalam czerwień zorzy
    iskrą mych bólów, gwiazdą mej bezmocy.

    Ja komet król - a duch się we mnie wichrzy
    jak pył pustyni w zwiewną piramidę -
    ja piorun burz - a od grobowca cichszy
    mogił swych kryję trupiość i ohydę.

    Ja - otchłań tęcz - a płakałbym nad sobą
    jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach -
    jam blask wulkanów - a w błotnych nizinach
    idę, jak pogrzeb, z nudą i żałobą.

    Na harfach morze gra - kłębi się rajów pożoga -
    i słońce - mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga"
  • reivena 26.07.07, 11:11
    Napije sie kawy i zjem wafelka bo moje nstawienie do życie jest dziś co
    najmniej chu....we :(
  • le_szek 26.07.07, 11:14
    Ja zacząłem dzień od croissanta z czekoladą i nie wydaje się taki zły :-D

    Kawa była potem.
  • reivena 26.07.07, 11:18
    A ja się dzisiaj czuje taka nieszczęśliwa. Pogłaskaj mnie po głowie, plis...
    Co za nastrój w dupe jeża.
  • reivena 26.07.07, 11:20
    zaraz jak to szło: Marność nad marnościami, a wszystko marność...?
  • le_szek 26.07.07, 11:22
    Głask, głask, głask :-D

    A od jeża w dupie nastrój się raczej nie poprawi ;-)

    BTW, pamiętam, jak Kuba Sienkiewicz pytany o piosenkę 'Wszystko ch." powiedział,
    że to uwspółcześniona wersja 'Marność nad marnościami i wszystko marność'
  • reivena 26.07.07, 11:27
    Pomogło, dzięki. Troche mi włosy zmierzwiłeś, ale może być :)
  • le_szek 26.07.07, 11:29
    Tfu (na rękę), głask, głask, głask - teraz powinny być gładko przylizane ;-p
  • reivena 26.07.07, 11:32
    Masz szczęście, że to nic zielonego :P
  • le_szek 26.07.07, 11:35
    Nie miałem pomysłu, jak ładnie zwerbalizować smarknięcie - 'smark' mi się nie
    podobało ;-)
  • reivena 26.07.07, 11:42
    Dobrze, dobrze, potrafię sobie wyobrazić co byś mi zrobił na włosach, ja żelu
    nie używam :)
    Ależ nie obrzydzajmy sobie już kawy :)

    Nie wiem skąd się biorą takie dziwne stany, budzisz się rano ze wszystkim w
    dupie...
  • reivena 26.07.07, 11:48
    Ah przypomniało mi się. Głaskanie pomogło, ale przecież ja mam namalowany
    trójkąt na ścianie, ale to nie jest taki zwyczajny, byle jaki trójkąt. To jest
    specjalna piramida - fluidy i te sprawy-a że chodziłam kiedyś na jogę to zrobię
    sobie kilka wdechów i powinno być lepiej :)))
  • reivena 27.07.07, 09:26
    Jak dobrze po kawie, jak dobrze, że piątek :)
  • le_szek 27.07.07, 09:38
    Ja też już przy kawie siedzę, pora brać się za robotę :-(

    Ale już o 20 zacznie się weekend...
  • reivena 27.07.07, 09:54
    A ja nie wiem co dziś będę robić w pracy, bowiem zamknęli drogę z dojazdem do
    nas do firmy. Nie wiem co to będzie, bo klienci nie będą mogli podjeżdżać po
    wodę. Akurt wymyślili sobie roboty ziemne.
  • le_szek 27.07.07, 09:58
    Przekonaj szefostwo, że to doskonały powód, żeby wcześniej zacząć weekend :-)

    Pamiętam, że na stażu byliśmy zawsze szczęśliwi, kiedy mieli coś robić przy
    wodzie (bo z reguły zakręcali w całej przychodni i była laba).
  • reivena 27.07.07, 10:27
    Napewno wyjdę wcześniej, wczoraj zebraliśmy się koło 14.30. Wiesz nie w tym
    rzecz, nie żyjemy tylko z wody, ale mamy paru klientów i szkoda było by ich
    stracić. Zresztą co bardziej uparci to przejeżdżają po chodniku. Właśnie
    odjechał PKM, pan sobie przestawił znaki i wjechał :)
    Remont zapowiedzieli na 4 miechy, troche długo.
  • reivena 28.07.07, 19:41
    Ja dziś skończę dzień kawą. Mała rozpuszczalna ze śmietanką, w sam raz przy
    prasowaniu :)
  • baja88 30.07.07, 20:49
    malo coś sie ostatnio u nas tej kawy pije :)))
    rozumiem, spiekota, więc wodę.....
  • reivena 30.07.07, 22:02
    Ano mało, tylko ja z Leszkiem podpijamy, paniusia nawet nie zajrzy.
  • baja88 30.07.07, 22:10
    na jutro szykuję nowa biksę :)
  • reivena 30.07.07, 23:17
    a co to jest?
  • reivena 31.07.07, 08:13
    Halo! Halo! Wołam wszystkich śpiochów na kawę!!!
  • le_szek 31.07.07, 09:08
    Czarny chleb i czarna kawa...

    ;-)
  • reivena 31.07.07, 09:14
    O, jak zdrowo się odżywiasz :)
  • le_szek 31.07.07, 09:54
    No wiesz, w pewnym wieku trzeba zacząć o siebie dbać ;-)
  • baja88 31.07.07, 09:42
    le_szek napisał: Czarny chleb i czarna kawa...
    i piżamka w pasy :))))

    W I T A M :)))
  • le_szek 31.07.07, 09:56
    Heh, żebym ja mógł o tej porze w piżamce siedzieć :-(

    A tak w ogóle, to co to za znikanie, hę? Za karę karniaka - znaczy się parnik
    kawy proszę sobie zrobić i siedzieć tu kamieniem ;-)
  • baja88 31.07.07, 10:04
    ha!! świtaniem w nią dopiero wskoczyłam :)
  • reivena 31.07.07, 10:15
    Wydaje mi się, że należą nam się skromne wyjaśnienia co do zaistniałej
    situation, czyż nie?
  • le_szek 31.07.07, 10:20
    Mgliście już coś pisała o boczeniu się i przemyśleniach, ale też jestem ciekaw
    szczegółów :-)
    Baja, do raportu!
  • baja88 31.07.07, 10:26
    Leszek :))))))
    do raportu nie stanę, bom jeszcze w pasiakach, a poza tym, przemyslenia moje! i
    doznania tez moje!
    szszaaaa! :)
  • baja88 31.07.07, 10:23
    Rei:) juz niedawno, w przelocie, cos w temacie bąknęłam :)
    a zresztą są wakacje, no nie??? ludzie migrują za nowymi widokami,doznaniami, a
    przecie z kompem "nie nada" :)
  • reivena 31.07.07, 10:31
    Widoki, widokami... jest na to specjalny wątek bodajże założony przez Ciebie
    NASZE FOTY, a tam ani widu, ani słychu.
    Wiesz jak pani profesor mówi na j.polskim przy odpowiedzi na temat
    lektur? "Slogany, same slogany, konkretniej proszę" :)

    Zachodziłam w głowę co się dzieje: Może poznała pana i wychodzi za mąż, jest w
    ciąży, wyjeżdża z Dąbrowy hen,hen za góry i lasy bez netu, albo się obraziła?
    Napisałaś tylko, że dużo się wokół Ciebie ostatnio dzieje, to wszystko...
  • reivena 31.07.07, 10:33
    Bo widzisz skoro tak poważnie mówisz to myślałam, że my młodzi skorzystamy z
    Twoich rad, ale jak nie chcesz o tym mówić to w porządku.
  • reivena 31.07.07, 10:36
    A mi w pracy grzeją, ale mam cieplutko i chyba zaraz usnę.
  • baja88 31.07.07, 10:43
    reivena napisała: Bo widzisz skoro tak poważnie mówisz to myślałam, że my młodzi
    skorzystamy z Twoich rad, ale jak nie chcesz o tym mówić to w porządku.

    dzis mądry - straszy uczy sie i podpatruje od mądrych - młodszych
    takie czasy, nie bedzie: komuno wróć :)))))
  • baja88 31.07.07, 10:55
    idę odsypiać zaległości, nie moge wg polecenia Leszka tu kamieniem zalegac, wole
    w pozycji horyzontalnej, kawę macie, ciasto dostaliście, a pogoda poscielowa,
    więc sprzyja legnięciu :)
  • reivena 31.07.07, 18:39
    A ja sobie strzelę małą :)
  • le_szek 31.07.07, 18:40
    Ja przed chwilą skończyłem, całkiem sporą :-D
  • reivena 01.08.07, 10:27
    Dzisiaj kawa + brzoskwinka :)
  • le_szek 01.08.07, 10:46
    Nie, kawa + sernik + wafelki + krówki + snickers :-DDD
  • reivena 01.08.07, 11:08
    A krówki masz ciągnące?
    Bo ja się pytam pani w sklepie czy ma ciągnące krówki, a ona mówi że tak, po
    czym okazuje się, że są kruche :( Ale znalazłam na Łukasińskiego sklep gdzie
    jest chyba z 5 rodzajów krówek i czasem tam zaglądam.
  • le_szek 01.08.07, 11:25
    Kruche.
    Na Bandrowskiego w delikatesach mieli i takie, i takie
  • reivena 01.08.07, 12:38
    A mnie przed chwilką sprezentowano Marsa!

    I jeżeli dzisiaj wszystko dobrze pójdzie to będę miała nowiutkiego i pachnącego
    laptopka, zamiast kolejnej stacjonarki w biurze :) Tylko ja będę mogła go
    dotykać, ewentualnie szef zagra w pasjansa :)))
  • baja88 02.08.07, 09:14
    Hej młodziezy !!!!!
    sama mam pić?????
  • reivena 02.08.07, 09:27
    Witojcie gaździno! Ja dopijam właśnie :)
  • reivena 02.08.07, 09:37
    Widziałam go wczoraj-mój laptopik, jeszcze prawiczek :)
  • baja88 02.08.07, 09:49
    Rei :) przyjmuję Twe coraz to nowsze info o firmie i z firmy i dochodze do
    wniosku,ze jest tam Ci bardzo dobrze! Dbają o Ciebie, bo i podwyżka, nagroda,
    laptpik z pewnoscia z wyższej pólki,co rusz jakaś impra, a to wędzonki, to
    ciasteczka, to batoniki, urodzinki, okazje, milo sie czyta Twe wieści z frontu
    zawodowego, gdyz nie piszesz o sprawach zawodowych w Twoim wyje...stym watku
    "jestem wq...ona" :)
  • baja88 02.08.07, 09:51
    Witojcie gaździno!
    buahahahahahahahaha
    ja sem panienka z odzysku na letnich właśnie dopalaczach, gdzie mi tam tero
    gażdzić :)))
  • reivena 02.08.07, 10:52
    Eh, to życie zawodowe :)
    Bo widziesz nie mam powodów, żeby tam pisać. Przybliżę Ci po troszę. Mam sobie
    jedną pracę, w której pracuję od ponad roku-tutaj mam dwóch Prezesów. Mam
    jeszcze jedną, w której jestem od 8 lat.
    Ani w nowej, ani w starej nie było żadnych zcięć, żadnych pretensji, wypominań,
    ja wiem co mam robić i to ma być zrobione, bo Są terminy, które trzeba
    dotrzymać. Wyobraź sobie, jak przyszłam do tej nowej firmy i zobaczyłam sprzęt
    to mi się włosy zjeżyły. Takie rupiecie, że w ciągu miesiąca spalił się jeden
    komputer, potem drugi. Osoba, która była przede mną nie przywiązywała żadnej
    wagi do pism, bo ona starej daty i pisała na maszynie, albo ktoś jej pisał.
    Więc porozmawiałam z Prezesami i teraz ma wszystko nowiutkie komputer, monitor
    i drukarkę laserówkę + wszyskie programy potrzebne do pracy, łącznie z
    doprowadzeniem i wymianą kabli do netu.

    A w tej nowej co pracuje od 8 lat, komputer wyszedł samoistnie, bo chłopcy,
    którzy zaczęli pracować po pierwsze wygryźli mnie z mojego pokoju, a po drugie
    dorwali się do mojego kompa. Więc się zbuntowałam. Pierw miałam mieć tylko dysk
    wysuwany, żeby trzymać wszystkie swoje rzeczy, ale skończyło się na laptopie.
    Chodzi o to, że potem będę musiała biegać po ZUSach załatwiać klucze, wklepywać
    faktury, dokumenty gdyby coś mi zawirusowali.

    Nie narzekam na nic, bo atmosfera jest super. A finansowa wiadomo, jakoś zawsze
    będzie wydawało się mało, bo im więcej dostajesz tym zwiększają się Twoje
    wydatki, gdyż zwiększasz sobie standard. Mam takie zarobki jakie sobie
    założyłam, że powinnam mieć, żeby żyć, powiedzmy-normalnie-i to mnie cieszy.
    Normalnie tzn popłacić wszystkie rachunki, coś sobie kupić, wyjść do kina,jakiś
    skromny wyjazd,zjeść od czasu do czasu na mieście i najważniejsze jak dla mnie
    nie prosić się od rodziców.

    No to tyle po krótce :)))
  • reivena 02.08.07, 10:59
    A i pamiętam takie czasy, że jak zaczęłam pracować to przez rok dostawałam
    500,00. Wtedy wydawało mi się to dużo i mało jednocześnie. Ale człowiek się
    cieszył, że ma w końcu prace i może wyjść z domu, do ludzi. Według mnie
    najniższa krajowa powinna być tak w okolicy 1000 netto, wtedy można jakoś żyć.
    -
    "Anusiak, ta koza wabi się Leon" :)
  • reivena 02.08.07, 11:14
    No to pora na drugą :)



    --
    "Anusiak, ta koza wabi się Leon" :)
  • reivena 03.08.07, 08:09
    Dzisiaj jest piątek, wiecie co to oznacza? O godz. 15.00 będę najszczęśliwszym
    człowiekiem :))))
    Proszę się dziś ze mną napić kawy w ten ostatni pracujący dzień.



    --
    "Anusiak, ta koza wabi się Leon" :)
  • baja88 03.08.07, 08:41
    Pije z Tobą, za oknem jakos chwiejnie.....
    dziekuje za szczegolowe info w sprawie pracy, jest dobrze, tak czuję, nie ma w
    niej napięcia, stresow, mibbingu, i podobnych ciśnien częstokroć wytwarzanych w
    biurach przez sam personel
  • reivena 03.08.07, 09:26
    Nie, tego już nie ma i mam nadzieje, że nie wróci. Ja to znam, przeżyłam na
    własnej skórze. 7 lat, z czego 4 nie do wytrzymania. Zwolniłam się, potem na
    prosbę wróciłam bo myślałam, że coś się zmieni na lepsze. Niestety z ciężkim
    sercem musiałam podjąć decyzję ostateczną. Bycie sekretarką, kadrową, księgową,
    sprzątaczką, praca od 7.00 do 17.00, a nawet poźniej, każdego by wykończyła.
    Dlatego cieszę się teraz z tego co mam :)


    --
    "Anusiak, ta koza wabi się Leon" :)
  • reivena 04.08.07, 16:01
    Wreszcie pierwsza kawa, jak dobrze :)

    --
    "Anusiak, ta koza wabi się Leon" :)
  • reivena 05.08.07, 19:57
    Hej!

    Kochani pije z Wami ostatnią kawę, no może przed ostatnią, bo jeszcze dziś
    będzie jedna. Pewnie już nikt nie zajrzy, w takim razie bawcie się dobrze,
    dbajcie o forum i zaglądajcie na nie od czasu do czasu :)))

  • le_szek 05.08.07, 19:58
    No witaj, w tej samej chwili pisałem :-)

    A akurat Ciebie już się nie spodziewałem, myślałem, że kolanem rzeczy do plecaka
    dopychasz ;-)
  • reivena 05.08.07, 20:18
    Widzisz to jakiś nałóg, bez pożegnania nie wyjadę :)))
    Kończę prasować i zaraz zaczne upychać, wyjeżdżamy o 24.00, mam jeszcze trochę
    czasu. Przed chwilką była mała drzemka, teraz kawa, bo do Łodzi jadę pierwsza.
    Kurczę, mam małego stracha, ale jak patrzę na mapę to droga jest prosta.
  • le_szek 05.08.07, 20:21
    Do Łodzi spox, tylko uważaj na fotoradary - łapią też w nocy (po drodze kilka
    jest). Jakieś 5 km za zjazdem na Radomsko była (w każdym razie kilka lat temu)
    przyzwoita stacja z dobrą kawą (nie pamiętam nazwy, ale chyba była orlenowska,
    na pewno nie BP, Shell czy inny Statoil). Akurat połowa drogi do Łodzi, dobry
    moment na pokrzepienie :-)
  • baja88 06.08.07, 17:32
    nowego laptopa dostała i go opusciła ???!!!!!!
  • le_szek 06.08.07, 17:35
    > nowego laptopa dostała i go opusciła ???!!!!!!

    No, jakby jej pozwolili na wakacje zabrać, to by dopiero fajna firma była...
  • reivena 20.08.07, 14:57
    le_szek napisał:

    > > nowego laptopa dostała i go opusciła ???!!!!!!
    >
    > No, jakby jej pozwolili na wakacje zabrać, to by dopiero fajna
    firma była...

    :))) Jak wyjeżdżałam to się pytam, czy mogę go wziąć na sobotę, a w
    niedzielę go podrzucę. A mój szef mówi, żebym go nie przywoziła, bo
    i tak nikt go nie będzie używał, bo jest mój :)
    Na wczasy go nie wziełam, bo mi szkoda było, a w domu leżał ukryty w
    sekretnym miejscu gdyby w razie czego... Muszę sobie jeszcze sprawić
    pokrowiec, a mój informatyk ma dopiero czas pod koniec tygodnia,
    chce sobie go podzielić na partycje, a sama nie chcę kombinować.
  • le_szek 20.08.07, 15:01
    > chce sobie go podzielić na partycje, a sama nie chcę kombinować.

    Wpadnij, jak chcesz, to Ci to zrobię
  • reivena 20.08.07, 17:55
    Eeeee, wiem o co Ci chodzi, chcesz go sobie podotykać :P.

  • reivena 20.08.07, 18:09
    Idę wziąć prysznic, zrobię sobię kawę i zabieram się do rozłożenia
    na części programu do foto. Zdjęcia pojechały się odebrać :)
  • reivena 20.08.07, 18:27
    Aha zapomniałam Wam napisać co mi się stało nad morzem.
    Jako, że wzięliśmy ze sobą rowery, pojechaliśmy sobie rano kupić coś
    na śniadanie i zrobić zapas wody, bo tam leci żółta. W czym rzecz,
    od dawna jeżdżę na rowerze, po drogach, po górach, różne zjazdy po
    kamieniach itp. Nie, musiałam się wyłożyć na prostej drodze, na
    asfalcie, na prawie samych środku, w centrum i przy gapiach. Obciach
    to mało powiedziane. Jechałam za Krzysiem, pomyślałam, że mnie
    puszcza bo zjechał na pobocze, więc go chciałam wyprzedzić, a wg
    niegu uskoczyło mu koło i wyjechał w tym samym czasie co ja
    przejeżdżałam. Efekt był taki, że spieliśmy się kierownicami. Ja
    poleciałam na asfalt, a on na mnie. Miałam zdarte dłonie, łokcie,
    biodra, obite kolana i spuchniętą stopę. Krew z nosa leciała, nic
    nie widziałam tylko jasne ostre światło. Na szczęście samochód za
    nami zwolnił. Do tej pory nie wiem jak to się stało, nie jechaliśmy
    szybko. Wszystko powoli się goi, gorzej z nogami, nie mogę długo
    klęczeć, bo ich potem nie wyprostuje.

    A natomiast w górach wyjechałam pierwszy raz i złapałam gumę. To
    była moja pierwsza guma od ho,ho... x lat, chyba jak miałam Wigry to
    złapałam gumę.

    No, to były moje pierwsze razy :)
  • reivena 21.08.07, 09:27
    Wstawać "śpiochy", pora na kawę :)

    Jak widać na załączonym powyżej obrazku, brzmiące pieszczotliwie
    słowo "śpiochy" stoi w cudzysłowie, co by nikogo nie urazić.
    Bo po wcześniejszym doświadczeniu nauczona, że obywatel Leszek zaraz
    zacznie krzyczeć, że on już od dawna na nogach :)))
  • le_szek 21.08.07, 10:06
    I słusznie, i słusznie :-)

    Kawę dopiero teraz piję, a niedługo do pracy trzeba szanowne zwłoki zawlec ;-)
    Jeszcze tylko 9 dni :-DDD
  • reivena 21.08.07, 10:13
    :)

    Macie sprecyzowane plany gdzie?
  • reivena 21.08.07, 10:20
    O w dupę jeża, przygryzłam sobie dziąsło!!! Ja pier......le, ale
    boli :(
  • le_szek 21.08.07, 10:23
    Do bratanków.

    I nie jedz tak łapczywie ;-p
  • reivena 21.08.07, 10:28
    No, to jak nowy aparat to i nowe zdjęcia będą :)

    ała, nawet gorącego się teraz nie napiję. Żułam gumę i w nią nie
    trafiłam.
  • baja88 22.08.07, 08:59
    Dzien dobry, witam sie z Wami, pobędę trochę tu....
    Moje dziecko znow wyjechało, a wlasciwie pofrunęło, jest mi dzis smutno, zle,
    znow krzyczy cisza domu......
    jutro już powinnam znalezć tzw.swoje miejsce......
  • le_szek 22.08.07, 10:28
    Witaj, może trochę bardziej się na forum będziesz udzielać :-)

    Przepijam kawą do Ciebie :-)
  • reivena 22.08.07, 11:38
    Nic się nie martw, ja też mam dzis straszny dołek. Właściwie od
    wczoraj. Zrobiłam głupotę w papierach, rzeczy są do odkręcenia,
    ale... Jest mi z tym źle, bo nie zaświeciła mi się lampka, nie
    skojarzyłam faktów i muszę poprawić sobie 3 m-ce. Wczoraj do 1.00 w
    nocy siedziłam na necie i szukałam informacji, nie mogłam spać, dziś
    jestem zdechła. Fatalnie się z tym czuje i stwierdzenie, że "mylić
    się jest rzecza ludzką" czy "człowiek uczy się na błędach", wcale
    nie poprawia mi nastroju, wprost przeciwnie :((((
  • reivena 22.08.07, 12:26
    Uffff, będzie dobrze na 80 % :)
  • reivena 22.08.07, 19:51
    le_szek napisał:

    > Witaj, może trochę bardziej się na forum będziesz udzielać :-)
    >

    Ale się Baja udzieliła, naprawdę mnóstwo wpisów :)
  • baja88 22.08.07, 20:40
    Rei:) ni weny, ni polotu we mnie nie ma, dupościsk mentalny i tyle, mysle o swym
    dziecku, bylo tak krotko w domu, a teraz ruszyła na wyprawę zgoła inną niż
    dotychczasowe....
    powoli trzeba mi przestawic sie na myslenie w temacie opuszczanego, powoli,
    powoli .....gniazda rodzinnego..... :(((
  • reivena 22.08.07, 23:02
    To tak jak bociany :) Ale zawsze będzie forum :)
  • baja88 23.08.07, 09:26
    cześć, jestem, piję.... i podziwiam Rei (grzebanie w wątkach) :)))
  • reivena 23.08.07, 09:40
    :)))
    Zaglądam od czasu do czasu na stare, bo po co zaczynać nowe i się
    powtarzać.

    Ja też piję, ale dziś jakaś taka z pół-śmietanką. Panowie mi
    wszystko wypili i muszę skoczyć po nową.

    To moje dziąsło co sobie obgryzłam boli do tej pory, co moge na nie
    wziąć? AFTIN? chyba jest coś takiego? Albo płukać szałwią?
  • baja88 23.08.07, 09:55
    chyba szałwia, idz po radę do apteki
  • le_szek 23.08.07, 10:06
    Na dziąsło najlepiej dentosept a (do smarowania, nie do płukania). Zawiera
    środek znieczulający, powinno pomóc. Albo jakiś żel typu baikadent, parodium.
  • reivena 23.08.07, 10:15
    Dzięki, bo zrobił mi się taki biały odcisk, jeszcze pewnie podczas
    snu go zębami docisnęłam.

    Mam już świeżutką śmietankę, zaraz robię kawę :))))
  • le_szek 23.08.07, 11:20
    > Dzięki, bo zrobił mi się taki biały odcisk,
    > Mam już świeżutką śmietankę, zaraz robię kawę :))))

    Ta śmietanka to z tego odcisku? Bueeee ;-p
  • reivena 23.08.07, 11:29
    Ale skojarzenie :)) Fuuuuuj
  • baja88 23.08.07, 16:54
    nooo, a mnie zarzucał swintuszenie, tez mi Elegant !!!!
  • reivena 24.08.07, 08:51
    > Na dziąsło najlepiej dentosept a (do smarowania, nie do płukania).
    Zawiera środek znieczulający, powinno pomóc.

    Ah, już wiem dlaczego pan doktór polecił mi Dentosept. W ulotce
    pisze:
    Wskazania:
    -stany zapalne jamy ustnej,
    -afty,
    -odleżyny w jamie ustnej po protezach zębowych,
    -pomocniczo w pardontozie.

    Proszę jaka fachowa porada i nawet pomaga :))))
  • Gość: marysia IP: *.adsl.inetia.pl 25.12.14, 23:10
    od ubiegłego piątku mam protezkę górną i dolną i takie odleżyny ropne że nie mogę nic jeść co mam zrobić pomóżcie ,stomatolog powiedział że tak musi być acha protezka na NFZ
  • le_szek 06.08.07, 12:10
    Witajcie, nowy tydzień - nowa kawa :-)
  • baja88 06.08.07, 17:24
    może mi kawa pomoże......
    cierpie po weekednowym obżarstwie, tzn.smakowaniu przeroznych potraw,
    sol vichy może zastopuje mnie..
  • le_szek 06.08.07, 17:27
    Zamiast soli lepiej działa kieliszek becherovki lub czystej, dobrze zmrożonej -
    już Ci to pisałem po Wielkanocy :-)
  • baja88 06.08.07, 17:31
    Leszek, nie wyglądam na taką, lecz ja naprawde nie lubie alkoholu.....
  • le_szek 06.08.07, 17:34
    1. Nie wiem, jak wyglądasz, wizytówki Szanowna Pani zrobić nie raczyła ;-p
    2. To nie ma być do lubienia, to jako lekarstwo masz zażyć.
  • baja88 06.08.07, 17:47
    wizytowka, tylko dla "szczegolnie" zainteresowanych :))
  • baja88 07.08.07, 07:58
    codzienna, jak zwykle, co przyniesie dzisiejszy dzień????
    jakie wiadomości, jakie doznania, jakie spotkania, jakie newsy??
    wieczorem bogatsi bedziemy w nie....
  • baja88 08.08.07, 09:38
    juz drugą sie delektuje, na dworze przejrzyscie po wczorajszym myciu miasta...
  • le_szek 08.08.07, 12:34
    Ja dawno po pierwszej, w pośpiechu przed pacjentami wypitą...
  • baja88 10.08.07, 19:46
    teraz znalazłam czas na pierwsza kawę :)
  • baja88 13.08.07, 19:02
    no dobra.....od rana tylko smieci na forum, aaa, pojawił sie tow. stalin , może
    sie dziać, może......
    pije kawę ,dopiero pierwsza od rana i czekam na koniec pewnej aukcji na Allegro,
    w ktorej biore udzial, może mnie nie przelicutują....
    tymczasem, może ktos cos skrobnie,może byc nawet i o ogórkach, wszak teraz
    własnie ich sezon....
  • le_szek 13.08.07, 21:05
    Ja miałem dzisiaj taki kosmiczny zapieprz, że dopiero teraz siadłem do komputera :-(

    Kawa była wcześniej, x3...
  • baja88 13.08.07, 21:13
    ufff, przelicytowalam klientke, a co!!!|
    sie spociłam, a jak adrenalina w ostatniej minucie !!!! strzelałam ręcznie, nie
    snipe'm
    ahoj,Leszku :)
  • le_szek 13.08.07, 22:05
    A co kupiłaś, jeśli można spytać? Pamiętam dreszczyk przy niektórych aukcjach :-)
  • baja88 13.08.07, 22:28
    butki-klapki z czarnej skory,na wysokim koturnie, w wyprzedaży posezonowej( dla
    niektorych lato juz minęło,, szkoda:))
    aj, ten dreszczyk !!!!!
    na dodatek czas na pasku nie mam zsynchronizowany z aukcyjnym, sie działo, a
    teraz człeku płać !!!!
  • kelo 15.08.07, 09:44
    > ufff, przelicytowalam klientke, a co!!!|
    > sie spociłam, a jak adrenalina w ostatniej minucie !!!! strzelałam ręcznie, nie snipe'm
    > ahoj,Leszku :)

    Kurna, nawet nie wiem o czym mówicie. Ale mam tyły...
    --
    Wszyscy walczą o pokój
    ... aż się leje krew (Dezerter)
  • baja88 15.08.07, 11:03
    "Kurna, nawet nie wiem o czym mówicie. Ale mam tyły..."
    nie tyle co tyły, jak ostatnio w t....
    pozdrawiam :)))
    ech, chyba zbyt gorzką kawę dzis pije, ide po cukier :)
  • kelo 15.08.07, 12:00
    Ale za to mam "gwóźdź do trumny" prawie taki sam jak ma Ziobro. Z tą różnicą, że umiem go obsługiwać.

    --
    Wszyscy walczą o pokój
    ... aż się leje krew (Dezerter)
  • le_szek 15.08.07, 12:06
    Czyli Ziobro, skoro nie umie obsługiwać sprzętu, a ciągle wkładał i wyjmował
    przy Endriu rękę do kieszeni - grał w bilard kieszonkowy?
    ;-)
  • baja88 15.08.07, 12:52
    łooobszzze, sie usmiałammmmmmm :)))))
    Leszek !!!
  • kelo 15.08.07, 13:18
    Nie rozumiem co Cię tak rozśmieszyło. Kieszenie min. Ziobro i ich zawartość są dobrem państwowym. Nawet nie śmiem podejrzewać, że Ty podejrzewasz, że min Ziobro ma dziurawe kieszenie i gmyra. Nawet jeśli gmyra to gmyra w wyższych celach.
    --
    Wszyscy walczą o pokój
    ... aż się leje krew (Dezerter)
  • baja88 15.08.07, 14:05
    a ta wyżej, nie jest przypadkiem wieksza i pojemniejsza na te cUda (techniki
    oczywiscie)????
  • le_szek 15.08.07, 20:30
    > Nie rozumiem co Cię tak rozśmieszyło. Kieszenie min. Ziobro i ich zawartość są
    > dobrem państwowym. Nawet nie śmiem podejrzewać, że Ty podejrzewasz, że min Ziob
    > ro ma dziurawe kieszenie i gmyra. Nawet jeśli gmyra to gmyra w wyższych celach.

    W ramach pokuty zapiszę się do partii... Chociaż nie, po namyśle może pójdę
    kamienie na drogi tłuc, w końcu ma być tyle tysięcy nowych autostrad ;-)
  • reivena 19.08.07, 13:23
    Hello!!!! Już jestem, piję kawkę.
    Stęskniłam siem za Wami :-)
    Zwiedziłam parę fajnych miejsc i może w tym tygodniu uda mi się
    wywołać zdjęcia i je posegregować wtedy coś wrzucę. Najlepszym
    wyjściem było by coś na zasadzie galerii jak ma Leszek, żeby nie
    bawić się w otwieranie pojedyńczych zdjęć. Zastanowię się.
    Za godzine uciekam na obiad do babci i ziemniaczki duszone, mniam....
    Mam nadzieje, że na powrót wnusi będzie też pyszne ciacho :)
  • le_szek 19.08.07, 13:28
    No witaj, Rei! :-)

    Picasa rządzi, musimy tylko przekonać Ola do czegoś innego niż Opera ;-p

    My sobie właśnie kupiliśmy nową zabawkę, możecie spodziewać się zasypywania
    fotkami teraz :-D

    A jeszcze czekają na wrzucenie fotki z Podzamcza, Mirowa i Bobolic... Tylko
    muszę wybrać.
  • reivena 19.08.07, 13:40
    No, muszę obcykać ten program. Chyba trudny nie jest. Onejrzeliśmy
    fotki z telefonu , coś się wybierze niestety z lustrzanki będę
    musiała skanować.
  • reivena 19.08.07, 13:45
    Jakoś nie będzie oczywiście taka jak ze zwykłej cyfrówki, ale warto
    Wam je pokazać może sie tam wybierzecie. My jesteśmy bardzo
    zadowoleni z Gór Sowich. Trasy rowerowe-miodzio, piesze też, do
    zwiedzania kompleksy pomilitarne pozostawione przez Niemców. W
    Stołowych zahaczyliśmy tylko Szczeliniec, bo to kolejny tydzień
    chodzenia i jeżdżenia. Aha, niedługo o Górach Sowich będzie program
    Wołoszańskiego "Tajemnica Szyfru Kodów" czy coś takiego.
  • kelo 19.08.07, 17:34
    le_szek napisał:musimy tylko przekonać Ola do czegoś innego niż Opera ;-p

    Nie da rady, ja już nawet w telefonie mam "operę", tyle że w wersji mini. Ale zawsze mogę przejść na IE albo FF żaden problem
    --
    Wszyscy walczą o pokój
    ... aż się leje krew (Dezerter)
  • le_szek 19.08.07, 20:21
    > Nie da rady, ja już nawet w telefonie mam "operę", tyle że w wersji mini. Ale z
    > awsze mogę przejść na IE albo FF żaden problem

    O to właśnie mi chodziło - nie chciałem, żebyś rezygnował z operki, tylko żebyś
    używał czegoś jeszcze :-)

    Wrzucanie 10 zdjęć na imageshack bywa nużące (a ściślej mówiąc, podawanie linków
    do nich)
  • baja88 19.08.07, 16:32
    już z powrotem??????
    szybko mi mineło :)
    ile wogole byłas na urlopie, znaczy sie bez forum :))))
  • reivena 20.08.07, 13:09
    baja88 napisała:

    > już z powrotem??????
    > szybko mi mineło :)
    > ile wogole byłas na urlopie, znaczy sie bez forum :))))

    Raczej mnie szybko minęło. Bez forum byłam od 06.08.2007 do
    niedzieli 19.08.2007. Ale pozdrowienia pisałam z Kątów, bo tam był
    darmowy internet w bibliotece, żal było nie wskoczyć na chwilkę.
    Zresztą patrzyliśmy na noclegi w górach. Raptem spędziłam tam pół
    godzinki. Jestem wyposzczona.

    Dziś pierwszy dzień w pracy, uwielbiam ten poranny szok -
    przestawienie wieży z 9.00 na 6.00 brrrr.
  • le_szek 15.08.07, 12:04
    Witam, witam znad rozpuszczalnej :-)

    Niestety, lavazza się skończyła, trzeba będzie dziś ruszyć zad do makro...
  • le_szek 15.08.07, 20:29
    Heh, zapasik lavazzy uzupełniony, jak to miło, ze makro dziś pracowało :-)
  • baja88 15.08.07, 19:26
    allegro.pl/search.php?string=perepeczko&buy=0&new=0&pay=0
    trochę mi przykro, pamięć o nim wszak jeszcze zywa.......
    a może tylko ja taka nistalgiczna i megalomanka, może dobrze czyni Pani
    Agnieszka Fitkau-Perepeczko????
  • le_szek 15.08.07, 20:28
    Moim zdaniem nie ma w tym nic niestosownego. Zwłaszcza, że chce przekazać część
    uzyskanych pieniędzy na szczytny cel.
  • reivena 24.08.07, 08:36
    Wczoraj przy okazji zakupów w M1 byliśmy na kawie na pasażu. Nie
    pamiętam jak się nazywają, ale kawę mają drogą, ale dla tej z gałką
    lodów wydam kasę. Pycha. Nigdzie indziej jej nie spotkałam.
    Dobrą mają też z ekspresu z bitą śmietaną - duża 6,90.
  • le_szek 24.08.07, 08:56
    Witam, witam, nareszcie piątek. Jeszcze tylko 11 godzin i będzie weekend :-D
  • reivena 24.08.07, 09:37
    No hej! A ja się umówiłam dzisiaj z koleżanką do centrum, do ogródka
    i już bym chciała żeby była 15.00
  • baja88 24.08.07, 10:00
    niesmialo wciskam sie w towarzystwo pijące kawe (skoro świt)
  • reivena 24.08.07, 10:10
    Dlaczego nieśmiało??? I jaki świt??? :)))
  • baja88 24.08.07, 10:30
    to żart, hahahaha
    załapałas???:)))))
  • reivena 24.08.07, 10:47
    no przecież jest uśmieszek :)
  • le_szek 24.08.07, 10:47
    Zrobiłem Ci trochę miejsca, ale się tak nie rozpychaj - kawę mi wylałaś ;-)
  • baja88 24.08.07, 11:03
    jak na spodnie, to będzie uciecha :)
  • reivena 24.08.07, 13:30
    A ja mam do kawy Magnum Almond, mniamuśne :)
  • le_szek 26.08.07, 12:25
    Jak to miło niespiesznie sobie spędzać niedzielę... Kawa już dawno wypita, pora
    trochę wyjść z domu :-) W ciągu kilku godzin może mi się uda zebrać ;-)
  • o-l-o 26.08.07, 15:56
    A ja mam jedną prośbę. Pociągnijcie ten kawiarniany wątek na maxa. Nie przenoście się do nowego pokoju. W końcu jest funkcja "od najnowszego" więc nie powinno być źle. Teraz byłby to już blisko tysięczny post.
  • baja88 26.08.07, 16:37
    kazali, bo im za ciasno bylo :))
  • le_szek 26.08.07, 20:51
    No dobra, będziemy ciągnąć do oporu :-)

    Ps. Może w tej tożsamości ustaw sobie podpis 'kelo', bo zawsze z opóźnieniem
    dociera do mnie, że to Ty w innym wcieleniu :-)
  • reivena 26.08.07, 23:02
    Ja też bym pociągnęła dalej, a "o-l-o" tak seksownie wygląda. Mnie
    się kojarzy z .... :PPP
  • le_szek 27.08.07, 09:05
    Nowy tydzień - nowa kawa. Jeszcze tylko pięć dni i w reszcie URLOP :-D
    Pierwszy prawdziwy od kilku lat :-DDD

    Pije ktoś ze mną?

    Aha, Olo, to nie byłby tysięczny post, ino do 1400 się zbliżamy, to już czwarty
    pokój, który kawą zalewamy ;-)
  • reivena 27.08.07, 09:59
    Hello! Ja już wypiłam jedną, ale nie było mi dane wejść wcześniej,
    koleżanka na urlopie, trzeba ją zastąpić. Jestem już u siebie, a
    zbliża się 10.00 więc chyba cos sobie zaparzę, tym bardziej ze rano
    mi smakowała.

    Tak, nowy tydzień, jak zwykle poniedziałek niedospany. Jeszcze
    tylko cztery ranne wstawania i weekand :)

    Leszek jak Ci dobrze :)
  • baja88 27.08.07, 10:06
    Hej, kawosze, dopiero za pierwszą sie biorę..
    wku,,,ona na maksa, jeszcze mnie telepie, albowiem wrociłam z Lidla ,gdzie
    przyłapłam 4-literowego na "ręcznym" grzebaniu i wybieraniu sobie slodkiej
    bułeczki, mało było ludzi , pojechałam po nim..
    a ten mi na to buńczucznie,ze czyste ma ręce!!! łomatkobosko! takiego to tylko w
    mordę lać, nic juz nie pomoże i TOTO mialo nie wiecej jak 40 lat!!!!!
  • reivena 27.08.07, 10:18
    To proszę w innym wątku uzewnętrznić swój stan, wszak mamy takowy :)
  • le_szek 27.08.07, 10:31
    > Leszek jak Ci dobrze :)

    No, ale z drugiej strony strasznie się ten tydzień ciągnie, dopiero 10.30 w
    poniedziałek ;-)

    Może druga kawa pomoże, też mocno niedospany jestem...
  • reivena 27.08.07, 10:35
    Ja przed chwilka załączyłam wodę, oooooooooooo już "pstryk" -
    zalewam.
  • reivena 28.08.07, 09:45
    Widzę, że jeszcze nikt nie pił, właśnie teraz moja pierwsza i
    dopiero śniadania.
  • baja88 28.08.07, 09:51
    pospałabym jeszcze, lecz niemiłosierny hałas pod oknem mnie obudził ( KOSIARZ),
    niemrawie jeszcze, lecz sięgam po kubek kawy :)
  • reivena 28.08.07, 10:01
    Niespodziewałam się Ciebie, myślałam, że jeszcze smacznie chrapiesz,
    po nocnym posiedzeniu. Prędzej postawiłabym na L :)
  • baja88 28.08.07, 10:06
    kawę wypiję, chyba włożę stopery i dospię braki
  • reivena 28.08.07, 10:18
    Byliśmy wczoraj na zakupach i przy okazji zajrzałam do Biedronki
    koło Ciebie. Wyobraź sobie jakie cuda tam się zdarzają. Kupiłam
    wszystko, mam zapłacić 40,74, daje mu 100,00 + do końcówki 2,04, a
    facet wydaje mi 150,30. Takie cuda. Teraz już sama zgłupiałam ile
    miałam w portfelu i ile mu dałam. Jednak po burzy mózgów zapada
    decyzja, żeby zwrócić chłopakowi pieniądze, bo pomylił się o 100,00.
    Zresztą to już drugi raz mi się zdarza, a i jeszcze znaleźliśmy
    portfel. Kasa sama leci do ręki, a sumienie nie pozwala zostawić jej
    przy sobie :(
  • baja88 28.08.07, 10:52
    Rei :) jak w porzedakle: bogatemu to i byk sie ocieli :)
    btw, już wiem,że kasy tejże Biedronki nieustająco cierpią na deficyt drobnych,
    czyli groszy,
    miałaś tez to szczęście,że chłopak Cię obsługiwał ;/ robię tam zakupy niczym w
    podręcznym niezbędniku i dawno już w kasie nie widziałam chlopaczka,
    a szczegolnie wtedy , kiedy mam ochotę na "co nieco" kupuję mrozone ciasto
    francuskie i w 15-30 minut mam pyszne ciasteczka na stole przed sobą, oczywiscie
    do spałaszowania wszystkie !!!!!
  • reivena 28.08.07, 11:45
    Słyszałaś, plotkary? To było chyba do nas. :)))

    Pomyśleliśmy sobie, że chłopak może w wakację dorabia, a 100 zł dla
    niego to kupa forsy, jakby miał dołożyć z własnej, on w Biedronce ma
    chyba tyle przez tydzień. W pierwszym odruchu było: cholera
    mielibyśmy na opony do roweru, albo jedną do samochodu itp. ale cóż
    źle bym się z tym potem czuła.

    Co do wertepów pod pracą Leszka, to faktycznie jest nie ciekawie,
    jak byliśmy na pizzy to podjeżdżały samochody ślubne, ładnie ich tam
    wytrzepało.
    A swoją drogą to ile Ty tam prułeś, na trójce jechałeś, że Ci
    tablica odpadła, hę :D
  • le_szek 28.08.07, 11:57
    > A swoją drogą to ile Ty tam prułeś, na trójce jechałeś, że Ci
    > tablica odpadła, hę :

    Miałem już wcześniej pękniętą ramkę, wystarczyło 10 km/h żeby zderzakiem o
    ziemię uderzyć :-(
    Ale teraz tablica jest przynitowana razem z ramką do zderzaka, powinna wytrzymać
    trzęsienie ziemi :-)
  • le_szek 28.08.07, 10:36
    Cześć, plotkary ;-)

    Moja druga kawa dzisiaj, pierwsza była w peugeocie dzisiaj - urwałem rejestrację
    na wertepach pod gabinetem, na szczęście dobrzy ludzie podnieśli i na oknie
    fryzjera zostawili :-)
  • reivena 28.08.07, 11:51
    Furę zmieniłeś? :)
  • le_szek 28.08.07, 11:55
    Nie, czemu? Od października pugiem już jeżdżę. A kawę mają w serwisie dobrą :-)
  • reivena 28.08.07, 12:00
    Bo mówisz , że w perzocie byłeś, więc tak sobie pomyślałam, a to
    kawa jednak Cie skusiła.

    Jak wracaliśmy z nad morza, to sobie kupiłam kawę w Shellu za
    punkty, łe, to nie była kawa, to było mleczko z kawą i w dodatku
    letnie. A tak mi się kawy chciało, jak cholera, mogłam ją kupić w
    bistro obok.
  • le_szek 28.08.07, 12:04
    > Bo mówisz , że w perzocie byłeś, więc tak sobie pomyślałam, a to
    > kawa jednak Cie skusiła.

    Nienienie, kawa umiliła mi czas oczekiwania na profesjonalne umocowanie
    rejestracji ;-)
  • reivena 28.08.07, 12:12
    No właśnie, tak sobie pomyślałam, ale źle się wyraziłam.

    Mamy dziś w pracy małe zamieszanie. Z powodu remontu drogi, musimy
    pociągnąć węża gdzie indziej. Była mała awaria zalało mi
    pomieszczenie, trzy wiadra wody wylałam. Może dlatego jestem nie
    kumata. I wogóle byłam dziś na szczepieniu i bolą mnie trochę ręce.
  • le_szek 28.08.07, 12:15
    Czekaj, bo teraz ja nie rozumiem - ręce Cię bolą od ciągnięcia węża?
    Nieprzyzwoicie się to kojarzy ;-)
  • reivena 28.08.07, 12:35
    Wiesz co Leszek? Lubię Cię i Twoje zbereźne myśli też :PPPPP
  • le_szek 28.08.07, 12:37
    Thx, nie ma to jak małe świntuszenie z ra^^^w południe ;-)
  • baja88 28.08.07, 12:48
    le_szek napisał:na szczęście dobrzy ludzie podnieśli i na oknie
    fryzjera zostawili :-)

    czy szczęściem mam tez nazwać znalezione przed chwilą męskie gacie w ilości 2-ch
    par zatkniete przez jakiegos przechodnia w pręty mojego parterowego balkonu??????
    fujj, jakie wstretne gaciochy!!!!!!!!!!!!!!!!
  • le_szek 28.08.07, 12:54
    To teraz gacie na kij (bo do ręki... błeeee) i obejdź somsiaduff - któremuś
    pewnie z balkonu zwiało
  • reivena 28.08.07, 12:55
    Popłakałam się ze śmiechu :D zobacz co mają w kieszeniach :))
  • baja88 28.08.07, 12:59
    to sa tzw.gatki, a tam kieszeni nie ma......
    własciwie były, bo odrzuciłam z balkonu precz, lecz jest wiatr i chyba on lub
    Leszkowi "dobrzy ludzie" znow mi te gacie wetknąąąą...
  • reivena 28.08.07, 13:04
    Baja te gacie są lepsze niż mój obsrany balkon przez gołębie.
  • baja88 28.08.07, 13:10
    a własnie w kwiestii balkonu z ....
    na ktorym Ty pietrze mieszkasz, bo na ostatnim szukałam wzrokiem
    fioletowo-niebieskich kwiatow, jakie z wiosną poszukiwałaś i znalazłaś, lecz ja
    nie...
  • le_szek 28.08.07, 13:16
    Na ostatnim chyba, nie? Ta rura na balkonie i zalewanie sufitu mi się kołaczą...
  • reivena 28.08.07, 13:20
    Na czwartym. Zaje....cie zielony kolor :) Wiesz co z trzech kępek,
    przyjęła mi się tylko jedna. Małe niebieskie kwiatuszki, ale nie
    wiem czy z dołu będzie widać. Za późno je wsadziłam. Moje doniczki
    wiszą od wewnątrz, ale może będziesz widziała komarzycę i białą
    surfinię. Za rok pomyślę o czymś innym i wcześniej zadziałam.
  • reivena 28.08.07, 13:21
    No własnie, po rurze puszczę coś pnącego.
  • baja88 28.08.07, 13:38
    więc dobrze szukałam, i zobaczyłam dość szczelnie zabudowaną roślinnością wolną
    przestrzeń między poręczą balkonu a sufitem, więc jak one tam sr...ą ?????
  • le_szek 28.08.07, 13:41
    > więc jak one tam sr...ą ?????

    Z trudem, ale zawzięcie ;-)
  • reivena 28.08.07, 13:46
    Wchodzą pod barierką a podłogą, siadają na gzymsiku i dupę mają
    wypiętą w kierunku balkonu. Olały moją żyłkę, którą tam umieściłam.
  • baja88 28.08.07, 13:50
    powiem Ci, jak moja, śp.Mama,skutecznie je odstraszyła, po uprzednim serdecznym
    zapraszaniu ich do stołu, co przerodziło sie w następstwie owej gościny w
    rzesze przeroznego robactwa zagnieżdzonego z powodu ciągłych odchodów :
    - poprzeciągała sznurki wzdłuz i wszerz, jak popadło, a do nich podoczepiała
    butelki , pety, dyndało się to w dużej ilości i często, skutecznie odstraszając
    latajace szczury, jak ktos je nazwał na forum,
    ozdóbki te wisiały chyba ze 2-3 lata i okazały sie skutecznym odstraszaczem...
    możesz sobie na nie pozwolić, wszak balkon dość zakryty przez zieloności
  • reivena 28.08.07, 14:49
    Kurcze, ale Ty mówisz o moim balkonie? Ja mam tylko 4 skrzynki i to
    wszystko i dwie doniczki na ścianie.
  • baja88 28.08.07, 14:55
    cokolwiek byś nie miała, warto spróbowac sposobu na odstraszenie
  • baja88 29.08.07, 08:46