Dodaj do ulubionych

z grubej rury - tożsamość zagłębiowska

19.11.07, 15:34
witam,
postanowiłem przywalić nieco na ten temat, szczególnie w związku z
planami ściśleszej współpracy wewnątrz aglomeracji.

jak ja to widze? otóż tak to widze. zagłębiak to zagłebiak, nie
ślązak (ślązaczka) i nie małopolanin (małopolaninka?). to, że my nie
jesteśmy ślązakami to dość łatwo odczuć - wystarczy pobyć trochę w
regionie, mieć rodzinę "za granicą" i wszystko jasne. gorzej trochę
z dziwnymi (moim zdaniem) sentymentami małopolskimi.

najszczęstszym argumentem pro-małopolanów jest historia. otóż,
faktycznie te regiony należały kiedyś do małopolski. i co z tego?
tak naprawdę to tylko będzin, jaworzno i sławków mają korzenie
małopolskie, tj. otrzymały prawa miejskie dalej niż 200 lat temu.
czeladź ma korzenie górnośląskie (książę opolski), natomiast dwa
największe miasta zagłebia otrzymały prawa miejskie w zagłebiowskim
okresie tego regionu (np. dąbrowa w 1916 od austryjaków)

co to "zagłebiowski" okres? liczę, że jest to ostatnie 200 lat. na
przełomie wieku 18 i 19 założono pierwsze kopalnie węgla kamiennego
(psary) a około 1840 roku cieszkowski uży po raz pierwszy
określenia "zagłebie dąbrowskie", żeby wyróżnić ten kawałek ziemi.

w tym czasie do zagłebia przybyła ogromna rzesza ludzi, znacznie
przwyższająca ludność autochtoniczną. stworzyła się mieszanka
malopolsko/śląsko/góralsko/i Bóg wie jaka tam jeszcze. moim zdaniem,
to już nie była małopolska. ci ludzie stworzyli własną kulturę -
siłą rzeczy byla to kultura robotnicza, kultura robotnikow najemnych.

to było pokrótce o historii. teraz o teraźniejszości.
związek z górnym sląskiem jest czy nam się to podoba czy nie
oczywsitym faktem. związek z małopolską przypomina mi wyblakłe
romansidło - ostatnio kontaktowałem się z pewnym lekarzem z krakowa
i człowiek ten notorycznie witał mnie słowami: aaa, to mój pacjent
ze śląska. na nic moje sprostowania :). moim zdaniem historyczna
swiadomość małopolan odnośnie zagłebia jest totalnie mizerna, dla
nich jesteśmy śląskiem.



--
www.youtube.com/watch?v=YPnGPIMUnus&mode=related&search=
Edytor zaawansowany
  • sandwich1 23.11.07, 21:33
    A na Śląsku to ile Twoim zdaniem procentowo Ślązaków mieszka?
    Też sami przyjezdni. Jak to w zagłębiach przemysłowych bywa.
    Myślę, że w trzecim pokoleniu ludzie już są związani z kulturą i miejscem.
    Małopolska to dużo słowo. Zbyt duże. Kiedyś małopolska to Lublin Sandomierz itd.
    To nie jest ten podział.
    My nie mamy nic wspólnego z Krakowem. Jak tu się kształtowała kultura to byliśmy
    w Konkresówce, a Kraków w Galicji.
    Przed wojną to była Małopolska, ale woj.kieleckie.
    Trzeba się pogodzić, że jesteśmy scyzoryki.
    Moja rodzina przyjechała tu w 1905 i jestem Zagłębiakiem.
    A ze Śląskiem trzeba koegzystować, ale nie na zasadzie wchłonięcia, bo wtedy
    będziesz "sroce spod ogona".
  • baja88 23.11.07, 21:44
    tylko nie scyzoryki!!!! wole juz Kongresowke :))))

    Marzeniem moim jest przywrocenie nie tak dawnej jeszcze nazwy wojewodztwa na
    slasko-dąbrowskie i spekulacjom wszystkim i na temat byloby STOP !!!!
    tak jest, kiedy sie żyje, mieszka, na styku kilku kultur, regionów
  • sandwich1 23.11.07, 21:48
    I masz rację. Ale ja nie obrażam się za scyzoryków z jednej i goroli z drugiej
    strony. Przynajmniej wiem, że wiedzą kim jestem.
  • sandwich1 23.11.07, 21:51
    Kiedyś moi kumple z Wrocławia przezywali mnie hanys. Ile ja zdrowia straciłem,
    by im wytłumaczyć, że to oni mieszkają na Śląsku.
    W końcu przeszli na ksywę Głowonóg, bo tak im się wiesz co skojarzyło.
  • baja88 23.11.07, 21:58
    tłumaczyłam niedawno te nasze zawiłości kręte, niczym Brynica w pewnych swych
    meandrach osobie mieszkajacej na ziemiach odzyskanych, w Szczecinie, a ona mi na
    to po dlugim wywodzie: a kogo to obchodzi w Polsce, z wyjątkiem tych co za i
    tych co przed Brynicą !!!!

    Piszesz,że zdrowie straciłes, ja je jeszcze posiadam, chocby na tłumaczenie,
    wyjasnienia, jak wyżej
  • sandwich1 23.11.07, 22:18
    I tak trzymaj. Wytłumacz im, że jak już w Szczecinie mieszkają z dziada to są
    Pomorzanie, czy jak im tam. No bo chyba nie Polesiacy, Wilniacy, albo Lwowianie.
  • magdalenaka 26.11.07, 10:25
    Ja w zasadzie to nie wiem, czy jestem Zagłębiakiem (Zagłębiaczką?).
    Ojciec zjechał tu na Hutę za Gierka więc jestem w zasadzie dopiero
    pierwszym pokoleniem stąd. Reszta rodziny to obecne podkarpackie
    (rzeszowszczyzna). Jak byłam dzieckiem to musiałam wysłuchiwać, ze
    jestem hanyską, żadne tłumaczenia nie pomagały, a jak podrosłam to
    przestali mi dokuczać :), a ja przestałam tłumaczyć.
    Dopiero niedawno zostałam uświadomiona, że i Dąbrowianie niechętnie
    patrzyli na element napływowy i byłam w szoku. Pracuję ze Ślązakami
    i wszelkie docinki zbywam śmiechem ( tak faktycznie zapomniałam
    paszportu, jak ja do Katowic wjadę itp.) i jakoś żyjemy.

  • baja88 26.11.07, 10:50
    CześćMagda! czuć sie można Zaglebianką chocby przez zasiedzenie.W dzisiejszym
    czasie wielkiej migracji, gdzie jeden telefon skutecznie wywraca wszystko co do
    tej pory przykuwalo Cie do danego regionu, kiedy pakujesz rodzine, ewentualny
    dobytek i jedziesz za praca w przeciwny kierunek do tego , w ktorym zyjesz,gdzie
    kontakt mozna utrzymywac ciagly i werbalny z pozostalą na miejscu rodzina,
    myslenie kategoriami typu jestem STAD przestaje mieć jakby wieksza wartość i
    wlasciwie jego sens daleki obecnie od tego sprzed lat......
    W sprawie elementu naplywowego, wtedy go zauwazamy, wyszydzamy, kiedy w
    zachowaniu tych osciennych widzimy zle i negatywne strony, w odwrotnym, nie
    komentujemy..
    A propos paszportu, to chce zauwazyc, że trzeba go posiadac, jak sie do Sosnowca
    wjeżdza :)))))))))
    Magda, podobne Tobie uwagi, docinki bralam na klate i przezyłam, ba, wiecej , do
    tej pory wlasnie ze Slazakami utrzymuje bardzo dobry kontakt koleżenski i
    przyjacielski.
    Dlatego z rezerwa podchodze do tematu i nawet go nie ruszam, modnego obecnie na
    lokalnych forach, tematu tozsamości zaglebiowskiej....
    bo czy mozna ją mieć , mieszkając na tej ziemi, np.10, 20 lat i nawet więcej....
    bo czy o tozsamości czlowieka, można rozpatrywac w kontekscie granic wojewodztw
    (tez sie zmieniaja) czy regionu???? jak juz , to ewentualnie o cechach,
    tozsamosci Polaka
  • magdalenaka 26.11.07, 11:14
    No cóż Baju... Docinki Ślązaków mi nie przeszkadzają, zwłaszca, ze
    one nigdy nie były jakieś bardzo złośliwe, zwłaszcza, że "biedaki"
    pracują na terenie zagłębia i to dopiero jest dla nich cios ;)
    Pamiętam sytuację, kiedy próbowałam zgadnąć co znaczą niektóre
    śląskie słowa - była kupa śmiechu :)
    Moze tą dążenie do podtrzymania odrębności wynika właśnie z tego
    czym piszesz , że "jeden telefon skutecznie wywraca wszystko co do
    > tej pory przykuwalo Cie do danego regionu, kiedy pakujesz rodzine,
    ewentualny > dobytek i jedziesz za praca w przeciwny kierunek do
    tego , w którym żyjesz"

    A co do uwag.. wkurzałam sie jak byłam dzieckiem, potem
    zmądrzałam :)
    I taki mały OT... największą szkodę stosunkom zagłębiowsko-śląskim,
    a i samym Ślązakom wyrządził serial "Święta wojna"
  • baja88 26.11.07, 12:16
    "Swieta wojna" przyznaje Ci racje:)
    I kto za tym stoi, zdawaloby sie rzec, po co , na co,komu??? niskie,plaskie, bez
    wartości, czyżby tv nie mial w domu Kuc?
    Osmieszajace do bólu ,wlasnie Slazakow !!!!!!!!
  • magdalenaka 26.11.07, 12:48
    Kutza może w to nie mieszajmy ;) Zwłaszcza, że i jemu zdarzyło się
    parę razy "pojechać" stereotypami. A serial jest dla mnei coraz
    bardziej niesmaczny. Może ja popczucia humoru nie mam?? ;)
  • baja88 26.11.07, 12:55
    serial jest nie smaczny i nie potrzebny, moim zdaniem nikomu,przeslanki z niego
    winny dawno być zagrzebane, posypane popiolem, a nie odgrzewane, wszak nie o to
    nam wszystkim chodzi.....
  • dabrowa-gornicza.org 27.11.07, 11:40
    toz prawie idealnei pasujecie do tej opcji:

    Opcja śląska- czyli proślązacy [oni lubią być nazywani - gorolami]. Są to ludzie pozbawieni lokalnego patriotyzmu, popierają aglomeracje i całkowity demontaż ZD ponieważ albo się z nim nie identyfikują (przyjezdni wychowani na śląskich mediach) albo (lub też) mają z tego wymierne zyski. Owe zyski to dobre miejsca na listach wyborczych, możliwość kariery na rozmaitych szczeblach samorządu lokalnego i wojewódzkiego, lukratywne posady rozdawane przez śląskie koterie wiernym (choć miernym). Praktycznie cała obecna klasa polityczna ZD należy do tej grupy. Identycznie sytuacja wygląda w katowickich mediach. Jeśli nie popierasz (chociażby biernie) ześlązączenia regionu dąbrowskiego to zapomnij o jakiejkolwiek "odpowiedzialnej" pracy w lokalnej Gazecie Wyborczej, Radiu Katowice czy TV Katowice. Pewne wzorce zachowań i poglądy stały się niemodne i oportuniści po obydwu stronach Brynicy sami wiedzą na co sobie mogą pozwolić a co może im zaszkodzić w karierze - tego drugiego starannie unikają. Wśród owej grupy "koryciarzy" trafiają się również ludzie którzy szczególnie gorliwie lub wręcz dla idei popierają "integracje" - nazywa się ich nieco złośliwie - ślązakofilami.
  • magdalenaka 27.11.07, 11:47
    Hmmmm, dlaczego Twój komentarz wydaje mi się nieprzyjemny? Odnoszę
    wrażenie jakbyś chciał mnie obrazić. Czy się mylę??
  • dabrowa-gornicza.org 27.11.07, 11:53
    szkoda, skoro sie tak czujesz to chyba sie identyfikujesz z ta opcja.

    pozdrawiam
  • tow.stalin 30.11.07, 10:31

    nie rozumiem dlaczego przypisujesz komuś jakieś "opcje" i
    kwalifikujesz... tym bardziej, że ta kwalifikacja zapewnia (jak
    każda klasyfikacja) uproszczenia...

    --
    www.youtube.com/watch?v=YPnGPIMUnus&mode=related&search=
  • baja88 27.11.07, 11:57
    Ha! gotow jestes umiera za ziemie zaglebiowska!!!!!!!
    Tylko gdzie ona jest??? to pytanie zada Ci kilka milionow Polakow.Doputy byla
    zaznaczona na mapach, mozna by im do glowy wkladac, gdzie my, a gdzie reszta,
    teraz w jednym garze, boleje........
    Odeszla epoka Gierka , odeszlo w zapomnienie specjalne wyroznienie dla Zaglebia,
    regionu....
    Mozemy sobie jedynie tu, na lokalnych forach skakac do oczu i "konkurowac"
    wzajemnie , licytowac sie, kto lepszy, razem czy osobno,deliberowac, etc
    Zeslazaczenie, powiadasz, tak w mediach wyczuwam, lecz w odczuciach moich i mnie
    bliskich od lat ludzi, nic sie nie zmienilo, jestesmy sola tej ziemi, lecz cz
    zaraz piec musimy w oczy kazdemu owa sola, skoro jej nie chca ?


  • dabrowa-gornicza.org 27.11.07, 12:10
    Gierek dla Zaglebia byl najwieksza tragedia jaka mogla spotkac ten region. Zjechali sie tutaj ludzie z zapadlych wiosek, ktorzy kompletnie nie identyfikuja sie z tym regionem. Maja wszystko w dupie. Tylko jesc, spac i srac. To oni zniszczyli region. Takich syfiastych miast jak u nas nie ma w calym kraju. Ludzie ci przywiezli ze soba swoje nawyki i nie wiem ile pokolen trzeba aby sie to zmienilo. Reprezentuja ta "opcje slaska". Gdyny nie tamte czasu DG bylaby miastem o wiele mniejszym ale zdecydowanie bardziej miejskim, a tak z tego okresu zostaly nam blokowiska pelne wiesniakow. Widac to na kazdym kroku, rowniez mizerne zainteresowanie miastami zaglebiowskimu w internecie.

    ------
    Temat o E. Gierku i okresie PRL-u w regionie dąbrowskim. Bez wątpienia był to największy szkodnik jaki kiedykolwiek działał na tym obszarze.

    Gierek a Zagłębie Dąbrowskie

    Co dobrego Gierek zrobił dla Zagłębia? Zwykle pytanie stawiane jest właśnie w ten sposób - co dobrego zrobił. W mojej ocenie - absolutnie nic, nie pomógł temu regionowi w niczym za to bardzo zaszkodził. Do sympatyków tego pana - gdzie są te wspaniałe budowle które powstały w Sosnowcu, Dąbrowie czy Będzinie za jego czasów? Wyższe uczelnie? Instytucje kulturalne? Nie ma nic, jedyna jego inwestycja to Huta Katowice. Charakterystyczne dla Gierka który w Zagłębiu widział tylko przybudówkę do Śląska - w Zabrzu była Huta Zabrze, w Częstochowie Huta Częstochowa a w Dąbrowie Huta Katowice. Nazwa świadczy o sympatiach byłego I sekretarza. Przed budową tego molocha Dąbrowa była spokojnym miastem gdzie praktycznie wszyscy się znali, starsi ludzie z sentymentem wspominają choćby klimat kawiarenek w Centrum, po wybudowaniu Huty to wszystko się skończyło, miasto zmieniło się w wielki hotel robotniczy…a we wspomnianych kawiarniach zaczęli przesiadywać nad kuflami piwa przyjezdni robotnicy. Mówiło się
    o nich wtedy [albo nie napiszę jak *], a to ze wzgłędu na obyczaje które ze sobą przywieźli. Więzi społeczne w Dąbrowie zostały zniszczone, rodowici mieszkańcy miasta byli masowo wywłaszczani ze swoich domów bo przecież trzeba było budować bloki dla przyjezdnych. Huta została wybudowana na terenach leśnych co spowodowało degradację ekologiczną miasta i regionu (wycięto ponad 1000 hektarów lasu w Puszczy Łosieńskiej a cały obszar zajęty przez HK to 2500 ha!), o późniejszym zapyleniu nie wspominając.

    Gierek a Sosnowiec

    Jeśli Gierek nic nie pomógł a wręcz bardzo zaszkodził Dąbrowie i jej rdzennym mieszkańcom to może coś dobrego zrobił dla Sosnowca o którym tak często wspominał? Nie macie zapewne złudzeń Sosnowiczanie i wiecie doskonale że Sosnowiec został potraktowany w podobny sposób jak Dąbrowa i całe Zagłębie. Temu człowiekowi najprawdopodobniej podobała się jedynie nazwa “Sosnowiec” i dlatego w 1975 r. przyłączył Zagórze i Kazimierz Górniczy do tego miasta - one w tamtym czasie bardziej ciążyły ku Dąbrowie więc nie była to racjonalna decyzja. Ale mógł odtąd mówić,
    że pochodzi z Sosnowca (a nie ze wsi Zagórze) i o to mu zapewne tylko chodziło. Jego tożsamość regionalna była bardzo płytka lub wręcz żadna. Proszę zauważyć iż oficjalna propaganda gierkowska wmawiała przyjezdnym, że Zagłębie to Śląsk, do dziś wielu
    z nich zresztą tak uważa. U tego człowieka wszystko było na pokaz, wszystko dla kariery
    i popularności. Jak przebywał na Śląsku to mówił że “kocha” Śląsk, jak przebywał
    w Zagłębiu to mówił że kocha Zagłębie a jakby został PZPR- owskim działaczem
    w Białymstoku to by pewnie mówił że kocha Podlasie. Choć niewątpliwie Gierek reprezentował bardziej interesy Śląska i to często kosztem Zagłębia ( śląskie pochodzenie matki o czym pisało kiedyś w dawnych “WZ”? albo może po prostu widział w tym większą korzyść dla siebie - większy region = większe wpływy w PZPR dlatego tak dbał
    o jedność Śląska i Zagłebia) o czym świadczą jego decyzje. W 1975 roku dokonała się reforma administracyjna wprowadząjąca podział kraju na 49 województw. Dlaczego “ukochany” Sosnowiec Gierka nie został miastem wojewódzkim? Było i obszaru i ludności żeby takie województwo wykroić. Również bliskość Katowic w niczym nie mogła przeszkadzać - Toruń jest oddalony od Bydgoszczy o 40 km i były dwa województwa. Status miasta wojewódzkiego wiązał się w tamtym czasie z licznymi korzyściami, powstawały samodzielne wyższe uczelnie, gmachy użyteczności publicznej, wzmacniały się więzi regionalne, miasta wojewódzkie korzystały z programów rozwojowych
    i licznych dotacji z budżetu państwa - tego wszystkiego Gierek poskąpił dla Sosnowca. Miastami wojewódzkimi zostawały wtedy nawet małe miasteczka, przykład - województwo chełmskie - ludność 230 tys mieszkańców z czego Chełm 70 tys , to nie żart, więcej o ówczesnych województwach tutaj: Podział administracyjny Polski 1975. Miastem wojewódzkim nie mógł jednak zostać Sosnowiec ( lub Dąbrowa, o wielkości decydowało Zagórze które równie dobrze mogło zostać dzielnicą Dąbrowy i wtedy
    ona byłaby największym miastem regionu i mogła by być stolicą województwa dąbrowskiego) bo Sosnowiec musiał według koncepcji Gierka wegetować przy Śląsku. Było to największe nie wojewódzkie miasto w Polsce - tak Gierek lubił Sosnowiec i region.

    Lepiej żeby tego pana nigdy tu nie było

    Przykładów szkodliwej działalności i głupoty Gierka na konkretnych przypadkach dotyczących Zagłębia można by mnożyć tylko po co? Ci którzy jeździli po Polsce wiedzą
    że miasta regionu dąbrowskiego niczym pozytywnym się nie wyróżniały na tle innych gierkowskich miast tamtych lat. Skąd więc ten mit o korzyściach jakie odniosło Zagłębie za czasów Gierka? Jakim miastem byłaby dziś Dąbrowa gdyby nie ten człowiek? Odpowiedź jest oczywista - ekologicznie czystym, o silnych więziach społecznych
    i świadomości regionalnej mieszkańców, miastem które z wyglądu pasowało by bardziej do Małopolski niż do Ślaska. Z wyglądu, bo z mentalności i historią zawsze było
    z Małopolską związane. Poza blokowiskami i śmierdzącą hutą Gierek nie zrobił nic dla tego regionu. No właśnie, tak na marginesie, dlaczego Huta Katowice a nie np. Fabryka Samochodów Małolitrażowych która by nie spowodowała aż takich spustoszeń
    w ekosystemie regionu? FSM powstała w tym samym czasie ale w Tychach a nie
    w Dąbrowie, dziś jest to Fiat Auto Poland.

    Jedynie przyjezdni mogą wspominać tego człowieka z pewnym sentymentem. I to raczej ci mniej rozgarnięci. Dla nich był to awans społeczny. Z małych wiosek wyrwali się do miasta, dostali dobrze płatną pracę i mieszkania w nowych blokach. Kosztem rodowitych mieszkańców tej ziemi. Osobiście nie wyobrażam sobie aby ktokolwiek z rdzennych Zagłębian mógł wychwalać Gierka i głosować na jego syna Adama, który dostał się do Parlamentu Europejskiego jako poseł z województwa śląskiego a wczesniej był senatorem z okręgu sosnowieckiego. Dla jasności - nie obwiniam przyjezdnych za to że są, oni pewnie woleli by mieć wtedy pracę bliżej swego miejsca zamieszkania. Gierek miał władzę i źle
    z niej korzystał a szczególne szkody wskutek jego radosnej twórczości ponieśli mieszkańcy Zagłębia. Dziś już go nie ma, emeryturę i ostatnie lata swego życia spędził w Cieszynie (powietrze w Sosnowcu za ciężkie się zrobiło?) ale skutki jego działalności są aż nadto odczuwalne i jest oczywiste że lepiej by było gdyby ten Ślązak wraz ze swoimi wypaczonymi pomysłami nigdy się tu nie pojawił.
  • magdalenaka 27.11.07, 12:22
    dabrowa-gornicza.org napisał:

    > Gierek dla Zaglebia byl najwieksza tragedia jaka mogla spotkac ten
    region. Zjechali sie tutaj ludzie z zapadlych wiosek, ktorzy
    kompletnie nie identyfikuja sie z tym regionem. Maja wszystko w
    dupie. Tylko jesc, spac i srac. To oni zniszczyli region.

    Nosz kuźwa - nie kijem go to pałą. :] Czasów Gierka nie pamiętam bo
    byłam wtedy małym dzieckiem, tak jak pisałam wcześniej o animozjach
    pomiędzy przyjezdnymi, a mieszkańcami dowiedziałam sie naprawdę
    niedawno. Ale wrzucanie wszystkich do jednego worka uważam, za co
    najmniej nietakt.

    Takich syfiastych miast jak u nas nie ma w calym kraju.
    Całego kraju nie widziałam ale że u nas jest syf sie zgadzam. Gorzej
    jest chyba tylko w Będzinie


  • baja88 27.11.07, 12:26
    wszystkie informacje od Ciebie mam przyswojone od lat z jednym wyjatkiem, Gierek
    to Slazak !!!!!!!!!!

  • tow.stalin 30.11.07, 10:37

    > Gierek dla Zaglebia byl najwieksza tragedia jaka mogla spotkac ten
    region. Zjec
    > hali sie tutaj ludzie z zapadlych wiosek, ktorzy kompletnie nie
    identyfikuja si
    > e z tym regionem. Maja wszystko w dupie

    po 1. to własnie tacy ludzie stworzyli zagłębie. to wieśniacy
    przyjechali tu do pracy w hutach i kopalniach.
    po 2. masz niestety rację co do braku identyfikacji. dla przybyszów
    z małopolski czy świętokrzyskiego śląsk zaczyna się za zawierciem...

    po prostu dziś można pracować w zagłębiu a dom mieć w
    szczekocinach... 200 lat temu to nie było możliwe.



    --
    www.youtube.com/watch?v=YPnGPIMUnus&mode=related&search=
  • arturkowski 30.11.07, 12:34
    Zagórze od 1967 było miastem :-]
  • magdalenaka 27.11.07, 12:13
    Przeanalizujmy Twoją wypowiedź

    dabrowa-gornicza.org napisał:

    > toz prawie idealnei pasujecie do tej opcji:
    >
    > Opcja śląska- czyli proślązacy [oni lubią być nazywani - gorolami].
    Są to ludzie pozbawieni lokalnego patriotyzmu, popierają
    aglomeracje i całkowity demontaż ZD ponieważ albo się z nim nie
    identyfikują (przyjezdni wychowani na śląskich mediach)

    - i tak i nie :)
    Tak jestem przyjezdną wychowaną na ślaskich mediach, lokalnego
    patriotyzmu nikt we mnie w latach szkolnych nie budził, być może
    szkoda.
    Kwestia aglomeracji ma dla mnie znaczenie bardziej praktyczne tzn.
    każde miasto, bedące jej częścią powinno być na równych prawach.
    Nie za bardzo się tą sprawą interesuję więc trudno mi mieć własną
    konkretną opinię na ten temat. Jako mieszkance Dąbrowy (Dąbrowianka
    to może być nadużycie) chciałabym mieszkać w pięknym, czystym
    mieście, które żyje, a nie sprawia wrażenia obumierającego.

    . albo (lub też) mają z tego wymierne zyski. Owe zyski to dobre
    miejsca na listach wyborczych, możliwość kariery na rozmaitych
    szczeblach samorządu lokalnego i wojewódzkiego, lukratywne posady
    rozdawane przez śląskie koterie wierny m (choć miernym). Praktycznie
    cała obecna klasa polityczna ZD należy do tej grupy. Identycznie
    sytuacja wygląda w katowickich mediach. Jeśli nie popierasz
    (chociażby biernie) ześlązączenia regionu dąbrowskiego to zapomnij o
    jakiejkolwiek "odpowiedzialnej" pracy w lokalnej Gazecie Wyborczej,
    Radiu Katowice czy TV Katowice. Pewne wzorce zachowań i poglądy
    stały się niemodne i oportuniści po obydwu stronach Brynicy sami
    wiedzą na co sobie mogą pozwolić a co może im zaszkodzić w karierze -
    tego drugiego starannie unikają. Wśród owej grupy "koryciarzy"
    trafiają się również ludzie którzy szczególnie gorliwie lub wręcz
    dla idei popierają "integracje" - nazywa się ich nieco złośliwie -
    ślązakofilami.

    - no do tej kategorii zaliczyć się nie mogę. Kariery w polityce
    robić nie zamierzam i ogólnie z tym środowiskiem niewiele mam
    wspólnego, wiem o tym tyle co przeczytam na forum dąbrowskim no i
    żadnych zysków w związku z tym nie mam.
    Czyli teoretycznie nie powinnam czuć się obrażona. Mimo to pierwsze
    wrażenie było jakie było
  • dabrowa-gornicza.org 27.11.07, 12:18
    no to pzreciez nie trzeba spelniac wszystkich warunkow wiec sie zaliczasz ;)

    To warto zebys sie ta aglomeracja zainteresowala. Na obecnych zasadach Twoje marzenia co do DG sie nie spelnia. Za to bedziesz mogla rezalizowac je w Katowicach i Gliwcach
  • magdalenaka 27.11.07, 12:29
    dabrowa-gornicza.org napisał:

    > no to pzreciez nie trzeba spelniac wszystkich warunkow wiec sie
    zaliczasz ;)
    >
    > To warto zebys sie ta aglomeracja zainteresowala. Na obecnych
    zasadach Twoje marzenia co do DG sie nie spelnia. Za to bedziesz
    mogla rezalizowac je w Katowicach i Gliwcach


    Przez Twoje posty przemawia ogromna gorycz (mam na myśli ten o
    Gierku). Historii nie zmienisz ale jaskółka nadziei w postaci
    pospolitego ruszenia zagłębiowskiego sie pojawiła ;). Szczerze życzę
    Wam (nam?) powodzenia, zapytam jednak przewrotnie:
    - czy jest szansa, że społeczna inicjatywa przebije się przez śląski
    beton i konformistyczne bajoro ??


    I jedna mała prośba zanim następnym razem potępisz w czambuł
    wszytkich przyjezdnych, zastanów się, bo niektórzy z tych ludzi nie
    tylko jedzą śpią i srają - mają też uczucia ;)
  • baja88 27.11.07, 12:44
    niedawno, kilka lat temu byl kolejny, nastepny podzial administracyjny kraju,
    moznaby sie pytac gdzie byli owczesni urzednicy panstwowi, dzialacze polityczni,
    reprezentujacy nasz region??
    dlaczgo wtedy nie rozdzierano szat, nie bito sie o nas????
    Wtedy, uwazam, byl wlasciwy czas, by nas ujrzalo swiatlo dzienne......
    czy to byli owczesni konformisci????
  • dabrowa-gornicza.org 27.11.07, 12:57
    znowu zacytuje:

    Główne partie polityczne w regionie dąbrowskim - PO, PiS, LiD są tu od zawsze prośląskie. Centrale okręgowe którym podlegają politycy z miast Zagłębia mieszczą się w Katowicach co chyba wszystko wyjaśnia - niepewnych kandydatów do parlamentu po prostu nie ma. “Katowice” nie muszą też szczególnie ingerować w sprawy miejskie - lokalni politycy od lat są bowiem wytresowani i wiedzą, że trzeba żyć w zgodzie
    z Wielkim Bratem, wszak od tego zależy ich dalsza kariera i dostęp do rozmaitych profitów. Wybory w Zagłębiu wyglądają więc tak, że możesz sobie zagłosować na partię “ogólnopolską” ale pogódź się z losem, że jej program lokalny jest taki jak chce centrala
    z Katowic. Założysz sobie własną partie? Czemu nie ale wiedz że media cię zlekceważą
    a jakbyś jednak przebił się z programem “niepodległościowym” to spróbują program ten ośmieszyć. Nie pójdziesz głosować? To nic nie zmieni bo wielu i tak pójdzie, niektórzy ludzie interesują się wyłącznie polityką “centralną” i nawet wybory lokalne traktują jako dogrywkę i kontynuacje zabawy w “kto komu dokopie”. W Zagłębiu od lat trwa urabianie ludności napływowej i wmawianie im przez katowickie media, że Zagłębie
    to Śląsk. Dlatego przyjezdni zagłosują na każde paskutzwo bo w sprawach regionalnych zupełnie się nie orientują, liczy się dla nich tylko szyld partii ogólnopolskiej z którą sympatyzują. System trwa więc w najlepsze i nie widać szans na zmiany a wręcz przeciwnie, proces ześlązaczenia regionu dąbrowskiego postępuje.
  • dabrowa-gornicza.org 27.11.07, 12:52
    nie chce obrazac ale niestety taka jest prawda, jak to inaczej napisac. Oczywiscie sa wyjatki i przyjezdny jak najbardziej moze byc Zaglebiakiem ale musi sie identyfikowac z regionem. Zdecydowanej wiekszosci jest to niestety calkiem obojetne, tak samo jak wyglad miasta co widzimy.
    Szansa zawsze jest, Zaglebie juz zaistnialo w internecie, powoli przebija sie do mediow. Ale nic nie uda sie bez rzadzacych. Ale powoli sie to zmienia - prezydent Sosnowca po raz pierwszy www.zaglebie.info/zaglebie-dabrowskie,czy-to-wojna-slasko-zaglebiowska,6331

    Inne opcje:
    Opcja zagłębiowska - obecnie chyba najliczniejsza choć bez wpływu na lokalną politykę co jest sytuacją nienaturalną i dziwną. Grupę tą można by nazwać również
    “katowiczanami” ponieważ akceptują oni wspólne województwo z Katowicami, nie godzą się jedynie aby Zagłębie nazywane było Śląskiem i aby samorząd województwa faworyzował jego górnośląską część. “Katowiczanie” nie chcą aglomeracji Silesia (choć gdyby nazwa była bardziej przyjazna to wielu by zaakceptowało ten nowy twór), nie podoba im się też, że województwo nazywa się ” śląskie” (woleliby pozostać przy dawnej nazwie “katowickie”). Generalnie nie akceptują oni górnośląskiego nazewnictwa
    i chcieliby aby Zagłębie wchodziło w skład tego województwa ale jako pełnoprawny podmiot z poszanowaniem jego kulturowej odrębności i interesów gospodarczych.
    Za komuny było takie hasło - “socjalizm TAK , wypaczeń NIE” oddaje ono ducha jaki przyświeca “katowiczanom”. Ludzie ci mają dobre intencje, uważają się za lokalnych patriotów ale nie mają żadnej wizji i kierunku działania poza kontestowaniem obecnej rzeczywistości. Wieczne narzekania i nikłe nadzieje na poprawę - dlatego duża część
    z tych osób po pewnym czasie zniechęca się do lokalnej polityki uznając że sytuacja
    jest bez wyjścia a Zagłębie jest “skazane na Śląsk”. “Katowiczanie” mają poglądy przesiąknięte komunistyczną wizją województwa i cierpią na brak kierunku.

    Opcja małopolska - jej zwolennicy chcą przyłączyć region dąbrowski do województwa małopolskiego co ma spowodować trwałe polepszenie sytuacji oraz zapewnić fundamenty do spokojnego funkcjonowania i rozwoju regionu. Nie są oni zainteresowani pertraktacjami w ramach obecnego województwa gdyż nie wierzą w zmianę mentalności Ślązaków a tym samym w efekty takich “rozmów” i co ważne - zupełnie nie identyfikują się z regionem katowickim, natomiast z małopolskim jak najbardziej. Tym między innymi różnią się od “opcji zagłębiowskiej” których identyfikacja z Małopolską jest zwykle żadna lub bardzo płytka ( lata propagandy zrobiły swoje). Osobiście uważam że opcja małopolska to jedyna sensowna droga. Nie będzie cudów za to normalność - tak. Dla wyjaśnienia: region dąbrowski ma swoją specyfikę, to nie jest wprost “rejon krakowski”. Małopolska to duża kraina, różne są jej odcienie i barwy wynikające z historii. Ponieważ na samodzielne województwo ZD nie ma szans a w odległości zaledwie 65 km znajduje się Kraków czyli historyczna stolica regionu więc najlepszy kierunek to właśnie taki.

    ^^^
    tu nie do konca zgadzam sie z autorem i troche blizsza jest mi zaglebiowska niz malopolska

    -----------
    Proces ześlązaczania regionu dąbrowskiego
    Posted by ingner under Uncategorized
    No Comments

    Technika plasterka

    Czym jest owa “technika plasterka” ? To sposób polegający na zabieraniu po kawałku tego czego się chce aż w końcu ma się wszystko. Metoda bardzo skuteczna do osiągania celów politycznych, bez obawy o gwałtowną reakcję (bunt) ze strony podmiotu wobec którego się to stosuje. W Zagłębiu Dąbrowskim przećwiczone od lat, praktycznie niewiele już z tego regionu zostało.

    Najpierw było województwo śląsko-dąbrowskie, później katowickie aż po 60-ciu latach nazwa zmieniła się na “śląskie”. W planach jest utworzenie Silesii czyli początkowo aglomeracji skupiąjącej kilkanaście miast a w dalszej perspektywie jednego wspólnego miasta gdzie Sosnowiec, Jaworzno, Dąbrowa, będą miały status dzielnic. Coraz więcej nitek łączących te miasta ze Śląskiem i coraz dalej postępujące wchłanianie regionu dąbrowskiego. Ktoś powie no dobrze ale to są naturalne procesy dlaczego one są złe?
    Są złe ponieważ nie towarzyszy temu integracja mieszkańców, podział na my i oni istnieje i jest bardzo wyraźny. Ten podział istnieje zarówno w świadomości polityków którzy decydują o rozwoju województwa jak i w świadomości zwykłych ludzi. Śląska ksenofobia i nienawiść to nie jest tylko specjalność kibiców jak by niektórzy chcieli myśleć ale fakt dotykajacy w dość szerokim stopniu tamtejsze “elity” polityczne, kulturalne, środowisko dziennikarzy, bizesu etc. , o tzw. przeciętnych Ślązakach nie
    wspomnając. Efekty tego to postępująca degradacja miast zagłębiowskich zarówno od strony gospodarczej jak i kulturowej. To ludzie podejmują decyzje a w tym województwie większość mają Ślązacy którzy dbaja tylko o “swój Śląsk” a wielu z nich wręcz chciałoby widzieć miasta regionu dąbrowskiego w jak najgorszym stanie. W tym województwie
    nie ma mowy o partnerstwie, jest tylko śląska historia, śląska symbolika, śląskie nazewnictwo, śląska “racja stanu”, śląskie interesy gospodarcze, śląskie inwestycje, dotowanie śląskich instytucji kulturalnych i propagowanie jedynie słusznej śląskiej kultury. Tereny zachodniej Małopolski mają zapomnieć o swojej historii, tradycji, ambicjach gospodarczych. W mediach katowickich słowo “Małopolska” względem miast regionu dąbrowskiego ( również częstochowskiego czy Żywiecczyzny ) jest wyklęte
    a słowo “Zagłębie” bardzo niepopularne. Skąd taka nieszczerość i nierówne traktowanie? Dlaczego nie można stworzyć województwa gdzie wszyscy byliby traktowani
    z jednakowym poszanowaniem? No właśnie, odpowiedź kilka zdań wcześniej.

    Szczególny przykład stanowi Sosnowiec, jest to niejako miasto “frontowe” ponieważ Ślązacy zrobili sobie z S-ca chłopca do bicia.To na nim skupiają oni swoją agresję, choć ich zapiekła niechęć jest odczuwana do całego regionu dąbrowskiego. Łatwiej jest jednak atakować pojedyńcze miasto - najlepiej to największe i najważniejsze czyli stolicę regionu, odniesie się wtedy szybszy i mocniejszy efekt. Ideałem z punktu widzenia tych ludzi byłoby wręcz skłucenie miast regionu dąbrowskiego co jak narazie się nie udało ale takie wyciąganie i stawianie pod ścianą głównie jednego miasta jest wyraźną zachętą
    w tym kierunku. A nuż ktoś uwierzy że S-ec naprawdę jest jakiś “gorszy” i wszystkiemu winien? . Fora dyskusyjne od lat pełne są sfrustrowanych Górnoślązaków którzy leczą swoje kompleksy i dają upust ksenofobii poprzez agresję ( Sosnowiec i Warszawa - oś zła ),…zresztą takpo prawdzie to kogo lubią Ślązacy? Dla nich wszyscysą źli, cała Polska ich okrada , Warszawa ich niszczy…. Problem tylko w tym, że o Warszawie to oni mogą co najwyżej źle mówić (i robią to) bo realnie mają za krótkie ręce aby temu miastu
    w inny sposób zaszkodzić, natomiast na Sosnowiec i region dąbrowski mają rzeczywisty wpływ w wielu dziedzinach gdyż stanowią w tym województwie wiekszość. Warto też zwrócić uwagę że opór wobec integracji i “ześlązaczania” miast regionu dąbrowskiego
    w mediach śląskich nie istnieje. Oni o tym nie mowią, propagują swoją wizję i liczą
    że wbijanie do głowy pewnych haseł odniesie skutek. O niewygodnych rzeczach się nie mówi a niewygodnych osób nie dopuszcza do glosu - identycznie jak za komuny. Przyjezdni w Zagłębiu czy Jaworznie są często przekonani że mieszkają na Śląsku bo tak do nich mówią redaktorzy Radia Katowice, TV Katowice, Dziennika Zachodniego, dawnej Trybuny Ślaskiej, lokalnego dodatku GW i wielu innych katowickich mediów. Dziwne ale prawdziwe, to jest rzeczywistość wojew
  • dabrowa-gornicza.org 27.11.07, 13:07
    i moze jeszcze ceikawe cytaty :P
    w wiekszosci sie zgadzam ale nie do konca:

    Jak zdemontować “system” - czy jest to możliwe?

    Są dwa sposoby - praca u podstaw czyli cierpliwe sypanie pisaku w trybiki systemu albo “pomarańczowa rewolucja” czyli szybkie wykolejenie go. Pierwszy sposób polega na uświadamianiu ludzi, akcentowaniu gdzie tylko się da, że Zagłębie Dąbrowskie to Małopolska, postulowanie zmiany granic województw albo choć zmiany nazwy obecnego. Ogólnie czym więcej takich działań tym lepiej choć droga do sukcesu będzie tu długa
    i niepewna bo “Katowice” mają media, mają polityków, mają prawie wszystko żeby skutecznie kreować rzeczywistość nawet jeśli jest ona dla jakiejś społeczności niekorzystna. Drugi sposób to sprawdzone w wielu demokratycznych krajach protesty
    i demonstracje. Jest to potężna i bardzo skuteczna broń - żadna władza się im nie oprze
    i oni się tego naprawdę boją. Chyba tak naprawdę już tylko tego…Jak na razie była
    jedna demonstracja w S-cu - kibiców Zagłębia którzy domagali się budowy stadionu.
    A co z regionem?


    U progu aglomeracji



    Jeśli nie zdarzy się cud w postaci zablokowania w parlamencie ustawy metropolitalnej
    to praktycznie nie ma szans aby miasta Zagłębia w tym nowym tworze się nie znalazły. Samorządowcy już się doczekać nie mogą a opinia publiczna jest cały czas karmiona wizjami przyszłego super-miasta. Wizje te są czystym kłamstwem bo po utworzeniu aglomeracji nic się w Sosnowcu czy Dąbrowie na lepsze nie zmieni, może być tylko gorzej. Aglomeracja to wstęp do jednolitego organizmu miejskiego który może powstać za ok. 10 lat. Będzie to oznaczało postawienie kropki nad “i” czyli całkowity demontaż ZD
    i praktycznie zabranie resztek nadziei na zmiany. Ten twór jeśli powstanie nie rozpadnie się szybko niech nikt nawet na to nie liczy. Wielu ludzi popiera Silesię bo wstydzą się swoich prowincjonalnych brzydkich miast - Zabrza, Mysłowic, Rudy, Katowic, też
    w Sosnowcu są tacy ludzie. Chcą oni być dumni ze swojego “wielkiego miasta” o nośnej nazwie “Silesia”. Naiwność tych osób jest wielka (z wyjątkiem Katowiczan bo oni na tym realnie skorzystają) a naiwność ludzi z Zagłębia którzy to popierają wręcz tak wielka, że można ją nazwać głupotą. Oczywiście jest też bardzo dużo osób przeciwnych aglomeracji, niestety nie będzie żadnego referendum aby zweryfikować tą liczbę. Wiadomo jednak że w Zagłębiu Dąbrowskim nie ma Ślązaków i nikt się za nich nie uważa - dlatego poparcie dla Silesii nie jest tu przesądzone a wręcz niepewne.

    Region bez historii to zbiegowisko

    Zagłębie Dąbrowskie zostało całkowicie odcięte od własnej historii. Była ona niewygodna w epoce komunizmu ( chodziło o jedność województwa) i jest ona bardzo niewygodna
    z tego samego powodu dziś. Każdy kto pozna historię ZD nie ma złudzeń, że region ten
    jest częścią Małopolski, pisze się o tym w rozmaitych “fachowych” opracowaniach, dziennikarze jednak z wiadomych przyczyn starannie unikają tego słowa w odniesieniu do miast regionu dąbrowskiego. Ludzie którzy mieszkają tu nawet 40 lat, nigdy nie słyszeli w TV czy Radiu lokalnym aby ktoś nazwał S-ec miastem małopolskim!!! Dla nich to obco i dziwnie brzmi. Nawet w Jaworznie które jest w tym województwie od ok. 30 lat też prawie wszyscy uważają, że mieszkają “na Śląsku”. Region bez historii to zbiegowisko, na dzień dzisiejszy mamy właśnie w regionie dąbrowskim takie zbiegowisko i jeśli te sprawy nie zostaną odkurzone i przypomniane to nic się tu na lepsze nie zmieni. Nie ma żadnych wątpliwości, że bez odwołania się i przypomnienia historycznych zwiazków
    z Małopolską nie będzie Zagłębia Dąbrowskiego. Dlatego każdy kto twierdzi, że Zagłębie to “ani Śląsk ani Małopolska” działa na rzecz likwidacji tegoż regionu. Trzeba też wyraźnie zaznaczyć - “opcja zagłębiowska” tak naprawdę niewiele się różni od opcji ” śląskiej”. Różnią się akcentami ale kierunek mają taki sam choć wielu z nich zupełnie tego nie dostrzega.

    Relacje między poszczególnymi “opcjami”:

    W tej chwili dominujący w samorządach Zagłębia proślązacy na ludzi którzy należą do “opcji zagłębiowskiej” patrzą z lekką irytacją jak na natrętne muchy które psują “dobry klimat” między Śląskiem a Zagłębiem ( dobry dla ich interesów a nie dla Zagłębia) , natomiast “opcja małopolska” traktowana jest przez nich z niedowierzaniem i niechęcią jako ekstrema polityczna która chce zburzyć ład, który oni przez lata budowali.
    Ci ludzie nie są sobie nawet w stanie wyobrazić aby Zagłębie mogło być w innym województwie niż jest teraz ( za komuny wielu było takich którzy uważali że ZSRR nigdy się nie rozpadnie, Polska nigdy nie będzie w NATO a komunizm będzie trwał wiecznie - to ku rozwadze tym panom ). Podobnie w śląskich mediach i “gabinetach władzy” - opcja zagłębiowska przyjmowana jest niechętnie ale z lekceważeniem ponieważ w razie jakby osoby te zdobyły wpływy w samorządach Zagłębia to można by ich łatwo ugłaskać dając drobne ustępstwa. Natomiast opcja małopolska przyjmowana jest z niepokojem bo jest
    to realne zagrożenie dla interesów Katowic.
  • tow.stalin 30.11.07, 10:29
    magdalenaka napisała:

    > No cóż Baju... Docinki Ślązaków mi nie przeszkadzają, zwłaszca,
    ze
    > one nigdy nie były jakieś bardzo złośliwe, zwłaszcza, że "biedaki"
    > pracują na terenie zagłębia i to dopiero jest dla nich cios ;)

    dziewczynek się nie bije, co innego chłopców :) pamiętam takiego
    cygona (chodzi o kolor skóry), sukinsyna który miał się za wielkiego
    ślązaka, jak mnie ciął na chorzowskim akaesie tylko dlatego, że
    byłem z zagłebia. fakt faktem, koledzy slązacy mu wytłumaczyli żeby
    się ode mnie odpierniczył :)

    --
    www.youtube.com/watch?v=YPnGPIMUnus&mode=related&search=
  • dami7 30.11.07, 23:37
    magdalenaka napisała:

    > I taki mały OT... największą szkodę stosunkom zagłębiowsko-śląskim,
    > a i samym Ślązakom wyrządził serial "Święta wojna"
    A co "Święta wojna" ma do - pardon, że użyję tego słowa - stosunków zagłębiowsko
    - śląskich? Przecież jeden z bohaterów jest jeśli się nie mylę z "samy Warwsiawy".
    --
    Zakazać kundlom sikania na pomniki!!!
  • tow.stalin 30.11.07, 10:20
    no właśnie - więcej mamy wspólnego ze świętokrzyskim... co prawda
    już słyszę oponentów, że świętokrzyskie to przecież historyczna
    małopolska :)

    --
    www.youtube.com/watch?v=YPnGPIMUnus&mode=related&search=
  • broneknotgeld 01.12.07, 16:15
    Hmm, a czy keryś Ślonzok uwożoł Cie, abo robioł z Ciebie Ślonzoka?
    --
    Ruda Śląska - stolica fraszki
  • tow.stalin 03.12.07, 10:15
    hmmm... przeciez juz pisałem...

    "to, że my nie
    jesteśmy ślązakami to dość łatwo odczuć - wystarczy pobyć trochę w
    regionie, mieć rodzinę "za granicą" i wszystko jasne."
    --
    www.youtube.com/watch?v=YPnGPIMUnus&mode=related&search=

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka