Dodaj do ulubionych

rower jaki???

10.05.08, 22:36
wiem że jest forum rowery ale tam tak doradzają ze masakra, a
czytuję że wy jeździcie na rowerach....
Taki dla laików...żebyśmy mogli z dziećmi jeździć, na jeden musi być
fotelik ale to wiadomo osobno sie kupuje.
Dziś bylismy w m1 i w martesie jest kross za 1100 zł niecałe, coś
takiego:
idg.allegro.pl/show_item.php?item=345199786
tylko model z tamtego roku, róznie sie jakimiś detalami, pewnie dla
znawców coś mówiącym ale mnie nic, i niby kosztował 1600.
Czy polecalibyście krossa czy wogóle sobie darowac i kupić jakiego
gianta lub innego "firmowego".
Nie musicie modelami mi rzucać ale chodzi mi czy wogole amator musi
miec rower za 2000 i poczuje róznice czy nie...(bez kąśliwości;-))
--
Edyta
Edytor zaawansowany
  • le_szek 10.05.08, 23:47
    Nie wiem, czy nie najprościej byłoby iść do kilku okolicznych sklepów z rowerami
    i poprosić o radę (a wtedy i z serwisem mniejszy problem). Ja się nie wypowiadam
    co do szczegółów, bo jeżdżę na góralu przywiezionym z Włoch około 1995 roku ;)
    Bez amortyzacji, hamulców tarczowych, z najzwyklejszymi przerzutkami shimano i
    kiepskimi hamulcami. Na moje wycieczki wystarcza, jak się rozsypie - wtedy będę
    miał podobny dylemat jak Ty :)

    --
    Co mają wspólnego student i pies? Obaj, gdy im zadasz pytanie, bardzo mądrze
    patrzą :)
  • mamkube 11.05.08, 15:18
    kurcze szczerze mówiąc myślałam że własnie ty mi udzielisz fachowej
    porady:-(((
    --
    Edyta
  • le_szek 11.05.08, 15:54
    Ja? Skąd ten pomysł?
    Fachowca w różnych dziedzinach udaję, ale w rowerach - broń Boże ;)

    --
    Niech pachnie świat, niech szemrze zdrój, Niech drzewa się kołyszą,
    A na tych drzewach, Boże mój, Niech moje wrogi wiszą!
    Julian Tuwim
  • mamkube 11.05.08, 15:58
    :-) bo ciagle jeździsz gdzieś na tym sprzęcie;-)
    --
    Edyta
  • reivena 12.05.08, 08:53
    No właśnie, Ty masz dylemat z rowerem, a ja z wózkiem. Cały piątek
    jeździliśmy po sklepach, potem sprawdzałam opinie na necie, w głowie
    mam jeden wielki misz-masz. Jest taki wybór, że mózg się lasuje.
  • baja88 12.05.08, 08:57
    Rzeczywiście Rei, potwierdzam, w tym roku takie kurioza wyjechały na spacer, piękne, zwrotne,lekkie, a te z 3-ma kółkami rewelacja!!!Ten 3-kołowy nawet trochę poprowadziłam ( z dzieckiem) , stabilny !
  • mamkube 12.05.08, 10:01
    jakbyś chciała...to pisz na priv bo nas wywalą z foruma za
    zaśmiecanie;-)
    --
    Edyta
  • reivena 12.05.08, 12:03
    Ok, zaraz założę osobny wątek to się nie będą czepiać :)
    Co do roweru to spytam się Krzyśka, odnośnie tego, który
    zamieściłaś. Nie jest może specem, ale mój stary sprzedałam, głównie
    ze względu na wagę, a złożył mi od zera nowy. Jako, że mieszkamy na
    4 piętrze to musiał być lekki. On ma Gianta XTC830, kupił go chyba z
    5 lat temu i jest zadowolony. Sam sobie też jakieś części wymieniał,
    ale dla mnie to czarna magia.
  • mamkube 12.05.08, 12:09
    ok:-)
    --
    Edyta
  • reivena 12.05.08, 12:10
    No już wiem, przeczytałam mu te parametry i z tego co powiedział to
    za te pieniądze (chodzi o zdjęcie) to bardzo dobry rower.
  • kelo 12.05.08, 17:12
    Najważniejsza w rowerze jest rama i przeznaczenie roweru. Musisz się zdecydować po czym będziesz jeździć. Ramy tzw górali i treków różnią się od siebie. Zła rama, niedopasowana do sylwetki może popsuć każdą wycieczkę. Nie pomoże póxniej dobieranie siodełek, kierownicy czy innych akcesoriów. Rower kup w sklepie gdzie będziesz mogła siąść na rowerze i porządnie dopasować ramę. Jeżeli rama jest OK to całą resztę można swobodnie dokupić.
    --
    Wszyscy walczą o pokój
    ... aż się leje krew (Dezerter)
  • reivena 12.05.08, 19:08
    Ale się napisałam i mi wszystko zjadło :(
  • reivena 12.05.08, 19:30
    Więc napiszę teraz w skrócie. Kelo ma rację co do ramy i gdzie
    będziesz jeździć. Jeśli to będzie jazda miejska, rekreacyjna w parku
    to lepiej kupić troszkę mniejszą ramę, chyba że ktoś lubi na niej
    leżeć. Ta na zdjęciu 19" przy wzroście 1,70 dla niektórych może być
    za duża. Jeśli chcesz jeździć po górach to warto kupić ramę troszkę
    większą bo w pozycji bardziej leżącej dociążych przednie koło i nie
    będzie go podrywać. Reszta podzespołów powinna ze sobą dobrze
    współpracować.
    Te różnice, o których wspominałaś mogą dotyczyć np. tylniej
    przerzutki - w tym modelu jest XT (najwyższa jest tylko XTR)
    wcześniej mogła być zwykła DEORE. Albo hamulcy - w tym są
    hydrauliczne, a wcześniej mogły być mechaniczne.

    Dobry sklep z rowerami w Dąbrowie jest na żółtych blokach (chyba
    Bike Atelier) koło sklepu motoryzacyjnego MOTO-ART , a drugi jest na
    ul. Okszei po prawej stronie (chłopak z długimi włosami), wspólne
    wejście ze sklepem motoryzacyjnym.
  • baja88 12.05.08, 20:44
    matkoboskoczestochowsko!!! a niech Cię !!!!!!
    Oksz......
  • reivena 12.05.08, 21:15
    To nie ja, ja tylko robiłam za maszyne do pisania :)
  • kelo 12.05.08, 23:01
    Odnoszę wrażenie, że ci na Manhattanie są już zdegustowani "zwykłymi" klientami. ALe można spróbować. NIe przywiązywałbym tak wielkiej uwagi do przerzutek. Zrobiłem na SISach (?) >15 kkm i dopóki ich nie ukradli działały bez zarzutu. Nawet w górach. Dla hamulców szczękowych najważniejsza jest jakość klocków. Ale ja jestem amator i mogę się mylić.
    --
    Wszyscy walczą o pokój
    ... aż się leje krew (Dezerter)
  • reivena 12.05.08, 23:34
    >Zrobiłem na SISach (?) >15 kkm i dopóki ich nie ukradli działały
    bez zarzutu. Nawet w górach.
    SISy mają zalety, między innymi, że są jak ruska stal "gniotsa nie
    łamiotsa". Czyli są dość odporne na urazy mechaniczne.
    Ich żywotność jest podobna do lepszych. Miałem takie w Wagancie i
    też przejechałem na nich sporo km.
    Jedną z większych wad jest ich waga.
    Przerzutki i cały napęd mają dość istotne znaczenie. Jeżeli nie
    pracują, nie współgrają dobrze ze sobą to nie ma przyjemności z
    jazdy. Coś się zacina, coś nie wchodzi, coś terkocze, a nie jeżdzi
    się tylko na jednym biegu.


    >Dla hamulców szczękowych najważniejsza jest jakość klocków. Ale ja
    jestem amator i mogę się mylić.
    Masz rację, ale oprócz klocków ważna jest też jakość wykonanych
    hamulców np. dla mnie od V-break Tektro (przyzwoite hamulce w
    przystępnej cenie) zaczyna się bezpieczna jazda. Sam miałem takie,
    zrobiłem ok 10.000 km i mają bardzo znikome luzy. Jeden komplet
    kosztuje ok 25 zł.

    Ja też tylko amator :)
  • mamkube 13.05.08, 10:12
    o kurcze dzieki....tyle postów.
    Ja potrzebuje rower nie górski tylko taki miejski, żeby za miasto
    sobie ewentulanie pojechać, ale nie jakieś gory bo syn jeszcze aż
    tak nie jeździ wiec nie bede go meczyć....samą siebie tez w sumie;-)
    Chcemy rowery na wycieczki...
    Pan jakiś wczoraj nam polecił Traka ale on juz tak 1500 zł, albo
    jakiegoś venice jakos tak.
    A my nadal myslimy...
    TEgo Krossa własnie wszyscy mówia ze za taka cenę to warto, tylko ze
    trzeba by dokupic błotniki i bagażnik i pan sie smiał ze wtedy
    zbeszczecimy ten rower;-)
    Ja mam metlik juz w głowie.....
    --
    Edyta
  • kelo 13.05.08, 10:28
    To powiedz panu dokładnie o co ci chodzi. Rower trekingowy musi mieć błotniki. Raz, że bez wygląda idiotyczne i dwa najważniejsze, trek jest do rekreacji, a nie do wyczynów. Niezależnie od tego, usiądź na rowerze, posiedź na nim kilka chwil, posadź pupę dobrze na siodełku i sprawdź komfort. Przejedź kilka metrów i zobacz jak się trzymasz kierownika. Czy nie bolą łokcie. W trakcie dłuższej jazdy nasze ciałko przemieszcza się, aby dać odbocząć pupie, więc rama to podstawa. Pupa musi być na środku siodła, żeby w trakcie jazdy można było ją przesunąć trochę do tyłu i trochę do przodu. Rower to inwestycja na lata, przynajmniej w naszym, amatorskim przypadku, więc lepiej sprawdzić dokładnie. Dalekich widoków życzę. olo
    --
    Wszyscy walczą o pokój
    ... aż się leje krew (Dezerter)
  • reivena 13.05.08, 10:52
    Ja pamiętam jak facet w sklepie w Będzinie też mnie wyśmiał. Kiedy
    Krzysiek składał mi rower to się uparłam, że chce miec kierownicę,
    która maksymalnie się wysuwa, żebym mogła siedzieć w takiej pozycji
    jak w starym składaku Wigry, praktycznie w pionie. Większość górali
    ma taką niską kierownicę, że przy dłuższej jeździe bolą ręce.
    Błotniki też mam i bagażnik też, bo można przypiąć sakwę.
    Amortyzatora przedniego też nie chciałam. Panu w głowie też to się
    nie mieściło. Jest tylko jeden minus braku amortyzatora. Odczuwam
    trochę ręce jak zjeżdżamy z górek, tak poza tym jest dobrze.
  • mamkube 13.05.08, 13:25
    mądrze mówisz kelo:-)
    czyli co lepiej jak kierownica jest "po staremu" a nie jak górski
    rower???
    --
    Edyta
  • mamkube 13.05.08, 13:26
    a nie pokazalibyście mi dokładnie jakiegoś modelu??;-)
    --
    Edyta
  • kelo 13.05.08, 14:13
    Maszynki jak się patrzy, cienkie rureczki, wyposazone pod sakwy. Tylko jechać. Ja jednak preferuję kierownicę giętą. A to z powodów takich, że można nią trochę podregulować pozycję na rowerku.
    --
    Wszyscy walczą o pokój
    ... aż się leje krew (Dezerter)
  • mamkube 13.05.08, 14:38
    to tylko jeszcze kierownicę musze jakas dopasować....juz jestem
    blizej niż dalej;-)
    --
    Edyta
  • mamkube 01.06.08, 09:06
    wybrałam wreszcie rower, w poniedziałek odbieramy:-)
    Dzieki wszystkim za pomoc.
    i kierownica bedzie taka jak kelo radziłeś.
    --
    Edyta
  • le_szek 01.06.08, 12:48
    mamkube napisała:

    > wybrałam wreszcie rower, w poniedziałek odbieramy:-)

    No, to teraz liczymy na nowe wpisy w wątku o trasach o zdjęcia oczywiście :)

    --
    Aaaaaa już jest wiosna! Aaaaaa dłuższe dnie!
    Aaaaaa kwiaty rosną! Aaaaaaa... głupie, nie?
    ©Kabaret Potem
  • le_szek 01.06.08, 12:49
    > No, to teraz liczymy na nowe wpisy w wątku o trasach o zdjęcia
    > oczywiście :)

    i zdjęcia - małe przeklawiaturzenie ;)
  • mamkube 02.06.08, 08:30
    zdjeć to ja mam furę z samochodowych eskapad;-)
    Dzis odbieramy rowerki i jutro mam nadzieje wsiade na to cudo
    wreszcie;-)
    A fotki będa na 100%:-)
    --
    Edyta
  • kelo 13.05.08, 14:11
    Powiem napodstawie doświadczeń mojego kolegi z pracy (50). Jeszcze trzy, cztery lata temu śmigał tysiące kilometrów rocznie na góralu. Pewnego pięknego poranka przyjechał, może nie całkiem wyprostowany, ale na wspaniałym treku. Oznajmił, że jest za stary na górala. Chce jeździć dalej daleko, ale sił na górala już mu nie starcza.
    --
    Wszyscy walczą o pokój
    ... aż się leje krew (Dezerter)
  • paulara 06.06.08, 11:25
    już 6 czerwca a fotek nadal nie ma???????????????????!!!!!!!!!!!
    --
    Paulina mama Szymona Łobuziaka
  • mamkube 06.06.08, 13:57
    spadówka:-) sama też jakos zdjeć nie masz???
    A my jeździmy z dziećmi narazie po podlesiu:-) to ty szalejesz dalej.
    --
    Edyta
  • le_szek 06.06.08, 16:27
    Podlesie bardzo fotogeniczne jest, nie ściemniaj ;p
  • mamkube 07.06.08, 22:41
    z aparatem to ja sie nie rozstaje ale akurat na rower to nie mam go
    gdzie wziaść...ale postaram sie;-)
    --
    Edyta
  • paulara 12.06.08, 13:52
    za to "spadówa" zrobię Ci koleżanko sama zdjęcia na rowerze przy najbliższej okazji;
    --
    Paulina mama Szymona Łobuziaka
  • mamkube 12.06.08, 17:51
    czekam z niecierpliowścia;-)
    --
    Edyta

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka