Dodaj do ulubionych

Zbrodnie po polsku-artykuł

16.03.10, 11:06
Ciekawy artykuł w Rzeczpospolitej:
www.rp.pl/artykul/9148,447483.html
"Morderstwo w starych dekoracjach to recepta na sukces i ucieczka od
tematów współczesnych". Z drugą częścią zdania się zgadzam, z
pierwszą już niekonieczniesmile.
Osobiście nie przepadam za polskimi kryminałami historycznymi.
--
"Because murder is more fun away from home"
Edytor zaawansowany
  • negev56 16.03.10, 16:34
    Zdecydowanie wolę kryminały osadzone współcześnie, a silącym się na jak to
    onegdaj bywało
    , mówię nie smile.
    I zgadzam się z tym, o czym mówi p.Burszta, nasi rodzimi twórcy i chcieliby i
    wstydzą się, i nie potrafią. Chlubny wyjątek to p.Miłoszewski i p.Konatkowski.
    Zdaje się, że w tym roku ma wyjść kolejna powieść Miłoszewskiego.

    --
    Tutaj sobie piszę smile
  • chiara76 16.03.10, 17:18
    negev56 napisała:

    > Zdaje się, że w tym roku ma wyjść kolejna powieść Miłoszewskiego.
    >

    oj, to dobra wiadomość by byławink Jakby ktoś znał szczegóły, to wielce o nie
    proszę, bo mi pasują książki tego autora wielcewink
    --
    Japonia
    Kryminały i sensacje
  • noida 16.03.10, 19:15
    Bo to trudne - iść do prawdziwych policjantów i powiedzieć im, że się jest debiutującym pisarzem i chce się napisać powieść kryminalną o ich pracy (a kobiecie chyba jeszcze gorzej - bo do tego baba). To podobnie jak z wywiadami etnograficznymi, tylko jeszcze gorzej, bo twojej pracy magisterskiej żaden z twoich rozmówców potem nie przeczyta. Wiadomo, że z tej rozmowy trzeba coś wybrać, a coś odrzucić, więc automatycznie jakoś tam zafałszowuje się rzeczywistość... Dużo informacji można zebrać w internecie, albo przeczytać w książkach, ale jednak bez rozmowy z żywym materiałem policyjnym ani rusz smile Ja się zbieram do takiej rozmowy już chyba ze dwa lata... A potem jeszcze dobrze by było, żeby to się dało czytać...


    --
    Dwie rzeczy są w życiu bardzo istotne: dobre łóżko i wygodne buty. Człowiek jest bowiem albo w łóżku albo w butach. (M. Achard)
  • f-ox 16.03.10, 20:00
    "Sąd Ostateczny" Klejzerowicz dzieje się współcześnie w Gdańsku, choć odwołuje
    się też do historii, no ale w Gdańsku trudno się do niej nie odwoływać...
  • zielonamysz 16.03.10, 20:49
    Guzik to prawda. Szwedzi maja lepsza powiesc kryminalna bo maja dluzsze tradycje
    i zdolnejszych byc moze autorow, ale to zapewne dzieki temu,ze nie jest to tam
    gorsza literatura tak jak u nas, wiec latwiej sie za nia wziac tym
    ambitniejszym. Bylam kiedys na spotkaniu z Burszta i twerdzil ze nie czyta
    polskich kryminalow.Nagle zaczal?
    U nas najpierw byl kryminal milicyjny -rzecz szczegolna i pisana pzez
    zaprzyjaznione osoby i pracownikow mo na emeryturze wiec cos specyficznego z
    natury rzeczy. Potem milicja i policja byla w jakis sposob be, potem sie to
    przelamalo. Mogloby powstac cos super, cos w stylu noir, cos jak Pitbull ale nic
    z tego. Konatkowski jest grzeczny MIloszewski jest grzeczny co do reszty to nie
    wiem, ale podejrzewam ze tyz. Choc pewnie mi nie wypada pisac ale uwazam, ze
    KRajewski jest przereklamowany. Nawet mam pomysl czemu. W kazdym razie uwazam ze
    to sa popluczyny po ekspresjonizmie niemieckim i choc detal ma swietny to akcja
    kryminalna zawsze mnie u niego rozczarowywala.Ale ze mial sukces to ma legion
    nasladowcow. Miloszewski mi sie bardziej podoba -czegos szuka, cos kombinuje.
    Ale wszystko to co czytalam ,nie mowie o MIloszewskim, w zasadzie plaskie jest
    jak nalesnik.Teraz czytam kolejnego MAnkela i nic sie nie dzieje na poczatku ale
    chce sie czytac. Po prostu facet umie pisac. Tyle mialam do powiedzenia JA
    -Jarzabek Stanislaw.


    --
    Wypilem duszą,dusze z kałamarza
    Jan Nepomucen Kaminski
  • negev56 16.03.10, 21:47
    Na pierwszą naiwną zaraz wyjdę, ale skoro mówi, że nie czyta kryminałów, to
    jakim cudem napisał z Czubajem Krwawą setkę, może są dwie prawdy, czyta
    kryminały i nie czyta kryminałów, zależy do kogo mówi i co robi smile.
    Krajewski też nie czyta kryminałów a właściwie przestał, bo się zawiódł, ale na
    kim to już nie powiedział smile.
    Naśladowcy - setki danówbrałnów, hordy meyerswampirów, u nas wysyp retro
    kryminałów spadek po Krajewskim, nie lubię tak.
    Myślę, że te najlepsze dopiero się piszą smile.

    --
    Tutaj sobie piszę smile
  • zielonamysz 16.03.10, 22:02
    To Burszta napisal kryminal?! No tak, skoro to takie latwe to kazdy moze. On
    zapewne tak jak Czapinski ktorego kiedys widzialam w tv jak zwierzal sie ze
    swoich refleksji na temat Przeminelo Z wiatrem. Nie czytal ale co mu zalezalo
    powiedziec pare zdan przed kamera. Sad mial wyrobiony. Ide zmywacsmile
    --
    Wypilem duszą,dusze z kałamarza
    Jan Nepomucen Kaminski
  • f-ox 16.03.10, 22:29
    Masz dużo racji i przede wszystkim zgadzam się co do Krajewskiego - zdecydowanie
    przereklamowany.
  • amelius 17.03.10, 10:09
    zielonamysz napisała:

    > G
    > KRajewski jest przereklamowany. Nawet mam pomysl czemu. W kazdym razie uwazam z
    > e
    > to sa popluczyny po ekspresjonizmie niemieckim i choc detal ma swietny to akcja
    > kryminalna zawsze mnie u niego rozczarowywala.Ale ze mial sukces to ma legion
    > nasladowcow. Miloszewski mi sie bardziej podoba -czegos szuka, cos kombinuje.
    > Ale wszystko to co czytalam ,nie mowie o MIloszewskim, w zasadzie plaskie jest
    > jak nalesnik.Teraz czytam kolejnego MAnkela i nic sie nie dzieje na poczatku al
    > e
    > chce sie czytac. Po prostu facet umie pisac. Tyle mialam do powiedzenia JA
    > -Jarzabek Stanislaw.

    W stu procentach się zgadzam, szczególnie co do tego, że Krajewski jest przereklamowany. Choć Wrocław to moje miasto i detal rzeczywiście Krajewski ma doskonały, to fabuła i narracja w jego książkach na słabym poziomie. Zakończyłem Krajewskiego na trzeciej powieści, podobno czwarta czyli, jak pamiętam "Festung Bresalu", jest najlepiej napisana. Może kiedyś mi się zachce. Ale teraz wolę skandynawskie kryminały. Miłoszewski też lepszy. Mnie suię wydaje, że lpeiej się też czyta Konrada Lewandowskiego. Kiedyś zacząłem jedną jego książkę czytać, ale coś mi przerwało i skończyłem, więc swoich wniosków nie jestem pewien.

  • chiara76 17.03.10, 12:22
    Krajewskiego czytałam jedną ksiązkę, a nie, przepraszam, właśnie sprawdziłam na
    Biblionetce i okazuje się, że nawet dwie przeczytałam. Z tego wniosek, że jeśli
    nawet nie pamiętam, że dwie, to jak dla mnie nie jest dobrze.
    Lewandowski jest dla mnie "nierówny" i na cztery książki dwie mi się podobały a
    dwie kompletnie nie.
    Miłoszewskiego, jak piszę, bardzo lubię, to znaczy nie jego a jego książkiwink
    Obecnie czytam coś, co dostałam od jednego z forumowiczów (dzięki Kazisiwink a
    mianowicie kryminał pani Katarzyny Rogińskiej. Jestem w połowie, jest przyzwoiciewink
    --
    Japonia
    Kryminały i sensacje
  • pinos 17.03.10, 20:08
    A ja "retro" lubię. Choć potężnie przejechałam się na szczecińskiej "Perle
    Europy" Bartosza Ulki (podobnie jak na szczecińskich "Szamanach życia", ale to
    nie retro).

    Polecam natomiast "Komisarza Maciejewskiego" i "Kino Venus" Marcina Wrońskiego.
    Zacne, lubelskie retro smile.
    --
    Orzeszki
  • zettrzy 17.03.10, 12:56
    Nawet nasi najzdolniejsi autorzy kryminałów uważają się za pisarzy
    gorszego autoramentu – wyjaśnia. – Dlatego decydują się na unik,
    sytuując akcję w czasach zaborów lub w międzywojniu. Wychodzą z
    założenia, że stylowe dekoracje przydadzą ich opowieściom
    szlachetności. W istocie zaś oferują produkt "kryminałopodobny".
    Pozostaje kwestia zebrania materiałów oraz kompetencji.

    to jest problem nie tylko pisarzy kryminalow - cale masy zjawisk
    kulturowych, popularnych w krajach bardziej na zachod, w Polsce
    nadal uwazane sa za cos gorszego; dlaczego tak jest mozna dywagowac,
    ale samej obserwacji sie nie zmieni
    --
    reszty nie trzeba

    MAKE STYLE NOT WAR
    http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif
  • taclem 18.03.10, 10:08
    A ja z kolei wolę historyczne, bo autorzy jakoś poważniej traktują realia, niż
    kiedy piszą o współczesności.
  • emka_1 18.03.10, 10:35
    Osobiście nie przepadam za polskimi kryminałami w ogóle, natomiast rozumiem skąd
    te pomysły, żeby osadzać akcję w przeszłości - taki nurt amerykański, z tym, ze
    amerykańscy pisarze usiłują stworzyć wrażenie, że Stany posiadają jakąś historię
    wink a nasi, że tutaj kiedyś było normalnie, trup słał się zupełnie jak w Europie,
    a prawdziwa policja zajmowała się prawdziwymi morderstwami, a nie tropieniem
    byłych szpionów z wrażego zachodu, przemytu bułgarskich pomidorów oraz
    handlujących złotem prywaciarzysmile


    --
    ...jak sztućce zatykają usta jej wrogowie...
  • ilika 21.04.10, 10:22
    Wiecie co a mi się wydaje, ze wszystko zależy od tego jak rozwija się akcja, jak
    skonstatowana jest fabuła, wtedy czas nawet ten przeszły może być atutem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka