Szczerze, jestem zaskoczona.
Z założenia jestem przeciw i wogóle.
Bo szwedzkiej wersji absolutnie niczego nie brakowało, a Lisbeth =Noomi Rapace i koniec.
Ale to zapowiada sie to całkiem interesująco i naprawdę mam ochotę obejrzeć...
Zupełnie niehollyłódzki klimat.
Hmmm...
www.youtube.com/watch?v=8kOFGI0p6SM&feature=player_embedded#at=69