Dodaj do ulubionych

Co teraz czytacie? marzec

01.03.12, 08:49
Witajcie w nowym miesiącu smile
Edytor zaawansowany
  • opty2 01.03.12, 08:59
    I cz. cyklu z serii, z komisarz Julią Durant w roli głównej,
    akcja dzieje się we Frankfurcie, policja szuka seryjnego mordercy polującego na młode blondynki z zamożnych rodzin, trochę dziwnie sie to czyta po skandynawskich klimatach,
    tutaj wyraźnie inna atmosfera, jakoś mniej mi sie podobająca, czekam na ciekawe zakończenie

    kryminał napisany w 1993 roku, więc brak gadżetów typu komórka i komputer,
    az dziw, że w ogóle policja mogła funkcjonować hehe smile
  • dachauka 01.03.12, 09:17
    Chciało mi się horroru. Dobrze pisze, ten Mortka.
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • negev56 01.03.12, 10:05
    Początek powieści przyprawił mnie wczoraj o taki atak śmiechu, że kompletnie wybiłam się ze snu.
    Komisarz Kluftinger jest cudownysmile.

    --
    Tutaj sobie piszę smile
  • dachauka 01.03.12, 11:55
    Poczekaj na "Operację Seegrund", tam dopiero daje czadu...
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • nchyb 19.03.12, 18:31
    > Dobrze pisze, ten Mortka
    Ja znam Mortkę głównie z Wojny runów i Krucjaty karaibskiej.

    A to miasteczko to horror? nawet nie wiedziałam, zę Mortka horrorotwórca smile
  • dachauka 23.03.12, 07:45
    Owszem, horror. Wyjątkowo dobrze mi się to czytało. Może nawet będzie z tego jakaś seria, bo zakończenie jest otwarte.
    Ja z kolei nie znam tych pirackich książek Mortki. "Martwe jezioro" jeszcze czytałam, ale średnio mi się podobało.
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • misiu_haribo 01.03.12, 12:07
    Kolejna mistrzowska powieść Clavella. Rzecz dzieje się w Iranie na przełomie lutego i marca 1979 r. Chomeini dopiero co przyleciał z Paryża do Teheranu. Na ulicach wrze, nikt nie wie co będzie dalej. Czy Szach i mianowany przez niego premier utrzymają władzę? Czy Chomeini przejmie kontrolę i zrobi z Iranu państwo islamskie? Za kim opowie się wojsko? Pytania te zadają sobie główni bohaterowie powieści, a są to piloci helikopterów pracujący dla brytyjskiej spółki naftowej, która tak naprawdę należy do Noble House.
    Clavell genialnie opisuje bajzel panujący w Iranie oraz zwykłych ludzi, zarówno Irańczyków, jak i ludzi Zachodu, uwikłanych w tę dramatyczną sytuację.
    W każdym mieście oraz wsi władzę przejmują różnorakie siły. Mamy mułłów; samozwańcze komitety rewolucyjne; rewolucjonistów islamskich, czyli "Zielone Opaski"; bojówki marksistowsko-islamskie, Fedainów Ludowych i Mudżahedinów Ludowych; komunistów; szpiegów brytyjskich i amerykańskich prowadzących ostrą grę na śmierć i życie z KGB. Mnożą się plotki, że Sowieci mobilizują dywizje na granicy, by przejąć irańską część Azerbejdżanu i wykorzystując chaos dojść do Zatoki Perskiej i zająć cieśninę Ormuz. Jednocześnie jest świadomość, że prezydent USA Carter nie kiwnie palcem.
    Mamy Kurdów; koczowników, Kaszkajów żyjących od wieków w górach Zargoz. Arabowie sunniccy żyjący po drugiej stronie Zatoki oraz Turcy z trwogą patrzą na rewolucję ogarniającą szyickich Persów.
    A w samym środku tego zamętu grupka pilotów (Kanadyjczyk, Amerykanie, Brytyjczycy, Australijczyk, Fin, Niemiec), która usiłuje się wydostać z tego kotła. Dla Kanadyjczyka i Fina dodatkowym wyzwaniem jest to, że ich żonami są Iranki.
    Tło kulturowo-społeczno-obyczajowe jest opisane genialnie, bardzo szczegółowo i plastycznie, przy czym ponownie podczas lektury Clavella mam wrażenie, że nie ma w książce ani jednego zbędnego nawet nie zdania, ale wyrazu, słowa. A książka ma 1700 stron (wydanie dwutomowe z połowy lat 90.).
    Pojawiają się subtelne reminiscencje z "Noble House", ale nieistotne zupełnie dla akcji. Na drugim planie przewija się kilka osób znanych z "Noble House" i to wszystko.
    Książka ma olbrzymi ładunek emocjonalny - ja, ironiczny cynik (jak nazywa mnie półżartem moja żona) zżyłem się z postaciami z tej książki jak z najlepszymi przyjaciółmi: kibicowałem im, trzymałem za nich kciuki, przez tych kilka tygodni czytania żyłem ich życiem tak samo jak swoim własnym.
    Nie pamiętam, kiedy mi się zdarzyło, że po przeczytaniu książki miałem ochotę zacząć ją czytać od nowa (a tak, pamiętam, było to... "Noble House" Clavella wink)
    Polecam wszystkim. Jest tylko jeden problem: po tej książce nic, co czytam, mi się nie podoba. Próbowałem McDermid, Kellermana - jeszcze kogoś innego; wszystko wydaje mi się miałkie, nijakie, mizerne w porównaniu z Clavellem. Dopiero Lee Child'a "Elita zabójców" zaczyna mnie wciągać na tyle, że moje myśli nie uciekają w stronę "Operacji Whirlwind".
    NEGEV - dzięki za odpowiedź w sprawie "Gai-Jiin" pod moim wątkiem z tamtego roku na temat "Noble House".
    "Tai-pan" bardzo mi się podobał, ale "Noble" i "Operacja" chyba bardziej mnie zachwyciły. "Króla szczurów" czytałem już wiele lat temu, więc teraz muszę koniecznie przeczytać dwie ostatnie książki Clavella, czyli "Shoguna" i "Gai-jiina".
    Uwaga: unikać książki "Ucieczka", która została wydana po śmierci Clavella i jest okrojoną mocno wersją "Operacji Whirlwind".
    Howgh!
  • negev56 01.03.12, 19:26
    Przede mną Noble House i Operacja Whirlwind, tylko ciągle brak czasu, może zostawię na lato, tak słyszałam, że te dwie ostatnie są najlepsze. A potem zostanie mi tylko Shogunsmile.
    Dzięki za info. o "Ucieczce", bo jak nic kupiłabym.

    --
    Tutaj sobie piszę smile
  • misiu_haribo 02.03.12, 09:18
    Zazdroszczę, że masz dopiero przed sobą te dwa tytuły. Spotkałem się z licznymi opiniami, że "Shogun" to jego największe osiągnięcie, a potem "Tai-pan". Mnie "Tai-pan" bardzo się podobał, ale "Noble House" i "Operacja Whirlwind" zdecydowanie bardziej. Jestem ciekaw tego "Gai-jina". Akcja dzieje się między wydarzeniami w "Tai-panie" a "NH" i szkoda, że nie czytałem ich w takiej kolejności. Z drugiej strony "Gai-jina" Clavell stworzył na samym końcu.
  • cafeszpulka 01.03.12, 13:16
    Jak po grudzie mi idzie. Dam jeszcze szanse ale ciagnie mnie do ksiegarni i szybkiej zmiany.
  • negev56 01.03.12, 19:29
    Przeczytałam całą, ale tak naprawdę to szkoda czasu, ona jest zwyczajnie zła.

    --
    Tutaj sobie piszę smile
  • cafeszpulka 01.03.12, 21:05
    Poddałam się.
    Spacer z małzonką zaowocował wizytą w księgarni i zakupem dwóch nowości. Stuart Macbride "Połamać kości" i Jean Christophe Grange " Las cieni" .
    Co wybrac Szanowni? Jak żyć ? wink
  • cafeszpulka 01.03.12, 21:09
    Wypadła reszka - będzie Paryż.
    Nie czytajcie opisu z tyłu książki ! Mam wrażenie ze zdradza zbyt wiele...
  • matt.cobosco 01.03.12, 22:13
    Też bym z tej dwójki wybrał Grange'asmile Stuart MacBride mnie kiedyś mocno zniechęcił "Chłodem granitu" i raczej nie sięgnę po jego kolejne książki.
  • chiara76 01.03.12, 18:46

    --
    Japonia
    Kryminały i sensacje
  • dachauka 02.03.12, 17:06
    Nie mogąc zignorować tylu entuzjastycznych opinii, zakupiłam i właśnie zasiadam do lektury.
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • nchyb 02.03.12, 21:57
    n/tx
  • anetapzn 03.03.12, 08:09
    nchyb napisała:

    > n/tx

    Czekam na recenzję bo przymierzam sie do kupna. Bardzo lubie Grangea, ale jest taki nierówny jeżeli chodzi o jakość ksiażek, że czasami strach kupować w ciemno.
    --
    pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com
  • maniaczytania 03.03.12, 12:44
    chyba teen-crime wink
    bohater to pietnastoletni socjopata, ktory tropi seryjnego morderce w swoim miasteczku,
    na razie po kilku rozdzialach - da sie czytac smile
    --
    Maniaczytania - blog
  • agridulce 04.03.12, 01:46
    Po kryminałe z NRD, w kytórym przestępstwa walutowe i okradanie ludowej ojczyzny spotykają się z większym potępieniem niż okrutne morderstwo postanowiłam odpocząć od kryminałów.
  • kryminalna.ciocia.zosia 04.03.12, 10:05
    A miałam już nie sięgać po tego Pana...
  • elmar43 04.03.12, 17:52
    Moje pierwsze spotkanie z tym autorem...
  • dachauka 05.03.12, 09:52
    I jak wrażenia?...
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • elmar43 13.03.12, 14:38
    Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale musiałam się z ta ksiązką oswoić.

    Początkowo bardzo mnie irytował sposób narracji i nawet myślałam, że się poddam, ale w trakcie lektury przestało mi to przeszkadzać, a nawet zaczęło się podobać. Nie rozumiem sensu wątku włoskiego i jeszcze do kliku drobiazgów bym się przyczepiła, ale ogólnie oceniam rzecz na plus i planuję sięgnąć po kolejne części cyklu.

    Na razie jednak jestem czytelniczo na Wyspach Owczych, zupełnie niekryminalnie smile
  • dachauka 13.03.12, 15:40
    Pytałam, bo bardzo pozytywnie wypowiadano się o Fischerze na tym forum. Ja sama czytałam tylko jedną jego książkę, za to najnowszą z tym holenderskim komisarzem i dosłownie ścięła mnie z nóg. Jeśli wcześniejsze są tak dobre, to koniecznie muszę nadrobić.
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • anetapzn 05.03.12, 08:58
    Polska sensacjo-kryminalna opowieść zobaczymy..
    --
    pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com
  • misiu_haribo 05.03.12, 09:22
    Pierwszym moim spotkaniem z Reacherem był "Wróg bez twarzy". Teraz przyszła kolej na "Elitę zabójców". Książki prezentują podobny solidny poziom. Akcja gna do przodu, główny bohater budzi sympatię, czyta się gładko i szybko. Przeszkadza trochę nadmiar umiejętności i szczęścia, które ma Reacher, ale jakoś da się to przełknąć. Ma to swój urok. Mam tylko nadzieję, że w kolejnych książkach postać Reachera nie zrobi się bardziej komiksowa.
  • negev56 05.03.12, 09:36
    misiu_haribo napisał:
    Mam tylko nadzieję, że w kolejnych książkach posta
    > ć Reachera nie zrobi się bardziej komiksowa.

    Nie zrobi się, ale też i nie zmieni się zupełnie. Reacher będzie wciąż tym panem, który czyści świat z ludzkich śmieci, umiejętność przetrwania w każdych warunkach sprawi, że z każdej przygody wychodzi cało. Taki jest Reacher. Wszyscy go kochamy i po tylu książkach z nim w roli głównej, lepiej niech tak zostaniesmile.

    --
    Tutaj sobie piszę smile
  • chiara76 05.03.12, 10:55
    negev56 napisała:

    Taki jest Reacher. Wszyscy g
    > o kochamy i po tylu książkach z nim w roli głównej, lepiej niech tak zostaniesmile
    > .
    >
    Howghwink

    --
    Japonia
    Kryminały i sensacje
  • basiakia 05.03.12, 19:55
    Bardzo lubię czytać ksiażki napisane przez Lee Childa. Reacher super. Był taki okres, że każda książka napisana przez innego autora mi się nie podobała. Podobaly mi się tylko książki Childa. Poprzednio to samo przechodziłam z książkami Cobena. Już tak mam, że jak polubię książki jakiegoś autora, to przez pewien czas nic innego mi się nie podoba.
  • kasiulek1976 05.03.12, 22:45
    Major Reacher rules!
  • opty2 05.03.12, 10:49
    z serii brytyjskiego kryminału,
    bez Thorna, niezłe
  • basiakia 05.03.12, 19:43
    Czytam "Wycieczka do Tindari" Andrea Camilleri. Przeczytałam już kilka książek tego autora. Jak dotąd wszystkie mi się podobały, komisarz Montalbano bardzo sympatyczny.
  • dachauka 06.03.12, 07:57
    Po czterdziestu stronach stwierdzam, że to się naprawdę da czytać. Z przyjemnością nawet. I jakże błoga odmiana po mglistych i zaśnieżonych dolinach Pirenejów!...
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • chiara76 06.03.12, 09:02
    czyli polecasz? Zastanawiałam się nad tym nawet w pewnej chwili...
    --
    Japonia
    Kryminały i sensacje
  • dachauka 07.03.12, 19:24
    Tak! Jak dla mnie - rewelacja! Świetnie napisana, bardzo ciekawa sceneria (choć nie znajdziemy tu pocztówkowych obrazków), kontrowersyjna główna postać. Wprawdzie nie ma tu klasycznego śledztwa ani detektywa, tylko zapijaczony antropolog-skurczybyk, ale trup się ściele mimo to.
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • romy_sznajder 26.03.12, 16:52
    Wczoraj skonczylam. Bardzo dobre.
    Czytalam powoli, bo z tydzien, i uwazam to za zalete, ze nie ma musu pilnie doczytac, co dalej.

    Klimat zimy fajny, zakonczenie udane, intryga swietna.
    Na dodatek krytycznie o neoliberalizmie i korporacjach... hoho, to zdecydowanie cos wiecej, niz powiesc kryminalna.


    --
    Manifa i piłka nożna
  • romy_sznajder 26.03.12, 16:53
    Zaledwie 182 strony, duze interlinie, az milo!
    Seria "Klub srebrnego klucza" 2011.

    Powiesc z gatunku tych, co jak sie zacznie, nie sposob przerwac.
    Przerwalam w nocy, bo juz sie rano robilo. Ale zaraz dokoncze, bo malo zostalosmile



    --
    Manifa i piłka nożna
  • lipka02 30.07.13, 10:10
    A mi ta książka działała na nerwy i ledwo ledwo dokończyłam jej czytanie.Sam tytuł brzmiał dla mnie dziwnie,ale pomyślałam sobie,że może warto zajrzeć.Po dogłębnym obejrzeniu i przeczytaniu postanowiłam,że już do niej drugi raz nie powróce.
    swiatksiazkii.blogspot.com/2013/07/widze-smierc-krzysztof-kakolewski.html
    --
    swiatksiazkii.blogspot.com/
  • chiara76 06.03.12, 09:03
    Pamiętam, że jak pisałam o poprzedniej książce tej pani, "Czerni kruka" to kilka osób z forum pisało, że ta książka podobno jeszcze lepsza. Oby bo tamta była dobra i zachęciło mnie to do dalszej lektury.
    --
    Japonia
    Kryminały i sensacje
  • anetapzn 06.03.12, 11:06

    --
    pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com
  • nchyb 16.03.12, 13:48
    i jak wrażenia? Bo się zastanawiałam? A nie chcę zwariować, bo już na Las cieni się nacięłam. Nie mogę skończyć, a nie chcę kolejnych pieniedzy marnotrawić smile
  • kryminalna.ciocia.zosia 06.03.12, 17:21
    W marcu stawiam na nowości, obym nie zaliczyła nudnawej wpadki smile
  • negev56 06.03.12, 21:14
    Trudno mi powiedzieć jaka jest, czy jaka będzie książka, bo jestem dopiero na 42 stronie, więc z ocenę się wstrzymamsmile.

    --
    Tutaj sobie piszę smile
  • matt.cobosco 06.03.12, 21:38
    Zaczynam. Trudno orzec, czy to będzie kryminał, ale pytanie z okładki "co się wydarzyło na wyspie?" brzmi bardzo intrygująco.
  • opty2 07.03.12, 08:31
    raczej nie jest to klasyczny kryminał,
    tylko odpowiedź na pytanie okładkowe,
    a i to jest iluzoryczne smile
  • matt.cobosco 08.03.12, 12:30
    Nie zachwyciło mnie ani trochę. Pierwsze sto stron przeczytałem, bo wyglądało na to, że coś się z tego wykluje, ale potem było niestety coraz nudniej i tyllko przekartkowałem do końca, zupełnie tracąc zainteresowanie rozwiązaniem zagadki z okładki. Obawiam się, że to było moje pierwsze i ostatnie spotkanie z panią Leeną.
  • opty2 08.03.12, 14:30
    "Niech sie rozpęta burza" jest lepsze, choć to też nie jest kryminał,
    raczej ksiązka opisujaca historię rodziny na tle dziejów Finlandii,
    burzliwych własnie, sporo się z niej dowiedziałam jaką to zaplataną historię mają
  • opty2 07.03.12, 08:30
    sama jestem ciekawa tego Detektywa

    ps. nie udało mi się opanować i już ją kupiłam
    (cena była po prostu demoralizująco niska)
  • anetapzn 08.03.12, 08:47
    opty2 napisała:

    > sama jestem ciekawa tego Detektywa
    >
    > ps. nie udało mi się opanować i już ją kupiłam
    > (cena była po prostu demoralizująco niska)

    Za ile dałaś się zdemoralizować i kupiłaś?
    --
    pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com
  • opty2 08.03.12, 11:33
    anetapzn napisała:
    > Za ile dałaś się zdemoralizować i kupiłaś?
    za 24 zł smile
    książki oscylujace wokól dwudziestki biorę z pocałowaniem reki
  • anetapzn 11.03.12, 09:49
    opty2 napisała:

    > anetapzn napisała:
    > > Za ile dałaś się zdemoralizować i kupiłaś?
    > za 24 zł smile
    > książki oscylujace wokól dwudziestki biorę z pocałowaniem reki

    Ja teżsmile To nie żałuj, że taka podatna na demoralizację jesteśsmile
    --
    pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com
  • egmond 22.03.12, 14:51
    Też to teraz czytam, jestem około 50 strony i jest dobrze. W każdym razie czekam na wieczór, aby kontynuować, a to dobry znak.
  • agridulce 07.03.12, 19:58
    napisane przez AntoninęTurnau i Michała Rusinka. Bardzo przyjemna lektura.
  • prawdziwy_anonim 08.03.12, 10:40
    agridulce napisała:

    > napisane przez AntoninęTurnau i Michała Rusinka. Bardzo przyjemna lektura.
    Chętnie bym przeczytał.Poszukam.Ciekaw jestem ,jak pani Turnau i pan Rusinek mierzą się z kryminałem. A tymczasem u mnie klasyka :
    Agatha Christie-Tajemnica Sittaford
  • cafeszpulka 08.03.12, 16:35
    Z przyjemnością poczytam dużą czcionkę i dużo dialogów wink
  • judytta 09.03.12, 14:17

  • dachauka 10.03.12, 20:29
    Książka została nagrodzona jako najlepszy kryminał zagraniczny roku, więc stwierdziłam, że nie wypada nie znać, tym bardziej, że zapowiadała się dość intrygująco. Na razie idzie mi jak krew z nosa...
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • cynamoon6 11.03.12, 21:29
    Coś mi świta, że ta książka miała na forum fatalna opinię. Ale poniewaz przyniosła mi ja kolezanka, bo zapamietala, ze lubie Link i akurat nie mialam co czytac, to czytam. I na razie wydaje sie byc calkiem ok, ale dopiero 70 stron za mną.
  • chiara76 11.03.12, 21:55
    dobrze Ci świta. To chyba jej najgorsza książka. Za to polecam "Drugie dziecko" , jeśli nie Czytałaś.
    --
    Japonia
    Kryminały i sensacje
  • cynamoon6 11.03.12, 23:29
    Czytałam wink I szczerze, to nie podobało mi sie zbytnio.
    Tzn czytalo sie super, ale zakonczenie bylo moim zdaniem mocno naciagane. Czytalam to prawie zaraz po Domu siostr, ktory podobal mi sie bardzo bardzo. I zauwazylam, ze Link chyba tak juz ma, ze w kazdej ksiazce leci tym samym schematem. Musi byc malzenstwo na skraju rozpadu lub juz rozleciane. Musi byc watek choroby psychicznej, zwichrowane relacje w rodzinie, watek historyczny majacy powiazania ze wspolczesnym i rozwiazany we wspolczesnosci, tajemnica, zobojetnialy po wojnie facet z problemem alkoholowym, kochankowie tkwiacy w innych zwiazkach itp. (Skojarzylo mi sie z Jodie Picoult- to znaczy nie sposobem pisania ani klimatem- bo to zupelnie inna rzecz- ale tez wszytskie ksiazki wg jednego schematu: sprawa przedstawiona z kilku perspekrtyw i nie mozemy nikogo obwinic bo na miejscu kazdego z bohaterow zrobilibysmy to samo).

    I jakos tak to Drugie dziecko wydalo mi sie kalka z Domu siostr. Srednią w dodatku.

    Ale i tak lubie ja i bede czytac wszystko co sie nawinie. Za ta czytadłowatosc ja lubie, gladkosc i angazowanie ze ani sie ogladam, a tu juz pol nocy zarwane smile
  • dachauka 12.03.12, 08:23
    Czytadłowatość... fajne ujęcie tematu. I jakże trafnesmile
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • opty2 12.03.12, 08:32
    i kto to powiedział, że tylko w skandynawskich kryminałach akcja wolno się rozwija?
    znam juz przeszłość paru osób a trup nadal jest tylko zwierzęcy,
    i aż dziw bierze, że na taką skalę rozwinięto poszukiwania rzeźnika
  • negev56 12.03.12, 10:34
    poczekaj chwilę, to preludium do opery, wszystko w swoim czasiesmile.

    --
    Tutaj sobie piszę smile
  • judytta 12.03.12, 09:24

  • negev56 12.03.12, 10:36
    Już wiem, że czym jest archeologia i jak okropni ludzie tym się zajmująsmile.

    --
    Tutaj sobie piszę smile
  • kameleon-super 12.03.12, 21:54
    Czytam często coś oprócz kryminałów. Lektura na marzec: Leopold Tyrmand-Dziennik 1954.Wersja Oryginalna.Wyd.MG 2011,z ilustracjami.
    Niby nie kryminalnie,ale Tyrmand to autor "Złego"-ponoć najsłynniejszej polskiej powieści kryminalnejsmile
  • anetapzn 13.03.12, 13:30
    negev56 napisała:

    > Już wiem, że czym jest archeologia i jak okropni ludzie tym się zajmująsmile.
    >

    Kochana, se wypraszam, ja jestem z wykształcenia archeologiem, chociaż raczej już średnio siedzę w branżybig_grin
    --
    pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com
  • negev56 13.03.12, 14:16
    anetapzn napisała:

    > Kochana, se wypraszam, ja jestem z wykształcenia archeologiem, chociaż raczej j
    > uż średnio siedzę w branżybig_grin

    ale ja cały czas mam na myśli książkę p.Guzowskiej i o tamtych archeologach mówię, nie o tychsmile.

    --
    Tutaj sobie piszę smile
  • anetapzn 14.03.12, 09:38
    negev56 napisała:

    > anetapzn napisała:
    >
    > > Kochana, se wypraszam, ja jestem z wykształcenia archeologiem, chociaż ra
    > czej j
    > > uż średnio siedzę w branżybig_grin
    >
    > ale ja cały czas mam na myśli książkę p.Guzowskiej i o tamtych archeologach mów
    > ię, nie o tychsmile.
    >
    No ja myślę big_grin Ja czekam na dostawę zamówionej książki do empiku.

    --
    pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com
  • dachauka 13.03.12, 10:01
    ...czyli najnowszy kryminał z kobiecym duetem Rizzoli & Isles. Tym razem autorka dokonuje rozliczenia ze swoimi chińskimi korzeniami. Na razie jest świetnie. Po polsku ma się ukazać wg różnych źródeł albo w czerwcu tego roku, albo w przyszłym roku... W Albatrosie zresztą.
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.