Dodaj do ulubionych

Lackberg "Zamieć śnieżna i woń migdałów"

09.02.13, 14:02
Przeczytalam wlasnie....hm...no wlasnie...co to bylo?
Dla mnie to jakis odprysk tworczosci pani Camilli.
Totalne rozczarowanie sad

--
Ciężko jest żyć lekko ...
Edytor zaawansowany
  • nchyb 09.02.13, 15:19
    totalne rozczarowanie - to moim zdanie zdecydowanie za mocno powiedziane...

    Zamieć śnieżna... to taka typowa opowiastka kryminalno-świąteczna, jaką co roku pisze na zamówienie wielu autorów, że wspomnę chociażby Mary Higgins Clark. Mają one jednak ciut inną formę niż ich zwykłe, pozaświąteczne książki.

    W przypadku tej pozycji - nastrój jest, Fjalbacka gdzieś tam w tle majaczy, nie jest źle.
    Mnie zakończenie rozczarowało, ale nim do niego doszłam, nieźle się bawiłam, na wieczór przy choince było jak znalazł... smile
  • eo_wina 09.02.13, 16:27
    Kurcze, naprawde?
    Moze dlatego, ze juz po swietach.
    Co prawda na poczatku czulam troche jakby atmosfery z Agathy Ch., a potem wszystko diabli wzieli. A o najwiekszy wytrzeszcz oczu przyprawil mnie pistolet na tasmie: jak, no jak? smile
    Tak czy siak...ciekawa jestem, kiedy powrot do starej, dobrej Fjallbacki? smile
    --
    Ciężko jest żyć lekko ...
  • nchyb 09.02.13, 17:00
    czytałam tę książę przy kominku i choince, z grzanym winem w ręce, w wolnych momentach przeglądając Smaki z Fjällbacki.

    W takim nastroju ta Zamieć... naprawdę inaczej smakowała smile
    Agathkowo było, ale przyznaję, ze i mnie zakończenie rozczarowało, nie tego się spodziewałam. Ale świątecznie autorce wybaczyłam i chętnie za rok po kolejną taką zimowo-fjälbackową pozycję świąteczną sięgnę smile

    A powrotu na stare dobre tory również oczekuję smile
  • jo-an-na-29 18.03.13, 20:24
    A co to takiego, bo nie znam, nei czytałam? I czy wiecie, ze już niedługo nowa powieść wyjscie? W czerwcu chyba smile
  • nchyb 19.03.13, 10:54
    > A co to takiego, bo nie znam, nei czytałam?

    a takie drobne świąteczne opowiadanko, ale bardzo ładnie wydane, przerost formy nad treścią smile

    dla większości podejrzewam że przez formę m.in. źródło rozczarowania...
  • forum.master 14.04.13, 21:26
    no tak, do przewidzenia, takie okazyjne opowiastki to zazwyczaj pieniadze wyrzucone w błoto.
  • chiara76 09.02.13, 20:53
    a ja się zgadzam.
    Wyjątkowo kiepska.
    Wiem, że jako jedna z nielicznych w sumie lubiłam książki tej autorki ale ta była no, naprawdę kiepska, oczywiście, moim zdaniemwink
    --
    Japonia
    Kryminały i sensacje
  • zorija 10.02.13, 10:15
    Kiepska, kiepska.
    --
    Kiedy wyeliminuje się niemożliwe wówczas to, co zostanie, bez względu na to, jak byłoby nieprawdopodobne, musi być prawdą.
  • andaba 10.02.13, 23:37
    chiara76 napisała:

    > Wiem, że jako jedna z nielicznych w sumie lubiłam książki tej autorki

    Czy mam rozumieć, iż nie będzie kontynuacji sagi z Fjällbacki? Bo ja jestem drugą z nielicznych, której się podobało i byłoby mi żal...

    "Zamieci" nie czytałam ale jak biblioteka któraś dostanie to pewnie przeczytam...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ebd7lx14qmvugjbf.png
  • eo_wina 11.02.13, 14:19
    E..e..e.. smile Zeby nie bylo, ja tez uwielbiam serie Lackberg (moja ulubiona to "Kamieniarz") i czytalam je z zapartym tchem, gdy tylko wyszly.
    Ale chyba poki co autorka zawiesila ja na kolku...sad

    --
    Ciężko jest żyć lekko ...
  • nchyb 11.02.13, 17:54
    > Wiem, że jako jedna z nielicznych w sumie lubiłam książki tej autorki ale ta by
    > ła no, naprawdę kiepska,

    dla mnie nieporozumieniem jest traktować to jak książkę. To przecież tylko świąteczne opowiadanko. Wydali to to w wersji książowej, gruby papier, okładki, ale naprawdę to w książce z pięć takich minimum musiałoby być. Nic więc dziwnego, ze nie była to wycyzelowana do granic możliwości książka dająca wiele możliwości autorce smile

    Widać, ze Lackebr mistrzynią krótkiej formy być nie musi, ale w sumie traktujac to odpowiednio, czyli lekkie opowiadanko świąteczne - ja odnalazłam w tym właściwe brzmienia i chciałabym czegoś podobnego za rok. Ale wolałabym jednak prawdziwe morderstwo wink
  • chiara76 11.02.13, 18:41
    naprawdę nie rozumiem, dlaczego odmienna forma literacka (opowiadanie, nowelka, jak zwał tak zwał) ma usprawiedliwiać chałturę. Zapłaciłam za nią mam prawo czuć się potwornie rozczarowana. I taka się właśnie czułam po lekturze. Według mnie jest kiepska i tyle.
    --
    Japonia
    Kryminały i sensacje
  • eo_wina 11.02.13, 19:14
    Ze to jest forma opowiadania dowiedzialam sie po fakcie (w czytniku brak jest numeracji stron i az w szoku bylam, ze ledwo mrugnelam powieka, a tu juz 70% przeczytane smile)
    Jednakowoz zgadzam sie z Chiara - wysokich lotow "toto" nie bylo tak czy siak wink
    I choc troszku wstyd - tez lubie jak w kryminale jest morderstwo "z krwi i kosci" wink

    --
    Ciężko jest żyć lekko ...
  • judytta 13.02.13, 20:06

    Dla mnie wręcz bardzo kiepska a napaliłam się na nią mocno i skusiłam zakupić więc rozczarowanie tym większesad(
    Tak fatalna że..utknęłam na którejś stronie.
  • zorija 19.03.13, 14:37
    judytta napisała:

    >
    > Dla mnie wręcz bardzo kiepska a napaliłam się na nią mocno i skusiłam zakupić w
    > ięc rozczarowanie tym większesad(
    > Tak fatalna że..utknęłam na którejś stronie.
    Ja nie, ale tylko dlatego, że krótkie byłobig_grin

    --
    Kiedy wyeliminuje się niemożliwe wówczas to, co zostanie, bez względu na to, jak byłoby nieprawdopodobne, musi być prawdą.
  • grymasisko 20.05.13, 21:31
    no a czego się można spodziewać po takiej opowiastce pisanej zapewne na polecenie wydawcy. chodciaż niektórzy i tak potrafią - np slaughter.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka