Dodaj do ulubionych

Co czytacie - kwiecień

01.04.13, 11:56

--
"Because murder is more fun away from home"
Edytor zaawansowany
  • siostra_pelagia 01.04.13, 11:59
    Kolejny, bo już 5 tom przygód z przedwojennym komisarzem policji Zygmuntem Maciejewskim.
    -

    "Because murder is more fun away from home"
  • nchyb 01.04.13, 13:33
    Alex Cross...
  • sisterofmercy007 01.04.13, 15:07
    Skandynawów mam dość. Wybrałam Madryt 1936 roku.
  • kryminalna.ciocia.zosia 01.04.13, 16:33
    Po 150 stronach, trudno ocenić, ale odczucia bardzo mieszane...
  • egmond 02.04.13, 08:50
    Doniesiono mi, że bardzo smaczne - to się okaże. Akcja dzieje się w moim mieście, więc poniekąd czuję się w obowiązku.
  • jottka 03.04.13, 19:28
    nie wierz temu, kto donosiłsmile język taki więcej drewniany, a fabuła smętnie przewidywalna, tak między panem samochodzikiem a danem brownem.
  • jottka 03.04.13, 19:27
    o. to ja mam za sobą jakie 50 stron, ale jak jestem umiarkowaną sympatyczką mankella (lubię późne wallandery), to tu mi się od razu spodobało, a nawet wciągnęło. bardzo, powiedziałabym, realistyczny, a równocześnie poetycki, opis cierpienia i metafora czasu-statku, który odpłynął, pozostawiając rozpaczającego człowieka na brzegu. genialny obraz, bym powiedziała. opisy drzew-rzeźb na leśnej polanie też zapadają w pamięć.

    jak zasadniczo nie lubię kryminałów, które szmuglują inne gatunki pod płaszczykiem krwawej zbrodni, to w tym - wysoce rzadkim - wypadku niespecjalnie mnie obchodzi, kto zabiłsmile
  • opty2 02.04.13, 09:04
    kolejna część z Anniką w roli głównej,
    5/6
  • dachauka 02.04.13, 10:17
    Ciekawa jestem, jak Ci się spodoba. Moim zdaniem to najlepsza powieść z Bengtzon, rozwaliła mnie doszczętnie, może dlatego, że taka osobista (sama intryga kryminalna wszak jest taka sobie), może dlatego, że byłam na spotkaniu autorskim z Marklund, na którym autorka sporo opowiadała o tej książce - to także zmienia odbiór.
    Nawiasem mówiąc, obejrzałam w święta filmowe adaptacje "Prime time" i "Studio sex" (produkcja szwedzko-niemiecka, ze szwedzką obsadą). Pierwszy kompletnie mnie wynudził, ale "Studio sex" już mi się podobało.
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • opty2 02.04.13, 10:53
    Podobała mi się (podałam ocenę 5/6 jw.) smile
    Po zakończeniu stwierdziłam, że to wcale nie był kryminał. Temat jest z tych wstrząsających, które wywracają trzewia człowieka na zewnątrz. Coś tam słyszymy, czytamy, nawet widzimy ale cóż, dalej pijemy herbatkę i jemy śniadanie. Czy jesteśmy mało wrażliwi? Chyba nie ale jak ktoś nam napisze tak osobiście, jak Marklund, to dłuuugo zostaje w pamięci. Przynajmniej mnie, spać nie mogłam z kłębiących się emocji.
    Jakie było moje zdziwienie rano, sprawdzając oceny tej książki i widząc cyfry 3 albo 3,5 sad
    Może ta książka jest tylko dla fanów Marklund?
    Tak, to jedna z lepszych jej książek, może i najlepsza (ale nie jako kryminał).
    Jak obstawiasz zakończenie (tak oględnie, żeby nie zdradzić innym)?

    ps. coś mi przemknęło przez myśl, że Thomas to taki trochę Ashley Scarlett - niedościgniona mrzonka w umyśle Anniki
  • dachauka 02.04.13, 11:39
    Masz rację, to właściwie nie jest kryminał, to bardzo emocjonalna literatura, w której wątek kryminalny pojawił się już chyba tylko z przyzwyczajenia. Ale muszę przyznać, że kierunek, w którym poszła Marklund, bardzo mi się podoba. Nie do końca rozumiem zacytowane przez Ciebie oceny, ale może rzeczywiście niektórzy czytelnicy mają inną wrażliwość...
    Co do zakończenia, to - jakby to ująć - było co najmniej tak zaskakujące, jak cała opowiedziana tu historia, przynajmniej ja się zupełnie nie tego spodziewałam. Niewątpliwie jest zalążkiem kolejnych niezwykle emocjonalnych perypetii... Thomas jak Ashley?... Coś w tym jestsmile
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • romy_sznajder 18.04.13, 02:19
    Mam identyczne zdanie: ksiazka swietna (w porownaniu z poprzednia to wrecz rewelacja), ale z kryminalem ma tyle wspolnego, ze wyszla w Czarnej serii.
  • matt.cobosco 02.04.13, 12:45
    dachauka napisała:

    - Nawiasem mówiąc, obejrzałam w święta filmowe adaptacje "Prime time" i "Studio sex" (produkcja szwedzko-niemiecka, ze szwedzką obsadą).

    To chyba oglądaliśmy w święta te same programy telewizyjne (ARD o 21:45, o dziwo dostępne na żywo w internecie bez blokady na Europę). Trzy dni wcześniej podobno był też "Testament Nobla". Obejrzę w sieci, jeśli się da, bo do książek Marklund jakoś mnie nie ciągnie.
  • opty2 02.04.13, 13:06
    cykl z Anniką był emitowany na Ale Kino! swego czasu (4 czy 5 odc.), czasem je powtarzająsmile
    ja w święta przypomniałam sobie trylogię Millennium - mroczną opowieść w zimowej scenerii za oknem
  • dachauka 02.04.13, 16:07
    O, na "Nobla" się nie załapałam... Skoro oglądasz niemiecką tv, to w najbliższą niedzielę w ZDF o 22.00 pojawi się pierwszy odcinek miniserialu zrealizowanego na podstawie "Przestępstwa" von Schiracha. Będzie sześć odcinków, wyświetlanych co niedzielę po dwa. Sam von Schirach bardzo sceptycznie się odnosił do tej adaptacji, bo nie znosi telewizji, uważa, że kradnie mu czas. Ale podobno ten serial to, jak mówią, "nowa estetyka" kryminału, cokolwiek to oznacza...
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • matt.cobosco 02.04.13, 19:53
    dachauka napisała:

    - O, na "Nobla" się nie załapałam...

    Nic straconego - tu link do filmu, ale można go oglądać tylko między 20:00 a 6:00:

    www.daserste.de/unterhaltung/film/ein-fall-fuer-annika-bengtzon/sendung/28032013-nobels-testament-100.html
    Schiracha nie czytałem, ale film chętnie przetestuję smile
  • matt.cobosco 02.04.13, 22:59
    Link po 20:00 rzeczywiście zadziałał. Przed chwilą skończyłem oglądać i - nie wiem jak książka - ale spośród tych trzech adaptacji, to właśnie "Testament Nobla" najbardziej mi się spodobał.
  • beatanu 02.04.13, 23:30
    matt.cobosco napisał:

    > Link po 20:00 rzeczywiście zadziałał. Przed chwilą skończyłem oglądać i - nie wiem jak
    > książka - ale spośród tych trzech adaptacji, to właśnie "Testament Nobla" najbardziej mi się > spodobał.

    Hi,hi, w Szwecji też zadziałał, dzięki! Też przed chwilą skończyłam oglądać, i całkiem mi się podobało, chociaż mój niemiecki jest dość zardzewiały i chyba sporo szczegółów mi umknęło. Książki nie czytałam, ale już nie "muszę" smile
  • dachauka 03.04.13, 10:59
    Przetestuję może dzisiaj. Wczoraj na ZDF Neo leciał "Misterioso" na podstawie Arne Dahla, nie mogłam odpuścićsmile Podobało mi się.
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • jottka 03.04.13, 19:30
    znaczy mówicie, że jak obejrzę film, to mi się pani marklund spodoba?smile bo czytałam parę pierwszych tomów i znudziły mnie. z dziennikarek rozwiązujących zbrodnie zdecydowanie wolę bohaterkę denise miny.
  • matt.cobosco 07.04.13, 22:07
    dachauka napisała:

    - Skoro oglądasz niemiecką tv, to w najbliższą niedzielę w ZDF o 22.00 pojawi się pierwszy odcinek miniserialu zrealizowanego na podstawie "Przestępstwa" von Schiracha.

    Niestety blokada na zagranicę w sieci sad
  • dachauka 08.04.13, 08:18
    Szkoda... Może odblokują później? W każdym razie wczoraj pokazali dwa odcinki, po kolei, jak w książce "Fähner" i "Tanata i jego czarka". Znakomite, wielka klasa!
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • dachauka 03.04.13, 11:01
    Ponieważ gadają, że to taka rewelacyjna seria, testuję.
    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • 23anita 03.04.13, 18:03
    Pożyczona od domowej małolaty. Bo to raczej dla młodzieży, a ściślej rzecz biorąc dla nastolatek. Ale intryga kryminalna zaskakująca i dobrze poprowadzona jet akcja. Nie zgadłam rozwiązania, a czasem mi się to zdarza w kryminałach. Teoretycznie jest to 3 część serii, ale nieznajomość poprzednich mi osobiście nie robiła tu różnicy. Ciekawa jestem tych innych tomów.


  • aka10 03.04.13, 21:29
    "Piaty swiadek"
    --
    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
  • zorija 04.04.13, 14:26

    --
    Kiedy wyeliminuje się niemożliwe wówczas to, co zostanie, bez względu na to, jak byłoby nieprawdopodobne, musi być prawdą.
  • matt.cobosco 04.04.13, 14:45
    Czyli historia mężczyzny z jednym jądrem.
  • jowi-ta19 04.04.13, 15:32
    też to czytam. tylko to nie jest kryminał, a raczej coś bliżej thrillera. bynajmniej tak tu piszą: www.konserwatyzm.pl/artykul/9842/ewa-baglaj-prymuska
  • 23anita 05.04.13, 15:07
    jowi-ta19 napisała:

    > też to czytam. tylko to nie jest kryminał, a raczej coś bliżej thrillera. bynajmniej tak tu piszą: www.konserwatyzm.pl/artykul/9842/ewa-baglaj-prymuska

    Witam. Jeśli już się czepiać takich szczegółów, to w tej recenzji jest porównanie akcji jako coś W STYLU thrillera, a nie dosłownie thriller. Bo ja tam dosłownego thrillera nie widzę, no chyba że taki light pod kątem że to dla młodzieży.

    A w ogóle to ma być chyba wątek do wymieniania tytułów, a nie polemizowania z opiniami innych czytelników? Pozdrawiam.
  • aga-foto 04.04.13, 18:50
    zaczyna mnie wciagac...
    --
    *Zycie trzeba przezyc tak, zeby wstyd bylo opowiadac, za to przyjemnie wspominac...
  • cynamoon6 05.04.13, 10:48
    Mam kryzys czytelniczy wszechczasów, ale nawet mi to wchodzi. Trochę śmieszy mnie narracja i bohater główny.

    --
    Tu przynudzam o książkach i nie tylko wink
  • basiakia 05.04.13, 15:50
  • basiakia 05.04.13, 15:52
  • basiakia 05.04.13, 15:55
  • tak_o 06.04.13, 02:51
    Przeczytałam zaledwie kilkadziesiąt stron i przyznam, że ta ogromna niechęć i złośliwość w stosunku do ludzi starszych odstręczała mnie od dalszego czytania. Ale na 55 stronie trafiłam na przecudne zdanie i teraz już będę czytać w oczekiwaniu na więcej. Nastawiam się na kryminalną „Trędowatą” (pod względem językowym).

    „W buduarku czuć było jeszcze swoisty zapach jędrnej dziewuchy, kiedy wpadła druga pokojówka.”
  • opty2 06.04.13, 10:35
    piąta część z serii o Drużynie A,
    Kerstin Holm gra pierwsze skrzypce
  • negev56 06.04.13, 12:49
    Podobno dobre.

    --
    Tutaj sobie piszę smile
  • echtom 06.04.13, 23:23
    Po 10-dniowych zmaganiach z Perssonem miałam ochotę na coś cienkiego i przeczytałam w jeden dzień smile Powieść według wzoru na kryminał - mroczna sceneria, trochę makabry, dramatyczny zwrot akcji w środku - tylko śledztwo momentami dziwnie prowadzone i przekombinowane zakończenie. A propos Perssona - czy "Umierającego detektywa" można czytać bez związku z "Trylogią policyjną"? Słyszę same superlatywy, mam na półce, a z drugim tomem "Trylogii" jednak chciałabym zaczekać.

    --
    "Akty terrorystyczne zapowiadane w kolejnych prognozach nie wyszły poza papier. I chociaż w kolejnych latach budżet stale rósł, przeciwnik jakoś nie chciał zafundować szwedzkiemu społeczeństwu wszystkich tych okrucieństw, przed którymi służba bezpieczeństwa ostrzegała przełożonych."
  • negev56 07.04.13, 09:17
    echtom napisała:

    A propos Perssona - czy "Umierająceg
    > o detektywa" można czytać bez związku z "Trylogią policyjną"? Słyszę same super
    > latywy, mam na półce, a z drugim tomem "Trylogii" jednak chciałabym zaczekać.

    Uważam, że można. Wprawdzie występują tam policjanci z "Trylogii, ale na zagadkę nie ma to wpływu.

    --
    Tutaj sobie piszę smile
  • echtom 07.04.13, 10:16
    OK, dzięki smile

    --
    "Akty terrorystyczne zapowiadane w kolejnych prognozach nie wyszły poza papier. I chociaż w kolejnych latach budżet stale rósł, przeciwnik jakoś nie chciał zafundować szwedzkiemu społeczeństwu wszystkich tych okrucieństw, przed którymi służba bezpieczeństwa ostrzegała przełożonych."
  • echtom 07.04.13, 10:21
    Idę jak burza smile Przegryzłam Perssona Thompsonem i wracam do szwedzkiego duetu, który swoją pierwszą powieścią narobił mi smaku na następną.

    --
    "Akty terrorystyczne zapowiadane w kolejnych prognozach nie wyszły poza papier. I chociaż w kolejnych latach budżet stale rósł, przeciwnik jakoś nie chciał zafundować szwedzkiemu społeczeństwu wszystkich tych okrucieństw, przed którymi służba bezpieczeństwa ostrzegała przełożonych."
  • echtom 10.04.13, 23:15
    Trochę się zawiodłam. "Ciemne sekrety" obiecywały wiele - niebanalny temat, ciekawie pokazane relacje między ludźmi, dobra zagadka kryminalna, a właściwie dwie zagadki równoległe. Po lekturze "Ucznia" mam wrażenie, że autorzy przestali wierzyć we własny pomysł na kryminał i wrócili do sprawdzonych wzorców. Tak więc mamy seryjnego mordercę, obowiązkowo z traumą z dzieciństwa ("winna była mama"), genialnego psychopatę, wyścig z czasem itd. Panowie H&R zaczynają w klimacie mankellowskim, w opisach traumy zatracając o Kamilkę, po czym wracają do Mankella, beztrosko zdradzając, kto zabił, już połowie książki. A dalej możemy się tylko emocjonować zgadywaniem, czy jeszcze kogoś zabije - jak w sensacyjnym filmie.

    --
    "Akty terrorystyczne zapowiadane w kolejnych prognozach nie wyszły poza papier. I chociaż w kolejnych latach budżet stale rósł, przeciwnik jakoś nie chciał zafundować szwedzkiemu społeczeństwu wszystkich tych okrucieństw, przed którymi służba bezpieczeństwa ostrzegała przełożonych."
  • romy_sznajder 18.04.13, 02:15
    Bo to staroc (w sensie z ub. roku) jest.
    Juz mialysmy polemike ntt. forum.gazeta.pl/forum/w,33434,135532808,135872550,Re_Hjorth_Rosenfeldt_Uczen.html?wv.x=2
  • siostra_pelagia 07.04.13, 10:33
    Czytam na poprawienie humorusmile
    --
    "Because murder is more fun away from home"
  • matt.cobosco 07.04.13, 20:48
    Książka dobra, ale "wskurać" to jednak duża wpadka, tylko nie wiem, czy tłumaczki czy nadgorliwych korektorek. A do braku odmiany nazwy Ikea chyba nigdy się nie przyzwyczaję (najlepiej do Ikea jechać rzecz jasna swoim ford).
  • dachauka 08.04.13, 08:21
    "Wskurać" - piękne, na pewno pochodzi od kury smile
    Ikea też mnie wkurza, szczerze mówiąc, konsekwentnie to odmieniam. Niektórzy redaktorzy i korektorzy nawet przymykają oko na moje brewerie...

    --
    www.krimifantamania.blogspot.com
  • kameleon-super 08.04.13, 09:24
    Miałem mieszane uczucia siadając do lekturysmile Simenon w Stanach???!!! Przydrożne bary zamiast paryskich kafejek? Para małżonków jedzie odebrać dzieci z letniego obozu???? Usiadłem do lektury i przeczytalem za pierwszym razem od deski do deskismile Wspaniała ksiązka.Jeszcze się nie zawiodłem na tym autorze.
    Gorąco polecam.
  • taka_prawda500 08.04.13, 10:36
    Nora Sinclair jest piękna, inteligentna i bardzo seksowna, mężczyźni dosłownie tracą dla niej głowę. Pracuje jako dekoratorka wnętrz dla bogatych klientów, ceni sobie życie na wysokim poziomie. Dziwnym zbiegiem okoliczności mężczyźni, z którymi się wiąże, umierają na atak serca, konto Nory zaś powiększa się o milionowe kwoty. Tajemniczy zgon ostatniego narzeczonego zwraca uwagę tajnego agenta FBI, Johna O Hary. Pod przybranym nazwiskiem zawiera bliższą znajomość z Norą i podejmuje z nią grę. Stopniowo przestaje być pewien, czy poszukuje sprawiedliwości, czy może ulega fatalnemu zauroczeniu. Jak szybko Nora zorientuje się, z kim naprawdę ma do czynienia?

    A poza konkursem wink Andrzej Pilipiuk - Trucizna, czyli kolejne genialne opowiadania o losach Jakuba Wędrowycza z Wojsławic, tym razem Jakub pomaga księciu Krakowi zabić smoka wawelskiego;-P
  • maniaczytania 08.04.13, 20:48
    czarny humor, czyli kryminal na wesolo smile

    --
    Maniaczytania - blog
  • echtom 11.04.13, 11:23
    Początek bardzo obiecujący - i w zupełnie innym stylu niż 1. część trylogii.

    --
    "Akty terrorystyczne zapowiadane w kolejnych prognozach nie wyszły poza papier. I chociaż w kolejnych latach budżet stale rósł, przeciwnik jakoś nie chciał zafundować szwedzkiemu społeczeństwu wszystkich tych okrucieństw, przed którymi służba bezpieczeństwa ostrzegała przełożonych."
  • echtom 13.04.13, 21:36
    Koniec też nie zawiódł. Świetna książka, ale gdyby nie łączenie dialogów z myślami bohaterów nie poznałabym, że pisał to autor "Między tęsknotą lata...". Nawet język inny - nie przypominam sobie, by dwaj panowie J tyle przeklinali wink Teraz robię krótką przerwę na porównanie filmu o Edith Piaf z jej biografią.

    --
    "Akty terrorystyczne zapowiadane w kolejnych prognozach nie wyszły poza papier. I chociaż w kolejnych latach budżet stale rósł, przeciwnik jakoś nie chciał zafundować szwedzkiemu społeczeństwu wszystkich tych okrucieństw, przed którymi służba bezpieczeństwa ostrzegała przełożonych."
  • siostra_pelagia 12.04.13, 19:40
    Początkowo myślałam, że autor to Rosjanin, a to duet dwóch Duńczyków. I naprawdę wciągająca lekturasmile
    --
    "Because murder is more fun away from home"
  • nchyb 19.04.13, 06:50
    a ja po autorze myślałam, ze to jakiś amerykański polonus...
    a fabuła w Danii się dzieje Siostrzyczko?
  • siostra_pelagia 24.04.13, 12:48
    Rzecz się dzieje w Danii. Już się rozglądam za kolejnymi powieściami tego panasmile.
    --
    "Because murder is more fun away from home"
  • maniaczytania 12.04.13, 21:49

    --
    Maniaczytania - blog
  • opty2 13.04.13, 08:06
    główną rolę w tej książce grają psychiatrzy i ich pacjenci,
    emocje są tylko czy ja takie lubię, chyba nie
    ale jak na debiut to nie było złe,
    4/6
  • kryminalna.ciocia.zosia 13.04.13, 13:50
  • taka_prawda500 13.04.13, 20:37
    Nina Bloom, dobrze zapowiadająca się nowojorska prawniczka, samotnie wychowująca szesnastoletnią Emmę, zbudowała swoje perfekcyjne życie na kłamstwie, A wszystko zaczęło się siedemnaście lat wcześniej.
    Nosiła wówczas nazwisko Jeanine Fourier, mieszkała w Key West na Florydzie i od dwóch lat była szczęśliwą żoną przystojnego oficera policji Petera Fouriera. Wtedy właśnie po raz pierwszy uświadomiła sobie, jak mało wie o człowieku, którego poślubiła. I zdała sobie sprawę, że grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo, że jedynym ratunkiem jest dla niej upozorowanie własnej śmierci i natychmiastowa ucieczka. Po latach przeszłość powróci w nieoczekiwany sposób.
    Pewien człowiek zostaje skazany na karę śmierci za morderstwo, którego nie popełnił, jego egzekucja ma odbyć się z kilka dni. Nina wie, że tylko ona może ocalić niewinnego. A to oznacza jedno - powrót do Key West i stawienie czoła złu, od którego próbowała kiedyś uciec...

    Nie można się od tej książki oderwać, właśnie skończyłam czytając jednym ciągiem, super! smile
  • echtom 15.04.13, 18:45
    Miałam inne plany, ale chyba się uzależniłam od narracji Perssona i postanowiłam pociągnąć temat wink

    --
    "Akty terrorystyczne zapowiadane w kolejnych prognozach nie wyszły poza papier. I chociaż w kolejnych latach budżet stale rósł, przeciwnik jakoś nie chciał zafundować szwedzkiemu społeczeństwu wszystkich tych okrucieństw, przed którymi służba bezpieczeństwa ostrzegała przełożonych."
  • chiara76 15.04.13, 21:02

    --
    Japonia
    Kryminały i sensacje
  • taka_prawda500 15.04.13, 22:06
    W końcu doczekałam się swojej kolejki w bibliotece i ostatniej jeszcze nieprzeczytanej książki o Jacku Reacherze smile

    Wszystko ma swój początek... W marcu 1997 roku Jack Reacher, czynny oficer żandarmerii wojskowej w randze majora, po raz ostatni wchodzi do Pentagonu. Za chwilę rozstrzygną się jego losy: zostanie aresztowany, zastrzelony w trakcie stawiania oporu lub dyscyplinarnie zwolniony ze służby. Zaledwie pięć dni wcześniej dowódca Reachera, generał Garber, wysłał go z tajną misją do Carter Crossing w stanie Missisipi. Na tyłach baru położonego przy głównej ulicy znaleziono zwłoki młodej kobiety, Janice Chapman, z poderżniętym gardłem. W bezpośrednim sąsiedztwie miasteczka znajduje się Fort Kelham – wielka baza wojskowa, zarazem ośrodek szkoleniowy komandosów. Czy zabójcą jest ktoś z miejscowych? Amerykański żołnierz? Aby nie nadawać śledztwu niepotrzebnego rozgłosu, Reacher ma przeprowadzić je incognito i złożyć raport przełożonym. Sprawy komplikują się, gdy szeryf Carter Crossing, niezwykle urodziwa Elizabeth Deveraux, rozszyfrowuje tożsamość Jacka. To od niej Reacher dowiaduje się, że Chapman nie była pierwszą, lecz trzecią kolejną ofiarą. W podobny sposób zginęły wcześniej dwie inne, olśniewająco piękne kobiety. Niestety, dochodzenia utknęły w martwym punkcie. Czy Deveraux, która je prowadziła, zależało na niewykryciu sprawcy?
  • matt.cobosco 15.04.13, 22:17
    Książka jest niezła, szybko się czyta, ale dla mnie trochę przesadnie wulgarna (pewną dawkę wulgarności języka można w książce znieść i np. u Lapidusa ona nie została przekroczona, a tu niestety i owszem). Skończyłem dzisiaj. Się mi skomponowało z zamachem w Bostonie. Ale tam to chyba jednak nie była Gra.
  • kameleon-super 16.04.13, 00:58
    Kupione na przecenie w Dedalusie,za jedyne 5 zł...Na okładce dopisek:"Atmosfera grozy jak w filmach Hitchcocka".Skusiłem się...
    Sceneria :Wyspa u wybrzezy Bretanii...
    Zarys fabuły:W rodzinnej posiadłości pojawia się nieznajomy podający się za kolegę nieobecnego w tym czasie syna...
    Kolejny dopisek,tym razem z drugiej strony okładki:"Wysmakowany kryminał psychologiczny."...
    Po 60 stronach lektury stwierdzam,że zupełnie nie rozumiem,na czym miałoby polegać podobieństwo do twórczości Hitchcocka(którego to twórczośc znam i bardzo lubię)...
    Czy jest to "wysmakowany kryminał psychologiczny" ? kryminał psychologiczny na pewno,ale z tym "wysmakowaniem" to nie za bardzo wiem o co chodzi...
    Czyta się to trochę ciężko-ciągle przerywam lekturę -ale coś w końcu zaczyna się dziać,moze dokończęsmile...
  • elmar43 16.04.13, 21:47
    W przerwie między kolejnymi tomami "Gry o tron" spędzam czas w towarzystwie Harry'ego Boscha...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.