Dodaj do ulubionych

Co teraz czytacie-luty

        • negev56 M.Krajewski & M.Czubaj - Róże cmentarne 15.02.09, 10:18
          I tak jak w Alei samobójców, jest upalne lato, seryjny morderca operujący w
          Katowicach i Warszawie, przenosi się nad morze, chyba tylko po to by nadkomisarz
          Pater nie mógł pójść na urlop.
          A swoją drogą jeszcze tak niesympatycznego, wzbudzającego absolutną niechęć
          głównego bohatera to nie spotkałam. Cóż to za okropny typ. Myślałam, że po
          pierwszej części trochę ociepli swój wizerunek, ale gdzie tam...
          • kkokos Re: M.Krajewski & M.Czubaj - Róże cmentarne 23.02.09, 19:10
            negev56 napisała:


            > A swoją drogą jeszcze tak niesympatycznego, wzbudzającego absolutną niechęć
            > głównego bohatera to nie spotkałam. Cóż to za okropny typ. Myślałam, że po
            > pierwszej części trochę ociepli swój wizerunek, ale gdzie tam...


            żartujesz chyba? w porównianiu z zarówno z mockiem, jak i heinzem (czubaj solo)
            pater jest supersympatyczny!

            mnie się na razie podoba (książka), choć właśnie dotarłam do passusu: "na
            drewnianych deskach..." w książce, której bohater jest polonistą - policjantem,
            ale jednak polonistą - chyba nie uchodzi smile
            • negev56 Re: M.Krajewski & M.Czubaj - Róże cmentarne 23.02.09, 19:34
              Pomysł na intrygę dobry, pogubienie się Patera/Patra (dalej nie wiem jak
              odmieniać jego nazwisko, w pierwszej części miał o to pretensje) w śledztwie
              bardzo normalne. Reszta wątków trochę sztuczna, choćby romans z Joanną i ona
              sama. Tu taka "damą być" a za chwilę oświadcza, że jakbyco to jest bez
              majtek... z jej wizerunkiem zgrzyta niemiłosiernie.

              I dalej utrzymuję, że pan Pater to typ bardzo niesympatyczny, nie potrafię w nim
              znależź choćby maleńkiego tego czegoś, gbur i tyle smile.
    • opty2 Gunnar Staalesen - Wokół śmierci 15.02.09, 14:26
      Varg Veum prywatny detektyw, w przeszłości pracujący w instytucji
      zajmującej sie opieką nad dziećmi skzywdzonymi, szuka obecnie
      winnych śmierci kilku osób, choć wciąż pojawia się jeden z jego
      podopiecznych, na którego jak gdyby wskazują wszelke okoliczności,

      jestem w połowie i kilka wątków zaczyna się splatać wskazując na
      zbieg okoliczności, decydujące będzie więc zakończenie
        • opty2 Re: Gunnar Staalesen - Wokół śmierci 16.02.09, 08:25
          negev56 napisała:
          > No i jak ten Staalesen, może być ? smile, mój dopiero dotrze w
          przyszłym tygodniu.

          no właśnie się zastanawiam jaką mu wystawić notę,
          przyznam, że mam trudności w ocenie,
          z jednej strony udało się Staalesenowi zaskoczyć mnie co do
          mordercy, czyli na plus (jak dla mnie)
          z drugiej strony historia ciągnie sie przez całą książkę cofając się
          co rusz w czasie, niby wszystko wiemy ale nie do końca,
          no i sam temat - znowu o nieszczęśliwych dzieciach,
          kończąc książkę chciałoby się wykrzyknąć: Norwegowie, co się u was
          do cholery dzieje !
    • es_zet_pe Colin Dexter, Ostatni autobus do Woodstock 15.02.09, 19:04
      Colin Dexter, z serii o inspektorze Morse. Jak napisałem w wątku o ww., mocno
      mnie rozczarował i więcej na tą serię nie dam się skusić... Poza tym odświeżyłem
      sobie bardzo sympatyczną książkę Ryszarda Ćwirleja "Upiory spacerują nad Wartą"
      - czytałem to chyba pół roku temu. A teraz przerwa od fikcji literackiej -
      czytam biografię Hitlera autorstwa Iana Kershawa.
    • drfell1 Re: Harry Kemelman - Rabbi David Small 16.02.09, 10:59
      Kolejna seria do której wracam z zamiarem przeczytania po kolei. Tak
      się składa, że jestem przy poniedziałku smile (Monday the Rabbi Took
      Off)
      --
      Writing a good, tightly plotted, well developed detective story is
      considerably more difficult than writing a novel that resembles a
      shapeless pudding (...) with a bit of detection thrown in. There are
      far too many of the latter kind around and not nearly enough of the
      former.
      Dr Helen Szamuely
        • drfell1 Re: Harry Kemelman - Rabbi David Small 17.02.09, 22:07
          Może nie miały powodzenia? Ale to nie pierwszy raz zaczynają wydawać serię i nie
          kończą. To chyba było wydawnictwo Baobab a oni chyba jeszcze istnieją.

          Dzisiaj wtorek więc - Tuesday the Rabbi Saw Red
          --
          Writing a good, tightly plotted, well developed detective story is considerably
          more difficult than writing a novel that resembles a shapeless pudding (...)
          with a bit of detection thrown in. There are far too many of the latter kind
          around and not nearly enough of the former.
          Dr Helen Szamuely
            • elmar43 Re: Harry Kemelman - Wednesday the Rabbi Got Wet 18.02.09, 12:03
              Czytałam jedną z rabinem - nie pamiętam którą - i podobała mi się.
              Miałam nadzieję na całą serię...
              Ja w międzyczasie zmęczyłam DeMille'a i postanowiłam sobie inne jego
              ksiązki darować, bo to jednak autor nie dla mnie. A w nocy z
              poniedziałku na wtorek przeczytałam całe "Pole krwi" Denise Miny -
              na noc bezsenną było jak znalazł.
              Teraz mam cała kolejkę książek (bo Merlin wreszcie zrealizował moje
              zamówienie) i nie wiem, co wziąć na początek wink Chyba spróbuję jakoś
              losowo.
            • drfell1 Re: Harry Kemelman - Wednesday the Rabbi Got Wet 18.02.09, 22:00
              Zgadza się, właśnie to czytam smile
              --
              Writing a good, tightly plotted, well developed detective story is considerably more difficult than writing a novel that resembles a shapeless pudding (...) with a bit of detection thrown in. There are far too many of the latter kind around and not nearly enough of the former.
              Dr Helen Szamuely
        • siostra_pelagia Re: Jens Lapidus-Szybki cash 27.02.09, 08:04
          agawa79 napisała:

          > A mnie się ta książka podobała bardzo.smile Nie mogę się doczekać
          > kolejnych powieści Lapidusa.
          Ja na razie po 100 stronach nie mogę się doczekać, kiedy ten Lapidus
          się skończysmile.
          Ale mam jeszcze 500 stron przed sobą, może go polubię.
          --
          "Because murder is more fun away from home"
          • agawa79 Re: Jens Lapidus-Szybki cash 27.02.09, 14:59
            O, mnie po pierwszych 100 stronach chyba też jeszcze nie zachwyciło.
            Ale potem porwał mnie rytm i tempo książki, bardzo sprawne
            prowadzenie i przeplatanie poszczególnych wątków; poza tym spodobał
            mi się język, tak samo dla mnie obcy, jak środowisko bohaterów.
            Znaczenia niektórych słów musiałam się domyślać, i to też była fajna
            rozrywka.

            Teraz czytam coś, co nie jest "typowym" kryminałem, choć tego się
            spodziewałam po opisie - Ann Patchett "Belcanto". Ale polecam
            gorąco, bo to przepiękna proza. Poniżej wklejam opis z Merlina:

            Na przyjęcie organizowane przez jedno z ubogich państw Ameryki
            Południowej wdziera się grupa porywaczy, planująca uprowadzenie
            prezydenta. Ten jednak niespodziewanie został w domu, by obejrzeć
            kolejny odcinek ulubionej opery mydlanej. Plan zamachowców legł w
            gruzach, a napaść przeradza się w oblężenie.
            Między agresorami a ich ofiarami - wśród których jest piękna
            amerykańska diwa operowa i jej wielbiciel, japoński biznesmen -
            rodzą się silne więzi, a to, co miało być koszmarem, zamienia się w
            raj na ziemi... aż do zaskakującego końca.


            --
            News from Iraq
    • drfell1 Death of a Musketeer - Sarah D'Almeida 01.03.09, 11:28
      Taka ciekawostka, D'Artagnan,Aramis, Atos i Portos jako detektywi jako
      detektywi. Dość ściśle wplecione wątki Trzech muszkieterów, włąściwie są to
      Trzej muszkieterowie powiedzeni własnymi słowami z wątkiem morderstwa. Biorąc
      pod uwagę, że fragment Wicehrabia de Bragelonne z dedukującym D'Artagnanem jako
      prekursorem Sherlocka Holmesa pojawiał się a antologiach jako prehistoria
      powieści kryminalnej to nic dziwnego. Czytałem dość krytyczne recenzje więc
      raczej się mile rozczarowałem - ale bohaterowie wolą posługiwać się szpadą niż
      dedukcją i jako kryminał takie sobie.
      A generalnie Dumas zrobił to lepiej.
      Autorka napisała jeszcze 4 książki tj.:
      2. The Musketeer's Seamstress (2007)
      3. The Musketeer's Apprentice (2007)
      4. A Death in Gascony (2008)
      5. Dying By the Sword (2008)
      Nie mam, ale jak mi wpadną w ręce to może kupię.
      --
      Writing a good, tightly plotted, well developed detective story is considerably
      more difficult than writing a novel that resembles a shapeless pudding (...)
      with a bit of detection thrown in. There are far too many of the latter kind
      around and not nearly enough of the former.
      Dr Helen Szamuely
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka