Dodaj do ulubionych

Detektyw24/7-Skuteczna pomoc!

18.10.14, 22:51


Zdrada, rozwód, sprawdzanie niani, badania DNA, badania wariografem, porwania, ustalenie miejsca pobytu, poszukiwania mienia i osób, wykrywanie kamer,podsłuchów, oprogramowania szpiegowskiego...

Dostarczymy dowodów, dzięki którym szanse na wygraną rozprawę wzrosną wielokrotnie!
Jesteśmy zespołem doświadczonych detektywów.

Ceny ustalane indywdualnie!
Zadzwoń 572611122
Edytor zaawansowany
  • koronkowawoalka 24.11.17, 20:14
    Witam!
    Proszę wszystkie Panie logujące się na "Sympatii", a także na innych serwisach randkowych, a także osoby mające kontakt z Bogdanem Liberackim, w innych sytuacjach, aby na niego uważały, ponieważ jest niebezpieczny.
    Bogdan Liberacki ma 45lat, 186 cm. wzrostu, krótko ostrzyżone ciemnoblond włosy, chodzi w jasnych, piaskowych spodniach oraz w czekoladowej, skórzanej kurtce.
    Podaje się za wojskowego na emeryturze, lecz tak naprawdę uważam, że z wojska został wydalony, ponieważ zdradzał cechy psychopatyzmu i otrzymał rentę na swoje zaburzenia.
    Osobnik na portalach randkowych wyszukuje kobiety, które mają mieszkanie i dobrą sytuację finansową, aby wmeldować się do nich i być przez nie utrzymywanym, szuka kobiet, które będą spłacać jego długi sięgające 240 tys. i 4 kredyty.
    Rejestrowany w BIK, jako nierzetelny dłużnik.
    Nie poprzestaje na jednej pani, umawia się z kilkoma na raz, a przyłapany jeszcze się z tego cieszy.
    Osobnik pochodzi z pod Grajewa, później mieszkał w Krakowie, a jeszcze później w Legionowie, gdzie żona rozwiodła się z nim, z jego winy i wyrzuciła go z domu-musi płacić alimenty na nią i na dwoje dzieci.
    Osobnik nieustannie kłamie, interesuje się dziwnymi rzeczami, np. "morderstwem doskonałym", ciągle szuka metod, jakby zatuszować swoje niecne sprawki, jednocześnie maskując swoją prawdziwą naturę.
    Przez pewien czas był koordynatorem ds. ochrony, we wrocławskim oddziale firmy "Juwentus", gdzie jeździł po nocach i podglądał pracowników na obiektach, a także woził panie lekkich obyczajach po krzakach służbowym samochodem, oczywiście nie zwracając firmie za benzynę.
    Mam solidne przesłanki, żeby twierdzić, że to on zabił mojego męża, w nocy z 13/14 lutego tego roku, kiedy ten odbywał służbę na obiekcie, w podwrocławskich Bieńkowicach(mąż także pracował w firmie "Juwentus"), zresztą toczy się postępowanie w tej sprawie, które "szanowny pan" utrudnia i próbuje mnie zastraszać.
    Proszę na niego uważać, nie dawać się mu "wodzić za nos", ponieważ jeżeli znajdzie np. starszą, sytuowaną kobietę, która go przyjmie pod swój dach, to może próbować się z nią ożenić, a następnie zabić, jak mojego męża, w celu przejęcia jej majątku i to tak "sprytnie", że nawet śladów po sobie nie zostawi.
    Na różnych forach wypowiadają się osoby, które miały z nim styczność-to interesująca lektura, wystarczy w wyszukiwarce wpisać dane tego osobnika.
    Pozdrawiam
    PS. O jego wyczynach łóżkowych wiem ze sprawdzonego źródła, ja nie dotykałam się tego nawet, jakby "ktoś" chciał mi tu wypisać, że miałam męża i sypiałam dodatkowo z" L".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.