Dodaj do ulubionych

Ankieta w 507

10.09.04, 13:19
W 507 (jak zapewne wiecie) jest przeprowadzana ankieta n.t. możliwości zmiany
trasy i skierowaniu tej liii przez Koło. Przyjrzałem się z bliska (chociaż
nie lubię się zapuszczać na Wolę i Bemowo) jak to wygląda w praktyce. I tak:
- w kwestii informacji wizualnej: bardzo dobrze. Przy tablicach bocznych
dopięta jest plansza ze schematem obecnej i proponowanej trasy oraz
informacja o zalecie (7 min. krócej do Centrum) i wadzie (ominięcie
przystanków - są wyliczone).
- w kwestii ankieterów: fatalnie. Zapytany przeze mnie kierowca stwierdził,
że robi kolejne kółko i żadnych ankieterów nie widział.
- w kwestii wyników: ankieta jest mało dostępna, a zatem jej wyniki trudno
będzie uznać za reprezentatywne dla ogółu pasażerów tej linii.
- w kwestii zasadności: skrócenie czasu przejazdu z Bemowa do centrum jest
oczywistą zaletą, jednak pominięcie Górc i osiedla przy Góralskiej - wadą.
Poza tym ciąg Radiowa - Dywizjonu 303 - Obozowa ma świetną komunikację
tramwajową. Ponadto w związku z powtarzającymi się naciskami mieszkańców na
uruchomienie "Góralskiej" dla E-2 mam wątpliwości co do tego, czy zmiana
trasy 507 dojdzie do skutku.
Edytor zaawansowany
  • jerzy-j 10.09.04, 17:29
    Ta zamiana ma bardzo duże szanse dojścia do skutku, ponieważ jest to ... zmiana
    na gorsze !!!!

    Czy muszę uzasadniać dlaczego ? Jeśli tak, to zbesztajcie mnie za lenistwo ale
    wydaje mi się to oczywiste.
  • thomasch 10.09.04, 19:08
    jerzy-j napisał:

    > Ta zamiana ma bardzo duże szanse dojścia do skutku, ponieważ jest to ...
    zmiana
    >
    > na gorsze !!!!

    Ja również nie podzielam hura-optymizmu zwolenników nowej trasy. Podczas
    opisywanego wypadu zaobserwowałem, że do Górc 507 jechało bardzo luźne,
    najwięcej osób wsiadło na przystankach: "Górce", "Konarskiego" i "Góralska",
    czyli na tych, z których 507 miałoby zniknąć...
  • wielbicielztm 10.09.04, 20:41
    Zmiana ma nie za duże szanse dojścia do skutku. Jest to jednak zmiana na lepsze.
    Też będę lakoniczny, więc wkleję dwa linki. Przeczytajcie:

    jszustek.group.mitnet.pl/strona1.gif
    jszustek.group.mitnet.pl/strona2.gif
    Poczytajcie sobie. Ja wierzę wyliczeniem ZTMu, które były zrobione za ciężkie
    pieniądze podatników a nie Wam, bez urazy.
  • thomasch 10.09.04, 23:10
    W tym piśmie jest wyraźnie napisane, że zmniejszą się potoki pasażerskie w
    tramwajach oraz w linii "167", natomiast zwiększy się zapełnienie w pozostałych
    liniach na Górczewskiej. I to ma być dobre rozwiązanie?
  • wielbicielztm 10.09.04, 23:15
    Ale zwiększą się nie ze względu na to, ze ludzi będą batem poganiali, tylko
    dlatego, że 507 będzie atrakcyjne.

    Zobacz jakie będą skutki:

    1. nieco luźniej w 167 (dobrze)
    2. nieco luźniej w tramwajach (dobrze bo bywa tłoczno; szczególnie rano)
    3. wzrośnie zapełnienie 507 (w stronę Bemowa DWUKROTNIE! - też dobrze)
    4. zapełnienie na Górcach rośnie średnio z 45% do 46%

    JEDEN PROCENT! No po prostu załamać ręce...
  • thomasch 10.09.04, 23:31
    Doskonałe połączenie ciągu Powstańców Śląskich i Radiowej z Centrum zapewniają:
    częsty duet "13"/"23" + metro oraz bezpośrednia "12". Można też
    podjechać "jedynką" i przesiąść się przy DT Wola lub Okopowej w kolejne linie.
    Czy istnieje rzeczywista potrzeba dublowania istniejących połączeń?
  • wielbicielztm 11.09.04, 00:21
    507 nie zdubluje. Trasa jest diametralnie różna. Między przystankiem Orlich
    Gniazd a Dw. Centralnym NIE BĘDZIE wspólnego przystanku z tramwajem.
  • thomasch 11.09.04, 01:39
    wielbicielztm napisał:

    > 507 nie zdubluje. Trasa jest diametralnie różna. Między przystankiem Orlich
    > Gniazd a Dw. Centralnym NIE BĘDZIE wspólnego przystanku z tramwajem.

    Chodziło mi o przystanki na Bemowie, generujące największe potoki pasażerskie
    oraz o samo połączenie w relacji Bemowo-Centralny, nie zaś o pośredni odcinek
    trasy, który - jak zauważył Jerzy - w przypadku "507 "jest mało
    atrakcyjny. "12" zapewnia przynajmniej połączenie z węzłem przy pl. Zawiszy
    (możliwość dogodnych przesiadek), do którego z kolei niby dociera z części
    Bemowa 523, jednak rzadziej i naokoło (przez zakorkowaną Kopińską, pl.
    Narutowicza i Grójecką). Bez 507 Bemowo by sobie poradziło. Z kolei zarówno
    Bemowo, jak i beztramwajowy rejon Górczewskiej zyskałyby bardziej na
    mocniejszych E-2 i 171 niż na utrzymywaniu 507, czy zasilaniu 523.
  • wielbicielztm 11.09.04, 16:33
    Oczywiście, ze Bemowo by sobie poradziło bez 507. Bez 523 i 406 oraz 307
    również. Da sięwszystkich upchnąć w 171 jeżdżącym co 3 minuty. Tylko czy o to
    chodzi?

    Bemowo jest na takim etapie, że nie ma sensu pchać n-tych brygad na 171, tylko
    trzeba szukać nowych, alternatywnych połaczeń. Szansą jest 507.

    Wracając jeszcze do tramwajów. Złudny jest ten czas przejazdu. Od momentu
    budowy linii na Nowe Bemowo powstały świata przy: pętli Nowe Bemowo,
    Radiowa/Szadkowskiego, Dywizjonu 303 (na Działkach), Obozowa/Deotymy,
    Młynarska/Długosza a będą na 100% na rogu Obozowej/Ciołka. Do tego WYCOFANO
    wzbudzane zielone przed pętlą Koło (jadąc z Bemowa), oraz przy Orlich Gniazd.
    Do tego dochodzi trudny przejazd prez Kercelak. Tramwaje mają kłopoty z
    utrzymaniem się w rozkładzie (czasu przejazdu ZTM nie wydłużył).
    Dwunastka nie jest wcale taka szybka. A 507 - może być. Jedyny potencjalny
    korek na Rondzie Daszyńskiego.
  • thomasch 11.09.04, 16:53
    wielbicielztm napisał:

    > Oczywiście, ze Bemowo by sobie poradziło bez 507. Bez 523 i 406 oraz 307
    > również. Da sięwszystkich upchnąć w 171 jeżdżącym co 3 minuty. Tylko czy o to
    > chodzi?

    To zależy, jaki model komunikacji preferujesz. Rozdrabnianie się na X linii z
    uwagi na to, by z danego miejsca dojechać rzadziej, ale za to "wszędzie" jest
    złudne z kilku powodów:
    - nawet gdyby doszło do papierowej synchronizacji linii wyruszających z osiedla
    X do Śródmieścia (każda linia inną trasą) w praktyce różne warunki ruchu na
    różnych ciągach skutecznie by taką synchronizację popsuły;
    - przykład kasacji 501 na Gocławiu (kursującego co 6 min.) i zastąpienie tej
    linii poprzez 151, E-5 i ostatnio 410 (każda co 15 min. bez żadnej
    synchronizacji) popsuło układ komunikacyjny tego osiedla. Osobiście preferuję
    model jednej super-częstej linii, niż trzech miernych;
    - w kwestii 523: jest to trichę linia do nikąd. O blokowiska Bemowa tylko
    zahacza (zespół przystankowy "Radiowa"), dociera do pl. Zawiszy i Dw.
    Centralnego, ale naokoło, jej częstotliwość ma tendencję spadkową. Na Pradze
    Południe (odc. Saska - Olszynka) jest de facto linią zwykłą (takie 188 bis).

    > Wracając jeszcze do tramwajów. Złudny jest ten czas przejazdu.

    W przypadku autobusów też. I to na większości znaczących ulic.

    > Dwunastka nie jest wcale taka szybka. A 507 - może być. Jedyny potencjalny
    > korek na Rondzie Daszyńskiego.

    Liczy się nie tylko czas przejazdu, ale i atrakcyjność trasy (możliwości
    przesiadek, istotne punkty na trasie przejazdu - itp.) W przypadku 507 jedynym
    węzłem przesiadkowym na trasie jest de facto Rondo ONZ.
  • wielbicielztm 11.09.04, 16:58
    Na Bemowie jedną silną linię już masz - 171. Ale wolną.

    Nie chcę dalej ciągnąć tej dyskusji - masz prawo mieć odmienne zdanie w kwestii
    507. Nie mogą być sami zwolennicy :)

    Dodać pragnę tylko tyle, że są szanse na wyciągnięcie 507 na Gocław w
    niedalekiej przyszłości (410 na Wilanów albo do piachu, cięcia na 151). Wtedy
    przybędzie węzłów. Pożyjemy, zobaczymy...
  • thomasch 11.09.04, 17:13
    wielbicielztm napisał:

    > Na Bemowie jedną silną linię już masz - 171. Ale wolną.
    >
    > Nie chcę dalej ciągnąć tej dyskusji - masz prawo mieć odmienne zdanie w
    kwestii
    >
    > 507. Nie mogą być sami zwolennicy :)

    Tak jest w większości przypadków :-)

    > Dodać pragnę tylko tyle, że są szanse na wyciągnięcie 507 na Gocław w
    > niedalekiej przyszłości (410 na Wilanów albo do piachu, cięcia na 151). Wtedy
    > przybędzie węzłów. Pożyjemy, zobaczymy...

    Cięcia na 151 są nie do przyjęcia. W ten sposób powstałoby tym razem południowe-
    praskie 106, kursujące co pół godziny. Saska Kępa i Gocław leżą tak blisko
    Centrum, że wystarczą szczytowe ekspresowe E-5 oraz dwie silne linie zwykłe
    (jedna kręcąca, by zebrać ludzi, czyli 111 przez Umińskiego i Meissnera, druga -
    jadąca przez osiedle po prostej - albo trasą obecnego 117, którego obecna
    częstotliowość jest zwykłą kpiną, albo trasą obecnego 151, którego czas
    przejazdu do Centrum jest identyczny jak 117.)

    Jest także druga możliwość:
    410 cieszyłoby się większą popularnością, gdyby zamiast jechać Waryńskiego,
    pojechało od ronda Dmowskiego trasą 151 przez Al. Jerozolimskie, pl. Trzech
    Krzyży, Al. Ujazdowskie (wspólny przystanek w zespole Centrum z E-5, 117 i 151)
    410 i 151 mogłyby być wtedy zsynchronizowane w przypadku odjazdów z pętli
    Gocław oraz w przeciwną stronę (przystanek: Centrum). Wówczas należałoby
    wprowadzić częstotliwość 14 min. dla obu linii, otrzymując w ten sposób
    połączenie co 7 min., czyli de facto jak przed kasacją 501 (kursowało co 6
    min.)
  • wielbicielztm 11.09.04, 17:27
    thomasch napisał:
    > Cięcia na 151 są nie do przyjęcia. W ten sposób powstałoby tym razem
    południowe

    W DP można zmniejszyć częstotliwość i wprowadzić same wozy krótkie. O to mi
    chodzi. Wystarczy co ok. 18 minut.

    > 410 cieszyłoby się większą popularnością, gdyby zamiast jechać Waryńskiego,
    > pojechało od ronda Dmowskiego trasą 151 przez Al. Jerozolimskie, pl. Trzech
    > Krzyży, Al. Ujazdowskie (wspólny przystanek w zespole Centrum z E-5, 117 i
    151)
    >
    > 410 i 151 mogłyby być wtedy zsynchronizowane w przypadku odjazdów z pętli
    > Gocław oraz w przeciwną stronę (przystanek: Centrum). Wówczas należałoby
    > wprowadzić częstotliwość 14 min. dla obu linii, otrzymując w ten sposób
    > połączenie co 7 min., czyli de facto jak przed kasacją 501 (kursowało co 6
    > min.)

    Nie mam przekonania. Spod Forum na Gocław jedzie się wybornie i tak.

    Nadal optuję za 507. Uzwyklili kiedyś 501 i żadna linia zwykła ani szczytówka
    tego nie zrekompensuje.
  • thomasch 11.09.04, 17:41
    wielbicielztm napisał:

    > W DP można zmniejszyć częstotliwość i wprowadzić same wozy krótkie. O to mi
    > chodzi. Wystarczy co ok. 18 minut.

    Czyli jadąc do rodziny na Gocław mam czekać przy Rozbrat 18 min.? Teraz czekam
    15 i krew mnie zalewa, że w centrum miasta trzeba czekać kwadrans na autobus.
    A liczni licealiści z Prusa mieszkający w większości na Gocławiu?

    > Spod Forum na Gocław jedzie się wybornie i tak.

    Stado: E-5, 151, spóźnione (jak zawsze) 117, albo kwadrans czekania.

    > Uzwyklili kiedyś 501 i żadna linia zwykła ani szczytówka
    > tego nie zrekompensuje.

    Dlaczego? Kiedy się wsiadało do 501 na Gocławiu a tuż przed nim lub za nim było
    117, przy rondzie de Gaulle'a obie linie się spotykały. Gocław nie leży tak
    daleko od Centrum jak Wilanów, czy Nowodwory. Zaletą 501 była tylko i wyłącznie
    doskonała częstotliwośc.
  • wielbicielztm 11.09.04, 17:51
    thomasch napisał:


    > Czyli jadąc do rodziny na Gocław mam czekać przy Rozbrat 18 min.?

    Dokładnie tak! :-P Albo skorzystać ze 182/188/ z przesiadką na kładce

    > Teraz czekam
    > 15 i krew mnie zalewa, że w centrum miasta trzeba czekać kwadrans na autobus.

    Bez przesiadki w wielu miejscach trzeba czekać. Próbuj się przesiadać.

    > A liczni licealiści z Prusa mieszkający w większości na Gocławiu?

    Też poczekają.

    > Stado: E-5, 151, spóźnione (jak zawsze) 117, albo kwadrans czekania.

    Wsadzenie tam 401 zwiększy tylko stadność.

    > Zaletą 501 była tylko i wyłącznie doskonała częstotliwośc.

    Nie zgadzam się. Czas przejazdu tej linii miał nie bagatelne znaczenie.
  • thomasch 11.09.04, 18:09
    wielbicielztm napisał:

    > Dokładnie tak! :-P Albo skorzystać ze 182/188/ z przesiadką na kładce
    > Bez przesiadki w wielu miejscach trzeba czekać. Próbuj się przesiadać.

    Przesiadki mają sens w przypadku częstych linii. Na TŁ nie ma ani jednej
    częstej linii zwykłej.

    > Wsadzenie tam 410 zwiększy tylko stadność.

    Przy synchronizacji 151 i 410 - nie.

    > Nie zgadzam się. Czas przejazdu tej linii miał nie bagatelne znaczenie.

    501 jechało do Centrum tyle, co 117 (z uwagi na zawijas na Kępie)
  • wielbicielztm 11.09.04, 18:20
    thomasch napisał:

    > Przesiadki mają sens w przypadku częstych linii. Na TŁ nie ma ani jednej
    > częstej linii zwykłej.

    520 staje na Rozbracie i jeździ często.

    > > Wsadzenie tam 410 zwiększy tylko stadność.
    >
    > Przy synchronizacji 151 i 410 - nie.

    Synchronizacja Ci nie wyjdzie, bo 410 spóźni się po drodze do Centrum a 151
    wyjeżdżając z Centralnego. Tutaj zawsze będzie chaos.

    > 501 jechało do Centrum tyle, co 117 (z uwagi na zawijas na Kępie)

    507 nie pojechałoby zawijasem. Ponadto, obecny czas 410 na Trasie Ł. jest
    zawyżony o ok 2 minuty, co mozna skrócić. Dało się na 524, 182, 382, E-1 - da
    się i tu.
  • thomasch 11.09.04, 18:40
    wielbicielztm napisał:

    > 520 staje na Rozbracie i jeździ często.

    Ale jest zapchane. W 151 można sobie usiąść :-P

    > Synchronizacja Ci nie wyjdzie, bo 410 spóźni się po drodze do Centrum a 151
    > wyjeżdżając z Centralnego. Tutaj zawsze będzie chaos.

    Rekordów 117 w spóźnianiu i tak nie da się pobić ;-)

    > 507 nie pojechałoby zawijasem. Ponadto, obecny czas 410 na Trasie Ł. jest
    > zawyżony o ok 2 minuty, co mozna skrócić. Dało się na 524, 182, 382, E-1 - da
    > się i tu.

    O.K. - jednak - w ten sposób zostawiasz na ważnym węźle przesiadkowym "Saska"
    jedynie: 111, 123, okrojone 151 oraz rzadkie 416. A tam zawsze czeka pokaźny
    tłumek.


    --
    narysuj.mi.baranka napisała:
    >To co napisze wgfc i thomasch jest święte :(
  • wielbicielztm 11.09.04, 18:47
    thomasch napisał:

    > > 520 staje na Rozbracie i jeździ często.
    >
    > Ale jest zapchane. W 151 można sobie usiąść :-P

    Może będzie lepiej w 520. Zwróćuwagę, że częstotliwość 520 i 525 jest już w DŚ
    nie do pogorszenia, zaś od nowego roku szykują się zmiany 402 i 415 na 5xx.
    Czyli w święto powinno być na 520 luźniej. To, że można usiąść to źle, bo
    świadczy o kiepskim zapełnieniu 151.

    > Rekordów 117 w spóźnianiu i tak nie da się pobić ;-)

    Ale to nijak ma się do 507.

    > O.K. - jednak - w ten sposób zostawiasz na ważnym węźle przesiadkowym "Saska"
    > jedynie: 111, 123, okrojone 151 oraz rzadkie 416. A tam zawsze czeka pokaźny
    > tłumek.

    416 siępoprawi od października. 111 nie jest złe. 151 okrojone byłoby tylko w
    DP. Ponadto linią 507 zabrałoby się sporo ludzi, na kłądce mogłoby być luźniej.
  • thomasch 11.09.04, 18:56
    wielbicielztm napisał:

    > To, że można usiąść to źle, bo
    > świadczy o kiepskim zapełnieniu 151.

    Czyli złe jest to, że można jechać w ludzkich warunkach, a normalne
    podróżowanie w tłoku i smrodzie?

    > > Rekordów 117 w spóźnianiu i tak nie da się pobić ;-)

    > 111 nie jest złe.

    Ale wiecznie zapchane.

    > 151 okrojone byłoby tylko w
    > DP.

    I to byłoby właśnie źródłem znacznego pogorszenia obsługi tego przystanku.

    >Ponadto linią 507 zabrałoby się sporo ludzi, na kłądce mogłoby być luźniej.

    Niekoniecznie. Ludzie wybierają częste linie na TŁ, wychodzą na wiadukt i tam
    czekają. Zanim przyjedzie autobus na Gocław, na górze są już pasażerowie z 4
    autobusów zatrzymujących się na dole. Wtedy tłum szturmuje 111 (które jeździ
    najczęściej).
  • wielbicielztm 11.09.04, 19:01
    thomasch napisał:

    > Czyli złe jest to, że można jechać w ludzkich warunkach, a normalne
    > podróżowanie w tłoku i smrodzie?

    Rozbrat dla 151 to jest ostatni przystanek, gdzie wsiadają ludzie jadacy "z
    miasta". Tutaj zapełnienie osiągać powinno maksimum. Jeżeli pozostają wolne
    miejsca siedzące na tym etapie, to źle świadczy o linii.

    > >Ponadto linią 507 zabrałoby się sporo ludzi, na kłądce mogłoby być luźniej
    > .
    >
    > Niekoniecznie. Ludzie wybierają częste linie na TŁ, wychodzą na wiadukt i tam
    > czekają. Zanim przyjedzie autobus na Gocław, na górze są już pasażerowie z 4
    > autobusów zatrzymujących się na dole. Wtedy tłum szturmuje 111 (które jeździ
    > najczęściej).

    Robią tak, bo czekanie na 410 poza szczytem nei ma sensu (bo nie jeździ). Z 507
    mogłoby być inaczej.
  • jerzy-j 11.09.04, 19:31
    wielbicielztm napisał:

    > To, że można usiąść to źle, bo świadczy o kiepskim zapełnieniu 151.

    Pozwólcie, że się wtrącę w tę dyskucję :)

    W CYWILIZOWANYM ŚWIECIE, JEŚLI MOŻNA USIĄŚĆ, TO DOBRZE !!!!!

    Rozumiem minimalizm ale to już przegięcie. Takie twierdzenie nie ma prawa nigdy
    paść z ust człowieka pragnącego poprawy komunikacji, a jedynie z ust osoby
    tymże nie zainteresowanej. Jeśli chcesz psuć co się da, to psuj palcem po
    mapie, bo jak tak dalej pójdzie, to będziesz wysyłał pisma do ZTM, że jakaś
    linia jeździ zbyt często, bo widziałeś wolne miejsca w autobusie...
  • wielbicielztm 11.09.04, 19:35
    jerzy-j napisał:

    > Pozwólcie, że się wtrącę w tę dyskucję :)

    Tu jeszcze nie masz bana, proszę bardzo.

    > W CYWILIZOWANYM ŚWIECIE, JEŚLI MOŻNA USIĄŚĆ, TO DOBRZE !!!!!
    >
    > Rozumiem minimalizm ale to już przegięcie. Takie twierdzenie nie ma prawa
    nigdy
    >
    > paść z ust człowieka pragnącego poprawy komunikacji, a jedynie z ust osoby
    > tymże nie zainteresowanej. Jeśli chcesz psuć co się da, to psuj palcem po
    > mapie, bo jak tak dalej pójdzie, to będziesz wysyłał pisma do ZTM, że jakaś
    > linia jeździ zbyt często, bo widziałeś wolne miejsca w autobusie...

    plepleple.

    Chodziło mi o zrównoważenie zapełnienia w autobusach. Odkręcasz kota ogonem.
    Zastanów się - jedna z dwóch linii do Centrum wjeżdżając praktycznie na wielkie
    osiedle (wymiany na Torwarze, Wale i Krynicznej sa małe) ma wolne miejsca
    siedzące. Wyobraź sobie to w szczycie, porównaj np. z Tarchominem (albo chocby
    z gocławskim 111) i odpowiedz sobie, gdzie brygady są potrzebniejsze.

    Trzeba radykalnie zwiększyć nakłady na KM w Warszawie. Ale póki mamy, co mamy,
    odpowiednio rozdysponować brygady.
  • thomasch 11.09.04, 22:19
    jerzy-j napisał:

    > wielbicielztm napisał:
    >
    > > To, że można usiąść to źle, bo świadczy o kiepskim zapełnieniu 151.
    >
    > Pozwólcie, że się wtrącę w tę dyskucję :)
    >
    > W CYWILIZOWANYM ŚWIECIE, JEŚLI MOŻNA USIĄŚĆ, TO DOBRZE !!!!!
    >
    > Rozumiem minimalizm ale to już przegięcie. Takie twierdzenie nie ma prawa
    nigdy
    >
    > paść z ust człowieka pragnącego poprawy komunikacji, a jedynie z ust osoby
    > tymże nie zainteresowanej. Jeśli chcesz psuć co się da, to psuj palcem po
    > mapie, bo jak tak dalej pójdzie, to będziesz wysyłał pisma do ZTM, że jakaś
    > linia jeździ zbyt często, bo widziałeś wolne miejsca w autobusie...


    Dokładnie o to mi chodziło! To, że można usiąść jest STANDARDEM w normalnym
    mieście, SUBSTANDARDEM jest podróż w smrodzie i tłoku.
  • wielbicielztm 11.09.04, 22:24
    thomasch napisał:

    > Dokładnie o to mi chodziło! To, że można usiąść jest STANDARDEM w normalnym
    > mieście, SUBSTANDARDEM jest podróż w smrodzie i tłoku.

    Standardem jest miejsce siedzące na początku trasy. Ale w szczycie, w punkcie,
    gdzie zapełnienie danej linii osiąga maksimum (dla 151 to jest Rozdroże i
    Rozbrat) tak być nie powinno. Wygodne miejsce stojące (jeszcze nie tłok) to
    standard. Przeginacie.
  • thomasch 11.09.04, 22:35
    wielbicielztm napisał:

    > thomasch napisał:
    >
    > > Dokładnie o to mi chodziło! To, że można usiąść jest STANDARDEM w normaln
    > ym
    > > mieście, SUBSTANDARDEM jest podróż w smrodzie i tłoku.
    >
    > Standardem jest miejsce siedzące na początku trasy. Ale w szczycie, w
    punkcie,
    > gdzie zapełnienie danej linii osiąga maksimum (dla 151 to jest Rozdroże i
    > Rozbrat) tak być nie powinno. Wygodne miejsce stojące (jeszcze nie tłok) to
    > standard. Przeginacie.


    Czy Tobie naprawdę tak bardzo zależy na tym, by pozbawić osoby korzystające z
    tej linii obecnego komfortu jazdy? Właśnie dlatego cenię sobie podróż 151, a
    nie np. 111 czy 117, że mogę jechać w ludzkich warunkach.
  • pawciod 20.09.04, 08:57
    Póki gadaliście o 507 było mi to mniej więcej obojętne. Jakj zeszliście na
    Gocław swoje dwa grosze muszę dorzucić.
    1. Najwyższe zapełnienie 151 osiąga właśnie w międzyszczycie, choć pewne
    znaczenie ma tutaj chwilowy układ z 117 (brak synchronizacji). Swoją drogą się
    zastanawiam, czy zmniejszenie częstoltiwości do 20 minut i synchronizacja
    sytuacji by nie poprawiła (jak to miało miejsce z DŚ). A gdyby dpołożyć do tego
    jeszcze 111 co 10 minut! (Strasznie się rozmarzyłem).
    2. Wszystkie machlojki rozkładowe z 410 pociągają za sobą konieczność zmiany
    rozkładu 522, z którym jest posynchronizowane.
    3. 5xx na Gocław w moim zdaniem nie jest niezbędna. Lepsza by była inwestycja w
    obecne linie.
    4. Zapełnienie w 151 jest bardzo rożne. Zdarzają się kursy puste i zapchane
    totalnie. Wszystko zależy od układu w Centrum.
    5. 410 nie powinno być zabierane z Trasy Ł i Pl. Konstytucji, gdyż tam zbiera
    najwięcej pasażerów i ratuje od konieczności przesiadki na Saskiej (coraz mniej
    popularnej na rzecz ww. linii).
    6. Rekordy spóźnień na 117 bije dość często 517. Zwłaszcza w czasach robót przy
    Dw. Zachodnim.
    7. Zapełnienie optimum moim zdaniem to wszystkie miejsca siedzące zajęte i
    kilka-kilkanaście osób stojących. Wtedy jest optimum pomiędzy komfortem podrózy
    i wykorzystaniem powierzchni (i objętości ;)) pojazdu.
    --
    ZTM broni
    ZTM radzi
    ZTM nigdy nas nie zdradzi!
  • e-tam 11.09.04, 09:06
    wielbicielztm napisał:

    > Zmiana ma nie za duże szanse dojścia do skutku. Jest to jednak zmiana na lepsze
    > .
    > Też będę lakoniczny, więc wkleję dwa linki. Przeczytajcie:
    >
    > jszustek.group.mitnet.pl/strona1.gif
    > jszustek.group.mitnet.pl/strona2.gif
    > Poczytajcie sobie. Ja wierzę wyliczeniem ZTMu, które były zrobione za ciężkie
    > pieniądze podatników a nie Wam, bez urazy.

    No totalna załamka :-(. Z tekstu wynika, że ZTM specjalnie utrzymuje mało
    atrakcyjne połączenia. Mimo, że wie jak je uatrakcyjnić. Bardziej atrakcyjna
    trasa wymusza zwiększenie częstotliwości. A to pociaga za sobą dodatkowe koszta.
    Skoro pieniędzy brak to to można jeszcze jako tako usprawiedliwić (No ale bez
    przesady. To może każdą linię zakręcimy jak 107 aby atrakcyjność spadła. Z
    Tarchomina do centrum przez Bródno na przykład :-> ). Ale przecież po
    przepchnięciu przez Koło 507 częstotliwosć wzrośnie bez dodatawania brygad...
    Więc nie rozumiem oporu...
  • thomasch 10.09.04, 23:40
    Rozkładowe czasy przejazdu:
    - linia "12" Nowe Bemowo - Dw. Centralny: min. 28, max. 31
    - linia "507" - Nowe Bemowo - Dw. Cetralny:
    obecnie: min. 32, max. 40 (dłużej niż tramwaj)
    po ewentualnej zmianie: min. 25, max. 33 (czas minimalny krótszy od przejazdu
    tramwajem zaledwie o 3 min., maksymalny dłuższy od tramwajowego o 2 min.)
    Czy zatem taka zmian przyczyniłaby się faktycznie do przyśpieszenia dojazdu do
    Centrum?
  • wielbicielztm 11.09.04, 00:00
    SKĄDŻE ZNOWU!

    Zapomniałeś, że 507 robi "zawijas" przez Rodła. Należy liczyć czasy od
    przystanku Wrocławska.

    12: 26-29 minut
    507: 27-34 minuty a pozmianie 20-27

    Czyli, de facto, w weekendy 507 będzie szybsze o SZEŚĆ minut. Nie warto o to
    powalczyć?
  • thomasch 11.09.04, 00:09
    wielbicielztm napisał:

    > SKĄDŻE ZNOWU!
    >
    > Zapomniałeś, że 507 robi "zawijas" przez Rodła. Należy liczyć czasy od
    > przystanku Wrocławska.
    >
    > 12: 26-29 minut
    > 507: 27-34 minuty

    Czyli jest wolniejsze.

    >a pozmianie 20-27
    > Czyli, de facto, w weekendy 507 będzie szybsze o SZEŚĆ minut. Nie warto o to
    > powalczyć?

    Czy w weekend te 6 minut jest takie istotne?
    Poza tym uważam, że tam, gdzie istnieje bardzo dobre połączenie tramwajowe
    liczba autobusów powinna być ograniczona do minimum - lub też - nie powinno ich
    być w ogóle. Przykładów bezsensowych dubli linii tramwajowych jest wiele: 148 w
    al. Jana Pawła II, czy 180 na Okopowej.
  • wielbicielztm 11.09.04, 00:20
    Jest istotne, ponieważ nie ma szybkich linii: E-2 i 406 (z przesiadką w Metro).

    507 to potworny dubel linii 171, 310, 523 i E-2. Jadą stadem od Radiowej do
    Ciołka. Jeszcze raz odsyłam do pisma - popatrz, ile osób wsiada do E-2, a ile
    do 507.

    Znaczenie 507 maleje. Jeśli ta linia zostanie na Górcach, skończy kiedyś jak
    106. Na dzień dzisiejszy, z uwagi na frekwencję mozna spokojnie ciąć rozkład
    507 a brygady rzucać na 171/E-2. Albo na 523, które ich bardzo potrzebuje.

    Projekt trasy przez Koło od tego linię 507 ocali. A ponadto da oszczędności
    (2km z hakiem), które pozwolą podreperowac częstotliwośc.
  • wielbicielztm 11.09.04, 00:04
    Co więcej, od przystanku "Orlich Gniazd" różnica jest lepsza na korzyść 507 o
    kolejną minutę (bo tramwaj jedzie przez zespół Radiowa dłużej niż busy
    Wrocławską). A więc mamy siedem minut w sobotę, niedzielę, międzyszczycie,
    wieczorami. To jest już sporo.
  • jerzy-j 11.09.04, 00:47
    wielbicielztm napisał:

    > 507 to potworny dubel linii 171, 310, 523 i E-2. Jadą stadem od Radiowej do
    > Ciołka. Jeszcze raz odsyłam do pisma - popatrz, ile osób wsiada do E-2, a ile
    > do 507.
    >
    > Znaczenie 507 maleje. Jeśli ta linia zostanie na Górcach, skończy kiedyś jak
    > 106. Na dzień dzisiejszy, z uwagi na frekwencję mozna spokojnie ciąć rozkład
    > 507 a brygady rzucać na 171/E-2. Albo na 523, które ich bardzo potrzebuje.
    >
    > Projekt trasy przez Koło od tego linię 507 ocali. A ponadto da oszczędności
    > (2km z hakiem), które pozwolą podreperowac częstotliwośc.

    Kiedyś myślałem, że Twój nick ma wydźwięk ironiczny - teraz rozumiem, że byłem
    w błędzie, masz pomysły rodem z ZTM czyli smiało możesz być jego
    wielbicielem... Ale do rzeczy:

    1. 507 NIE dubluje 171, 310, 523 i E-2. Przynajmniej 171 i E-2 jeżdżą
    przepełnione (jak jest z 310 i 523 po prostu nie wiem), więc skoro na wspólnej
    trasie jest niedobór miejsc w tych liniach, to 507 je UZUPEŁNIA, a nie DUBLUJE.
    To ogromny błąd w rozumowaniu.

    2. Dużo więcej osób wsiada do E-2 aniżeli 507 z dwóch powodów. Po pierwsze na
    wspólnej trasie determinuje taką decyzję oczywiście lepsza częstotliwość E-2. E-
    2 które jest zatłoczone, więc zabranie 507 spowoduje jeszcze zwiększenie tego
    tłoku, co na pewno "ucieszy" pasażerów.
    A po drugie, E-2 ma trasę DUŻO DUŻO atrakcyjniejszą, dojeżdża m.in. do Feminy,
    Bankowego, UW i palmy. 507 jedzie "donikąd". Jedyny ciekawszy punkt na jej
    trasie w centrum, to Rondo ONZ, bo na Dworzec Centralny jedzie
    kursująca "nieco" częściej od 507 (nawet ze zwiększoną częstotliwością)
    dwunastka.

    3. Jesli znaczenie linii maleje i staje się niepotrzebna, to trzeba ją...
    (uwaga brzydkie słowo) ZLIKWIDOWAĆ !!! A nie utrzymywać muchowoza, sam
    zauważyłeś, że 171, 523 czy E-2 bardzo potrzebują brygad z 507, więc tego już
    nie muszę pisać.

    4. "Ocalenie" linii dla wątpliwych korzyści nielicznych pasażerów 507 jadących
    aż do Parku Moczydło i dalej z Bemowa chyba należy traktować jako niesmaczny
    żart.


    Oczywiście zdaje sobię sprawę, że nie przekonają Cię fakty ale mam nadzieję, że
    czytający ten temat nie dadzą sobie zamydlić oczu jeśli nie znają dobrze
    sytuacji, a chcieliby poznać.
    A jeśli wierzysz w wyliczenia ZTM (notabene z Księżyca wzięte jak nietrudno się
    domyśleć), to najlepiej idź od razu zagłosuj na A. Leppera. Też tak "ładnie"
    mówi...
  • wielbicielztm 11.09.04, 01:02
    Masz sporo racji, ale nie do końca.

    507 na obecnej trasie nadaje się do likwidacji - to fakt. Chcę tę linię ocalić.
    Jeśli na Kole się nie sprawdzi (a nie przekonamy się póki nie pojedzie) to
    obiecuję, że sam napiszę o likwidację linii i przekazanie brygad na inne.

    507 NIE ZWIĘKSZY TŁOKU. Weź pod uwagę, że i z E-2 część ludzi zabierze (bo
    będzie jechać szybciej do ciągu JPII niż E-2)

    Na koniec - sprawa jest bardzo złożona. Można dyskutować i dyskutować.
    Symulacje komputerowe też są zawodne, bo to jest problem np-zupełny, trudny
    nawet dla specjalistycznych programów z zaawansowanymi heurystykami. Jedyne
    wyjście, to zmienić trasę 507 na Koło. A jak się nie uda (wątpię) poprawić
    frekwencji - do piachu z 507.

    Jak ta linia zostanie na Górcach, skończy jak 106. DO CIĘĆ ROZKŁADOWYCH ZTM NIE
    POTRZEBUJE ZGODY RADNYCH!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka