Dodaj do ulubionych

jaki rozwój branży odzieży używanej

16.11.10, 16:23
Witam,

Czy moglibyśmy rozpocząć dyskusję( nie pyskówkę) na temat rozwoju i przyszłości branży odzieży używanej. Jakie widzicie szanse dla tego biznesu a jakie zagrożenia. Tylko nie piszcie, że hurtownicy to oszuści, bo prawie wszyscy według tego forum mają "syf" bo podejrzewam, że towar nie będzie lepszy, dopóki nie skończy się handel posklepówką i wszyscy polacy wyjadą z niemiec i wysp brytyjskich bo po pojawieniu się tam polaków wszystko zaczęło się psuć. Poza tym to często tam dochodzi do krętactwa na towarze bo pracujący tam na sortowniach polacy zaczęli oferować w polsce: sorty, I gatunki, creamy, super creamy i takie tam. Według mnie te sorty z czegoś muszą powstać i ludzie sami sobie s.......ją we własny interes bo najpierw chcą jakiś cream, który pewnie zostanie zrobiony z niesortu, a ta reszta jest sprzedawana jako oryginał, który później może trafić do tej samej osoby dla której ten cream był robiony. Później dopiero lament że ten niesort jakiś taki niespecjalny. Myślenie chyba krótkofalowe, gdyż uważa się że teraz kupię i będę miał super sort, a zachwilę kupię niesort i wtopię( przeważnie każdy myśli że jego to niedotknie, to ktoś inny będzie miał ten gorszy towar). Następnie sprzedam posklepówkę teraz się cieszę, a za parę dostaw ten sam towar może trafić w pewnej części spowrotem do mnie, ale juz odkupuję ten towar po 6-8 zł, a sprzedaję po 0,6-1 zł. Oczywiście myślenie też jest takie że to ktoś inny dostanie ten towar i niech się martwi. Tylko że jedna osoba psuje cały rynek, niech tak każdy robi i nie trzeba chyba większej diagnozy. Zapomnijcie też że to idzie na afrykę, może w 5-10% to maksymalnie.
Inna sprawa to według mnie ludzie, którzy nie mają pojęcia o handlu i zaczynają swoją przygodę ze sklepem z odzieżą używaną. Najczęściej biorą dotację z Urzędu Pracy, myślą że to taki prosty biznes kupi się kilka rurek, manekina i trochę kg ciuchów i nagle zakasają rynek i będą nieźle zarabiać. Najczęściej po 2-3 miesiącach okazuje się jaki to " prosty" biznes i próbują coś podziałać aby mieć choćby trochę na jakiś towar. Wtedy robi się jakieś dziwne promocje, przeceny i tak zwane psucie runku. Ludzie czyli klienci "wariują" latają po tych sklepach, gdyż tam akurat ktoś się wyprzedaje, drugi wymyślił, że jak zrobi wszystko po 2 zł, to nagle się dorobi. A klienci tych sklepów to najczęściej prości ludzie, im większy zament tym stają się coraz bardziej wybredni i podrzynają "wielkich klientów" bo jak nie to pójdę gdzie indziej i tam się obkupię( najczęściej ma w portfelu 5 zł, w tym 2 zł na super express, ale to wielki klient). Podsumowując przypadkowi ludzie tymi małymi sklepikami finansowanymi z naszych podatków robią krzywdę sobie i całej branży.

Takie są moje refleksje. Proszę o wyrażanie własnych
Obserwuj wątek
    • do.ann Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 16.11.10, 17:42
      Muszę ci przyznać rację. Działam w tym biznesie 4 lata. Kiedy zaczynałam było zupełnie inaczej, niesort był prawdziwym, świetnym niesortem jakiego teraz się nie znajdzie. Postanowiłam rzucić się na cream ( stopniowo ) i tak ciągnę do dzisiaj. Po pierwsze oduczyłam klientów przecen, robię je 2 razy w roku ( koniec lipca i styczeń - wiadomo, ze w styczniu nie ma co kupować towaru bo się nie zarobi ). Absolutnie nie ma targowania w moich sklepach ( jeśli jest plamka to umawiam się na zwrot, jeśli do zszycia to naprawiam sama - żadnych przecen , obniżek !!! ). A już wam mówię dlaczego - kiedyś jedna z moich pracownic podsłuchała jak druga jej mówi , żeby znalazła na bluzce jakąś plamkę to dostanie zniżkę, no i ta namiętnie plamy, dziury, czegokolwiek szukała, nie wspomnę o tych którzy ze sklepu wychodzą na dwór, żeby znaleźć cokolwiek. Mało tego , potrafią sami uszkodzić ciuch aby dostać rabat, zrobią jakąś niewinna dziurę , którą można zacerować w minutę i żądają obniżki. Ludzie są paskudni, wybredni i mają ogromny tupet ( nie wszyscy oczywiście, mam mnóstwo wspaniałych klientek, które kochają moje sklepy i przyjeżdżają do mnie z różnych miast ) .
      Ja przez te kilka lat wiele się nauczyłam, w końcu czy my towar dostajemy za darmo, czy my pracujemy za free ???!!!
      I jeszcze bardzo ważna rzecz !!! Przeceny, wyprzedaże za 2,3 zł itp....to przez nie rynek jest zawalony ciuchami, przez przeceny ludzie mają pełne szafy szmat i sami nie wiedza czego chcą ( najlepiej za 2 zł i nowe ) . To jest powód dla którego coraz słabiej w tym biznesie - przestańcie robić wiecznie przecenę, ( zacznijcie się cenić ) ludzie się nauczyli i tylko na nie czekają. Ciuch kosztuje 6 zł a potrafią się targować o 1 zł !!!!! A dlaczego - bo WY ich tego nauczyliście !!! Postawcie na jakość a nie ilość bo sami pod sobą dołek kopiecie !!!
      • secondhand222 Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 16.11.10, 19:25
        Wreszcie ktos zaczął poważny temat ,ukłon.Robi się w biznesie bardzo źle , to wszyscy wiemy,ale sami sobie jestesmy winni.Dopóki sklepy będą sprzedawac posklepówkę za marne grosze dopóty towar się nie poprawi. . LUDZIE OBUDZCIE SIE - TA POSKLEPOWKA IDZIE DO ANGLII ,TAM JĄ MIESZAJĄ Z ORYGINAłEM I WRACA DO NAS WSZYSTKICH!!!!!!!!!!!!!Tracą na tym hurtownie , bo podważa to zaufanie do nich klientów i tracimy my bo ciągle kupujemy słaby towar.Moim zdaniem najgorszym zagrożeniem dla tego biznesu są wielkie dyskonty które po pierwsze sprzedają za psie grosze towar , a po drugie na mase wysyłają posklep , skupowany zresztą również dodatko od nas , do Anglii z powrotem.Wreszcie zacznijmy o tym rozmawiac zamiast ciagle krzyczec ten ma syf tamten ma syf.Ten syf skądś się bierze,nie wszyscy oszukują,a każda hurtownia przynajmniej raz na jakis czas dostaje takiego tira , ktoś zarabia, a ktos traci wielkie pieniądze,.
      • edisrealface Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 19.11.10, 20:33
        Zgadzam się z wypowiedzią do.ann. Ja również handluję tylko ekstra jakości kremem i widzę zachowanie klientów, którzy potrafią "gonić wszę do Warszawy za złotówkę". Ludzie, którzy przywykli do wyprzedaży za 3zł nie zdają sobie sprawy ile nas kosztuje towar i cały ten biznes. Przyjmuję taką samą zasadę prowadzenia sklepu. Zero wyprzedaży i targowania się, żadnych zwrotów itp. Na szczęście, oprócz niezadowolonych i wręcz ZGORSZONYCH (!!!!!!!!!!) tym faktem klientów, są jeszcze normalni ludzie, którzy doceniają i rozumieją to, że dobry towar kosztuje więcej i wolą ładniej się ubrać, niż zapychać sobie szafy kolejną szmatą za 3zł. Gdy zaczynałam miałam zamiar wziąć dotację z UP, jednak w Urzędzie poinformowano mnie, że " na lumpeksy już nie dają". Pomyślałam sobie: trudno, ale ja nie zrezygnuję. Zakasałam rękawy i bez niczyjej pomocy sama wystartowałam. Ci, którzy siedzą "w biznesie" wiedzą, jak to jest. Lumpeksy, które otwierały się w moim mieście z urzędowych dotacji, w tym samym czasie co ja, już zniknęły. Nie wiem, jak jest teraz, czy może dotacje dla lumpeksów znów ruszyły, może ktoś ma świeże informacje na ten temat? Mnie osobiście w tej branży dobija nie brak dobrego towaru, ale zachowanie klientów, którzy chcieliby najlepiej NOWE Z METKĄ WYPRANE I WYPRASOWANE I WYPERFUMOWANE ZA 2 ZŁ!!!!!!!!!!!!! "No, bo w tamtym sklepie 2 ulice dalej jest wyprzedaż po 3 zł już od tygodnia, a u Pani TAAAAAKIE CENY?!"
    • momika00 Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 16.11.10, 21:49
      ok,wszyscy macie rację!!!tylko co robić z tymi niesprzedanymi kilogramami-tonami?!!wg mnie tylko wyprzedaż.nikt się na tym nie dorobi ale pozbywa się kłopotu. kilka razy zawiozłam ciuchy do opieki społecznej,najpierw pracujące tam panie wybrały co najlepsze a reszta dla biednych.następnym razem już nie chcieli.mieszkam i prowadzę sklep w małym mieście,może w dużych miastach jest inaczej?a jeśli chodzi o afrykę czy posklepówkę to znam tylko temat z postów i jeśli rzeczywiście tak się dzieje to jest to czysta chamówa i tylko polak mógł takie coś wymyślić.jak czytam wasze posty to aż się boję,co to dalej będzie?!
      • mirlech Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 16.11.10, 22:22
        Z danych nie jawnych wynika iż pomiędzy Polską a Wyspami Brytyjskimi krąży w ta i z powrotem ok 40 mln ton odzieży tzw.posklepowej,afryki.Proceder kwitnie bo jest popyt od dołu sklepy chcą kupować towar z Anglii no i robi się oryginalny niesort prosto z Polski tylko z mega przebiciem a potem to jest już tylko tłumaczenie,obelgi itp (zbiórki gorsze,kryzys,ludzie zbiednieli,hurtownie oszukują,wyciągają najlepszy towar itp.).Następstwem jest brak zaufania do hurtowni ze strony sklepów bo to one najbardziej cierpią jeśli kupią kilogramy,tony szmat, ale często hurtownie nie są niczemu winne.Ci którzy trzymają cały ten biznes zarabiają najwięcej i są anonimowi.
        Może rynek się trochę oczyści po 2012 roku kiedy skończy się dla Polski okres przejściowy odnośnie obrotu odpadami i wejdą w życie postanowienia konwencji Bazylejskiej - czyli nie można będzie do Polski importować niesortu.
    • mlazm Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 16.11.10, 23:03
      osobiscie wydaje mi sie ze na wsrod dostawcow pojawilo sie zbyt wiele meteorytow, osob zajmuja sie tym od swieta a pozniej na sile opychaja towar w ktorym jest po prostu wiele odrzutow, sprzedadza raz, drugi, moze trzeci, pozniej juz nikt od nich nie kupi wiec koncza kariere a pozniej nie dziwie sie ze kazdy narzeka ze slaby towar i wogole

      jest takze pozytywny aspekt ich dzialalnosci, dzieki temu odbiorcy zaczynaja szanowac tych dostawcow dla ktorych podstawa dobrego interesu jest zadowolenie obu stron, i dobrze bo oni tez przeciez musza sie napracowac


    • aldona.3 Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 17.11.10, 00:10
      Handlem ciuchami zajmuje sie od ponad 15lat mam 7sklepow srednio kazdy 100m. Przez tyle lat trafilam tylko okolo 5razy sam tzw SYF. Całe to forum jest pełne osob ktore ciagle go trafiaja mam pytanie za co wciaz sie towaruja?
      W moich sklepach jest slabiej niz w latach ubieglych jednak nadal jest na tyle dobze ze stac mnie na bardzo dobry samochod co 3lata nowy z salony raczej ta gorna polka 2urlopy po 2tygodnie minimum i wiele innych rzeczy. To wszystko kosztem bardzo ciezkiej pracy tygodniowo kazdy sklep towaruje minimum tona towaru .
      Najwiekszym zagrozeniem sa male sklepy miedzy innymi moich niegdys klientek, w temacie wyprzedazy mam jeden sklep w ktorym mam codziennie dostawe okolo 300kg towaru po innych moich sklepach w nim wyprzedaz jest caly czas 2zl szt. Polecam wam sie wziasc do pracy to przestaniecie miec sile na myslenie o kryzysie.
    • mini.moda Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 17.11.10, 08:40
      Od jakiegoś czasu śledzę to forum, jednak do tej pory uważałam, że branie dyskusji w tych lakonicznych tematach nie ma sensu, aż do dzisiaj, kiedy zobaczyłam, że ktoś założył wkońcu normalny wątek. Reszta dla mnie to bezsensowne tematy, w których zdesperowani sklepikarze obrażają hurtowników i wygłaszają negatywne opinie.

      Dlaczego nikt nie skomentuje czegoś pozytywnie? Przecież istnieje nas - osób prowadzących sklepy - mnóstwo i każdy prosperuje, jeden lepiej, drugi gorzej,ale każdy gdzieś towar do handlu kupuje.... Czasy, które nastały są ciężkie, widać spadek obrotów ale nie przesadzajmy, i nie krytykujmy ciągle wszystkich dookoła.
      O dobry towar faktycznie jest ciężko - ale nie popadajmy w paranoję, można kupić jeszcze normalny niesort i zarabiać pieniądze. Zgodzę się z powyższymi opiniami, że rynek zepsuł się nie przez to, że hurtownie mają swoje sklepy bo one je miały od zawsze, rynek zepsuł się wyłącznie przez akcje typu robienie sortów, sprzedaż posklepówek i afryki...

      Ten biznes nie jest dla osób, którym szkoda wyrzucić to co w sklepie nie poszło bo jest im szkoda... a może ktoś to jeszcze kupi bo jest czyste i bez dziur.... dla osób dla których sprzedaż posklepówki za 50 gr jest sednem interesu bo odzyska się jakieś śmieszne grosze. Zgadzam się z wyższymi wypowiedziami - ta posklepówka idzie spowrotem do Anglii a potem trafia do nas jako jak to określają anglicy door to door original. Byłam w Anglii kilka razy, ponieważ posiadam sieć sklepów od 70 - 150 m2 aby kupić towar bezpośrednio i co? I właśnie nic... wszędzie jest sam podrobiony towar przygotowany z resztek z sortowni i posklepówki. I po tych wyjazdach zdałam sobie sprawę, że niestety prawda jest taka, że to nie polscy importerzy oszukują a dzieje się to w Anglii i to właśnie przez nas!

      Po Angielskich wypadach przestałam mieć ochotę na sprowadzanie towaru bezpośrednio, wole dać zarobić komuś w Polce 1 zł za kg i kupować mniejsze partie. Szczerze to jeszcze mega syfu tak jak to piszą tu na forum zdesperowani detaliści nie kupiłam. Towar jest raz lepszy a raz gorszy - taki to biznes i kupując niesort musimy być na to przygotowani. Raz kupisz tonę rewelacji, a raz stracisz na tym - TO TAKI BIZNES. Sortów nie kupuję i nigdy nie będę napędzać tego śmiesznego działu w tym handlu.
      A to co w sklepach nie idzie sprzedaje na czyściwo a pozostałe resztki wrzucam do kontenerów "pck" bo Wtórpol i tak to przerobi.

      Czas może zainterweniować w Urzędach Pracy aby przestali dawać dotacje dla lumpeksów, z tego co widzę, to chyba żaden dookoła mnie nie wytrzymał dłużej niż rok bo Panie pokupowały sobie za unijne pieniądze samochody, pralki i żelazka zamiast zainwestować w biznes. Jak można dać 18 tyś zł na otwarcie lumpeksu? Przecież sklepik 50 m2 to koszt rurek 1200 zł + wieszaki 500 zł + odzież około 800 kg = 5500 zł, jakieś manekiny 100 zł i to tyle.

      Czas się zastanowić czy warto obrażać i krytykować wszystkie hurtownie dookoła bo to niestety ale nie one są winne jakości towaru, który przychodzi tylko temu winni jesteśmy my sami. Czas wziąć się w garść i zacząć myśleć jak ten biznes dalej podtrzymać ....

      Czas może też na to, aby te forum stało się normalne? Bez desperackich wątków jak to Starimpex wcisnął syfa kindeya - bo z reklamacja o Kidneya to zgloś się do Pani Marleny w Anglii - to ona takiego sprzedaje, jak to Domplast sprzedaje guwniany towar - nie jeździj tam więcej jak ci nie odpowiada, albo, że Emgo ma swoje sklepy - i co z tego, że ma - 99 % hurtowni je ma i nie wszyscy oszukują, ąe Piest to oszuści - to idź na policje a nie zaśmiecasz forum ciągle tymi samymi wpisami.


      Pozdrawiam wszystkich czytających
      Gosia
        • czesioeasy Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 17.11.10, 10:16
          Witam,

          Widzę, że nareszcie jakieś sensowne wypowiedzi, pogłębione o rzeczywiste doświadczenia i spostrzeżenia. Jest bardzo dużo prawdy w tym, że wszyscy narzekają i praktycznie każdy trafia na"szmaty" i "syf" tylko właśnie skoro tak jest to z czego ci ludzie żyją i zatowarowują swoje sklepy. Ludzie czyli właściciele sklepów też mają nie wiadomo jakie wymagania co do towaru czyli niesortu, najlepiej jakby były w nim same tuniki, piękne topy, niepoprzecierane dżinsy itp. Przecież nikt na zachodzie nie będzie oddawał tylko samych nowych rzeczy i to jeszcze z metkami. Tam też jest kryzys i ludzie zubożeli, co ma swoje odzwierciedlanie w niesorcie, jeżeli do tego doda się częściowe przebranie w Anglii tego towaru, żeby można było zrobić sorty to odpowiedź na pytanie jest jednoznaczna.

          Wydaje mi się, że powinno się unikać hurtowni w Polsce gdzie sprzedawany jest sort i niesort. Najczęściej mówione jest, że sorty są bezpośrednio sprowadzane z zagranicy, tylko na górze albo z boku jest sortownia. Nie chciałbym też generalizować, ale takie jest moje zdanie. Z drugiej strony nie można też, generalizować, że jeżeli hurtowania ma swój sklep lub sklepy to odrazu oszukuje, np: ostatnia wypowiedź o jakimś Starimpexie( osoba zrobiła proste podsumowanie tematu, na sklepie mają taki sobie towar to skoro wybierają na sklepy to co najlepsze z towaru z hurtowni to na hurtowni cały towar to dopiero musi być syf, skoro na sklepy nie mają nic ciekawego. A może ogólnie mają taki średni towar i na sklepy biorą też ten średni, nie wybierając lepszego. Może pobierają z magazynu towar jak leci, tak jak dla klientów. Nie wiem tego bo nie znam tej hurtowni, ale zaraz padają łatwe oceny. Wiem także, że są takie hurtownie które oszukują na towarze mając swoje sklepy, ale nie chce wymieniać nazw.

          Czekam na dalsze ciekawe opinie i dalszym kierunku rozwoju rynku second hand.
    • mexx49 Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 17.11.10, 11:30
      Widze, ze jakis normalny watek sie pojawil. Zgadzam sie z tymi madrymi wypowiedzami, wezmy sie za to wszystko i unormujmy ten rynek. Jeszcze nikt tu nie wyrazil dobrej opini o hurtowni a wiele osob ciagle istnieje i zarabia pieniadze. Kiedys na priv polecilem jednej Pani hurtownie w ktorej biore i odpisala mi po pewnym czasie ze oczywiscie trafila w syf, nie wiem jak to mozliwe bo jakos ja nigdy w calkowity syf nie trafilem. Owa Pani stwierdzila, ze wiecej juz tam nie pojedzie i o dziwo kiedys w rozmowie z wlacicielem wyszlo, ze... ta Pani jest ich stala klientka... Wiec ludzie - opanujmy sie! Albo zaczniemy podchodzic do wszystkiego normalnie albo sami bedziemy sobie winni krachu na tych rynku. Zgadzam sie, ze w sklepach jest coraz gorzej ,ale nie bez przesady ,mozna na tym zrobic jeszcze pieniadze. Teraz jak co roku jak dla mnie jest slaby okres, w poprzednich latach zima tez nie byla za ciekawa. Towar ,ktory kupuje jest taki sam jak byl kiedys ,raz jest super , raz slaby i tak ciagle ale jakis on tam jest i sie sprzedaje. I nie pytajcie ciagle o jakiekolwiek opinie na temat hurtowni ,jedzcie, sprawdzcie. A z tego co widze to kazdy "desperat" skacze z kwiatka na kwiatek - to tu troche to tam. A wszedzie i tak jest taki sam towar - raz dobry a innym razem zly, chyba nie ma hurtowni ktora by miala ciagle super towar. A co do posklepowki to sie zgadzam - ja nie powiem co z nia robie bo mnie ochrona srodowiska scignie :) ale na pewno nie bawie sie w jej sprzedaz. Moze faktycznie jakis hurtownik sie wypowie bo jest tu kilka hurtowni na tym forum. I tak jak ktos wyzej napisal - trzeba miec podejscie w tym biznesie, idzie slabo i trzeba kupic towar i nie miec zysku - to trzeba to zrobic a nie robic ciagle jakies smieszne promocje po 2 zl. Jesli tak bedziecie robic to dolki pod soba sami bedziecie kopac. Bo ludzie sie obbkupia i wam na nowy towar nie przyjda i i tak zyskow nie bedzie.
    • mimiszka Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 17.11.10, 13:56
      Jak czytam ,niektóre posty to niewiadomo czy smiac sie czy plakać. Np jedna z pań chwali sie że zmienia samochody jak rękawiczki i koniecznie musiała zaznaczyć ze na pewno są z górnej półki i no stop wyjeżdza na Jamajkę ,jak ta wiadomośc miałaby uzdrowić handel ciuchami. A biedna nie może sobie poradzić z małymi sklepikami ,chociaż ma jak mówi całą siec i tam rownież sprzedaje po 2 zł. Innemu przeszkadza ,że ktoś bierze dotacje i co on za te dotacje kupuje ,bo przeciez wziął 18 tyś . Jeszcze inny mieli w swoich sklepach tony i nie robi zadnych wyprzedazy ,a towar po tygodniu wywala lub daje Wtórpolowi. każdy sposób jest dobry na zarabianie pieniędzy. Jeden kupuje niesort i trzęsie pupą inni kupują sorty i tez są zadowoleni. Nie ma wspólnej recepty ,bo każdy działa w innej społeczności ale jedno jest pewne zaczyna sie kryzys i bedzie coraz bardzięj odczuwalny u na i na swiecie i niestety trzeba się do tego przyzwyczaić ,ze te najlepsze czasy mamy juz za sobą.


      \

      • czesioeasy Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 18.11.10, 15:39
        A co myślicie o zakupie niesortu z Państw mniej wyeksplatowanych niż Anglia, bo jak widać towar angielski jest dosyć słaby jak na swoją cenę, sporo kombinatorów tam na miejscu( Litwini, rosjanie, arabowie no i polacy).Ostatnio słyszałem opinię, że lepiej jest kupić towar od Litwina Czy Rosjanina niż Polaka, bo Polak na bank oszuka. Do czego to wogóle doszło, żeby swoi sami się najbardziej nienawidzili.
        • edisrealface Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 19.11.10, 21:27
          Poczytajcie, jakie wymagania ma spełniać towar skupowany u nas "na Afrykę"... wybaczcie, ale takie coś, to ja sama chętnie bym chciała na swój lumpeks w cenie 0,50gr/kg. Ludzie obudźcie się! U NAS NIE MA ŻADNEJ AFRYKI!!!!!!!! W sortowni, z której biorę towar, to co idzie rzeczywiście na Afrykę i Pakistan to jest komletny szajs, nikt się tam nie bawi w parowanie skarpetek, albo wyszukiwanie koszulek bawełnianych z krótkim rękawem, idą tam tak samo kożuchy, futra i polary, powyciągane swetry i podarte jeansy, cała masa os......ych gaci i nikt się tym nie przejmuje. Natomiast w Polsce dla firmy skupującej za 0,50gr/kg musisz się nieźle nagiąć, żenada :-(
          • secondhand222 Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 19.11.10, 21:52
            cyt:

            W sortowni, z której biorę towar, to co idzie rzeczywiście na Afrykę i Pakistan to jest komletny szajs, nikt się tam nie bawi w parowanie skarpetek, albo wyszukiwanie koszulek bawełnianych z krótkim rękawem, idą tam tak samo kożuchy, futra i polary, powyciągane swetry i podarte jeansy, cała masa os......ych gaci i nikt się tym nie przejmuje.

            I jestes pewien ze to własnie idzie na Afrykę?????
              • edisrealface Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 19.11.10, 22:53
                Dla ścisłości - nie wypowiadam się na temat ogółu sortowni, to jest mój konkretny przypadek. Dodam jeszcze, że nie bawię się w sprzedaż po sklepu. Czasem po prostu urządzam "wesołe ognisko" i jakoś wielce na tym nie straciłam. Wolę to, niż "afrykańską nagonkę" za 0,50gr/kg, bo rezultat takich działań już wszyscy znamy. Jeśli każdy by tak robił rozwiązanie problemu jest proste, wiem jednak, że do tego baaaaaaaaaaaaaaaardzo daleka droga. Nikogo tu nie osądzam, każdy orze tak, jak może.
                • tomek36only Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 03.12.10, 14:56
                  witam zupełnie zgadzam sie z tobą trzeba palic ja jestem na vacie bo mam troszke innych interesów robie protokół i odliczam od podatku to jest jedyne wyjscie z tych niby super ubrań po prostu zachód biednieje i to jest fakt i nie jest to związane z polakami czy rumunami mysmy sami nauczyli ludzi kupowac towar za złotowke symboliczna bardzo dobrze ze duzo sklepow upada zostanie kilka i beda wyzsze ceny i tez beda kupowac a nie polowac pozdrawiam takie jest moje zdanie
                  • edisrealface Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 03.12.10, 17:41
                    Tak niestety jest. Też mi się wydaje, że zachód ubożeje i nie ma już takiego ładnego towaru. Ostatnio byłam u źródła (w 13 sortowniach) po cream, no i niestety jest coraz gorzej. Nie wspomnę już o niesorcie, który był tak beznadziejny, że ogarniał mnie pusty śmiech. Nie ma u mnie żadnych przecen w tygodniu typu 30% piątek, 50% sobota, po 3zł itp.To jest za drogi towar, żeby go przeceniać. Najgorsze jest właśnie przyzwyczajenie ludzi do cen po 3zł, oni nie patrzą, że to nie jest ten sam asortyment. Idą jak stado krów i wciąż tylko pytanie: "KIEDY BĘDZIE PO 3ZŁ?". Nawet jakiś czas temu wprowadziłam końcówki kolekcji, towar ekstra igiełki, który niestety musiałam w końcu zacząć sprzedawać w cenie lumpeksowego creamu. O standardowych cenach outletu nawet nie mogło być mowy. "CO?! TAKIE CENY???!!! ZA TYLE TO JA SOBIE W SKLEPIE ALBO NA TARGU KUPIĘ". (Jakby butik z creamem był basenem czy gabinetem lekarskim). Szczerze mówiąc zastanawiam się jak w ogóle funkcjonują sklepy z nową odzieżą lub outletem, skoro ludzie potrafią narzekać i targować się do 3 zł w lumpeksie z tylko i wyłącznie ładnymi rzeczami? Czy ktoś ma podobne spostrzeżenia?
        • edisrealface Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 19.11.10, 23:15
          czesioeasy, jestem w temacie Litwy i Rosji zupełnie zielona, ale w którymś poście na forum ktoś zapytał o towar od Litwinów no i posypały się bardzo nieprzychylne opinie... Poza tym oni chyba też biorą z "Zielonej Wyspy" albo Skandynawii, więc nie wiem, czy kółko się tu nie zamyka? Hej ludzie, co z Wami? Może ktoś się tu wypowie, chyba, że temat ma umrzeć śmiercią naturalną...
          • secondhand222 Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 20.11.10, 08:51
            No czego chcesz się dowiedziec,na wyspach nie zbiera prawie nikt więcej niz litwini i łotysze.No i oczywiscie polacy.Zbierając niesort z ulicy przekopują te worki i wyciagają z nich crem.Sprzedają go o wiele drozej niż oryginał , a reszte zawożą do swojej firmy macierzystej i udają figo fago ze tyle było w worku.A już taki total przekopany , często zmieszany z naszą posklepówką wiozą na litwe i sprzedają tam albo wiozą dalej na ukraine ( tam idzie wsio).Więc jak kupisz towar na litwie to jest to już dokładnie odparowane co dało się odparowac.
            • wrotacja Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 22.11.10, 00:17
              wiara w ten rynek opuściła mnie już bardzo dawno... ale jeszcze przez jakiś czas walczyłem o to, aby mieć dobry towar dla swoich klientów...prowadziłem hurtownię... towar w niewielkiej ilości, ok 700-800 kg tygodniowo sortu angielskiego w jakości "cream", nie byłem gigantem, ale miałem swoje kontakty w Anglii i wierną rzeszę klientów, którzy mogli liczyć na to, że zjawię się u nich z własnym towarem. Po każdej dostawie, towar dokładnie przeglądałem, usuwając defekty, potem wszystko segregowane i poukładane trafiało do ludzi... Każdy w swoim sklepie bez ruszania się z miejsca mógł zobaczyć towar, cały worek... 2..3..4... i ile chciał i mógł wybrać sobie najlepszy. Jeżeli znalazł coś uszkodzonego dostawał coś na wymianę albo zwrot gotówki. Nic do ukrycia i żadnych szkód materialnych... Żeby ożywić rynek stworzyłem "WROTACJĘ" ( www.wrotacja.pl) i system wymiany towarowej między sklepami...ogólnie pomysł dobry i bardzo prosty... pozwalający na wymianę towaru w swoim sklepie przy zdecydowanie mniejszym nakładzie finansowym... wszystko fajnie...prowadziłem hurtownię... ale dziś cieszę się że urwałem się z tego rynku... Problem w tym, że część klientów nie potrafiła docenić tego co mieli... dziś cześć z nich "proszę" oddanie pieniędzy, bo sam muszę zapłacić swoim dłużnikom...ale to moja wina, bo chciałem być za dobry... i to jest problem tego rynku - brak zaufania ... ale nie wierzmy w cuda...to nigdy nie nastąpi, tak jak nie wrócą cudowne lata 90-te kiedy obrót odzieżą używaną był na prawdę opłacalny. Tak czy inaczej życzę wszystkim powodzenia... ja mam dość...
              • mimiszka Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 22.11.10, 12:26
                Ty piszesz brak zaufania ,a ja uwazam,ze to nie brak zaufania tylko naduzywanie zaufania,a zwlaszcza ,przez długotrwałych klientów,ktorzy biora,biora,pózniej proszą o odroczenie zapłaty ,apózniej jeszcze raz bo problem finansowy ,a nakoncu znikają nie oddając pieniędzy i zaczyna się zabawa w kotka i myszkę.
                • agas-hurt Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 22.11.10, 21:35
                  Też mam taką klientkę z Opoczna która bazowała na mojej naiwności ( kiedyś to się nazywało "dobroć,życzliwość, pomoc drugiemu człowiekowi").Nie odbiera telefonu, bo po co,zmieniła hurtownię,bierze towar gdzie indziej i pewnie też opowiada im o ciężkiej sytuacji życiowej.
    • cortox problem jest w was. 23.11.10, 14:45
      Pozwolicie ze dorzuce swoje 5 zł do tej dyskusji.....oczywiście za chwilę poleci w moją strone stek złośliwości ale co mi tam. Z mojej strony tak bez złośliwości - problem lezy w waszym podejsciu do towaru. Narzekacie że wasi klienci chcieli by wszystko za darmo a sami jestescie tacy sami, polujecie na najtańsze niesorty uwazajac ze za 6 zł/kg ktos wam da towar w którym beda super ciuchy najlepiej z metkami i na czasie. Łasicie sie na jakies mega dziwne oferty typu "niesort za z 3 zł/kg" a potem lamentujecie ze ktoś was oszukał. Tyle narzekactwa ile jest tutaj naprawde nigdzie nie słyszałem a spotykam ludzi z tej branzy czesto. Osobiscie kupujemy towar za który płacimy 25zł/kg i sa to zrzuty z markowych sklepów z UK z tzw defektami. Aby uprzedzić odrazu dociekliwych "detektywów" dodam że ta hurtonia sie NIGDZIE w necie nie reklamuje, poprostu właściel tego robić nie musi ani nie chce. Nie musi bo na brak klientów nie narzeka - co tygodniowe dostawy rozchodzą mu sie do ostataniego worka- a nie chce bo nie kazdy musi miec ten towar, tym samym buduje przewagę swoich klientów na rynku dając im to czego inni nie mają. Jakby sie rozleklamował sciagneło by to masę tzw nowicjuszy i planktonu który wziąłby towar raz albo dwa i niebardzo wiedzac co z tym towarem robic żeby zarobić ( bo to tez trzeba wiedzieć i nie każdy sie do tego typu towaru nadaje)w panice mógłby zaczac psuć rynek nam jego dobrym klientom. W efekcie staciłby i nas bo bysmy padli ( efekt wyprzedazy przez nieudaczników wszystkiego po 1 zł czyli problem poruszany juz w tym wątku) Ale naprawde spotykam tam wielu włascicieli sklepów i nikt nie marudzi i nie narzeka ze jest kiepsko. Oczywście raz trafia sie lepszy towar raz gorszy...jak wszedzie...ale jeszcze nigdy od 4 lat nie było tak zebysmy na nim nie zarobili. No ale to nie jest towar który tajk jak np sort wystarczy wyjac powiesic na wieszak i robota skończona. Ja ten towar zawsze sobie tak okreslam jako "niesort highlife" hehehh i to nie ze wzgledu na zawartośc, bo ta kasuje najlepszy nawet krem jeżeli chodzi o marki , modele, ciuchy na czasie i z bieżacych kolekcji sklepowych, ale ze względu na sposób jego konfekcjonowania. Niestety tzreba sobie wszystko zwsze posortowac podzielic co dla krawcowych, co odrazu na sklep , co na wycene co na wagę itp. Dlatego to nie jest towar dla każdego. Ale brałem kiedys niesort i to w okresie kiedy był jeszcze naparwde dobry i nigdy bym do niego nie wrócił nawet jakby był po 5 żł/kg i na takim poziomie jak kiedyś.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      • do.ann Re: problem jest w was. 23.11.10, 17:01
        Popieram cię, choć przyznam, że niektóre twoje wypowiedzi były zbyt drażniące. Ja też kiedyś jechałam na niesorcie, od trzech lat nie żałuję na towar, nie robię przecen bo czy do cholery w innych sklepach typu ZARA, H&M itp....są robione co tydzień wyprzedaże -50% albo wszystko za 2 zł ???? Nie!!! I błagam nie róbcie tego bo sami sobie dołek podkopujecie !!! Zasypujecie rynek tanimi szmatami a później ludziska chodzą i wybrzydzają bo w innym kupili za 1 zł a u Pani jest za 18 zł i czemu tak drogo ?????
        • cortox Re: problem jest w was. 23.11.10, 22:26
          nie rozumiem w czym złe są przeceny? ja mam dostawy w cyklu dwutygodniowym i zawsze robie ostatnie 3 dni "wszystko po 5 zł" ( oczywiscie oprócz wycenionych rzeczy) . Na wszystko są klienci, jedni przychodza jak jest dostawa inni jak wyprzedaz....kazdy wie kiedy ma przyjsc.
      • ania0123 Re: problem jest w was. 23.11.10, 18:36
        Witam, mam na imie Ania i chciałabym się zapytać czy mówisz o hurtowni w Koniku Nowym , bo brałam jakiś czas temu tam towar z defektem i nie wiem czy nie powrócić do nich. Co radzisz, jakie są tam teraz ciuchy?
    • agaedek Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 23.11.10, 18:43
      witam wszystkich ,;od kiedy mam sklepiki bo to raczej małe butiki nie zrobiłam przeceny ani razu a to tylko dlatego że od samego początku bylam zasypywana pytaniami klientek kiedy będzie przecena no i co efekt taki że przywykli że nie ma u mnie czegoś takiego i jest dobrze ,ale fakt faktem zostawało mi tego sporo więc powstał kolejny sklep gdzie cena jest stała 15 zł za kgi też przywykli i schodzi czasem dokupie tańszego towaru aby mieli w czym grzebac i jest ok .jak obserwuje to zazwyczaj po 2zł sprzedaja ci którzy pobrali dotacje z urzędu pracy i nie bardzo się na tym znają bo tak im się wydawało że najłatwiej to szmatki sprzedawac wtopili kase w badziewny towar i teraz lament bo na nowy nie ma na czym zarobic a klientela teraz wymagająca pozdrawiam
      • janekzjanek Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 23.11.10, 19:08
        Ciuszki używane czeka powolna acz nieunikniona śmierć..... Po prostu skończy się źródełko zaopatrzenia - nastąpi to, co kiedyś było z niemieckim towarkiem - dostępny będzie sam badziew....Owszem szmateksy pozostaną, ale będą to sklepy (tak jak na zachodzie) dla naprawdę ubogich. Ale na szmatach po 2 czy nawet 3 :) zł to zarobek jest średni ( no w każdym razie nie będzie to biznes). I parę uwag do poprzedników: 1. Posklepówka tak naprawdę nie jest problemem, 2. Sklepiki sprzedające po 1 zł absolutnie nie psują rynku 3. Cortox - tak naprawdę ( z całym szacunkiem) dlaczego zabierasz głos? Dla porównania gdybyś był ekspertem piłki nożnej, pewnie zabrałbyś głos nawet o siatkówce bo to też piłka (a pewnie i o piłkach ....do metalu). Działasz w innej branży - Twoje wypowiedzi nie mają innego wydźwięku jak tylko dyskredytacja naszej branży - czyli sprzedaży tego co ludzie wyrzucili jako śmieci....
        • czesioeasy Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 23.11.10, 19:36
          A ja nie rozumiem ciebie i twojej wypowiedzi. Jeżeli zabierasz głos na forum to praktycznie zawsze krytykujesz( ktoś się ogłosi z towarem to niedobrze, ktoś kupił gdzieś dobry towar też zaraz twierdzisz, że to podpucha). Dzięki takim osobom te forum służy tylko do opluwania się i nic z tego nie wynika. Skoro zabrałeś głos w dyskusji i twierdzisz że posklepówka i małe sklepy z promocjami to nie problem, to napisz swoje spostrzeżenia, bo taki jest tytuł tego wątku na forum.
          • janekzjanek Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 23.11.10, 19:58
            Zabrałem głos jasno odpowiadając na początku wypowiedzi na tytuł wątku....
            Po drugie: posklepówka nie jest problemem bo sortownie w Anglii i Irlandii maja inne, tańsze możliwości pozyskiwania badziewia na polski rynek (wstępnie sortując towar).... Po trzecie: sklepiki sprzedające po 1 zł - niech sobie tak sprzedają - działają Biedronki (w spożywce) z badziewnej jakości towarem ale jest i Alma .... klient sam wybiera czy chce kupić (jak napisał ktoś wcześniej) ciuszek po 1 zł czy po 18 zł..... i nie będą to rzecz jasna TAKIE SAME CIUSZKI :).
            Pozdrawiam założyciela wątku.... :), chyląc czoła pod ideą wątku i oddźwiękiem na niego :).
            Co do moich wypowiedzi, wskaż gdzie zabrałem głos a nie miałem prawa i racji.....? Oczywiście subiektywnej racji.... :)
              • czesioeasy Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 23.11.10, 21:12
                Tylko że biedronek jest tysiące a będzie i więcej a alm jest kilka lub kilkanaście. Spójrzmy ilu klientów jest w biedronce a ile w sklepie delikatesowym. Ja mieszkam w mieście gdzie są dwa markety delikatesowe i świecą pustkami a obok jest auchan i tłumy ludzi.

                Może i mają tańszą alternatywę do polskiej posklepówki, ale ona też ląduje na wyspach, tyle że nie jest już tam wożona bo po co podnosić niepotrzebne koszty i wozić ją do Anglii, skoro można to popakować w Niemczech.
                  • janekzjanek Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 23.11.10, 21:31
                    No tak.... ale Ty i Twoja druga połowa gdzie robicie zakupy? Kupisz Jej bluzkę za 1 zł? Każdy klient ma swój sklep, swoją jakość..... odpuśćmy sobie narzekanie na "bardzo tanie sklepy" :Są szmateksy i są "butiki używane" gdzie kupisz prawie nową M&S za 18 zł a nie za 180 zł. Problemem pozostaje, że pozyskanie tych ciuszków jest coraz większym problemem.... :(
                    • cortox Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 23.11.10, 22:36
                      butiki używane....prosze bo niedobrze mi sie robi......ja ci nowego m&s albo new looka spzredam za 10 zł na wage.......ogarniasz? wyczuwasz róznicę? pozyskanie tych ciuszków nie jest problemem trzeba tylko potrafic szukac.....a ty sie sadzisz jak wsza na grzebieniu ale uwierz mi nie zycze ci zeby obok twoich sklepów otworzył sie ktos z tym towarem co ja mam.....bo zmiecie cie z powierzchni w 3 miesiace.....
                  • secondhand222 Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 23.11.10, 21:36
                    Posklep cwaniaki pakują w Polsce w fundacyjne worki, wiozą do Anglii, tam wrzucają do kontenerów albo halę i przyjezdza polak pakuje to na tira myśląc ze to ryginalny door to door i wraca ten syf powtórnie do kraju.Cwaniak zarabia na takim kursie przy całym tirze dobrze ponad 50 tys.I jest happy.Kto nie chce niech nie wierzy.
            • asia15555 Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 06.12.10, 22:17
              janekzjanek napisał:

              > Zabrałem głos jasno odpowiadając na początku wypowiedzi na tytuł wątku....
              > Po drugie: posklepówka nie jest problemem bo sortownie w Anglii i Irlandii maja
              > inne, tańsze możliwości pozyskiwania badziewia na polski rynek (wstępnie sortu
              > jąc towar).... Po trzecie: sklepiki sprzedające po 1 zł - niech sobie tak sprze
              > dają - działają Biedronki (w spożywce) z badziewnej jakości towarem ale jest i
              > Alma .... klient sam wybiera czy chce kupić (jak napisał ktoś wcześniej) ciusze
              > k po 1 zł czy po 18 zł..... i nie będą to rzecz jasna TAKIE SAME CIUSZKI :).
              > Pozdrawiam założyciela wątku.... :), chyląc czoła pod ideą wątku i oddźwiękiem
              > na niego :).
              > Co do moich wypowiedzi, wskaż gdzie zabrałem głos a nie miałem prawa i racji...
              > ..? Oczywiście subiektywnej racji.... :)



              Z tymi Biedronkami to już tak nie jest jak piszesz:-))
              Najlepsze firmy biją się aby u nich sprzedawać gdyż ludzie przerzucili się na tanie sklepy bo kryzys...
        • cortox Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 23.11.10, 22:30
          jankuzjanek masz blade pojecie o tym co mówisz. zabieram głos ponieważ sprzedaje towar na tych samych zasadach co wy w ciuchlandach czyli czesc na wycene reszta na wage w takiej samej cenie jak wy w ciuchlandach uzwane szmaty.......ale z jednym sie z toba zgodzę....tak wy jestescie przeszłoscia....tacy jak my- przyszłoscią tej branży.
          • kornela32 Słuchaj człowieku. Zbieraj swoje "szmaty" i won z 24.11.10, 00:15
            tego forum. Outlet ma forum gdzie indziej.
            Jakim prawem naśmiewasz się i obrażasz tych ludzi.
            Oni ciężko pracują na chleb.
            Szukają porady.
            Jest ci dobrze - to siedź w domu i szampana popijaj a nie wylewasz jakieś swoje urojenia na forum.
            nudzi ci się? Bawi cię obrażanie ludzi?
            Szmaty ci przeszkadzają to nie wchodź tu.

            • cortox Re: Słuchaj człowieku. Zbieraj swoje "szmaty" i w 24.11.10, 10:19
              kornela wyluzuj , akurat towar o którym piszę biore do sklepu który działa w 100% na zasadach ciuchlandu, zwykłego normalnego ciuchlandu. Ale w twojej głowie ciuchland to zawsze muszą byc używane ciuchy i to tez jest powód dlaczego ci nie idzie biznes tak jakbys tego chciała. Sklep z outletem tez prowadzimy i tam sa zasady jak w butikach czyli wszystko wycenione, wypzredaże tylko sezonowe itp. Zrozum ze era ciuchlandów z uzywkami sie kończy, zostana tylko duże sieciówwy z nudnym ale poprawnym jakosciowo towarem dla ludzi biednych bez fantazji i aspiracji zeby kupic cos fajnego. Najwazniejsza bedzie cena...coś jak przytoczone tu Biedronki. Ewolucja tego rynku idzie własnie w tą strone czy tego chcesz czy nie. A jeżeli ciuchy którymi ja handluje okreslasz jako szmaty to jak okreslisz ciuchy z niesortu? heheh.
              • kornela32 Nie zrozumiałeś mojego wpisu. 25.11.10, 00:15
                Post wyżej określasz szmatami towar innego forumowicza a teraz odwracasz kota ogonem.
                Co do mnie, to sie nie wypowiadaj. Ja nie mam sklepu z odzieżą używaną.
                Moja działalność przynosi mi wystarczające dochody.
                A twoje wątki są rozpaczliwą próbą przygotowania forumowiczów na adres twojej padającej hurtowni.
                Zawiedziesz się.
      • janekzjanek Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 24.11.10, 07:02
        CORTOX - napisałem do ciebie rzeczowo - działaś w innej branży a twoje wypowiedzi są tylko krytyką biznesu w którym ciężko tyram. Odpowiedziałeś mi, że mam blade pojęcie o tym co piszę. Ok, wolno ci - od tego jest forum Ale że autor wątku zastrzegł, żeby nie było pyskówki więc opinię o tobie pozostawię ocenie innych. Oczywiście z mojej strony dyskusję z tobą kończę.
        • cortox Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 24.11.10, 10:27
          DZIAŁAM W TEJ SAMEJ BRANŻY CO TY. Zrozum to wrzeszcie. Sprzedaje ciuchy na wagę tak jak ty. Cześc wyceniam pewnie tak jak ty. Na wage spzredaje za 49 zł/kg przy dostawie - noo tu sie możemy róznic bo niektóre ciuchlandy potrafia ciuchy z niesortu sprzedawac po 60 zł /kg....wolno im.....hehe.........róznimy sie tylko tym ze ja spprzedaje nowe ciuchy i swieże zwrotki sklepowe z markowych sklepów z UK a ty ciuchy których ludzie sie pozbyli z domu bo im sie po paru latach znudziły i zawalały szafę. TYLKO tym sie różnimy. Branża ta sama klient ten sam...noo prawie ten sam...bo u mnie raczej babcie nic nie kupia bo to nie dla nich towar......ale babcie wam moge oddać......heh
            • cortox Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 24.11.10, 12:49
              ale o co ci chodzi? ja pisze 100% prawdę, nie wiem czemu ci nerwy puszczają? zwykła polska zazdrośc czy coś innego? miało nie być pyskówek a ty człowieku co robisz? nie wolno mi napisac ze mi dobrze idzie bo zaraz taki jak ty mnie zjedzie i najchetniej by mi granat do sklepu wrzucił???? ogarnij sie człowieku!!!! po drugie do tej "nory" jak to sie wyraziłeś przychodzą klientki które sa w stanie naraz zostawic nam 300-400 zł......ogarniasz??? Ale jeśli mój sklep jest norą to pomysl czym jest twój wypachany smierdzącym wyciagnietym z kontenerów cremem.
              Byłeś kiedyś na sortowni w UK??? jak nie to sie ciesz bo bys tego swojego super cremu nawet kijem nie ruszył. Temat był o przyszłości tego biznesu. Ale jak widze najbardziej mile widziane sa posty typu jak mi zle jaki biedny jestem, znowu trilismy na same szmaty....tak zeby innym nie było zal...cos w mysl zasady " niewazne jak mi idzie...wazne ze nie idzie sąsiadowi"
              Zrozum ten biznes bedzie ewoluował w kierunku jak najlepszej taniej odziezy......i wcale ta odziez nie musi byc używana...ma być tania.....
              • mimiszka Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 24.11.10, 13:41
                Strasznie się angażujesz i mocno przezyważ ten swoj handel defektami. Po pierwsze trudno nazwać rózne primarki ,nexty,looki i inne temu podobne markowymi,a zwłaszcza dobrymi markami. Po drugie skąd te defekty się biorą. a no ze zwrotów sklepowych .Tez ktos to kupił nosił ,rozerwal lub popsul zamek i oddał do sklepu.Więc nie opowiadaj bajek ,że ten chleb jest tez cudowny. A sama ekonomia poddpowiada ,że do prawie kazdego ciucha trzeba dołożyć minimum pięć zł bo tyle bierze krawcowa za drobną naprawę,chyba ,że sam siedzisz i naprawiasz ,atszkoda czasu bo czas to pieniądz. Więc nie jest tak cudownie jak to przedstawiasz i nie krzycz tak głosno że zarabiasz dużę pieniądze ,bo zaraz będziesz konkurencję tak jak po programie Młotkowskiego w TVNBiznes.



                • cortox Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 25.11.10, 09:42
                  mimiszka wcale nie przeżywam bo robie to od paru lat wiec okres euforii mam dawno za soba, a angazuje sie to fakt ale chyba to dobrze?
                  co do marek to niestety nie masz racji, marki takie jak river island, new look, oasis, karen millen a nawet m&S są w naszym kraju uznawane za marki dobre i drogie. Wiem wi9em...to nie dior albo versace.......tylko co mi po diorze z popzredniejj dekady??? kto to u mnie kupi??? niemodną szmate tylko dlatego ze jest od diora???....prosze.........hehehhe....Ja wiem że te marki są na zachodzie markami popularnymi i nie musisz mi tego mówić, aczkolwiek są wyzej pozycjonowane niz np Primark. Odzież ta bierze sie z dwóch żródeł: tzn customer returns czyli ktos nosił i oddał, i tzw defekt sklepowy czyli uszkodzenia powstałe na sklepie. W jednym i drugim przypadku bije to na głowe odziez uzywaną...chyba przyznasz?Krawcowa bierze 1-3 zł za szt i robi mi to hurtowo z dnia na dzień....trzeba tylko znależć odpowiednia osobę która chce zarobić a nie woli siedzieć i płakac jak to żle bo ma mało klientów. A co do czasu to nawet........chyba lepiej go spedzic na naprawie ciuchów niz na klepaniu na forum jak to mi zle idzie i jacy hurtownicy to swinie bo mielą uzywane szmaty jak kaszanke w te i nazad.
                  Co do konkurencji to sie nie boje....wasze posty mnie w tym utwierdzaja to raz...a dwa.....sporo hurtowni oferuje ten towar....ale niestety te które sie reklamuja w necie najczesciej mają najgorszy gatunek i bardzo czesto zapakowac sie w towar całkowicie nienaprawialny. taki którego zadna krawcowa nie naprawi i pełny podartych spodni, męskich marynarek, majtek i dziurawych męskich swetrów...a niestety jest on sprzedawny tak jak niesort w wielkich bagach i nie można zagladac do bagów tylko bierzesz jak leci.

                  pozdrawiam i mimo wszystko życzę powodzenia.
                • cortox a i zeby nie było 25.11.10, 09:59
                  a i jeszcze jedno zeby nie było ze tak nie jest i ze wszystko w rózowych kolorach...ten towar tak samo pada ofiarą polaków i jest podbnie jak niesort mielony, mieszany ze zwykłym niesortem, ograbiany z nejlepszych rzeczy itp.......wtopa na nim jest podobna do wtopy na niesorcie z ta róznica ze wtapiamy troche wiecej kasy i słyszałem juz o osobach które z jedego wora nie miały ani jednej rzeczy do sprzedania.......
          • do.ann Re: jaki rozwój branży odzieży używanej 25.11.10, 10:02
            Ta dyskusja miała ciekawy rozwój dopóki nie wpierd..ł się do niej Cortox. Ty zarabiasz chłopino 12 tys na nowych ciuchach a ja 9 - 10 tys na używanych więc zamknij się i nie psuj kolejnego forum swoimi nudnymi opowieściami bo jest to mega nudne i przestań pieprzyć, że ktoś tu narzeka na tym forum a skoro narzeka to po prostu mu nie idzie, trafił na kiepski towar, wtopil kase, to chyba normalne!!!??? Każdy z nas kiedys WTOPIŁ i ty też więc po co się udzielasz człeku skoro każdy ma cię w d...e i nie chce słuchać twoich nieudolnych bajeczek.
        • do.ann Re: jakie działania podejmujecie na miesiące zimo 30.11.10, 14:01
          Z pewnością zakup towaru w miesiącu styczniu jest dużym błędem, jak już to tani, aby się zwrócił i coś zarobiło. Ja z reguły robię cały miesiąc wyprzedaży ale....nie tak od razu -50% a broń cię Panie Boże po 2-3 zł ( za drogi towar ). Przede wszystkim nie robię przecen cały rok tylko właśnie w styczniu oraz koniec lipca ( w styczniu żeby pozbyć się ciuchów zimowych a późnym latem żeby się pozbyć ciuchów letnich ). Zarobek w styczniu jest na czysto, nie muszę kupować towaru, ewentualnie jak już kupię ( z reguły nie wiele ) to wieszam na jeden wieszak i mówię lub wieszam karteczkę, że ten towar nie podlega przecenie ( są klientki które cieszą się przeceną a inne nowym towarem ). W styczniu sprzedają się dobrze kombinezony, spodnie narciarskie, rękawiczki narciarskie, stroje karnawałowe, ciepłe swetry, są też studniówki i bale - dlatego sukienki idą jak świeże bułeczki - wszystko to oczywiście nie kupuję na ostatnią chwilę bo nigdy tego już nie ma w hurtowniach. Zimę kupuję latem a lato zimą. Pozdrawiam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka