Dodaj do ulubionych

Piwo każdego dnia

06.11.14, 00:19
Czy wyobrażacie sobie życie z facetem, który prawie każdego dnia lubi wypić piwo? Jedno lub dwa, czasami zamiast piwa wino. Chodzi do pracy w tygodniu od 10-17. Specjalnie na 10 żeby mieć rano czas na wspólne śniadanie :) Wraca, zajmuje się do 19 córką (13 miesięcy) bo potem mała idzie spać. Weekendy z dzieckiem należą do tatusia, mama ma czas na zakupy itp. Najwiekszy problem to piwo wieczorami. Czy to serio duży problem?
Edytor zaawansowany
  • 13.11.14, 11:56
    jestes naiwna? czy udajesz??/ Jest alkoholikiem-uzaleznionym... Nawet jedno piwo dziennie, codziennie jest uzaleznieniem...
  • 14.11.14, 02:24
    Próbuj go namówic, by w ogóle nie pil piwa, nie ograniczy do dwóch tygodniowo, tylko wcale, Jeśli przejdzie bez problemu, znaczy, że pije bo lubi, jeśli nie przejdzie - raczej skłoniłabym się ku poprzedniczce.
    No i jeszcze zależy jak długo on "uprawia ten proceder". Dwa misiąće, czy na przykład sześć lat.
    Mojej znajomej na zarzut, że jest alkoholikiem, mąż odpowiedział, że nie jest, bo on może nawet DWA DNI nie pić. No popatrz. Niemal abstynent.
    Są poradnie, można iść porozmawiać, idź pierwsza, wypytaj specjalistów, nie wstydź się, bo niczego złego TY nie robisz,
    Głowa do góry!
    Można z tego się wydobyć, nawet i po 20 latach picia codziennego na umór, więc tu na pewno będzie łatwiej. Tylko go namów.Ale najpierw sama dowiedz się wszystkiego w Poradni odwykowej. Rozmawiaj, Rób notatki, Weź ulotki, Przygotuj się na tę rozmowę z mężem.
    Ściskam Ci dłoń i jeszcze raz powtarzam : dzielna dziewczyno, nie wstydź się, ale będziesz musiała chyba trochę zmęczyć sie tym, aby go przekonać, żeby nie pił więcej ani łyka.
    I koniecznie wróć, by opowiedzieć jak sobie z tym radzicie dalej.


    --
    Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza... To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy.
  • 15.11.14, 13:19
    gawronis napisał:

    > Czy wyobrażacie sobie życie z facetem, który prawie każdego dnia lubi wypić piw
    > o? Jedno lub dwa, czasami zamiast piwa wino. Chodzi do pracy w tygodniu od 10-1
    > 7. Specjalnie na 10 żeby mieć rano czas na wspólne śniadanie :) Wraca, zajmuje
    > się do 19 córką (13 miesięcy) bo potem mała idzie spać. Weekendy z dzieckiem na
    > leżą do tatusia, mama ma czas na zakupy itp. Najwiekszy problem to piwo wieczor
    > ami. Czy to serio duży problem?

    z tego co wiem to nie każdy człowiek, który codziennie pija piwo lub dwa jest alkoholikiem. Alkoholizm to coś więcej niż tylko fizyczne wzięcie do ręki szklanki i wypicie z niej piwa, nawet jakby to miało miejsce codziennie...Nie znam sytuacji i tego konkretnego pana, więc to tylko osoby których ta spraw dotyczy mogą wiedzieć czy to duży problem...
    A czy ja wyobrażam sobie życie z takim kimś, jeśli nie jest alkoholikiem to wyobrażam sobie z nim życie...
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 19.11.14, 16:23
    Ale jednak picie dzien w dzien jest nieco podejrzane...
    Jak lubie piwo to nawet sobie nie wyobrazam zeby dzien w dzien sobie do snu wypijac... Jedyna osoba ktora znam ktora, ktora tak podpijala miala problem z alkoholem, wiec przypadek ten wymaga obgadania z facetem i dowodu z jego strony ze np. miesiac pic piwa nie bedzie wcale (nagrode tez mozna wymyslic, byle nie skrzynke piwa...)
  • 21.11.14, 13:56
    To alkoholik. Na prawdę. Mieszkam z takim. Ale nie jedno dwa, tylko 3-4. Przezyłabym to jakoś, ale jakis czas temu (będzie z rok) zdobyłam sie na rozmowę, że znajde w sobie siłę żeby to przejść razem z nim, wtedy sam przyznał, że to taki stan, który może się pogorszyć. Trochę o tym czytał, kazał pozbyc sie całego alkoholu z domu. Wytrzymał chyba tydzień. Niestety brak alkoholu objawiał się u niego straszną depresją, zamknięciem w sobie, ponuractwem. Generalnie partner idealny, ale jak pije, jak nie pije charakter nie do wytrzymania.
    Zapisałam go na terapię, nie poszedł twierdząc, że musi być w pracy.
    Ostatecznie znowu codziennie pije kilka piw. Ogranicza się już do 3 (tak, że z 4-paku nie wypija wszystkich). Jesteśmy razem prawie 4 lata. Gdyby mi się miał oświadczyć, to chyba bym się nie zgodziła. Brać sobie na plecy taki ciężar jednak? A jak coś pójdzie nie tak? Dorastam do decyzji o całkowitym usamodzielnieniu się finansowym (on zarabia bardzo dużo, ja bardzo mało, ale w lutym jest szansa na troche lepsza pracę). Może uda mi się zbudować zdolnośc kredytową (np z rodzicami + pożyczenie kasy od babci na wkład własny)na jakąś kawalerkę za 120-130 tyś. Nie wyobrażam sobie wyprowadzania sie do wynajetego pokoju w wieku 30 lat i takiego życia studenckiego... Może przesadzam, ale nie jest aż tak źle, że podejmować jakieś gwałtowne decyzje. Musze mieć jednk jakieś zaplecze, plan B, żeby czegos wymagać a nie zostac z niczym.
    Tak czy inaczej weź to pod uwagę - jego stan może się pogorszyć, a wtedy już nie będzie tak elegancko. Poczytaj sporo w necie, zapisz się do Al-Anon. Wszystko co jest napisane , jest prawdą. Na pewno będziesz myśleć "nie, mój taki nie jest" ale jest. Iwerz mi. Też sobie tłumaczyłam jego picie na milion sposobów, żeby nie dopuścić do siebie mysli "alkoholik" a jak juz dopuściłam to nieźle mną to wstrząsnęło. Olśnienie, zapala ci się lampka ale wtedy jest już późno... Trzymam kciuki.
  • 26.11.14, 14:40
    Nie sądzisz, że to forma prostytucji - życie z alkoholikiem, tylko dlatego bo nie ma się zdolności kredytowej? 3-4 piwa dziennie to nie alkoholizm. Piwo jest napojem orzeźwiającym, dającym lekkiego kopa ludziom o niskim ciśnieniu np. Nie twierdzę, że nie może to prowadzić do alkoholizmu, ale bez jaj - kilka piw to lekarstwo na życie np. z kobietą wyrachowaną i pozbawioną uczuć.
  • 26.11.14, 15:42
    3-4 piwa dziennie nie... ale 3-4 piwa CODZIENNIE... juz tak...
    Jest 1001 sposobow na orzezwienie i tyle samo na odreagowanie, jesli musisz to robic tylko alkoholem to lepiej juz teraz zglos sie do specjalisty...
  • 01.12.14, 21:07
    Tak, łudź się ...
    Po odstawieniu tych 3-4 piw na kilka dni zaczynasz wrzeszczeć na obcych ludzi, najchętniej wybiłbyś pięścią szybę w samochodzie sąsiada, bo zaparkował nie tu, gdzie powinien, a ręce ci się trzęsą. Pierwsza rzecz rano po wstaniu to zapakowanie pustych butelek po piwie, a pierwsza rzecz po przyjściu do domu -wypicie piwa. Jak wiesz, że w danym dniu już nie będziesz musiał wsiadać do samochodu, to pijesz na kanapie od 12:00, 15:00, 17:00 itd. Kolacji nie jadasz - na kolację pijesz piwo. Sikasz głośno przy uchylonych drzwiach od toalety, nawet jak jest ktoś obcy w domu. Butelki na wszelki wypadek masz poutykane tu i ówdzie, i do perfekcji opracowany system dyskretnego otworzenia i wypicia w 5 sekund butelki. Tylko domownicy głupio się czepiają plam na podłodze/ścianie. Łudź się dalej.

    --
    Mówimy: "PARTIA" , myślimy: "Jarosław Kaczyński"
    Mówimy: "Jarosław Kaczyński", patrzymy ... a tu Lenin.
  • 10.12.14, 21:52
    u mnie jest tak samo. Nie mam oporów mówić do Niego "alkoholiku" ale co to zmieni, jeśli on nie chce zmienić. Myślę, że mu to nie przeszkadza. Nie wiem co robić. Ty masz dziecko i masz o co walczyć. Uważam, że tylko radykalne działanie może "obudzić " faceta. Mojego i Twojego.
  • Jest alkoholikiem. Będzie z czasem pił więecej.
  • 27.10.15, 21:09
    a ja uważam, że 1-2 piwa to niekoniecznie alkoholizm. Ja piję czesto kieliszek wina i moj facet też. Niestety niektórzy piwo traktują jak herbatę bo jest na to przyzwolenie społeczne.
  • 23.06.16, 13:40
    Jeszcze nie ma problemu, ale jest blisko. Próbował nie pić choćby tydzień? Miesiąc? Pije tylko w domu, czy w każdej sytuacji (np. na wyjeździe)? Od dawna tak robi? Nie nazwałbym go jeszcze alkoholikiem, ale przyjrzałbym się nie tylko temu, że to piwo się pojawia, ale spróbowałbym poszukać odpowiedzi na pytanie dlaczego.

    --
    www.wrozbitawojciech.blox.pl
  • 26.06.16, 18:25
    Może ale nie musi być uzależnionym.
    Czy rozmawiałaś z nim o tym?
  • 07.07.16, 22:08
    duża szansa że jest najzwyczajniej w świecie alkoholikiem
  • 22.01.17, 16:59
    Witajcie, aby zdobyć dobrego męża lub dobrą żonę, to należy oprócz modlitwy również szukać. Trzeba szukać tam gdzie jest dużo wartościowych ludzi. Ostatnio coraz łatwiej poznać kogoś w sieci niż na żywo. Polecam korzystać z portali katolicki na których jest mnóstwo wartościowych ludzi również szukających wartościowych ludzi na współmałżonków. Ja polecić mogę betania.pl
    To portal z taką oryginalną i serdeczną atmosferą, jakiej nigdzie indziej nie zauważyłam. Jest tak rodzinnie i serdecznie. Więc jest szansa na ciekawe znajomości :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.