Dodaj do ulubionych

Zmuszanie do slubu

19.11.15, 13:27
Witam.Jestem w trudnej dla mnie sytuacji.Moj partner nie chce sie ozenic,mimo,ze mamy dziecko.Na poczatku znajomosci juz mowil,ze chce wziac slub a teraz sa problemy.Wiem,moja wina,bo nie powinnam mu az tak ufac.Niby tez chce wziac slub,ale nie ma czasu itd.Mielismy zalatwiac wszystko w tym tygodniu w poniedzialek,ale nagle sie przestal sie do mnie odzywac i udaje ze nie wie co mamy zalatwiac.W koncu powiedzial,ze nie wie czy bedziemy cokolwiek zalatwiac.Wiem,ze go zmuszam do slubu i zle mi z tym,ale jeszcze gorzej sie czuje w konkubinacie.Nie umiem tak zyc.Gdyby nie dziecko to juz dawno rozstalabym sie z nim.Kazde wyjscie z tej sytuacji jest zle.





Edytor zaawansowany
  • 20.11.15, 19:19
    Moim zdanie dziwie sie wam obojgu. Szukacie problemu tam gdzie go tak naprawdę nie ma. Myślę,że chyba najważniejsze jest to co was łączy. A z opisu wnioskuje, że coraz mniej. Skupcie się na związku, a nie na ślubie. Zadbajcie o rodzinę. Ślub nie ucieknie,a uwierz iż nie jest taki potrzebny.
  • 03.12.15, 21:35
    a do tej pory czułaś się dobrze w konkubinacie? Teraz raptem jest źle?
  • 04.12.15, 08:22
    Nie czulam sie dobrze.Nie wiedzialam,ze bede caly czas w konkubinacie,bo mowil o slubie wczesniej
  • 04.12.15, 10:09
    to czemu godziłaś się na konkubinat? Wybacz dosadność-by przytrzymać portki w domu? Bo jak zaczęłabyś wymagać to chłop obróciłby się na pięcie i poszedł? A niech idzie w cholerę. Lepiej wcześniej niż później.

    Czemu jak czułaś się źle zgodziłaś się???
  • 12.12.15, 09:40
    Skoro tylko to dziecko was łączy to raczej jest bez sensu branie ślubu. Pewnie w najbliższym czasie i tak się byście rozeszli
  • 14.12.15, 20:06
    Załatw sprawy związane z papirologią. Macie coś wspólnego? Dom? samochód? Jak tak to notariusz i przepisanie na współwłasność (wychodzi drożej niż podpisanie papierka w USC). Jak będziecie coś kupować bierz na siebie fv (nie musisz mieć firmy - bierzesz imienne) - tak w razie podziału majątku :)

    --
    www.facebook.com/Dorota-w-krainie-Zdrada-w-sieci-925125360907793/
    - historia moich zdrad z waszymi mężami :P
  • 04.01.16, 12:01
    Jeśli będziecie oboje tkwili w związku wbrew Waszej woli zapewniam, że dziecko nie będzie szczęśliwe. "Rozbita" rodzina jest niejednokrotnie lepsza dla dziecka niż wysłuchiwanie codziennych awantur rodziców którzy skaczą sobie do gardła. Skoro ojciec Twojego dziecka ma jakieś wątpliwości co do ślubu z Tobą to nie masz nad czym się zastanawiać tylko szukaj szczęścia u boku mądrzejszego i dojrzalszego faceta.
  • 16.01.16, 16:27
    Wszystko na to wskazuje,że partner nie chce małżeństwa.
    ''Niby też chce wziąć ślub,ale nie ma czasu''.Gdyby mu zależało czas zawsze by znalazł.
    A czy nie będziesz się źle czuła w wymuszonym małżeństwie
    wiedząc ,że partnera trzeba było siłą ciągnąć do ołtarza czy USC.
    Nawet jeśli weźmiecie ślub to coś już jest mocno nie tak
    jak powinno być między zakochanymi i zapatrzonymi w siebie ludźmi.
    I nie tłumacz sobie tego,że ślub to dla dobra dziecka.
    Nie dla wszystkich ślub to tylko nic nie znaczący papierek.
    Jeżeli facet prosi lub proponuje mi małżeństwo to znaczy dla mnie,że mnie
    KOCHA, CHCE ,POTRZEBUJE, JESTEM DLA NIEGO WAŻNA.
    Nie wyobrażam sobie życia bez tego ''świstka papieru''
    i kobiety nie dajcie sobie wmówić ,że to nic nie znaczy.
    Znaczy i to dużo . Sam wydźwięk słów;;; żona a konkubina.
  • 23.02.16, 19:58
    "Gdyby nie dziecko to juz dawno rozstalabym sie z nim." - to niesamowita siła uczucia... skoro tak to widzisz, to właściwie po co Ci ten slub?
  • 23.07.16, 17:11
    Trudna sprawa z dzieckiem. Ja bylam w podobnej sytuacji - moj ex konkubent chcial miec ze mna dziecko ale slubu to juz nie koniecznie. Wykrecal sie ze tez nie ma czasu, pieniedzy, az w koncu przyznal (jak go przycisnelam zeby w koncu powiedzial prawde) ze caly czas sie waha przed podjeciem tak waznej i wiazacej decyzji (jakby dziecko nia nie bylo!). Mial tez niefajny zwyczaj umawiania sie z innymi koboetami za moimi plecami (za kazdym razem sie wydawalo a on to motywowal tym, ze kazda nastepna upewnia go w tym ze tylko mnie kocha). Rozstalam sie z nim i byla to najlepsza decyzja mojego zycia. Bogu dziekuje ze nie mielismy dziecka, tak jak on tego usilnie chcial. Jesli taki dlugotrwaly konkubinat wynika tylko z inicjatywy jednej osoby, to wg mnie jest sygnalem tego ze ta osoba wcale powaznie o tej drugiej nie mysli.
  • 22.01.17, 16:58
    Witajcie, aby zdobyć dobrego męża lub dobrą żonę, to należy oprócz modlitwy również szukać. Trzeba szukać tam gdzie jest dużo wartościowych ludzi. Ostatnio coraz łatwiej poznać kogoś w sieci niż na żywo. Polecam korzystać z portali katolicki na których jest mnóstwo wartościowych ludzi również szukających wartościowych ludzi na współmałżonków. Ja polecić mogę betania.pl
    To portal z taką oryginalną i serdeczną atmosferą, jakiej nigdzie indziej nie zauważyłam. Jest tak rodzinnie i serdecznie. Więc jest szansa na ciekawe znajomości :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.