Dodaj do ulubionych

Kto kupuje najwięcej muzyki? Piraci, rzecz jasn...

IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.11.09, 12:26
Odetną ich od sieci to i przestaną kupować... Czyli zyski też spadną tym wielkim wytwórniom. Jeszcze będą modlić się, żeby piraci wrócili.
  • gojek75 02.11.09, 12:37
    tez tak uwazam - osobiscie nie kupuie plytkek w ciemno - najpierw sciaganie i jak mi sie podoba to jest szansa ze ja kupie...a jak jej nie bede mial okazji przesluchac to szanse sa minimalne cobym zakupil takowa...
  • Gość: audiofil IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 12:41
    Tylko idiota kupi płytę "w ciemno". Wytwórnie bardzo chą strzelić sobie w kolano, ich wybór...
  • Gość: Hutch IP: *.radom.pilicka.pl 02.11.09, 12:53
    Najpierw zassać, jak się spodoba kupić. No cóż. Muzyka obecnie kiepska. Więc się nie dziwię. Jeszcze 15 lat temu na samą wieść o nowym albumie ulubionej kapeli człowiek się ślinił. Brał płytę w ciemno i stopniowo odkrywał kawałek po kawałku. A teraz.... Chłam.
  • Gość: psi IP: 193.173.50.* 02.11.09, 13:19
    To raczej logiczne - ludzie najbardziej zainteresowani muzyka beda jej poszukiwac w dowolnej formie.
    Ja zazwyczaj sciagam albumy z netu na kompa, a jezeli mi sie spodoba, to do samochodu kupuje CD (mam
    firmowe audio i nie da sie do niego podlaczyc mp3, chyba, ze przez transmiter). Dzieki temu nie musze
    zmudnie rippowac CD - sciagniecie pirackiego ripa jest zdecydowanie szybsze.

    Gdyby zrobic podobne badania czytelnictwa, wyszloby na to, ze ludzie pozyczajacy od znajomych duzo ksiazek sa
    rowniez grupa, ktora najwiecej ksiazek kupuje. Moim skromnym zdaniem internet wcale nie zwiekszyl skali
    piractwa, a tylko umozliwil jej skwantyfikowanie. Wczesniej producenci nie byli w stanie okreslic ilosci nielegalnie
    skopiowanych kopii - teraz jest to wzglednie proste.
  • Gość: Sulik IP: *.aspel.com.pl 02.11.09, 13:34
    Odetną ich od netu to nie kupią nic w internetowych sklepach ;) a sądzę, że z lenistwa duża część tych osób kupuje tylko przez neta ;)
  • Gość: WB IP: 81.210.87.* 02.11.09, 13:57
    odcinanie od sieci lub blokowanie dostępu uderzy głównie w dostawców internetu
  • Gość: federalrtd IP: *.chello.pl 02.11.09, 13:59
    Nic dziwnego. Ludzie ściągający "nielegalną" muzykę z sieci słuchają znacznie więcej niż nieściągający, których zainteresowanie tą dziedziną sztuki jest marne. Tacy kupią jedną składankę za 20 zł rocznie i są szczęśliwi.

    Z kolei wielu ściągających słucha muzyki, która kosztuje średnio 40 zł za album. Rocznie mogą kupić około 5 płyt lub więcej. To kwestia nawyków i odpowiedniego przygotowania. Nie można tego stworzyć kupując kilka płytek w sklepie. Trzeba posłuchać 20, by kupić te 5.

    Niestety, firmy kierują się głównie w oparciu o rynek pop. Do tego dochodzą tylko nieracjonalne operacje EMI, które sprzedaje płyty nieżyjących artystów za zbyt wysokie ceny.
  • Gość: artur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 14:22
    Wielce odkrywczy artykuł! Uogólniając wnioski:
    1. Osoby interesujące się muzyką ściągają ją z netu oraz kupują legalne płyty.
    2. Osoby niezainteresowane specjalnie muzyką nie ściągają jej z netu ani nie kupują płyt.
    Wot i wsio.
    Gdzie się zgłosić po Nobla?
  • Gość: woy IP: *.pzu.pl 02.11.09, 14:24
    zupełnie normalne. Niektórzy tego nie rozumieją (taki Kazik na przykład)
  • Gość: pf IP: *.dsl.digiweb.ie 02.11.09, 14:24
    jak zwykle sciagacze standardowa formulka.
    "sciagne i jak mi sie spodoba to kupie".
    a co ze sprawdzaniem albumow w empiku, odsluchem probek w internetowych serwisach i czytaniem recenzji ? dzis najwygodniej sciagnac niz ruszyc dupsko do miasta wziac plyte do reki i posluchac prawda ?
    po drugi e - niech te badania powiedza ile przemysl fonograficnzy traci na tych albumach ktore piraci sciagna ale nei kupia ! co z tego ze wydaja 77 funtow srednio skoro przez to ze sciagaja przemysl traci , tez srednio, kilkaset ? niech ktos zrobi porownanie plyt kupionych do ilosci sciagniec ktore nie zaowocowaly zakupem...
    ale sciagaczom wiele ni etrzeba. teraz swoja swieta misje maja na papierze w postaci "dowodu". wiecej nie trzeba.
  • Gość: pf IP: *.dsl.digiweb.ie 02.11.09, 14:31
    @Hutch
    kiedys jeszcze byl otak ze czlowiek mial swoje ulubione kapele i te plyty kupowal a ze byly w nich dobr ei kiepskie, taki urok. a teraz ? przecietny sluchacz muzyki z jakiegos dziwnegpo powodu "musi" miec wszystkie albumy albo "slucha wszystkiego" i sciaga jak leci. a potem jak sie zapytac czego slucha to nawet nie odpowie konkretnie a mp3 w jakosci 128kbps nie odroznia od radia ani plyty CD. nie mowmy wiec o uswiadomionym muzycznie spoleczenstwie a za to rozmawiajmy o tluszczy ktorej wystarczy nawet melodia z familiady.
  • jurny_jerzy 02.11.09, 14:37
    @ pf
    A leków nie zapomniałeś wziąć? Pewnie, należy zapłakać nad tym, że wygodniej coś ściągnąć niż sprawdzać w empiku albo słuchać próbek. (Już widzę jak da się w empiku odsłuchać ostatnich albumów Aluk Todolo czy Deathspell Omega, tak w ogóle). Ludzie ZAWSZE wybiorą wygodniejsze wyjście i na pewno gremialnie nie utrudnią sobie życia przejęci narzekaniami panów z ZAiKS i pokrewnych instytucji.
    Nie mam też żadnej świętej misji, zwracam tylko uwagę, że argumenty wysuwane zwyczajowo przez przemysł fonograficzny są rażąco absurdalne.
  • Gość: pf IP: *.dsl.digiweb.ie 02.11.09, 15:05
    podobnie jak te wysuwane przez "sciagaczy". dzis nie ma tak ze nie ma dostepu do muzyki. ja sam slucham dosc awangardowej branzy (wytwornie type, runne grammofon, city centre records, raster-noton i spekk/line) i nie mam problemu z recenzjami i probkami.
    pisanie ze "sciagam zeby przesluchac" jest swiadectwem lenistwa.
  • Gość: iwan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 15:20
    @pf, empik generalnie coraz bardziej nastawia się na zamawianie płyt przez www i na półkach coraz trudniej coś poza Dodą I Feelem znaleźć. Ruszam dupsko do empiku całkiem często, ale do ręki jakoś nic mi się tam nie chce brać.
  • Gość: Gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 15:49
    Jak mozna kogos w dzisiejszych czasach odciac skutecznie od sieci? po nazwisku adresie ? wygladzie? skoro z netem mozna sie laczyc za pomoca prepaidow hotspotow i innych, co info bedzie szlo do kazdego dostawcy netu? kupujac prepaida bedziemy musieli okiazac dokument ze nie jestesmy odcieci? a co w kilkuosobowej rodzinie jeden zawini reszte odetna? a moze zainstaluja w monitorach skanery siatkowek oka ktore beda sprawdzaly kto w danej chwili korzysta z netu
  • Gość: Pieszczoch IP: *.elpos.net 02.11.09, 16:01
    Dajcie spokój ludzie.Za 1200 zł miesiecznie mam kupowac oryginalki dobrze,ale za co kupie w sklepie??Niestety zyjemy w Polsce a nie na zachodzie wiec nie ma co pieprzyc o tym piractwie a poza tym politycy oraz ludzie na innych waznych stanowiskach ciagnal nie takie rzeczy na lewo i nikt nikogo wsadzic nie moze.A w PZPN to co moze sie dzieje?
  • Gość: dfg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 16:03
    "pisanie ze "sciagam zeby przesluchac" jest swiadectwem lenistwa"
    Cóż, nie będę jeździć do Warszawy albo nawet jakiegoś Berlina typo po to, by przesłuchać fragment płyty. :<
  • Gość: hjgjgj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 16:05
    "kiedys jeszcze byl otak ze czlowiek mial swoje ulubione kapele i te plyty kupowal a ze byly w nich dobr ei kiepskie, taki urok. a teraz ? przecietny sluchacz muzyki z jakiegos dziwnegpo powodu "musi" miec wszystkie albumy albo "slucha wszystkiego" i sciaga jak leci. a potem jak sie zapytac czego slucha to nawet nie odpowie konkretnie a mp3 w jakosci 128kbps nie odroznia od radia ani plyty CD."
    Bulszit. Gdyby nie ściaganie, to nigdy nie wyszedłbym poza to, co serwuje nam radio - czyli jakiś tam indie rock, Comy i Happysady. Chwała Youtube'owi, Wrzucie i piratom - dzięki nim mogłem poznać, co to prawdziwa muzyka. PS. A ulubionych wykonawców mam zakupione ORYGINALNE całe dyskografie, a nie pojedyńcze płyty. I tak robi więksozść, więc proszę cię - nie pisz bzdur.
  • Gość: pf IP: *.dsl.digiweb.ie 02.11.09, 16:23
    wiesz co, ja mam prawie 30 lat i nie czuje sie stary ani pokoleniowo inny. kiedy w polsce byl boom na internet (2000-2005) ja go nie mialem i musialem sie silic radiem, recenzjami z gazet, telewizji i od znajomych, tudziez empikiem (mniejsza o to czy jest dobry czy nie).
    zarobione pieniadze przeznaczalem najpierw na kasety potem na plyty, dzis na winyle. tyle co mi z tego zostalo to wiedza ze kazda muzyka gdzies jest a internet ulatwia jej znalezienie ORAZ ze czasami trzeba sie pomeczyc, gdzies pojechac albo pojsc zeby cos znalezc. do dzis jesli chce cos przesluchac albo szukam na swerwisach muzycznych probek i czytam o plycie albo po prostu ide do sklepu. skoro ja potrafie to inni tez potrafia. rozumiem ze jak ktos slucha niszy nagrywanej w garazu jest ciezej ale ile jest takich osob ? zreszta muzyka niszowa ma w dupie sklepy ma wlasne kanaly dystrybucji. ja tez dzieki internetowi znalazlem duzo ciekawych rzeczy ale nie dajmy sie oglupic. wspominasz youtube - prosze bardzo czy mozliwosc odsluchu calych kawalkow nie wystarczy zeby podjac decyzje o kupnie albumu ?
    czy recenzje to za malo ? tak sie chodzi do kina, wiekscosci ludzi wystarczy trailer i recenzja. tak samo ksiazki. dlaczego muzyka ma byc inna w traktowaniu ? to jest jedno z dobr "luksusowych" ktore mozna miec ale ktore wcale sie nie "nalezy" jak to niektorzy mysla. rozumiem ze ktos szukal i nie znalazl (zdarza sie) i sciagnal i kupil. ale ze ktos siedzi i mysli sobie "a co tam wszyscy sciagaja to i ja" a potem udaje ze kupil - tego nie rozumiem. statystycznie tak robi ponad 60% ludzi bo inaczej sciaganie kompensowane byloby zyskami ze sprzedazy a neie jest. jak sie jest fanem muzyki lub konkretnych zespolow to sie ich nie sciaga i tyle to jest proste. jak ktos mowi o sobie ze slucha "a" a plyty tegoz "a" sciaga z netu to jaki w tym szacunek? o to chodzilo tez kazikowi (a ja osobiscie fanem jego muzy nie jestem). i caly czas twierdze ze badanie jest tendencyjne bo pokazuje jedna strone medalu jak rowniez podtrzymuje teze ze wiekszosc sciagaczy tak naprawde sciaga bo sciaga i nie potrafi sie okreslic, a juz dystkutowac o muzyce nie wspomne.
  • Gość: pf IP: *.dsl.digiweb.ie 02.11.09, 16:25
    zapomnialem dodac. jak mi ktos pisze ze dzieki piratom poznal co to muzyka to mi tylko jeszcze bardziej smutno. trzeba byc wyjatkowo leniwym zeby tak twierdzic. gazeta nei kosztuje wiele. a serwisow muzycznych na necie jest od biedy tyle co lisci w lesie. nie trzeba sciagac zeby poznawac muzyke, naprawde.
  • Gość: Jonasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 16:31
    Zaraz, zaraz. A przesłuchanie płyty w Empiku i rezygnacja z jej zakupu - bo kiepska - to nie jest czasem też kradzież? No weźcie pomyślcie - PRZESŁUCHAŁEŚ BEZ PŁACENIA! Zupełnie jak w internecie. Zakazać!

    A np. sklep z rowerami? Zanim kupię rower, pozwalają mi się na nim przejechać. BŁĄD! To przecież kradzież - jeżdżę na czymś, co nie jest moje i w dodatku mogę powiedzieć, że wcale mi się nie podoba i nie kupić. W ten sposób producent rowerów TRACI PIENIĄDZE!! Zakazać!

    Ludzie powinni kupować rzeczy w dużych, grubych, czarnych pudłach. W końcu filozofowie stwierdzili, że sam fakt obserwacji wpływa na przedmiot obserwowany, więc dlaczego pozwolić bezpłatnie klientowi choćby patrzeć na filiżankę, telewizor, rower czy cokolwiek, co tam zamierza kupić. Zakazać oglądania!
  • Gość: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 16:34
    To jasne, że po takiej groźbie większość zrezygnuje z p2p. Mogli raczej zapytać:
    "CZY PO OTRZYMANIU GROŹBY ODCIĘCIA OD SIECI KUPIŁBYŚ PŁYTĘ, KTÓRĄ CHCIAŁEŚ POBRAĆ Z P2P ŻEBY TYLKO SPRAWDZIĆ, CZY WARTA JEST ZAKUPU?"
  • Gość: pf IP: *.dsl.digiweb.ie 02.11.09, 16:39
    Jonasz to albo jakas prowokacja albo zupelnie nietrafiony czarny zart. wyjatkowo dziwne i, przepraszam, glupie myslenie. kto ci zabrania przetestowania towaru zanim go kupisz ? nikt. to o co ci chodzi ? boisz sie ze przestaniesz marnowac 50gb miesiecznie na torrenty jak nowy przepis wejdzie w zycie ? oddychaj powoli.
  • Gość: pf IP: *.dsl.digiweb.ie 02.11.09, 16:41
    @re
    jak swiat dlugi i szeroki ludzie radzili sobie z kupowaniem plyt az tu w koncu w latach 90-tych narodzil sie internet i nagle uswiadomil milionom ludzi ze nie moga inaczej dotrzec do muzyki jak tylko poprzez sciaganie z sieci.
    czy moze mi ktos wytlumaczyc jak ludzie w takim razie radzili sobie dawniej i dlaczego nie moga radzic sobie tak samo dzisiaj ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka