Dodaj do ulubionych

Karty muzyczne - jedna wielka sciema???

27.07.04, 21:24
Mam pytanie. Pytanie do tutejszych specjalistow, moze wytlumacza mi pewna
sprawe, ktora nurtuje mnie od dawna.

Zaczne od poczatku, czyli od polowy lat 90-tych. Wtedy to swiatlo dzienne
ujzala przelomowa karta muzyczna SOUND BLASTER AWE 32. Nie jestem muzykiem,
lub elektronikiem, by orzec, na czym ta przelomowosc polegala. Pamietam jednak
haslo reklamowe Creativa: "osiagnelismy szczyt mozliwosci rozwoju kart
muzycznych. wiekszej ilosci sciezek muzycznych, jakosci dzwieku - po prostu
nie uchwyci ludzkie ucho".

Moim zdaniem, oczywiscie, mozna by te karte usprawniac. Tzn wprowadzac 64, a
potem 128 bitowa magistrale, dopracowac jakies szczegoly itp. Oczywiscie,
wprowadzac nowe oprogramowanie i praktycznie na tym sie skupic. No bo co
rewolucjonizowac, skoro osiagnelismy kres?

Jak zapewne wiecie, pare lat pozniej, gdy cena nastepcy, czyli AWE 128
(rzeczona magistrala) osiagnela zalosne 50pln, swiat wojowal nastepca,
rewolucyjny, a jakze, SB LIVE! (wykrzyknik producenta).

Czym byl przelomowy? Tego nie wiem.

Gdy SB LIVE przestal sie sprzedawac, bo kto chcial, to go kupil, pojawil sie,
oczywiscie znow "rewolucyjny" AUDIGY. Znow wielki przelom w kartach muzycznych
i znow cena opiewajaca na kilkaset pln.

Audigy 2, ktore wkrotce sie pojawilo, przeznaczone bylo zapewne dla tych
malkontentow, ktorzy postanowili nie zmieniac swojego, rewolucyjnego przeciez,
LIVE!, na jeszcze bardziej rewolucyjny Audigy. O ile Audigy byl wiec raczej
dla posiadaczy rewolucyjnego AWE32/64/128 (awe w pewnym momencie zniklo z
nazwy, chyba by nie kojarzyc sie z AVE, bo przeciez to juz kicha), o tyle
Audigy2 przeznaczony jest raczej dla posiadaczy rewolucyjnego Live! (ciekaw
jestem, czy wykrzykniczek, na wzor "awe", zniknal pod koniec produkcji z nazwy
handlowej?)

Jakby tego bylo malo, pojawia sie SB Proffesional, czyli firma daje do
zrozumienia, ze najbardziej wypasiony Audigy2, z softem za ktory (byc moze
slusznie) placimy 80% jego ceny, nie jest juz dla profesjonalistow, tylko dla
naiwniakow, i kretynow, co to chca sobie pograc na jakiejstam grze.

Profesjonalisci maja bowiem swoja, profesjonalna karte. A ze dotychczas jakos
meczyli sie na:
- Awe 32
- (Awe)64
- (Awe)128
- Live!
- Audigy
- Audigy2

kurde, jak to w ogole mozliwe, ze oni dawali rade na tak przestarzalym sprzecie???

Dla mnie to smutne, ze ludzie sie nabieraja na tak prymitywne zagrywki
wielkich koncernow. O ile w przypadku kart graficznych ma to jakis sens (choc
producenci nie sa do konca czysci, manipulujac parametrami, wprowadzajac karty
gorsze od poprzedniczek itp), o tyle tutaj mamy do czynienia z sytuacja
kuriozalna, gdy cos, co bylo juz ostatecznym osiagniecem technicznym, ma
jesszcze swoich kolejnych nastepcow, po to tylko, by wyciagac kase od naiwniakow.

Ja naprawde nie mam nic przeciwko, by wprowadzac w tych kartach drobne
poprawki, polepszac im magistrale, dodawac lepsze oprogramowanie. Ale nie po
to, by ludzie je zmieniali, lecz tylko po to, by ci, co kupuja nowy komputer
(bynajmniej nie rozbudowuja stary!!!) mieli nieco wyzszy komfort pracy i
nowoczesniejszy sprzet.

Nie mam tez nic przeciwko, by lepsze oprogramowanie (drivery) byly publikowane
w Internecie, a oprogramowanie muzyczne sprzedawane, chocby i za ciezka kase.

Ale zmienianie nazw (Awe, Live, Audigy, Proffesional... co dalej? Galactica,
Phenomenon, Deus, Maximus??) zmienianie nazw i wciskanie kitu, ze to jakis
wielki przelom uwazam za KLAMSTWO!

Tak wiec, uzytkownikow komputerow prosze o nie bycie naiwnymi i nie
wymienianie kart muzycznych, az sie nie da ich wsadzic do nowego kompa ze
wzgledu na przestarzaly slot:)

A ekspertow prosze o ew. oswiecenie mnie i skorygowanie, jesli wlasnie
napisalem bzdure. Wszak czlowiek uczy sie przez cale zycie.
  • Gość: piecyk gazowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 21:28
    To jest marketing, nie kłamstwo. No i nie sądzę by nic nie było ulepszane. Na
    pewno techniki są doskonalone.

    Nadto uważam, że jeśli chodzi o dźwięk SB to jest standard poniżej, którego nie
    wolno schodzić (oczywiście jeśli komuś zależy na jakości dźwięku).

    Ja mam SB Live Value! :-)

    Pozdrawiam!
  • blq 27.07.04, 21:37
    Oczywiscie ze jakies drobne poprawki są. I oczywiscie - to jest marketing. Ale
    to klamliwy marketing, bo wzrost jakosci jest nieproporcjonalny do ceny. Jak dla
    mnie co roku mogla by wyjsc nieco odmlodzona karta, a po 3-5 latach nalezalo by
    stara wymienic. Ale niech nie robia ludziom wody z mozgu, ze to poprzednie to
    shit, a tylko nowe warte tych 500pln, bo tak naprawde poza nazwa to karty sie
    niewiele roznia.

    No chyba, ze znudzeni inzynierowie projektuja/buduja te karty od nowa :))

    A ze SB to standard ponizej ktorego nie warto schodzic? Oczywiscie! Ale nie
    czuje specjalnych wyrzutow sumienia, ze posiadam, podobnie jak Ty, Live value.

    pozdrawiam!
    blq

  • Gość: piecyk gazowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 22:05
    No i nikt nam nie każde kupować karty Creativa. :-)
  • bwv1004 27.07.04, 22:05
    Poprawki na polegały na

    zmianach syntezatora MIDI (wczesne SB - syntezator FM, późne - odtwarzanie
    spróbkowanych instrumentów (SoundFonts), zwiększanie pamięci (ilość
    i "precyzja" dostepnych brzmień, zwiększanie liczby jednocześnie grających
    kanałów)

    poprawianie parametrów takich jak stosunek sygnału do szumu

    zmiana przetworników z pracujących z częstotliwością max 48 kHz i
    rozdzielczością 16-bit do 192 kHz i 24-bit [uwaga - w niektórych kartach zmiana
    pozorna, dźwięk spróbkowany z 24-bit przechodził obowiązkowo przez 16-bitowy
    procesor dźwięku]

    zmiana procesorów dźwięku, pozwalających na hardware'owe dodawanie do dźwięku
    efektów, zwykle takich jak surroundy, ambience itd

    zwiększenie liczby kanałów od 2 (stereo) przez 4 do 5.1 i 7.1

    A profesjonaliści i tak nie używają SB...


    PS też mam Live Value :-)
    --
    TRADYCJA: uznawanie za pożądane zachowań ze względu na ich uprzednią
    popularność. Może prowadzić do akceptacji odrażających obyczajów. Vide
    występujący w pewnym europejskim państwie szacunek dla organizacji uprawiającej
    symboliczny rytualny kanibalizm...
  • bwv1004 27.07.04, 22:52
    jeszcze sobie przypomniałem:

    stare SB miały wbudowane wzmacniacze mocy, nowe nie - wymagają zewnętrznego
    wzmacniacza

    w nowych SB pojawiły się też wejścia i wyjścia cyfrowe

    --
    TRADYCJA: uznawanie za pożądane zachowań ze względu na ich uprzednią
    popularność. Może prowadzić do akceptacji odrażających obyczajów. Vide
    występujący w pewnym europejskim państwie szacunek dla organizacji uprawiającej
    symboliczny rytualny kanibalizm...
  • Gość: blq IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 11:03
    Dzieki za wyjasnienia, ciesze sie ze jednak jakis postep sie odbywa, moze nie
    natury jakosci dzwieku, ale jego "przepustowosci" "latwosci tworzenia",
    wyciszanie szumow. Zwlaszcza zas rzecz, pozwalajaca hardwarowo dodawac efekty,
    uwazam za cenna, jednak ona powstala zapewne dzieki wzrostowi mocy procesorow.
    Byla wiec wtorna i niejako powstala nie w zasludze SB lecz INTELA i AMD.

    No wlasnie. Jakby byl drugi tworca kart muzycznych, moze by ceny nie wariowaly.
    Choc, obserwujac to, co wyprawia Radeon i Nvidia... ech.
  • bwv1004 28.07.04, 20:26
    Gość portalu: blq napisał(a):

    > Dzieki za wyjasnienia, ciesze sie ze jednak jakis postep sie odbywa, moze nie
    > natury jakosci dzwieku,

    zarowno odstep sygnalu do szumu jak i rozdzielczosc czy czestotliwosc
    probkowania, a takze inne parametry, ktore byc moze zostaly zmienione
    (powiedzmy, poziom znieksztalcen takich czy owakich) maja wplyw na jakos
    dzwieku.

    Co nie zmienia faktu, że ceny są kształtowane głownie z przyczyn
    marketingowych, a nie, powiedzmy, rzeczywistych. Z drugiej strony, audio jest
    dziedzina, w ktorej osiagnieta duzym kosztem niewielka poprawa parametrow
    obiektywnych daje czesto znaczna poprawe subiektywnej jakosci dzwieku.

    > Zwlaszcza zas rzecz, pozwalajaca hardwarowo dodawac efekty,
    > uwazam za cenna, jednak ona powstala zapewne dzieki wzrostowi mocy procesorow.
    > Byla wiec wtorna i niejako powstala nie w zasludze SB lecz INTELA i AMD.

    Tak, ale procesorow dzwieku znajdujacych sie na karcie. Wlasnie o to chodzi, ze
    efekty te sa realizowane bez udzialu glownego procka. Ja akurat tego nie uwazam
    za cenne, bo nie ma nad tymi efektami takiej kontroli, jak nad efektami
    tworzonymi przy uzyciu glownego procesora i specjalistycznego software'u. Poza
    tym przypuszczam, ze efekty hardware'owe moga byc dolaczane do dzwieku
    wylatujacego z karty, a nie do zapisu w pamieci, co bywa potrzebniejsze.

    >
    > No wlasnie. Jakby byl drugi tworca kart muzycznych, moze by ceny nie
    wariowaly.

    Jest więcej twórców kart muzycznych, szczególnie nastawionych na rynek
    półprofesjonalny i profesjonalny. Gdzie nikt SB nie używa.

    --
    TRADYCJA: uznawanie za pożądane zachowań ze względu na ich uprzednią
    popularność. Może prowadzić do akceptacji odrażających obyczajów. Vide
    występujący w pewnym europejskim państwie szacunek dla organizacji uprawiającej
    symboliczny rytualny kanibalizm...
  • Gość: Paweł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 01:43
    Też używam Live! (Player 1024). Uważam, że jakość i możliwości karty mnie w
    pełni satysfakcjonują. Ostatnio mój Live spalił się razem z całym komputerem i
    kupując nowego, mimo iż mogłem wybrać Audigy 1 lub 2 to i tak sięgnąłem po Live-
    a. Jakość jest naprawdę wystarczająca. Poniżej Live'a schodzić nie polecam,
    rzeczywiście słychać różnicę.
  • Gość: bzykbzyk. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 27.07.04, 23:59
    blq napisał:

    > Zaczne od poczatku, czyli od polowy lat 90-tych. Wtedy to swiatlo dzienne
    > ujzala przelomowa karta muzyczna SOUND BLASTER AWE 32. Nie jestem muzykiem,
    > lub elektronikiem, by orzec, na czym ta przelomowosc polegala. Pamietam jednak
    > haslo reklamowe Creativa: "osiagnelismy szczyt mozliwosci rozwoju kart
    > muzycznych. wiekszej ilosci sciezek muzycznych, jakosci dzwieku - po prostu
    > nie uchwyci ludzkie ucho".


    Uproszczajac potraktuj to innaczej ze SB (compatible) to praktycznie
    pierwsza proba wprowadzenia standartu kodowania programow uzywajac
    kompilacji i kompresji zapisu i odtwarzania dzwieku na PC aby mozna bylo
    pisac programy (szczegolnie gry) uzywajace AUDIO/Wideo (MPEG) CODECs.
    Tu chodzi o podporzadkowanie, wykorzystanie IRQ i DMA aby podporzadkowac
    sobie processy komunikowania sie pomiedzy I/O.

    Pozniej po za zmiana dlugosci doszly inne usprawnienia 8bit, 16bit 24bit,
    stereo, sampling rate, correction rate, streeping octaw i separacja
    kanalow, AC97, DOLBY, lame, au3 frauhoffer, itp ...

    Widzisz wpierw kupisz sobie Micrusa, potem Syrenke, potem Fiuta, ty
    zadowolisz sie Trabantem a ja bede mial Porsche, BMW i Mercedesa.

    > kurde, jak to w ogole mozliwe, ze oni dawali rade na tak przestarzalym
    > sprzecie???

    Ograniczenie funkcjonalnosci kart bylo spoodowane ograniczeniem sily
    procesora i pamieci.

    > Dla mnie to smutne, ze ludzie sie nabieraja na tak prymitywne zagrywki
    > wielkich koncernow. O ile w przypadku kart graficznych ma to jakis sens (choc
    > producenci nie sa do konca czysci, manipulujac parametrami, wprowadzajac karty
    > gorsze od poprzedniczek itp), o tyle tutaj mamy do czynienia z sytuacja
    > kuriozalna, gdy cos, co bylo juz ostatecznym osiagniecem technicznym, ma
    > jesszcze swoich kolejnych nastepcow, po to tylko, by wyciagac kase od
    < naiwniakow.


    Ty jeszcze nie dorosles do tego aby zrozumiec za cala EKONOMIA narodowa
    polega na tworzeniu nowszych technologi i tworzenia warunkow rynkolwych
    aby ruszac ekonomia.
    Jak ludzie nie beda produkowac, sprzedawac i powodowac zachety aby inni
    je kupowali (marketing) to to wlasnie doprowadzi do zastoju ekonomicznego
    i wszyscu zaczna cierpiec na depresje ekonomiczna.

    Zmiana technologi, wymiana na nowsze powoduje ze ludzie maja zatrudnienie i
    wszxyscy prosperuja. Na tym polega wlasnie tak zwana STOPA ZYCIOWA i cala
    ekonomia polega na OBROTEM GOTOWKI.

    Ty natomiast ciagle rosniesz rosnie ci stopa a ciagle bys chcial
    nosic ten sam rozmiar buta.
    To jestwlasnie ta roznica pomiedzy wolna ekonomia gdzie produktow sie
    nie reperuje a wymienia na nowsze, a ekonomia komunistyczna ze ludzie
    pieszcza swoje stare rupiecie przez dziesiatki lat.

    > Tak wiec, uzytkownikow komputerow prosze o nie bycie naiwnymi i nie
    > wymienianie kart muzycznych, az sie nie da ich wsadzic do nowego kompa ze
    > wzgledu na przestarzaly slot:)

    To nie jest naiwnosc a rozwoj technologiczny, tworzenie wartosci ktore
    ludzie PRAGNA aby posiadac, nie zalenie od tego czy je potrzebuja czy nie,
    a od CHECI ich POSIADANIA. Ty nie masz prawa nikomu mowic co on powinien
    chciec albo nie i nieswiadomie wporowadzac propagande rynkowa ktora
    wsztrzyma ekonomie i doprowadzi do depresji ekonomicznej.

    Przeciwnie trzeba ZARABIAC szybciej nizx mozna wydawac podtrzymujac obrot
    gotowka i przyczyniajac sie do zmniejszania bezrobocia po przez nabywanie
    nowych produktow.

    Ekonomia polega na CASH FLOW, a CASH FLOW jest spowodowany wlasnie
    produkcja nowych marzen.

    > A ekspertow prosze o ew. oswiecenie mnie i skorygowanie, jesli wlasnie
    > napisalem bzdure. Wszak czlowiek uczy sie przez cale zycie.

    Wolna ekonomia daje ludziom WYBOR, wybierasz na co masz ochote i na co
    ciebie stac! Bedzie ciebie stac jak bedziesz motywowany aby zarabiac na
    swoje zabawki. Roznica miedzy chlopcem a mezczyzna to tylko koszt ich
    zabawek.

    Chlopcy inwestuja w gadgety, mezczyzni inwestuja w kobiety, a kobiety
    inwestuja w komputery dla swoich chlopcow ;-))))))

    Wlasnie jak widzisz napisales bzdury.
    Zarabiaj, wydawaj i ciesz sie zyciem.
    Cala ekonomia POLEGA NA obrocie gotowka, GOTOWKA KUPUJE MARZENIA!
    WIECEJ PRACUJESZ NA WIECEJ CIEBIE STAC, I NA WIECEJ STAC INNYCH BO MAJA
    ZATRUDNIENIE!
    VAT wlasnie zwalnia ekonomie bo pieniadze sa wyrzycane na pijatyki
    pOSLOW! Trzeba walczyc aby alikwidowac podatki, i VAT (ekonomia
    oglupiania socjalistycznego), i przejsc na ekonomie w ktorej ludzie beda
    placili za uzywanie pewnych potrzebnych im uslug gospodarczych.

    Najwiekszym znanym bandytyzmem ekonomicznym jest wlasnie VAT podatek
    gdzie pasorzyty spoleczne sa placone za pierdzenie w stolki i
    biureaukracje tworzona aby wsztrzymac rozwoj ekonomiczny.

    Jak zaczniesz studiowac EKONOMIE WOLNEGO RYNKU to zmienisz swoj sposob
    myslenia ktore ograniczaja twoje horyzonty po przez KOMUNISTYCZNE
    ograniczenia wzrostu stopy rzyciowej.

    Stopa rzyciowa wzrasta a but jest ten sam.

    Pochwal sie blondynce ze masz nowa zabawke to przyjdzie do ciebie na
    noc aby sie z nia zapoznac i sie nia pobawic. ;-))))

  • Gość: bzykbzyk. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 28.07.04, 00:06
    Dla wyjasnienia:

    PS.

    W WOLNEJ EKONOMII masz STOPE ZYCIOWA, w KOMUNIZMIE i SOCJALIZMIE masz
    STOPE RZYCIOWA!
  • Gość: blq IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 10:56
    Dzieki za wyklad o kapitalistycznej ekonomii. wbrew pozorom, troche sie na niej
    znam. To, ze rozumiem jakies mechanizmy, nie znaczy, ze musze sie z nimi zgadzac.

    W komunizmie byl zastuj, bo nie bylo konkurencji. Zgoda.

    Ale czy w produkcji kart muzycznych jest konkurencja? Z tego co sie orientuje,
    Nowe standardy wprowadza intelektualny monopolista w tej dziedzinie, Creative.
    Reszta produkuje klony, sprzedajac nieco taniej. Dlatego wlasnie w tym przypadku
    tak naprawde mamy do czynienia z czystym monopolem, bo to, ze pare firemek
    powiela produkt finalny, nie ma wiekszego znaczenia.

    Przeraza mnie tez twoj amerykanski konsumpcjonizm, wiesz? Pracuj, zarabiaj,
    pracuj, zarabiaj... niech ci serducho wysiadzie, zwiazek sie rozpadnie, dzieci
    puszczaja, bo nie maja opieki rodzicow, miej kumpli tylko z pracy, bo na innych
    nie masz czasu, wszystko podpozadkuj pracy.... baw sie zyciem na urlopie i w
    niedziele.

    Sorrki, to nie dla mnie :)
    Acha, a blondynek tez nie lubie. Wole moja szatynke :)

    PS. nie to, bys nie napisal nic sensownego. Oczywiscie to o stopie rzyciowej za
    komuny - swieta racja. Oczywiscie to o podatku vat - tak samo. Na pewno nie mam
    zamiaru sie z Toba klocic, bo w gruncie rzeczy sympatyczny z Ciebie koles.
    Powodzenia tam w JuEsEj. pozdrawiam

    blq
  • Gość: piecyk gazowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 11:13
    Gość portalu: blq napisał(a):

    > Ale czy w produkcji kart muzycznych jest konkurencja? Z tego co sie orientuje,
    > Nowe standardy wprowadza intelektualny monopolista w tej dziedzinie, Creative.
    > Reszta produkuje klony, sprzedajac nieco taniej. Dlatego wlasnie w tym
    przypadk
    > u
    > tak naprawde mamy do czynienia z czystym monopolem, bo to, ze pare firemek
    > powiela produkt finalny, nie ma wiekszego znaczenia.

    Jakim monopolem? Teraz w każdej płycie głównej jest wbudowany kodek AC'97,
    który wielu użytkownikom wystarcza. Tu Creative i inne firmy mają problem - jak
    przekonać do zakupu "zbędnej" karty!

    Poza tym nie musisz kupować produktów Creative. Przejrzyj np. ofertę sklepów
    internetowych...
  • blq 28.07.04, 20:24
    Kurde! Chodzilo mi wylacznie o monopol w nowych rozwiazaniach! W nowosciach, w
    nowych technologiach. Daj spokoj, za stary wyga ze mnie, by nie wiedziec, ze
    jest mnostwo klonow, i ze nie kazda karta muzyczna pochodzi ze stajni Creative
    Labs. Tyle tylko, ze one kopiuja rozwiazania, z nieco opoznieniem, zamiast
    tworzyc je od nowa:)
  • Gość: bzykbzyk. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 29.07.04, 21:28
    blq napisał:

    > Kurde! Chodzilo mi wylacznie o monopol w nowych rozwiazaniach! W nowosciach, w
    > nowych technologiach. Daj spokoj, za stary wyga ze mnie, by nie wiedziec, ze
    > jest mnostwo klonow, i ze nie kazda karta muzyczna pochodzi ze stajni Creative
    > Labs. Tyle tylko, ze one kopiuja rozwiazania, z nieco opoznieniem, zamiast
    > tworzyc je od nowa:)

    Ty sam nie wiesz o co ci chodzilo!


    > Tak wiec, uzytkownikow komputerow prosze o nie bycie naiwnymi i nie
    > wymienianie kart muzycznych, az sie nie da ich wsadzic do nowego kompa ze
    > wzgledu na przestarzaly slot:)

    GLUPOTA JEST PRZEZROCZYSTA!
    EKONOMIA RYNKU zapotrzebowania i podarzy jest REALISTYCZNA!
  • Gość: bzykbzyk. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 28.07.04, 21:58
    blq napisał(a):

    > Dzieki za wyklad o kapitalistycznej ekonomii. wbrew pozorom, troche sie na
    > niej znam.

    > To, ze rozumiem jakies mechanizmy, nie znaczy, ze musze sie z nimi zgadzac.
    > W komunizmie byl zastuj, bo nie bylo konkurencji. Zgoda.

    W komunizmie po prostu nie bylo warunkow do zycia!
    Komuchy zrobily sobie z ludzi niewolnikow, i ich wykorzystywali!

    > Ale czy w produkcji kart muzycznych jest konkurencja? Z tego co sie orientuje,
    > Nowe standardy wprowadza intelektualny monopolista w tej dziedzinie, Creative.

    Creative NIE jest monopolista! Creative jest najtanszy dlatego byl
    najpopularniejszy!

    > Reszta produkuje klony, sprzedajac nieco taniej. Dlatego wlasnie w tym
    > przypadku tak naprawde mamy do czynienia z czystym monopolem, bo to, ze pare
    > firemek powiela produkt finalny, nie ma wiekszego znaczenia.

    Ty nadal nie rozumiesz roznicy miedzy standartem a produktem.

    Jest wiele firm ktore produkuja AUDIO producty: Creative, Terratec,
    Hauppauge, Crystal, ESS, Aurea, Voyetra, Realtek, Steinberg, PAS, Yamaha,
    nVidia, Vortex 2, Turtle beach, Diamond Multimedia, Hercules, Altec Lansing....

    Creative jest najtanszy!

    > Przeraza mnie tez twoj amerykanski konsumpcjonizm, wiesz? Pracuj, zarabiaj,
    > pracuj, zarabiaj... niech ci serducho wysiadzie, zwiazek sie rozpadnie, dzieci
    > puszczaja, bo nie maja opieki rodzicow, miej kumpli tylko z pracy, bo na
    > innych nie masz czasu, wszystko podpozadkuj pracy.... baw sie zyciem na
    > urlopie i w niedziele.

    Tu bzdury klepiesz!
    Mylisz Amerykanow z Europejczykami, szczegolnie francuzami ktorzy pracuja
    w miastach 8 - 8!

    W Ameryce zycie obraca sie wokol wlasnego businesu, zarabia sie szybko!
    Tu nie porownywuj amerykanow z "murzynami" ktorzy pracuja dla innych!

    Czas u Amerykanow jest bardzo dobrze planowany, i to robi wrazenie ze
    nie maja czasu w porownaniu z innymi! Amerykanie maja zaplanowane
    wszystkie swieta! W polsce ludzie nie planuja a czekaja co bedzie
    mozna zrobic!!!

    Amerykanie pracuja tak jak kazdy inny standartowo 5 dni w tygodniu 8 godzin
    dziennie albo 4 dni w tygodniu 10 godzin dziennie!
    Amerykanie pracuja i traktuja prace jako rozrywke. Jak praca jest
    ciekawa to to jest rozrywka! W Europie ludzie staraja sie ZAROBIC aby
    przezyc. W USA ludzie zyja aby szybko zarabiac, i nie zastanawiac sie
    nad wydawaniem!

    Pracuja effektywniej niz inni ktorzy udaja ze pracuja!
    Czas to pieniadz. Jak chcesz to mozesz pracowac wiecej ale NIKT ciebie do
    tego nie zmusza.
    Tak jak Amerykanie sie bawia zaden inny narod nie potrafi.
    Zycie Amerykanskie obraca sie KOLO rodziny!

    Nikt tyle nie podruzuje jak Amerykanie!

    Tak ze bardzo malo na ten temat wiesz, powtarzasz SLOGANY imbecyli ktorzy
    znaja Ameryke tylko z mapy! Amerykanie nie traca czasu dla
    ludzi "obcych", co jest calkiem normalne!

    Amerykanie mieszkaja w domach z BASENAMI, maja czas na Tenis, jogging,
    golf, narty, wycieczki itp. Przyrode naturalna! Zycie rodzinne domowe.

    Moj DOM moj ZAMEK!

    Amerykanie maja duzo weekendow 3-4 dniowych gdzie maja "krotkie wakacje
    z rodzina". Jest to bardzo wygodne bo zamykasz business i mozesz
    odprezyc sie! Czas jest effektywnie uzywany i planowany!

    Amerykanie pracuja bardzo effektywnie i stac ich na co chca!

    Amerykanskie zycie jest nastawione na RODZINE, RODZINA przed innymi!

    Amerykanie umieja bardzo dobrze zyc i dobrze sie bawic!

    Amerykanie zyja najdluzej na swiecie z regoly o 7 lat dluzej niz
    Europejczycy!

    > Sorrki, to nie dla mnie :)

    Nie powtarzaj banalukow! Zycie ukladasz sobie tak jak ty chcesz!
    Jak sobie poscielesz tak sie wyspisz!

    > Acha, a blondynek tez nie lubie. Wole moja szatynke :)

    Przedstaw, moze ja ja tez polubie! ... byc moze na wzajem .... ;-))))

    > PS. nie to, bys nie napisal nic sensownego. Oczywiscie to o stopie rzyciowej
    > za komuny - swieta racja. Oczywiscie to o podatku vat - tak samo.

    W Europie ludzie traca czas na zakupy, kolejki, korki, w USA na
    osobiste zajecia SPORTOWE!

    Nigdy nie chcial bym mieszkac w Europie i w miastach!

    Masz dom z basenem nie musisz tracic czasu na dojazd nad brudna rzeke
    pelna sciekow miejskich!

    > Na pewno nie mam zamiaru sie z Toba klocic, bo w gruncie rzeczy sympatyczny z
    > Ciebie koles.

    ;-))))

    > Powodzenia tam w JuEsEj. pozdrawiam

    > blq

    Pobaw sie dobrze:

    www.jibjab.com

    69.93.11.34/mirror.html
  • Gość: @@ IP: *.icpnet.pl 29.07.04, 10:30
    KRETYN
  • Gość: do KRETYNa! @@ IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 29.07.04, 21:32
    @@ napisał(a):

    > KRETYN

    No to widac ze sie przedstawiles!

    Wyglada na to ze masz zabardzo napieta skorke na siusiaku, i to
    przeszkadza ci w mysleniu!! ... wolnym mysleniu!

  • Gość: . IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.07.04, 18:39
    Im dluzej Cie czytam, tym bardziej sie ciesze ze nie musze z Toba przebywac.
    Pracujesz w reklamie? Naginasz rzeczywistosc w podobny sposob. Szkoda juz gadac
    o zrozumieniu tematu, np. sprawdz sobie co oznacza monopol - bynajmniej nie to,
    ze konkurencja nie istnieje; sprawdz tez statystyke ilu amerykanow
    jest "murzynami" i ilu ma basen w domu. Bardziej drazni mnie sposob myslenia:
    ty mnie do czegos przekonujesz - ja (co prawda) przekonuje cie do czegos
    innego, ale ty nie powinienes nikogo przekonywac bo kazdy ma prawo wyboru - no
    to do (...) czemu sam to robisz ?
    Co do niewolnictwa, to jak w jednym tekscie widze cos ten temat a obok pienia
    na temat USA to robi mi sie cokolwiek niedobrze.
    A jak juz wykorzystujesz hasla typu "moj dom to moj zamek" (notabene, moim
    zdaniem, twierdza lepiej odpowiada sensowi oryginalu), to przytocz takze dla
    rownowagi "jesli nie mozesz kogos pokonac, przylacz sie do niego" czyli credo
    zafajdanego tchorza (co ciekawe, amerykanskie akcje militarne z ostatnich 50
    lat pasuja do niego - nie walcze wtedy kiedy powinienem, ale wtedy kiedy jestem
    przekonany, ze wygram - idee sie jakos dopasuje).
    Nawet nie chce mi sie dalej pisac, bo czytanie ze w USA nie ma korkow
    ulicznych przerasta moja ciekawosc co bedzie dalej. A zarciki w
    stylu "przedstaw mi ja" sa kompletnie oblesne, szczegolnie ze skierowales je
    wobec osoby Ci zyczliwej (jak sądze).
  • blq 29.07.04, 21:19
    Spoko. Wejdz na Forum Aktualnosci. Tam dopiero zobaczysz, jak USA potrafi
    wypaczyc osobowosc. Chlopak tutaj jest mimo wszystko sympatyczny w porownaniu z
    tamtymi kretynami. Skrajny antysemityzm, skrajny antyklerykalizm, a nawet
    skrajny antyamerykanizm! Po takim koktajlu ja naprawde sporo zniose i naprawde
    niewiele mnie dziwi. Zwlaszcza Kanadyjczycy (IP "sympatico.ca") przoduja w
    oszolomstwie.

    Czlowiek tutaj jest prawdopodobnie po prostu zachwycony USA, milosc bywa slepa.
    Gdyby polaczyc Europe z USA wyszloby panstwo idealne, a tak...

    A, haha, na oblesnosc tez jestem uodporniony. A z dziewczyna sporo potrafie
    wyeksperymentowac, ale inni mezczyzni -> odpada:)

    Ze tez z watku o kartach muzycznych. hm...
  • Gość: bzykbzyk. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 29.07.04, 21:42
    blq napisał:

    > Spoko. Wejdz na Forum Aktualnosci. Tam dopiero zobaczysz, jak USA potrafi
    > wypaczyc osobowosc. Chlopak tutaj jest mimo wszystko sympatyczny w porownaniu
    > z tamtymi kretynami.

    Dziekuje za komplement! Chlopakiem bylem 50 lat temu!
    Obecnie mozesz mnie tytuowac Profesorem!

    > Skrajny antysemityzm, skrajny antyklerykalizm, a nawet skrajny
    > antyamerykanizm! Po takim koktajlu ja naprawde sporo zniose i naprawde
    > niewiele mnie dziwi. Zwlaszcza Kanadyjczycy (IP "sympatico.ca") przoduja w
    > oszolomstwie.

    Kanadyjczycy to socjo komunisci.
    Tych komunistow ktorych nie wpuscili do Stanow Canada przyjmowala z
    otwartymi rekoma!

    > Czlowiek tutaj jest prawdopodobnie po prostu zachwycony USA, milosc bywa
    > slepa. Gdyby polaczyc Europe z USA wyszloby panstwo idealne, a tak...

    Nie rozumiesz dwoch rzeczy! USA to piekny kraj.
    Rzadu nie musze popierac szczegolnie DEMOKRATOW ktorzy niszcza AMERYKE
    programami socjalnymi i opodatkowaniem.

    Amerykanie po za murzynami (wiekszosc rasistow!) to bardzo rzyczliwi
    ludzie!

    NIGDY nie mozna sugerowac aby laczyc EUROPE z USA! To by byl koniec
    SWIATA! EUROPA to SOCJALIZM a USA to FREE ENTERPRISE!

    Wolalbym aby EUROPE polaczono z CHINAMI z tego by byla prawdziwa korzysc!

    > A, haha, na oblesnosc tez jestem uodporniony. A z dziewczyna sporo potrafie
    > wyeksperymentowac, ale inni mezczyzni -> odpada:)

    Uzywajac 8 bit CREATIVE sound card? ;-)))

    > Ze tez z watku o kartach muzycznych. hm...

  • Gość: bzykbzyk. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 29.07.04, 21:24
    . napisał(a):

    > Im dluzej Cie czytam, tym bardziej sie ciesze ze nie musze z Toba przebywac.
    > Pracujesz w reklamie? Naginasz rzeczywistosc w podobny sposob. Szkoda juz
    > gadac


    Przestan CZYTAC to po nad twoja INTELIGENCJE!
    Przeciez ty cierpisz na AIDS!

    Jak ktos glupi to do niego NIC nie dotrze!
    Ciebie DRAZNI sposob twojej NIE AKCEPTACJI warunkow amerykanskich a nie
    moj sposob myslenia. Prezentujesz typowa mentalnosc ograniczenia typowa
    dla burakow!

    W USA praktycznie kazdy kto ma dom moze miec BASEN jezeli "dzialka"
    pozwoli!

    Amerykanskie akcje militarne sa po to abys ty mogl zyc bezpiecznie!
    Gdyby nie Amerykanie to bys pewnie siedzial i pierdzial na stolku w PRL
    z karta plywacka PZPR!
    AIDS - Acquired Intelligence Defficiency Syndrome!
  • Gość: Przemo IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 28.07.04, 14:47
    Dawno temu byla karta ktora bila Blastery na glowe - Gravis Ultrasound.

    Niestety Creative ( choc wtedy nie byl tak duzy jak dzis ) zalal rynek tanszym i
    gorszym rozwiazaniem, ktore po prostu lepiej sie przyjelo. Tak sie dzieje
    rowniez i dzis.

    Przeczytaj sobie artykul o jednym z nowszych rozwiazan na rynku komputerow
    domowych, ktore bije produkty Creative'a na glowe:
    www.frazpc.pl/artykuly_wyswietl/154-112
    W cyfrowych studiach nagraniowych nie stosuje sie kart Creative'a - nie ta
    elektronika, nie ta jakosc.

    Przemo
  • blq 28.07.04, 20:32
    Artykul swietny, wiele w nim slow podobnych do moich, choc czytam go 1szy raz...

    Doskonale pamietam Gravisa. Chodzilem wtedy do liceum, mialem jakiegos dennego
    Sound Blastera. Coraz wiecej gier przechodzilo na Gravisa, pamietam te okienka w
    Dosie, gdzie wybieralo sie swoja karte dzwiekowa, jakies porty, kanaly, IRQ,
    DMA... ech, byly czasy!

    Wlasnie o to mi chodzi, by ktos silny (NVIDIA) wlaczyl sie do gry, bo poki co
    Creative trzyma lape na nowych patentach w tej dziedzinie. I jak widac - potrafi
    po chamsku, za 30mln$, wykupic obiecujaca firme tylko po to by ja zniszczyc! Z
    N-Vidia w kazdym razie nie pojdzie mu tak latwo.

    Pozdr.
    blq
  • Gość: Mati IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 01:12
    Ultrasound przepadł, bo Gravis nie umiał zrobić dobrze działających sterowników
    pod Windows 95. Gdyby to mu się udało, karta pewnie pożyłaby znacznie dłużej.
    Szczególnie, że Win95 otworzył rynek dla konkurencyjnych rozwiązań (dźwiękówka
    nie musi być już kompatybilna z SB, wystarczy, że jest kompatybila z DirectX).
  • Gość: geek IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 28.07.04, 20:31
    "W cyfrowych studiach nagraniowych nie stosuje sie kart Creative'a - nie ta
    elektronika, nie ta jakosc."

    Swiete slowa. Poza lupanka w gry Creative nie istnieje. Rzadza firmy takie jak
    eMagic, M-Audio,Audiotrak,Miditech, Edirol [ex Roland] itd. Ale to sa prawdziwe
    karty dzwiekowe, z wlasnymi ukladami odciazajacymi procesor. Wtedy nie ma tez
    problemu o ktorym ktos tu wspomnial:ze karta ma 24 bit ale i tak wyjscia/wejscia
    kompa nie obsluza wiecej niz nadane 16 bit.Te karty zaczynaja sie cenowo od 1200
    zl...
  • blq 28.07.04, 20:36
    Gość portalu: geek napisał(a):

    > Ale to sa prawdziwe karty dzwiekowe, z wlasnymi ukladami odciazajacymi procesor.

    No wlasnie, nie ma to jak wszystko zwalic na procek...
    I wiesz co, mysle ze te karty bylyby o rzad wielkosci tansze, gdyby sprzedawaly
    sie nie w tysiacach, a milionach sztuk = gdyby stala sie standardem dla gier,
    dla domowego windowsa, domowego uzytkownika kompa.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=14489004&a=14489109
  • Gość: ktos IP: *.acn.pl 28.07.04, 21:45

    No wlasnie, wszystko zwalic na Creative...

    To naprawde nie jej wina, ze klienci wybrali jej produkty. Naprawde nie jej wina, ze byla tak bogata, ze mogla kupic nowe technologie. To nie jest ani brutalne ani chamskie, to po prostu rynek. Ty sie jednak, wbrew temu co wczesniej mowiles, na kapitalizmie nie znasz. Gdybys sie znal, to bys nie mowil, ze Creative "brutalnie" wykupil Aureala lub ze artykul podany przez Przemo jest swietny, bo zwyczajnie nie jest (jest zjadliwy i chodzi w nim tylko o to, by dokopac firmie Creative, co widac na malym przykladzie: ze slow autora wynika, ze np. Philips jest zbyt slaby, by walczyc z Creative - smiac sie, czy plakac?).
  • Gość: Kaktus6 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 22:14
    zajrzyj na ta stronke i moze bedziesz cos wiecej wiedzial na ten temat.
    Myslenie schematami np. karta dzwiekowa- sound Blaster to myslenie na wczoraj.
    Chcesz wiecej- mozesz miec tylko zdefiniuj czego oczekujesz od karty, wybor jest
    na prawde duzy.
  • Gość: bzykbzyk. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 29.07.04, 03:11
    ktos napisał(a):

    > Ty sie jednak, wbrew temu co wczesniej mowiles, na kapitalizmie nie znasz.

    Krotko, slodko i rzeczowo! ;-))))
    Dla niektorych to POLSKI system jest KAPITALNY.

    Nic sie nie robi, jeden udaje ze pracuje, drugi udaje ze placi, a zycie
    otumiajaco toczy sie dalej!

    Mozna tez dodac:

    "Ty jednak, wbrew temu co wczesniej mowiles o AMERYCE i AMERYKANACH ich
    pracy NIC nie wiesz!"
  • Gość: geek IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 29.07.04, 19:09
    "No wlasnie, nie ma to jak wszystko zwalic na procek..."

    No czy ty nie umiesz czytac? Kto tu zwala na proc? Wlasny uklad na karcie to
    dobra rzecz, inaczej bedziesz mial za duza latencje w przesylaniu dzwieku-a
    probuj wtedy nalozyc efekty na wokal z mikrofonu pojemnosciowego na ten przyklad...

    "I wiesz co, mysle ze te karty bylyby o rzad wielkosci tansze, gdyby sprzedawaly
    > sie nie w tysiacach, a milionach sztuk = gdyby stala sie standardem dla gier,"

    Nigdy nie stanie sie standartem dla nawalania w gierki. Dlaczego? A jak chcesz
    wykorzystac do gier taka np karte eMagic ktora ma kilka wejsc audio do kompa-np
    mozesz podlaczyc tam sampler, mikser, midi. Albo jak chcesz wykorzystac do
    zwyklych gier wbudowany w niektore karty inteface midi? Takie karty pomagaja
    zamienic komputer w rekorder wielosciezkowy-i co to ma wspolnego z grami?
    To sa karty dla profesjonalistow lub polprofesjonalistow, sluza do obrobki
    dzwieku. Dlatego sa zewnetrzne, zeby wewnetrzne napiecie pradu w komputerze nie
    wprowadzalo zanieczyszczen na sample. Dlatego sie zyluje osiagi na wspomniane 24
    bit/96 khz, z platynowymi stykami.

    "dla domowego windowsa, domowego uzytkownika kompa."
    Zapomnij. Poza tym, wiekszosc profesjonalnych muzykow pracuje na Macintoshu
    (patrz:macmusic.org)
  • Gość: bzykbzyk. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 29.07.04, 21:14
    geek napisał(a):


    > Poza tym, wiekszosc profesjonalnych muzykow pracuje na Macintoshu
    > (patrz:macmusic.org)

    PRO muzycy uzywaja albo PC albo coraz czesciej LINUX!
    ZAWODOWE RECORDING studio uzywaja LINUX!
    i.e.:

    Broadcast 2000
    SND
    ReZound

    www.desktoplinux.com/articles/AT5847717353.html
    www.recording.org/index.php
    www.recording.org/postt7665.html


    www.agnula.org
    www.linuxdj.com/audio/lad
    www.gearsoftware.com
    www.gearsoftware.com/products/ProLinux/index.cfm
    www.osnews.com/story.php?news_id=6720
    www.osnews.com/story.php?news_id=1511
    www.madpenguin.org/Article1131.html
    O ile software na MAC jest na rynku MAC sie juz nie "wyrabia" i
    wiekszosc jest pisana pod PC!

    For MAC USERS:

    Hi there, a few months ago I got got an email from Frank Dunkel after having
    asked about a Mac version for the PAS products. I had told Frank that I use the
    PAS products in a virtual PC environment on a macintosh to do mesurements for
    live audio systems.

    He was curious about the versions I was using and if it could be posted on the
    site. I have recently started using it again after failing to find a worthy
    equivalent for Mac. The PAS analisers definetly rock.
    Get back to me for the info.


    All the best
    Mathias Widtskiöld

    mottow@hotmail.com

    PAS-Products
    Frank Dunkel
    Ludwig-Jahn Strasse 18
    50997 Köln
    Fon: +49 172 8939983



    steinberg.net
    steinberg.net/ListProducts_sb.asp?Langue_ID=7
    www.audio-software.com
    www.edirol.com/products/software.html
    www.edirol.com/corporate/about.html
    www.roland.com/index_f.html
    Roland COLORCHOICE ;-)
    dg4.roland.co.jp/en/oslist.html
    www.rolanddg.com/
  • fusion_x 30.07.04, 13:23
    Czy wiekszosc pracuje na Macu? To jest kwestia sporna. Sama platforma jest duzo
    drozsza. Moze za granica wiekszosc profesjonalistow pracuje na Macach, ale w
    Polsce? Wielu znajomych uzywa mocarnych PC z kartami creamware. Alternatywa
    jest RME, jednak ta nie posiada DSP w takich ilosciach jak scope, wiec czesto
    aby uzyskac dobry reverb wychodza z sygnalem do zewnetrznego efektu i wracaja z
    nim do kompa.
  • Gość: geek IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.04, 13:49
    Moze faktycznie przegialem z ta wiekszoscia.. Trudno mi powiedziec, ja czesto
    przebywam w Niemczech, tutaj kupuje sprzet i soft. W zaprzyjaznionej szkole
    muzycznej w pracowni maja kilka Makow z osprzetem i softem Motu i eMagic.
    Widzialem naprawde dobre studia wyposazone w Maki. Moj znajomy dj powiedzial mi
    ,ze po prostu Mac jest moze drozszy (na Zachodzie ta cena nie jest tak az
    dramatyczna na ich zarobki) ale stabilniejszy.

    Natomiast nie rozumiem,dlaczego bzyk podal linki do stro Rolanda/Edirola. Ze
    niby ich sprzet nie dziala z Makiem? Przeciez nawet na pudelkach ze sprzetem
    Edirola sa kulfony "Mac Os compatible".
    Juz kiedys pisalem na forum: jest cala kupa softu na Maka, poczawszy od Decka,
    Reasona czy Cubase a na niewilkich darmowych Audacity skonczywszy.W
    Reasonie,jesli masz Maka, pewne opcje sa wlaczane na stale, w pececie dzialaja
    tylko jak masz szybkiego Intela, a np Celeron odpada (jest to zaznaczone w
    instrukcji)..
  • agaa78 29.07.04, 10:57
    A moze kłamstwem było to, że osiagneli kres?
  • duze_zwierze 29.07.04, 18:24
    Pyskówka o to co jest zasadne a co nie nie ma według mnie sensu - rynek kart
    dźwiękowych to rynek jak każdy inny i wprowadzanie nowego produktu oraz mała
    dezinformacja jego potencjalnych nabywców jest normalną polityką firm. Banał.

    Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o kartach dźwiękowych, niekoniecznie z
    najwyższej półki ale grających dobrze za rozsądne pieniądze (nie dotyczy SB,
    jak sam się przekonasz), to polecam dwa linki do najlepszego testu kart
    dźwiękowych jaki kiedykolwiek udało mi się znalezc:
    mojepc.pl/news/?cid=4&nid=487&ns_page=2
    mojepc.pl/news/?cid=4&nid=936&ns_page=2
  • Gość: dfg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.04, 21:09
    To nieprawda, że nie ma konkurencji w kartach audio. Produkuje je przecież
    tysiące firm, a creative jest po prostu w awangardzie (w segmencie "doomowo-
    quakeowym" ;-)
    Innym firmom nie opłaca się widocznie pakowac pieniędzy w badania, więc robią
    karty "zgodne z sb128, zgodne z AC'97" etc.
    Brak konkurencji świadczy własnie o tymm że w dziedzinie komputerowego dźwięku
    trudno dziś czymś zaskoczyć.
    Nie zgadzam się jednak, że postępu nie ma, a popyt na nowinki generują spece od
    marketingu. W nowych kartach implementuje się np. coraz doskonalsze wersje
    bibliotek HTRF, które odpowiadają za pozycjonowanie źródła dźwięku w dwóch
    kanałach (chodzi mi np. o dolby headphones).
    Zwiększa się też liczbę kanałów: 2.0, 5.1, 7.1.
    Ale najważniejszy w tym wszystkim jest wolny wybór. Nikt nie każe mi kupować
    audigy2, a z kolei producentom nikt nie może zabronić nazwać swojego produktu
    największym przełomem od czasu wynalezienia koła. I niech tak zostanie.
    Pozdrawiam!
  • Gość: bzykbzyk. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 29.07.04, 21:54
    dfg napisał(a):

    > To nieprawda, że nie ma konkurencji w kartach audio. Produkuje je przecież
    > tysiące firm, a creative jest po prostu w awangardzie (w segmencie "doomowo-
    > quakeowym" ;-)

    Prawdziwy problem polega ze jak ktos nie chce placic to konkurencja
    jest bardzo ograniczona! Aby miec zapotrzebowanie na dobra karte
    wpierw trzeba sie zdecydowac na DOBRE GLOSNIKI, a to kopsztuje.

    Jak ktos uzywa brzeczykow to nie ma znaczenia jaka karte kupi!

    Wszystko kosztuje i nic za darmo z nieba nie spadnie!
    Jezeli czlowieka na to nie stac to jest "rozdrazniony"!

    www.klipsch.com/product/product.aspx?cid=111
    www.klipsch.com/product/product_list.aspx?line=heritageclassic
    www.klipsch.com

    Cala EKONOMIA jest oparta na tworzerniu marzen za ktore ludzie
    zaplaca.

  • blq 29.07.04, 21:42
    Marketing marketingiem... a oszustwo oszustwem. Nie zawsze marketing musi sie
    rownac wprowadzaniu klientow w blad. Dobry towar obroni sie sam. Widac SB nie sa
    dobre, sa tylko znane, a swoja popularnosc zdobyly 15 lat temu, gdy konkurowaly
    z AdLibem. Teraz tylko na tej popularnosci jada.

    Kapitalizm kapitalizmem... jesli kapitalizm ma oznaczac wykupowanie kogos, kto
    jest LEPSZY nie po to, by go wspomoc i czerpac z tego zyski, lecz po to, by
    zniszczyc jego technologie, to ja mam gleboko taki kapitalizm. Troche inne
    definicje kapitalizmu poznalem...

    Dzieki za fajne linki - zarowno dotyczace innych kart muzycznych, jak i
    kandydatow na prezydentow USA. No i dzieki, admin, zes umiescil linka na
    startowej Wyborczej. Niech sie wiecej ludzi dowie! Nie zmieniam, nie cofam i nie
    zaluje zadnego swojego slowa.

    ;p
    Dzieki za
  • Gość: bzykbzyk. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 29.07.04, 22:11
    blq napisał:

    > Marketing marketingiem... a oszustwo oszustwem. Nie zawsze marketing musi sie
    > rownac wprowadzaniu klientow w blad. Dobry towar obroni sie sam. Widac SB nie
    > sa dobre, sa tylko znane, a swoja popularnosc zdobyly 15 lat temu, gdy
    > konkurowaly z AdLibem. Teraz tylko na tej popularnosci jada.

    MARKETING to nie jest oszustwo, to jest tworzenie MARZEN!
    Przedstawiasz produkt w korzystnym swietle i czekasz aby rybka zlapala!
    To tak jak jazda na ryby, bierzesz wedke zakladasz przynete na
    haczyk, podkarmiasz rybki i czekasz az zlapiesz!

    Nikt tobie reki nie wykreca abys zlapal haczyk!

    Tu masz przyklad MARKETINGU SKRAJNEJ GLUPOTY prymitywnego myslenia!:

    IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl

    Gość: . 29.07.2004 18:39 odpowiedz na list


    > Im dluzej Cie czytam, tym bardziej sie ciesze ze nie musze z Toba przebywac.
    > Pracujesz w reklamie? Naginasz rzeczywistosc w podobny sposob. Szkoda juz
    > gadac o zrozumieniu tematu, np. sprawdz sobie co oznacza monopol - bynajmniej
    > nie to, ze konkurencja nie istnieje; sprawdz tez statystyke ilu amerykanow
    > jest "murzynami" i ilu ma basen w domu. Bardziej drazni mnie sposob myslenia:
    > ty mnie do czegos przekonujesz - ja (co prawda) przekonuje cie do czegos
    > innego, ale ty nie powinienes nikogo przekonywac bo kazdy ma prawo wyboru -
    > no to do (...) czemu sam to robisz ?
    > Co do niewolnictwa, to jak w jednym tekscie widze cos ten temat a obok pienia
    > na temat USA to robi mi sie cokolwiek niedobrze.
    > A jak juz wykorzystujesz hasla typu "moj dom to moj zamek" (notabene, moim
    > zdaniem, twierdza lepiej odpowiada sensowi oryginalu), to przytocz takze dla
    > rownowagi "jesli nie mozesz kogos pokonac, przylacz sie do niego" czyli credo
    > zafajdanego tchorza (co ciekawe, amerykanskie akcje militarne z ostatnich 50
    > lat pasuja do niego - nie walcze wtedy kiedy powinienem, ale wtedy kiedy
    > jestem przekonany, ze wygram - idee sie jakos dopasuje).
    > Nawet nie chce mi sie dalej pisac, bo czytanie ze w USA nie ma korkow
    > ulicznych przerasta moja ciekawosc co bedzie dalej. A zarciki w
    > stylu "przedstaw mi ja" sa kompletnie oblesne, szczegolnie ze skierowales je
    > wobec osoby Ci zyczliwej (jak sądze).

    Czlowiek jest tak przygnebiony ze wpadl w depresje ktora trzeba leczyc
    chemicznie, bo innaczej to on sie nie wyleczy z PSYCHOZY!

    Typowy przyklad myslenia destrukcyjnego!
    Sam sie OGRANICZYL doprowadzajac do wlasnej depresji!

    Wolnosc to znaczy WYBOR!
    Ten czlowiek jest niewolnokiem wlasnej glupoty!

    Nie wierzy we wlasne sily, nie wierzy w WOLNY WYBOR!

    To jest klasyczny przyklad CIEMNOGRODU!

    www.ciemnogrod.org


  • Gość: HermeZ IP: *.forward.pl / 195.116.149.* 29.07.04, 22:27
    Uwazam ze troche sie czepiasz (i to na upartego)
    1. Na upartego bo: popatrz na rynek kart graf.
    2. SB Live! byl i jest karta dobra (np. do domu) ale juz taki Audigy potrafi
    robic rzeczy bardziej skomplikowane, bo jest nowszy (i dlatego jest drozszy).
    Nie rozumiem dlaczego producent ma go nie zachwalac. Czas idzie naprzod, karty
    sa coraz lepsze w koncu mowi sie o prawdziwych cudach, ale w koncu pojawia sie
    nowe 'rewolucyjne' rozwiazanie i petla sie zamyka
    Pozdrawiam
    HermeZ
  • Gość: ktos IP: *.acn.pl 29.07.04, 23:34

    > Marketing marketingiem... a oszustwo oszustwem.

    W czym problem? Idz do sadu.

    > Nie zawsze marketing musi sie rownac wprowadzaniu klientow w blad. Dobry
    > towar obroni sie sam. Widac SB nie sa dobre, sa tylko znane, a swoja
    > popularnosc zdobyly 15 lat temu, gdy konkurowaly z AdLibem. Teraz tylko na
    > tej popularnosci jada.

    Bzdura. Naprawde wierzysz, ze przez 15 lat klient dal sie oszukiwac? Pewnie tez wierzysz w komune, co?

    > Kapitalizm kapitalizmem... jesli kapitalizm ma oznaczac wykupowanie kogos,
    > kto jest LEPSZY nie po to, by go wspomoc i czerpac z tego zyski, lecz po to,
    > by zniszczyc jego technologie, to ja mam gleboko taki kapitalizm.

    Miej pretensje do firmy, ze sie dala sprzedac. Miej pretensje do Philipsa i innych firm, ze nie wykupily pierwszy. Po drugie, przyczytaj to co napisales i powiedz, jaki Creative by mialo interes niszczyc cos, co jak twierdzisz moglo byc kura znoszaca zlote jajka? Zaden. Czyli cos Ci sie pomylilo w wywodach.

    > Troche inne definicje kapitalizmu poznalem...

    No to zle pozmnales. Pewnie te komunistyczne.
  • Gość: sedzia IP: *.pixi.com 30.07.04, 04:59
    ktos napisał(a):

    >
    > > Marketing marketingiem... a oszustwo oszustwem.
    >
    > W czym problem? Idz do sadu.
    >
    > > Nie zawsze marketing musi sie rownac wprowadzaniu klientow w blad. Dobry
    > > towar obroni sie sam. Widac SB nie sa dobre, sa tylko znane, a swoja
    > > popularnosc zdobyly 15 lat temu, gdy konkurowaly z AdLibem. Teraz tylko n
    > a
    > > tej popularnosci jada.
    >
    > Bzdura. Naprawde wierzysz, ze przez 15 lat klient dal sie oszukiwac? Pewnie
    tez
    > wierzysz w komune, co?
    >
    > > Kapitalizm kapitalizmem... jesli kapitalizm ma oznaczac wykupowanie kogos
    > ,
    > > kto jest LEPSZY nie po to, by go wspomoc i czerpac z tego zyski, lecz po
    > to,
    > > by zniszczyc jego technologie, to ja mam gleboko taki kapitalizm.
    >
    > Miej pretensje do firmy, ze sie dala sprzedac. Miej pretensje do Philipsa i
    inn
    > ych firm, ze nie wykupily pierwszy. Po drugie, przyczytaj to co napisales i
    pow
    > iedz, jaki Creative by mialo interes niszczyc cos, co jak twierdzisz moglo
    byc
    > kura znoszaca zlote jajka? Zaden. Czyli cos Ci sie pomylilo w wywodach.
    >
    > > Troche inne definicje kapitalizmu poznalem...
    >
    > No to zle pozmnales. Pewnie te komunistyczne.


    Czytam te wszystkie posty im sie dobrze bawie!

    Bzyk mu zrobil piekny wyklad a on ciagle chodzi jak pijany w kolo.

    Powinien jeszcze raz przeczytac co bzyk mu napisal jak byk i zaczac
    logicznie oceniac brak integracji swojej inteligencji!
  • blq 30.07.04, 18:25
    Bylem pewien, ze kogos w koncu wkurza moje wywody. Chodze w kolko? Byc moze. Ale
    fakty sa faktami, SB przez 10 lat niewiele sie zmienil, a kazda nowa karte
    sprzedaje za 700-800pln. A powinien za 200-300. Doskonale wiem, ze znajda sie
    snoby, ktorym sie taki stan rzeczy podoba (piewcy kapitalizmu, jaaasne, tak
    naprawde to jestescie pierwsi do koncesji zalatwianej lapowa, do wszelkiego
    rodzaju "plecow" i "znajomosci"). Tak samo, jak podoba sie dyktatura koncernow
    muzycznych, szopka, jaka mamy wsrod wytworcow kart graficznych, spowalniaczy w
    grach komputerowych itp.

    To nie jest prawdziwy kapitalizm. to jest wlasnie jedna wielka sciema.
  • fusion_x 30.07.04, 12:16
    Tworzenie kolejnych kart SB to nic innego jak markting. Pisanie przez Creative
    o profesjonalnym zastosowaniu ich kart jest wprowadzaniem w blad. Swego czasu
    firma E-MU stworzyla procesor 10k1, ktory byl przelomowym. Zastosowala go w
    karcie E-MU APS, ktora byla uzywana w studiach muzycznych. Procesor ten z
    malymi modyfikacjami trafil do karty Creative SB LIVE! ktora to ma gorsze
    parametry i oprogramowanie od E-MU APS. Jezeli mozna bylo mowic o
    profesjonalizmie karty E-MU to SB LIVE! jest karta amatorska. E-MU sprzedawalo
    swoja karte wraz z panelem ktory mozna bylo montowac w obudowie kompa (cena
    samej karty to ok 2000 PLN w tamtych czasach). Panel ten ulatwial sprawe tym
    ktorzy chcieli nagrywac dzwiek audio (kilka wejsc i wyjsc m.in. jack a nie
    mikro jack jak w SB oraz potencjometry poziomu sygnalu wejsciowego). Po jakims
    czasie pojawilo sie Audigy z procesorem 10k2 (takze w wersji z panelem do kompa
    ktory przypominal E-MU). Audigy takze mialo gorsze parametry od wspomnianego
    wczesniej E-MU APS, a Creative szczycilo sie profesjonalizmem swojej karty. O
    ile sie nie myle Creative przejal ta czesc firmy E-MU odpowiedzialna za karty.
    E-MU nie wypuscilo sterownikow pod Win XP, (byly tylko pod Win95/98), a w tym
    czasie weszlo Audigy, co za zbieg okolicznosci!!! W ten sposob wiele osob ktore
    dotychczas pracowaly na E-MU APS, a zmienily platforme na silniejsza wraz z
    systemem operacyjnym musialy porzucic E-MU. W necie po jakims czasie pojawily
    sie sterowniki napisane pod XP przez rosyjskiego informatyka, ktore chodza
    lepiej niz fabryczne dedykowane do Win 95/98. W ciagu kilku ostatnich miesiecy
    Creative znowu zmienilo taktyke. Pojawily sie drivery do APS pod XP oraz nowa
    gama kart E-MU. Ktora oczywiscie bedzie miec lepsze parametry od SB bez wzgledu
    na ich nomenklature. Karty te sa na: www.emu.com/products/category.asp?
    category=754&maincategory=754 Radze sprawdzic dol strony - logo creative.
    Zapowiadaja sie ciekawie. Co do kart SB, to raczej nikt z profesjonalistow nie
    patrzy powaznie na SB. Creative stosuje pewne ulepszenia, ale wciaz (bez
    wzgledu na nazwe) jest to sprzet amatorski. Profesjonalne karty muzyczne mozna
    zobaczyc na: www.creamware.com/index.php?
    submenu=products&seite=products&lang=en
    ta karta oprocz procesora glownego ma jeszcze na pokladzie 14 czternascie!!!
    procesorow DSP. A uzywa sie dodatkowo tzw. dopalaczy - odpowiednikow karty
    glownej, ale bez gniazd na sledziu. Dopalacze tez moga miec kolejne 14
    procesorow DSP. Cena takiej karty to jakies 2000 euro. Wraz z odpowiednim
    oprogramowaniem sa powaznym narzedziem studyjnym. Gdzie SB do czegos takiego.
    Inna firma produkujaca swietne karty studyjne to RME.
    Mozna ja zobaczyc na:
    www.mono-digital.pl/index.php?akcja=produkty&idproducent=5&idprodukt=40
    Podsumowujac SB sa do domowego uzytku. Jednak to co wyprawia Creative to lekka
    przesada. Do ogladania filmow czy do gier w zupelnosci wystarczy to co ma sie
    na plycie glownej, chyba ze sie nie ma, wiec wtedy rozwiazaniem jest SB LIVE! w
    opcji 2 kanalowej lub 5.1 jak ktos woli wieksza ilosc glosnikow. Audigy jest
    przereklanowane i takie ni w gruszke ni w pietruszke. Za duzo bajerow dla
    zwyklego smiertelnika, a duzo za malo dla profesjonalistow.
  • blq 30.07.04, 18:35
    Wreszcie rozsadny glos, a nie wszelkiego rodzaju "sedzie", "ktosie" i inne
    "spece". Oszustwo (nazywane marketingiem, ach ta poprawnosc polityczna!) powinno
    zostac zdemaskowane! O to mi wlasnie chodzi, doskonale zdaje sobie sprawe ze
    zwykla pc-towa karta muzyczna ma sie nijak do zastosowan profesjonalnych. A to,
    co wnosi za soba Audigy jest czesto zupelnie nieprzydatne do gier (nie ma co
    ukrywac, to wlasnie glowne zastosowanie kart muzycznych. i jeszcze odtwarzanie
    mp3, ale to doskonale potrafi karta zintegrowana z plyta glowna).

    Piszac poczatkowy post mialem dwa cele: niech specjalisci od kart muzycznych
    przedstawia mi ulepszenia od czasow AWE32 i niech przecietni uzytkownicy kompow
    nie dadza sie nabrac na chwyty marketingowe.

    Tymczasem odezwala sie trzecia grupa - ani znawcow tematyki, ani przecietnych
    uzytkownikow - odezwala sie agresywna, pod nie swoimi pseudonimami, grupa -
    grupa majaca na celu objawic, ze to co robi Creative jest normalne, ze takie sa
    reguly gry rynkowej, ze kapitalizm a ja jestem oczywiscie komunista.

    He he. Panowie zapewnie z Creativa do mnie przyszli? Pod gajerkiem, ze sztucznym
    usmieszkiem na twarzy? A jesli nawet nie, to z innej firemki, wciskajacej taki
    sam kit? Taki kit wciska sie wszedzie, od lekarza, poprzez mechanika,
    McDonald'sa, polityka.... zyjemy otoczeni wciskaczami kitu na roznych poziomach.

    Marketing
    Swiety spokoj
    Biznes
    Skostniale przepisy
    Kolesiostwo
    TKM
    Kapitalizm
    Lenistwo
    Łapownictwo

    motywacje sa rozne....
  • Gość: bzykbzyk. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 31.07.04, 02:05
    blq napisał:

    > Wreszcie rozsadny glos, a nie wszelkiego rodzaju "sedzie", "ktosie" i inne
    > "spece". Oszustwo (nazywane marketingiem, ach ta poprawnosc polityczna!)
    > powinno zostac zdemaskowane! O to mi wlasnie chodzi, doskonale zdaje sobie
    > sprawe ze zwykla pc-towa karta muzyczna ma sie nijak do zastosowan
    > profesjonalnych.

    Nie wiem dlaczego ten glos ma byc bardzie rozsadny niz inne!
    Jest roznica miedzy marketingiem a oszustwem!

    To ze ktos nazywa swoja karte PRO nie znaczy ze to jest karda do uzytku
    poprzez zawodowcow, jest to po prostu karta uwazana za top of the line!

    Masz Windows PRO, RADEON PRO, Masz GL Fire PRO a zadna z tych VIDEO
    kart nie jest karta zawodowa!

    Czy Windows XP PRO jest zawodowym systemem OPERACYJYM?
    NIE, NIE JEST - LINUX jest zawodowym systemem operacyjnym!

    LINUX jest uzywany na SUPERCOMPUTERACH, czy supercomputer ktory kosztuje
    ponad $ 1,000,000 jest zawodowym komputerem?

    Professionalne karty VIDEO obsluguja po 16 digitalnych monitorow, a ich
    ceny zaczynaja sie od 2,000 dolarow!!

    Professional karty AUDIO maja wyjscia wejscia do mixerow ... i zaczynaja
    sie od 1,000 dollarow ...

    > A to, co wnosi za soba Audigy jest czesto zupelnie nieprzydatne do gier (nie
    > ma co ukrywac, to wlasnie glowne zastosowanie kart muzycznych. i jeszcze
    > odtwarzanie mp3, ale to doskonale potrafi karta zintegrowana z plyta
    > glowna).

    To wszystko zalezy od tego co ktos potrzebuje i od systemu glosnikow!
    Tu mozesz sobie kupic konsole "budke telefoniczna" w ktorej bedzies gral
    swoje gry a nawet podlaczyc sobie wibrator pod siedzeniem.

    > Piszac poczatkowy post mialem dwa cele: niech specjalisci od kart muzycznych
    > przedstawia mi ulepszenia od czasow AWE32 i niech przecietni uzytkownicy
    > kompow nie dadza sie nabrac na chwyty marketingowe.

    wIDZISZ TY NAPISALES nie KUPUJCIE, A TO JEST ROZNICA MIEDZY NIE
    KUPOWANIEM A JEZELI KTOS MA DOBRA KARTE KTORA GO ZADOWALA TO NIE BEDZIE
    JEJ WYMIENIAC, NATOMIAST JEZELI CHCE ZAIMPONOWAC erresea, to sie jej
    pochwali. ;-))))))

    > Tymczasem odezwala sie trzecia grupa - ani znawcow tematyki, ani przecietnych
    > uzytkownikow - odezwala sie agresywna, pod nie swoimi pseudonimami, grupa -
    > grupa majaca na celu objawic, ze to co robi Creative jest normalne, ze takie
    > sa reguly gry rynkowej, ze kapitalizm a ja jestem oczywiscie komunista.

    Ta grua patrzy TRZEZWO na rynek zaopatrzenia i podarzy. Jezeli potrzebujesz
    karte to ja kupisz. Creative karty mozna juz kupic za $ 25.00 co jest
    bardzo tania. Jezeli zarabiasz $ 50.00 na godzine to zastanawianie sie
    nad tym czy kupic czy nie by ciebie wiecej kosztowalo, czas to pieniadz!
    W polsce robocizna jest tania a sprzet jes w stosunku do zarobkow drogi.

    Sklepy ktore sa w rekach poprzednio tak zwanych komuchow, rzna ludzi na
    wszystkim jak moga, i polegaja na ciemnocie kupujacych!

    > He he. Panowie zapewnie z Creativa do mnie przyszli? Pod gajerkiem, ze
    > sztucznym usmieszkiem na twarzy? A jesli nawet nie, to z innej firemki,
    > wciskajacej taki sam kit? Taki kit wciska sie wszedzie, od lekarza, poprzez
    > mechanika, McDonald'sa, polityka.... zyjemy otoczeni wciskaczami kitu na
    > roznych poziomach.


    To ze politycy, adwokaci, ubezpieczenia, lekarze i mechanicy sa zlodziejami
    to nie znaczy ze McDonald nim tez jest. McDonald to wygoda bo miedzy
    posilkami mozesz zlapac szybkiego kesa np po grze w tenisa zanim wezmiesz
    prysznic i pojdziesz na obiad.

    > Marketing
    > Swiety spokoj
    > Biznes
    > Skostniale przepisy
    > Kolesiostwo
    > TKM
    > Kapitalizm
    > Lenistwo
    > Łapownictwo
    >
    > motywacje sa rozne....

    Naucz sie jednej rzeczy ze masz WYBOR, WYBOR to wolnosc i ty mozesz
    zadecydowac co, gdzie, kiedy, z kim i za ile!

    Jak ciebie stac to nie narzekasz jak ciebie nie stac to marudzis
    nuezadowolob=ny.

    Nauucz sie cieszyc zyciem bo eresea sie zaplacze na smierc jak
    marudzisz!

    Dzisiaj ci sie nie podoba CREATIVE, jutro nie beda ci sie podobaly kolczyki
    eresea!
    Kapitalizm ci sie nie podoba bo jest kapitalny, a socjalizm ci sie nie
    podoba bo jest "chinski".

    Nie obciazaj ludzi swoimi problemami osobistymi i emocjonalnymi.

    "Opinions are, like assholes, everyone have one.
    But don't be a big asshole!"

    "Opinie kazdy ma jedna tak jak dziure w dupie, ale sam nie badz ta
    olbrzymia dziura w dupie!"

    Ciesz sie zyciem!
  • blq 01.08.04, 02:32
    Spoko. ja sie zyciem ciesze. fora, na ktorych ciesze sie zyciem tez mam, choc
    wole to w real robic, tzn cieszyc.

    forum komputery, oraz forum aktualnosci mam od tego, by ujawniac ludziom
    problemy. na aktualnosciach scigam oszolomstwo. na komputerach - problemy
    tworcow hardware'u (lub moje, jak czegos nie umiem, to chyba oczywiste).

    Nie twierdze ze zawsze mam racje i w kazdym zdaniu, ktore tu napisalem. Ale
    postanowilem napisac, by przekonac sie, chocby poznac reakcje innych.
    Poznalem i wiele mnie nauczyla. O to chodzilo. misja zakonczona.

    pozdrawiam
  • Gość: bzykbzyk. IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 01.08.04, 11:14
    blq napisał:

    > Spoko. ja sie zyciem ciesze. fora, na ktorych ciesze sie zyciem tez mam, choc
    > wole to w real robic, tzn cieszyc.

    a wiec gdzie jest sprawa?

    > forum komputery, oraz forum aktualnosci mam od tego, by ujawniac ludziom
    > problemy. na aktualnosciach scigam oszolomstwo. na komputerach - problemy
    > tworcow hardware'u (lub moje, jak czegos nie umiem, to chyba oczywiste).

    Jak chcesz ujawniac problemy to robisz to troche innaczej a nie RADZE
    WAM ABY .... to tak troche jak kuma do kumy ...

    > Nie twierdze ze zawsze mam racje i w kazdym zdaniu, ktore tu napisalem.

    Na tym forum ty przyjeles forme NAKAZUJACA zamiast rozczulajaca.

    Zaczales krytykowac cale systemy ekonomiczne tylko dlatgo ze nie znasz
    rynku.

    >Ale postanowilem napisac, by przekonac sie, chocby poznac reakcje innych.

    Zaczeloes konfrontacyjnie zamiast inquizycyjnie, i sam wszedles w gowna, z
    ktorego nie mogles sie wydobyc.


    > Poznalem i wiele mnie nauczyla. O to chodzilo. misja zakonczona.

    Na tym forum jest kilka osob ktore maja zawsze opinie nie zalenie ze
    sa to troche (bardzo) ;-) prymitywne opinie.
    Czasami warto sie zapoznac i poeadzic niz dziecinnie opluwac sie.
    Problem w technologi trzeba myslec specyfikacja a nie kasa.

    Kase dopasowywuje sie do technologii a nie technologie do kasy.
    To sie nazywa integracja.
    Problem w polsce jest ze ludzie staraja sie latac dziury w technologii
    na swoje mozliwosci, i zawsze czegos bedzie brakowalo, co oczywiscie
    spowoduje ze effekt docelowy nie jest odpowiednio zoptymalizowany i
    osiagniety.!


    Wybierasz najtansza najpopularniejsza karte dzwiekowa ktora kosztuje kolo
    U$ 20.00 i chcesz aby ona dzialala tak jak cale audytorio=um w Teatrze
    Polskim czy w Filharmonii!

    Ciesz sie co masz i marz o tym co chcesz miec.

    eressea to przeciez czlkiem ciepla dziwczyna!

    > pozdrawiam
  • Gość: piecyk gazowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 20:46
    blq napisał:

    > A to,
    > co wnosi za soba Audigy jest czesto zupelnie nieprzydatne do gier (nie ma co
    > ukrywac, to wlasnie glowne zastosowanie kart muzycznych. i jeszcze odtwarzanie
    > mp3, ale to doskonale potrafi karta zintegrowana z plyta glowna).

    Co do gier i mp3 się zgodzę, ale nie zgodzę się z tym, że karta zintegrowana z
    płytą główną jest doskonała. Kodek AC'97 jest beznadziejny, gołym uchem słychać
    różnicę pomiędzy dźwiękiem generowanym przez niego a najprostszą kartą Sound
    Blaster. Poza tym układy AC'97 w krótkim czasie siadają - dźwięk zaczyna buczeć
    lub w układ siada całkowicie.
  • blq 01.08.04, 02:35
    Mozliwe ze na lepszych glosnikach (lub lepszym uchu) slychac roznice. ja
    uzywalem ac97, potem brat ze starego kompa przywiozl LIVE i jest lepiej (cos tam
    sie nie wiesza, cos mozna lepiej regulowac itp) ale akurat poprawy czystosci
    dziwku nie zauwazylem.

    tyle ze mam o wiele lepszy wzrok, niz sluch.
    wiec nie polemizuje.

    pozdr.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka