Dodaj do ulubionych

LINUX vs WINDOWS

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 13:31
znajomi z pw probuja mnie przekonac, ze linux jest taki swietny, bezawaryjny
itepe itede. przyznaja sie jednak do tego ze sa za linuxem glownie ze wzgledow
ideologicznych (bo microsoft to monopolista, bo bill gates kretyn, co to bedzie
za kilka lat jak microsoft opanuje razem z intelem opanuja rynek
microprocesorow, ze gates stanie sie wladca swiata)....

prosze o argumenty przemawiajace za badz przeciw dwom wymienionym w tytule
systemom.
dzieki i pozdrawiam.
  • alfalfa 20.06.02, 13:49
    Probuje o od niedawna Linuxa (tez wzgledy ideologiczne
    ale nie tylko, rowniez finansowe i ciekawosc - teraz
    mam zainstalowany ReHat 7.2 i z niego pisze) ale z
    przykroscia stwierdzam ze Linux jest trudny,
    przereklamowany i niestabilny (chyba ze chodzi o
    skonfigurowanie Linuxa do jakiegos zadania np. jako
    router albo serwer mail, wtedy jest ok. - gorzej jak
    sie chce co chwile cos w nim zmieniac i dodawac jak to
    zwykle w stacji roboczej sie robi). To ze wielu ludzi
    amatorsko (tzn. nieodplatnie a nie "po lebkach")
    zajmuje sie rozwijaniem tego systemu jest zarowno
    zaleta jak i wada - pojawia sie brak spojnosci i moze
    sie okazac (a znam takie przypadki) ze ktos znajacy
    Debiana nie bedzie sobie radzil z RedHatem itd.
    Dodatkowym problemem (dla mnie bardzo istotnym) jest
    fakt ze jako niby system sieciowy Linux bardzo
    siermieznie wspolpracuje z innymi systemami. Generalnie
    fajna rzecz ale chyba zbyt trudna (ja nie jestem
    laikiem, zajmuje sie administracja systemow NetWare i
    NT/2000 ze o innych windach nie wspomne) zwlaszcza dla
    laika.
    pozdr.
  • Gość: lenox IP: *.eed.ericsson.se / 164.48.140.* 28.06.02, 17:39
    rzeczywiscie jestes laikiem
  • alfalfa 28.06.02, 22:36
    Fakt. Ale się staram (biedna moja głowa z iq nieznanym:).
  • Gość: rudy IP: *.N54NY02R1.dsl.worldnet.att.net 31.08.02, 15:57
    alfalfa napisał(a):

    > Fakt. Ale się staram (biedna moja głowa z iq nieznanym:).

    hmmm, uwazaj, kiedysc Ci napisza na nagrobku
    "staral sie"
  • Gość: jAcOb IP: *.telia.com 29.06.02, 10:24
    Sorry, ale jak czlowiek radzacy sobie z Debianem ma sobie nie poradzic z RedHatem?? To juz naprawde kompromitacja.
    A tak w ogóle, wszystkim ludziom czujacym ze redhatsusemandrake jest dla nich zbyt prosty polecam Gentoo! www.gentoo.org !
    Kuba
  • Gość: Śnieżka IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 08:30
    Spokojnie to tylko awaria;).
    Linuś jest świetny. Ja też zajmuję się na codzień
    administracją siecią złożoną z serwera NetWare i
    końcówek na MS Koszmarku w każdej wersji (od 3.10), a w
    domu do pracy, korzystania z internetu i multimediów
    używam Linusia.

    Wyobraź sobie że możesz jednocześnie ściągać pocztę,
    jakieś pliki z internetu, w tle chodzi kompilacja
    programu, otwarty edytor i program graficzny (z
    niezapisanymi dokumentami) i nie boisz się tego
    stracić, bo prawdopodobieństwo jest minimalne. Każdy
    program można powiesić, ale żadko który potrafi
    powiesić jądro linuxa, czy serwer Xów. A jak któryś
    padnie to poprosu ciąg poleceń:
    ps -u _login_ -> to pokaże twoje procesy;
    znajdujesz nazwę programu który wisi, i odczytujesz
    umieszczony obok numer (PID);
    kill -9 _PID_.
    UWAGA! podkreślenia oznaczają że tekst między nimi jest
    od czegoś zależny (np. _login_ to login użytkownika w
    linusiu).
    Kolejna rzecz, jak przepasiesz w Koszmarku rejestry to
    co się dzieje???? Tu wszystko jest w plikach
    tekstowych, wystarczy je skopiować i spokój, albo
    skasować i dostajesz stan zerowy, wystarczy ustawić od
    nowa. Jak rozjechała mi się konfiguracja jednego ze
    środowisk graficznych (Gnome) to wystarczyło skasować
    odpowiedni katalog z katalogu domowego użytkownika,
    program się ustawił od nowa i szlus, BEZ REINSTALACJI,
    polecam próbę rozwiązania problemu w ten sposób pod
    koszmarem.
    Większa stabilność multimediów. Fakt, program do divx
    (i nie tylko) którego używam jest mocną betą (0.9) i
    najlepiej funkcjonuje z linii poleceń (mplayer), ale w
    porównaniu z tym co robił mój koszmar (ME) niebo a
    ziemia (i nie chodzi to player do filmów a oszaleństwa
    kodeków niezależne od playera). ZERO rozjeżdżającego
    się dźwięku z obrazem, filmy które nie odtwarzały
    dżwięku wogóle teraz go mają itp. Fakt ten program
    należy sobie skompilować samemu, ale to tylko na plus,
    poniważ w trakcie kompilacji dostosowuje się on do
    sprzętu i wykorzystuje go lepiej, nie mając elementów
    zbędnych (na co ci w programie obsługa 3D Now! jak masz
    Pentium, które tej technologii nie posiada, ale jak
    masz Athlona to program tą usługę włączy).
    Znacznie szybciej (odczuwalnie subiektywnie) chodzi
    internet na modemie, po prostu lepiej zrobione są
    wątki. Koszmarek za bardzo zajmuje się obsługą samego
    siebie (Narcyz!).
    Możliwość wyboru międzymordzia użytkownika, co docenisz
    szczególnie na słabszym sprzęcie i używaniu
    multimediów. Kiedy będę pracował i potrzebuję
    łatwiejszego międzymordzia to odpalam okienka
    łatwiejsze w obsłudze plików (łatwiejsze w obsłudze jak
    kosamrkowe), jak mam ochotę oglądnąć film to używam
    mniej przyaznego międzymordzia, ale mniej obciążającego
    sprzęt.
    Cytując osła ze Shreka "wolność rządzi". Jeżeli masz
    możliwość to sprawdź ile zbędnych procesów w momencie
    startu odpala Twój Koszmarek (np. MSIE czy związanych z
    Officem).
    O przewagach linusia można długo pisać więc już chyba
    skończę.

    Ja go używam ze względów praktycznych nie
    ideologicznych, to nie partia ani religia.

    Fakt, jak każda nowość wymaga aby trochę się z nim
    pomęczyć, ale uwierz mi WARTO!

    Problemem jest tutaj dystrybucja, RedHat jest w polsce
    najpopularniejszy, ale moim zdaniem nie najlepszy dla
    początkującego. Polecam Mandrake 8.0, dostępny w
    EMPIKach za trzydzieści parę złotych.
    Jest bardzo prosty w instalacji (widziałem ja bez trudu
    instalował go użytkownik kompletnie zielony), niemniej
    jednak jeżeli masz jakiś dziwny sprzęt (np. win modem,
    czy wynalazkową kartę graficzną) to najpierw upewnij
    się że jest on zgodny z linusiem (a raczej linuś z
    nim;)))). To jest jeszcze jeden problem tego systemu,
    wielu producentów olewa go. Ja np. mam problem z tym,
    że nie mogę do swojej grafiki (savage pro) dopaść
    serwera Xów (linusiowego windowsa) z obsługą OpenGL, a
    jest na ten system trochę fajnych gierek korzystających
    z tej technologii. Z większością popularnego sprzęt nie
    będzie problemu.

    Polecam Pingwinka, to masa świetnej zabawy, która się
    opłaci. Trochę posiedzisz nad nim i odwdzięczy się z
    nawiązką. Lunux to system naprawdę przyjazny dla
    użytkownika, który wie czego chce, a jak nie wie to
    powinien używać GameBoya.
    W sumie dobrym pomysłem jest zapewnienie sobie pomocy w
    konfiguracji jakiegoś doświadczonego użytkownika, za
    pierwszym razem, dalszych powinno już nie być, albo nie
    będą stanowiły problemu. Jeżeli chcesz wykorzystać tak
    na prawdę jego możliwości rozglądnij się za
    podręcznikiem, ajk do wszystkiego, do idiotenkamery też
    jest instrukcja obsługi.
  • Gość: kazimierz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 00:00
    ja mam mandarynke i xp na dysku 50/50%

    XP jakoś trawię ale linuxa o.. z tym gorzej.
    Wszyscy powyżej zamieszczeni geniusze powinni odciąć sobie głowy i wsadzić je
    do obudowy typu ATX.
    Sądzę że technika powinna iść w tym kierunku aby służyć każdemu człowiekowi -
    a nie tylko tym co się znają na rpm-ach itp. i te deb...
  • makryba 18.07.02, 12:03
    stary bo nie wytrzymam, zmusił Cię ktoś do tej Mandaryny??
    --
    "To be is to do" - Immanuel Kant
    "To do is to be" - J.P. Sartre
    "Do-be-do-be-do" - Frank Sinatra
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 20.06.02, 14:23
    Jak to ładnie okreslil tworca systemu UNIX :
    niedokladny cytat: "Ciekawy system ten Linux, ale bardziej niestabilny niz
    Windows..." - czy jakos tak, ale sens zachowany
  • Gość: Śnieżka IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 08:36
    Marzyciel z niego i Ciebie.
  • Gość: TomekMX IP: 148.230.70.* 20.06.02, 15:15
    Dla tych którzy maja czas:

    Najpierw przeczytaj to:
    pimientolinux.com/peru2ms/villanueva_to_ms.html
    (jest to list z odpowiedziami do prezesa MS Peru na
    tema rzadowego wprowadzenia OpenSource)

    Pózniej:
    www.trustworthycomputing.com (Nie ma to jak
    Winblows - dla tych którzy kochaja MS)
    msnbc-cnet.com.com/2100-1001-935994.html?tag=fd_top
    (ze nawet wlasne programy MS maja wirusy...)
    www.wehavethewayin.com (Masz jeszcze watpliwosci?)


    www.theregister.co.uk/content/4/25565.html
    (Niemcy tylko na SuSE)
    linuxtoday.com/news_story.php3?ltsn=2002-06-17-011-26-NW-DP-PB
    (Finlandia también prefiere Linux)
    www.theregister.co.uk/content/4/25777.html (Nie
    tylko StarWars robi sie na linuxie)
    Wystarchy tylko ze odwiedzisz niektóre z tych links:
    www.google.com/search?hl=es&ie=UTF8&oe=UTF8&q=linux+benefits&btnG=B%C3%BAsqueda+en+Google&lr=

    Pózniej pogadamy....
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.06.02, 17:43
    a co to niby jest jakis system bez bledow? roznica
    miedzy oprogramowaniem otwartym a zamknietym jest taka,
    ze jezeli jakies bledy sa, to ich poprawka to kwestia
    godzin, gora dni. ty chyba nie widziales listy bugow w
    ie i flagowym dziurawym produkcie ms - iis (tam
    zalatanie dziury, ktora dawala dostep do serwera www
    zajalo ms cale 2 miesiace)
    ale linuxa nie uzywa sie dlatego. najwazniejsza jest
    wolnosc, wolne oprogramowanie, ktore nierzadko jest
    bardzo dopieszczone i dziala swietnie.
    kupiles oprogramowanie ktorego uzywasz? zaplaciles za
    azda licencje? za rejestracje shareware???
  • Gość: MiSio IP: *.com / 10.10.233.* 20.06.02, 17:55
    Gość portalu: kell napisał(a):

    > > kupiles oprogramowanie ktorego uzywasz? zaplaciles za
    > azda licencje? za rejestracje shareware???

    Moge cie zapewnic, ze nasza firma zaplacila absolutnie za kazda licencje
    oprogramowania ktorego uzywa.
    Swoja droga jak to jest - ktos robi super soft za darmo (linux, star office) a
    malo kto go chce?
    DLACZEGO? skoro jest takie swietne ? bo do jego uruchomienia i obslugi potrzeba
    GURU. A taki guru kosztuje i jest kaprysny. jak sie zwinie to mozesz sie
    pocalowac w nos z calym systemem. a windoza? nie ma ludzi niezastapionych - jak
    mawia moj szef podczas pytan o podwyzke :-))
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.06.02, 19:15
    Gość portalu: MiSio napisał(a):
    > GURU. A taki guru kosztuje i jest kaprysny. jak sie
    zwinie to mozesz sie
    > pocalowac w nos z calym systemem. a windoza? nie ma
    ludzi niezastapionych - jak
    >
    > mawia moj szef podczas pytan o podwyzke :-))
    sugerujesz mi, ze nie ma ludzi ktorzy potrafia czytac ze
    zrozumieniem? przeciez sa tony ksiazek, porad na sieci,
    faq, howto itd, ze nie potrzeba geniusza by zrozumiec i
    skonfigurowac. wiele systemow nie ustepuje niczym w
    autokonfiguracji systemu (mandrake!).
    nie rozumiem podejscia ludzi, ktorzy traktuja linuxa jak
    taka swieta krowe, ze wszystko musi byc trudne.. uwierz
    mi,wiele rzeczy jest duzo prostszych. w windows mozesz
    sie zaklikac na smierc i tak skonfigurowac system, ze po
    restarcie maszyny okazuje sie, ze sie nic nie zmienilo.
    zreszta, pod linuxa istnieje cala masa roznorakich
    graficznych konfiguratorow, ba mozna konfigurowac maszyne
    spod przegladarki..
    wiec prosze, nie wciskaj mi takich bzdur, ze jest
    trudne.. pierw trzeba chciec


  • Gość: MiSio IP: *.com / 10.10.233.* 20.06.02, 19:24
    Gość portalu: kell napisał(a):

    > w windows mozesz sie zaklikac na smierc i tak skonfigurowac system, ze po
    > restarcie maszyny okazuje sie, ze sie nic nie zmienilo.

    przeciez sa tony ksiazek, porad na sieci,
    faq, howto itd, ze nie potrzeba geniusza by zrozumiec i
    skonfigurowac.

    dobra, zakonczmy ten spor. linux na rootery, firewalle i w kosmos, a windoza dla
    mas.

  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.06.02, 19:30
    zartujesz znowu!:)
    linux na desktop:) nie wyobrazam sobie uzywania systemu
    klikanego.. musze miec tekstowa konsole, najlepiej
    kilka, mily system graficzny, ktory mozna zupelnie
    skonfigurowac pod wlasne potrzeby, a nie tylko zmienic
    kolor tla i jakies pomniejsze bzdury
    zajrzyj sobie
    www.gnomedesktop.org
    www.kdelook.org
    www.themes.org
    obejrzyj, moze zrozumiesz.. wszystko toleruje procz
    ignorancji :)))
    pozdrawiam :)
  • vladip 20.06.02, 20:15
    Gość portalu: kell napisał(a):

    > zartujesz znowu!:)
    > linux na desktop:) nie wyobrazam sobie uzywania systemu
    > klikanego.. musze miec tekstowa konsole, najlepiej
    > kilka,
    sorry ze moze za osobiste pytanie ale jako kto pracujesz?
    pzdr
    vladip
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.06.02, 20:37
    pracuje jako student:)
    czy to cos zmienia???
  • alfalfa 20.06.02, 20:51
    Mam bardzo konkretne problemy z sensownym uruchomienim RedHata. Jestem bardzo
    ciekawy co na to powiesz?
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.06.02, 21:15
    alfalfa napisał(a):

    > Mam bardzo konkretne problemy z sensownym uruchomienim
    RedHata. Jestem bardzo
    > ciekawy co na to powiesz?
    co rozumiesz przez 'sensowne uruchomienie red hata' ?
  • alfalfa 20.06.02, 21:25
    Mam notebooka (Compaq Armada v300) i chciałbym móc używać RedHat 7.2 w sieci
    NetWare (na IP), uruchamiać programy z serwera, mieć dostep do grup roboczych
    Wind (wiem smb ale ile rpm`ów mam do dogrania i żeby było ciekawiej te z
    instalki mają brakujące depend. ok.10! itd.). Głupia pcimcia (Xircom, nie żaden
    specjal) niby była wykryta ale oczywiście musiałem poszukać rpm zeby ją
    uruchomić ...
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.06.02, 21:36
    sam sobie odpowiedziales, ze chodzi o sambe.. niezbyt
    wiele mialem do czynienia z redhatem, sam wole debiana,
    ale jezeli masz problemy z zaleznosciami, zawsze mozesz
    kompilowac ze zrodel (albo spelnic zaleznosci). nie
    powiem ci teraz czy rh ma mozliwosc dociagniecia
    brakujacych pakietow przez siec (moze up2date?), tak
    jak debian, ale z pewnoscia ktos tobie pomoze na grupie
    dyskusyjnej pl.comp.os.linux
    brakujace rpmy warto poszukac na rpmfind.net
    powodzenia
  • alfalfa 20.06.02, 21:49
    Dzieki za adresy (skorzystam) ale nie w tym rzecz, ja o tych rpm`ach wiem i to
    mnie wkurza! To mogłoby się odbywac jakoś bardziej logicznie np. ładnie prosi o
    płytke z instalka i ciągnie sam a nie informacja że iluś tam rpm`ów brak i
    trzeba dołożyć (a tak, muszę szukać ręcznie na dwóch płytach albo w necie i nie
    ma pewności że będą działać). Wiem, że to samba i ncp ale konfigurowanie tego
    dla każdego kompa w sieci (a prawie każdy jest trochę inny) zabierałoby sporo
    czasu. I kto mi za to zapłaci? :) Dlatego zrobię to dla siebie bardziej dla
    zabawy i nauki ale się nie będę wyrywał że możnaby zamiast wind instalowac rh.
    Po co mi te problemy? Jeśli ja mam takie doświadczenia to gdzie tu rozwój
    systemu? Jak ten Linux ma się upowszechnić? Jasne - serwery, już u mnie
    działają np. mail i VPN (i dlatego min. chcę ten system lepiej poznać ale już
    robią proste pudełka które łatwo jest konfigurować w przeglądarce).

    pozdr.
  • Gość: TomekMX IP: 148.230.70.* 20.06.02, 22:22
    Problem polega na tym.. ze pan Gates ma caly rynek w
    swoich rekach... i z ta forsa jak ma.... moze wplywac
    na WSZYSTKO y WSZYSTKICH.

    Taki jest przypadek DELL!!! Zreszta jest slawny e
    -mail, który wyslal MS do DELL w tej sprawie!!!
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.06.02, 00:41
    Gość portalu: TomekMX napisał(a):

    > Problem polega na tym.. ze pan Gates ma caly rynek w
    > swoich rekach... i z ta forsa jak ma.... moze wplywac
    > na WSZYSTKO y WSZYSTKICH.
    no i co to znaczy? ze kazdy powinien uzywac outlook
    express jako klienta poczty, ktory ma gdzies wiekszosc
    standardow, rozwala listy watkow, nie potrafi standardowo
    ustawic kodowania, pozwala by petala sie cala masa
    wirusow, albo internet explorera, ktory standardy ma w
    rownie glebokim powazaniu, a popularny jest tylko
    dlatego, ze jest zintegrowany w windows.. i na tym sie
    jego zalezy koncza.
    dziekuje za cudowne wynalazki, ktore wydaje sie, ze sa
    tylko dodatkami do namolnych reklam i spamu..
    najsmutniejsze jest, ze wiekszosc osob nigdy nie przekona
    sie, ze istnieje cala masa lepszych, na prawde darmowych
    alternatyw (a nie darmowych w sensie dokladanych jako
    ochlap do drogiego systemu operacyjnego)...
    i nie mow, ze m$ ma caly swiat, gdyz kazdego dnia slychac
    wiadomosci, o powaznych firmach, ktore wybieraja linuxa,
    albo inny system operacyjny, gdy slyszysz, ze linux
    bedzie instalowany w maszynach sun-a, ibm-a, ze kilka
    poteznych firm jednoczy by wydac ustandaryzowana,
    bezpieczna dystrybucje, ze chociazby lucasarts (ludzie z
    ilm, ci np od efektow w ataku klonow) chwala sie, ze
    wiekszosc scen jest renderowanych na maszynach
    linuxowych, dzieki czemu zyskuje sie kilkadziesiat
    procent wzrostu wydajnosci, o kosztach nie wspominajac..
    w swiecie linuxa dzieje sie cala masa interesujacych
    rzeczy.. wypada tylko liczyc, ze monopol m$ zostanie
    predzej czy pozniej przelamany. i nikomu nie chodzi o
    dominacje linuxa (chociaz by to kazdemu wyszlo na dobre),
    ale na konkurencje, dzieki ktorej sa zawsze korzysci dla
    szarych uzytkownikow.
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.06.02, 00:29
    nie wypada sie zastanawiac co jest lepsze czy jajko czy
    kura, ale dlatego tez uzywam debiana, pakiety *deb i
    system ich obslugi, szczegolnie przy komputerze
    podlaczonym do sieci jest wygodny. rzadko trafiaja sie
    konflikty. ale ja tez wiekszosc rzeczy kompiluje ze
    zrodel.. kazdy system ma swoje + i - i mimo to, ze
    roznic wielkich pomiedzy poszczegolnymi dystrybucjami
    nie ma, to jednak milo miec mozliwosc roznych smaczkow
    linuxowych, tym bardziej mozliwosc wyboru.
    powodzenia z rh
  • Gość: TomekMX IP: 148.230.70.* 20.06.02, 22:15
    Jesli nie jestes analfabeta to tam znajdziesz odpowiedz.
  • Gość: Doki IP: 195.13.26.* 21.06.02, 09:49
    Gość portalu: TomekMX napisał(a):

    > Jesli nie jestes analfabeta to tam znajdziesz odpowiedz.

    Guzik odpowiedz, bo to pisane dla nerdow przez nerdow, dlugie, duzo szukania i
    bez pewnosci, ze cos sie znajdzie. Strata czasu, niestety. A ja nie zawsze czas
    mam.
    Samouwielbienie linuksowcow odnosnie przystepnosci, dokladnosci i dostepnosci
    dokumentacji systemu to najpowazniejsza wada Linuxa, obok tego, jak czesto
    odwolywanie sie do dokumentacji jest konieczne.
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.06.02, 09:51
    .. bo linux wymaga odrobiny inteligencji, a nie
    bezmyslnego klikania.. a ten caly rozdmuchany intefrace
    w kazdym windows wkurza mnie.. by zrobic prosta rzecz
    mozna sie zaklikac na smierc.. dzieki wielkie
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 21.06.02, 09:54
    A co powiesz o MacOS X.... Klikanie klikaniem, a o takiej stabilnosci Linux
    moze pomarzyc....
  • makryba 21.06.02, 10:11
    Mac Os X powstał na bazie Free BSD - systemu również opartego o OpenSource,
    również rozwijanego przez setki deweloperów na cały świecie - non profit. Apple
    zdecydowało się na wykorzystanie *BSD bo ma licencję która
    umożliwia "zamknięcie" zmodyfikowanego kodu - tak że dopisane elementy są
    zamkniete, a np. jądro systemu (Darwin) jest dostępne na zasadach OS, żeby było
    śmieszniej rówmnież na platformę IBM PC.
    Porównanie pracy w konsoli OS X i Linucha - to w zasadzie brak porównań, to ten
    sam komfort, możliwośc skompilowania dowolnego softu dla *NIXów (pod warunkiem
    że ma się oczywiśćie dostęp do żródeł -czyli OS dzieńdobry znów). Gdybym był
    TYLKO windowsowym klikaczem - OS X choć znakomity byłby dla mnie czarną magią -
    zupełnie inne podejście do GUI (choć dla mnie bardziej logiczne - ale dopiero
    po czasie, eech te windziane nawyki) - i to właśnie podobieństwa to Linucha
    pomogły mi oswoić ten system, bo musiałem (powinienem bylem) się na niego na
    chwilę przesiąść. Wrażenie było piorunujące - rozważam nawet zakup własnego
    maczka który udźwignie X'a.
    Reasumując - OS X ma więcej z linuxa niż z wind - to oczywiste. Zresztą wielu
    programistów którzy wcześniej zajmowali się programowaniem OS - pracuje teraz
    dla Apple'a nad rozwojem X - np. koleżka od WindowMakera - zapomniałem nazwiska.
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 21.06.02, 10:17
    Wiem. Chodzilo mi raczej, o pokazanie, ze klikanie nie koniecznie jest zle. :)
    A pozatym, powiedziec ze da sie zrobic za przeproszeniem "kurewnie" przyjazny i
    dobry system "okienkowy"....
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.06.02, 10:32
    Gość portalu: Pri napisał(a):

    > A co powiesz o MacOS X.... Klikanie klikaniem, a o
    takiej stabilnosci Linux
    > moze pomarzyc....
    uhh, interface wyglada zabojczo (o ile ktos lubi takie
    "zaokraglone" motywy, ja nie bardzo, ale to wiadomo
    zalezy od gustu), chociaz linuxowe 'kopie' wcale nie
    wygladaja az tak zle (np gtk-owe aquy czy liquid z kde)..
    a co powiesz na librsvg i wektorowe ikony na ekranie?
    mozesz je odpowiednio skalowac do rozdzielczosci jakiej
    chcesz, nigdy wiecej malych,albo rozmytych ikon w 1280,
    1600 czy wyzej -
    jimmac.musichall.cz/themes.php3?skin=2
    co do stabilonosci osx, wiele bylo slychac, ale chyba
    ciagle sporo brakuje do perfekcji.. ale kto nie marzy o
    powerbooku:) jak na tym musi slicznie smigac debian ppc :)))
    ok, mecz sie skonczyl, czas zaczac sie czyms powazniejszym:>
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 21.06.02, 10:36
    Jesli chodzi o stablinosc, mialem okazje calkiem sporo pracowac na nim i powiem
    ze naprawde robi wrazenie. Zgrywanie i kompresja video w locie, nagrywanie
    plytki cd-rw, sluchanie mp3 z dysku i jeszcze pisalem sobie tkscik w
    edytorze...i wszystko smigalo bez problemu...naprawde robi wrazenie. Gdyby
    szwindows dzialal tak jak OSX...eeeeech coz by to byla za przyjemnosc....
  • Gość: Doki IP: 195.13.26.* 21.06.02, 14:19
    Widzisz, inteligencji to ja mam, nie chwalac sie, wiecej niz odrobine, a juz na
    pewno wiecej niz przecietna osoba, ktora pracuje z pecetem. Skoro mnie sprawia
    to trudnosc, to znaczy, ze dla zwyklego klikacza to jest nie do przejscia.
    Prawdopodobnie inteligencji to ja mam dosc, ale czasu/cierpliwosci nie.
  • vladip 21.06.02, 18:25
    Gość portalu: kell napisał(a):

    > .. bo linux wymaga odrobiny inteligencji, a nie
    > bezmyslnego klikania..
    przykro mi że muszę cię uświadomić ale świat składa się właśnie z bezmyślnych
    klikaczy, a przykładowej pani "Zosi" wystarczy informacja pt "aby uruchomić LEX`a
    musi pani kliknąć 2 ikonkę od góry"
    a tak BTW jest LEX na linuxa?
    tak więc to jest właśnie przyszłość linuxa jeżeli ma być używany jako workstation
    żeby lepiej uświadomić ci problem .. ostatnio spotkałem się z ludzmi dla których
    zwykłe archiwum zip a nie w formie samorozpakowujacego się pliku jest problemem
    nie do przejścia...
    welcome to the real world
    pzdr
    vladip
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.06.02, 19:29
    ale nie popadajmy w skrajnosci. takie osoby z kazdym
    windosem tez beda mialy problemy. bo cos sie zapsuje, a
    to word zrobi cos nie tak, drukarka nie chce dzialac..
    sadzisz, ze ktos kto ma problemy z zipem bedzie
    potrafil bezproblemowo skonfigurowac swoj system?
    tylko, ze zamiast zagladac w jakies how-to, bedzie
    zerkal do jakiejs ksiazki "for dummies".. moze jeszcze
    nie teraz, ale linux coraz bardziej sobie radzi z
    bezproblemowym instalowaniem systemu, srodowisko
    graficzne daje bardzo duza kontrole nad samym systemem,
    jak ktos nie chce sie bawic w edycje plikow.
    wiecej mozliwosci nigdy nie bylo zle. to, ze system
    daje ci dokladny wybor co instalujesz to zle? skoro
    mozna dac standardowa instalacje pakietow. czy to zle,
    ze zamiast wyklikiwac konfiguracje mozesz tez
    wyedytowac odpowiednie pliki? np nikt nie kaze np bawic
    sie w kompilacje kernela dopieszczonego pod wlasny
    system, mozna uzywac dystrybucyjnego, tez dziala..
    wiecej mozliwosci i calkowita kontrola nad systemem
    powinna tylko cieszyc, a nie zaraz krzyczec "bo to za
    trudne"..
    moze jeszcze nie teraz, ale za 1-2 lata dystrybucje
    ktore skupiaja sie na prostocie uzytkowania (mandrake,
    poniekad redhat) nie beda niczym ustepowac innym
    systemom. chyba, ze dla ciebie juz sam fakt, ze cos
    wyglada inaczej jest nie przeskoczenia..
    a moze masz racje.. swiat jest pelen bezmyslnych
    win-drones..
  • vladip 21.06.02, 19:51
    właśnie.. za 1 - 2 lata.. pozytywnym objawem jest to że linux zaczyna być
    używany przez samorządy.. narazie suse w Niemczech a Mandrake we Francji (o
    tych wiem), to powinno dać "kopa" rozwojowi tego systemu.. tyle że narazie są
    to wersje serwer..
    no i jeszcze jedno.. każdy kraj wspiera własną firmę...
    pozostaje nam czekać na PLD S.A. ...;))
    aha z uporem będę wracał do kwestii oprogramowania.. wybór narzędzi niby jest
    duży, ale do windows mu jeszcze baaardzo daleko, te kilka programów nie
    załatwia sprawy.. potrzeba aplikacji biznesowych no i gier...
    pzdr
    vladip
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.06.02, 20:48
    moze dlatego sie nie bardzo rozumiemy.. bo apps biznesowe
    i gry sa w ogonku moich zainteresowan.. do zycia nie sa
    potrzebne:)
  • vladip 21.06.02, 21:40
    Gość portalu: kell napisał(a):

    > moze dlatego sie nie bardzo rozumiemy.. bo apps biznesowe
    > i gry sa w ogonku moich zainteresowan.. do zycia nie sa
    > potrzebne:)

    widzisz, ja ci tylko chcę uświadomić to, co niestety rzadko zauważają ludzie
    zajmujący się programowaniem czy administracją systemów... a jeszcze rzadziej
    studenci.. dla 99 % ludzi komputer to tylko narzędzie, a narzędzie ma przede
    wszystkim wykonywać bezproblemowo swoją funkcję bez zgłębiania się w szczegóły...
    pamiętaj więc że na końcu "łańcucha pokarmowego" znajduje się ZU i to on tak
    naprawdę decyduje...
    pzdr
    vladip

  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.06.02, 22:35
    ze komputer sie uzywa do gier? chwile.. browser
    (mozilla, galeon, konqueror), cos do maili (pine, mutt,
    balsa, evolution, tony tego), newsow (pan, slrn, kmail,
    etc), cos do muzyki (xmms), video (mplayer), dvd
    (xine), irc (bitchx, ircii, niesamowity xchat), klient
    do aim, icq, gg bez reklam (gaim - wszystko w
    jednym..), cos do grafiki (gimp, gqview, gthumb,
    blender do grafiki 3d), jakies biurowe uzytki (open
    office, abiword, kword + bardziej skomplikowane cuda w
    stylu TeXa).. powiedz mi, czego jeszcze przecietnemu
    uzytkownikowi procz gier brakuje? o narzedziach
    programistycznych nie bede wspominal, bo jest tego na
    tony, wszystko super udokumentowane.. wiele z tych
    programow jest niesamowicie dopracowanych, dlugo
    musialbym szukac ich widowsowych odpowiednikow, ktore
    by sie rownie milo uzywalo, ale mowimy o PRZECIETNYM
    uzytkowniku, wiec bez tekstow, ze jakis tam super hiper
    specjalistyczny jest potrzebny
  • vladip 21.06.02, 23:04
    Gość portalu: kell napisał(a):

    > ze komputer sie uzywa do gier?
    brawo!!! zgadłeś !!!
    rynek gier w Polsce to lekko licząc jakieś 100 mln zł, a popatrz sobie na skalę
    piractwa i wtedy okaże się że prawdziwa jego wartość jest spokojnie 10x większa
    <ciach>
    powiedz mi, czego jeszcze przeciętnemu
    > użytkownikowi prócz gier brakuje?
    a czego brakuje to pisałem już wcześniej (gdzieś na tym wątku)... generalnie
    brakuje tego do czego są ludzie przyzwyczajeni... ot choćby taka prosta sprawa...
    instalacja programu - wkładasz płytkę, klikasz, program się instaluje, używasz
    go, to w linuxie jest dopiero w powijakach, no i brak lokalizacji systemu.. choć
    i tak jest o niebo lepiej niż było jeszcze 6 mies temu
    sorry że znowu nieco osobiście, ale jak idzie reszcie twojej rodziny korzystanie
    z linuxa? (nie musisz oczywiście odpowiadać, ale zastanów się proszę jak to
    wygląda wśród ludzi nie związanych z IT)
    pamiętaj że dla kogoś kto pracuje na komputerze np jako grafik przesiadka z
    corela na coś innego to koszt w postaci dodatkowego szkolenia...
    a linuxa w szkołach nie ma i narazie nie szykuje się żeby był...:((
    pzdr
    vladip
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.06.02, 23:42
    hehe:) no patrz.. np w gnome+nautilus, otwierasz
    nautilusa, znajdujesz miejsce gdzie jest plik ktory
    sciagnales, albo gdzie jest na plytce i sie program
    instaluje.. albo uruchamiasz red carpet tez klikasz i
    tez sie program instaluje.. albo wpisujesz apt-get
    install nazwa_programu i program sam sie sciaga z netu
    i za chwile mozesz go uzywac.. chcesz nowa wersje? nie
    ma problemu, najczesciej jedna komenda odpowiednie
    skrypty sciagna z sieci i uaktualnia wersje programow..
    ale to trzeba jeszcze chciec.. jezeli to jest
    skomplikowane, to ja sam nie wiem czego ty oczekujesz
    nikt grafikowi nie kaze np grafikowi kasowac wszystkich
    swoich programow. po malu moze sie przekonac, ze
    narzedzia pod linuxa sa ciekawsze, czesciej
    uaktualniane i najczesciej zupelnie darmowe.. ale znowu
    trzeba chciec, a nie samemu sobie podkladac kamienie
    pod nogi i uparcie twierdzic, ze sie nie da
    EOT
  • Gość: vladip IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 00:47
    zrób tak z divx ;))
    PS
    ja nie chcę udowodnić że linux jest zły tylko że nie jest wytarczająco dobry...
    (oczywście mówimy cały czas o workstation)
    w porównaniu z tym jak pierwszy raz instalowałem red hata (chyba to był 4.coś )
    postęp jest gigantyczny, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, a wdalszym ciągu
    po banalnej instalacji MDK 8.2 część plików musiałem edytować ręcznie (ot
    choćby uruchomienie głupiego kółka w myszcze)
    teraz już faktycznie EOT
    pzdr
    vladip
  • Gość: ktosik IP: *.ipt.aol.com 01.07.02, 19:25
    Gość portalu: kell napisał(a):

    > .. bo linux wymaga odrobiny inteligencji, a nie
    > bezmyslnego klikania.. a ten caly rozdmuchany intefrace
    > w kazdym windows wkurza mnie.. by zrobic prosta rzecz
    > mozna sie zaklikac na smierc.. dzieki wielkie

    Po co podajesz jakies linki o srodowiskach graficznych linuchow i do tego sie
    nimi zachwycasz, skoro nie cierpisz klikania. Przeciez to sie kupy nie trzyma.
    A co do pomocy innych linux'owcow to pierwsza odpowiedzia na jakis problem jest:
    "Poczytaj sobie HOWTO lub manuale". czy to tak trudno sklecic jakas konkretna
    odpowiedz?
  • kuba_o 20.06.02, 21:09
    To moze i ja wtrace swoje trzy grosze:
    Od kiedy pracuje uzywajac Linuxa, przestalem wyslec o
    zmianie zawodu. Teraz jak mam naprawic cos w windowsie
    ciarki mnie przechodza. Wlasnie teraz naprawiam
    windziany problemy z mojego desktopu (linux): uzywajac
    darmowego programu VNC, ktorym lacze sie z winda.
    Przedtem zainstalowalem office i caly software na
    kompie w sasiednim budynku, nie ruszajac sie z miejsca.
    Wiem, mozna tak i z Windowsem. Ale w ten sposob jest
    taniej i przyjemniej. W miedzyczasie, pisze do Was, a
    na paru otwartych okienkach widze co sie jeszcze dzieje
    w sieci.
    Calkiem wyrzec sie windowsow nie moge. Pod biurkiem
    chodzi backup serwer dla wszystkich MACow. W domu
    uzywam programu Cakewalk, ktory niestety chodzi pod
    windows.
    Dzieki temu, ze zainteresowalem sie Linuxem pare lat
    temu, mam teraz fajna prace. I tak by zasilal szeregi
    bezrobotnych.
    pozdr.
  • alfalfa 20.06.02, 21:20
    Masz rację - wszystko o czym piszesz można zrobić z windy z odpowiednim
    oprogramowaniem. Podobnie na NetWare (ZEN). I zgadzam się że poznać Linuxa
    warto i jesli się jest informatykiem to nawet trzeba ale ... to jest cholernie
    powolny proces a przecież ile razy mam zaczynać od zera? Albo inaczej, dlaczego
    ten system jest tak odmiennie konfigurowany i dlaczego brak spójnych procedur?
    Na jakiej dystrybucji pracujesz? Czy gdy pojawi się następna zmieniasz
    instalację, uaktualniasz? Jak łatwo znając np. Mandrake jest to samo
    skonfigurować w Debian albo RedHat?
  • alfalfa 20.06.02, 21:08
    Przeszkadza mi np. że w każdej dystrybucji nawet howto jest inaczej wywoływane!
    Mam książki i nawet namiar tel do koleżki który działa b.sprawnie na Debianie i
    okazuje się że do skonfigurowania RedHat się nie zabiera bo demony inne itd. I
    to ma być łatwe i stabilne? Skoro nawet profes. jest praktycznie przykuty do
    jeden dystrybucji? Jasne, że pamietam jakie miałem problemy początkowo z DOSem
    więc staram się byc cierpliwy ale np. brak mi clienta dla NetWare i niech mi
    nikt nie mówi że to kwestia ignorancji (bo to mnie wkurza kompletnie!) Czytam
    te howto i inne i za cholere mi to nie idzie!
  • Gość: TomekMX IP: 148.230.70.* 20.06.02, 22:12
    Jesli chodzi o to... to Windows moze sobie pomazyc o
    czyms podobnym do Ximian Desktop (www.ximian.com)...

    Sluchaj... jesli myslisz, ze instalacje programów w
    Windowsie sa latwe... to jestes bardziej niz
    zagubiony!!!! Powinienes poznac RedCarpet w Ximianie...
    czy "ports" z FreeBSD... etc.!!!!!

    Chodzi o to, ze jak czlowiek sie do czegos przyzwyczaji
    to mysli, ze juz nic innego nie istenieje!!!! I to jest
    wlasnie problem!!!!

    Tomek

    Przyklad: siec w Windowsie w porównani z ta sama siecia
    w systemie Sun Ray jest o 80% drozsza i tak samo
    funkcjonalna!!!!! Dlaczego uzywsz siec w Windowsie -
    topisz sie w forsie??? Oczywiscie!! Nie wszedzie mozna
    tak od razu sie zmienic na Sun Ray!!!
  • Gość: lenox IP: *.eed.ericsson.se / 164.48.140.* 28.06.02, 17:42
    no i trzeba miec iq powyzej 90. Laik nie mial
  • Gość: lenox IP: *.eed.ericsson.se / 164.48.140.* 28.06.02, 17:41
    laik
  • Gość: WinNieT IP: *.swarzedz.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 13:18
    Wg. tych kryteriów tym guru dla was mogla by być moja
    13 letnia córka.
  • Gość: Śnieżka IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 08:40
    Do OpenOffice.org Guru??? Kto ci piesze teksty, chyba
    są z przeceny albo z Microsoftu. Rozmawiałem z nimi na
    temat MS Office i OpenOffice. Nie mają żadnych mądrych
    argumentów, nie wiele brakło a przekonał bym ICH
    konsultatnta do zmiany pakietu biurowego.
  • Gość: MiSio IP: *.com / 10.10.233.* 20.06.02, 18:02
    Gość portalu: kell napisał(a):
    > ale linuxa nie uzywa sie dlatego. najwazniejsza jest
    > wolnosc, wolne oprogramowanie...

    brzmi romantycznie.
    :-))
  • Gość: me IP: *.home.cgocable.net 01.07.02, 01:54
    Gość portalu: MiSio napisał(a):

    > <a href="http://www.safenetworks.com/Linux/linux.html"target="_blank">www.safen
    > etworks.com/Linux/linux.html</a>
    >
    >
    > :-)
    >


    to nie jest lista dziur w linuxie tylko lista problemow, ktore zostaly naprawione do roku 2000 zrowno w linuxie jak i w programach dzialajacych w linuxie. np: xpdf | [13th Oct 2000 - Last update] nie jest problemem linuxa tylko kogos kto napisal xpdf, to tak jakby bapadac na MS za to ze Adobe spieprzyl Adobe Reader.

    tak wiec uzywasz chwytow typowego micro$oftowego trepa.
    jak zadanie na wieczor proponuje znalezienie listy obecny problemow w winblows, a na przyszlosc jesli szukasz bledow w linuxie to szukaj ich w linuxie a nie w programach, kotre sa pod linuxa napisane - to spora roznica
  • vladip 20.06.02, 18:01
    o tym to już całe tomy napisali..
    ale moje doświadczenia są takie...
    jest to fajny system choć jego przydatność jako workstation jest hmm średnia
    za przemawia oczywiście cena...
    natomiast różnie wygląda sprawa z używaniem tego systemu w codziennych
    zastosowaniach
    jeżeli chodzi o pocztę, internet, grupy dyskusyjne to tu nie ma problemu..
    właściwie jest wszystko z wyjątkiem IE ;)) trudność może jedynie sprawić
    ustawienie polskich znaków
    podobnie nie miałem problemów z linuxem w sieci lokalnej
    natomiast nie polecam linuxa jako system bez dostępu do netu.. nawet tylko z
    modemem jego użyteczność będzie zdecydowanie mniejsza
    przy pisaniu i edycji tekstów... moim zdaniem nastąpił ostatnio baardzo duży
    krok do przodu w postaci open office (lekki, łatwy, miły i czyta doc ;) )
    jeżeli chodzi o grafikę to jest odpowiednik photoshopa o podobnych
    możliwościach - nazywa się gimp, nie ma natomiast czegoś na miarę corela.. no i
    nie wiem jak wygląda sprawa z grafiką 3d, ale z AFAIR nie ma 3d studio max ani
    niczego podobnego, czyli generalnie z grafiką jest średnio
    jeżeli chodzi o oglądanie tv - da się zrobić
    filmy z divx też się da.. ale może to być trudne dla początkującego
    rzeczy które fatalnie wyglądają na linuxie to gry.. tu niestety klapa na całej
    linii, praktycznie jedyna gra wydana na linuxa to Q3 (była firma która
    próbowała zarobić na wydawaniu gier ale zbankrutowała..:((
    oczywiście da się pograć ale wymaga to emulowania windows.. co moim skromnym
    zdaniem nie ma sensu..
    podobnie kiepsko wygląda sprawa jeżeli chciało by się na linuxie oprzeć jakiś
    biznes, a powodów jest kilka
    - brak płatnika pod linux (jest projekt i chyba jakieś wczesne beta fazy)
    - doc jako "środek" powszechnego użytku
    - brak programów specjalistycznych (finansowo księgowych; magazynowych i innych)
    - brak (lub bardzo niewielka ilość) firm oferujących wsparcie (generalnie na
    linuxie u nas jeszcze raczej się nie zarabia)
    dodam jeszcze brak pełnej lokalizacji systemu (choć i tak wygląda to lepiej niż
    jeszcze kilka lat temu), no i kłopoty ze sprzętem (np niektóre winmodemy)
    tak więc moim zdaniem linux jest fajnym systemem, ale... z punktu widzenia
    przeciętnego usera.. narazie jako 2 system (warto poznać, niekoniecznie trzeba
    wykasować windows)
    a co do stabilności... przy przeciętnym używaniu windowsa 98, office + czasem
    jakieś gry + duużo internetu ostatni zwis miałem jakieś hmm 3 miesiące
    temu... tak więc stabilnością w moim przypadku linux raczej nie zdobędzie
    radykalnej przewagi
    jeżeli chodzi antomiast o trudność linuxa.. tak to już jest.. że nawet mając
    graficzne narzędzia konfiguracji najprościej jest ręcznie wyedytować
    odpowiednie pliki...
    pzdr
    vladip


  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.06.02, 20:54
    vladip napisał(a):

    > jest to fajny system choć jego przydatność jako workstation jest hmm średnia
    > za przemawia oczywiście cena...

    Dokładnie. A jeszcze gorzej robi się, mówiąc że Linux jest super dla
    każdego, że Mandrake itp. Tym można tylko zniechęcić. W przypadku
    Linuksa, trzeba pewnym rzeczom poświęcić trochę czasu, uwagi.
    Niektórym to sprawia radość, satysfakcję a innych do szału doprowadza.
    Ktoś nie chce się bawić, woli wyklikać. Gdy mu później nie działa,
    przeinstalowuje Windows i znów hula...

    > natomiast różnie wygląda sprawa z używaniem tego systemu w codziennych
    > zastosowaniach
    > jeżeli chodzi o pocztę, internet, grupy dyskusyjne to tu nie ma problemu..

    A najpiękniejsze jest to, ze można wszystko z konsoli. ;) Tak jak ja
    teraz.

    > podobnie kiepsko wygląda sprawa jeżeli chciało by się na linuxie oprzeć jakiś
    > biznes, a powodów jest kilka
    > - brak płatnika pod linux (jest projekt i chyba jakieś wczesne beta fazy)
    > - doc jako "środek" powszechnego użytku
    > - brak programów specjalistycznych (finansowo księgowych; magazynowych i innych
    > )
    > - brak (lub bardzo niewielka ilość) firm oferujących wsparcie (generalnie na
    > linuxie u nas jeszcze raczej się nie zarabia)
    > dodam jeszcze brak pełnej lokalizacji systemu (choć i tak wygląda to lepiej niż

    Główną rzeczą, która odstrasza to ... brak wsparcia technicznego. Jak
    ktoś napisał, wszystko opiera się na 'guru'. Gdy system musi być
    niezawodny, w firmie (np. baza danych) kto postawi to na linuksie? Jak
    się posypie, ktoś musi za to odpowiadać. Jeden guru? A w przypadku błędów
    w oprogramowaniu, to wysłać info o 'bugach' i czekać, albo brać się za
    źródła i poprawiać (to powodzenia...).
    Owszem na firewalla, routera itp. jest super. Ale to nie wszystko.

    > jeżeli chodzi antomiast o trudność linuxa.. tak to już jest.. że nawet mając
    > graficzne narzędzia konfiguracji najprościej jest ręcznie wyedytować
    > odpowiednie pliki...

    Ja osobiśnie nie mam zaufania do jakichś 'setupów' czy 'linuxconfów'.
    Lepiej samemu (no nie samemu tylko z vimem;)).

    Zresztą ponoć *BSD jest lepsze ;). Przerzucę się, jak tylko 'położę'
    slacka (stawia opór;)).

    Ps. Nie czytałem statystyk o błędach w Windows i Linux, zapodanych przez
    kogoś tutaj. Ale tylko tak się zastanawiam, co mają na uwadze mówiąc
    Linux i Windows. Czy biorąc pod uwagę błedy w linuksie, bierze się tylko
    jądro, czy także inne np. różnorakie demony (poczty, ...). A czy w
    Windows bierze się pod uwagę np. błędy w IE, w OE (czy OE poprawnie już
    oznacza sygnatury?). OE i IE to chyba integralna część systemu Windows.
    Bo Linux o ile się nie mylę to tylko jądro (a może się mylę). Czy sendmail
    to Linux?

    pozdr
  • Gość: Doki IP: 5.3D* / *.tiscali.be 20.06.02, 20:55
    Stabilnosc: Linux jest stabilny, choc Win2000 i XP to
    duzy krok naprzod.
    Przyjaznosc uzytkownikowi: sam uzywam Mandrake 8.1 i
    niestety, wszystko na piechote, z konsoli tekstowej.
    Tak jest lepiej, choc duzo wolniej. Linux jest dla
    ludzi, ktorzy chca i moga poswiecac dni i tygodnie na
    szlifowanie systemu, a nie dla tych, co po prostu
    potrzebuja narzedzia do pracy. Nagle okazuje sie, ze w
    komputerze jest winmodem, ze mysz nie taka, ze nie ma
    sterownika do karty video... to wszystko przerabialem,
    zaciskam zeby i powoli skladam system, ale poki co
    czesc pracy musze robic pod Windowsami, bo inczej nie
    zrobie nic.
    Linux zadowala sie niezbyt wyzylowanym sprzetem. teraz
    np pisze na kompie, ktory juz pod WinME chodzil
    irytujaco wolno, a do XP w ogole jest ponizej
    minimalnych wymagan sprzetowych. I dziala!
    Niedlugo Microsoft nie bedzie juz sprzedawal
    oprogramowania, a wynajmowal, i wszyscy trafimy do jego
    kieszeni, no i w dodatku juz nie bedzie mowy o
    instalowaniu dziesiatek kopii systemu z jednego
    CD-ROMu. Bedzie drogo... Chyba ze bedzie sie mialo
    system open source. Widze umiejetnosc poslugiwania sie
    Linuxem jako zabezpieczenie na przyszlosc.
    wniosek: warto sie pobawic, jesli masz czas, ale jesli
    koputer to nie tylko hobby, ale narzedzie pracy, zrob z
    tego dual boot machine
  • Gość: Doki IP: 5.3D* / *.tiscali.be 20.06.02, 21:01
    Bylbym zapomnial: wsparcie uzytkownika. Czesto faq, man
    pages itp sa pisane przez nerdow dla nerdow. Konia z
    rzedem temu, kto po pierwszym czytaniu zrozumie chocby
    10% z man pppd na przyklad. A dajcie laikowi
    skompilowac jadro. Mnie wyszlo za trzecim razem, po
    trzech dniach prob. Moze jestem tepy, ale automount za
    chinskiego boga nie dal sie uruchomic. Nie szkodzi, i
    tak wole montowac recznie, ale wkurza mnie, ze nie moge
    tego przeskoczyc.

    No i podstawowa zaleta: linux zawiera wiecej narzedzi
    przydatnych w piractwie, hackerstwie i takich tam: do
    najdrobniejszego szczegolu konfigurowalny TCP/IP stack,
    narzedzia do wykonywania kopii z roznych nosnikow, do
    edycji dyskow itp.
  • alfalfa 20.06.02, 21:12
    Popieram. Sam się z tym systemem męcze i mnie cholera bierze. Np. czasem mam
    wrażenie że najłatwiej jest nie dodawać rpm (rh) tylko od nowa zainstalować
    CAŁY system z brakującymi wtyczkami. :/

    pozdr.
  • kuba_o 21.06.02, 04:20
    Odpowiem koledze;
    Pracujemy z Red Hatem 7.1. Wersja ani dystrybucja nie
    ma tu wiekszego znaczenia, poniewaz wszystkie sa do
    siebie podobne, moze z wyjatkiem Debiana i z reguly
    wersje sie zmienia rzadko. Wlasnie konczymy "upgrade" z
    Red Hat 6.2 na 7.1. Korzystamy duzo z Ximiana, (Red
    Carpet) i jego pakietow rpm, choc osobiscie bardzo
    przypadl mi do gustu Debian. Sa tez i problemy, nawet z
    instalacja, zwlaszcza gdy mamy do czynienia ze starszym
    sprzetem (laptopy!). Oczywiscie, by poznac dobrze nowy
    system, trzeba poswiecic sporo czasu i niestety tak
    jakby zaczac od nowa. Sam sie ucze i tez mnie czasem
    szlag trafia, ale tak to ja lubie..
    Pozdr.
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 21.06.02, 07:59
    Czytajac wasze posty, i patrzac na wlasne doswiadczenia przyszla mi do glowy
    taka oto konkluzyjka :) :
    - Linux = swietny system, ale trzeba nad nim duzo (a nawet bardzo duzo)
    posiedziec - (odkrylem Ameryke :). Co za tym idzie siec oparta li tylko na
    kompach z linuxem, bedzie sie swietnie sprawdzac w firmie, gdzie (l)userami sa
    sami informatycy z zacieciem do tego systemu....
    - Wiele, bardzo wiele, wody w Nilu uplynie, nim korporacje zaczna uzywac linuxa
    jako klasycznej workstacji:, poniewaz):
    1 instalacja - jesli w poniedzialek przychodzi 20 komputerow
    i trzeba je w przeciagu 8h wymienic uzytkownikom....W windowsie jest to do
    zrobienia w ciagu max. 4h, nie wyobrazam sobie tego przy linuxie...
    2 "trudnosc" eksploatacji - wyobrazacie sobie, jakie naglady
    musiala by poniesc korporacja zatrudniajaca 200-250 tys. pracownikow w skali
    swiata???
    3 CENA - dla wiekszosci firm, darmowosc linuxa i programow
    do niego wcale nie jest zaleta, wrecz przeciwnie... Cena zakupu XXXX liczby
    licencji na kazdy potrzebny program = koszt. Dla korporacji tej wielkosci, nie
    sa to sumy powdujace utrate plynnosci finansowej. Koszt sie szybko zwroci,
    licencje sie zamortyzuje itp.... Nie ma co wierzyc w to, ze dla firm w tej
    chwili najwazniejsza jest redukcja, z tym ze nikt nie zredukuje kosztu do
    poziomu na ktorym wykoncza go podatki....
    Kolejna sprawa to kwestia mozliwosci pracy z Windowsem. Nie oszukujmy
    sie, w windowsie tez mozna zrobic duzo, a wlasciwie wszystko zdalnie. Od czego
    pakiet SMS czy ZAK? SMS'em - moge robic wszystko - od instalacji zdalnej i
    automatycznej oprogramowania - np. na 1000 komputerow jednoczesnie, po
    wyszukiwanie plikow, przejmowanie stacji itp. VNC? - prosze bardzo pod
    windowsem tez go uzywam. Ale do SMS'a mu daleko, baaaaardzo daleko.
    Nie ma co sie oszukiwac, linux musi przejsc jeszcze bardzo dlugo droge
    abby dojsc do poziomu windy (choc zycze mu jak najlepiej bo jest fajny i go
    lubie). N ie chodzi tylko o stabilnosc, ale tez o mozliwosci pracy w domenie.
    Dla korporacji (sorry ze tak wracam, ale ten tema znam najlepiej), siec
    domenowa to podstawa, moja firma zatrudnia okoklo 250 tysiecy ludzi na swiecie,
    stacj roboczych mamy okolo +/- 200 000, roznia sie od siebie (pod kwestia
    sprzetu) ale wszystkie dzialaja bez zarzutu pod NT, wyobrazacie sobie
    konfigurowac na calym swiecie pod to linuxa???? Ja nie. Poza tym problem braku
    oprogramowania. Widzieliscie gdzies SAP R/3 pod Linuxa?

    Dlatego, linux jest ok. ale dla mnie raczej jako ciekawostka, jako
    przelamanie monoplu MakroSyfu. Jako system, ktory uwielbiam poznawac i meczyc,
    ale niestety swiata on nie podbije.... a szkoda
  • makryba 21.06.02, 10:19
    > 1 instalacja - jesli w poniedzialek przychodzi 20 komputerow
    >
    > i trzeba je w przeciagu 8h wymienic uzytkownikom....W windowsie jest to do
    > zrobienia w ciagu max. 4h, nie wyobrazam sobie tego przy linuxie...
    >
    przy odpowiednich skryptach (1h godzina pracy człowieka który wie co robi) system
    zainstaluje się z dyskietki, przez sieć sam, nawet w niedziele wieczoram , nawet
    na 200 kompach
    2 "trudnosc" eksploatacji - wyobrazacie sobie, jakie naglady
    >
    > musiala by poniesc korporacja zatrudniajaca 200-250 tys. pracownikow w skali
    > swiata???
    nakłady na kilku zdolnych Adminów, a nie tylk otych MS certified, którzy z
    problemem typu instalacja drukarki dzwonią na Hotline - jak robił kultowy "pan
    Bronek" w mojej poprzedniej firmie. (W dodatku uważał on że odsłuchwanie CD audio
    strasznnie niszczy sprzęt i naraża nas na rozprzestrzenianie groźnych wirusów -
    poprzez cddb.com czy freeedb.org zapewne :) )
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 21.06.02, 10:29

    >(1h godzina pracy człowieka który wie co robi) system zainstaluje się z
    dyskietki, przez sieć sam, nawet w niedziele wieczoram , nawet na 200 kompach
    ZAK - w windach tak jest od dawna, zadna nowosc....

    > nakłady na kilku zdolnych Adminów, a nie tylko tych MS certified, którzy z
    > problemem typu instalacja drukarki dzwonią na Hotline
    to nie tylko kwestia adminow, chodzi, co napisalem dalej o cala mase dodatkowych
    kosztow, ustawien etc. etc. . A takich adminow jak mowisz nigdy nie spotkalem.
  • makryba 21.06.02, 11:12
    a ja spotkałem - w fimie w której jest wdrożona największa w polsce instalacja
    MS Exchange. Admini są na tyle ignorantami że nie zachowali podstawowych
    zasad!! Brak redundantnego łącza? OK może nas na to nie stać (choć stać nas na
    1500 instalacji w2k) ale brak kolejkowania poczty przy padzie łącza, a dialogi
    w stylu:
    -Poczta nie dochodzi do klienta...
    -Dzwonił pan do niego?
    -Tak
    -I nie dochodzi do wszystkich?
    -Nie wiem do wszystkich nie dzwoniłem...
    -Po południu albo wieczorem naprawimy, niech pan zadzwoni do kogo się wysłało a
    do kogo nie... a do tych co nie doszło niech pan wyśle faxem.
    -Ale ja wysłałem 60 str, dokument do 150 osób...
    -Nooooo to nic dziwnego że pan nam skrzynki zapycha!!!!
    [i tak w koło maciej] a facet miał certyfikatów na pół ściany
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 21.06.02, 11:18
    HEHEH, az sie prosi o nowy watek....Ladne osly....Podoba mi. ALe niestety nie
    mialem okazji spotkac takich glabow...szkoda
  • makryba 21.06.02, 11:20
    Nie chce tutaj prowadzić kolejnej świętej wojny, ale ludzi się przyzwyczaili że
    Win jest taki user friendly że nic nie trzema przy nim wiedzieć tylko "point
    and click"
    jak nie ma wizarda - to się nie da zrobić
    jak trzeba ręcznie zmodyfikować conf'a - to nie bezpieczne bo system za każdym
    razem ostrzega "Uwaga...!!!!"
    A jak słyszę na tym formum że zamiast instalować rpm (Ludzie RedHat jest jedną
    z najbarzdziej przyjaznych dystrybucji linuxa!!!!!) lepiej jest przeinstalować
    system to się zapieniam - ludzie!!! linuch to nie windows, zgadzam się że jest
    pisany do innych zastosowań (głównie serwerowych)ale na desktopie nikt go tak
    nie obciąża, a są serwery które pracują po 10o 000 godzin bez restartu, gdzieś
    była taka strona ze statystykami, i te serwery są katualizowane, instaowane
    jest oprogramowanie, dodawani usówani userzy...
    ale jak ktoś się wychował w dzielnicy windowsów to dla niego najprostze i
    jedynie słuszne rozwiązanie to "format c: i reinstalka"
    ludzie!! komputery są od używania a nie instalowania!! raz zainstalowany i
    skonfigurowany linux (czy inny *NIX) może żyć wiecznie, chyba że mu prąd
    wyłączą...
  • alfalfa 21.06.02, 14:25
    Kolego, ja nie twierdzę, że nie masz racji ale uważam że jesli do
    zainstalowania np. drukowania ma kolejce z NetWare próbuję doinstalować rpm ncp
    a ten mi na to że brak dodatkowych 15 rpm (!) to trochę mnie
    to "martwi"...Czasem po prostu wydaje się że łatwiej by było od początku
    zainstalować cały system z funkcjami które okazały się brakować (i wcale nie
    twierdzę że to dobra droga, ale być może szybsza).
  • makryba 21.06.02, 14:42
    Jak instalujesz system z przeznaczeniem pod serwer to mniej więcej wiesz na
    początku co będziesz potrzebował - a graficzne nakładki na rpm pozwalają
    wybrać "jednym kliknięciem" wszystkie dependencies i po sprawie... nie widzę
    problemu - widze natomiast problem w przeinstalowywaniu serwera ze wszystkimi
    jego konfiguracjami, łatkami (nawet jeżeli to jest mały linux+apache+php+sql =
    to zajmuje to trochę czasu) - lepiej zainstalować, choćby ręcznie tych kilka
    rpm'ów lub zainstalować RedCarpet bo tam to działa jak po maśle.
  • alfalfa 21.06.02, 14:53
    Jakie nakładki do zaznaczenia depende. rpm masz na myśli?
  • makryba 21.06.02, 15:24
    gnorpm (Gnome), package (KDE)
  • alfalfa 21.06.02, 15:42
    W Gnome się nie "bawię" a package w KDE znam i właśnie tam czytam ile i jakie
    rpm potrzebuję dodać (dependencies, ileśtam juz dodałem było bardzo fajnie...).
    Pojawiają się z tym problemy (np. wystarczyło, że podczas instalacji pominąłem
    kwestię myszki Logitecha ze scrollem i puściłem Generic a dodać rpm nie bardzo
    można, szukałem na inecie i w manualu i jakoś nie widzę) ale nie o to głównie
    chodzi a o to że tych rpm`ów trzeba szukać (i dobrze jak są na instalce a nie w
    inecie, swoją drogą w rh7.2 są dwie instalki i na kazdej katalog z rpm`ami :)
    po jednym i dodawać a czasem jest ich potrzebnych kilkanaście (a mam zepsuty
    flop, więc ciągnę przez sieć). Ja nie uważam zeby to było niemożliwe (żeby było
    trudniej to robię to na notebooku) ale z całą pewnością jest upierdliwe.
  • alfalfa 21.06.02, 16:04
    Zgoda. I dzięki za linki.

    pozdr.
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.02, 18:51
    :) kto tobie powiedzial, ze potrzebujesz jakis
    specjalny sterownik do myszki w rpm? wszystko co masz
    jest juz w systemie. wiec sa 2 metody.
    1 (wg mnie prostsza)
    zagladasz do /etc/X11/XF86Config-4
    szukasz
    Section "InputDevice"
    Identifier "Configured Mouse"
    ^^^^^^^^^^ moze byc inna
    ustawiasz (albo zmieniasz o ile nie masz)
    Option "Protocol" "IMPS/2"
    Option "Emulate3Buttons" "true"
    Option "ZAxisMapping" "4 5"
    ^^^^^^^^^^^^ magiczny scroll

    restartujesz Xserver i cieszysz sie scrollem mychy

    2 (trudniejsza)
    odpalasz graficzny konfig xf86cfg, klikasz na myche,
    wybierasz configure mouse i ustawiasz odpowiednie
    opcje.. (protocol musi byc intellimouse ps/2, w options
    dodaj ZAxisMapping "4 5")

    jak masz dalej jakies problemy to zapraszam na
    folekm(at)rogers.com

  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.02, 18:53
    ehh.. cudowny skrypt forum pominal wszystkie taby:(
    wiec podkreslenia sie przesunely.. podkreslone jest
    (^^^) Configured Mouse, u ciebie moze to byc "Generic
    Mouse" albo jeszcze cos innego...
  • alfalfa 21.06.02, 13:21
    Z żalem muszę przyznać,. racaja w 100%. Ale będę dalej próbował opanować
    linuxowe kung-fu, choćby dla sportu.
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 21.06.02, 13:23
    alfalfa napisał(a):
    > Z żalem muszę przyznać,. racaja w 100%. Ale będę dalej próbował opanować
    > linuxowe kung-fu, choćby dla sportu.
    I wlasnie o to chodzi. Ja dla samej przyjemnosci zorganizowalem sobie dodatkowy
    aby posadzic na nim linuxa i meczyc go ile wlezie :-)

  • alfalfa 21.06.02, 13:46
    A ja tylko dyski wymieniam :) W notku to troche utrudnione, ale co tam.
    Dodatkowo chcę na desktopie (składanym) zrobić jakies konkrety w domu, zakładam
    łącze radiowe (może jakieś opinie?) ze stałym IP i wtedy się okaże jaki jestem
    sprawny!:)))) A najfajniejsze jest to że to robie w domku przy piwku i nikt mi
    d... nie zawraca.
    pozdr.
  • Gość: M IP: *.in2p3.fr 01.07.02, 11:28
    Mi sie przyszlosc rysuje tak: ci co glownie graja i
    korzystaja z internetu zamiast pecetow zaczna kupowac
    konsole i tego typu urzadzenia. Ci, co potrzebuja
    wyedytowac tekst, uzyc arkusza kalkulacyjnego, zrobic
    prezentacje beda coraz czescie uzywac linuxa, bo robi
    sie on coraz wygodniejszy, ma coraz wieksze mozliwosci
    a i prostota niektore dystrybucje dorownuja Windows.
    Natomiast cale rzesze tych co lubia cos na komputerach
    policzyc, zaprogramowac, naukowcow, pasjonatow, oni
    wszyscy juz teraz uzywaja linuxa, bo Windows nie jest
    zadna alterantywa. Ale to ta grupa ludzi dla ktorych
    plik czy program nie jest po prostu inkonka na ekranie...
    Ja osobiscie linuxa uzywam do wszystkiego (edycja,
    internet, programowanie, obrobka danych, prezentacje,
    DVD) oprocz obrobki fotek (nie nauczylem sie jeszcze
    gimpa, zreszta moj skaner pracowal tylko pod Windows no
    i przyszedl z photoshopem).
    Pozdrowienia, M

  • Gość: bb IP: *.ab.com.pl 01.07.02, 17:30
    > Poza tym problem braku
    > oprogramowania. Widzieliscie gdzies SAP R/3 pod
    Linuxa?
    >
    hmm... ktoś tu wydaje sądy nie sprawdzając:

    www.sap.com/solutions/technology/linux/platforms/index.asp
  • Gość: freaknet IP: *.indisoft.com / 192.168.100.* 21.06.02, 08:27
    Linux nadaje sie tylko na servery i nic pozatym.Pracuje z linuxem(Suse 7.2 i 8.1) od trzech tygodni i nie moge sie doczekac kiedy bede mial Windowsa.Linux Nadaje sie tylko dla Programistow. Normaly urzytkownik nie bedzie mial przyjemnosci z korzystania z tego systemu.
  • kuba_o 21.06.02, 16:58
    Gość portalu: freaknet napisał(a):

    > Linux nadaje sie tylko na servery i nic pozatym.Pracuje
    z linuxem(Suse 7.2 i 8.
    > 1) od trzech tygodni i nie moge sie doczekac kiedy bede
    mial Windowsa.Linux Nad
    > aje sie tylko dla Programistow. Normaly urzytkownik nie
    bedzie mial przyjemnosc
    > i z korzystania z tego systemu.

    Zdecydowana wiekszosc naukowcow, studentow uzywa wlasnie
    stacji Linuxa. W srodowiskach akademickich windows jest
    najmniej uzywanym systemem. Linux zaczyna sie rowniez
    przebijac takze przez ten "korporacyjny beton", gdzie
    najwieksza przeszkoda sa tzw. "admini" ktorzy z ledwoscia
    radza sobie z windowsem..
    Pozdr.
  • alfalfa 21.06.02, 17:08
    Nie zgadzam się że, admin jest najwiekszym problemem. Zancznie większym
    problemem sa usersi i systemy FK.
  • kuba_o 21.06.02, 17:26
    Pracowalem przez kilka lat w duzych korporacjach i
    wszedzie napotykalem na opory jesli chodzi o Linuxa.
    Sami uzytkownicy do mnie przychodzili i prosili sie by
    go zainstalowac. Wielu juz tam teraz nie pracuje..
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 21.06.02, 20:39
    > Pracowalem przez kilka lat w duzych korporacjach i
    > wszedzie napotykalem na opory jesli chodzi o Linuxa.
    > Sami uzytkownicy do mnie przychodzili i prosili sie by
    > go zainstalowac. Wielu juz tam teraz nie pracuje..
    Chyba kpisz....

  • kuba_o 21.06.02, 22:11
    Nie bardzo rozumiem. Czy wydaje Ci sie, ze kpie, ze
    ktos odszedl szukac sobie ciekawszej pracy, czy ze
    firmy sa zbyt ostrozne z wprowadzaniem nowych systemow,
    czy tez ze poznaly sie na swoich pseudo IT Managerach i
    dali im kopa?
  • Gość: Pri IP: *.myslowice.artcom.pl 22.06.02, 21:52
    Chyba kpisz ze jakis user "prosil sie" o zainstalowanie
    linuxa!!!! Tak sie sklada ze pracuje w korporacji zatrudniajacej
    250 000 ludzi na swiecie. I zaden user "nie prosi sie" o zaintsalowanie
    bo nic mu do tego to raz. Dwa, zaden trzezwo myslacy czlowiek, nie zainstaluje
    w firmie jako workstacji linucha - zero powaznych aplikacji biznesowych czy
    produkcyjnych. SORRY. A ze ktos odszedl do ciekawszej pracy - coz jego sprawa.
  • kuba_o 22.06.02, 23:11
    Gość portalu: Pri napisał(a):

    > Chyba kpisz ze jakis user "prosil sie" o zainstalowanie
    > linuxa!!!! Tak sie sklada ze pracuje w korporacji
    zatrudniajacej
    > 250 000 ludzi na swiecie. I zaden user "nie prosi sie"
    o zaintsalowanie
    > bo nic mu do tego to raz. Dwa, zaden trzezwo myslacy
    czlowiek, nie zainstaluje
    > w firmie jako workstacji linucha - zero powaznych
    aplikacji biznesowych czy
    > produkcyjnych. SORRY. A ze ktos odszedl do ciekawszej
    pracy - coz jego sprawa.

    Niepojete co? Jak on smial? Zyjemy w innych swiatach. Bez
    obrazy, inni ludzie, inna mentalnosc i inna wiedza
    niestety. A wiesz jaki OS wprowadza Toyota dla swoich
    dealerow? A "Titanica" to co moze zrobiono na windozie?
    Przyklady mozna mnozyc.

  • Gość: Doki IP: *.turboline.skynet.be 23.06.02, 08:24
    Ale to sa przyklady na to, ze sa jeszcze na swiecie hobbysci. Albo ze latwiej o
    hobbystow od Linuxa niz o fachowcow od Windowsa, niestety. Aha, no i ze Linux
    to oboz samoukow, a Windows to formalne szkolenie.
  • Gość: Pri IP: *.myslowice.artcom.pl 23.06.02, 08:55
    Dokladnie....
  • kuba_o 23.06.02, 15:21
    Jest spora drupa ludzi, ktora przeszla szkolenia na
    Unixie i nie wyobraza sobie pracy z inna platforma.
    Jest im bardzo latwo przestawic sie na Linuxa, i
    wykorzystac jego narzedzia ktorych wartosci nie mozna
    nie doceniac, nie mowiac juz o profesionalnym
    oprogramowaniu, ktore jeszcze nie tak dawno bylo
    dostepne tylko dla Windows.
    Nie zapominajmy, ze Unix byl i jest dla wielu firm
    nadal standardem i tam wlasnie desktop Linuxa jest
    wprowadzany w pierwszej kolejnosci, poniewaz jest
    rownie dobry, a czasem nawet i lepszy od komercyjnych
    wersji Unixa, a juz na pewno tanszy.
    Jesli chodzi o zwyklych "szarych" uzytkownikow to
    zdaniem IT wlasnie jest uczynic ten system jak
    najbardziej przyjaznym.
  • Gość: Doki IP: 195.13.26.* 23.06.02, 15:50
    Nie wiem, kogo masz na mysli, Kuba. "Spora grupa" to moga byc np pielegniarki,
    ktorym po wprowadzeniu kas chorych kazano wstukiwac dane pacjentow do komputera
    i ktorym trzeba tlumaczyc prace z programem na poziomie "potem kliknij na
    kwadracik u gory po prawej". To sa uzytkownicy komputerow, ktorych jest wiele i
    przyprawiaja administratorow o siwizne. Nie ma co ich przekonywac do Linuxa, do
    Windozy zreszta tez nie, idealny system to taki, z ktorego istnienia oni nie
    zdaja sobie nawed sprawy: np embedded system, jaki by nie byl.
    Ktos, kto spedzil mlodosc przy Unixie, da sobie rade z kazda platforma, z
    Windowsem tez, a jesli "nie wyobraza sobie pracy na niczym procz Unixa", to to
    tez jest rodzaj ciasnoty umyslowej. Zreszta, unixowe narzedzia i ich sila i
    elastycznosc to cos do trybu tekstowego, a szaremu stukaczowi chyba tego nie
    kazesz robic? A jesli masz na mysli narzedzia w trybie graficznym, to co za
    roznica jaki system operacyjny jest pod spodem?
    Idealny system operacyjny jest niewidoczny dla uzytkownika. Ot, organizuje
    prace, nie wychylajac sie poza tlo. Prawidlowo skonfigurowany Linux i
    prawidlowo skonfigurowany Win2000 w rownym stopniu zblizaja sie do tego idealu,
    ale dla nieprzygotowanego, lub nieprofesjonalnie przygotowanego uzytkownika, w
    Windowsach jest to latwiejsze, a przede wszystkim szybsze.
    I wreszcie, musimy chyba odroznic uzytkownika domowego od tego w firmie z
    wlasnym odrebnym departamentem IT, ktoremu placi sie za to, by pomagal,
    tlumaczyl, rozwiazywal zagwozdki itp. U siebie w domu jestes zdany sam na
    siebie i wtedy moze sie okazac, ze zapomniales przecinka w /etc/fstab
    (przykladowo, niech kazdy wstawi sobie, co chce, np <CR> w XF86config, mnie sie
    zdarzyly oba te michalki) i cholerstwo nie dziala.
  • Gość: kuba_o IP: *.ne.client2.attbi.com 23.06.02, 17:55
    Doki, nie lap mnie za slowka. Piszac o "grupie ludzi"
    mialem na mysli tych, ktorzy nauczyli sie Unixa w
    szkole, na studiach, badz tych ktorzy sie interesuja
    informatyka, choc nie zajmuja sie tym zawodowo i sa to
    z reguly mlodzi ludzie otwarci na wszysko co nowe. Choc
    i czasem trafi sie ktos ze "starej gwardii" nie
    uznajacy nic poza Unixem albo MACiem i tacy sa
    najgorsi.
    Nie wiem jakie sa realia w Polsce, ja pracuje w USA,
    nie wiem, wydawalo mi sie, ze to nie ma znaczenia,
    bowiem przypuszczalem, ze Linux jest bardziej popularny
    w krajach rozwijajacych sie, do jakich Polska
    niewatpliwie nalezy. Pisze w oparciu o swoje wlasne
    doswiadczenia i obserwacje. Nie zgadzam sie ze
    stwierdzeniem, ze Linux jest dla hobbystow i nie nadaje
    sie na desktop. Pracuja bowiem na nim juz nie tylko
    informatycy ale zwykli uzytkownicy. Dla przykladu, w
    mojej firmie jest mniej wiecej po jednej trzeciej
    desktopow: Macow, Windowsow, Linuxa a reszta to Sun.
    By uprzedzic dalsze pytania, jest to srodowisko
    akademickie, co mogloby wiele tlumaczyc, gdyby nie
    fakt, ze poza garstka naukowcow pracuja tu tez "zwykli
    zjadacze chleba" o roznym poziomie wiedzy na temat
    komputerow, ale w wiekszosci sa to ludzie, ktorzy chca
    sie czegos nauczyc. Szukajac pracy w zeszlym roku
    spotkalem sie z wieloma ofertami firm ktore wlasnie
    szukaly specjalistow od Linuxa i to nie tylko
    administratorow ale takze z "help desku" Takich firm
    jest jeszcze stosunkowo malo, ale to sie powoli
    zmnienia. Chyba o czyms to swiadczy? Nie mam zamiaru
    przekonywac tu kogokolwiek o wyzszosci tej czy innej
    platformy, mozna siegnac do profesjonalnych zrodel i
    statystyk. Osobiscie jednak uwazam, ze Linux jest
    lepszym systemem, ale tez nie moge sie jeszcze
    calkowicie pozbyc (ignorowac) Windows niestety..
  • vladip 23.06.02, 23:20
    żeby przybliżyć ci polską specyfikę powiem ci tylko o jednej sprawie która nie
    występuje w USA ale zdecydowanie ogranicza możliwość stosowania linuxa. Nie
    jest onm po prostu w pełni zlokalizowany.. mówiąc prościej bardzo szybko
    natykasz się na fragmenty np man czy zwykły help, który nie jest po polsku
    aby od razu uprzedzić krytykę nt znajomości/nieznajomości języków najpierw
    proponuję poczytać ustawę o języku polskim..
    pzdr
    vladip
  • kuba_o 24.06.02, 00:23
    Dzieki za info. Wydawalo mi sie, ze nie powinno byc
    zadnych problemow z Linuxem w Polsce. A tu jakies
    schody? Przeciez mamy juz polska dystrybucje, choc to
    dopiero poczatek, ale mam nadzieje, ze sie rozwinie..



  • vladip 24.06.02, 00:29
    schody jak schody.. jest o niebo lepiej niż było jeszcze rok temu.. ale fakt
    pozostaje faktem linuks nie jest w pełni zlokalizowany.. poza tym każdy kraj (w
    europie) który zaczyna wdrażać linuxa na poważnie(np w serwerach administracji)
    popiera krajową dystrybucję (czytaj firmę).. np niemcy suse, a my jeszcze nie
    mamy czego popierać.. PLD to narazie zbieranina hobbystów więc z definicji
    prowizorka....
    pzdr
    vladip
  • kuba_o 24.06.02, 01:57
    vladip napisał(a):

    > schody jak schody.. jest o niebo lepiej niż było
    jeszcze rok temu.. ale fakt
    > pozostaje faktem linuks nie jest w pełni
    zlokalizowany.. poza tym każdy kraj (w
    >
    > europie) który zaczyna wdrażać linuxa na poważnie(np w
    serwerach administracji)
    >
    > popiera krajową dystrybucję (czytaj firmę).. np niemcy
    suse, a my jeszcze nie
    > mamy czego popierać.. PLD to narazie zbieranina
    hobbystów więc z definicji
    > prowizorka....
    > pzdr
    > vladip
    no to troche mnie uspokoiles.. Co do PLD to masz racje,
    jeszcze wymaga sporo pracy. Zeby tak znalezc czas by sie
    nim zajac, moze jak wpadne na dluzej do kraju.
    A jak jest w takim raziem z Debianem, przeciez to jedyna
    niezalezna dystrybucja? Czy jest w Polsce popularna?
    Pozdr.
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.02, 02:57
    nie wiem czy jest cos takiego jak "popularna"
    dystrybucja. debian jest uwazany za bardzo stabilny co
    ma swoje duze plusy, jest tez bardzo konserwatywna
    dystrybucja, bardzo malo w niej programow z zamknietym
    kodem, malo jest tez nowosci. niektorzy (np ja:)
    kochaja debiana za malo takich "klikanych"
    konfiguratorow. jak ktos lubi grzebac w plikach
    konfiguracyjnych i dopieszczac swoj system, to debian
    pewnie bedzie super wyborem. poza tym, taki
    dopieszczony system potem mozna uzywac z przyjemnoscia,
    nie ma czegos takiego jak bliskie sercu kazdego
    windziarza reinstalowanie systemu (lekarstwo na kazdy
    problem:), nowa wersje mozna uaktualnic przez apt-get
    co do polskiej wersji, to kazdy moze dolozyc swoja
    cegielkie i tlumaczyc programy. pewnie wiesz, ze
    praktycznie kazdy bardziej znaczacy program ma polska
    wersje jezykowa.. w swiecie windows trzeba osobno
    placic za kazda wersje, a tak mozna w bardzo prosty
    sposob ustawic sobie tak jak ma sie tylko ochote..
    polecam zagladniecie do /usr/share/locale/pl :)
  • kuba_o 24.06.02, 03:52
    no wlasnie zauwazylem, ze sporo ludzi sie interesuje
    Debianem, jesli chodzi, jak mowisz, o polskie wesje
    jezykowe. No i stabilnosc, nie bez powodu Corel zrobil
    swego czasu swoja wersje oparta o niego. No coz M$
    zainwestowal ponad sto mln. $ i po corelu. Moze
    dlatego, ze tak prosto sie instalowalo klienta w
    domenie windozy. Sam uzywam "ziemniaka", ktorego
    zainstalowalem pare miesiecy temu i hula jak trzeba na
    moim AMD-300k6, i dodalem mu Ximiana, chyba dlatego, ze
    mam w pracy, ale bardzo lubie IceWm. Wlasnie najgorzej
    mnie wkurza w windozie to przeistalowywanie systemu
    jako lekarstwo na wszystko. Dlatego wsadzilem u siebie
    windows 98 na ostatnia partycje- latwiej wywalic w
    razie czego.. Dzieki za info.
    Pozdr.
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.02, 05:07
    jak lubisz ximian gnome1.4 to bedziesz kochal gnome2.0
    jest dodana cala masa udogodnien, dziala jeszcze
    szybciej i stabilniej niz poprzednie wersje. cala
    konfiguracja systemu jest w formacie xml, calosc mozna
    konfigurowac poprzez control centre, albo gconf edit
    (cos podobnego do windowsowego reg edita, ale z pelna
    pomoca, kazda funkcja jest opisana). koniec problemu z
    pl-litermaki (calosc uzywa unicode) szczegolnie gdy
    ustawiasz antialiasing tekstu.. wystarczy dorzucic
    jakies fonty true type i calosc smiga super.
    nowy nautilus (manager plikow) dostal niesamowitego
    kopa, ten z ximian gnome1.4 to jest slimak porownujac
    do tego nowego. poza tym, to o czym mowilismy, system
    calkowicie spolszczony lacznie z pomoca..
    stabilna wersja powinna wyjsc do konca miesiaca, a
    wersja ximiana pewnie zaraz potem:>
    bedziesz mile zaskoczony..
    a poza tym, to dlaczego do dzisiaj windows nie dorobilo
    sie np w pelni konfigurowalnych paneli, czy kilku latwo
    przelaczalnych pulpitow.. pewnie wyjdzie w nastepcy xp
    i oczywiscie bedzie reklamowane jako rewelacyjna
    nowosc:))))
  • Gość: kuba_o IP: *.nmr.mgh.harvard.edu 24.06.02, 23:40
    Cos mi sie zdaje ze Gnome przescignie KDE, choc ida
    "leb w leb". I to sie nazywa zdrowa konkurencja.
    Zadziwiajace jest to, ze jedym z zarzutow pod adresem
    linuxa jest jego "niekompatybilnosc" z innymi
    systemami, gdy tymczasem obok samby i mozliwosci
    zanstalownia linuxa w domenie windows mamy teraz
    klienta Exchange, wspomiany VNC i wiele innych
    narzedzi, bez ktorych sie po prostu nie mozna obyc.
    Ostatnio dal mi ktos do sformatowania 80GB hard drive i
    musialem uzyc do tego linuxa bo w2k mial problemy z fat
    32! Z kolei z drugiej strony, sprobuj sworzyc windziana
    domene jak masz rozne systemy.. A co tam dlugo by mozna
    mowic..
    Wszystkie te nowosci o ktorych piszesz napawaja duzym
    optymizmem, szczegolnie jesli chodzi o "spolszczenie"
    programow, bo z tym sa zawsze jakies problemy. Np. Abi
    Word, nad ktorym bym musial troche posiedziec, a nie
    zawsze jest czas. Podobal mi sie Mandrake swego czasu.
    Zainstalowalem i pieknie wyswietlal polskie znaczki pod
    KDE, choc nie przepadam za jego graficznym
    instalatorem, ale polecam te dystrybucje kazdemu
    poczatkujacemu.
    Pozdr.
  • Gość: pssst IP: 2.3.STABLE* / 192.168.8.* / 159.151.51.* 28.06.02, 12:55
    Braki w wiedzy. Są instalacje R/3 SAP (może to coś mówi) na serwerach z
    Linuxem. Nie z tym żadnych problemów poza brakiem wsparcia. W mojej firmie
    używamy zdalnego systemu sprzedaży (opartego na .dbf !!) z jednym centralnym
    serwerem rh 5.2 i stacjami do sprzedaży też rh (jednodyskietkowy) - są polskie
    znaki, dosowe klawisze funkcyjne itd. Serwer "wywraca" się tylko wtedy, gdy
    trzeba wyłączyć zasilanie
  • Gość: me IP: *.98.252.64.snet.net 23.06.02, 21:33
    kotka za pomoca mlotka.
    Windows jeszcze dlugoooooo bedzie krolowal. Dopoki Linuxy nie stana sie
    bardziej consumer-friendly of coz. W odroznieniu od "fachowcow" zwykly
    uzytkownik komputera nie poradzi sobie z instalowaniem programow i tej ciemnej
    magii RPM's. Czyli Linuxy jesli chca konkurowac musza stac sie Windows-bis.
    Nie wspomne juz o przepasci w liczbie aplikacji obecnie.
  • kuba_o 23.06.02, 22:09
    Oczywiscie, ze jeszcze windows bedzie dlugo krolowal.
    Mozesz spac spokojnie. Nie wiem jakich to specjalnych
    umiejetnosci potrzeba by zainstalowac np. Mandrake czy
    SuSe czy nawet Red Hat. Zainstalowanie rpm uzywajac Red
    Carpet ze strony Ximiana, niczym sie specjalnie nie
    rozni od sciagniecia "service packu" ze strony
    Microsoftu i kazdy srednio rozgarniety uzytkownik nie
    powinien miec z tym problemu. Poza tym aplikacji do
    linuxa jest moim zdaniem az za duzo. Zobacz na
    dystrybucje Debiana, to sa tysiace, pomijajac fakt, ze
    mozesz instalowac na linuxie rowniez aplikacje
    Microsoftu.
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.06.02, 22:15
    liczbie aplikacji? niedawno na debianplanet.org byla
    informacja, ze do debiana sid jest dostepnych juz ponad
    10000 aplikacji. sadziesz, ze za malo czy znowu
    rozmawiamy o grach czy o jakichs tajemniczych
    'aplikacjach biznesowych' cokolwiek by to bylo. a moze
    powinienes zerknac na np freshmeat.net i rozejrzec sie
    ile nowych programow pojawia sie kazdego dnia.
    nie sadze, ze linux powinien sie "upodabniac" do
    windows, juz bym wolal by prostota uzytkowania
    upodabnial sie do macos-a niz do czesto nielogicznego
    windows.. same zalozenia w stylu czesciowo modulowy
    kernel czy mozliwosc kontroli serwisow systemowych
    (daemonow, czy jak to wolisz zwac) uruchamianych na
    danej maszynie, mozliwosc wyboru srodowiska graficznego
    itd.. wiele z tych rzeczy mozna juz kontrolowac
    "klikajac" myszka.. rozumiem, ze dalej wiele rzeczy
    (szczegolnie "prostota uzytkowania" dla szarego usera)
    powinno byc ulepszonych, ale na moc, nikt nie mowi by
    sie upodabniac do windows (poza tym, zapominasz, ze
    kazdy window manager moze miec wlasne themes i jest
    sporo takich, ktore zamieniaja wyglad pulpitu na wyglad
    windy)
    zreszta, zapomnialem, ze w windows zawsze jest wszystko
    'rewelacyjne i nowe', czesto zapominajac, ze dana
    funkcja jest po prostu zerznieta z innego sys os-a
    ..a mialem juz nie brac udzialu w tej dyskusji:)
  • Gość: Śnieżka IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 08:58
    NO! owe najnowsze technologie zabezpieczeń którymi
    małymiętki się chwali na Unixie były tak ze 20 lat temu
    a na NetWare z 10.
  • Gość: Miodus IP: *.katowice.tpnet.pl / 213.77.45.* 01.07.02, 23:10
    Nie taki Linux piekny. Uzywam tego systemy (obok windy) od czasow wczesnych
    dystrybucji Slackware. Z przykroscia przygladam sie coraz
    wiekszej 'lameryzacji' tego systemu. Pakietow jest coraz wiecej, trudno sie w
    nich polapac, kazda kolejna dystrybucja to coraz wiekszy chaos. Mam na mysli
    oczywiscie Red Haty i pokrewne :). Dyskutujac o systemach operacyjnych zgodnych
    ze standardem Posix warto wspomniec o dwoch alternatywach dla Linuxa - rodzinie
    BSD oraz QNX. I porownac wydajnosc, niezawodnosc i bezpieczenstwo tych systemow
    z Linuxem. Probuje powiedziec, ze dystrybucje kolejne Linuxa w poscigu za
    przyjaznoscia dla uzytkownika (charakterystyczna dla Windy) przejmuja takze
    charakterystyczne dla Microsoftu wady.
    Red Hat to dystrybucja pelna dziur, KDE jest kilka razy wolniejsze od
    najgorszej wersji Windows, itd., itp.
    Z drugiej jednak strony prawdziwy pasjonat jest w stanie na bazie Linuxa
    zmontowac sobie wspaniale srodowisko. Jednakze dopoki na opanowanie Linuxa
    poczatkujacy uzytkownik bedzie musial poswiecic 10 razy wiecej czasu niz na
    opanowanie Windows dopoty trwac bedzie hegemonia Microsoftu.
  • alfalfa 24.06.02, 00:12
    Coś źle robię albo czegoś nie robię, w każdym razie, nie mogę przeglądać
    zasobów grupy roboczej na rh chociaż widzę ją w network exporer windy i pinguję
    w obie strony. Jakieś porady (wiem, że smb.conf ale co...)? Przepraszam, że nie
    na temat. Linki itd. mile widziane..
    pozdr.
  • alfalfa 24.06.02, 00:31
    Kolego, nie bądź złośliwy "Cały" weekend się bawię, z pięć razy instalowałem rh
    i zmieniałem kart modem i lan. Ty myślisz, że ja nie próbowałem man`ów i
    ksiażek? Nie dobijaj mnie... Nie myśl że how-to są jasne i przejrzyste, to też
    czytałem i nadal robię jakiś błąd (pewnie coś przeoczyłem), skoro dla Ciebie to
    takie oczywiste to może coś doradzisz?
    pozdr.
  • Gość: Doki IP: 195.13.26.* 24.06.02, 06:55
    Patrz wyzej. Nie rozumiecie, ze te howto to o kant dupy potluc?
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.02, 07:11
    Gość portalu: Doki napisał(a):

    > Patrz wyzej. Nie rozumiecie, ze te howto to o kant dupy
    potluc?

    czy to zle, ze dostajesz za damo program, za ktory bys
    musial normalnie zaplacic pare setek? to chyba nie jest
    az taka wielka cena by poczytac sobie how-to.. zawsze
    mozesz kupic jakas ksiazke do tego, alo zapytac we
    WLASCIWYM MIEJSCU .. np na pl.comp.os.linux.sieci
    nie oczekuj, ze kazdy wie wszystko i zaraz posypie sie
    tlum odpowiedzi.. napisz na grupe, tam sa ludzie, ktorzy
    zajmuja sie takimi sprawami na codzien..
    i wcale mi nie wmowisz, ze gdyby samba miala graficzny
    interface (a ma np pod gnome:
    freshmeat.net/projects/gnosamba/?topic_id=150 )
    to by bylo latwiej..
    po prostu trzeba czasami TROCHE pomyslec i poszukac, to
    nie wymaga zadnego wysilku..
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.02, 07:16
    i kolejne gui do konfiguracji samby:
    freshmeat.net/projects/jags/?topic_id=251%2C58%2C150
    jest jeszcze kilka.. idz na freshmeat.net i wpisz
    'samba gui'..
    chyba, ze to przerasta przecietna windowsowa roslinke,
    ktora musi miec wszystko na talerzu, bo przywykla tylko
    do klikania na skrypt instalacyjny do kolejnej gry :)))
    to teraz ja powiem "cholera, ludzie zacznijcie myslec" :)
  • Gość: alfalfa IP: 217.11.132.* 24.06.02, 11:54
    Fakt, niepotrzebnie zadałem pytanie (miejsce też nieodpowiednie). Po co? I tak
    w większości (również na grupach) odpowiedzią jest link do how-to albo nazwa
    how-to w dystrybucji (nie mówiąc o tym, że how-to nie do końca jasno sprawy
    wyjaśnia to to jest taka zadowolona z siebie postawa - ja wiem, mam mózg i
    doświadczenie). To trochę tak jakby ktoś przypuszczał, że z kompletnymi
    przygłupami ma do czynienia bo oni nawet nie czytali i nic nie próbowali,
    leniuchy (a nie prawda!). I Ty dokładnie tak samo - co jakiś czas miedzy
    wierszami lub tak jak teraz jednoznacznie wypominasz tym, którzy dopiero
    poznają ten system, brak myślenia, lenistwo umysłowe etc. Ja mam serwery,
    userów i sporo stacji roboczych w kilkunastu miejscach w Polsce z plus
    dodatkowy sprzęt i elementy automatyki przemysłowej - nie bawię w informatykę
    tylko z tego żyję a właśnie dla zabawy, sportu i w wolnym czasie próbuję
    linuxa. Jak się pytam o coś to nie z lenistwa ale podejrzewając, że coś źle
    zrozumiałem, że robię jakis prosty (z Twojego punktu widzenia) błąd i lekko
    popchnięty pojadę dalej sam. Ale nauczyłeś mnie, dzieki.
    pozdr.
  • vladip 24.06.02, 18:50
    jeżeli zadaje się jakieś pytanie warto je zadać w odpowiednim miejscu.. w twoim
    przypadku najlepsza była by faktycznie grupa dot. linuxa.. no i zadać je
    precyzyjnie..
    nikt tu nie jest wróżką i najprawdopodobniej bez podania zawartości twojego
    smb.conf nikt nie powie ci co i gdzie robisz źle...
    powodzenia i pzdr
    vladip
  • Gość: Doki IP: *.turboline.skynet.be 24.06.02, 13:30
    Gość portalu: kell napisał(a):

    > czy to zle, ze dostajesz za damo program, za ktory bys
    > musial normalnie zaplacic pare setek?

    Doliczajac czas spedzony na necie w bezowocnym poszukiwaniu odpowiedzi, za darmo
    to, okazuje sie, wcale nie tak tanio.

    to chyba nie jest
    > az taka wielka cena by poczytac sobie how-to..

    Juz n razy mowilem, ze w howto czy faq czesciej niz nie w ogole nie ma
    odpowiedzi, albo jest napisany takim jezykiem, ze zrozumie to ten, co sam do
    odpowiedzi potrafi dojsc.

    zawsze
    > mozesz kupic jakas ksiazke do tego,

    I koniec snu o darmowym programie...

    alo zapytac we
    > WLASCIWYM MIEJSCU .. np na pl.comp.os.linux.sieci
    > nie oczekuj, ze kazdy wie wszystko i zaraz posypie sie
    > tlum odpowiedzi.. napisz na grupe, tam sa ludzie, ktorzy
    > zajmuja sie takimi sprawami na codzien..

    I maja jedna standardowa odpowiedz: rtfm! Been there, done just that...

    > i wcale mi nie wmowisz, ze gdyby samba miala graficzny
    > interface (a ma np pod gnome:
    > <a href="http://freshmeat.net/projects/gnosamba/?topic_id=150"target="_blank">f
    > reshmeat.net/projects/gnosamba/?topic_id=150</a> )
    > to by bylo latwiej..

    No pewnie, ze byloby. Jednakze, napisanie dobrego graficznego interfejsu to cos
    wiecej niz narysowac okienka. Za GUI jest cala logika, i Microsoft, Apple, a w
    coraz wiekszym stopniu tworcy KDE, to rozumieja.

    > po prostu trzeba czasami TROCHE pomyslec i poszukac, to
    > nie wymaga zadnego wysilku..

    Od kiedy myslenie i szukanie nie wymaga wysilku???? KAZDA aktywnosc to wysilek.
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 24.06.02, 13:57
    Smutne, ale prawdziwe. Tak to wlasnie z nimi jest. Niby Ci pomoga ale jak
    przychodzi co do czego to:
    - zobacz w howto, w manie itp
    - jestes lama
    - spadaj frajerze
    i tym podobne. Nie wiem, czym to jest spowodowane choc mysle ze baaardzo
    wysokim mniemaniem o swoich umiejtnosciach.


  • alfalfa 24.06.02, 14:01
    Racja. To smutne.
    pozdr.
  • makryba 24.06.02, 14:51
    Smutne to jest to jakie mniemanie mają niektórzy mają o swoich problemach.
    Większość problemów jakie pojawiają się na tym forum, są opisane albo na tym
    forum albo gdzieś w sieci. Ludzie są jednak za leniwi by poszukać- jedno co
    mogę zrozumieć to zniechęcenie nalogowych windowsiarzy do korzystania z pomocy
    (Helpy w windach są bowiem fatalne). Ale stopień "udokumentowania" linuxa i
    większości popularnych aplikacji pisanych na zasadach OS jest zdumiewająca.
    Czasem warto poszukać, choćby w googlach czy któś już nie zadawał tego pytania.
    Tego wymaga kultura, wałkowana po setki razy w różnych wariantach netykiety.
    Niestety ludzie sr**ą na to jak się należy zachowywać w sieci.
    BTW czy ktoś może mi rozszyfrować magiczny termin pojawiający się w tym wątku a
    mianowicie "aplikacje biznesowe"???
  • alfalfa 24.06.02, 15:03
    Jak to, co to jest aplikacja biznesowa?

    www.sap.com
    www.jdedwards.com
    www.exact.com
    itd.
    Nie chcę byc złośliwy, ale czy o tym też gdzieś na sieci nie było? Nie chciało
    się sprawdzać tylko zapytałeś? Zbyt "leniwy" żeby w googlach poszukać?
    pozdr.
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 24.06.02, 15:08
    > BTW czy ktoś może mi rozszyfrować magiczny termin pojawiający się w tym wątku a
    > mianowicie "aplikacje biznesowe"???
    Aplikacje Biznesowe sa to - ... co kurde za leniwy jestes??? Poszukaj, popytaj po
    forum, na listach itp. Jest to bardzo dobrze udokumentowane. Wystarczy znalezc,
    poszukac pomyslec. Takie to trudne, skomplikowane???? No nie przesadzaj, dziwne
    jakie wysokie mniemanie maja niektorzy o swoich problemach. Zamiast poszukac,
    dowiedziec sie co to za acz, te aplikacje biznesowe. Moze zadaj w wyszukiwarce
    pytanie????
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    I jak sie teraz czujesz????
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    Aplikacje Biznesowe = np. SAP R/3 - mysle ze najlatwiej bedzie na przykladzie.
    System wspomagania dzialania firmy. Od zamowien, przez magazyny, produkcje,
    dystrybucje, cla, zamowienia, przyjecia, wydania, rozdysponowania itp. W skali,
    calego swiata - czyli np kilkuset oddzialow firmy na calym swiecie. Jest to np.
    4Shift - program do zarzadzania produckja. itp. Czyli aplikacje byznesowe :) -
    tak naprawde nie chodzi o Office XP Pro ;P tylko o systemy zajmujace sie
    calosciowa firma. taki Platnik tez jest biznesowy a nie ma go na linuxa.....
  • makryba 24.06.02, 15:16
    Odpowiadając szanownym i wielce uprzejmym (nie tak jak ci pyskacze od linuksa)
    proponuję zajrzeć pod następujący adres
    www.sap.com/solutions/technology/linux/platforms/index.asp
    i nie przekonywać mnie i siebie wzajem że nie ma "aplikacji biznesowych" pod
    linucha.
    nie chce mi się tu przekopywać sieci w celu poszukiwania czy wszystkie
    wymienione mają porty na *nixy ale wydaje mi się że tak poważne firmy jak
    cytowane były by skłonne sportować swój software na każdą platformę, bo i tak
    przy konkretnym wdrożeniu znaczne części pisze się od nowa.
  • makryba 24.06.02, 15:19
    > I jak sie teraz czujesz????
    Boli mnie głowa bo ciśnienie niskie, najadłem się bo obiad było za dobry i za
    dużo zjadłem, ale dzięki że pytasz.

    BTW <b>nie zaglądam wiecej</b> do tego wątku, bo przeradza się w coś
    pomiędzy "swiętą wojną" a chamską pyskówką. Jak ktoś ma do mnie naprawdę coś,
    zapraszam na priva.
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.02, 18:20
    alez samba nie jest aplikacja dla przecietnego usera,
    wybacz, ale to raczej admini zajmuja sie konfiguracja
    samby, albo jak ktos ma domowa siec (a wiekszosc osob
    nie ma). wiec dziwie sie dlaczego od tak rozbudowanego
    i profesjonalnego programu wymagasz prostoty (o ile
    pamietam, to ibm przyznal sambie nagrode za soft roku
    2001) uzytkowania? podobnie jest jak pewnie wiesz z
    apache, tez standardowo nie ma graficznego
    konfiguratora, ale jakos to nie przeszkadza by byl
    najbardziej popularnym serwerem www na swiecie.
    i z drugiej strony watpie, ze gdybys mial w pelni
    supportowana aplikacje, z klikanym interface to tez bys
    nie trafil na jakis problem. tylko w takim wypadku
    placilbys kupe kase za kazdy telefon/maila do pomocy
    technicznej.
    jezeli mowimy o programach jak przegladarka www, edytor
    tekstu, to rozumiem, to sa programy dla ludu i musza
    byc prosto konfigurowalne. ale takie specyficzne
    programy jak apache, samba itd wymagaja juz troche
    zaangazowania. nie moze byc tak, ze wyklikasz przez 2
    minuty konfiguracje, a za 10 bedziesz mial wlam i
    stracisz wiekszosc danych.. i wtedy to dopiero bedzie
    wina linuxa, a nie leniwego usera
    a moze gdybys troche poszukal, to bys znalazl jakis
    prostszy odpowiednik samby (bo moze potrzebujesz
    podpiac sie tylko do 1kompa i udostepnic 1 drukarke..
    uzywanie w tym przypadku samby to jest raczej male
    nieporozumienie.. tak samo jak uzywanie apache do
    domowego www, jak sa programy (np dhttp) ktorych wogole
    nie trzeba konfigurowac, wrzucasz pliki do /var/www i
    dziala).. sam uzywalem windows i wiem, ze nie jest tak
    prosto jak mowisz, wiele rzeczy trzeba poszukac na
    sieci, doczytac, popytac sie..
    wg mnie programy uzytkowe powinny byc proste w obsludze
    (i sa!), specjalistczne narzedzia NIE!!!
    Ciekawe czy do pisania programow tez bys chcial
    graficznego gui, skoro rownie dobrze (a i wygodniej, bo
    glowa mniej boli z braku przesadnej ilosci kolorow:)
    mozna uzywac vim/emacs/nano/innego ulubionego edytora
    na konsoli..
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.06.02, 01:52
    upieracie sie, ze linux nie nadaje sie do biznesu.. a
    na gnomedesktop.org wlasnie jest info:

    "The chief information officer of one large European
    financial concern, who declined to be named for fear of
    raising Microsoft's ire, said he was "70 percent sure"
    his firm would start moving its more than 30,000
    computer desktops to Linux-based software made by a
    company called Ximian Inc, instead of re-signing with
    Microsoft, even if the systems might crash more often."

    i co nie nadaje sie?? aplikacje biznesowe mozna bez
    problemu przeniesc.. dla duzej firmy chwilowe naklady
    to tylko inwestycja, ktora z pewnoscia im sie zwroci..
    jaskolka wiosny nie czyni, ale takich wiadomosci jest
    kazdego dnia wiecej.
    oby tak dalej:)
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 25.06.02, 07:44
    Kell - ok, da sie przeniesc, ale pamietaj jeszcze o jednym, cholernie waznym
    aspekcie - koszty. W przypadku linuxa koszty te sa male, czy wrecz zadne - i to
    jak sie okazuje moze byc wieksza przeszkoda niz wszystko inne... Dlaczego? Bo
    tak naprawde, nikt nie jest zainteresowany (chodzi o duuuuuuuuuuuze firmy) zbyt
    tanim oprogramowaniem - tak naprawde osiaganie ogromych zyskow nikogo nie
    interesuje, bo z duzych zyskow sa ogromne podatki - pieniadze bezpowrotnie
    stracone - pieniadze wydane na Winde i inne takie pracuja na siebie. A majac
    koszty sa mniejsze podatki - a np. Licencja na 1500 stanowisk na jakis program
    Windowy to juz sa pokazne pieniadze, ktore zostaly "wydarte" z gardla US. A
    pozatym - przepisy w polsce - pamietasz te jaja jak facet posadzil wszystko na
    linuxie a podatek mu dowalili jak za najdrozsze mozliwe wersje windy? czy to
    sie moze oplacac??? :P
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.06.02, 09:05
    zgadza sie, chodzi o koszta. w tym przypadku o nowe
    stawki za licencjonowanie windows, dla firmy ktora musi
    wykupic licencje na 30tys stanowisk, to juz spory
    wydatek. na dluzsza mete firma uwalnia sie tez od
    widzimisie monopolisty, ktory moze dowolnie szantazowac
    ustalajac wysokosc oplat licencyjnych. ale co ciekawe,
    to firmy zaczynaja desperacko szukac alternatyw, nawet
    za cene pewnej utraty stabilnosci calego systemu (30k
    stanowisk to nielada wyzwanie)...
    a co sadzisz np o otwartych systemach (czyli nie tylko
    linux) w administracji panstwowej? sadze, ze to
    kapitalny pomysl, w kazdym urzedzie jest kilkadziesiat
    komputerow, jak do tego doliczyc koszty licencji
    windows, office itd to pojawiaja sie potezne koszta.
    moze nie ma sie dziwic niemcom, francuzom i
    peruwianczykom, ze odsuwaja sie od microsoftu
    wybierajac konkurencyjne rozwiazania... szkoda, ze w
    twardoglowej polsce nikt nie pomysli, ze mozna by
    dzieki temu jakos zmniejszyc deficyt, a to sa z
    pewnoscia nie male pieniadze.
    o platniku i podatku od linuxa byla mowa.. szkoda
    wogole slow. moze znajdziesz gdzies w sieci interwencje
    janusza weissa, ktory wydzwanial do prokomu, zusu,
    rzecznika i kilku urzedow, dlaczego platnik jest tylko
    pod windows, dlaczego polski rzad zmusza obywateli do
    placenia amerykanskiej firmie.. kupa smiechu (poszukaj
    w archiwym na 7thguard.net w dziale open source)..
  • makryba 25.06.02, 09:16
    Poza tym nie mylmy "aplikacji biznesowych" (sory ale nadal mnie śmieszy ten
    termin) z systemem operacyjnym. System może być darmowy, otwarty, a aplikacje
    dla niego komercyjne i zamknięte. Nie sądzę by SAP, Oracle czy ktoś tam jeszcze
    rozdawali swoje produkty za darmo tylko dlatego ze są one dla linuxa. A koszty
    zakupu którejś tam wersji windows przy kosztach zakupu dobrego CRM/SAP czy co
    tam jeszcze to pikuś. Więc nie chodzi też raczej o koszty.
  • Gość: Pri IP: mieszko.pl.u* 25.06.02, 09:29
    Moze Oracle nie ale sa firmy kotre rozdaj swoj soft za darmoche bo jest na
    linuxa. Np. Intrastore serwer. Serwer mailowy na winde muszisz za niego sporo
    wybulic a na linuxa sciagasz za friko....
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.06.02, 09:50
    tak, ale tu biega glownie o coroczne odnawianie
    licencji na windows i office (czyli haracz dla
    microsoftu).. majac otwarty system operacyjny, mozna
    placic co najwyzej za support (bo na tym zarabiaja
    firmy linuxowe). linux + open/star office +
    specjalistyczne aplikacje biznesowe dla danej firmy,
    ktore mozliwe, ze zostaly napisane specjalnie pod
    konkretne przedsiebiostrwo (np na zamowienie).. czyli
    od razu najwieksze koszty odpadaja.. microsoftowi placi
    sie podwojnie.. za support i za licencje
  • kuba_o 25.06.02, 16:15
    Duze firmy, jak juz ktos trafnie zauwazyl kieruja sie
    swoimi prawami. Raz, ze Microsoft nierzadko posiada w
    nich swoje udzialy, a drugie dla niektorych firm jest
    takze waznym klientem. I to tez trzeba wsiac pod uwage.
    Tylko firmy konkurencyjne takie jak IBM, Sun, AOL itp.
    moga jeszcze cos zdzialac, ale to jeszcze potrwa.
  • vladip 25.06.02, 20:18
    myślę że mówiąc o linuxie w firmach najpierw należało by się zastanowić nad
    jego przydatnością dla sektora MSP, a dla małej firmy paradoksalnie koszt
    linuxa nie jest taki mały... zważywszy że z zainstalowaniem win + office są
    znacznie mniejsze problemy, no i w większości przypadków zawsze któryś z
    pracowników (czy też właścicieli) sobie sam z tym poradzi... po podliczeniu
    może okazać się że całkowite koszty przejścia na linux są wyższe niż windows...
    rozwiązaniem mogło by być np. szkolenie z zakresu podstawy obsługi linuxa
    (kiedyś ktoś zaproponował program linux do szkół).. no ale to jak zwykle u nas
    leży...
    pzdr
    vladip
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.06.02, 03:52
    tak, dla malych firm moze byc problemem, bo malych firm
    nie stac na zamawianie specjalistycznego
    oprogramowania. ale np dla firmy ktora musi wykupic
    licencje na 30k stanowisk, to koszta juz sa kolosalne.
    podobnie w administracji rzadowej. bazy danych moga byc
    prowadzone na linuxie/unixie (db2, oracle, darmowe
    mysql), programem biurowym moze byc star office, system
    na biurko ujednolicony w calym kraju (np czemu nie
    popierac wlasnych firm.. do boju pld!:), zdolnych
    programistow z pewnoscia nie brakuje i ramach rzadowych
    zamowien mozna zamowic odpowiednie oprogramowanie, nad
    ktorym bedzie sie mialo pelna kontrole, kod zrodlowy
    (ktory mozna tez udostepnic obywatelom na licencji gpl
    by bylo wiadomo na co ida pieniadze z podatkow..)
    tylko, ze u nas interesy zalatwia sie po znajomosci
    (np komputeryzacja zus-u to jedna wielka afera)...
    tylko jedno intersujace pytanie, bo zabierali glos
    fachowcy pracujacy w duzych firmach.. ile firma placi
    za licencje na windows + office na jedno biurko? nie
    musi byc co do grosza, wystarczy przyblizona suma.. tak
    z ciekawosci.
    i moze na tym postaram sie skonczyc z watkiem linux i
    ekonomia, bo o ile linuxa kocham, to ekonomii i
    wszystkiego co zwiazane z biznesem szczerze nie
    rozumiem:) dla mnie to czarna magia.. zeby swiat byl
    tak prosty jak pisanie programow w c :>
  • Gość: Indoctri IP: *.waw.cdp.pl 26.06.02, 13:59
    Koszt na jedno stanowisko jest zależny od liczby wykupionych licencji.
    Na 10 stanowisk W2000 i Office ędzie kosztować po około 2000 na stanowisko.
    Czy to dużo? Owszem, ale w biznesie serwis M$ działa w odróżnieniu od
    prywatnego skutecznie.
    Oraz jest jeszcze jeden ważny szczegół. Na większość konferencji trzeba wpierw
    dostarczyć różne dane(dokumenty, tabele itp.) prezentowane później przez firmę.
    Zazwyczaj wymogi formatu są bardzo ścisłe(nawet szerokość marginesów dokumentu,
    czy konkretny numer dystrybucji np: Word 97 itp.)i jak takie wymogi w ogóle są
    stawiane to nie słyszałem o innych formatach jak M$ Office. Tu już Star czy
    Open może nie wystarczyć. Z praktyki wiem, że ich zapisywanie w formatach M$
    przy bardziej skomplikowanych dikumentach nie działa za dobrze.
    A oprogramowsanie specjalistyczne?
    Zawsze znajdą się programy pisane tylko pod Windę. Choćby pakiet statystyczny
    SPSS. Muszę go używać i nie mam tu alternatywy(wymóg odgórny). Poza tym jest to
    najlepszy program w tej klasie.
    Greetz.
    Indoctrine
    P.S. Jestem przeciwnikiem M$ i Windy:)
  • makryba 26.06.02, 14:57
    Podejrzewam że koszt zakupu licencji SPSS sprawia że licencjia na Win to tylko
    skromny dodatek - o ile uzywa się oczywiście legalnego softu :/.
    Z tego co wiem to część oprogramowania SPSS'u chodzi _wyłącznie_ na *NIXach -
    (np. oprogramowanie do CATI) a część do funkcjonowania wymaga wydajnych baz
    danych i tutaj MS SQL nie wystarczy - pozostają więc "słoneczka"(TM)
    i "wyrocznia"(TM).
  • Gość: Indoctri IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.02, 00:20
    Po dokładnym rozejrzeniu się w necie, widzę, że SPSS jako taki jest UNIXOWY,
    lecz praktyczne GUI to zrobiono chyba tylko "for Windows". Niestety.
  • Gość: ktos IP: *.pl 25.06.02, 18:30

    > firma uwalnia sie tez od
    > widzimisie monopolisty,

    To w koncu MS jest monopolista (==Linux Windy nie zastapi) czy tez nie???
  • alfalfa 24.06.02, 00:33
    c.d. kończę, już późno...
    pozdr.
  • alfalfa 27.06.02, 23:03
    Z pamiętnika początkującego:
    "Po wielu próbach "dopatrzenia" się udostępnionego rh (proszę nic nie
    podpowiadać ani nie radzić!) z niego zamountowałem dysk windy i raczej nie było
    to trudne. Czuję że za chwilę to samo zrobię z windy na rh. Bawię się nieźle,
    najlepiej służy książka i wiele systematycznych prób".
    pzdr.
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.06.02, 00:01
    skonfigurowales myche jak radzilem?
    zastanawiam sie czy pomoglo..
  • alfalfa 28.06.02, 10:49
    Wiesz, sprawdzałem w miedzyczasie jakie komponenty można doinstalować (np. co
    dodaje Gnome bo wstępnie próbowałem KDE itp.) i podczas tej zabawy wybrałem
    myszkę Logitech First... i skroll zaczął działać. Zdaję sobie sprawe, że
    fachowcy robia to inaczej. W każdym razie dzięki za pomoc.
    pzdr.
  • alfalfa 30.06.02, 21:17
    Z pamiętnika początkującego:
    "Ale mnie wpienia ten Pingwin!!! Jasne, generalnie wszystko działa, dźwięk,
    drukarka, inet przez modem i takie tam pierdoły ale za cholerę nie mogę z Windy
    obejrzeć podkatoalogów udostępnianych na rh!!! Powtrórzyłem ustawienia z
    różnych list dyskusujnych, www, książek i innych tam - za cholere!!!!!!! Mam
    kilka koncepcji do sprawdzenia. I chyba zacznę od początku..."
    pzdr.
  • alfalfa 03.07.02, 12:20
    cd.
    " Udało sie! Mam udział public w otoczeniu sieciowym windy. Widać jeszcze homes
    i myshare ale nie mam do nich dostępu, coś z hasłem chyba..."
  • alfalfa 03.07.02, 13:37
    end
    "Teraz już jest po prostu ekstra! Dlaczego nikt nie
    wspomniał o SWAT? Tego mi było trzeba. Wystarczyło
    dodać usera do Samby i wszystkie udziały zaczęły
    "chodzić". Teraz już wiem jak to konfigurować!!!
    :))))))"
    pzdr.
  • Gość: ABeCe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 09:39
    ciesze sie ze tak mocno dyskutujecie pod moim watkiem. probuje czytac
    wszystkie wasze posty. nie odpowiadam bo jestem zupelnym laikiem w kwestii
    komputerow i nie czuje sie zbyt kompetentny aby dodac swoje trzy grosze. ja
    pracuje pod windows xp i pewnie juz tak zostanie.

    pozdrawiam i zycze owocnej wymiany pogladow.
  • da.killa 26.06.02, 00:30
    witam!

    od dluzszego czasu obserwuje ten watek, ale nie mialem
    do tej pory czasu na uwazniejszą lekture, a tym
    bardziej na zabranie głosu :)
    dlatego pozwole sobie przejechac teraz po postach i
    podorzucac moje trzy grosze tu i owdzie nie biorac pod
    uwagę tego co już na nie odpowiedziano - bo pisze
    rownoczesnie z czytaniem watku "od gory" :)

    ---
    1. alfalfa (20.06, 13.49)

    mam zainstalowanego mandrake 8.2, wczesniej używałem
    red hata (jesli dobrze pamietam to od ktorejs wersji
    przed 7.0), starszych mandrake'ow i slackware. tylko w
    wypadku slacka powiedzialbym, ze linux jest trudny.
    (wszystkie uzywalem na wlasnej workstacji - do zwyklej
    pracy i rozrywki). a juz na pewno nie napisalbym nigdy,
    ze linux jest niestabilny! to prawda, ze kilka zwisow
    zaliczylem (zwlaszcza przy pierwszych podejsciach, ale
    to _moja_wina_ ) ale nie mam mozy o zwiasach
    zawieszajacych calego kompa - nawet jak rozpieprzylem
    sobie x-y niestabilnymi sterami nvidii wystarczylo na
    innej konsoli zkilowac x-sy, odinstalowac kopniete
    rpm-y i zainstalowac sprawdzone.

    dla porownania - gdy ostatnio na windows trafilem na
    niestabilne stery nvidii (_oficjalne_ - zadna tam
    beta!) skonczylo sie na reinstalce windy (z format c:)
    - wywalenie sterow i instalacja nowych nie pomagala
    (nawet z nvcleanerem i detonator destroyerem, czy jak
    tam sie te programy zowia!)


    ---
    2. MiSio (20.06, 17.55)

    do uruchomienia linuksa i star office'a nie potrzeba
    guru. najwyrazniej nigdy nie probowales - instalacja
    przebiega szybciutko i wygodnie. (zamiast star office'a
    polecam open office'a - darmowy i otwarty, to oznacza,
    ze jesli czegos brakuje to zaraz ktos to dopisze :) <
    patrz przyklady dorobienia obslugi bazy danych czy
    "szybkiego startu" pod linuksa> )

    a co do guru - tu tez nie ma ludzi niezastapionych :)
    ludzi potrafiacych administrowac linuksem jest, wbrew
    pozorom, calkiem sporo


    ---
    3. MiSio (20.06, 19.30)

    linux na desktopy! nawet moja kobita przesiadla sie na
    linuksa (przede wszystkim dla pasjansow :P) - bez
    problemu radzi sobie ze zwyklymi czynnosciami, a nawet
    nauczyla sie jak odpalac sobie pasjansa ze swojego
    konta gdy zalogowany jestem ja (musiala - bo inaczej mi
    cholera przestawiala wybrane rozdanie :P)


    ---
    4. alfalfa (20.06, 21.49)

    dla mnie rpm-y to genialny wynalazek! dzieki temu
    rozmaite programy moga wykorzystywac te same biblioteki
    bez potrzeby instalowania ich razem z programami. na
    dodatek bardzo wygodnie sie tym zarzadza - instaluje,
    odinstalowuje, upgrade'uje - mniodzio! a jak chcesz to
    nawet z wygodna i estetyczna nakladka graficzna (taka
    jak softwere menager w mandrake'u).

    kolejnym bajerem jest aktualizacja pakietow przez siec
    - masz liste nowych rzeczy i sobie instalujesz co tam
    sie dzisiaj ciekawego pojawilo :)

    jak ktos woli isc na latwizne - prosze bardzo: coraz
    wiecej programow (zwalszcza tych wiekszych)
    udostepnianych jest takze z wygodnym instalatorem (open
    office, mozilla...), dla milosnikow dlubania i kontroli
    nad systemem sa zrodla i samodzielna kompilacja.


    ---
    5. vladip (21.06, 19.51)

    takze peru, argentyna, brazylia czy chiny, ktore
    postanowily zrobic zwoja oficjalna dystrybuje linuksa
    na potrzeby rzadowe, by byc niezaleznym od
    zagranicznych firm programistycznych (nie ma sie co im
    dziwic w swietle pojawiajacych sie coraz czesciej
    informacji jakoby fbi probowalo wymusic na tworcach
    oprogramowania robienie backdoorow dla ich oprogramowania).

    a! zapomnialbym o korei pld. - rzad kupil ostatnio 120
    tys. pakietow lokalnej dystrybucji linuksa + uslugi
    serwisowania systemu.

    (zrodlo: chip 6/2002)

    a gry sa, malo, ale zawsze: wlasnie skonczylem po raz
    kolejny "return to castle wolfenstein" i nacinam w
    quake3arena (btw: chodza lepiej niz pod windows :P)
    trzeba tylko, zeby producenci gier zaczeli myslec o
    innych systemach niz windows... moze bedzie lepiej,
    przykladem niech beda panowie od niezle zapowiadajacego
    sie rpg neverwinds nights, ktore wychodzi na win,
    linuksa i macosa! (mial tez byc beos, ale zrezygnowali...)

    cdn.
  • da.killa 26.06.02, 00:32
    ---
    6. vladip (21.06, 23.04 < chlopie, jeszcze nie spisz? :P >)

    juz pisalem o instalatorach - plytke z linuxem,
    openoffice czy star office, a nawet quake for linux
    mozesz wlozyc , kliknac i pojdzie! naprawde! :)
    a co do obslugi lina przez nie-it: moja kobieta* do
    zainstalowanie worda pod win mnie wolala, a w mandrake
    radzi sobie z praca i zabawa :)

    * klasyczny ZU (zwykly uzytkownik) - jakis czas temu
    wola mnie: chodz mi pomoz po mi tu sam kursor sie
    przesuwa!!! szybki rzut oka na sytuacje i diagnoza:
    notatnik oparty o spacje :))))))))


    ---
    7. vlapid (22.06, 00.47 < to juz przesada! :P >)

    divix? klikam i odpala sie programik (mplayer), polskie
    napisy, tryb pelnoekranowy (z jakoscia obrazu lepsza
    niz pod win!) - pelna kulturka

    myszka z kuleczkiem i edycja plikow? dobrze, ze mi
    powiedziales - musze powtorzyc mojej myszce, ze nie
    powinna tak beszczelnie dzialac bez edycji :))) a na
    dodatek to nie z nia instalowalem system, tylko ja
    pozniej podlaczylem - a ona po chamsku zadzialala,
    zreszta twoje wypowiedzi mi wlasnie przewija :P


    ---
    8. vladip (20.06, 18.01)

    codzienne zastosowania linuksa? - siedze przy
    komputerze kilkanascie godzin dziennie, z czego
    wiekszosc to praca, a windy nie uruchamialem od .... o
    boze! nie pamietam! :)))

    co do linuxa i dostep do netu to prawda - duzo lepiej
    sie sprawuje podlaczony, mozna sie bawic wtedy w ciagle
    aktualizacje, nowe oprogramowanie itd. ale i bez tego
    jest ok. (nauczycielce matematyki wystarcza
    niepodlaczony :>)

    gry? tylko q3a? juz wymienialem, ale powtorze co
    pamietam: wolfenstein, civilisation: call to power,
    unreal turneament, quake, quake2, neverwinds nights,
    ... sporo gier da sie odpalic korzystajac z wine lub
    winex (np max payne czy heroes), na dodatek z emulacja
    nie jest az tak zle - sporo ludzi tak gra i nie narzeka :)
    nie ma tego strasznie duzo, ale tragicznie nie jest...
    a jest coraz lepiej... szkoda tylko, ze loki games (to
    ta firma, o ktorej wspomniales, upadlo... :(((()

    corel? - _namiastke_ masz w open office :) tez sie draw
    nazywa :))

    grafika 3d? jest blender chociazby (wersja pod win tez
    jest) - bardzo rozbudowany i chwalony _darmowy_ program

    platnik pod linuksa powstaje. tworza go ludzie z rwo
    (ruch wolnego oprogramowania). problem polega na tym,
    ze zus nie chce zdradzic protokolu transmisji... (a
    nawet steve balmer z m$ przyznal, ze platnik powinien
    istniec na rozne platformy!!!) (za chip 6/2002)

    .doc - na szczescie openoffice obsluguje doce, abiword
    tez sobie jakos radzi... trzeba by jednak uswiadamiac
    ludzi, ze powinno sie uzywac jakis crossplatformowych
    formatow (moi znajomi przysylaja mi juz tylko rtf)

    programy ksiegowe - nie orientuje sie bo nie uzywam,
    ale ostatnio na pl.comp.os.linux ktos rzucal jakimis
    nazwami...

    lokalizacja - to prawda, ze nie wszystko jest zrobione,
    ale jest calkiem przyjemnie - wiekszosc systemy mowi do
    mnie po polsku. w calosci po polsku jest afaik
    dystrybucja pld (z bardzo ladnym bocianem w logo)

    stabilnosc - jeszcze mnie wykrzaczenie linuksa nie
    zmusilo do restartu... a pod winda (gry, office kobity,
    internet, edytory php i html, co nieco do grafiki
    rastrowej i wektorowej... apache + mysql na
    localhoscie) czeste zwisy... :( glownie przez to
    przesiadlem sie pod linuksa - nie moglem wydajnie
    pracowac... na dodatek gdy mialem odpalone serwery
    wydajnosc systemu spadala znacznie... a pod linuksem
    apache i mysql chodza caly czas a da sie rownoczesnie w
    quake pograc :)


    ---
    9. pollak (20.06, 20.54)

    wsparcie techniczne: gdy _kupujesz_ windows to masz w
    cene wliczony helpdesk microsoftu (jak on dziala to
    inna historia, pamietam ciekawy artykul komputerswiata
    na ten temat... okazalo sie ze... tragedia :)), jak
    chcesz linuksa ze wsparciem - zaplac za dystrybucje.
    dostaniesz pudeleczka, ksiazeczki :) no i support,
    oczywiscie.

    a jak chcesz za darmo to sie szarp :P (a raczej szukaj
    pomocy na usenecie i rozmaitych maillistach - to
    naprawde dziala! :P)

    cdn.
  • da.killa 26.06.02, 00:34
    ---
    10 Doki (20.06, 21.01)

    kompilacja jadra i laik? po co mu to? on ma uzywac a
    nie kompilowac kernele! po to dostaje ladniutkie
    jaderko dystrybucyjne - wystarczy mu napewno!

    supermount - nie pamietam jak to bylo w mdk8.1, ale w
    8.2 to sie wyklikuje bez problemu (inna sprawa, ze
    imvho wygodniej jest bez supermounta, w gnome sa takie
    sliczne )


    ---
    11 Pri (21.06, 07.59)

    instalacja na masie kompow? - banalna sprawa! nawet
    jesli nie chce ci sie zrobic automatycznej przez siec,
    to przy instacji tworzysz dyskietke z zapisem wybranych
    pakietow i kolejne instalacje odpalasz jej uzyciem!


    ---
    12. freaknet (21.06, 08.27)

    normalny _uZytkownik_ sobie doskonale poradzi - i
    poczte sobie sprawdzi, strony pooglada, popisze jakies
    dokumenty, cos tam przekalkuluje w arkuszu, zagra w
    pasjansa, poslucha muzyki czy obejrzy film - bez
    zadnych problemow!!! podobno suse to bardzo przyjemna i
    wygodna dystrybucja klikana... wiec zu sobie rade
    powinien dac... moze nie jestes "normalnym
    uzytkownikiem"? :))) poza tym afair suse jest _platny_,
    a w cene wliczony jakis support - mejlowales do nich? a
    moze masz pirata? :))))


    ---
    13. Doki (23.06, 08.24)

    do listy twoich "hobbystow" kuba_o zapomnial dopisac
    dreamworks, industrial light & magic czy disneya, zeby
    podac przyklady z ostatniego czasu.

    tak wiec do "titanica" mozna dodac np. "shreka" czy
    "monsters inc." :)

    a szkolenia linuksiarskie sa rowniez - przynajmniej na
    takiej prowincji jak bydgoszcz :) a dodtego wyklady
    lokalnego lug-a (linux users group)


    ---
    14. vladip (24.06, 0.29 < ty znowu nie spisz! :)> )

    pld prowizorka? czekaj powiem chlopakom! :)))) a oni
    juz do dotarli 1.0 ... a ty tu tak im... :) trzeba im
    przyznac, ze jak na "zbieranine hobbystow" robia niezla
    rzecz, ktorej uzywa coraz wiecej osob. sam tez (jak
    tylko sobie stale lacze w koncu zafunduje)
    najprawdopodobniej przejde na pld :)


    ---
    15. alfalfa (24.06, 0031)

    "z pięć razy instalowałem rh" - chlopie, czy ty jakies
    windows z tego robisz? po co reinstalacja? nawet
    restartu nie potrzeba w ogromnej wiekszosci wypadkow! a
    jak sobie nie mozesz dac rady z samba to zapytaj na
    pl.com.os.linux.sieci na gazeta.pl masz przeciez bardzo
    wygodny interfejs usenetowy :) (tylko sie lenie nie
    moga dorobic wyszukiwania - w takim wypadku polecam
    pogooglac)

    cdn.
  • da.killa 26.06.02, 00:36
    ---
    podsumowanie: linux naprawde jest systemem nadajacym
    sie na workstacje nawet dla zu, nawet lamera. tyle ze w
    tym przypadku nad instalacja, a wlasciwie konfiguracja
    powinien sie zapoiekowac jakis nie lamer -
    _nie_musi_to_byc_guru_

    a jesli ktos jest na tyle oblatany w windows, ze
    dodatkowo go sobie konfigurowal, "tuningowal" (btw:
    win98se to super system tyle, ze trzeba nad nim
    popracowac i dosc intensywnie konserwowac go, to moj
    ulubiony windows! :P) to sobie powinien spokojnie
    poradzic z codzienna praca pod linuksem. na poczatek
    red hat czy mandrake - nie kazdy musi sie porywac na
    lfs (www.linuxfromscratch.org - polecam) :)

    naprawde mozna spokojnie pracowac pod linuksem bez
    kompilowania kerneli, edycji plikow konfiguracyjnych i
    tej calej reszty, ktorej sie boja zwykli uzytkownicy.

    a jak sie juz taki zu przekona do linuksa, to moze
    bedzie chcial wiedziec o nim cos wiecej, zacznie
    zgladac "pod maske", czegos sie uczyc.... ale na
    poczatek wystarczy klikanie, a wyklikac mozna prawie
    wszystko (nie mowie to o takich wypadkaj jak winmodemy
    czy windrukarki, bo gdyby ktos wyprodukowal sprzet
    tylko pod linuksa, to zainstalowanie go pod windows
    byloby rownie, a moze bardziej <ze wzgledu na closed
    source systemu> trudne)

    jakby takiemu zu zainstalowac linuksa, ustawic domyslny
    start x-ow z gnome na przyklad, pozmieniac podpisy pod
    ikonkami (np. z open office na word) to moglby sie nie
    zorientowac, ze to nie windoza :) a na dodatek opieka
    nad takim kompem jest jatwiejsza - zu nie namiesza nic
    w systemie bez hasla roota :) a jak cos nakaszani u
    siebie to skasuje mu sie jego katalog w /home i po
    sprawie :))))

    nie da sie ukryc, ze waznym atutem linuksa jest
    darmowosc samego systemu i wiekszosci aplikacji. plusem
    jest tez mozliwosc kontaktu z tworcami oprogramowania,
    czy to bezposredno, czy przez maillisty czy usenet.
    wszelkie bugi sa latane w tepie, ktorego uzytkownicy
    innych systemow moga tylko pozazdroscic... dzieki temu
    uzywajac linuksa czuje sie bezpieczniejszy niz gdy
    pracowalem pod windows.

    dobra, koncze juz, bo widze, ze wyklepalem kawal
    tekstu... ponad 12 kilo :) to na koniec serdeczne
    pozdrowienia dla linuksiarzy, windziarzy, makowcow i
    calej reszty :) jak ktos sie chce pospierac na temat
    systemow - zapraszam na pl.comp.os.advocacy :)))

    dodatkowe pozdrowienia dla vladipa - dawno juz tam u
    was na lodzkim forum nie bylem... musze znowu wpasc...
    albo na czata... jak tylko kobita odchoruje 150 zloty
    za 0202122 :)))


    da.killa

    dzisiejszy post sponsorowaly literki g, v,i, m oraz
    liczba 6.0.19 :))))
  • makryba 26.06.02, 09:18
    da.killa - respect :))
  • vladip 26.06.02, 18:12
    co do PLD jako prowizorkę (oczywiśćie oprócz nazwy ich instalatora...) miałem
    na myśli np taką sytuację (narazie hipotetyczną niestety :(( )
    powiedzmy że administracja ogłasza przetarg na instalację iluś tam linuxów na
    serwerach.. i co? i nic.. czy PLD ma wogóle osobowość prawną? czy mogła by
    wystartować w tym przetargu? czy udzielają jakiegoś supportu? czy ktoś poza
    hobbystami instaluje ich (hmm brakuje mi określenia) "oficjalnie"?
    jeżeli tak to przepraszam ich bardzo.. jeżeli jednak nie.. to niestety dalej
    podtrzymuję swoje zdanie o prowizorce
    a co do gier .. miałem na myśli komercyjne gry na linuxa a nie gry odpalane na
    emulatorze windowsa, a z tych znam tylko Q3A
    pzdr
    vladip
    PS
    dużo osób w Łodzi się o Ciebie pyta... pozdrawiam i zapraszam...
  • da.killa 26.06.02, 18:21
    vladip napisał(a):

    > co do PLD jako prowizorkę (oczywiśćie oprócz nazwy ich instalatora...)

    nazwa ladniutka, prawda? :)))

    > miałem
    > na myśli np taką sytuację (narazie hipotetyczną niestety :(( )
    > powiedzmy że administracja ogłasza przetarg na instalację iluś tam linuxów na
    > serwerach.. i co? i nic.. czy PLD ma wogóle osobowość prawną? czy mogła by
    > wystartować w tym przetargu? czy udzielają jakiegoś supportu? czy ktoś poza
    > hobbystami instaluje ich (hmm brakuje mi określenia) "oficjalnie"?
    > jeżeli tak to przepraszam ich bardzo.. jeżeli jednak nie.. to niestety dalej
    > podtrzymuję swoje zdanie o prowizorce

    masz racje - to dystrybucja, za ktora nie stoi zadna firma (tak jest tez afaik z
    debianem). rzeczywiscie pld samo nie ma jak za bardzo wystartowac w takim
    przetargu na systemy z supportem. ale nic nie stoi na przeszkodzie by instalacje
    pld i support (komercyjnie rzecz jasna) oferowala jakakolwiek firma komputerowa.

    problem polega na tym, ze nie ma ztcw w polce wiekszych firm oferujacych
    linuksa...

    > a co do gier .. miałem na myśli komercyjne gry na linuxa a nie gry odpalane na
    > emulatorze windowsa, a z tych znam tylko Q3A

    wiekszosc z tytulow, ktore wymienialem ma swoje wersje linuksowe.

    > pzdr
    > vladip
    > PS
    > dużo osób w Łodzi się o Ciebie pyta... pozdrawiam i zapraszam...

    jak tylko bede mial chwile to sie zjawie - na forum lub na czacie...

    pozdrowionka dla lodziakow

    da.killa
  • Gość: pollak IP: *.strefa.forumowej.wojny 07.07.02, 15:49
    da.killa napisał(a):

    > 9. pollak (20.06, 20.54)
    >
    > wsparcie techniczne: gdy _kupujesz_ windows to masz w
    > cene wliczony helpdesk microsoftu (jak on dziala to
    > inna historia, pamietam ciekawy artykul komputerswiata
    > na ten temat... okazalo sie ze... tragedia :))

    ;) Z windowsem jest tak, że jak się posypie to się
    jeszcze raz zainstaluje i do następnego razu, chodzi.

    , jak
    > chcesz linuksa ze wsparciem - zaplac za dystrybucje.
    > dostaniesz pudeleczka, ksiazeczki :) no i support,
    > oczywiscie.

    Jaki support? ;) Jakieś HOWTO, i inne many? ;) Nie, no są
    i książki.... :)

    > a jak chcesz za darmo to sie szarp :P (a raczej szukaj
    > pomocy na usenecie i rozmaitych maillistach - to
    > naprawde dziala! :P)

    Ej, ja sobie lubię czasem coś skompilować, ale przekonaj
    do tego szefów poważnych firm. Dla nich 'za darmo'
    (prawie) oznacza że jest do kitu. To było moje główne
    przesłanie z tamtego posta.

    BTW. Wiesz jak jest w usenecie, dostaniesz RTFM ;) i
    czytaj, czytaj, konfiguruj ... w ostateczności szukaj
    guru :). A antyreklamę linuksowi robi twierdzenie 'w
    linuksie jest już wszystko łatwo, lekko i przyjemnie'.
    Niestety, zwykli użyszkodnicy się na tym zawodzą. Bo to
    nie zawsze działa. Albo działa anemicznie wolno (np.
    Mandrake).
  • mihaueq 28.06.02, 22:43
    Popieram systemy typu FreeBSD i inne UN*X-opodobne, ale czuję się niewolnikiem
    wielkiego Billa z Redmont. Dla przeciętnego zjadacza kajzerek są to systemy
    zbyt trudne w instalacji (ale np. SuSE 8.0 instaluje się dziecinnie łatwo,
    jeśli korzysta się z YAST 2) oraz konfiguracji. Dla przeciętnego
    użytkownika "windy" trudno przyzwyczaić się do braku setup-u, poza tym nie
    każdy chce się uczyć poleceń unixowych. Poza tym... producenci powinni wydawać
    gry na wiele platform... Począwszy od Maxis'a a na Microsoft'cie skończywszy (a
    świstak siedzi i zawija w te sreberka). Podstawą... powinny być STEROWNIKI! To
    jest najczętsza bariera, przez którą jesteśmy ZMUSZENI do Windows...

    Michał Borzymek

    Amatorska Sieć Komputerowa 33 Net
    e-mail: misiek@ask33.net
    Tel. +48 603277827
    "Linux is for people who hate Microsoft, FreeBSD is for people who love UNIX..."
  • Gość: Souvenir IP: *.tpnet.pl / *.chelmnet.pl 29.06.02, 00:58
    Heh, kilkanascie lat temu tez mialem takie problemy ja Wy. Ale wtedy spory byly
    dlaczego Amiga jest lepsza od PC 286. I byla, i co z tego? Umarla (choc nie do
    konca).
    Ludzie biora poprostu to co im "lezy" jest prostsze, najtansze. Linux nie jest
    tanszy od Windows - proste - liczba ksiazek i ich ceny plus wielomiesieczne
    straty czasu na nauczenie sie Linuxa wyjda znacznie drozej, pomijam fakt ze
    dziewczyna kupujaca kompa w jakichs tam celach nie bedzie kurde wam szukac
    jakichs pierdol po internecie (modem-rachunki). Ona ma to GDZIES. Ma gdzies
    wasza tekstowa konsole jak miliony innych ludzi bo NIE JEST komputerowym
    maniakiem i komp sluzy jej do wykonania okreslonego zadania a nie po to by
    zmieniac swoje zainteresowania z ogrodnictwa na informatyke. Linux i Windows -
    kazde ma swoje przeznaczenie. Linux zdobylby migiem swiat gdyby ich tworcy
    (uzytkownicy) nie chcieli wlasnie uchodzic za guru i podniecajac sie bialymi
    literkami swiadomie nie-ulatwiali interfejsu. Powiem wiecej Linuxowcy z jednej
    strony placza ze Bill to taki i owaki - (nic o nim nie wiecie, spotkaliscie go?
    bo pisza wiele, a w Super Expresie to nawet bedzie kobieta :))) a z drugiej
    strony sie ciesza ze lamerzy nie maja do nich dostepu. Ot co. Sami nie wiecie
    czego chcecie. Wiecie dobrze ze mizna nie znac Linux'a ale nie mozna nie znac
    Windows bo to standard i uruchomisz na nim KAZDY typ programu i nie chce
    slyszec bzdur "Linux nie jest do gier" - MA DZIALAC WSZYSTSKO !!!! Bo inaczej
    pozegnacie sie z marzeniem o dominacji Linux'a. It's All.
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.06.02, 01:48
    powiedz mi jedno.. jak dlugo uzywales amiga os i linuxa
    by dojsc do takich wnioskow? czy moze to wlasnie ty, a
    nie inni linuxowcy wyciagaja wnioski nie wiedzac
    dokladnie o czym jest mowa
  • Gość: Pri IP: *.myslowice.artcom.pl 29.06.02, 07:04
    Ale on ma niestey racje. Linux nie bedzie dominowal i nie pokona Windy, jesli
    nie bedzie maksymalnie uzyteczny nie tylko dla manikakow, hobbysttow,
    specialistow itp. Musi - przedewszystkim - podbic serca zwyklych (L)userow a do
    tego potrzeba "plung and play" a nie "plug - czytaj, ucz sie, poznawaj, cwicz
    and play ". Ja naprawde jestem zwolennikiem linuxa i wolnego oprogramowania.
    Ale poki wiekszosc (L)userow to ludzi ktorzy umia klikac to niestety linux
    swiata nie podbija.
  • alfalfa 29.06.02, 17:41
    Coś Ty, nie czytałeś tych wcześniejszych postów? "Większość jest za głupia na
    linuxa".
    pzdr.
  • Gość: X IP: *.com / 10.10.233.* 02.07.02, 13:24
    alfalfa napisał(a):

    > Coś Ty, nie czytałeś tych wcześniejszych postów? "Większość jest za głupia na
    > linuxa".
    > pzdr.

    ...albo niektorzy sa glupi zeby tracic swoj czas na system operacyjny.

    uruchamiam XP- ogladam dvd, czytam newsy, poczte, uzywam kazdego softu ktory mi
    sie wymarzy i moge go sobie sciagnac bez klopotow z netu. po co mi do tego linux?
    po co mam sie meczyc z jakims nietypowym oesem, skoro wszystko mam podane na tacy?
    co moge zrobic na linuksie czego nie moge zrobic na XP?
    A zamiast szukac rozwiazan typu jak uruchomic moj tuner TV na linuksie mam czas
    dla mojej dziewczyny i mojego synka.
    sorry gurus. linux po prostu nie nadaje sie do domu dopoki nie bedzie tak prosty
    jak XP - i dopoki nie znajde dla niego jakiegos konkretnego zadania.

    Tez mialem AMIGE i tez nie lubilem PC...do czasu, kiedy nie okazal sie o niebo
    lepszy od Amigi.

    BTW - XP jest tak proste, ze nawet moja dziewczyna, ktora jest kompletnie
    niewtajemniczona obsluguje sie nim bez zadnych problemow, a komputer pracuje non
    stop (24h/doba) od kilku miesiecy bez zadnych zwisow.

    i wlasnie o to chodzi :-)
  • Gość: Indoctrine IP: 195.116.230.* 16.07.02, 16:53
    Mam w domu Amigę, mam też PC. Używałem i na jednym i na drugim kompie prócz
    AmigaOS i windy, także Linuksa. Jakoś na każdy z tych systemów bez problemów
    znajdowałem soft jaki był mi potrzebny. A co do takiej dostępności pod windy,
    to owszem, ale, jeli nie ma się zasobów finansowych na chociażby pakiet M$
    Office, to człowiek i tak musi kombinować z szukanioem czegoś za free.
    A już nie zgodzę się zupełnie, że winda prostrza jest w obsłudze od każdego
    innego OSa. Dystrybucje Mandrake czy RedHata bez żmudnej konfiguracji są bardzo
    funkcjonalne, AmigaOS, jeśli jeszcze pamiętasz jest bardzo intuicyjny.
    Greetz.
  • Gość: brk.brk. IP: *.mia.bellsouth.net 30.06.02, 07:07
    Na notebooku mam linuxa.
    Na desktopie w domu mam linuxa.
    W pracy mam linuxa.
    Ale -- Jak to podsumowala moja zona:
    Wszystko cool, ale zeby trzeba bylo przekompilowywac
    kernel aby ogladnac DVD to chyba troche za duzo.
    I chce nowego iMaca.....
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.06.02, 07:38
    super.. ale co do diabla ma wspolnego kernel z
    ogladaniem dvd?!!!
  • Gość: brk.brk. IP: *.mia.bellsouth.net 30.06.02, 17:57
    Gość portalu: kell napisał(a):

    > super.. ale co do diabla ma wspolnego kernel z
    > ogladaniem dvd?!!!

    Ma, i to wiele.

    Pomimo tego, ze X Server ma drivery do karty graficznej
    dzialajace w userlandzie,
    www.xml.com/ldd/chapter/book/ch02.html#t7
    jakiekolwiek bardziej zaawansowane funkcje mojej
    karty Matrox G400 (takie jak np. uzywanie "second head"
    z wyjsciem na telewizor) wymagaja uzycia modulow:
    marvel.sourceforge.net/

    Ah, wiem, ze instalacja modulu "technicznie nie wymaga"
    przekompilowania nowego kernela, ale szanse na to,
    ze nowo skompilowany(e) modul(y) bedzie pasowal
    do konkretnej konfiguracji kernale sa zerowe.

    Tym niemniej, moj dom jest "Microsoft free zone",
    i pomimo tego ze jestem obiketem zartow wsrod
    znajomych, jest mi dobrze z Linuksem.

    Temat na dzisiaj -- zmusic SANE aby widzialo
    Nikon Coolscan uzywajac driverow "sg" z jadra
    2.4.18 :-)

    NaRa,

    brk.brk.
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.06.02, 20:36
    Gość portalu: brk.brk. napisał(a):
    > jakiekolwiek bardziej zaawansowane funkcje mojej
    > karty Matrox G400 (takie jak np. uzywanie "second head"
    > z wyjsciem na telewizor) wymagaja uzycia modulow:
    nie mozna modulu 'dokompilowac' pod kernel ze zrodel? ale
    tez nigdy sie nie bawilem matroxem wiec nie wiem:)
    po prostu jak tak piszesz, to potem ludzie ktorzy nie
    poradzili sobie z instalacja bada sadzic "jaki ten linux
    trudny, skoro do dvd trzeba jadra rekompilowac" :)))

    > Temat na dzisiaj -- zmusic SANE aby widzialo
    > Nikon Coolscan uzywajac driverow "sg" z jadra
    > 2.4.18 :-)

    nie do konca rozumiem pytanie, bo coolscan jest
    oficjalnie wspierany przez sane (1.0.8). Co to za skaner?
    Z scsi problemow nie powinno byc, a usb mozna dolozyc do
    jadra.. napisz jaki to pomoge. Sam uzywam Umax Astra
    2000u (i nikomu nic umaxa nie polecam:)
  • Gość: Tyrmand IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.06.02, 09:11
    Gość portalu: ABeCe napisał(a):

    Tytulem wstepu. Dwa miesiace temu zainstalowalem mandrake
    8.2 i jestem laikiem w dziedzinie informatycznej.
    Instalacja trwala godzine, konfiguracja 15 minut i dziala
    bezproblemowo do dzis. Korzystam glownie z programow
    biurowych i z i-netu. News spod 'Knode' jest idealny choc
    podobno sa jeszcze lepsze outlooka mozna wysmiac nie bede
    pisal o szczegolach musisz sam sie przekonac.
    > znajomi z pw probuja mnie przekonac, ze linux jest taki
    swietny, bezawaryjny
    i maja racje, jest bezawaryjny w przeciwienstwie do
    windowsa - cos za szybko, deinstalacja programu i
    niebieski ekranik:-)
    > itepe itede. przyznaja sie jednak do tego ze sa za
    linuxem glownie ze wzgledow
    > ideologicznych (bo microsoft to monopolista, bo bill
    gates kretyn, co to bedzie
    guzik mnie obchodzi kto i jaka robi kase. Chcialem go
    wyprobowac i zostal w moim kopie.
    >
    > za kilka lat jak microsoft opanuje razem z intelem
    opanuja rynek
    > microprocesorow, ze gates stanie sie wladca swiata)....
    >
    jeszcze raz powtarzam guzuk mnie to obchodzi
    > prosze o argumenty przemawiajace za badz przeciw dwom
    wymienionym w tytule
    > systemom.
    jest za darmo, nie musze instalowac firewalla, programu
    antywirusowego, nie wiesza sie, brak ekranow z napisem
    'wykonales nieprawidlowa operace....' Nie zwracaj uwagi
    na oszolomow spod windowsa. Gdyby linuks mial choc 1%
    reklamy takiej jak windows, to ten drugi umarlby smiercia
    naturalna w kilka miesiecy.

    Jedno slowo o wadach:
    - kto korzysta z okienek w linuksie musi sie przyzwyczaic
    do nieco wolniejszej pracy, troche przydlugo sie otwieraja.
    > dzieki i pozdrawiam.
    rowniez pozdrawiam


  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.06.02, 20:43
    Moze linux jest potrzebny swiatu jako alternatywa do
    jedynie slusznego oprogramowania. Moze dzieki open
    source i linuxowi dzisiaj jest jeszcze mozliwosc
    sciagania i uruchamiania na swoim komputerze czego sie
    chce, a nie tylko tego co ms/riaa/inne pazerne koncerny
    pozwola. I to nie chodzi tylko o piractwo, ale o
    podstawowe wolnosci. Kupilem sprzet to robie z nim to
    co chce (o ile nie szkodze innym), nie potrzebuje
    zabezpieczen w systemie, ktore beda mowily mi co mam robic.

    Z okazji dziur w media playerze (i przy okazji
    wypuszczonego patcha) m$ zmodyfikowalo licencje
    uzytkownika i teraz ma prawo do usuwania/modyfikowania
    komponentow na twardym dysku. Co jak co, ale pozwolic
    by jakas firma ingerowala w moja prywatnosc, to czego
    slucham i ogladam, by sledzila jakich plikow szukam w
    internecie i co mam zainstalowane na hdd to juz zbyt
    wiele. Polecam:
    slashdot.org/articles/02/06/29/1254230.shtml?tid=109
  • Gość: Kubczas IP: *.chello.pl 30.06.02, 22:29
    Probowalem ostatnio zainstalowac klienta gadu-gadu (mam Mandrake 8.1). We
    wszystkich trzech wersjach ktore znalazlem wygladalo to mniej wiecej tak:
    1. Czytam Readme: "Odpal configure, make i make install i modl sie zeby przeszlo
    2. Odpalam i nie przechodzi bo brakuje np. biblioteki 'readline.h'
    3. Szukam biblioteki 'readline.h', sciagam, czytam readme, robie configure i
    okazuje sie ze nie mam czegos potrzebnego zeby zainstalowac biblioteke.
    4. szukam tego czegos ale to sie nie instaluje bo znowu brakuje czegos tam.

    W koncu nie wiem co zainstalowalem, czy powinienem cos kasowac, spedzilem nad
    tym pare ladnych godzin. Pewnie, czytalem rozne helpy itd ale jakos nie
    pomoglo.
    Tak sie sklada ze studiuje informatyke i jakos nie widze tego boomu na linuxa
    wsrod znajomych i kadry. Jak trzeba to sie uzyje ale jak mozna to wygodniejszy
    jest windows. A dlubaczom gratuluje cierpliwosci.
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.06.02, 23:42
    Gość portalu: Kubczas napisał(a):
    > 1. Czytam Readme: "Odpal configure, make i make
    > install i modl sie zeby przeszlo
    ./configure --help, bo tak to pewnie to co kompiujesz
    leci do /usr/local help pokaze 2 ciekawe opcje, --prefix
    i --sysconfdir
    warto dac wiec
    ./configure --prefix=/usr --sysconfdir=/etc
    > 2. Odpalam i nie przechodzi bo brakuje np. biblioteki
    'readline.h'
    nie biblioteki ale plikow naglowkowych, wiec potrzebujesz
    pakiet libreadline-devel

    > 3. Szukam biblioteki 'readline.h', sciagam, czytam
    > readme, robie configure i
    > okazuje sie ze nie mam czegos potrzebnego zeby
    zainstalowac biblioteke.
    wiec czego nie masz?
    libreadline4 - GNU readline and history libraries,
    run-time libraries.
    Dependencies:
    4.2a-5 - libc6 (2 2.2.4-4) libncurses5 (2
    5.2.20020112a-1) libreadline4-dev (3 2.5a)
    libreadline4-dev (3 2.5a)
    wiec potrzebujesz ncurses.. to sa PODSTAWOWE zrodla do
    kompilacji programow, bez tego ani rusz..
    kompilujesz ekg prawda?:)
    > 4. szukam tego czegos ale to sie nie instaluje bo znowu
    brakuje czegos tam.
    ncurses z tego co widze nie wymaga nic wiecej, nie
    zainstalowales po prostu calosci.. poszukaj na ftp
    mandrake, albo jeszcze lepiej na rpmfind.net
    nie mialem wiele do czynienia z mandrake, ale czy on nie
    ma zadnego programu, ktory potrafi dociagnac brakujace
    pliki? z pewnoscia ma..

    poza tym jest binarka ekg do pld
    rpmfind.net/linux/rpm2html/search.php?query=ekg
    wiesc niesie, ze zadziala na mandrake, ale doinstaluj
    system do konca, bo widac, ze tobie wielu podstawowych
    rzeczy w nim brakuje


    a tak na marginesie, to student informatyki nigdy nie
    pisal programow w c, nigdy nie slyszal o bibliotece
    curses, o plikach naglowkowych.. dziwne!
  • Gość: Kubczas IP: *.chello.pl 01.07.02, 08:25
    Nie mowie ze nie pisalem programow w c, wiem co to sa pliki naglowkowe. Ale
    przez ponad rok programowaniea pod windowsem nigdy nie mialem problemu z ich
    brakiem.
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.07.02, 08:58
    wiec teraz widocznie masz, pod windows rzadko sa zrodla
    do programow wiec i malo kto bawi sie w ich
    wlasnoreczna kompilacje, a gdy ty piszesz program to
    sam najlepiej wiesz co potrzebujesz. przyznam, ze
    czasami jest zabawne tropienie brakujacych zrodel,
    chociaz najczesciej configure wyrzuca dokladnie co
    brakuje, widocznie autor ekg sie nie postaral..
    gdy chcesz kompilowac programy, to musisz zainstalowac
    cala mase zrodel, tego nie da sie przeskoczyc.
    ekg wymaga readline i ncurses (i libXXX i libXXX-dev),
    zreszta to sa na tyle podstawowe biblioteki, ze nie
    mozna bez nich bawic sie w konfiguracje kernela przez
    make menuconfig
    obie ulatwiaja pisanie programow wykorzystujacych
    pseudografike na terminalu.. jest taka swietna strona
    (po polsku) gdzie mozna sie dowiedziec calej masy o
    programowaniu pod linuxem:
    www.linuxpl.org/LPG/
    polecam, z ncurses to swietna zabawa:)
    poradziles sobie z ekg? a moze cos milego pod X?
    www.cpi.pl/Kadu/ pod kde
    gaim.sourceforge.net/ pod gnome.. o tyle mily,
    ze mozna podpiac kilka protokolow (np gg, icq, aim,
    jabber) pod jeden program
  • Gość: WinNieT IP: *.swarzedz.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 22:51
    Od kilku dni czytam co piszecie w nadzieji ze
    nawrocicie mnie do prawomyslnego M$osa. To nie jest
    latwe bo prawie 20 lat pracuje z UNIX i innymi
    wielozadaniowymi os. Najmilej jednak wspominam George
    III. Jednak nie otym chce pisac.
    W niedziele lubie eksperymentowac i wlasnie po
    niecalych trzech godzinach od rozpoczecia zabawy
    odpalilem klasterek zlozony z wiekszosci komputerkow
    mojej firmy. Wiekszosc stanowia bezdyskowe stacje
    robocze z Linux ladowanym przez siec, uzywane do pracy
    nad oprogramowaniem - edycja tekstow, kompilacja itp.
    Te komputery przez wiekszosc dnia nic nie robia -
    srednie obciazenie ponizej 0.5. Pomimo ze nie sa to
    rewelacyjne maszyny ich moc obliczeniowa moze sie
    przydac do czegos pozytecznego. Wyniki sa ciekawe.
    Wszystkie wezly klastra moga byc nadal uzywane jako
    terminale. Przekodowanie dwugodzinnego filmu DVD do
    DivX powinno trwac ponizej 30 min, w tym samym czasie
    130 MB plik xcf mozna obrabiac Gimpem na xterminalu -
    PI 90Mhz z 16 Mb RAM - w czasie rzeczywistym. Wlasnie z
    czegos takiego pisze ten post.
    Pozdrawiam tych co lubia patrzec na plywajace po
    ekranach rybki i meki grafikow zawijajacych z nudow
    Win$logo w te sreberka...

    Sory za brak ogonkow. Klaster dziala niecala godzine.
  • Gość: soso IP: 195.41.66.* 01.07.02, 11:37
    Czytajac watek nabiera sie przekonania, ze Linux jest modzie podobnie jak w
    modzie jest krytykowanie Windows. Pracuje tak na bazie Linuxa jak i Windows
    uzywajac ich do pisania oprogramowania testujacego i testowania oprogramowania
    tym co napisalem. Korzystam z gotowych aplikacji ale takze je adoptuje do
    wlasnych potrzeb. Sporo oprogramowania testowego pracuje obecnie pod Linuxem.
    Spostrzezenia mam takie:

    Windows jest nielubiany glownie z powodu klopotow, jakie przysparzaly wersje 95
    i 98. Obecnie system jest duzo bardziej stabilny i godny zaufania.
    Linux pisany byl w kontekscie Windows wiec unikal bledow ale popadal w
    uproszczenia. W sumie cos za cos lub jak wole - zalezy co chce sie ugryzc. Dla
    mnie kazde zdecydowane preferowanie jednego czy drugiego systemu swiadczy tylko
    o bardzo szczegolnych potrzebach uzytkownika bowiem te moga zdecydowanie
    okreslac przewage jednego czy drugiego rozwiazania.

    pzdrw

    soso
  • Gość: kell IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.07.02, 17:53
    dobre ale..
    linux powstal w roku 1991 i jedyne na czym mogl bazowac
    to byl unix. okienka to jest starusienki, ale caly czas
    rozwijany XFree86, ktory jest jeszcze starszy od linuxa
    dostepny na wiele systemow. To, ze tobie sie wydaje, ze
    roznego rodzaju 'desktopy' przypominaja windows to nie
    znaczy, ze caly system ktory sie sporo rozni od calej
    windowsowej ideologii..
    mowisz o upodabnianiu sie.. polecam swietna stronke o
    ewolucji systemow 'okienkowych' od poznych lat 70tych..
    obejrzyj sobie co na czym sie wzorowalo:
    toastytech.com/guis/guitimeline.html
  • Gość: Pirix IP: 80.48.97.* 01.07.02, 13:40
    Uważam że windows jest lepszy do zastosowań domowych i jako system na stacje
    robocze dla szeregowych pracowników w firmach. Natomiast Linux jest dla
    serwerów i osób dobrze znających się na tym systemie. Linuxa bym zastosował dla
    ochrony ważnych danych ze względu na jego bezpieczeństwo i stabilność.
  • Gość: WinNieT IP: *.swarzedz.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 16:09
    W kategorii bezpieczenstwo w tym nie docenianej
    bezpieczenstwo wewnetrzne sieci najlepsze sa moje
    ulubione bezdyskowce. W dobrze ustawionej sieci nie
    odczuwa sie roznicy miedzy praca na lokalnym dysku i
    korzystaniem z os przez siec. Niestety zgodnie z
    zaleceniami M$ tylko DOS i Win95 mogą być używane w ten
    sposób. Oczywiscie mozna uruchomic i inne M$virusy z
    sieci, ale M$ tego nie zaleca, i bez kilku programow
    nie bedacych produktami M$ jest to niemozliwe. Linux
    pracuje na bezdyskowcach wspaniale i to na kilka sposobów.
    Zalety: brak urzadzen umozliwiajacych wykonanie
    nieautoryzowanej kopii czegokolwiek, po zakonczeniu
    sesji lub wylaczeniu stacji roboczej nie pozostają na
    niej zadne programy czy dane. Calkowita odpornosc na
    zanik zasilania - brak lokalnego systemu plikow,
    mozliwosc kontroli sposobu uruchamiania przez zmiane
    kilku zbiorow na serwerze - nie wszyscy musza miec to
    samo oprogramowanie. Tego rodzaju sprzet jest tani i
    wydajny, jednak zaoszczedzone srodki z pewnoscia
    wchlona serwery.

    pozdr
  • Gość: Olek IP: 193.111.41.* 02.07.02, 15:43
  • Gość: Janus IP: 193.111.41.* 02.07.02, 15:44
    Mam skonfiurowana siec rozległą (kilka lokalizacji w Europie) opartą o sytemy
    Windows 2000 Server/Workstation z MS Exchange. Od pewnego czasu zaczałem się
    zastanawiać jak "przejść" na Linuxa z całym tym zapleczem i doszedłem do
    wniosku że osiągnięcie takiej funkcjonalności i takiej integracji wszystkich
    systemów wykorzystując z Linuxa i aplikacji dostępnych na Linuxa nie jest
    możliwe. I nie biorę tu wcale pod uwagę znacznie większego nadkładu pracy jaki
    trzeba by włożyć aby osiągnąć około 70% tej funkcjonalności którą posiadam
    teraz.
    Nie zaprzeczam że Linux jest świetnym systemem operacyjnym, wydajnym,
    stabilnym i na dodatek "tanim". Jednak na dzień dzisiejszy jego zastosowanie
    ogranicza się do pewnych zadań takich jak: router, firewall, server webowy, DNS
    itp. Gdybyśmy jednak chcieli utworzyć dużą złożoną i zintegrowaną strukturę
    sięci korporacyjnej w oparciu o ten system i tylko ten system, to cóż życzę
    powodzenia.

    A propos jeśli ktoś zna przykład dużej struktury sieci korporacyjnej opartej na
    rozwiązaniach linux'owych proszę o przykład.

    Pozdrawiam
    Janusz
  • Gość: TomekMX IP: 148.230.72.* 03.07.02, 19:04
    Przyklady tylko z SuSE...

    - Deutsche Lufthansa AG, Germany,
    - Ministry of Defence (RAF), UK,
    - Central Scotland Police, UK,
    - OMV - Oil and Gas Exploration, Austria,
    - Cyberwork Solutions Inc, Taiwan,
    - i juz niedlugo CALY RZAD FEDERALNY i LOKALNY NIEMIEC...

    Lista kompleta jest na:
    www.suse.com/us/company/customer_references/index.html

    REDHAT....

    - AMAZON.COM (www.RedHat.com)
    - Wiecej przykladów na: www.redhat.com/casestudies/

    Linux Mandrake:

    - Los Alamos National Laboratory,
    - Marconi Aerospace,
    - Fundación Bertelsmann,
    - I juz niedlugo RZAD FRANCUSKI,
    - Wiecej przykladów na:
    www.mandrakelinux.com/bizcase/full.html

    Nie moglem znalezc link's na strony w których opisuje
    sie program zupelnej migracji administracji publicznej
    Finlandii na Linuxa...

    Pozdrawiam...
  • Gość: TomekMX IP: 148.230.72.* 03.07.02, 19:10
    Jeden z najciekawszych klientów...

    - National Security Agency (NSA), USA.

    Wiecej informacji na: www.nsa.gov/selinux/index.html
  • Gość: TomekMX IP: 148.230.72.* 03.07.02, 19:25
    Exchaneg Server tez nie jest niezastapiony....

    Zawsze istnieje IBM - Lotus Notes (w niektórych
    zastosowaniach duzo lepszy niz Exchange...). Mozesz
    poczytac troche w
    www.lotus.com/products/r5web.nsf/webhome/nr5noteshp

    I jak nie... to zawsze istnieje mozliwosc z OpenSource.

    Najciekawsze jest to ze niektóre produkty MS (OutLook)
    dzialaja lepiej na rozwiazaniach OpenSource niz na
    Exchange....

    www.bynari.net/bynari/insightcon_features.html#bookmark1
  • Gość: kajtekph IP: *.kozuchow.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 22:42
    Witam
    Ja się przekonałem na linuxa. Tylko teraz mam problem skąd go wziąć.
    Potrzebuje linuxa RED HAT 6.0. Prosze o jakiś link. Albo może ktoś ma na cd i
    czy mógłby mi wysłać (za odpowiednią opłatą:)))
  • da.killa 31.08.02, 18:53
    to staroc. lepiej instaluj rh 7.3, lub mandrake 8.2.
    poszukaj na isolinux.com

    --
    da.killa
    ---------
    "usiadz wygodnie i zrelaksuj sie" - instalator windows

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka