Dodaj do ulubionych

POMOCY. Policja była u mnie kilka dni temu !!!

17.07.05, 09:19
Przeszukali moje mieszkanie i zarekwirowali kilka pirackich płytek,oraz
komputer z plikami mp3, i nielegalnym oprogramowaniem typu windows,
nero,Office i innymi . Słyszałem że może grozic mi nawet więzienie albo
bardzo wysokie ( kilkudziesięciotysięczne kary- lub nawet większe.!! Kupiłem
tez kilka plytek przez net i oni to wykryli. Zarzuca mi sie nabycie
nielegalnego oprogramowania .
Jestem zrozpaczony. To może całe zawalic moje życie !!Grozi mi rozprawa i
wyrok skazujacy na więzienie albo wysokie grzywny ale ja nie mam pieniędzy .
Na co moga mnie skazac i jak sie bronic w sądzie ?? Pomóżcie prosze radą!!!
  • m.gregor 17.07.05, 09:34
    5 lat wiezienia i grzywna w wysokosci 20-to krotnosci nielegalnego oprogramowania. Swoja droga: jaki skonczony debil kupuje lewy soft przez internet?????

    --
    "And the man in the rain picked up his bag of secrets,
    and journeyed up the mountainside, far above the clouds,
    and nothing was ever heard from him again,
    except for the sound of Tubular Bells..."
  • muezin77 17.07.05, 10:08
    Sorry ale szukam porady. Nie dobijaj mnie bo I tak juz jestem załamany. Nigdy
    nic w życiu nie ukradłem, dopiero teraz uderzyło mnie brutalnie świadomosc
    konsekwencji moich poczynań. Oprogramowania używałem do nauczenie sie ich
    obsługi w celu dostania pracy , bo jej nie miałem. Niestety uczylem sie obsługi
    drogich, specjalistycznych programów.
    Czy uważacie że warto skorzys6tac z uslug prawnika ?
  • m.gregor 17.07.05, 10:10
    Zapytales na co moga Cie skazac to Ci powiedzialem. Smutne ale prawdziwe.

    --
    "And the man in the rain picked up his bag of secrets,
    and journeyed up the mountainside, far above the clouds,
    and nothing was ever heard from him again,
    except for the sound of Tubular Bells..."
  • Gość: caroll IP: *.toya.net.pl 17.07.05, 10:14
    To jest tak, jak w przypadku namierzania klientów "normalnych" sklepów
    komputerowych, które sprzedaja lewy soft.Dlatego jak ognia należy unikać witryn
    internetowych, które oferują np. Photoshopa za 15$. Jeśli sam nie jesteś
    hurtownikiem, nie wykorzystujesz nielegalnego oprogramowania do celów
    komercyjnych itp, grozi Ci "co najwyżej" kara grzywny.Więzienie - to dla
    szczególnie niebezpiecznych przypadków - jak dotąd nie słyszałem, żeby ktoś za
    coś takiego siedział.Jeśli nie masz pieniedzy, to i tak kara będzie dla Ciebie
    dotkliwa, bo i na odzyskanie komputera raczej liczyć nie możesz.Trudno dawać
    jakieś szczegółowe rady, bo nieznana jest nam skala przedsięwzięcia, ale mozna
    jedynie podpowiedzieć, że kolega powyżej określił górny pułap odpowiedzialności
    karnej, ale Ty musisz walczyć o uzyskanie sankcji proporcjonalnej w stosunku do
    zawinionego czynu, o ile oczywiście taka wina zostanie Ci przypisana.Obawiam
    się, że ze względu na posiadane przez policję dowody jednak odpowiedzialności
    nie unikniesz. Zbieraj pieniądze.I bądź ostrozniejszy w przyszłości.
  • muezin77 17.07.05, 10:21
    Dzieki caroll. Oprogramowania nie używałem w żadnym celu zarobkowym. Tak
    naprawde wogóle ich nie używalem bo były mi niepotrzebne. Byłem nieostrozny i
    naiwny. Powinienem jej juz dawno wywalić. Na kompie jednak mialem kilka
    zaisnstalowanych programów, oraz sporo mp3-jek. Jak mozna oszacować wysokosc
    takiej grzywny ? jesli to 10 razy artosc oprogramowania to byłaby astronimiczna
    dla mnie kwota.
  • Gość: caroll IP: *.toya.net.pl 17.07.05, 10:59
    Już pisałem powyżej - kara powinna być proporcjonalna do popełnionego czynu i
    mimo, że o jej wysokości nie Ty decydujesz, to możesz wpływać na decyzję sadu w
    sposób pośredni poprzez obnizanie stopnia winy. Pamietaj, że brak winy wyklucza
    odpowiedzialność karną.Wszelkie działania nieumyślne (nie skierowane na
    popełnienie czynu zabronionego) dzałaja na Twoja korzyść.Dowody, jak widać są,
    zostaje minimalizacja ich znaczenia.Trudne, ale walczyć trzeba.
  • Gość: shj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 14:09
    caroll pisze:
    > Pamietaj, że brak winy wyklucza odpowiedzialność karną.

    Nie jestem pewnien czy jest tak dobrze.
    Kolega kupił w dobrej wierze grzejnik elektryczny bo ktoś jakoby remontował
    mieszkanie. Potem okazało się, że towar był kradziony. Odsiedział 3 miesiące do
    sprawy, przedtem był na niego list gończy prokuratury chociaż codziennie
    chodził do tejże prokuratury. Zarzut: paserstwo. I nie miało znaczenia, że był
    przekonany, iż nie kupuje kradzionego. Po rozprawie zakończonej wyrokiem w
    postaci wysokiej grzywny wyszedł. Ja prawa nie znam, ale taka jest praktyka.
  • Gość: caroll IP: *.toya.net.pl 17.07.05, 14:40
    Gość portalu: shj napisał(a):

    > caroll pisze:
    > > Pamietaj, że brak winy wyklucza odpowiedzialność karną.
    >
    > Nie jestem pewnien czy jest tak dobrze.

    Taka jest podstawowa zasada prawa karnego.Istnieje jednakże szereg przesłanek,
    od których istnienia, lub nie zależy, czy można sprawcy przypisać winę.Nie jest
    to miejsce na szczegółowe rozważania, dodam jedynie, że brane są pod uwagę
    zarówno okoliczności dokonania czynu, jak też postawa, a nawet osobowość sprawcy.
  • fredri 29.06.14, 07:48
    ta jasne co najwyżej w zawiasach dostaniesz co innego gdy byś handlował takim oprogramowaniem
  • maciejpoczta 17.07.05, 10:06
    Myślę, że i tak masz szczęście. Oni na pewno szukali wąglika i C4. Za to
    dostałbyś ze 25 lat. Masz ryzykowny nick.
    --
    Pozdrawiam
    GG-5949700

    Firefox
  • Gość: caroll IP: *.toya.net.pl 17.07.05, 10:44
    <Czy uważacie że warto skorzys6tac z uslug prawnika ?>

    To zależy, jaką skalą należy mierzyć Twój czyn.Ja bym zaryzykował i bronił się
    sam. Pamietaj, że adwokat to dodatkowy koszt powiedzmy 500PLN. I trudno
    oczekiwać specjalnego zaangażowania z jego strony w sprawie o takie "duperele".
    Z reguły adwokaci przychodzą na takie sprawy mocno nieprzygotowani i są w stanie
    ględzić o Twojej szczególnie trudnej sytuacji, co równie dobrze możesz sam
    uczynić. Masz poza tym wygladać na szczególnie doświadczonego przez los biedaka,
    któremu niespodzianie zwalił się świat na łeb.Nie przechwalaj się, że jesteś
    guru komputerowym, to potwierdziłoby Twoja winę.Stawiaj (o ile to mozliwe) na
    nieświadomość własnych poczynań i stawiaj nacisk na desperację z powodu braku
    pracy i chęć uzyskania jej za wszelką cenę. Nie piszę dalszych szczegółów, bo
    jak już sam boleśnie doswiadczyłeś - Internet nie jest anonimowy i w tej chwili
    kto chce, to nas czyta i nie tylko czyta.Lecz jesli masz trochę czasu, to się
    dobrze przygotuj, masz dostęp do Internetu, więc poszukaj i przyswajaj sobie
    odpowiednie akty prawne, czytaj opinie i komentarze (szczególnie prawników).Bądź
    dobrze przygotowany, lecz przed sądem nie graj gieroja, a raczej (świadomie i z
    wewnetrznym spokojem) drżyj jak osika.Odpowiadaj jedynie na pytania, spróbuj
    ułozyć sobie wcześniej ich możliwy katalog i przygotuj odpowiedzi, wszystko na
    spokojnie.Jeśli masz szansę na dobrą opinię środowiskową, to też może pomóc.
    Głowa do góry i do roboty.
  • muezin77 17.07.05, 11:11
    Jeszcze raz Dzieki.
    Rzeczywiście czuje sie tak jakby świat zawalił mi się na gowę.
    W necie nie moge znaleźc wypowiedzi ludzi których poddano takiej karze a wiem
    że było juz wiele takich kontroli lub spraw. Może po prostu kary były tak
    dotkliwe że teraz nie moga lub nie chca korzystac z komputera.

    <To zależy, jaką skalą należy mierzyć Twój czyn.Ja bym zaryzykował i bronił się
    sam.>
    Postaram się to przeanalizowac na chłodno chociaz to nie jest łatwe w mijej
    sytuacji. Moją sytuację pogarsza fakt że pracuje w dużej firmie informatycznej
    i mam wykształcenie elektroniczne, więc moge uchodzic za specjaliste.
    Nie wiem jaka miarą mierzyc mój czyn. Z mojego punktu widzenia mialem dobre
    intencje ( znalezienie prac) i nie uważam tego za kradzież. Ale prokurator z
    pewnościa zmierzy mój czyn w kotekście bierzącej interpretacji przepisów
    prawnych.
    Nie wykorzystywałem tez oprogramowania w celach zarobkowych. Z tego co zdazylem
    przeczytac i znaleźć w przepisavch to mogę byc oskarzony o pasertstwo i
    posiadanie nielegalnego oprogramowania. Wciaz nie wiem jak wygladaja takie
    wyroki w praktyce i jak interpretuje zarzuty sąd.
    Zastanawiam sie mimo to na skorzystanie zporady prawnej , ale nie wiem czy
    będzie efektywna. Aby móc sie w sądzie bronić( chociaz czasami mam ochote sie
    zupełnie poddać)
  • Gość: ElaX IP: 211.75.91.* 17.07.05, 11:38
    Nie kupuje się lewego softu w necie bo was mają na gorącym uczynku kupna. Można
    się szarpnąć na legal XPHomeOEM a resztę mieć na drugim dysku w kieszeni i
    chować jak się nie używa. Powie ktoś że wszystko jest w rejestrach- to co z
    tego, za zawartość rejestrów nikt nikogo nie ukarze. A moralizatorzy niech
    powiedzą jak się nauczyć np programu typu AutoCad lub innych inżynierskich nie
    mając go w domu? Po jakimś kursiku to dopiero wiemy czego się musimy nauczyć
    sami, wersja 30dniowa- niech ktoś opanuje program w 30 dni, a może kupić za
    5000euro?
  • maciejpoczta 17.07.05, 11:50
    Gość portalu: ElaX napisał(a):

    > Nie kupuje się lewego softu w necie bo was mają na gorącym uczynku kupna. Można
    >
    > się szarpnąć na legal XPHomeOEM a resztę mieć na drugim dysku w kieszeni

    Uczciwy inaczej?!

    > A moralizatorzy niech
    > powiedzą jak się nauczyć np programu typu AutoCad lub innych inżynierskich nie
    > mając go w domu? Po jakimś kursiku to dopiero wiemy czego się musimy nauczyć
    > sami, wersja 30dniowa- niech ktoś opanuje program w 30 dni, a może kupić za
    > 5000euro?

    Jeżeli ktoś na studiach robił to co do niego należało, a nie chlał piwska w
    akademiku, to miał możliwość się nauczyć w stopniu wystarczającym na początek.
    Co w/g ciebie ma zrobić Kowalski, któremu do pracy potrzebny jest samochód, a
    nie stać go na kupno? Ukraść?
    Idź z muezzinem do sądu i przedstaw swoje argumenty. Na pewno wpłynie to na
    wysokość kary he, he ,he.


    --
    Pozdrawiam
    GG-5949700

    Firefox
  • Gość: caroll IP: *.toya.net.pl 17.07.05, 11:55
    Macieju, Twoje posty nie sa w dobrym tonie i niebezpiecznie zblizają się do
    granicy dobrego smaku.Wśród nas jest bardzo wielu takich, których mogą takie
    sprawy dotknąć, wiec sobie racz odpuścić.
  • maciejpoczta 17.07.05, 12:35
    Gość portalu: caroll napisał(a):

    > Macieju, Twoje posty nie sa w dobrym tonie i niebezpiecznie zblizają się do
    > granicy dobrego smaku.Wśród nas jest bardzo wielu takich, których mogą takie
    > sprawy dotknąć, wiec sobie racz odpuścić.

    Domyślam się, że dla Ciebie pojęcie własności intelektualnej jest z natury
    rzeczy abstrakcyjne, a każdy, nawet najbardziej rozbudowany program przedstawia
    wartość nośnika, na którym został nagrany. Nie rozumiem tylko, dlaczego
    poczułeś(aś) się dotknięty tym, że ktoś ma na ten temat inne zdanie? No, ale to
    kwestia wrodzonej uczciwości...

    Ps. Co do pytania muezina, to nie potraktowałem tego poważnie z dwóch conajmniej
    powodów. Po pierwsze, na tym forum, żadnej fachowej porady w tym temacie nie
    uzyska, co najwyżej taka w rodzaju (...)musisz wynająć adwokata... . Po drugie,
    on w poprzednich postach wykazał taką skruchę i "żal za grzechy", że przyjmując
    tę linie obrony wyciśnie z Wysokiego Sądu krokodylowe łzy. Sąd zapewne wyda
    decyzję o "znikomej szkodliwości społecznej czynu" i co najwyżej orzecze
    przepadek dysku. Co bynajmniej nie zmienia mojego podejścia do kwestii używania
    nielegalnego oprogramowania.
    --
    Pozdrawiam
    GG-5949700

    Firefox
  • hrabia.mileyski 17.07.05, 13:15
    Ależ szanowny Macieju, spójrz, że tym razem postanowiłem się zalogować, byś
    łatwiej pojął, jak istotny może byc dla mnie dobry smak i ton.
    Ubolewam też, ze miast zachować pewną powściągliwość Ty idziesz dalej i w sposób
    niczym nie sprowokowany próbujesz dokonywać nieuprawnionej charakterystyki mojej
    skromnej osoby. Nie stawia to, niestety Twojego sposobu dyskusji w dobrym świetle.
    Rzucanie argumentum ad personam jest w dyskusji merytorycznej absolutnie
    niedopuszczalne, o czym Ci niniejszym komunikuję.
    Poza tym podjąłeś dość (tak uważam) ryzykowną próbę arbitralnej weryfikacji
    dokonań, a co istotniejsze - sumień uczestników dyskusji.Poczułes się powołany,
    by nadać piętno ludzkiej słabości i lichej duchowej kondycji niektórych z nas.
    Ale czy uprawniony?
    Jeśli moja skromna osoba może Ci cokolwiek podpowiedzieć, to bardzo bym Cię
    namawiał do załozenia wprost nowego wątku, byś dał upust swym szlachetnym
    przekonaniom.Jeśli nadal mnie czytasz, proponuję nawet tytuł: "Walczę z
    wszelkimi niezdrowymi objawami w zakresie szerzacej sie plagi pobierania i
    wykorzystywania nielegalnego oprogramowania w kontekście odpowiedzialności
    karnej i czystości sumienia"
    Tymczasem w wątku bieżacym nie uległeś prośbie biednego internauty o poradę,
    zająłeś twarde, pryncypialne stanowisko - tyle, ze nie na temat
    I bądź łaskaw spostrzec, że porada, jaką udziela się człowiekowi w potrzebie, a
    zakres własnych, przyjętych i akceptowanych wartości to dwie zupełnie rózne
    płaszczyzny.
    Kłaniam się z szacunkiem - hr.Mileyski
  • muezin77 17.07.05, 12:16
    Macieju

    Gdybys spojrzał na to z mojej strony , to zobaczył bys że to nie problem tylko
    dla mnie ale i dla całej mojej rodziny. To problem osobisty i rodzinny i to
    bardzo duzy problem. W szczególności chodzi o moja rodzinę. I czasami
    zastanawiam sie czy wyrok nie pozbawi nas środków do życia (czyli naszych
    bardzo skromnych oszczedności a mnie znowu pracy).
    Dlatego musze walczyc o moja rodzine ale nie wiem jak. Szukam wiec pomocy u
    tych którzy może juz cos takiego przeszli i maja jakas wiedze na ten temat.
    Czytam i staram się zrozumic równiez przepisy prawne. Kary sa rzeczywiście
    przerażająco wysokie.
    Tak, uwazam sie za człowieka uczciwego w świetle moich intencji i
    dotychczasowych relacji z ludźmi. Ale wiem tez że postapiłem niezgodnie z
    prawem w świetle obowiązującego obecnie prawa . Tak wyrazistą swiadomosc mam
    dopiero teraz.



  • Gość: kicker IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 17.07.05, 13:03
    Polsat też miał ryzykowną grę polegającą na budowaniu i zawalaniu wież.Przy
    okazji chciałbym zdecydowanie zniechecić do takich wyrobów jak Photoshop.Mają
    one gigantyczne ceny,a używane są głównie przez skostniałych prawiczków
    komputerowych,którzy nie wiedzą,że do Windows można było się zalogowac przy
    uzyciu klawisza escape.Przy pierwszym wrażeniu Photoshop działa.Ale jest wiele
    różnych i coraz nowych wersji programów graficznych trial i free które można
    wykorzystywać za darmo legalnie.Dodatkowo specjalistyczne i ciakawe programy
    graficzne mają o wiele lepiej działające funkcje.Nawet darmowy Gimp,który
    należy do tej kategorii co Photoshop ma powiekszanie które po godzinie pracy
    komputera daje efekt jakby zdjęcie psu z gardła wyciągnął.A IrfanView w ułamku
    sekundy zrobi to lepiej.(!)
  • Gość: ElaX IP: 211.75.91.* 17.07.05, 14:38
    > Jeżeli ktoś na studiach robił to co do niego należało, a nie chlał piwska w
    > akademiku, to miał możliwość się nauczyć w stopniu wystarczającym na początek.
    > Co w/g ciebie ma zrobić Kowalski, któremu do pracy potrzebny jest samochód, a
    > nie stać go na kupno? Ukraść?
    To z samochodem to typowe porównanie moralizatorów. Tylko że są tacy/takie co
    kończyli studia za czasów Odry, Riada, ZX-81, PC-XT z HDD 10MB i 540kB RAM. A
    postęp w oprogramowaniu jaki jest każdy widzi. Zresztą szkoda czasu i
    klawiatury...
  • Gość: shj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 14:43
    ELX napisał/a:

    Tylko że są tacy/takie co
    kończyli studia za czasów Odry, Riada, ZX-81, PC-XT z HDD 10MB i 540kB RAM. A
    postęp w oprogramowaniu jaki jest każdy widzi. Zresztą szkoda czasu i
    klawiatury...

    Dodam jeszcze, że są tacy, którzy kończyli studia humanistyczne i tacy co w
    ogóle studiów nie kończyli.
  • Gość: bazylian IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 17.07.05, 12:58
    Ja sie tylko zastanawiam dlaczego Ty ich wpusciles?
  • muezin77 17.07.05, 13:07

    Mieli z soba nakaz prokuratora wydania nielegalnego. Jak juz wspomnialem
    wczesniej, znaleźli gdzies moje dane u człowieka który sprzedawał programy
    nielegalnie. Nie wiem tylko czy miałem w takim przypadku prawo odmowic ich
    wpuszczenia. Sadze, że nie.
  • Gość: zin44 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 14:19
    za granicę.Zastanawiam się poc co ci ludzie na przykład kupują rzeczy
    nielegalne na kartę kredutową od policji?
  • m.gregor 18.07.05, 12:19
    Podałes swoje dane komus kto sprzedawał lewe oprogramowanie?? Chryste...Czy wy ludzie nie myslicie wogole?? Trzeba odrazu bylo pojsc na policje i powiedziec: Kupuje i uzywam lewego softu. Aresztujcie mnie. Przykro mi to mowic ale za glupote trzeba placic. Bo inaczej tego nie mozna juz nazwac jak glupotą.

    --
    "And the man in the rain picked up his bag of secrets,
    and journeyed up the mountainside, far above the clouds,
    and nothing was ever heard from him again,
    except for the sound of Tubular Bells..."
  • muezin77 17.07.05, 13:01

    Czy ktos z przeglądających ten post przezył coś podobnego lub zna kogos kto to
    przeżył ? Jesli tak prosze o podzielenie sie swą wiedzą i jak to dokladnie
    wyglądało.
  • Gość: Cwaniak IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.05, 14:45
    Dlatego trzeba korzystać z darmowego OS'a (np. Linux, *BSD) a piracki soft (mp3,
    divx) trzymać na CD-R'ach. Zanim wpuścisz gliniarzy, wywalasz płytki przez okno
    albo spuszczasz w klozecie i jest ok. Wprawdzie tracisz kilkuletni dorobek, ale
    lepsze to niż odsiadka albo grzywna.
  • break39 17.07.05, 14:57
    Sytuacja twoja jest trudna, ale to już sam wiesz.
    Co cię czeka?
    W twoim opisie trudno znaleźć przesłanki, które mógłbyś wziąć na swoją obronę.
    Nie wykarzesz, że nie miałeś świadomości, że masz do czynienia z nielegalnym
    oprogramowaniem i że postepujesz niezgodnie z prawem.
    Można przewidzieć (w najgorszym wypadku), że otrzymasz wyrok pozbawienia
    wolności (nawyżej rok) w zawieszeniu oraz przepadek rzeczy i grzywnę.
    Ale to tylko moje spekulacje, ale realne. Nie wiem jak wpłynie na decyzję sądu
    twoja dotychczasowa niekaralność i dobra opinia (o ile będzie taka).
    O małej szkodliwości czynu i uniknięciu kary to bym nie marzył. Świadome kupno
    nielegalnego softu w internecie temu przeczy.
    Niewiele cię pocieszyłem, ale nie ma się co załamywać.
    Inni których to dotknęło nie piszą na forach, bo nie mają na czym i wcale nie
    chcą się dzielić swoimi przykrymi przerzyciami. Chyba wolą o tym zapomnieć.
    Jeżeli chodzi o mnie to pośrednio mam do czynienia ze ściganiem nielegalnego
    oprogramowania.
  • Gość: uzer IP: 168.10.27.* 17.07.05, 15:40
    co jakiś czas pojawia się taki post

    na początku był to "kolega kolegi któremu zabrano komputer" później był to
    komputer sąsiada itp..

    IMHO to zwykłe debilizmy mające za cel straszenie większości uzytkowników przed
    uzywaniem programów z P2P czy kupionych na bazarach

    z regóły jest to głupie i denerwujące - nie mówie że używanie nielegalnych kopi
    jest dobre ale wieczne straszenie więzieniem i policją za np. mp3 to zakrawa na
    orwelowskiego big brothera - nie wiadomo czy nagranie filmu z TV,jego kompresja
    i upublicznienie w sieci to już złodziejstwo czy bandytyzm a może nagranie z
    radia i kompresja do mp3 to też przestępstwo ? Nie czarujmy sie tu chodzi
    jedynie o nabijanie kasy korporacją (sony,paramount,microsoft) im jest ciągle
    mało - już sobie przeliczają że "gdyby" wszyscy ci którzy nie zapłacili za
    programy których używali/używają uiścili zapłate - ich konta powiększyłyby sie
    o kolejne miliony $$$ Aby wywrzeć jak największą presje na ludziach aby
    nabijali sukinsyną kase grożą karami jak za napad,pobicie...

    Prawo zamiast chronić obywateli - poprzez skorumpowanych polityków wprowadza
    coraz ostrzejsze kary aby chronić amerykańskie/zachodnioeuropejskie korporacje

    wydaje mi się że np. windows kosztuje tak drogo w polsce bo tutejszy oddział
    microsoftu jeszcze się nie nażarł - nie można by zrobić kupna windowsa przez
    internet,bez płytek,naklejek i pudełeczek za 20% jego wartości...

    powstaje nam kapitalistyczno/policyjne państwo gdzie każdy może być
    skontrolowany przeszukany w imie "legalności oprogramowania" - pozbawiony
    prywatności przez litere prawa pisanego przez przekupnych złodzieji...

    dla mnie zlodziejami są korpy i przekupni politycy - używanie
    programu "nielegalnie" jest tak małym wykroczeniem że "konfiskowanie
    komputerów" wieloletnie kary więzienia to po prostu pastwienie sie nad biednymi
    ludzmi których i tak na to nie stać

    ale oczywiście zawsze znajdzie się pajac który wie lepiej i to on ustali prawo
    które podporzątkuje reszte baranów a on sam będzie stał ponad nim...
  • intermaniak 17.07.05, 15:48
    Gość portalu: uzer napisał(a):

    > co jakiś czas pojawia się taki post
    >
    > na początku był to "kolega kolegi któremu zabrano komputer" później był to
    > komputer sąsiada itp..

    I w ten sposób wzrasta popularność tego forum .
    Duuużo postów = duuuża popularność :)
  • Gość: uzer IP: *.usatek.net / *.usatek.net 17.07.05, 16:07
    intermaniak napisał:

    > Gość portalu: uzer napisał(a):
    >
    > > co jakiś czas pojawia się taki post
    > >
    > > na początku był to "kolega kolegi któremu zabrano komputer" później był t
    > o
    > > komputer sąsiada itp..
    >
    > I w ten sposób wzrasta popularność tego forum .
    > Duuużo postów = duuuża popularność :)

    a kaska leci... - przy okazji wcisną dzwonek za 10PLN pluz wat do komórki za 1
    pln którą musisz spłacać przez 2 lata troche głupot o "uczciwości"

    kapitalizm jest obrzydliwy

    prowokatorom mowimy NIE :)
  • Gość: usser IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.07.05, 16:29
    odszkodowaniu?Prowokacja może dotyczyć tylko najpoważniejszych gangów i
    terroryzmu.A jeżeli ktoś przechowuje dane osobowe powinien wypłacić
    odszkodowanie.Nie znam wogóle aktualnych przepisów,są one cały czas zmieniane i
    absurdalnie zaostrzane,a to wynik braku organizacji konsumenckich i
    internautów.Jeżeli mam szybkie łącza,kilka odbiorników radiowo telewizyjnych i
    satelitarnych radia internetowe to jakie jest właściwie
    znaczenie "nielegalnych" mptrójek?PS.nie zamierzam nic kupować,mogę kupić
    ewentualnie coś ze swojej organizacji,co lubię i potrzebuję.(Niestety płacę
    abonamenty).
  • muezin77 17.07.05, 16:25
    > Można przewidzieć (w najgorszym wypadku), że otrzymasz wyrok pozbawienia
    > wolności (nawyżej rok) w zawieszeniu oraz przepadek rzeczy i grzywnę.

    Najbardziej przeraża mnie wysokosc grzywny gdyz czytałen na innych forach że
    jest to 10-krotna wartosc posiadanego oprogramowania plus 10 zł za każde mp3 (
    byo tego sporo) oraz cos tam jeszcze za filmy (mialem trzy na dysku) . Gdy to
    wyliczyłem , to wyszło mi że bede musiał chyba sprzedac mieszkanie. Czy sa tu
    gotowe proocedury dotyczące wyznaczania takich grzywien? Możesz to potwierdzić?
    Musze to wiedziec bo chciałem wziac teraz kredyt na jakie zakupy mebli sprzetu
    AGD itp. i zastanawiam sie czy czy juz zbierac mna grzywne.
    Poza tym boje sie że ta informacja o przestępstwie dotrze do mojej firmy co
    może skończyc sie utrata pracy - to błedne koło. W konsekwencji moge zostac bez
    środków do zycia na ulicy. Jeżeli moje rachunki sa realne to ta ostatnio wizja
    jest tez niestety realna.
    Ale może dzieki tym postom ktos w porę dostrzeże niebezpieczeństwo posiadania
    nielegalnego oprogramowania i kogos uratujemy przed ciezkim zawirowaniem w
    życiu - co mnie niestety chyba czeka. Najgorsze jest to że cała sprawa może
    potrwac do nawet roku - co oznacza życie w stresie i oczekiwanie na wyrok.

    > Jeżeli chodzi o mnie to pośrednio mam do czynienia ze ściganiem nielegalnego
    > oprogramowania.

    W jaki sposob masz do czynienia ze ściganiem posiadaczy nielegalnego
    oprogramowania ( jeżeli mozna wiedzieć)?

  • Gość: stary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 17:37
    znajomy miał coś podobnego, skopiował programy z nowej pracy, żeby podobnie jak
    muezin 77 podnieść kwalifikacje trenując w domu.
    Nie wiem, jak dokładnie skończyła się sprawa. Na pewno wyrzucono go z pracy,
    przepadł komp i była rozprawa. Ale co i jak? nie będę kłamał. W każdym razie na
    pewno był wyrok "w zawieszeniu", bo to pierwsze wykroczenie znajomego, młody
    wiek, poświadczenie przez proboszcza;), że dobre dziecko itp.
    Z mp3 można się chyba łatwo wytłumaczyć? może się mylę, ale przecież są stronki
    z bezpłatnym dostępem do różnych nagrań.
    Nie można tego ściągnąć dla swoich celów?
    Jedyna obrona jaka mi przychodzi na myśl to całkowita szczerość, pokuta i
    zapewnienie sądu, że używałeś oprogramowania i nagrań wyłącznie do własnego
    użytku.
    Powodzonka w trudnych chwilach
  • muezin77 17.07.05, 17:42
    A nie wiecz czy dostał karę grzywny i jaką ?

  • artur737 17.07.05, 17:58
    Stawiam, ze grzywna bedzie w wysokosci kilkuset zl.
  • muezin77 17.07.05, 18:13
    Ale czy to twoja wiedza oparta na solidnych podstawach czy raczej tylko twoje
    przypuszczenia obstawianie jak w ruletce ? Skoro tak to kto stawia inaczej ?
  • Gość: stary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 18:40
    wydaje mi się, że było coś około 3 tys. ale nie jestem pewien
  • break39 17.07.05, 18:49
    Wysokość grzywny to nikt na obecnym etapie ci nie wskaże. Zależy od tego jakie
    oprogramowanie posiadałeś, jakie są twoje obecne dochody, i nasilenie złej woli
    (tego chyba nie ma - bo nie rozpowszechniałeś ich dalej czy innych produktów z
    użyciem nielegalnego oprogramowania). Można jedynie strzelać: tysiąc do ....?
    Zazwyczaj grzywny są dostosowane do kieszeni winnego. W innej sytuacji jest ten
    co ci sprzedał oprogramowanie. Ten to słono zapłaci.

    Co do wątku jaki się pojawił przy okazji tego postu, czyli zdzierania pieniędzy
    przez korporacje, to jest w tym wiele racji. Ale takie u nas prawo, no i
    niestety monopol. Jednak bez pomysłu z windowsem dalej byśmy byli w lesie. A że
    nadal na tym zbijają interes - takie ich prawo. Można mieć jedynie pretensje,
    że powinni urealnić ceny i uelastycznić umowy licencyjne.
    Nie rozumiem jednak tego pomstowania że zmuszeni jesteśmy do używania ich
    oprogramowania. Programy darmowe są i do zastosowań domowych wystarczają. Można
    by na ten temat długo dyskutować, ale może innym razem.
  • artur737 18.07.05, 01:41
    Znam kilka podobnych przypadkow
  • muezin77 18.07.05, 08:29
    Arturze
    Czy możesz napisac jakie to były przypadki ( sprawy) i jak sie zakończyly?
  • artur737 18.07.05, 17:32
    1. facet rozporowadzal pliki na swojej stronie internetowej - setki
    dostal rok w zawieszeniu, 300zl kary i zarekwirowano sprzet.
    2. przypadkiem (bo szukano czego innego) znaleziono nielegalne programy na domowym kompie - 500 zl kary i rekwiracja sprzetu
  • muezin77 17.07.05, 18:56
    Inne pytanie..
    Czy udostępnianie softu w sieciach P2P mona uznac za rozpowszechnianie
    oprogramowania w sensie prawnym ?
  • Gość: Break39 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:37
    Tak! Jeżeli są w stanie udowodnić takie rozpowszechnianie.
  • artur737 18.07.05, 01:41
    Dowodem na rozpowszechnianie w P2P jest to, ze policji uda sie sciagnac dzialacy plik z twojego komputera. Potem moga ustalic twoje personalia od wlasciciela serwera na ktorym masz rachunek.

    Na dzien dzisiejszy lowi sie tych co rozprowadzaja pliki muzyczne i zwykle wizyta policji nastepuje, gdy takich plikow bylo raczej wiecej niz mniej.

    Czyli samo sciaganie jest bezpieczne, niebezpieczne jest dzielenie sie plikami.
    Jezeli zablokujecie Kazaa na tyle by nikt nie mogl od was nic sciagnac to policja nigdy nie uzyska dowodu na tyle silnego by do was wejsc i sprawdzic kompa. Ale wlasnie przez to wiele P2P zaczyna dogorywac na naszych oczach.

  • Gość: mmx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 20:02
    > Dowodem na rozpowszechnianie w P2P jest to, ze policji uda sie sciagnac
    > dzialacy plik z twojego komputera.

    To nie ma sensu. Wiekszosc nowoczesnych sieci p2p dziala na zasadzie sciagania
    fragmentow pobieranego pliku od roznych uzytkownikow. Czy jesli policja
    sciagnie od ciebie powiedzmy 30% calosci to juz bedzie karalne?

    > Na dzien dzisiejszy lowi sie tych co rozprowadzaja pliki muzyczne i zwykle wiz
    > yta policji nastepuje, gdy takich plikow bylo raczej wiecej niz mniej.

    Na dzisiejszy dzien naroslo wiele plotek i falszywych informacji o tropieniu
    uzytkownikow sieci p2p. W przypadku sieci scentralizowanych takie lowienie bylo
    proste ale w przypadku takich sieci jak ed2k jest to naprawde trudne z kilku
    powodow, o ktorych nie bede tu pisal.

    > Czyli samo sciaganie jest bezpieczne, niebezpieczne jest dzielenie
    > sie plikami.

    Samo sciaganie w konsekwencji prowadzi do posiadania takiego pliku na dysku a
    to tez raczej zbyt bezpieczne nie jest.

    > Ale wlasnie przez to wiele P2P zaczyna dogorywac na naszych oczach.

    Niektore maja sie calkiem niezle, chociazby emule/ed2k :)
  • artur737 18.07.05, 20:11
    Prawde mowiac nie slyszalem by kogos namierzeli z torenta lub emule.
    Ale z Kazaa jak najbardziej. Wiec, tak na dzisiaj to chyba obowiazuje zasada, ze musza sciagnac od ciebie pelny plik (a najlepiej duzo plikow), a nie jakis fragment. Dopiero wtedy moga dostac nakaz by ci grzebac w rzeczach.

    Mocno pogorszyloby sytuacje, gdyby np punkty naprawcze komputerow uzyskaly nakaz donoszenia na tych, ktorzy maja trefna zawartosc na twardym dysku.
    Do tego moze dojsc, jak np juz teraz uslugowcy naprawiajacy kopiarki musza donosic jezeli ktos kopiuje cos nielegalnego np pieniadze. Niektore kopiarki maja w srodku jakies czujniki, ktore wykrywaja pieniadze i wpisuja do pamieci maszyny.
  • Gość: mmx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 23:00
    > Niektore kopiarki maja w srodku jakies czujniki, ktore wykrywaja pieniadze
    > i wpisuja do pamieci maszyny.

    To prawda. Bodajze nowy Photoshop ma taka "funkcje" - przy probie skanowania
    banknotu odmawia wspolpracy ... bylo troche o tym swojego czasu.
  • fazownik81 18.07.05, 09:52
    STary masz troche przerĄbanE. Mają dowody a piractwo jest karalne. Szczerze ci
    współczuje ja nie chciał bym sie znalejść w takiej sytuacji.
  • paul_78 18.07.05, 17:53
    Prawdopodobnie skończy się na:
    - umorzeniu postępowania ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu
    (najlepiej by było)
    - (bardziej prawdopodobne) warunkowym umorzeniu postępowania z naprawieniem
    szkody , biorac pod uwagę Twoje dochody/rozmiar szkody.
    a) Czy przedstawiono Ci już zarzuty? Proponuję sprawdzić w aktach sprawy, kto
    jest pokrzywdzonym - jeśli to AutoCad, to prawdopodobnie pokrzywdzonego
    reprezentuje kancelaria Sołtysińskiego, a w jej imieniu agencja Hetman. Może być
    też f-ma Lege Artis. Jeśli ta druga, idzie się dogadać. Z Hetmanem też, ale
    wszystko zależy od tego, jakie to programy były (i ile).
    b) Pogadać z prokuratorem o warunkach dobrowolnego poddania się
    karze/warunkowego umorzenia. Jeśli dogadasz się z pokrzywdzonymi, prokurator
    zgodzi się na warunkowe umorzenie.
    Możesz iść w zaparte na zasadzie "nie wiedziałem", ale szanse powodzenia są
    nikłe, akurat w wypadku kupowania przez internet.

    --
    Óglaigh na hÉireann
  • muezin77 18.07.05, 18:19
    Dzieki za pomocny post.

    To nie był Auto-Cad tylko uczyłem sie obslugi nowych wersji narzędzii
    programowania. Miałem ich kilka róznych rodzajów. Te narzedzia sa niestety
    drogie rzeczy - przeciętnie 5-8 tys zł za sztuke.
    Najsmieszniejsze jest to że wiekszości wogóle nawet nie instalowałem, po prostu
    leżały sobie w szafce.. cholera dlaczego ja ich nie wyrzuciłem wczesniej :(.
    Nawet nie pamiętam jakie to byly wersje..
    Poza tym Office XP,MS Project, Windows oraz kilka tańszych programów, jak
    słowniki i rozmówki angielskie , Nero, Partition magic.Miałem też sporo mp3.
    Na razie wystepuje w charakyterze świadka przeciwko gościowi ktory to
    sprzedawał przez NET. Ale dowiedzialem sie ze najprawdopodobniej dostanę zarzut
    nielegalnego nabycia (paserstwo) oraz używania.
    Najdziwniejsze jest to że słysze że w podobnych sprawach wydano wiele bardzo
    róznych wyroków od umorzenia aż po kary - rzedu 100 tysięcy (grzywna plus 3x
    wartosc softu zadośćuczynienia dla firmy poszkodowanej). Więc nie bardzo
    rozumiem kryteriów. Może to rzeczywiście zależy od zarobków , świadomości
    człowieka, intencji, wieku itp. A może od nastroju prokuratora?

  • paul_78 18.07.05, 18:43
    Jako świadek nie jesteś stroną postępowania, nie możesz przeglądać akt ani
    właściwie niczego zrobić (w sensie procesowym).
    Mp3 się nie przejmuj, z tego można się wykręcić przepisami o prawie autorskim.
    nie ma czegoś takiego, jak zarzut "używania". Mogą postawić zarzut albo z 291
    albo 292 kk (korzystniej). Jeśli chodzi o sam wyrok, to w zasadzie w najgorszym
    razie byłby w zawieszeniu. Problemem jest "jedynie" kwestia naprawienia szkody,
    i tutaj w zasadzie pozostaje dogadanie się z pokrzywdzonymi. Jestem pewien, że
    będzie wśród nich agencja Hetman. W przypadku wszczęcia przeciw Tobie
    dochodzenia stajesz się podejrzanym i masz prawo przeglądania akt. Sprawdź w
    aktach adresy pokrzywdzonych, zadzwoń do nich i postaraj się wytargować jak
    najniższe naprawienie szkody. W takich indywidualnych przypadkach jak Twój,
    raczej nie powinni żądać całkowitego naprawienia szkody, ale trudno mi oceniać
    nie znając sprawy.

    Co do kar - generalnie surowiej karze się raczej handlarzy, rozprowadzających
    itd. Moim zdaniem - Tobie najprawdopodobniej warunkowo umorzą postępowanie,
    nakładając obowiązek naprawienia szkody. Ważne jest, żebyś na rozprawie mógł już
    powiedzieć, że ustaliłeś sposób naprawienia szkody z pokrzywdzonym.

    --
    Óglaigh na hÉireann
  • muezin77 18.07.05, 20:00
    Dzieki jeszcze raz.

    Ja nie znam sie na prawie - nigdy nie miałem zadnego związku z policją ani z
    sądami nawet mandatu nigdy nie zpałaciłem. Do tej pory to była dla mnie czysta
    abstrakcja. Teraz będe musiał chyba stac sie specjalistą od prawa. Powoli
    zaczynam wychodzic ze stanu załamania i myslę w jaki sposób sie bronić. Mam
    zamiar równiez upowszechniac tę wiedzę w internecie wśród jak największej
    liczby ludzi by pomóc tym, którzy ( jak sądzę - dość czesto ) nie są świadomi
    tego co może ich spotkać .
    Bede was informował o dalszym toku sprawy i o tym czego sie nauczyłem.
    Nie wiem tylko ile czasu może sie ciągnać, podobno bardzo długo nawet od kilku
    miesięcy do roku, a nawet do dwóch lat. Bedę musiał nauczyc się jak spać w
    spokojnie w warunkach silnie stresowych przez dłuższy okres czasu.
  • artur737 18.07.05, 20:04
    A jeszcze spytam w interesie innych zainteresowanych, czy tak solidnie ci przeszukali mieszkanie, czy tylko zgarneli plytki co lezaly przy komputerze i raczej na widoku.
  • muezin77 18.07.05, 20:19
    Przeszukali tylko pokój w ktorym miałem komputer , ale byc może byli
    usatysfakcjonwani tym co znaleźli. W sumie byli dosć OK. Pozwolili mi zachowac
    wazne dla mnie dokumenty (ważne adresy i kontakty, informacje bankowe
    finansowe opracowanie , prace , życiorysy, zdjęcia rodzinne i inne rzeczy).
    Jeden z nich nawet sie pytał dlaczego ja ich wpuściłem i że mam wyjątkowego
    pecha zwazywszy na to jak wiele osób mogłoby wpaść.
    Teraz wiem , że mógłbym wykonac kilka działan zanim wejda do mieszkania ( mieli
    nakaz prokuratora) :
    - nie otwierac i np. rozpoczać formatowanie dysku.
    - wyrzucić CD przez okno albo do sąsiada na balkon ( macie jakies inne
    pomysły ? )
    wciaz sie zastanawiam czy musiałem ich wpuścic, mogłem opóźnic otwarcie drzwi i
    zyskac cenny czas na pozbycie sie dowodów. Ale to tylko teoria. W praktyce
    działa efekt zaskoczenia i zrobiłem inaczej - więc nie myśli sie w sposób tak
    konsekwentny ( chyba że sie o tym wie i jest sie na to przygotowanym i
    zachowuje sie zimną krew)
  • artur737 18.07.05, 21:02
    Najlepiej zaloz ladunki wybuchowe na pudelku z plytkami na kompie.

    Radiowy odpalacz zawsze nos ze soba w kieszeni. Jak policja zapuka do drzwi to tylko zrobisz pierdut i po dowodach rzeczowych. ;)


    A tak bardziej powaznie, to trzeba tak dzialac by nie zostawic po sobie sladow typu zakup na karte kredytowa.
    Programy sciagaj z serwerow zagranicznych to tego nikt nie wyczai. Ruscy ostatnio maja duzo stron z programami i crackami do nich. Tylko, ze trzeba troche rozumiec ich jezyk.
  • paul_78 18.07.05, 22:55
    Czy podpisałeś protokół z przeszukania? Czy dostałeś postanowienie sądu o
    przeszukaniu?

    Jeśli chodzi o to, ile sprawa może trwać - jeśli jest wielu pokrzywdzonych i
    świadków, to dłuuugo. Ludzie nie przychodzą, usprawiedliwiają (lub nie)
    obecność, odracza się rozprawy. Czasem może się np. zmienić ławnik i proces
    prowadzi się od początku.
    Co do formatowania dysku - raczej niewiele daje, specjalista może odczytać dane.
    --
    Óglaigh na hÉireann,
    South Armagh Brigade
  • muezin77 19.07.05, 08:05
    Tak dostałem , postanowienie o przeszukaniu i podpisałem protokół.
    Mam jeszcze pytanie ? Jakie pytania moga mi zadawać na rozprawie? np: Skąd mam
    pozostałe płytki albo oprogramowanie? bo dowody na nabywanie od kogos innego
    maja tylko na kilka programów - to było 3 lata temu.
  • paul_78 19.07.05, 17:21
    Mogą o to pytać, ale możesz odpowiedzieć, że nie pamiętasz.
    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • m.gregor 19.07.05, 00:46
    Teraz jestem juz prawie pewien ze to kiepsko wymyslona marna podpucha. Policja kiedy wchodzi do mieszkania w celu przeszukania (tutaj w celu znalezienia nielegalnego oprogramowania) NIE POZWALA NA ZACHOWYWANIE JAKICHKOLWIEK DOKUMENTOW, KOPIOWANIE CZEGOKOLWIEK ITP. Wyjmuja dysk (jest dowodem w przestepstwie i nie masz prawa go dotykac), rekwiruja plyty.

    --
    "And the man in the rain picked up his bag of secrets,
    and journeyed up the mountainside, far above the clouds,
    and nothing was ever heard from him again,
    except for the sound of Tubular Bells..."
  • viiking 19.07.05, 08:10
    m.gregor,
    sie tak nie wysilaj, te rzeczy sie obecnie zdarzaja.
  • muezin77 19.07.05, 08:46
    Słyszałem że naprawienie szkody wiązałoby się z zaplatą 3 krotnej wartości
    znalezionego nielegalnego oprogramowania. Czy to prawda ?
  • Gość: włosy_dęba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 19:09
    Jeżeli nie zmówiliście się żeby monotonnie tu jak przetrąceni to
    pytanie:dlaczego ktoś kto uczy się nie zdecyduje się przerzucić an Linuxa który
    też robi się bardziej przystępny i kolorowy?Są nawet Linuxy uruchamiane z 1
    plyty bez instalacji(np. na początek) i multimedialne.To co było dobre wczoraj
    często nie jest dobre dzisiaj.Trzeba być na bieżąco.
  • paul_78 18.07.05, 19:36
    Gość portalu: włosy_dęba napisał(a):

    > Jeżeli nie zmówiliście się żeby monotonnie tu jak przetrąceni to
    > pytanie:dlaczego ktoś kto uczy się nie zdecyduje się przerzucić an Linuxa który
    >
    > też robi się bardziej przystępny i kolorowy?Są nawet Linuxy uruchamiane z 1
    > plyty bez instalacji(np. na początek) i multimedialne.To co było dobre wczoraj
    > często nie jest dobre dzisiaj.Trzeba być na bieżąco.

    Widać dlatego, że linux nie jest dla normalych użytkowników, którzy chcą włączyć
    komputer, odpalić program czy grę.

    --
    Óglaigh na hÉireann
  • Gość: /\/\@(*^*)@/\/\ IP: *.comernet.pl 18.07.05, 23:06
    paul_78 napisał:

    > Widać dlatego, że linux nie jest dla normalych użytkowników.

    Tak zgadza sie , linux jest dla uzytkownikow uzywajacych glowy a takich jest nie
    wielu :P
  • Gość: :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 23:17
    ja chciałem bardzo zostać przy linuxie (jak kupiłem używany komputer) ale
    niestety nikt nie potrafił poradzić jak zainstalować Neostradę (były problemy),
    więc musiałem - niestety wrócić do windowsa...
  • anaila 18.07.05, 23:58
    a w jakim linuksie nie zdołałeś zainstalować neostrady?
    jesli chodzi o Mandrake/mandriva - to po kilku dniach męczących doświadczeń udało mi się na modemie Speedtouch 330. moge powiedzieć, że teraz juz mam to opanowane do perfekcji - szczegółowe opisy znajdziesz na:
    www.linux.com.pl/forum
    (dział "Mandriva")

    warto próbować: spokojnie surfujesz, bez lęków o wirusy, trojany i inne świństwa!
  • Gość: Antek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 22:48
    > warto próbować: spokojnie surfujesz, bez lęków o wirusy, trojany i inne
    > świństwa!

    O matko! Wystarczy pewna podstawowa wiedza i znajomosc tematow - mozna surfowac
    bez obaw pod Win. A jesli takiej wiedzy nie masz to i Linux ci nie pomoze ...
  • paul_78 19.07.05, 17:23
    Gość portalu: /\/\@(*^*)@/\/\ napisał(a):

    > paul_78 napisał:
    >
    > > Widać dlatego, że linux nie jest dla normalych użytkowników.
    >
    > Tak zgadza sie , linux jest dla uzytkownikow uzywajacych glowy a takich jest ni
    > e
    > wielu :P

    Nie, linux jest dla pryszczatych, tłustych, żrących pizzę okularników, których
    nikt nie lubi i którzy muszą się w jakiś sposób dowartościować.
    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • muezin77 19.07.05, 08:28
    Czy ktos wie czy sąd może udostepnic dane o wyroku w tej sprawie i podac moje
    dane publicznie? Czy moga zawiadomic mojego pracodawcę? Pracuje w dużej
    zachodniej firmie i podejrzewam że po takiej sprawie moga mnie zwolnić z pracy.
    Dla mnie mogło by to oznaczac wykluczenie społeczne (juz raz szukałem pracy
    przez 2 lata) gdyz nie jestem zbyt młody i oraz bde z wyrokiem co może oznaczac
    niemożnosc znalezienia pracy nowej pracy. Brak pracy może oznaczac brak
    pieniędzy na spłaty grzywien itd..
    Inna sprawa to koszty psychologiczne , ale to chyba każdy przechodzi
    indywidualnie. Ja mam teraz kłopoty ze snem ale jak sprawa sie przeciągnie to
    nie wiem jak będzie potem.
    Czy ktos miał podobne przezycia i jak sobie poradził ?
  • Gość: ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 09:13
    niedawno pisałeś że jesteś bezrobotny....
  • muezin77 19.07.05, 16:47

    Nie pisałem że obecnie jestem bezrobotny ale że byłem - wtedy gdy kupowałem te
    płytki przez sieć. też chciałbym żeby to był tylko żart albo zły sen ale to
    dzieje sie naprawdę.
  • paul_78 19.07.05, 17:25
    muezin77 napisał:

    > Czy ktos wie czy sąd może udostepnic dane o wyroku w tej sprawie i podac moje
    > dane publicznie? Czy moga zawiadomic mojego pracodawcę? Pracuje w dużej
    > zachodniej firmie i podejrzewam że po takiej sprawie moga mnie zwolnić z pracy.

    Może udostępnić, ale nie zrobi tego.

    >
    > Dla mnie mogło by to oznaczac wykluczenie społeczne (juz raz szukałem pracy
    > przez 2 lata) gdyz nie jestem zbyt młody i oraz bde z wyrokiem co może oznaczac
    >
    > niemożnosc znalezienia pracy nowej pracy. Brak pracy może oznaczac brak
    > pieniędzy na spłaty grzywien itd..

    Kartotekę będziesz miał brudną, ale jeśli nastąpi warunkowe umorzenie, to tylko
    przez okres próby (2 lata max)

    > Inna sprawa to koszty psychologiczne , ale to chyba każdy przechodzi
    > indywidualnie. Ja mam teraz kłopoty ze snem ale jak sprawa sie przeciągnie to
    > nie wiem jak będzie potem.
    > Czy ktos miał podobne przezycia i jak sobie poradził ?

    He he, tutaj to sobie jaja robisz. Ja mam stale takie (i inne sprawy) sądowe i
    jakoś żyję.

    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • muezin77 19.07.05, 17:49
    > He he, tutaj to sobie jaja robisz. Ja mam stale takie (i inne sprawy) sądowe i
    > jakoś żyję.

    Paul_78, a jak to było u ciebie miałeś lub masz podobną sytuację?
    Jesli tak to czy możesz napisac jak to wyglądało u ciebie i może nauczyłes się
    czegos interesującego?
  • paul_78 19.07.05, 17:58
    muezin77 napisał:


    > Paul_78, a jak to było u ciebie miałeś lub masz podobną sytuację?
    > Jesli tak to czy możesz napisac jak to wyglądało u ciebie i może nauczyłes się
    > czegos interesującego?

    U mnie to wygląda mniej więcej tak, że ustalam z oskarżonym, ile jest w stanie
    ewentualnie zapłacić. Jeśli pokrzywdzony się zgadza, to ustalamy z prokuratorem,
    że wniesiemy o umorzenie postępowania.
    Na rozprawie przepytuję świadków i biegłych, staram się wykazać, że nie było np.
    woli nabycia programów, że przynieśli je pracownicy itd. Zależy od sprawy.
    Czasem oczywiście niczego nie da się udowodnić. Można np. bronić się, że pobrało
    się werje shareware z internetu. Jeśli nie znajdą na dysku cracków czy seriali,
    to jest szansa na wybronienie się.

    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • muezin77 19.07.05, 19:16

    Paul ... to ty prowadzisz te sprawy ????
    A jeśli były cracki i seriale? Bo u mnie chyba były.
    A jeśli udostępniałem również rzeczy w sieci P2P to co wtedy?
    Jaki jest wtedy wyrok przeważnie gdy nie ma umorzenia?
  • paul_78 19.07.05, 21:24
    muezin77 napisał:

    >
    > Paul ... to ty prowadzisz te sprawy ????

    Od czasu do czasu

    > A jeśli były cracki i seriale? Bo u mnie chyba były.

    Wtedy świadczy to o tym, że np. nabyłeś program nielegalny i miałeś tego
    świadomość. Okoliczność obciążająca

    > A jeśli udostępniałem również rzeczy w sieci P2P to co wtedy?

    Nic. Szansa, że trafisz na prokuratora, który ma o tym pojęcie nie jest duża.
    Nie sądzę, żeby w ogóle chciało im się sprawdzać, czy pobierałeś/rozprowadzałeś
    w p2p. Samo p2p nie jest uregulowane w KK, ewentualnie mógłbyś zostać oskarżony
    z ustawy o prawie autorskim, ale to jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego.

    > Jaki jest wtedy wyrok przeważnie gdy nie ma umorzenia?

    Zdecydowanie w zawieszeniu - np. rok na dwa oraz naprawienie szkody


    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • Gość: Eli IP: 211.75.91.* 19.07.05, 21:33
    > paul_78 napisał:
    > Zdecydowanie w zawieszeniu - np. rok na dwa oraz naprawienie szkody
    Ciekawe jak jest wyceniana szkoda jeżeli gość posiadał programy do użytku
    włsnego, co innego jakby miał np firmę projektową i używał lewego softu.
    Czy w ten przypadek nie podpada jedynie pod paserstwo? Bo nikt nie udowodni że
    zarabiał na tych programach.
  • paul_78 19.07.05, 21:40
    Gość portalu: Eli napisał(a):


    > Ciekawe jak jest wyceniana szkoda jeżeli gość posiadał programy do użytku
    > włsnego, co innego jakby miał np firmę projektową i używał lewego softu.
    > Czy w ten przypadek nie podpada jedynie pod paserstwo? Bo nikt nie udowodni że
    > zarabiał na tych programach.

    Udowodni, i to bardzo prosto. Każą pokazać faktury, wezwą świadka -
    zamawiającego projekt i spytają, na jakim programi został zrobiony ten projekt.
    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • Gość: Eli IP: 211.75.91.* 19.07.05, 21:52
    paul_78 napisał:
    > Udowodni, i to bardzo prosto. Każą pokazać faktury, wezwą świadka -
    > zamawiającego projekt i spytają, na jakim programi został zrobiony ten
    projekt.
    Ale mi chodzi właśnie o przypadek Muezina77 i podobne, jak ktoś tylko ma te
    programy i nie zarabie za ich pomocą. Wtedy chyba tylko paserstwo?
    Chyba że ktoś powie że programy nie kupił tylko dostał wskazując np menela
    osiedlowego który właśnie przedawkował denaturat)
  • paul_78 19.07.05, 22:11
    Gość portalu: Eli napisał(a):

    >
    > Chyba że ktoś powie że programy nie kupił tylko dostał wskazując np menela
    > osiedlowego który właśnie przedawkował denaturat)

    Weź pod uwagę, że za stołem sędziowskim NIE siedzi kompletny idiota.

    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • muezin77 19.07.05, 19:25
    I jeszcze jedno pytanie.
    Czy firmy takie jak Hetman sa przedstawicielami wszystkich firm
    programistycznych czy tylko niektórych ?
    Cholera mialem z 7 dosć drogich narzedzi wartych ok 5-7 tys zł (sprawdzłem w
    necie).
    Ile moge zaplacić zadoścuczynienia ?

  • paul_78 19.07.05, 21:26
    muezin77 napisał:

    > I jeszcze jedno pytanie.
    > Czy firmy takie jak Hetman sa przedstawicielami wszystkich firm
    > programistycznych czy tylko niektórych ?

    Nie wszystkich, ale na pewno tych zrzeszonych w BSA, Microsoftu, Adobe, AutoDesk
    , Norton

    > Cholera mialem z 7 dosć drogich narzedzi wartych ok 5-7 tys zł (sprawdzłem w
    > necie).
    > Ile moge zaplacić zadoścuczynienia ?

    Według przepisów - wartość szkody x3. Ale raczej do tego nie dojdzie, zwłaszcza,
    że nie jest prosto udowodnić szkodę. Jeśli miałeś na własny użytek w domu, to
    trudno (moim zdaniem) wykazać, że pokrzywdzony poniósł szkodę w wysokości
    rynkowej ceny programu...


    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • muezin77 19.07.05, 22:01
    Nie wszystkich, ale na pewno tych zrzeszonych w BSA, Microsoftu, Adobe, AutoDes
    > k
    > , Norton

    Pamiętasz czy wśród wśród zrzeszonych jest firma Borland a jesli nie to gdzie
    można znaleźć taka liste ?
    Paul byłbys chyba świetnym informatykiem. A ja zdobywam coraz większą wiedze
    prawniczą. Wolałbym jej jednka nie zdobywac.

    >Według przepisów - wartość szkody x3. Ale raczej do tego nie dojdzie, zwłaszcza
    > ,
    > że nie jest prosto udowodnić szkodę. Jeśli miałeś na własny użytek w domu, to
    > trudno (moim zdaniem) wykazać, że pokrzywdzony poniósł szkodę w wysokości
    > rynkowej ceny programu...

    Jesli raczej nie udowodnia mi tego że pokrzywdzony poniósł szkodę w wysokości
    ceny rynkowej programu, to jak sądzisz ile tak mniej więcej może wynosic
    grzywna zważywszy na to że miałem soft na CD i na dysku twardym na kwote ok 35
    tys zł ( zakładając że były tam craki) ?
    Czy jest róznica ( w sensie ewentulanej winy) pomiędzy softem zainstalowanym na
    HD a instalkami na CD ?

  • paul_78 19.07.05, 22:16
    muezin77 napisał:


    > Pamiętasz czy wśród wśród zrzeszonych jest firma Borland a jesli nie to gdzie
    > można znaleźć taka liste ?

    W aktach sprawy. Możesz ewentualnie poszukać strony agencji Hetman oraz na
    stronie skslegal.pl (Sołtysiński).

    > Paul byłbys chyba świetnym informatykiem.

    Nie sądzę. Nie umiem liczyć bez kalkulatora.


    > Jesli raczej nie udowodnia mi tego że pokrzywdzony poniósł szkodę w wysokości
    > ceny rynkowej programu, to jak sądzisz ile tak mniej więcej może wynosic
    > grzywna zważywszy na to że miałem soft na CD i na dysku twardym na kwote ok 35
    > tys zł ( zakładając że były tam craki) ?

    Nie wiem. Sąd oceni Twoje przychody, czy pracujesz/zarabiasz, czy sam
    zaproponowałeś naprawienie szkody. Z drugiej strony nie sądzę, żeby
    pokrzywdzeniu chcieli Cię puścić z torbami - oni przeżyją bez tej kasy, chodzi
    raczej o efekt odstraszający.

    > Czy jest róznica ( w sensie ewentulanej winy) pomiędzy softem zainstalowanym na
    >
    > HD a instalkami na CD ?

    Nie, chyba że masz np. programy shareware. Wtedy odpada przesłanka z art 278
    par. 2 (chyba, nie mam kodeksu karnego przy sobie) mówiąca o uzyskaniu programu
    "bez zgody uprawnionego". Można podnieść, że program uzyskało się legalnie,
    ściągając z sieci. Co najwyżej złamało się warunki licencji, ale to nie podlega
    pod sąd karny, tylko cywilny.


    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • muezin77 19.07.05, 23:04
    >Nie wiem. Sąd oceni Twoje przychody, czy pracujesz/zarabiasz, czy sam
    >zaproponowałeś naprawienie szkody. Z drugiej strony nie sądzę, żeby
    >pokrzywdzeniu chcieli Cię puścić z torbami - oni przeżyją bez tej kasy, chodzi
    >raczej o efekt odstraszający.


    Co do wysokości kwoty odszkodowania mozna negocjowac tylko z Hetmanem czy można
    wprost zgośic sie bezpośrednio do tych firm?
    Jaką właściwie te firmy poniosły szkodę z tej racji że ja posiadałem u siebie
    ich programy i na czym ta szkoda polega? Nie można wydaje mi sie w bezpośredni
    sposób udowodnic tej szkody. Ja mialem te programy by podnieść swoje
    kwalifikacje zawodowe w okresie gdy byłem na bezrobociu i nie stac mnie było na
    treningi i szkolenia. Po znalezieniu pracy wręcz przyczynilem sie w pewnym
    sensie do wzrostu dochodów tych firm bo natychmiast zakupiono mi nowe licencje
    programów tych firm. Więc w pewien sposób odnieśli z mojego powodu korzyści
    finansowe w dłuższym okresie czasu. . Czy mógłbym przyjac taka linie obrony ?
    Jak sądzisz ?
  • paul_78 19.07.05, 23:21
    muezin77 napisał:


    >
    > Co do wysokości kwoty odszkodowania mozna negocjowac tylko z Hetmanem czy można
    >
    > wprost zgośic sie bezpośrednio do tych firm?

    Z pełnomocnikiem reprezentującym firmy. Po to jest ustanowiony.

    > Jaką właściwie te firmy poniosły szkodę z tej racji że ja posiadałem u siebie
    > ich programy i na czym ta szkoda polega?

    Najprościej mówiąc - poniosły szkodę taką, że nie kupiłeś oryginału, tylko
    pirata. Ale tak naprawdę to nie jest aż tak proste.

    > Nie można wydaje mi sie w bezpośredni
    > sposób udowodnic tej szkody. Ja mialem te programy by podnieść swoje
    > kwalifikacje zawodowe w okresie gdy byłem na bezrobociu i nie stac mnie było na
    >
    > treningi i szkolenia. Po znalezieniu pracy wręcz przyczynilem sie w pewnym
    > sensie do wzrostu dochodów tych firm bo natychmiast zakupiono mi nowe licencje
    > programów tych firm. Więc w pewien sposób odnieśli z mojego powodu korzyści
    > finansowe w dłuższym okresie czasu. . Czy mógłbym przyjac taka linie obrony ?
    > Jak sądzisz ?

    Niezłe :-) Możesz powiedzieć, że stracili jedną kopię, a zyskali 3. Szczerze
    mówiąc, sąd będzie trudno przekonać o Twoich racjach. Ale z drugiej strony -
    zawsze to jakieś okoliczności łagodzące.

    Kto Ci powiedział, że zostaną Ci postawione zarzuty? Policja czy prokurator?
    Składałeś już zeznania w prokuraturze? Postaraj się pogadać z prokuratorem, bo
    może okazać się, że postępowanie przeciwko Tobie w ogóle nie zostanie wszczęte.

    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • muezin77 19.07.05, 23:33
    >Kto Ci powiedział, że zostaną Ci postawione zarzuty? Policja czy prokurator?
    > Składałeś już zeznania w prokuraturze? Postaraj się pogadać z prokuratorem, bo
    > może okazać się, że postępowanie przeciwko Tobie w ogóle nie zostanie
    wszczęte.

    Powiedziała mi o tym policja. W trakcie spisywania mówili coś o tym że na razie
    jestem świadkiem ale po tym co znalexli na pewno będzie sprawa. w postanowieniu
    o przeszukaniu które mi dali było w uzasadnieniu : zgodnie z artykułem 278& kk
    i art 116 i art 116 ust. 1 i3 w zw z art11 $ 2kk oraz art 293 & 1 i2 kk w zw.
    z art 291 & 1 kk. Ustalono że w latach ... nabywał płyty z nielegalnie
    zwielokrotnionymi płytami.
    Znam nazwisko prokuratora . Czy moge z nim porozmawiac telefonicznie czy przez
    wysłanie oficjalnego pisma ?
    Jezeli sprawa będzie postawiona to jak szybko po zarekwirowaniu komputera
    przyjdze wezwanie na rozprawę z postawionymi zarzutami ?
  • paul_78 19.07.05, 23:44
    muezin77 napisał:


    > Powiedziała mi o tym policja. W trakcie spisywania mówili coś o tym że na razie
    >
    > jestem świadkiem ale po tym co znalexli na pewno będzie sprawa. w postanowieniu
    >
    > o przeszukaniu które mi dali było w uzasadnieniu : zgodnie z artykułem 278& kk
    >
    > i art 116 i art 116 ust. 1 i3 w zw z art11 $ 2kk oraz art 293 & 1 i2 kk w zw.
    >
    > z art 291 & 1 kk.

    116 to z ustawy o prawie autorskim. Jeśli nie sprzedawałeś, to raczej zarzut
    odpadnie. 278 to kradzież, 11 zbieg przestępstw a 293 i 291 to paserstwo. Ale
    nie może być zarzutu z obu tych artykułów na raz.

    > Ustalono że w latach ... nabywał płyty z nielegalnie
    > zwielokrotnionymi płytami.

    Czyli tak naprawdę paserstwo, a nie kradzież. Zarzut "lżejszy" gatunkowo.

    > Znam nazwisko prokuratora . Czy moge z nim porozmawiac telefonicznie czy przez
    > wysłanie oficjalnego pisma ?

    Raczej nie. jako świadek nie jesteś stroną procesu.

    > Jezeli sprawa będzie postawiona to jak szybko po zarekwirowaniu komputera
    > przyjdze wezwanie na rozprawę z postawionymi zarzutami ?

    Najpierw muszą przeprowadzić postępowanie przygotowawcze - przesłuchać świadków,
    sporządzić opinię biegłego, poinformować pokrzywdzonych. Będzie trwało parę
    miesięcy. Wezwą cię jako świadka na termin rozprawy, a potem - trzeba czekać czy
    postawią zarzuty, czy nie.
    Z prokuratorem możesz pogadać przy przesłuchaniu.
    Gdzie w ogóle masz tę sprawę?

    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • muezin77 20.07.05, 00:30
    > Gdzie w ogóle masz tę sprawę?

    Paul, napisałem ci informacje o tym na priva bo nie wiem czy mi wolno (i raczej
    nie chcę)ją ujawniac publicznie w szczegółach.
    Może to twój rejon ? :-)
  • muezin77 20.07.05, 16:09
    Czy jeżeli zaczne negocjowac z np. agencja Hetman w sprawie zrekompensowania
    poniesionych strat i okaże sie że Hetman zaproponuje kwote na która mjnie nie
    stać bo bede miał na to pieniędzy, to wtedy na pewno nie dojdzie do umorzenia
    i odbedzie się rozprawa? Potem sąd bada sprawę, wydaje ewentualny wyrok( np.
    zawieszenie plus grzywna), a agencja Hetman ma nadal prawo do odszkodowania ode
    mnie w procesie cywilnym, czy tak jest?
    To może z tego wynika że jednak lepiej jest jednak dogadać się z firma Hetman i
    rozłożyc spłate na raty lub coś w tym stylu .. ?
  • artur737 19.07.05, 19:51
    Jeszcze cie spytam, jezeli wiesz, jak te pieniadze z zadoscuczeniania sa pozniej rozprowadzane. Czy po prostu zabiera je panstwo, czy otrzymuja je te firmy, ktorych cracki zostaly znalezione na komputerze.
    Jezeli tak, to kto i jak decyduje, ktora firma ile dostaje?
  • paul_78 19.07.05, 21:31
    artur737 napisał:

    > Jeszcze cie spytam, jezeli wiesz, jak te pieniadze z zadoscuczeniania sa poznie
    > j rozprowadzane. Czy po prostu zabiera je panstwo, czy otrzymuja je te firmy, k
    > torych cracki zostaly znalezione na komputerze.

    otrzymują je ujawnieni pokrzywdzeni.

    > Jezeli tak, to kto i jak decyduje, ktora firma ile dostaje?

    Sąd na podstawie wartości szkody ustalonej w postępowaniu.
    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • muezin77 20.07.05, 16:03
    Co właściwie w sensie praktycznym oznacza wyrok w sprawie karnej np. w
    zawieszeniu? Jest sie wpisanym w rejestrze skazanych ale co to potem oznacza?
    Chodzi mi o rózne sankcje natury formalnej tzn. kwestia znalezienia nowej
    pracy ,zajmowanie stanowisk,otrzymanie kredytu itp.? Czy ktos może wie ?
  • muezin77 21.07.05, 07:30
    Wyjeżdzam na dwa tygodnie - wczesniej zaplanowane i zaplacone wakacje. Juz wiem
    że będa zupełnie zepsute, a może to moje ostatnie? Więc jadę. Żyje ostatnio w
    cągłym stresie i czuje sie fatalnie. Musze sie chociaz wyspac bo nie śpie w
    nocy. Tylko alkohol daje mi jako takie wytchnienie.
    Pisze te słowa bo nikomu o tym nie mówię. A musze to wyrzucić z siebie. Na
    pytanie znajomych ludzi co słychac odpowiadam ze sztucznym usmiechem - jest OK.
    To psychologiczny aspekt całej sprawy.
    Pozdrawiam i zycze wam więcej szczęścia niz ja miałem.
  • Gość: VNV IP: 217.153.29.* 20.07.05, 00:47
    Wg mnie ten tekst to jedna wielka lipa!
    Policja wchodzi, rekwiruje i co? Zostawia kolesia w domu, tak po prostu?
    Nie zabiera Go na komisariat? Nie przesłuchuje? Nie informuje o prawach? O każe
    jaka mu grozi?
    Bzdura na resorach, typowa prowokacja.
    Pozdrawiam "przestepcę"
  • muezin77 20.07.05, 08:00
    Policja zabrała mnie na komisariat, przesłuchała i spisalo protokół.
    Tak mnie tez trudno w to uwierzyć i wciaz myślę że sie wkrótce obudze obudze,
    że to był tylko zły sen i że znowu bedę mógł życ normalnie
  • paul_78 20.07.05, 09:33
    Gość portalu: VNV napisał(a):

    > Policja wchodzi, rekwiruje i co? Zostawia kolesia w domu, tak po prostu?
    > Nie zabiera Go na komisariat? Nie przesłuchuje? Nie informuje o prawach? O każe
    >
    > jaka mu grozi?

    Oczywiście, że tak. Przesłuchują w charakterze świadka, spisują protokół i tyle.
    Co najwyżej informują o karze za składanie fałszywych zeznań. O prawach
    informują w chwili przedstawienia zarzutów.


    --
    South Armagh Brigade,
    Óglaigh na hÉireann
  • Gość: ADAM IP: *.zapnet-isp.net 03.10.13, 23:27
    Witam jak mogę sie z tobą skontaktowac?
  • tiges_wiz 04.10.13, 00:34
    nie dasz rady.
    nie ma szans, jak odkopałeś wątek sprzed 8 lat.
    maila mu pewnie napiszesz za 12.

    post tygodnia hehehe
    --
    Lepiej mieć owsiki niż żadne życie wewnętrzne!
  • Gość: ? IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.13, 06:12
    Tak przy okazji -
    co prawda prawdopodobieństwo takiej przygody w Polsce nie jest duże
    ale - może się zdarzyć przy okazji innej sprawy -
    - jak już "służby" nie będą się mogły nic znaleźć na tą sprawę - przyczepią się
    do komputera /to lekkie, łatwe i przyjemne....

    Litości, jak już musicie sobie cosik ściągnąć, to czy takie trudne
    zaszyfrować te piosenki, filmy, obrazy płyt z grami itd ?
    A do wielu zastosowań typu biuro czy obróbka zdjęć, filmów
    to występuje oprogramowanie darmowe ?
  • Gość: Marek IP: *.ibd.gtsenergis.pl 07.04.14, 09:06
    Wiadomo jak skonczyla sie sprawa ??
    Niestety mam podobna :( ??
  • Gość: gosc IP: *.play-internet.pl 09.04.14, 14:30
    Niestety ją też:(
  • eskrzynka 29.06.14, 03:31
    sam sobie odpisujesz?
  • md.123 29.06.14, 09:54
    Przecież jest oprogramowanie oparte na GPL, może by tak pazernych mikrosofciarzy swemu losowi pozostawić.
    Bo wydaje się ze nawet z jakby nie było reklamy swych produktów nie są zadowoleni (nie wspominam o generujących zyski firmach, ale w swoim gronie i bez przesady...warto by może o trzymaniu w napięciu w oczekiwaniu kary i terrorze psychicznym z tym związanym wspomnieć).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka