Dodaj do ulubionych

legalny windows

12.03.06, 18:51
Jak najtaniej zalegalizować windows xp w małej firmie >?
Jestem nowym właścicielem niewielkiej firmy.
Odkupiłem ją wraz z pięcioma komputerami w sieci.
Na każdym windows xp, office 2003, i nnne.
Niestety w fakturach nie ma śladu ze programy są legalne.
brak też większości oryginalnych płyt.
Jak niedrogo zalegalizować to oprogramowanie ?
Na Allegro ceny XP od 300 do 900 zł ???!!!
pzdr
  • r0ger 12.03.06, 20:01
    Najlepiej zadzwonić pod ten numer: 022 5941999. Tam uzyskasz wyczerpujące i co
    ważniejsze - wiarygodne informacje
  • Gość: niktabc@vp.pl IP: *.toya.net.pl 12.03.06, 22:52
    przęzuć sie na LINUXA - i koniec problemów:)
  • andre_234 13.03.06, 17:28
    Chciałbym.
    Tylko co z Symfonią i Płatnikiem ?
    pzdr
  • Gość: niktabc@vp.pl IP: *.toya.net.pl 13.03.06, 20:54
    sorry ale co to za firma?? hurtownia??
    jesli BIURO to symfonia i płatnik wystraczą na 1 kompie!!! a na pozostalych
    można linuxa używać
  • Gość: okoń IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 13.03.06, 20:56
    Idzcie sobie z tym linuxem na inne forum.Jest to system średniowieczny,nie
    pasujacy do niczego.
  • Gość: gecko IP: 195.136.99.* 13.03.06, 21:16
    Ale mnie rozśmieszyłeś Okoniu!
    Masz rację Okoniu!
    Dobrze to powiedziałeś...pękałem tu ze smiechu!
  • Gość: G54 IP: *.acn.waw.pl 15.03.06, 19:05
    Ale konkretnie to co tu takiego odkrywczego poza bajerami wizualnymi?
  • Gość: ja IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 15.03.06, 19:47
    Inny sposob przelaczania miedzy zadaniami i poruszania sie po kilku okienkach.
  • amaciosz 15.03.06, 21:30
    Gość portalu: ja napisał(a):

    > Inny sposob przelaczania miedzy zadaniami i poruszania sie po kilku
    okienkach.

    Coś takiego w Windows'ach nazywa się profilami a w Linuks'ach platformami czyli
    sesją wielooknową nie trzeba się przełanczać pomiędzy użytkownikami tylko są to
    szybkie skoki między oknami ale jes to tylko bajer bo też trzeba się logować
    itp...
  • Gość: ja IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 15.03.06, 21:41
    > > Inny sposob przelaczania miedzy zadaniami i poruszania sie po kilku
    > okienkach.
    >
    > Coś takiego w Windows'ach nazywa się profilami a w Linuks'ach platformami czyli
    >
    > sesją wielooknową nie trzeba się przełanczać pomiędzy użytkownikami tylko są to
    >
    > szybkie skoki między oknami ale jes to tylko bajer bo też trzeba się logować
    > itp...
    Chyba nie wiesz o czym piszesz albo masz problem z formulowaniem swoich mysli w
    sposob zrozumialy.
  • looney1 16.03.06, 10:38
    Odwieczna walka między zwolennikami Windowsa i Linuxa :) Czy to zawsze musi
    wyglądać tak samo? Linuks sprawdza się w wielu sytuacjach ale nie można
    zaprzeczyć, że wymaga większej wiedzy koniecznej do instalacji a ponadto nie
    jest tak łatwy w obsłudze jak Windows.

    --
    fotografujesz?
  • prawdziwy.tebe 17.03.06, 08:46

    to nie jest odwieczna wojna, bo ta linuksiarstwo dawno przegralo
    (polecam moje felietony na tym forum dostepne przez wyszukiwarke).
    teraz to sa tylko linuksiarskie podrygi.

    --
    Unizony sluga,
    Prawdziwy Tebe.
  • Gość: G54 IP: *.acn.waw.pl 15.03.06, 21:58
    Tzn konkretnie jaki to sposob?
  • Gość: ja IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 15.03.06, 22:06
    > Tzn konkretnie jaki to sposob?
    Jest link do Live`a. Wypal sobie i sie pobaw. Ewentualnie poogladaj filmiki i
    screenshoty na necie( keyword: xgl ).
  • prawdziwy.tebe 17.03.06, 08:48
    Gość portalu: ja napisał(a):

    > > Tzn konkretnie jaki to sposob?
    > Jest link do Live`a. Wypal sobie i sie pobaw. Ewentualnie poogladaj filmiki
    > i screenshoty na necie( keyword: xgl ).

    dawno tu nie bylem, ale jest, jak bylo: linuksiarstwo nie jest
    w stanie przedstawic choc naparstka KONKRETU...

    --
    Unizony sluga,
    Prawdziwy Tebe.
  • Gość: ja IP: *.kruk / *.kruk-inkaso.com.pl 17.03.06, 15:48
    Obraz iso jest jak bardzo konkretny.
    Na pewno bardziej niz twoj belkot.
  • prawdziwy.tebe 18.03.06, 14:50

    linuksiarskie bydlo, a argumentow nie podaje.

    obraz iso, glupolu, nie jest konkretem. konkretem jest odpowiedz na pytanie
    na czym polega to rewolucyjne (hahahaha) rozwiazanie.

    --
    Unizony sluga,
    Prawdziwy Tebe.
  • Gość: ja IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 18.03.06, 15:18
    odpowiedz padla tu ciolku:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34&w=38360317&a=38563568
    + w podanych linkach. A jak ktos ma problemy z czytaniem to mogl sobie sciagnac
    iso i popatrzec. Moze sam podasz jakies argumenty bo na razie to trolujesz.
  • gray 19.03.06, 18:45

    hamuj z gębą. mnie twoje chamstwo nie rusza ale osoby, które miały szczęście cię
    jeszcze nie poznać, mogą być zaskoczone ilością wypluwanego przez ciebie jadu.
    wróć trolować na auto-moto - może tam jesteś tolerowany.


    --
    nie powiem ci nic choć krzyk sam ciśnie się do ust
  • amaciosz 15.03.06, 21:28
    Gość portalu: okoń napisał(a):

    > Idzcie sobie z tym linuxem na inne forum.Jest to system średniowieczny,nie
    > pasujacy do niczego.

    Fakt faktem że Linux jest w 90% bezpłatnym oprogramowaniem ale najlepszym jest
    faktem samo sedno że nigdy nie dorówna Micorosoftowemu Windows'owi. Mianowicie
    dlatego że non-stop: 1)jest on pisany przez tysiące osób (jego braki jak i
    rozwój jest na tej podstawie umacniany) 2) piszące ten system osoby mają dostęp
    do źródeł tego programu (fakty dążą do włamań) 3)jest baaardzo słabo rozwinięte
    oprogramowanie, które współpracuje z windowsem (wiem że są konsole ale to nie
    to użytkownicy) Mógłbym tak jeszcze wyliczać wiele wad Linuksa, oczywiście i
    zalet też ale fakt faktem programy nam potrzebne nie pracują na Linuksie a coś
    takiego jak Gimp to już jest śmieszna nakładka Linuksowa (ja to nazywam
    konsolka Linuksowa w grafice) przy Photoshopie to ziarenko piasku. Rozumiem
    koszty ale czyim kosztem? Tym że firmy się cieszą że Linuks się rozwija?
    Windows też i to o wiele szybciej bo jak by nie było z dnia na dzień rośnie
    statystyka użytkowników Windows niż klonów Linuksa ile tego mamy ... zaraz
    zaraz GenToo, RedHat, Aurora ojej i chyba jeszcze z 12 typów tak?
    Zastanawiające że nikt nie pomyślał o tym aby WinAmp nazywał się Winampem w
    Linuksie aby chodził na Linuksie program księgowy, program typu dobrej bazy
    danych i obsługi użytkowników w pełni np.serii Lotus.

    Reasumując - nikt na siłę jak będzie chciał coś zrobić nie będzie się uczył ani
    regół komend Linuksowych,ani tego że program WinAmp nazywa się inaczej bo
    to...Linuks. Pomimo wyglądu Linuksa (wersja okienkowa przypominająca Windowsa
    tylko zarysem) nikt nie będzie się uczył że system działa tak a nie inaczej bo
    potrzebuje swoją pracę wykonać szybko,skrupulatnie i według oczekiwań klienta.
    Prawda w oczy kole - a więc seria wyznań że sporo tego co można zrobić w
    Windowsie nie zrobimy w Linuksie a odwrotnie mówiąc w Windowsie zrobię o wiele
    więcej niż w Linuksie no może z większym nakładem pracy i ew.kosztem. W
    Linuksie też nie ma wszystkiego za darmo.

    Zwolennik obu programów aczkolwiek samouk dążący do celu.

    A wracając do tematu legalności to zapraszam pod numer 0801308801 czyli
    infolinii technicznej Microsoft i to wg. profilu działania firmy zostanie
    wybrana licencja Windowsa do firmy (np.jedna wersja oryginalna (instalacyjna
    Windowsa) + 5 certyfikatów na stanowiska (dla każdego komputera w sieci
    pracującego za grosze) Jest to o wiele tańsze rozwiązanie niż płacić za każde
    stanowisko i certyfikat + nośnik do niego. Tak samo postępujemy w przypadku
    Offica.

    Ave i nie tłumaczcie że Linuks jest lepszy bo montażu video mi nie zrobi i nie
    ma mocnych... :))) A propo nie napomniałem o tym że Linuks jest systemem
    topornym na instalacje sprzętu peryferyjnego i różnego innego wymagającego
    driverów. Ku przestrodze - nie każdy ma czas wyszukiwać specjalne strony z
    driverami, których często nie ma. Takie są fakty...
  • Gość: ja IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 15.03.06, 21:50
    Czlowieku nie kalecz jezyka polskiego. Nie potrafisz sie skladnie wypowiadac a
    na dodatek jestes ignorantem jezeli chodzi o Linuksa.

    > Zastanawiające że nikt nie pomyślał o tym aby WinAmp nazywał się Winampem w
    > Linuksie
    Slyszales o czym takim jak prawo autorskie, majatkowe, znaki handlowe, towarowe
    itp. Nie mozna sobie tak po prostu nazwac programu Winamp.

    > klonów Linuksa
    Nie ma klonów Linuksa tylko dystrybucje

    > program typu dobrej bazy danych
    Oracle jest na Linuksa
  • Gość: mis:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 12:23
    tak ak posłuchaj pingwinów poinstaluj 1 x windows a reszta linuksy bedziesz
    miał taniej i admina do obsługi tego bajzlu trzeba bedzie wziąść :) taniocha :)
    słuchaj dibrych rad
  • radomir.klacza 15.03.06, 22:22
    1)jest on pisany przez tysiące osób (jego braki jak i
    > rozwój jest na tej podstawie umacniany)
    która firma może pochwalić się taką bazą deweloperów??
    2) piszące ten system osoby mają dostęp
    >
    > do źródeł tego programu (fakty dążą do włamań)
    o czym Ty piszesz?? czy kiedykolwiek spróbowałeś zrobić na komputerze coś innego
    niż kliknąć "dalej"?? "fakty dążą do włamań" LOL
    3)jest baaardzo słabo rozwinięte
    >
    > oprogramowanie, które współpracuje z windowsem
    LOL. a po Polsku??

    > zaraz GenToo, RedHat, Aurora ojej i chyba jeszcze z 12 typów tak?
    są tysiące dystrybucji. czy wybór jest czymś złym??

    >dobrej bazy
    > danych
    BUHAHAHAHAHA
    MySQL, Postgress, Oracle itd....
    > Ave i nie tłumaczcie że Linuks jest lepszy bo montażu video mi nie zrobi i nie
    > ma mocnych... :)))
    a shrek??? jakoś sobie poradzili całkiem nieźle...
    >Ku przestrodze - nie każdy ma czas wyszukiwać specjalne strony z
    > driverami, których często nie ma. Takie są fakty...
    :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD LOL

    kurcze karmię trolla spod zanku "get the fact"
    a może troll jest z pomocy technicznej M$ ??:DDDD
    tam reprezebutją podbny poziom ....
  • amaciosz 15.03.06, 22:50
    radomir.klacza napisał:

    > 1)jest on pisany przez tysiące osób (jego braki jak i
    > > rozwój jest na tej podstawie umacniany)
    > która firma może pochwalić się taką bazą deweloperów??
    > 2) piszące ten system osoby mają dostęp
    > >
    > > do źródeł tego programu (fakty dążą do włamań)
    > o czym Ty piszesz?? czy kiedykolwiek spróbowałeś zrobić na komputerze coś
    inneg
    > o
    > niż kliknąć "dalej"?? "fakty dążą do włamań" LOL
    > 3)jest baaardzo słabo rozwinięte
    > >
    > > oprogramowanie, które współpracuje z windowsem
    > LOL. a po Polsku??
    >
    > > zaraz GenToo, RedHat, Aurora ojej i chyba jeszcze z 12 typów tak?
    > są tysiące dystrybucji. czy wybór jest czymś złym??
    >
    > >dobrej bazy
    > > danych
    > BUHAHAHAHAHA
    > MySQL, Postgress, Oracle itd....
    > > Ave i nie tłumaczcie że Linuks jest lepszy bo montażu video mi nie zrobi
    > i nie
    > > ma mocnych... :)))
    > a shrek??? jakoś sobie poradzili całkiem nieźle...
    > >Ku przestrodze - nie każdy ma czas wyszukiwać specjalne strony z
    > > driverami, których często nie ma. Takie są fakty...
    > :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD LOL
    >
    > kurcze karmię trolla spod zanku "get the fact"
    > a może troll jest z pomocy technicznej M$ ??:DDDD
    > tam reprezebutją podbny poziom ....

    Powiedziałeś coś mądrego opróc buhaaaaaa :ddddddddddddd i innych znaczków?
    Przetłumacz na nasz - mówimy o pracy a nie o metodzie doświadczalnej wpisz
    komendę ile to było i jakie to zdanie 17 znaków a może 29 ?

    Staruszku używam też Linuksa i nie jestem nowicjuszem więc nie mów mi że jest
    to dobry system do biura do firm na ktorych pracują handlowcy i sekretarki.

    Oni potrzebują kliknąć i mieć a nie dumać nad książką czy skryptem lub czytać
    help'a jak to zrobić i nie pracuje dla twojej ciekawości w microsofcie tylko
    prostuje czasem to co inne brontozaury wyginają. Baza MySQL w Windows fajno ale
    co z resztą... Shrek też no spoko ale stary nie masz pojęcia o oprogramowaniu
    Silicon Graphics a piszesz znów Shrek na Linuksie - dorośnij - pewne
    opracowania Shreka na tym systemie to się zgodzę ... Mówimy tu o pracy
    normalnego człowieka a nie bit-bita siedzącego przy komputerze 24/h i metodą
    testów stawiającego 7x Linuksa bo kompilacja nie wyszła... Hehe. No cóż ja
    temat kończę bo każdy widzi swoje racje a Ty nie potrafisz patrzeć na fakt
    bezstronnie. Oprogramowanie powinno być kompatybilne a programy znajdujące się
    na necie powinno dograć się do każdego systemu prawda? Taka powinna być reguła
    a jej nie ma więc ...
  • Gość: ja IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 15.03.06, 23:01
    > Powiedziałeś coś mądrego opróc buhaaaaaa :ddddddddddddd i innych znaczków?
    > Przetłumacz na nasz - mówimy o pracy a nie o metodzie doświadczalnej wpisz
    > komendę ile to było i jakie to zdanie 17 znaków a może 29 ?
    Przeciez tacy ludzie korzystaja z arkusza kalkulacyjnego, aplikacji przez ww lub
    dedykowanej aplikacji. Moga to bez problemu robic w Linuksie.

    > Baza MySQL w Windows fajno ale co z resztą...
    Oracle

    > Shrek też no spoko ale stary nie masz pojęcia o oprogramowaniu
    > Silicon Graphics a piszesz znów Shrek na Linuksie - dorośnij - pewne
    > opracowania Shreka na tym systemie to się zgodzę
    Co ty z tym Silicon Graphics? TO przeciez juz prehistoria.
    Linux mocno zagoscil sie w produkcjach filmowych. Wladca pierscieni, Gwiezdne
    wojny, Shrek itd powstawaly na Linuksie. Linuks nie byl wykorzystywany wylacznie
    do renderingu ale rowniez do zwyklej pracy grafikow.

    > Oprogramowanie powinno być kompatybilne a programy znajdujące się
    > na necie powinno dograć się do każdego systemu prawda? Taka powinna być reguła
    > a jej nie ma więc ...
    I nigdy nie bedzie. Ze wzgledu na rozne architektury sprzetowe, formaty plikow
    wykonywalnych, dostepne API i mas einnych rzeczy.
  • Gość: man_drake IP: *.torun.mm.pl 16.03.06, 14:14
    >Co ty z tym Silicon Graphics? TO przeciez juz prehistoria.
    >Linux mocno zagoscil sie w produkcjach filmowych. Wladca pierscieni, Gwiezdne
    >wojny, Shrek itd powstawaly na Linuksie. Linuks nie byl wykorzystywany
    >wylacznie do renderingu ale rowniez do zwyklej pracy grafikow.

    ty sie chyba pozamieniales na glowy z kims niemadrym.

    nie ma - podkreslam - nie ma dobrego systemu do kompozycji/montażu obrazu
    pracujacego na linux'ie (i nie mowic mi, ze jest Discreet Smoke, bo to co
    pracuje na linux'ie to taka okrojona wersja Smoke'a pracujaca tylko w 8-bit i
    bez HD, ze o 2K nie wspomne). prawdziwe systemy pracuja an IRIX'ie.

    jesli ktos ma dlugi dwuszereg developerow to moze i moglby sprobowac napisac
    cos, czy zmodyfikowac. pyt: kto ma taki dwuszereg?

    btw, SGI to historia? a wiesz kolego co to jest TEZRO!?

    ze znanego mi profesjonalnego optrogramowanie tylko XSI posiada wersje na Linuxa
    niczym nie ustepujaca wersji WINXP (Blender, zapytasz? - a co to jest blender?).

    z innej strony. linux jest swietnym systemem (zupelnie serio), na ktory nie ma
    wystarczajacej ilosci aplikacji uzytkowych, co predestynuje go raczej do roli
    systemu serverowerowego. Dla zwyczajnego uzytkownika poziom komplikacji jest
    zbyt wysoki.





  • Gość: ja IP: *.kruk / *.kruk-inkaso.com.pl 16.03.06, 14:58
    > ty sie chyba pozamieniales na glowy z kims niemadrym.
    To moze popisz sie i powiedz na jakim systemie powstawaly te filmy?

    > ze znanego mi profesjonalnego optrogramowanie tylko XSI posiada wersje na Linux
    > a
    > niczym nie ustepujaca wersji WINXP (Blender, zapytasz? - a co to jest blender?)
    Maya 3d
    news.com.com/2100-1001-983898.html
    www.architosh.com/news/2002-01/2002c-0130-linuxpixar.phtml
  • tomek854 15.03.06, 22:50
    > faktem samo sedno że nigdy nie dorówna Micorosoftowemu Windows'owi.

    Nie musi dorównywać. To jest zupełnie inny system. Pewne rozwiązania ma lepsze i z nich korzysta MS - i dlatego Vista będzie wyglądać mniej wiecej tak, jak moje KDE wyglądało 2 lata temu.

    1)jest on pisany przez tysiące osób (jego braki jak i
    > rozwój jest na tej podstawie umacniany)

    Wikipedia też jest pisana przez wiele osób. Oczywiście, nie wszystko tam jest pozbawione błędów, ale jakoś encyklopedia onetu nie robi takiej furory... Co z tego, że każdy może popsuć, skoro też kazdy może naprawić. A dzięki bogu tych, co chcą dobrze, jest na świecie jeszcze o wiele więcej.

    2) piszące ten system osoby mają dostęp
    > do źródeł tego programu (fakty dążą do włamań)

    a do Windowsa to się nikt nie włamuje, bo kod jest tajny, tak? ;-)

    3)jest baaardzo słabo rozwinięte
    > oprogramowanie, które współpracuje z windowsem

    Za to bardzo dobrze jest rozwinięte oprogramowanie, które z windowsem NIE współpracuje ;-) Na tym bajer polega, żeby pod linuxem używać oprogramowania pod linuxa.

    > Gimp przy Photoshopie to ziarenko piasku.

    Przeciętnemu użytkownikowi wystarczy aż nadto. A jest za darmo. Kto kupi sobie program za pare tysiaków, zeby sobie zeskanowane zdjęcia z komunii obrobić? A profesjonaliści siedzą na PS albo na Macach.

    > statystyka użytkowników Windows niż klonów Linuksa ile tego mamy ... zaraz
    > zaraz GenToo, RedHat, Aurora ojej i chyba jeszcze z 12 typów tak?

    Tu i dalej dajesz popis tego, że o linuxie tak naprawdę masz mgliste pojęcie...

    > Reasumując - nikt na siłę jak będzie chciał coś zrobić nie będzie się uczył ani
    > regół komend Linuksowych,ani tego że program WinAmp nazywa się inaczej bo
    > to...Linuks.

    Co za róznica jak się nazywa? Wygląda tak samo, działa nawet lepiej (ma parę fajnych opcji) u mnie jest ukryty pod ikonką z nutką. Gra muzykę - gra. Tak na marginesie ciekawe czy zapłaciłeś za swojego WinAmpa ;-)

    Pomimo wyglądu Linuksa (wersja okienkowa przypominająca Windowsa
    > tylko zarysem) nikt nie będzie się uczył że system działa tak a nie inaczej bo
    > potrzebuje swoją pracę wykonać szybko,skrupulatnie i według oczekiwań klienta.

    I całe szczęście, że linux nie wygląda tak jak Windows. Miałem kiedyś tak skonfigurowane KDE, ze wyglądało jak Windows XP, na szczęście w przeciwieństwie do XP mogę je sobie ustawić jak chcę. Teraz jak ktoś zasiądzie do mojego profilu to nawet paska zadań nie potrafi znaleźć, ale ja pracuję wygodnie i szybko.

    W
    > Linuksie też nie ma wszystkiego za darmo.

    Wszystko co mi potrzeba mam za darmo. A jestem nieco bardziej zaawansowanym użytkownikiem.

    > Ave i nie tłumaczcie że Linuks jest lepszy bo montażu video mi nie zrobi i nie
    > ma mocnych... :)))

    Oczywiscie. Miliony użytkowników na co dzień montuje sobie video na swoich oryginalnych programach przeznaczonych do tego celu :-)
    --
    oryś _@/"
    ---
    J'ai ete touche par son tentacule de pates
  • typson 16.03.06, 01:46
    troche myslisz pojęcia. Photoshop to nie windows a Adobe i zasadnioczo zawsze
    występował na makówkach. A jego cena i swietność bierze się nie z tego ze to 8
    cud techniki tylko z tego, ze kozysta z wielu opatentowanych algorytmow
    wykonujących rozne przeksztalcenia oraz z wielu formatów, ktore nie sa darmowe i
    nigdy nie będą.

    > Ave i nie tłumaczcie że Linuks jest lepszy bo montażu video mi nie zrobi i nie
    > ma mocnych... :)))

    znow to samo. przeciez montaz wideo to znow oprogramowanie firmy trzeciej a nie
    majkrosoft dajrekt iks. Dodam jeszcze wedle wlasnego doswiadczenia, ze w
    profesjonalnych zastosowaniach windy sie nie uzywa, ze względu na jej
    badziewnosc i nieumiejętność obsługi hardware innego niz domowe proce intela/amd
    + kilka wersji prockow serwerowych czyli wiekszy cache itp. Do tego ile winda
    procków obsługuje? 2? No chyba, ze media center za niewiadomo ile...

    Co do kozystania przez sekretarki i innych gamoni z komputera - latwosc obslugi
    windy jest czesto pozorna. user jest zasypywany kreatorami, ktore wiedza lepiej
    a i tak dokument wordowski rozjezdza sie po otworzeniu na kompie z inna
    drukarka/wordem, etc. U mnei baby w pracy nie wiedza jak zrobic copy/paste, nie
    wiedza jak przeszukac katalogi, jak załączyc maila w maila. Wiec nie wykozystuja
    nawet jednego procenta mozliwosci office, ktory kosztuje 1000 netto. Dlatego
    jesli takie baby potrafia obslugiwac jedynie dedykowane aplikacjie i klikac w
    necie linux nie jest tu przeszkodą a raczej oszczędnościa minimu 1500 złotych.
    Jedyny problem to taki, ze nie ma Start->Wszytkie Programy->Gry->Pasjans ale i
    to da sie załatwić ;)
  • Gość: Remo IP: 194.146.219.* 16.03.06, 02:11
    O tym że o Linuxie nie masz pojęcia to ci już kilka osób napisało. Ja ze swojej
    strony dorzuce że w Niemczech kilka sporych miast w swoich urzędach
    zrezygnowało z Windy i przeszło na Linuxa bo o kosztach funkcjonowania systemu
    informatycznego nie decyduje przy zachodnich pensjach koszt zakupu systemu, ale
    koszt jego konserwacji. I okazło się że koszt konserwacji Windy w administracji
    miejskiej był za wysoki - po prostu na x kompów musiał byc informatk
    zatrudniony bo użytkownicy co raz na coś klikali i się waliło, to jakiś kreator
    coś wyrzucił itd. Linux jest po prostu stabilniejszy, nie ma tych problemów z
    zarządzaniem pamięcią/zasobami jakie do Win2000 występowały.

    > wybrana licencja Windowsa do firmy (np.jedna wersja oryginalna (instalacyjna
    > Windowsa) + 5 certyfikatów na stanowiska (dla każdego komputera w sieci
    > pracującego za grosze) Jest to o wiele tańsze rozwiązanie niż płacić za każde
    > stanowisko i certyfikat + nośnik do niego. Tak samo postępujemy w przypadku
    > Offica.

    Tu chyba nie piszez prawdy. Licencje typu MOLP czyli certyfikatowe nie są za
    grosze. Mamy tu w firmie kilkanaście MOLPów na Windows XP, NT40, kilka na
    office, osobno Worda. Gdy kupowalismy je to cena jednej licencji była niższa od
    OEM nie wiele, ok 10 % a za kazdy nośnik trzeba było ekstra dopłacić. W sumie
    się opłaca ale nie pisz że za grosze. Zaraz skasujesz gości od jednego
    stanowiska na 2k plz (system plus office)

    A co do linuxa - zanim zaczniesz uprawiać reklamę produktu Twojego pracodawcy
    zainstaluj sobie jakąś nową dystrybucję, poklikaj bo inaczej obnazasz tylko
    własną ignorancję co nie najlepiej świadczy o poziomie pracowników M$
  • Gość: Henryk IP: *.atol.com.pl 16.03.06, 08:04
    Zgadzam się. Jakoś zwolennicy linuksa nigdy nie proponują komputerów za darmo.
    Wiadomo, że komputer kosztują i przechodzą przy tym do porządku dziennego.
    Uparcie jednak podkreślają, że linuks jest darmowy jakby to była prawda. Dla
    mnie linuks to taki ciągnik zrobiony samodzielnie przez wiejskiego kowala.
  • Gość: ja IP: *.kruk / *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.06, 08:17
    > Zgadzam się. Jakoś zwolennicy linuksa nigdy nie proponują komputerów za darmo.
    > Wiadomo, że komputer kosztują i przechodzą przy tym do porządku dziennego.
    Rożnica jest taka, ze w domu mozna pisac programy a zrobic procesor tak jakby
    trudniej

    > Uparcie jednak podkreślają, że linuks jest darmowy jakby to była prawda.
    Otwarty, dziecko.

    > Dla mnie linuks to taki ciągnik zrobiony samodzielnie przez wiejskiego kowala.
    Ktory obsluguje mase serwerow WWW. Jest wykorzystywany w Hollywood. Wiekoszsc
    superkomputerow na nim chodzi. Na starcei ma wiecej uzywalnych programow niz
    Windows. Duzo lepiej wyglada niz Windows
  • tomek854 16.03.06, 15:54
    > mnie linuks to taki ciągnik zrobiony samodzielnie przez wiejskiego kowala.

    Przejedź się po podhalu - tam takie ciągniki najlepiej się spisują :-)

    --
    oryś _@/"
    ---
    J'ai ete touche par son tentacule de pates
  • adam_west 18.03.06, 15:08
    > Ave i nie tłumaczcie że Linuks jest lepszy bo montażu video mi nie zrobi i nie
    > ma mocnych... :)))

    jest rok 2006...
    w zamierzchłym roku bodajże 2000 czy 2001 zaprezentowano film "tytanik"...
    co ciekawe - efekty specjalne do tego filmu robione były na linuksie...

    proponuję się trochę poduczyć....

    --
    tu był link...
  • Gość: lukierek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 16:25
    amaciosz - wybacz, ale cały Twój tekst to jedna wielka bzdura...
  • pgosc 16.03.06, 08:36
    Czlowieku to bardzo dobrze ze używasz Linuxa, chwała ci za to. Ale nie musisz
    się wszem i wobec tym chwalić gdy dyskusja dotyczy czego innego, a pomysł żeby
    na jednym kompie był Windows, który będzie służył 'do pracy' a reszta kompów
    będzie służyć do tego, żeby 'był tam Linux' nie wymaga komentarza.
  • Gość: ja IP: *.kruk / *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.06, 08:52
    Przeciez to bardzo dobry pomysl. Widnows do platnika i jezeli sa problemy z
    daymi przeslanymi od innych ludzi. Linux do calej reszty.
  • Gość: Antek IP: *.acn.waw.pl 16.03.06, 16:16
    Bez przesady - jest jeszcze sporo zastosowan do ktorych linux nijak sie nie
    nadaje. Chociazby zastosowania typowo muzyczne. Jakos nie slyszalem o
    sekwencerach dla linuxa porownywalnych z Cubase, Logic czy chociazy poczciwym
    Fruity Loops. Ze juz o fatalnej obsludze VST nie wspomne.
  • Gość: CPU IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 14.03.06, 02:24
    Office 2003, wymień na open office 2.0 - otwiera dokumenty MSOffice, windowsy
    kup w sklepie XP Home OEM to koszt 330-340 zł brutto.
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 18:55
    Tak jest, Windowsa możesz nie przeskoczyć ze względu na programy do obsługi firmy, ale Office'a na OpenOffice'a zmienić warto - zwłaszcza, że oszczędność ogromna, a to niemal to samo. W firmie nikt nie zauważy różnicy.
  • Gość: pawel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 19:41
    Niestety, ale OpenOffice nie otwiera poprawnie wszystkich plików spod MSOffice.
    Ponadto nie zapisuje poprawnie w takim formacie. Oczywiście najprostsze sprawy
    tak, ale te bardziej skomplikowane (i wcale nie mówię o takich super
    wypasionych prezentacjach czy plikach chociażby Worda - tylko o takich nieco
    wykraczających ponad prosty tekst) niestety krzaczy.
    Też chciałem w firmie przejść na OPen Offica, ale się nie udało - w praktyce
    sparaliżowało to prace. Jeszcze trzeba trochę poczekać na pełną przenoszalność
    danych. (od razu mówię, że zainstalowałem OO, a nie tylko "któś mówił").
    Jeśli pracujesz tylko "wewnętrznie", czyli masz mało plików do "dzielenia się"
    z innymi, to wtedy możesz zaryzykować, ale też wtedy, gdy nie masza jakiejś
    dużej bazy własnych pism/wzorców itp opracowań, już zrobionych pod MS Office.
  • Gość: asdf IP: *.acn.waw.pl 15.03.06, 19:48
    to chyba przesadzone. jeszcze nie zdarzyło mi się żeby oo coś mi źle
    przekonwertowało, a mam doczynienia z naprawdę wypasionymi dokumentami. naprawdę
  • Gość: pawel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 19:58
    No to albo ty masz szczęście, albo ja mam pecha. U mnie w praktyce - poza
    naprawdę bazowymi dokumentami typu zwykły tekst w Wordzie - w zasadzie wszystko
    się waliło. A już drukowanie nigdy nie chciało wyjść. Być może to kwestia Win
    XP, ale fakt pozostaje faktem....
  • Gość: | IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 20:53
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 23:03
    Mówisz pewnie o wersji 1.x. W 2.0 nie ma takich problemów.
  • xtrin 16.03.06, 11:01
    Gość portalu: pawel napisał(a):

    > Też chciałem w firmie przejść na OPen Offica, ale się nie udało - w praktyce
    > sparaliżowało to prace.

    Niestety muszę w pełni poprzeć tą wypowiedź. U nas w firmie było podobnie -
    próbowaliśmy przejść na OO, niestety sprawiało to więcej kłopotów niż pożytku z
    tego było. Błędnie otwierające się archiwalne dokumenty firmowe oraz dokumenty
    od klientów plus spory problem w obsłudze dla przyzwyczajonych do MS Office
    pracowników. W efekcie wróciliśmy do oprogramowania MS.
  • Gość: sfr IP: 151.92.176.* 16.03.06, 14:39
    to proste, wymien pracownikow;)
  • pgosc 16.03.06, 08:43
    Osobiście absolutnie nie polecam Open Office dla firmy, chyba że rzeczywiście
    trzeba oszczędzać. Program działa wolno, lubi się zawieszać, istnieją problemy
    z otwieraniem dokumentów Worda (żadko się zdarza, żeby konwersja była 1:1).
    Doświadczony użytkownik sobie poradzi ale przysłowiwa Pani Krysia będzie mieć
    problemy.
  • redsmoq 16.03.06, 08:47
    Używam w firmie i działa
  • furry 16.03.06, 13:09
    pgosc napisał:

    > Osobiście absolutnie nie polecam Open Office dla firmy, chyba że rzeczywiście
    > trzeba oszczędzać. Program działa wolno, lubi się zawieszać,

    O, to zupełnie jak Msword :)

    > istnieją problemy z otwieraniem dokumentów Worda (żadko się zdarza, żeby
    konwersja była 1:1).

    Próbowałeś kiedyś otwierać te same pliki w różnych wersjach Worda? Niezła zabawa

    > Doświadczony użytkownik sobie poradzi ale przysłowiwa Pani Krysia będzie mieć
    > problemy.

    Wszystkie panie Krysie dają sobie radę :) używamy w firmie i działa. fakt, nie
    idealnie. Za to wk*** mnie jak ktoś przesyła w mailu jakieś załączniki w
    formacie MS-cośtam-standard. I jeszcze jedno mnie wk*** - Płatnik.
  • r0ger 16.03.06, 13:17
    ... że Ciebie nie wk****a MS Office tylko Microsoft jako taki i co by ta firma
    nie wyprodukowała to będzie złe.
    A MS Word (czy w ogóle MS Office) w wykorzytywaniu zasobów sprzętowych nawet nie
    zbliża się OpenOffice.

    --
    Marzenia Kota
  • Gość: wrt IP: 151.92.176.* 16.03.06, 14:41
    wszystko cie WK***, ojej... moze chcialbys zmienic swiat?
  • amaciosz 15.03.06, 21:40
    Gość portalu: CPU napisał(a):

    > Office 2003, wymień na open office 2.0 - otwiera dokumenty MSOffice, windowsy
    > kup w sklepie XP Home OEM to koszt 330-340 zł brutto.

    Open Office tak polecam oczywiście jako pakiet zastępujący serię Offica
    Microsoft'u ale uwaga to ostateczne rozwiązanie z tego względu że większość
    dokumentów zapisanych w Open Office lub Office Microsoft'owym różni się
    konwersją. Czyli krótko mówiąc jeśli dostaniemy tabelę z Microsoft Excel a
    będziemy starali się ją uruchomić w Open Office tomogą wystąpić krzaczki i
    robaczki. Tak samo sytuacja wygląda w przypadku innych składowych programów
    (word,akces) tych serii.

    Z własnego doświadczenia...
  • Gość: anty-TROL IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.03.06, 22:33
    wroć do szkoły - proszę. bardzo ciężko rozmawiać z ignorantami.
  • Gość: PCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 19:11
    Bez wzgledu na rodzaj licencji Win i Office na komputerach nie ma Pan prawa do
    użytkowania oprogramowania ponieważ nie jest ono "przenoszalne", tzn. nie można
    go sprzedać drugiej osobie wraz z prawem do używania.
    W związku ze zmianą zasad Microsoft jesienią 2005r, w przypadku Win XP istnieje
    sposób na legalną instalację OEM.
    Co do Office'a-musiałbym poszukac najtańszej opcji dla Pana. Proszę o kontakt.
    pch małpa pch.pl
  • Gość: gostek IP: *.gdynia.mm.pl 15.03.06, 19:26
    A od kiedy to nie można odsprzedać oprogramowania?
    1. Jeśli kupuję komputer z windows oem i/lub office oem z drugiej reki to kupuję
    go razem z licencjami pod warunkiem że dostanę oryginalne nośniki i wszelkie
    "kwity" dołaczone do tegoż oprogramowania. Dobrze kupić to "na fakturę" i mieć
    kopię faktury zakupu sprzetu z oem od pierwotnego właściciela.
    2. Tzw. boxy tez można sprzedać/kupić, tyle że sprzedający musi u siebie
    odinstalować odsprzedawane oprogramowanie i nie może zachować żadnych kopii
    zapasowych nośników.
  • r0ger 15.03.06, 19:35
    Nie widzisz że koleś zwietrzył interes? Wciśnie firmie trochę dodatkowego softu
    i kasa zarobiona.
    --
    Marzenia Kota
  • Gość: Jan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 21:55
    Autodesk pod żadnym pozorem nie zezwala na odsprzedanie programu.
  • amaciosz 15.03.06, 22:37
    Gość portalu: gostek napisał(a):

    > A od kiedy to nie można odsprzedać oprogramowania?
    > 1. Jeśli kupuję komputer z windows oem i/lub office oem z drugiej reki to
    kupuj
    > ę
    > go razem z licencjami pod warunkiem że dostanę oryginalne nośniki i wszelkie
    > "kwity" dołaczone do tegoż oprogramowania. Dobrze kupić to "na fakturę" i mieć
    > kopię faktury zakupu sprzetu z oem od pierwotnego właściciela.
    > 2. Tzw. boxy tez można sprzedać/kupić, tyle że sprzedający musi u siebie
    > odinstalować odsprzedawane oprogramowanie i nie może zachować żadnych kopii
    > zapasowych nośników.



    Gość portalu: PCH napisał(a):

    > Bez wzgledu na rodzaj licencji Win i Office na komputerach nie ma Pan prawa
    do
    > użytkowania oprogramowania ponieważ nie jest ono "przenoszalne", tzn. nie
    można
    >
    > go sprzedać drugiej osobie wraz z prawem do używania.
    > W związku ze zmianą zasad Microsoft jesienią 2005r, w przypadku Win XP
    istnieje
    >
    > sposób na legalną instalację OEM.
    > Co do Office'a-musiałbym poszukac najtańszej opcji dla Pana. Proszę o kontakt.
    > pch małpa pch.pl

    No ta wypowiedź poraziła chyba wszystkich.

    Szanowny Panie cytując prawo trzeba wiedzieć co się cytuje a mianowicie klient
    nie ma prawa używać oprogramowania Windows przypisanego do komputerów ale
    czytając wyżej klient nie kupił komputerów z oprogramowaniem tylko bez i tu
    jest wątek główny że na nich są piraty (brak faktur i licencji a i zarazem
    nośników instalacyjnych) mówiąc wprost...

    Klient teraz zobowiązany jest to wykupu licencji zwanej MOLP (niezależna
    licencja na jakim komputerze jest instalowany system, aczkolwiek można go
    używać tylko na tylu komputerach na ilu określa licencja) Czyli ja mam 5
    komputerów(odkupiłem je z piratami, piraty kasuje) kupuję system Windows z
    licencją MOLP + dokupuję 4 certyfikaty na komputery a to jest równe 1 sztuka
    windowsa (nośnik instalacyjny z kluczem)+ 4 klucze na pozostałe stanowiska i
    tym sposobem legalnie z jednego nośnika instalacyjnego Windowsa instaluje za
    pomocą kolejnych 4 kluczy wg.licencji oprogramowanie na pozostałych komputerach
    w sieci (końcówkach)

    Na odstąpienie oprogramowania nie pozwala natomiast licencja nazywana OEM z
    tego względu że takie oprogramowanie jest załączone do konkretnego komputera
    (kupujecie w marketach takie komputery czasem razem z systemem Windows właśnie
    w licencji OEM) i to oprogramowanie jest tylko dla tego komputera.

    Oczywiście bzdurą jest fakt o którym kolega napisał bo takie oprogramowanie OEM
    można owszem sprzedać ale tylko i wyłącznie z tym komputerem i oryginalnym
    nośnikiem.

    *Panu proponuje zapoznać się co to jest "stan przenoszalny" a jeśli już to
    prawo "przeniesienia" i z czym ono się wiąże.

    1. Umowa kupna sprzedaży zgodna z regulaminem producenta (tu mowa o licencji)
    2. Zgłoszenie zmiany danych personalnych właściciela (sprzedający-kupujący)
    3. Przedmiot i jego zawartość dotycząca licencji i oprogramowania.

    Jeśli ja kupiłem komputer z oprogramowaniem OEM w markecie i sprzedaje ten
    komputer np.siostrze to mam prawo zatrzymać sobie oprogramowanie i zainstalować
    je na innym komputerze ale po zrobieniu tego zgłaszam fakt faxem na numer
    infolinii microsoftu (wraz z przesłaniem dokumentu zakupu oprogramowania i
    umowy kupna sprzedaży). Jest to związane z rejestracją komputera w bazie
    Microsoft według konfiguracji czyli tego co on w środku zawiera. W przeciwnym
    przypadku owszem zainstalujemy oprogramownie ale go nie zarejestrujemy bo w
    bazie w/w bedzie widniała konfiguracja starego komputera a tu według niej
    generowany jest klucz rejestracyjny. Inna płyta główna i już rejestracja nie
    bedzie udana...

    Ave
  • bpredki 16.03.06, 08:44
    Radzę najpierw zapoznać się z treścią licencji typu OEM, szczególnie w przypadku licencji Microsoft.
    Licencja OEM oznacza, że oprogramowanie zostaje w momencie sprzedaży "przywiązane" do sprzętu, z
    którym zostało nabyte. I jego użytkownik/właściciel nie ma żadnej możliwości przeniesienia go na inny
    komputer, chyba, że razem ze wspomnianym sprzętem (np. gdyby to był dysk twardy).
    Ponieważ nowa licencja Microsoft na systemy operacyjne działa obecnie podobnie jak licencja na Office,
    to można je kupować wyłącznie z nowym komputerem. Tak więc oprogramowanie jest nierozłączne z
    komputerem i nie ma żadnej prawnej możliwości przeniesienia go na inny komputer.
    W kwestii sprzedaży, sprzedający jest wręcz zobowiązany do sprzedania oprogramowania OEM wraz ze
    sprzętem, z którym zostało nabyte i nie może go używać na żadnym innym komputerze.

    Sprawa wygląda oczywiście inaczej w przypadku aplikacji tzw. "pudełkowych". Tutaj w kwestii
    sprzedaży oprogramowania decydują przepisy zawarte w konkretnej umowie licencyjnej, a zasady
    mogą być bardzo różne.
  • Gość: gostek IP: *.gdynia.mm.pl 16.03.06, 09:54
    Ojciec, co ty bredzisz? Najpierw poznaj warunki licencji OEM a potem zabieraj
    głos. OEM jest uwiązany do sprzętu z którym został zakupiony, chociażby przez tę
    cudowną nalepkę którą sprzedawca MUSI nakleić na obudowie komputera. I nie ma tu
    znaczenia co tam wciskasz Microsoftowi i co oni nagrzebią w swoich bazach. Jeśli
    komputer z OEM'ami zostanie Ci ukradziony, wyrzucony na śmietnik lub sprzedany
    to nie masz już prawa używać tego oprogramowania. Rację masz tylko co do tego że
    jak zmienisz płytę to już nie aktywujesz softu...
  • unhappy 16.03.06, 11:52
    Gość portalu: gostek napisał(a):

    > Rację masz tylko co do tego że jak zmienisz płytę to już nie aktywujesz softu...

    Guzik prawda :) Miałem po awarii w pracowni do wymiany połowę płyt głównych,
    prawie wszystkie HDD, karty graficzne i tak dalej. Właściwie ostały się tylko
    obudowy - z rejestracją nie było problemów jeno trzeba było wytłumaczyć na
    infolinii MS'a przyczynę. Może okazać się potrzebna faktura z naprawy z
    wyszczególnieniem co wymieniono.

    Poza tym co do przenaszalności OEM'a są tzw. spory prawne - skoro użytkownik ma
    legalny nośnik (oryginalne CD, faktura) to nie podpada pod ustawę o ochronie
    praw autorskich i ewentualna kontrola nic mu nie zrobi. Żadnej nalepki na
    komputerze być nie musi :)
  • Gość: pawel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 19:43
    co ty kolego opowiadasz?? w licencji są zawarte warunki, na których można
    odsprzedać. Jest ich kilka, najważniejsze to przekazanie nośników, materiałów
    czyli ew. instrukcji itd. Dobrze także mieć dowód, że to "było" legalne, czyli
    jakąś fakturę (kopię) pierwotną, ale to chyba nie jest konieczne.
  • unikalny_identyfikator 15.03.06, 19:51
    Witam
    1. Jestes nielegalny
    2. Legalny nie bedziesz - nawet jak kupisz legalnie WIN XP OEM to MUSISZ miec ja na FVAT z zestawem na ktorym jest preinstalowana inaczej mozesz se ta licencja tylek podetrzec. Tak ze potrzebujesz WIN XP BOX co sprawia zakup komputera uzywanego nieoplacalnym!
    3. Zeby byc legalnym przy audycie to na 4 rzeczy (nosnik, fvat, nalepka, karta) musisz pokazac co najmniej dwie!
    4. Wywal MS Ofice. Za darmo masz Open Office: www.ux.pl/openoffice/?page=download

    Jakby co dzwon od 9 do 17 do MS na 0800
  • Gość: Antoni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 20:12
    unikalny_identyfikator napisał:
    > 2. Legalny nie bedziesz - nawet jak kupisz legalnie WIN XP OEM to MUSISZ miec j
    > a na FVAT z zestawem na ktorym jest preinstalowana inaczej mozesz se ta licencj
    > a tylek podetrzec. Tak ze potrzebujesz WIN XP BOX co sprawia zakup komputera uz
    > ywanego nieoplacalnym!
    Nieprawda.
    Kupić należy Pakiet OEM System Builder - XP Pro kosztuje 649 zł.
    Zainstalować go spokojnie i używać.

  • Gość: zorro IP: *.hsd1.fl.comcast.net 15.03.06, 20:14
    Kupuj na EBay. Ceny fantastyczne, tylko ostroznie z cenami ktore sa naprawde za
    niskie. www.ebay.com
  • Gość: hohoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 20:14
    bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury
    od pewnego czasu mozna kupowac oem'y ustnie oswiadczajac, ze samemu zbudowalo
    sie komputer z podzespolow co w praktyce oznacza ze mozna kupic oema w dowolnej
    chwili niekoniecznie z komputerem. A tego kto i jak skladal komputery nikt nie
    jest w stanie kontrolowac...

    dotyczy windowsa jak i office'a

    a co do kompatybilnosci openoffice i ms office'a to mozna wlozyc to miedzy
    bajki. Dopoki korzyta sie z podstawowych funkcji office'a to moze jest ok.
    Jednak w momencie kiedy ktos na poważnie zaczyna korzystac z oprogramowania i
    stworzy jakis dokument z makrami, polaczeniami z innymi dokumentami lub bazami
    danych to openoffice okazuje sie tylko nedzna karykatura ms office'a ( nad czym
    osobiscie bardzo ubolewam bo uwazam ms office'a za program co najmniej 2x za
    drogi )
  • Gość: grzegorz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 20:25
    I masz, niestety, w zupełnośći rację.
  • Gość: Antoni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 20:25

    Żeby było jaśniej

    ... gdy użytkownik końcowy samodzielnie montuje własny komputer PC, jest
    uznawany za producenta systemów w rozumieniu Licencji Producenta Systemów OEM
    Microsoft i może zakupić oprogramowanie OEM niezależnie od sprzętu (nie dotyczy
    serwerów).
    www.microsoft.com/poland/licencje/pytania/default.mspx
  • r0ger 15.03.06, 20:35
    Również ten, kto na zakupionym komputerze samodzielnie instaluje system
    operacyjny jest w rozumieniu nowej licencji Microsoft OEM uważany za producenta
    systemu.
    --
    Marzenia Kota
  • Gość: CPU IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 15.03.06, 21:14
    Kolega 'unikalny_identyfikator' nie ma racji. Czasy kiedy Windowsa kupowało się
    np. z myszką, aby był legalny już mięły teraz kupujesz licencje i instalujesz
    sobie na kompie, po aktywacji tego Windowsa na innym komputerze już go nie
    zainstalujesz. Na stronie
    www.microsoft.com/poland/partner/oem/licencjonowanie.mspx jest takie pytanie:
    "Czy mogę dystrybuować nieotwarte opakowanie jednoskładnikowe do użytkownika
    końcowego?"
    odp:"Oprogramowanie w wersji OEM przeznaczone jest do preinstalacji na nowych
    komputerach przez producentów systemów. Na opakowaniu oprogramowania OEM
    widnieje napis informujący, że produkt ten przeznaczony jest wyłącznie dla firm
    produkujących lub montujących komputery PC i serwery. ... Wyjątkiem od tej
    reguły jest przypadek, gdy użytkownik końcowy samodzielnie montuje własny
    komputer PC. W takim wypadku użytkownik końcowy jest uznawany za producenta
    systemów w rozumieniu licencji producenta systemów OEM Microsoft."
    Czyli jeżeli masz składaka to ty jesteś producentem i możesz go sobie zainstalować.
  • Gość: Wazza IP: *.adsl.alicedsl.de 15.03.06, 21:37
    linux to dziadostwo, sprawdza sie tylko jako serwer
    ale nie do pracy.
    jak jako webdesigner mam pracowac na linuxie ?
    jak wystawiac rachunki? zaden profesjonalny program do prowadzenia firmy
    od lexware nie wspolpracuje z debianem czy innymi.
  • Gość: ja IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 15.03.06, 21:53
    > jak jako webdesigner mam pracowac na linuxie ?
    A w czym problem? Brak edytorow do php`a, xhtml czy javy? Moze brak przegladarek
    lub grafiki sie nie da obrobic?
  • Gość: G54 IP: *.acn.waw.pl 15.03.06, 22:01
    Webdesigner jak sama nazwa wskazuje nie zajmuje sie programowaniem w php, xhtml
    czy javie tylko grafika.
  • Gość: ja IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 15.03.06, 22:04
    > Webdesigner jak sama nazwa wskazuje nie zajmuje sie programowaniem w php, xhtml
    > czy javie tylko grafika.
    To dosyc waska definicja. W koncu pociecie szablonu, kod html/xhtml i zrobienie
    styli to tez robota webdesignera. I mozna to bez problemu zrobic w Linuksie.
  • kurtho 15.03.06, 22:28
    Gość portalu: ja napisał(a):
    >W koncu pociecie szablonu, kod html/xhtml i zrobienie
    styli to tez robota webdesignera.

    Nie bede komentowal, bo nie widze sensu w uswiadamianiu kogos od podstaw.

    > I mozna to bez problemu zrobic w Linuksie.

    Tak? a o ilu stronach myslales - 5, 20, zrobisz to w tych twoich edytorach
    takze z witryna o kilkuset stronach? Jest roznica miedzy zrobieniem sobie w
    czasie wolnym jakiejs kilkusronicowej prezentacji, a praca w tym zawodzie -
    uwierz!
  • Gość: ja IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 15.03.06, 22:36
    > Gość portalu: ja napisał(a):
    > >W koncu pociecie szablonu, kod html/xhtml i zrobienie
    > styli to tez robota webdesignera.
    >
    > Nie bede komentowal, bo nie widze sensu w uswiadamianiu kogos od podstaw.
    A szkoda, bo chetnie bym sie dowiedzial czym sie zajmuje webdesigner.

    > > I mozna to bez problemu zrobic w Linuksie.
    >
    > Tak? a o ilu stronach myslales - 5, 20, zrobisz to w tych twoich edytorach
    > takze z witryna o kilkuset stronach?
    A co takiego maja te twoje edytory, ze zrobienie tego pod Linuksem jest niemozliwe?

  • Gość: G54 IP: *.acn.waw.pl 17.03.06, 02:01
    > A szkoda, bo chetnie bym sie dowiedzial czym sie zajmuje webdesigner.

    Zacznij czytac uwaznie odpowiedzi - wtedy bedziesz wiedzial.
  • Gość: ktostam IP: *.px.pl 16.03.06, 21:56
    > Zeby byc legalnym przy audycie to na 4 rzeczy (nosnik, fvat, nalepka, karta)
    > musisz pokazac co najmniej dwie!

    nie 2 z 4, tylko 3 z 5.
    1. EULA, czyli umowa licencyjna uzytkownika koncowego <-najwazniejsza
    2. nosnik
    3. COA, czyli certyfikat autentycznosci, czyli w przypadku OEMow wlasnie naklejka
    4. faktura
    5. podrecznik

    no i ciekaw jestem, co co masz na mysli, piszac "karta"
  • Gość: ===_ROB_=== IP: *.chello.pl 16.03.06, 01:09
    Microsoft Windows XP Professional Edition, w tym Service Pack 2 - 10 szt.
    Microsoft Office Professional Edition 2003 - 10 szt.
    Microsoft Windows Server 2003 Standard Edition, w tym Service Pack 1 - 1 szt.
    Microsoft Windows Small Business Server 2003 Premium Edition, w tym Service
    Pack 1 - 1 szt.
    i inne programy za ok 2000 rocznie z aktualizacjami kwartalnymi - wyjdzie
    Windows Vista - zastąpi XP.
    Masz pytania: rob_o(wytnij-to)@interia.pl



  • m.gregor 16.03.06, 07:52
    I oczywiscie nie wiesz ze jest to licencja przeznaczona TYLKO dla firm bedacych
    partnerami Microsoftu, skladajacych komputery, sprzedajacych oprogramowanie albo
    firm produkujacych oprogramowanie...
    --
    "Jak wyspana to nieszczęśliwa,Jak szczęśliwa to niewyspana...
    To jest życie erotomanki,To jest życie erotomana..."
  • kell99 16.03.06, 04:16
    Nie wiedzialem, ze w kraju kazdy to znawca linuksa. Dam glowe, ze 3/4
    dyskutantow nie wie o czym pisze, ale za to ilu mamy fachowcow, znawcow
    kompatybilnosci i roznic miedzy oo i mso;) Oby tak dalej. Z takimi fachowcami
    bedziemy prawdziwa potega IT;)
    --
    Forum bez www?
    kelof.no-ip.org/forum.html
  • Gość: tpi0 IP: *.aster.pl 16.03.06, 07:44
    Witam, jest rozwiazanie, któr moze Panu pomóc ale potrzebuje więcej danych.
    Proszę o kontakt x-pert@x-pert.pl
  • Gość: mikrobi IP: *.bis.top.pl 16.03.06, 08:25
    jesli chodzi o legalnosci to sa firmy ktore sie tym zajmuja i mozna kupic licencje
    a jesli chodzi o linuxa to jest to system wzorowany na unixie wiec
    przedewszystkim do pracy w sieci, ma dobre zabezpieczenia, windowsa trzeba
    uzbroic w rozne programy zeby bylo ok
    zanim wyszedl sp2 to wlam na xp nie trwal dluzej niz minute dla osoby nie wprawionej
  • Gość: adri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 09:14
    A po co Ci ten microsyf??? Badz legalny zainstaluj opennoffice i linuxa. stabilne, bezpieczne, profesjonalne
  • Gość: Yacho IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 09:17
    Ludzie jak nie macie nic do powiedzenia to nie pierd....
    Odpowiadam jak zalegalizować XP
    Kupić w sklepie oprogramowanie z licencją do 10.2005 (jeszcze takie są)w wersji
    OEM np z myszką.(wtedy oprogramowanie przypisane jest do urządzenia - myszki)
    Najlepiej rozpoznać takie oprogramowanie po znaczku licencyjnym(naklejce z
    kluczem) - jest prostokątna .Instalujemy XP na kompie na którym do tej pory
    było lewe oprogramowanie i naklejamy naklejkę na tego kompa , po czym
    rejestrujemy oprogramowanie w Microsoft np . telefonicznie. (są inne sposoby
    podmiany klucza , ale nie będę się o nich rozpisywał)
    Oprogramowanie po 10.2005 w wersji OEM można kupić tylko z nowym komputerem.
    W tym przypadku naklejka jest w kształcie chmurki.

    Koszt 355 + cena myszki czyli ok 400 zł.
    Pozdrawiam

  • gray 16.03.06, 09:23
    Gość portalu: Yacho napisał(a):

    sywał)
    > Oprogramowanie po 10.2005 w wersji OEM można kupić tylko z nowym komputerem.
    > W tym przypadku naklejka jest w kształcie chmurki.

    bzdura. windows w wersji OEM można kupić bez niczego i zainstalować na
    komputerze przejmując tym samym obowiązki producenta zestawu komputerowego, o
    czym z resztą było tu pisane kilka razy.


    --
    nie powiem ci nic choć krzyk sam ciśnie się do ust
  • Gość: Yacho IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 09:39
    A sprawdzałeś to na infolini Microsoft?
    Bo ja sprawdzałem i lepiej zrobić tak jak pisałem przed chwilą.

    Nie zachęcaj ludzi do kupowania np. na aukcjach , bo w razie kontroli przejadą
    się trochę.
  • gray 16.03.06, 10:25
    Gość portalu: Yacho napisał(a):

    > A sprawdzałeś to na infolini Microsoft?

    czy ostatni kurs Microsoft Licencing Specialist można uznać za rzecz równie
    wiarygodną jak infolinia?

    > Bo ja sprawdzałem i lepiej zrobić tak jak pisałem przed chwilą.

    z jakich względów lepiej?

    > Nie zachęcaj ludzi do kupowania np. na aukcjach , bo w razie kontroli przejadą
    > się trochę.

    ja zachęcam? w którym miejscu?


    --
    nie powiem ci nic choć krzyk sam ciśnie się do ust
  • r0ger 16.03.06, 11:46
    Gość portalu: Yacho napisał(a):

    > A sprawdzałeś to na infolini Microsoft?
    > Bo ja sprawdzałem i lepiej zrobić tak jak pisałem przed chwilą.

    Nie masz racji. Właśnie w rozumieniu nowej licencji MS OEM za producenta sprzętu
    uznaje się również kogoś, kto samodzielnie instaluje system operacyjny na
    kupionym (bez systemu) komputerze. I właśnie zgodnie z nową licencją nie ma już
    konieczności zakupu systemu (i Office) tylko z nowym komputerem bądź jego elementem.

    --
    Marzenia Kota
  • Gość: ssssss IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 10:33
    a może ktoś by się zapytał autora wątku do czego będzie używał tych komputerów.
    jeżeli tylko do typowej pracy biurowej w stylu klepanie listów, zestawienia w
    arkuszach etc. to rzeczywiście po co kupować winXP+ MSOffice za kupe siana,
    skoro można zainstalować sobie najnowsze SuSE(nie żebym był jakimś super
    zwolennikiem, po prostu ta dystrybucja wydaje się najmniej problemowa podczas
    instalacji),które jest dostarczane z masą darmowego softu(1 DVD lub 5 CD) w tym
    najnowszym open officem. jeżeli natomiast chodzi o kompatybilność MSO i OO to
    może nie jest jakoś super perfekcyjnie, ale jakoś od ponad roku bez problemu
    korzystam z OO i mogę odczytywać pliki worda, excela, czy powerpointa... poza
    tym istnieje taki fajny format jak PDF - z poziomu OO można dokument bez
    problemu wyeksportować do niego i macie pewność, że nic się nie rozjedzie na
    żadnej maszynie(pokażcie mi możliwość eksportu do pdfa z MSO).
  • gray 16.03.06, 11:39
    Gość portalu: ssssss napisał(a):

    > pokażcie mi możliwość eksportu do pdfa z MSO

    CutePDF


    --
    nie powiem ci nic choć krzyk sam ciśnie się do ust
  • Gość: ssssss IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 11:51
    to jest osobny program w OO możesz to zrobić równie łatwo jak np. machnąć
    pogrubiebie. mała rzecz a cieszy:)
  • gray 16.03.06, 12:02

    CutePDF to to samo co siedzi w OO - GPLowy konwerter do GhostScripta i drukarka
    drukująca do pliku pdf. różnica taka że klikamy 'drukuj', wybieramy drukarkę i
    podajemy lokalizację docelową - proste.


    --
    nie powiem ci nic choć krzyk sam ciśnie się do ust
  • Gość: uu IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 16.03.06, 13:47
    do linuksa dobry jest komputer z przed 10 lat.Lepszego nie trzeba.
  • r0ger 16.03.06, 14:28
    A to, przepraszam, wada czy zaleta?
    --
    ---
    Marzenia Kota
  • tomek854 16.03.06, 15:57
    Zaleta. Jeżeli mam kompa sprzed 4 lat i najnowszy Debian na nim sobie chodzi i mam wszystko co potrzeba mi, a o uruchomieniu na nim Visty mogę zapomniec...

    --
    oryś _@/"
    ---
    J'ai ete touche par son tentacule de pates
  • Gość: ja IP: *.acn.waw.pl 16.03.06, 16:11
    a kochani linuksowcy-podpowiedzcie mi

    mam xp, ale nie do konca legalne
    chcialabym zainstalowac linuksa, ale moje oprogramowanie /architektoniczne/ nie
    pracuje pod linuksem

    da sie z tym cos zrobic???
  • gray 16.03.06, 16:31

    kup sobie legalne xp.

    bo rozumiem, że twoje oprogramowanie /architektoniczne/ już takie jest.


    --
    nie powiem ci nic choć krzyk sam ciśnie się do ust
  • tomek854 16.03.06, 16:52
    Możesz mieć oba systemy na raz - ja tak miałem przez dwa lata. Do pracy linuxa, do grania XP (oryginalne nawet)

    --
    oryś _@/"
    ---
    J'ai ete touche par son tentacule de pates
  • Gość: ja IP: *.acn.waw.pl 16.03.06, 17:12
    tak, moje oprogramownaie jest legalne
    zaplacilam ponad 20tys.. :((

    ale problem w tym, ze w linuksie nie da sie pracowac na nim /to do tomka/
  • Gość: werty IP: *.31.radom.pilicka.pl 16.03.06, 18:53
    a 4 stówek na system szkoda było - ROTFLMAOAPMP
  • tomek854 16.03.06, 21:36
    Dlatego jak chcesz miec linuxa a jednoczesnie chcesz pracowac na tym oprogramowaniu to sobie zainstaluj oba systemy i juz sie szarpnij na te 400 złotych na te windows. Podobno mozna to jakos emulowac w wine czy w wczyms, ale z moich doswiadczen wynika, ze to z dupy dziala, i trzeba sie popałować.

    --
    oryś _@/"
    ---
    J'ai ete touche par son tentacule de pates
  • Gość: CPU IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 17.03.06, 16:20
    Skoro wydałaś już ponad 20.000 zł. to dorzuć jeszcze 350zł (brutto) za XP Home
    OEM i po problemie.
  • magdalaena1977 17.03.06, 00:18
    Mam to samo.
    Doprowadza mnie do szału to przekonanie o uniwersalności Linuksa.
    Zrozumcie - są programy, które NIE PRACUJĄ POD LINUKSEM !
    I nie mają zamienników typu opersource.
    I dlatego byłam w stanie przestawić się na OO, ale na Windows musiałam wydać te
    500 zł, bo inaczej lex by mi nie chodził* :-(

    A tak BTW czy istnieje jakaś tańsza metoda na przejście z Windows Me na XP Home
    Edition (tj. tańsza niż kupienie nowego Windowsa ?)
    Czy jeśli mam XP OEM na Laptopie, to mogłabym dokupić coś na stacjonarny ?


    *A przynajmniej tak pisali na stronie Lexa i nie spotkałam nikogo, kto
    uruchomiłby go na Linuksie.
    --
    Magdalaena
  • tomek854 17.03.06, 01:15
    To prawda. Ale to też jest kwestia tego, że to jest błędne koło.

    Jeżeli LEX jest tylko pod Windowsa, to wszyscy będą kupowali windowsa, a skoto tak, to po co twórcy lexa mają robić go pod linuxa? I lex jest tylko pod windowsa.

    Piszcie, pytajcie do twórców "kiedy lex pod linuxa będzie?"

    Oczywiscie od razu sie nie zrobi, ale was e-mail kosztuje 20 sekund czasu, a kropla drąży skałę

    Pod linuxa są takie programy, na jakie było zapotrzebowanie. Informatycy sobie swoje narzędzia sami napiszą, prawnicy nie, więc powinni oczekiwać od firmy, że ona im dostarczy. Ale nie będzie popytu - nie będzie podaży.

    --
    oryś _@/"
    ---
    J'ai ete touche par son tentacule de pates
  • kell99 17.03.06, 01:22
    od tego jest vmware.. przynajmniej zyskuje sie na bezpieczenstwie. na vmware
    pojda te wszystkie biurowe pseudo-programy bez ktorych nikt nie moze widac zyc.
    zyskuje sie bezpieczenstwo, stabilnosc (bo to w koncu wirtualna maszyna). mozna
    zainstalowac na tym win98/2000 (mozna odkupic od kogos wersje za ulamek
    kosztow). vmware tez darmowe nie jest. ale mozna to potraktowac jako inwestycje
    w stabilnosc i bezpieczenstwo.

    moze i wiekszosc rzeczy ruszy z wine, ale konfiguracja wine jest lekko
    problematyczna, ale pewnie tez sie da.

    wg mnie inwestowanie w licencje xp to wywalanie kasy w bloto, ten system jest na
    wykonczeniu, a nie zazdroscze nikomu kto bedzie uzywac systemu do ktorego
    producent nie bedzie wypuszczac uaktualnien.

    --
    Forum bez www?
    kelof.no-ip.org/forum.html
  • r0ger 17.03.06, 16:21
    kell99 napisał:

    > wg mnie inwestowanie w licencje xp to wywalanie kasy w bloto, ten system jest n
    > a
    > wykonczeniu, a nie zazdroscze nikomu kto bedzie uzywac systemu do ktorego
    > producent nie bedzie wypuszczac uaktualnien.

    A to nastąpi kiedy? Za cztery, pięć, sześć lat? Ile razy w tym czasie wymienisz
    komputer, albo go zmodernizujesz dokładając np. kartę grafiki za przynajmniej
    równowartość windowsa? Nie pisz nieprawdy.

    ---
    Marzenia Kota
  • kell99 17.03.06, 16:29
    r0ger napisał(a):

    > A to nastąpi kiedy? Za cztery, pięć, sześć lat? Ile razy w tym czasie
    > wymienisz komputer, albo go zmodernizujesz dokładając np. kartę grafiki za
    > przynajmniej równowartość windowsa? Nie pisz nieprawdy.

    Support xp konczy sie w kilka miesiecy po wypuszczeniu visty, wiec na pewno
    nie bedzie to 4-5 lat tak jak napisales.
    Poza tym, mam modernizowac karte graficzna, bo programisci nie byli w stanie
    stworzyc wydajnego systemu? Ci co wiedzieli xgl w akcji przekonali sie, ze
    da sie wykonac duzo wiecej bajeranckich efektow na 1GHz p3/athlonie z jakas
    marna nvidia (gf2mx?). Nie pisz wiec nieprawdy, skoro nawet jestes zbyt
    leniwy by sie przekonac.

    --
    GWCzytnik 0.1.2 (2006.02.10)
  • r0ger 17.03.06, 16:43
    Nie jestem leniwy tylko zniechęcony - to po pierwsze. Po drugie - jakoś nie
    bardzo wierzę w te "kilka miesięcy po wypuszczeniu visty". A ten filmik
    widziałem, tylko co to ma wspólnego z modernizacją co jakiś czas komputera przez
    np. namiętnego gracza?

    --
    ---
    Marzenia Kota
  • Gość: kell99 IP: 5.6.2R1D* / *.accenture.com 17.03.06, 18:47
    > Nie jestem leniwy tylko zniechęcony - to po pierwsze.
    Haha, wiec lamer jestes skoro swoja opinie bazujesz na video zamiast sprobowac
    pouzywac przez kilka minut.

    > A ten filmik widziałem, tylko co to ma wspólnego z modernizacją
    > co jakiś czas komputera prze z np. namiętnego gracza?

    Tylko co ma powiedziec ktos kto nie jest namietnym graczem. Wydawac 500+ zl na
    nowa karte graficzna by miec przezroczyste i transformowalne okna? Akcelerowany
    pulpit to nie jest zadna nowosc.


  • Gość: werty IP: *.31.radom.pilicka.pl 18.03.06, 12:40
    Wsparcie podstawowe zakończy się dwa lata po wydaniu następnej wersji produktu." - tak stoi napisane na stronie Microsoft Support
    Lifecycle.
  • pc_maniac 10.04.06, 11:34
    po wypuszczeniu visty, wiec na pewno
    > nie bedzie to 4-5 lat tak jak napisales.

    Bzdury Waść piszesz.
    Support Windowsa 98 skończył się w 2003 roku, skąd niby wziąłeś te magiczne
    kilka miesięcy?

    I co daje Ci wygaśnięty support, jeśli oprogramowanie, które nabyłeś będzie
    działać prawidłowo?

    --
    Jednak mamy program ''Tanie państwo''!
  • magdalaena1977 19.03.06, 00:46
    tomek854 napisał:
    > Jeżeli LEX jest tylko pod Windowsa, to wszyscy będą kupowali windowsa, a skoro
    > tak, to po co twórcy lexa mają robić go pod linuxa? I lex jest tylko pod windowsa.
    > Piszcie, pytajcie do twórców "kiedy lex pod linuxa będzie?"
    IMHO jest to kwestia odbiorców - Lex jest tak drogi, że prawdopodobnie ilość
    indywidualnych (tj. kupujących prywatnie, a nie na firmę) kupujących jest
    minimalny. A firma, którą stać na Lexa za 10.000 zł rocznie, wyda i raz na kilka
    lat te 700 zł (?) na Windows XP Professional.
    W dodatku lex ( i inne programy) nie jest tak drogi (wyłącznie) z powodu
    chciwości producenta, ale także dlatego, że jest efektem ciągłej pracy zespołu
    ludzi, którzy bez przerwy dopisują punkt 3 do ustępu 5a art. 28' ... i
    sprawdzają czy nie był to artykuł 28b ust. 5`. Nie wystarczy lexa napisać,
    trzeba go jeszcze regularnie aktualizować.

    Z tego co wiem tamę dla pazerności wydawnictw typu Lex mógłby położyć tylko rząd
    wprowadzając własną oficjalna dostępną przez internet wersję Dzienników Ustaw.
    --
    Magdalaena
  • Gość: bambi7 IP: *.csk.pl 24.06.06, 14:39
    >Z tego co wiem tamę dla pazerności wydawnictw typu Lex mógłby położyć tylko
    >rząd wprowadzając własną oficjalna dostępną przez internet wersję Dzienników
    >Ustaw.

    a co, nie możesz znaleźć aktualnych tekstów Dz.U.?? jak szukasz
    jakiegoś "skrawka" artykułu, to nie widze problemu, bo nawet na stronie
    rządowej widziałem wypisane WSZYSTKIE teksty ustaw (Mon.Pol. + Dz.U.)......
  • m-33 16.03.06, 19:31
    Przejdż na Linuxa!Darmocha!!!!!
  • Gość: smutna_prawda IP: 217.6.80.* 17.03.06, 15:43
    > Przejdż na Linuxa!Darmocha!!!!!

    jeszcze taniej bedzie jak wywalisz kompy na smietnik, nie beda zuzywac pradu.

    a tak serio, bez windowsa nie da rady -> zeby zaoszczedzic w firmie chcielismy
    na niego przejs, okazalo sie za na kazdym z kilkudziesieciu komputerow bedzie
    jakis program ktory wymaga windowsa (i to kilka w wersji Pro a nie HomeE).

    Drugim krokiem byl Open Office. Zainstalowalismy go wszedzie jako tani
    zamiennik. I co sie okazalo, w kilka miesiecy musielismy kupis kilka wersji
    MSOffica, dla tych ktorzy rzeczywiscie pracowali z dokumentami, bo:
    dokumenty sa dobrze konwertowane przez OO tylko wtedy gdy to jest czysty text.
    Jesli sa tam tabele, rozne style a do tego dojdzie troche wiekszy arkusz
    excella to mozesz zapomniec.
    a najlepsze jest to, ze jako student bylem wielkim zwolennikiem darmowego
    oprogramowania bez granic i tez pisalem farmazony w stylu "zainstaluj linuxa".
    zycie i praca w firmie mnie wyleczylo
  • tymon99 18.03.06, 00:29
    jest darmowy na 180 dni.. i jest to najlepszy produkt w historii Microsoftu..
    wciąż nie tak dobry, żebym np. ja go używał, ale naprawdę niezły. gdy minie 180
    dni, rejestrujesz na żonę, potem na dziecko, potem na kogoś z pracowników itd.
    w ten sposób możesz ciągnąć kilka lat, aż do czasu, gdy windows ostatecznie
    wypadnie z rynku :)
  • kell99 18.03.06, 04:46
    tzn jest dobry bo darmowy?;)
    --
    Forum bez www?
    kelof.no-ip.org/forum.html
  • pc_maniac 10.04.06, 11:27
    OK.
    Może pobawimy się w zwalczanie mitów najpierw:

    Linux darmowy? Owszem, jednak dla firm, pakiety dystrybucyjne typu RedHat, jak
    również pozostałe, są niestety płatne.
    Więc o ile możecie je używać w domciu, to w firmie już musicie zakupić legalny
    pakiet. Więc gdzie tutaj macie wyższość Linuxa nad Windowsem?!

    W przypadku wykorzystywania komputera do pracy w firmie, na pewno będziecie
    potrzebować jakiegoś pakietu biurowego typu Office.
    I tu znó napotykamy an przeszkodę - o ile OpenOffice dla użytkownika
    indywidualnego jest bezpłatny, to już dla podmiotu prawnego należy na
    OpenOffice wykupić licencję.
    Więc znów nasuwa się pytanie na cholerę mi instalować Linuxa, jeśli i on sam i
    oprogramowanie pod niego i tak będę musiał zakupić?!

    Ostatnie - Linux, choć jest idealnym systemem do pracy na serwerze (obciążenie
    komputera w zaledwie 10% tego jak obciąża go jakikolwiek Windows od Win98 w
    zwyż), to w przypadku końcówek jest niestety do bani, gdyż ma się niewielki
    wybór wśród oprogramowania (większość i tak dla firm jest płatna), a wsparcie
    techniczne prawie żadne.

    Teraz ostatnia sprawa, jak zalegalizować oprogramowanie MS. Od początku tego
    roku są w sprzedaży pakiety tzw. PK, które ceną nie odbiegają od uaktualnień
    tych produktów.
    Innej możliwości niestety nie ma. Gdyż nawet jeślibyś kupił komputer z legalnym
    oprogramowaniem i miał na to oprogramowanie faktury, to faktury te są
    wystawione na KONKRETNEGO kupującego, a jeśli nie jest on dystrybutorem tegoż
    oprogramowania, to nie może zbyć praw do niego osobom trzecim ani instytucjom.

    Także każdda sprzedaż komputera z oprogramowaniem MS powoduje calkowite
    wygaśnięcie praw do oprogramowania.
    --
    Jednak mamy program ''Tanie państwo''!
  • pc_maniac 10.04.06, 11:30
    Zapomniałem dodać, że jestem pracownikiem jednego z najstarszych sklepów
    komputerowych w Łodzi, więc moje informacje są wiarygodne, co można
    zweryfikować na stronach internetowych OpenOffice, RedHata, czy jakiegokolwiek
    innego producenta pakietów Linux, oraz Microsoftu.
  • kell99 10.04.06, 15:08
    pc_maniac napisał(a):

    > Zapomniałem dodać, że jestem pracownikiem jednego z najstarszych sklepów
    > komputerowych w Łodzi, więc moje informacje są wiarygodne, co można
    > zweryfikować na stronach internetowych OpenOffice, RedHata, czy
    > jakiegokolwiek innego producenta pakietów Linux, oraz Microsoftu.

    Twoja wypowiedz mozna podsumowac tak: "cos tam slyszalem, ktos mi cos
    powiedzial, ale tak na prawde to jestem pseudo fachowcem wiec musze sie
    swoimi blednymi przemysleniami podzielic z calym swietem".

    Oprogramowanie "do uzytku domowego" to moj drogi sie nazywa najczesciej
    share/freeware, a takim nie jest ani linuks ani zdecydowana wiekszosc jego
    aplikacji. Jezeli ktos ci powiedzial, ze za linuksa uzywanego w firmie
    trzeba placic, to sie zastanawiam z jakiego drzewa sie urwales..

    No pokaz te swoje linki. Czy wszystkie one pochodza z "get the facts?" ;)

    --
    GWCzytnik 0.1.2 (2006.02.10)
  • pc_maniac 19.04.06, 18:00
    System operacyjny Linux jako taki jest faktycznie bezpłatny.
    Jednak jedynie w postaci podstawowej.
    Wątpię jednak by ktokolwiek pokusił się instalować w pracy Linuxa wizualnie
    przypominającego DOS, a dokładnie taka wersja nie jest objęta prawem autorskim.
    Jeśli jednak ktokolwiek pragnąłby posiadać okienkową wersję Linuxa, to niestety
    piszesz Waść bzdury, ponieważ do tego należy posiadać GUI (czyli standardowe
    środowisko graficzne). I tu zaczynają się schody. Ponieważ choćby RedHat
    oferuje GUI bezpłatnie jedynie dla użytkowników indywidualnych
    (proszę oto link do sklepu oferującego choćby RedHata:
    www.redhat.com.pl/sklep/ )
    Jeśli uważasz, że masz rację, to zaskarż ich (na pewno wygrasz :o)

    Przeczytaj sobie licencję GNU na Linuxa i jeśli ją zrozumiesz, niestety
    przyznasz mi rację.
  • pc_maniac 19.04.06, 18:02
    A jeśli nie zrozumiałeś, to podpowiem licencja GNU obejmuje system operacyjny,
    nie zaś środowisko graficzne tegoż systemu, do którego niestety licencje
    posiadają producenci tych środowisk.

    To tak jakbyś chciał zainstalować jadro Windowsa (choć w tym przypadku na jądro
    Windowsa MS także ma licencję), a nie miałbyś prawa zainstalować darmowo
    okienek Windowsa czyli właśnie GUI.
  • Gość: oko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 08:08
    ile ostaecznie ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka